Dodaj do ulubionych

a propos kochankow

08.07.05, 22:54
Tak a propos kochankow, o ktorych nabaknelam w tej rozmowie
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=25418592
czy kiedys jako niezamezne/niezwiazane w stalych zwiazkach (nie pytam o
terazniejszosc, chyba ze mozecie bez obaw ;) ) spisywalyscie informacje w
malych czarnych ksiazeczkach? Tutaj rozmowe mozna rozszezyc, ale na poczatek
tak zeby bylo bezpieczniej...
Obserwuj wątek
    • and_rzej Nic tak nie plami Kobiety jak atrament 09.07.05, 06:34
      Kto to powiedzial ? Tak, to nie ja. Po c pisac. Zyc chwila. Czekac na rozwoj
      sytuacji.
    • violus22 Re: a propos kochankow 09.07.05, 11:18
      Ja osobiscie nic nie spisywalam, ale... poznalam dziewczyne, ktora w tym celu
      kupila sobie dziennik szkolny i zamiast przedmiotow byly cechy typu :
      calowanie, tylek, charakter i jeszcze kilka innych (juz nie pamietam). W
      zakladce na imiona i nazwiska uczniow byly oczywiscie imiona i nazwiska
      chlopakow:D a i oceny byly na swoim miejscu hihihi Sporzadzila oczywiscie swoja
      skale ocen gdzie 2 to 'beznadzieja' a 5 'super' :)
      Niezle sie usmialysmy jak mi to pokazywala i opowiadala:)
      hehe mozna pod koniec roku wyciagac srednia i zobaczyc, ktory byl najlepszy:D
      • mgna Re: a propos kochankow 09.07.05, 11:29
        hee, hee, heee lub jesli sie juz znudzil to mozna dobrze doradzic kolezance
        ktorego warto a ktorego nie...
        • and_rzej Jak jest sie zakochanym 09.07.05, 21:08
          to przeciez daje sie max. ocene. Teraz mam wspaniala Kochanke i mozliwosci
          skoku w bok. Po prostu jestem kuszony... i mam propozycje. No i pierwszy raz w
          zyciu boje sie zepsuc tej milosci. Dlaczego ...takie kuszenie???
          • mgna Dlaczego takie kuszenie? 10.07.05, 14:42
            Poprostu jestesmy tylko ludzmi. Slabosci kazdy z nas ma. Kiedys napisalam paper
            na temat monogamy...w nim wyjasnilam iz monogamia jest nie "wrodzonym" pojeciem
            dla czlowieka ale wuczonym (nawet nakazanym w wiekszosci spoleczenstw).

            Dla mnie idealne wyjscie byloby gdyby moj mezulek bylbymi wiernym, ale ja
            otwarcie moglabym miec kochankow ;) Np polyamory would suit me fine ;)

            Co do twojej sytuacji: jestes w stalym zwiazku, czyz tak? I jestes kuszony
            przez kogos innego? Jesli dobrze zrozumialam. Ze zdrada jest troszeczke pracy
            poniewaz oczywiscie nie chcesz byc odkrytym, czyz nie? Nie jest to zawsze
            warte, zwlaszcza jesli czlowiek z ktorym masz staly zwiazek jest wyjatkowym i
            nie chcaiblys jej nie miec w zyciu. Zdrada nie jest zawsze oplacalna. To takie
            surowe, bezuczuciowe mysli. Rowniez jesli nie nalezysz do ludzi ktorych
            mentalnosc wobec sexu nie ma nic wspolnego z miloscia i jedno od drogiego
            oddzielaja (wiec wedlug takich osob sex z inna osoba nie jest zdrada), wiec
            jesli nei nalezysz do tych osob to jak spojrzysz swojemu stalemu partnerowi w
            oczy? Jak bedziesz zyl z tym klamstwie? Wczesniej czy pozniej zwaizek sie
            zepsuje, nawet jesli razem zostaniecie.

            Ja w latach panienskich ocen nie dawalam, ale uwagi przy ich imieniach. Pisalam
            ich strony mocne i ich slabosci. Tylko z jedna kolezanka wymienialysmy sie
            uwagami, ale jesli mi na tej osobie bardzo zalezalo lub jesli ta osobe
            szanowalam to w zyciu bym nie zdradzila co sie dzieje pomiedzy pszescieradlem.
    • eballieu Re: a propos kochankow 09.07.05, 13:10
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2806587.html
    • tbo5r Re: a propos kochankow 09.07.05, 14:05
      My faceci mamy tylko skale 0-10, no ale widze ze nie mamy sie co tu nawet
      porownywac :O
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka