Dodaj do ulubionych

Gdzie się podziała "Felicita"?

23.05.06, 18:37
Tylko tutaj można było zjeść pizzę Polonez z parówką i oregano : ) Jedyna
grochowska pizzeria „Felicita” we wczesnych latach 90-tych przyciągała tłumy.
Co z tego, że droga – wygrywała konkurencję nawet ze śródmiejskim „Giovannim”
i „Bambolą”. Okolice Wiatraka w czasach transformacji to była prawdziwa mała
Italia : ) Sklep „Exclusiv” oferował grochowskim elegantkom srebrne szpilki
i koronkowe body. Budki pod Uniwersamem handlowały włoskimi obciskającymi
bluzeczkami w paski za marne 150-200 tys. zł. Można tu też było nabyć
najtańsze w całej stolicy włoskie rajstopy (jedyne 25 tys. zł).
A gdzie dokładnie mieściła się „Felicita”? Co było w menu, oprócz pizzy
z parówką? Kto był właścicielem? Dlaczego zniknęła z gastronomicznej mapy
Grochowa?
Obserwuj wątek
    • 444a Re: Gdzie się podziała "Felicita"? 23.05.06, 20:46
      Nie bardzo wiem, o którą pizzerię ci chodzi. Jak znam zycie, to jeśli przynosiła
      dochód, to przyczepili się do niej jacyś lokalni mafiosi i właściciel zamknął
      interes. Tak było np. z pewnym sklepem niedaleko mnie, któy po dwóch
      podpaleniach i "nieznanych sprawcach" przestał świadczyć swoje usługi.
    • e-mka Re: Gdzie się podziała "Felicita"? 23.05.06, 20:55
      "Felicitę" znam tylko z opowiadań. Znajdowała się gdzieś w okolicach Wiatraka.
      Była pierwszą pizzerią na Grochowie! A pierwszej pizzy w życiu nie zapomina się
      łatwo : ) Ja hot-dogi faszerowane w czasach PRL-u pieczarkami pamiętam do
      dziś : )"Felicita" działała na pewno jeszcze w 1994 roku... czy ktoś pamięta???
      • monikaps Re: Gdzie się podziała "Felicita"? 23.05.06, 21:26
        Ja pamiętam pierwsze hot-dogi: pani wyciągała parówkę z podgrzewanego słoja, zanurzała w musztardzie i wkładała do wygrzanej bułki, jednej z czekających na szpikulcach wokół słoja :) To były hot-dogi.... Ostatnio jadłam hot-doga z Jeff's - pfuj :((
        Pierwsze hot-dogi i frytki kupowałam w barku na rogu Waszyngtona i Siennickiej. Dziś jest tam sklep z firankami.
        Ale Felicity nie pamiętam....
        • e-mka Re: Gdzie się podziała "Felicita"? 23.05.06, 21:30
          OO! Monikops, fajne wspomnienie : )) Czy barek nazywał się jakoś? Co tam można
          było jeszcze kupić?
          "Felicity" na pewno nie wymyśliłam. Nawet prasa o niej wzmiankowała.
          Że pierwsza na Grochowie i taka włoska : )
          • monikaps Re: Gdzie się podziała "Felicita"? 23.05.06, 22:05
            Przypomniałam sobie, że we wczesnych latach 90-tych była pizzeria na Grochowskiej róg Kaleńskiej, ale nie pamiętam, jak się nazywała. Pamiętam natomiast, że pizza była tam bardzo dobra (chociaż to tylko moje zdanie, a nie jestam smakoszem - może Makłowicz byłby innego zdania :). Rodzaje pizzy raczej klasyczne, z parówką sobie nie przypominam. Potem było tam biuro podróży, zakład pogrzebowy, szkoła językowa. Nie pamiętam, co jest teraz...
            A jak się nazywał barek na Siennickiej niestety nie przypominam sobie. Zdaje się, można było tam jeszcze kupić pizzę, taką z mrożonki.
            Pamiętam jeszcze kawiarenkę Mulatka, na Grochowskiej blisko Międzyborskiej, naprzeciwko parku. Tata zabierał mnie tam na coca-colę w połowie lat 70-tych, po odebraniu mnie z przedszkola :) Ostatnio w tym miejscu był sklep z art. piśmiennymi i zabawkami.
            Pozdrawiam
            • e-mka Felicita vs. Mulatka 23.05.06, 22:14
              Mulatka to dojrzały PRL, a Felicita raczej raczkujący kapitalizm : )
              Okres zachłyśnięcia się Zachodem (stąd sklep, o pardon - shop! Exclusiv).
              To, co wówczas rozgrzewało wyobraźnię konsumencką do czerwoności, dziś
              jest zdecydowanie passe. Pizza to był szczyt smaku : )


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka