Dodaj do ulubionych

Mieszkania Councilowskie... wszystko co wiemy :)

17.06.05, 00:29
Tak sobie pomyslalam, ze moglybysmy zebrac w calosc, to co wiemy na temat
mieszkan counsilowskich.
Na forum co jakis czas pojawiaja sie pytania (ja sama takie zadaje).
Dostalam tez sporo pytan na priva o to jak zaczac i gdzie.
Dlatego postanowilam napisac tez na forum POLKI W ANGLII, to co ja wiem.
Niech bedzie pomocne wszystkim.
Zwlaszcza tym co przybywaja do UK i nie maja odwagi publicznie pytac:)


Przy okazji dziekuje z calego serca tym Mamo, ktore mi pomogly:)
Obserwuj wątek
    • wielorybek jak zaczac... 17.06.05, 00:30
      Jak zaczac...

      1. Trzeba zorientowac sie, gdzie w danym miescie czy miejscowosci znajduje sie
      Housing Options Centre i tam pobrac Hounsing Application Form
      Tu gdzie my mieszkamy jest to w tym samym budynku, gdzie placi sie tax council.
      Razem z drukiem dostaje sie instrukcje wyjasniajaca jak wypelnic poszczegolne
      czesci.

      2. Wypelnic application, dolaczyc potwierdzenie z agencji badz od landlorda, ze
      zmaieszkuje sie pod wsakzanym adresem.
      Tych potwierdzen moze byc wiecej potrzebnych. Wszystko zalezy od tego czy
      mieszkacie sami czy nie.
      Potrzebne sa tez inne potwierdzenia np. poprzednich adresow pod ktorymi
      mieszkalo sie w UK.
      Wszystko jednak jest ladnie wyjasnione i zaznaczone.

      3. Wypelnione application mozna wyslac pod wskazany adres albo zaniesc osobiscie.
      Ja polecam skladanie osobiscie, bo urzednik sprawdza przy Tobie cala application
      i mozna naniesc ewentulane poprawki. A to zaoszczedza zainteresowanym sopro
      czasu. Minusem jest to, ze czasami dugo sie czeka.

      4. Po zlozeniu application trzeba czekac na decyzje. Ponoc do 21 dni komisja do
      spraw osob nie bedacych obywatelami UK ma podjac decyzje.
      W miedzy czasie moze przyjsc list z wyszczegolnieniem co trzeba jeszcze
      dostarczyc. Ewentulanie zadzwonia...

      My doszismy do tego wlasnie etapu.
      Po zlozeniu papierow dostalismy po tygodniu list. Donieslismy to co potrzeba.
      Mialo byc ok.
      Po kolejnym tygodniu zadzwonila pani, abysmy tym razem przyniesli jeszcze raz
      moj paszport.

      No i dalej czekamy...
      • violus22 Re: jak zaczac... 17.06.05, 01:00
        hmmmm... a tutaj gdzie mieszkam jest zupelnie innaczej poza pierwszym punktem:)
        chociaz tez do konca nie wiem czy to sie nazywa Housing Options Centre, raczej
        nie. poprostu trzeba sie zorientowac gdzie mozna w danym miescie starac sie o
        mieszkania komunalne.

        nie pamietam, bo nawet do konca nie wiem jak to bylo u nas na poczatku bo mnie
        tu jeszcze nie bylo jak maz zaczal sie starac ale kilka dni temu bylam tam z
        kolezanka ktora poprosila nas o pomoc w tej sprawie i wygladalo to tak:
        poszla tam oczywiscie z cala sterta papierkow,ktore tu w uk juz nazbierala
        czyli potwierdzenie adresu, list od pracodawcy, dokument z home office i
        oczywiscie paszport a takze ostatnie payslepy. pani to wszystko skserowala,
        wstukala jej dane w komputer po czym dostala login i haslo do systemu w ktorym
        moze zapisywac sie na te domy i czekac w kolejce. komputery sa w tym 'urzedzie'
        lub tez bezposrednio z domu moze 'licytowac' domy czy tez z innego miejsca w
        ktorym ma dostep do internetu. trwalo to jakies pol godzinki i juz - jest w
        systemie, licytuje, czeka. po kilku dniach dorejestrowala do siebie swoja mame
        i teraz czeka na chlopaka i jego tez dorejestruje 'do siebie'. czyli wszyscy
        troje staraja sie o jeden dom. ma to znaczenie takie ze jedna osoba moze sie
        starac o 1 bedroomowy dom, dwie o 2 itd.
        druga sprawa to priorytet. mozna sie o niego starac, wtedy trzeba zadzwonic i
        umowic sie na spotkanie z jakims ekspertem i wtedy on oceni czy dostaniemy
        priorytet i bedziemy w kolejce wyzej przed tymi ktorzy go nie maja. dostaje sie
        go wtedy gdy mieszka sie w naprawde ciezkich warunkach np. 4 osoby w jednej
        sypialni, albo gdy wlasciciel wyrzuci nas z domu (to o ile wiem musi sie otrzec
        o sad).
        tak wyglada procedura tutaj. ile sie czeka - to zalezy. my dostalismy
        mieszkanie w ciagu chyba 3 czy 4 miesiecy, ale nie skorzystalismy z niego.
        nawet go nie widzielismy i to byl moment gdy przeprowadzilismy sie do nowego
        fajnego mieszkanka i urodzil sie nasz synek wiec nie w glowie byly nam
        przeprowadzki. oczywiscie jak przyznali nam to mieszkanie to przyszla jakas
        komisja w postaci kobiety chyba z corka:) a w kazdym razie z jakas bardzo
        mlodziutka dziewczyna zobaczyc jak mieszkamy (juz do nowego mieszkania), ale od
        razu powiedzielismy ze zrezygnowalismy z tamtego. pani powiedziala ze nie ma
        problemu ze w systemie nadal jestesmy i ze nadal mozemy ubiegac sie o
        mieszkania.

        minelo juz kilka miesiecy, konczy sie nam umowa najmu, ale chyba juz nie
        bedziemy sie starac o mieszkanie komunalne. bo po 1. zazwyczaj te mieszkania sa
        w takich dzielnicach, ze naprawde nie chcialabym zeby moje dziecko tam
        dorastalo, po 2. dostajemy kota w worku, nie widzac mieszkania, czasm tylko z
        zewnatrz na zdjeciu, wiec to tez ryzyko bo moze choc nie musi nadawac sie do
        remontu:/ po 3. oplaty naprawde malo sie roznia od mieszkania wynajmowanego i
        wreszcie po 5. po co brac kota w worku jak mozna kupic wlasne na kredyt i
        wybrac sobie co sie chce?:) a koszty - takie same. no ogolna cena kupna
        mieszkania komunalnego oczywiscie znacznie sie rozni od niekomunalnego, ale kto
        wie ile trzeba bedzie wlozyc w te mieszkanie przed zamieszkaniem w nim?:)
    • effata lokalizacja 17.06.05, 01:45
      Dreczylo mnie pytanie, czy moge sobie tak po prostu zlozyc podanie o mieszkanie
      councilowskie, gdzie chce. I oto, co sie dowiedzialam:

      Ja na razie niesmialo wypytywalam sie w miasteczku, gdzie chcielibysmy sie
      przeprowadzic i powiedzieli mi, ze mam raczej marne szanse na dostanie
      mieszkania councilowskiego wlasnie tam, bo ... musze miec "strong local
      connection with the place concerned".

      Podejrzewam, ze kazdy council ma rozne regulacje, ale tam gdzie sie
      dowiadywalam (Horsham, West Sussex) maja (podobno) wielki niedobor mieszkan
      komunalnych, wiec aby dostac tam mieszkanie trzeba spelniac ponizsze warunki:

      - byc bezdomnym,
      - mieszkac w beznadziejnych warunkach (skrot myslowy)
      - medyczne wskazania do przeprowadzki w dany rejon
      - jesli koszty mieszkania pozeraja prawie wszystko co zarabiasz
      - inne

      ALE:
      trzeba wlasnie miec jakies silne zwiazki z danym regionem jak:
      - poprzednio lub obecnie zamieszkuje sie na terenie councilu (przez pewien
      czas, w ulotce nie sprecyzowany)
      - potrzeba powrotu "na stare smieci" ze wzgledu np. na opieke nad starszymi
      rodzicami
      - zatrudnienie na terenie danego councilu ale tylko "in a manner which provides
      services which are important or relevant TO THE LOCAL COUNCIL.
      • stafylokokus Re: lokalizacja - no wlasnie west sussex 17.06.05, 10:45
        No wlasnie, ten West Sussex nieszczesny - moje East GRinstead to tez West
        Sussex i wlasnie czytalam wczoraj ulotki z biblioteki o mieszkaniach
        consuilowskich, w ktorych to ulotkach autor co chwile napomyka jak tu ciezko z
        mieszkaniami w tym regionie. (To jest wlasnie moje szczescie - najgorszy region
        Anglii mi sie musial trafic) Ale i tak sie wybieram do Citizens Advice Bureau
        zapytac czy nie moglabym sie starac o takie mieszkanie, tylko dreczy mnie
        watpliwosc czy moge juz teraz, czy dopiero jak bede miec tu rok przepracowany.
        • kasia799 Re: lokalizacja - no wlasnie west sussex 17.06.05, 12:05
          Dziewczyny, najwiekszy niedobor mieszkan jest w Londynie!!!
          A w tych ulotkach tak pisza, zeby zniechecic ewentualnych zainteresowanych.

          Effata a pytalas w swoim council o opcje "przesiedlencza"??
          U mnie namawiaja na przeprowadzke na polnoc Anglii i poludnie Walii

          A tak w ogole jak ma sie zlozone podanie w jednym councilu i potem przeprowadza
          to trzeba zlozyc podanie w nowym councilu i (to sa tylko moje przypuszczenia)
          ale moga Wam zaliczyc czas czekania w poprzednim
          W podaniach jest zawsze pytanie, czy jestescie na liscie oczekujacych w innym
          councilu. (To tylko tak na moj "chlopski" rozum)
        • wielorybek Re: lokalizacja - no wlasnie west sussex 18.06.05, 02:51
          Nie wiem jak u Was, ale u nas nie ma takiego wymogu jak przepracowany rok.

          Mysle, ze warto sprobowac.
          • violus22 Re: lokalizacja - no wlasnie west sussex 18.06.05, 08:28
            Nie trzeba miec przepracowanego roku zeby sie starac o mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka