Dodaj do ulubionych

knajpki w Parku Skaryszewskim

IP: *.stacje.agora.pl 17.06.04, 20:06
Naliczyłem cztery ale żadnej jeszcze nie próbowałem. Jedną widać Al.
Waszyngtona między Rondem a Międzynarodową. Jest Misianka niebywale przyjazna
ponoć dla klientów z gawiedzią i jakaś grillownia nad jeziorkiem. I w
pawilonach ogrodników niedaleko rosarium restauracja Dedek (chyba?)z
przeszkloną „werandą” w szczycie budynku. Zrecenzujecie ktorąś?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • niech Re: knajpki w Parku Skaryszewskim 17.06.04, 23:54
      Ta pierwsza przynalezy do kortow. Haj-lajf - wlasciciel to syn bylego wysoko
      postawionego urzednika miejskiego (prezydenta?) - jakas towarzyska sciema.
      Grillownia - koszmar. Speluna ze srednimi cenami. Nie jedzcie, nie pijcie -
      idzcie na spacer. Dedek - nowy wynalazek. Dwie knajpy plus hotel. Sam jestem
      ciekaw. Pola - wybierz sie tam i napisz.
      • Gość: Mat Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: 5.5R* / *.nokia.com 18.06.04, 01:21
        Taaa, tą przy kortach kiedyś niechcący odwiedziłem, licząc że się po prostu
        czegoś napiję - i szybko się wycofywałem: nienawidzę snobistycznego zadęcia a
        to głównie było tam widać. No chyba że ktoś chce zaznac hajlajfu i pooglądać
        znane gęby tzw. gwiazd - to wtedy ok. Grillownia nad jeziorem - trzymać się z
        daleka, niesamowita mordownia. Same dresiarstwo, przeważnie nietrzeźwe.
        Pozostałych nie kojarzę.
      • echo66 Re: knajpki w Parku Skaryszewskim 18.06.04, 03:05
        Parę informacji od wieloletniego bywalca Skaryszaka.

        > Ta pierwsza przynalezy do kortow. Haj-lajf - wlasciciel to syn bylego wysoko
        > postawionego urzednika miejskiego (prezydenta?) - jakas towarzyska sciema.

        Nazywa się Figaro, prowadzi ajent, nie właściciel. Dobra kuchnia, bez szaleństw
        cenowych. Jednakowo obsługują bogatych tenisistów i przypadkowych
        spacerowiczów, chociaż wystrój kojarzy się z krawaciarstwem.
        Dawniej obiekt AWF-AZS, na początku lat '90 wykupiony w atmosferze skandalu
        przez F.Wyganowskiego (syna ówczesnego prezydenta Wawy), z przeznaczeniem na
        ekskluzywny klub sportowy. Coś jednak nie wyszło,obecny właściciel bliżej
        nieznany.
        Dla klasy średniej

        > Grillownia - koszmar. Speluna ze srednimi cenami. Nie jedzcie, nie pijcie -
        > idzcie na spacer.
        De gustibus.. nie każdy lubi grilla, fakt. W weekendy dobra muzyka live. Dresy
        spokojne z uwagi na solidną ochronę.Zresztą nie jest ich wiecej niż gdzie
        indziej na Pradze. W zimie przytulnie-kominek , grzane piwo i wino.Lokal często
        wykorzystywany na prywatne imprezy, integratki firmowe.
        Dla luzaków oraz młodzieży.

        Obok, na przystani jest kolejny barek. Poza pieczonym prosiakim serwują gofry,
        desery, itp.
        Dla zmęczonych amatorów łódek i rowerów wodnych.

        Dedek - nowy wynalazek. Dwie knajpy plus hotel. Sam jestem
        > ciekaw.
        Brak danych

        Jeszcze Misianka - pomiedzy Saską a Rondem Waszyngtona
        Dawniej O.K. jednak od prawie 2 lat właścicielce odbiło z cenami.Ciasta dobre
        ale porównując wielkość porcji z ceną ,wychodzi jak w hotelu Marriott. Na
        domiar złego kawa z tandetnego ekspresu na "pastylki" kosztuje tyle co
        najwyższej jakości kawusia w Pożegnaniu z Afryką i raptem 3 złote taniej niż w
        kawiarni hotelu Bristol. W tygodniu siedlisko dobrze wydanych za mąż,
        przeważnie niepracujących pań z bezstresowo wychowywanymi dziećmi. Miejsce na
        siłę kreowane jako oaza dla dawnej, bogatej Saskiej Kępy.Jedyny plus to
        możliwość wprowadzenia psa.W weekendy tłok ( mają lody).
        Dla tych, którzy czują się lepsi.

        z szaconkiem

      • Gość: Oozie Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.handelsbanken.se 18.06.04, 11:43
        niech napisała:
        >Dedek - nowy wynalazek. Dwie knajpy plus hotel.

        Ja byłem w tej niby oberży.
        Wystrój to takie wycudowane "Chłopskie Jadło" - ni to kurpie, ni to chata
        mazurskiego rybaka, pomieszanie z poplątaniem.

        Jedna marka piwa.
        Małe porcje zupy (lepiej mówic zupki).
        Sama zupka ledwo ciepła (rosół na zimno czy jak???)
        Kotlet odgrzewany i należący do kategorii "drugiej świeżości" - panierka
        odpadała już.
        Golonka podobna dobra.
        Wino domowe drogie.
        Cały czas muzyka w stylu Orkiestry z Chmielnej która pasowałaby do Szemranej
        ale nie do niby ludowej chaty.
        Drogo.
        Kelner zapomniał o jednych dodatkach.
        Nie polecam.


        To już lepiej iść na kiełbachę pod Pstrąga...
      • pol-a wrażenia karczemne 26.07.04, 17:54
        Jadłem w Karczmie u Dedka. Ma rację OOzie, że jest to rustykalny lamus. Zakład
        zajmuje odrestaurowany budynek gospodarczy dawnych ogrodników Skaryszaka. W
        wnętrzu piec, drewniane ławy, na podłodze chodniki-pasiaki, mnóstwo
        oryginalnych sprzętów z wiejskich chałup i atrap. Nawet w toalecie. Można też
        skorzytać z przykarczmowego ogródka na brukowanym podwórku. W karcie kuchnia
        polska (raczej wiejska), trochę ryb słodkowodnych i sporo polskich alkoholi.
        Drogo. Ceny lewobrzeżne. 150 ml miodu trójniaka za 18 zł to przegięcie. Pierogi
        zm mięsem z przypieczoną skórką (a - bodaj - 12 zł) smaczne. Sum zapiekany w
        pomidorach i ogórkach (24 zł), delikatny i nietłusty,z kaszą gryczaną ożenioną
        z duszonymi pieczarkami - godny uwagi i waszych podniebień. Zamówienia zbierał
        mało rozgarnięty kelner ale potrawy przynosiła cud dziewczyna w stroju ludowym.
        Jak zręcznie stukała trzewikami po kocich łbach. Do obiadu puszczali z taśmy
        oberki. W sumie wydało mi się to całkiem sympatyczne miejsce. Cierpiał
        natomiast portfel.
    • moniuszko1 Re: knajpki w Parku Skaryszewskim 18.06.04, 13:41
      Co do Misianki-zgadzam się z przedmówcą (zwłaszcza trafna uwaga o cenach).
      W "grillowni" bywałam, jedzenie: głównie niewyszukane zakąski do piwa. Lubię
      tam chodzić ze względu na samo miejsce-moim zdaniem magiczne(ten niesamowity
      widok na jeziorko, jaki się stamtąd rozpościera).
      • Gość: Lech Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 15:20
        Polecam kawiarnkę w budynku klubowym DRUKARZA. Po schodkach i zaraz na
        prawo ... .
        • Gość: pola Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.stacje.agora.pl 18.06.04, 15:46
          Dedek ma stronę w sieci i reklamuje, że daje jeść po polsku i francusku. Drugi
          lokal mają przy Dźwigowej.
          www.dedek.pl/DedekParkHotel/polski/
          Intryguje mnie ta przeszklona „weranda”, z której widać jeziorko i fabrykę
          Wedla. Ktoś korzystał może z tej części zakładu? Zauważyłem, że w okolicy
          chętnie fotografują się nowożeńcy w okolicznościowych rynsztunkach. Widziałem
          nawet parę, która przybyła na miejsce przedwojennym wehikułem. Bo w Dedku chyba
          często urządzają wesela?
          Lechu, czy kawiarenka w budynku Drukarza ma futbolowo-klubowy charakter? Co tam
          można zjeść-wypić?
          • Gość: Oozie Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.handelsbanken.se 18.06.04, 16:29
            Gość portalu: pola napisał(a):
            > Intryguje mnie ta przeszklona „weranda”, z której widać jeziorko i
            > fabrykę

            Tam jest tylko kawiarnia. Podają co najwyżej śniadania. Oprócz tego drinki,
            piwo, kawa, herbata.
            Klasyka ale z widokiem.
          • Gość: autochton Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:59
            > Intryguje mnie ta przeszklona „weranda”, z której widać jeziorko i
            > fabrykę Wedla. Ktoś korzystał może z tej części zakładu?

            A jakże korzystałem wielokrotnie, wykorzystując jako postój w rowerowych
            wypadach. Do tego celu nadaje się znakomicie - można do ogródka wtarabanić
            rowery. Dresów nigdy nie widziałem - być może zniechęcają zainstalowane kamery.
            Sympatycznie.
    • Gość: kiwi Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.chello.pl 19.06.04, 10:35
      Dobrze znam Figaro /przy kortach/. Można sympatycznie sobie posiedzieć, ale
      zimą jest zimno i wilgotnawo. Za to latem czy wiosną - bardzo miło. Ale
      najlepsza w Figaro jest salka na pięterku, z kominkiem i jednym wielkim
      okrągłym stołem. Kilka lat temu urządzalismy tam jakieś rodzinne uroczystości,
      i nie tylko rodzinne. Wnętrze idealne do takich celów: posiedzieć, pogadać,
      napatrzyc sie na siebie, zrobić mnóstwo zdjęć na których w tej salce jest
      zawsze, z każdego kąta, bardzo ładne tło. Może to głupie, ale mnie strasznie
      denerwuje, jak w tle zdjęć z imprez widać a to dyndajace kable, a to plamę na
      ścianie czy obleśne zasłony.
      • Gość: pola Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 17:24
        W Figaro zobaczyć, usłyszeć i dotknąć można Marka Bieńczyka, jeszcze przez
        krótko grochowiaka, który, oprócz tego, że produkuje powieści, tłumaczy z
        francuskiego na nasze i degustuje wina grywa też chętnie w tenisa na pobliskich
        kortach. A parkowe alejki wydeptuje wraz z małżonką.
        A gdzie w Skaryszaku (lub: czy w ogóle?) podają dobrą kawę?
        • Gość: smiech na sali Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 14:07
          A to sie ubawilam. A któż to ten Bieńczyk jest? Cha cha cha
    • Gość: john Re: knajpki w Parku Skaryszewskim IP: *.crowley.pl 04.08.04, 15:07
      mieszkałem blisko, w misiance jest ok, tylko trochę brudno, ale to były szalet,
      więc można wybaczyć, w dedku b. miła obsługa, jedzenie też w miarę, choć może z
      dnia poprzedniego, ale warto zajrzeć
    • sastrading Re: knajpki w Parku Skaryszewskim 10.08.04, 16:24
      nie zgadzam sie z przedmowca. tzw. grillownia to nie zadna spelunka a Bar Pod
      Pstragiem gdzie nie tylko ze mozna zjesc pyszna karkowke z grilla i napic piwka
      ale tez nacieszyc oczy widokiem na jezioro.... polecam!
    • 3mama Re: knajpki w Parku Skaryszewskim 04.09.04, 03:21
      misianka ma dobrą kawę mrożoną ale kwaśną obsługę
      Pod pstrągiem bywam tylko za dnia i jest oki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka