25.08.05, 13:10
Chciałabym sie trochę wyżalić. Mam tyle wątpliwości i cała jestem zestresowana. Pod koniec września wyjeżdżamy z mężem do angli (kornwalia), ale jedziemy tam całkiem "w ciemno". Dużo czytam, notuje, drukuje, żeby jak najlepiej sie przygotować do wyjazdu. Ale nie potrafię pokonać tego strachu. Nie lubię zmian, nie lubie niespodzianek i dlatego się tak boje, bo nie wiem co nas tam czeka. Do tego wszystkiego dochodzi język. Długo sie uczyłam angielskiego, ale to było dawno temu i strasznie to zaniedbałam. Teraz chodzimy z mężem na kurs Callana, żeby troche nadrobić stracony czas, ale widzę, że bardzo mało rozumiem mowę angielską. I to mnie przeraża. Jak znajdziemy prace, mieszkanie skoro nie bedziemy umieli się dogadać. Im bliżej do wyjazdu tym wiekszego mam doła. Mój M. odwrotnie - on się cieszy jak wariat. Wiem, żeby poradzic sobie to potrzebne jest odpowiednie nastawienie, pozytywne.Ala jak mam byc pozytywnie nastawiona skoro nie umiem pokonać strachu i doła, który mnie wciąga coraz bardziej.
Jedynie co mnie podnosi na duchu to Wasze wypowiedzi. Lubie przesiadywać Tu i czytać, czytać bo widzę, że Tam też można normalnie żyć.
Obserwuj wątek
    • leggetta Re: Boje się 25.08.05, 14:54
      Hej, ja mieszkam w Kornwalii. Jesli masz jakies pytania chetnie odpowiem. Ten
      region jest hmmm ciut inny od powszechnego wizerunku Anglii. Piekne widoki na
      pewno wynagrodza Wam ew poczatkowe niepowodzenia a pozniej sie juz
      przyzwyczaicie:)
      • trejsi Re: Boje się 25.08.05, 17:34
        W sumie myśleliśmy, aby udać się do Plymouth (a ono chyba nalezy do kornwalii). Sporo czytałam już na temat tego regionu, złaszcza znalazłam sporo wątków dotyczących turystycznych aspektów Kornwalii.
        Leggetta jak byś mogła mi coś napisać na temat pracy, mieszkań lub hosteli i w ogóle wszystkie wskazówki i rady przyjmę z wdzięcznością.
        • leggetta Re: Boje się 25.08.05, 20:16
          Gdy wjezdzasz do Plymouth od strony Kornwalii to przejezdzasz przez most na
          rzece i tam jest wielki napis: Devon. Tak wiec ku scislosci Plymouth jest w
          Devonie. Jesli zamierzacie tam pojechac to to nie bedzie mialo malo wspolnego z
          Kornwalia, gdzie glownie sa male misteczka i emeryci. Plymouth to miasto
          cywilizowane gdzie jezdzimy na duze zakupy od wielkiego dzwonu.
          W Kornwalii czas plynie wolno i ma to swoje plusy i minusy. Fantastycznie sie
          tu wypoczywa i zyje spokojnie. Musisz jednak wiedziec ze czasami tesknie
          za "wielkim swiatem". Gdy czytam opowiesci dziewczym o marketach, podrozach
          metrem i sklepamiz polska zywnoscia to ciut im zazdroszcze. Ja dlugo mieszkalam
          we "wsi pod wsia" i np duze zakupy robilam jak najrzadziej bo potrzebowalam na
          to caly dzien ( w jedna strone jechalam autobusem - jesli przyjechal) a w
          powrotna taksowka. Obecnie mieszkam w wiekszym miescie, ktore jednak jak
          wieszkosc miast tutaj jest bardzo sezonowe. Pracujemy z mezem tutaj na miejscu
          lecz dojezdzamy do innych miast regulanie do szkoly, a ja jeszcze w innym
          kierunku na szkolenia. Bez samochodu jest bardzo ciezko. Przyznam Ci jednak ze
          fantastycznie sie tu czuje. Dzis jednak maz przy obiedzie ni z gruszki ni z
          piertuszki zapytal mnie czy nam cos kolo nosa nie przechodzi na tym koncu
          swiata...
          Jak bedziesz wiedziala dokladniej gdzie jedziesz napisz, moze bede mogla cos
          podpowiedziec.
          • trejsi Re: Boje się 26.08.05, 11:42
            Dzięki za sprostowanie co do położenia Plymouth, bo przyznam że do końca nie byłam pewna do czego ono należy, gdyż na mapie to lezy centralnie pomiędzy Kornwalią a Devon.
            Z tego co piszesz wynika, że chyba na poczatek łatwiej nam będzie w Plymouth, jeśli chodzi o znalezienie pracy i mieszkania. A Może się mylę?
            Co do jakości życia to napewno w Kornwalii jest spkojniej co zreszta potwierdza twoja wypowiedź. I napewno ładniej. I tu mam problem: nie przepadam za dużymi miastami, przerażają mnie tłumy ludzi, ale z kolei w tych małych to chyba ciężko z pracą. Choć słyszałam różne opinie(że choć maisteczko małe to ze znalezieniem pracy nie jest ciężko i na odwrót). Mój M. upiera się abysmy spróbowali w Plymouth, może nie koniecznie w centrum, może gdzieś w okolicy. A ja sama nie wiem.
    • aniaheasley Re: Boje się 26.08.05, 11:59
      A dlaczego wybraliscie akurat ten region?
      Jakiej pracy bedziecie szukac? Fabryka, biuro, opieka nad dziecmi, budowa,
      hurtownia, czy moze cos bardziej profesjonalnego? Razem czy osobno? Macie jakis
      konkretny plan dzialania w tych sprawach? Przez internet, czy chodzac od pubu
      do pubu? Wysylajac profesjonalne CV do setek agencji czy pytajac sie wszystkich
      sasiadow? Czy to Wasz pierwszy wyjazd tego typu? Czy byliscie juz w Anglii?
      • trejsi Re: Boje się 26.08.05, 12:11
        To odpowiem po kolei:
        - ten region, bo poczatkowo miałam jechać do pracy przez agencje i własnie tam. No, ale agencja okazała się nie taka i tak już zostało.
        -praca obojetnie jaka, możemy pracować osobno lub razem. ja mam troche doświadczenia w opiece nad dziećmi, w hurtowni, w kawiarni, pupie. Tylko, że nie potwierdzone żadnymi dokumentami. Mój mąż całe życie dotychczasowe przepracował jako kierownik magazynu w hurtowni i sprzedawca w sklepie. O profesjonalnej pracy w naszych zawodach narazie nie marzę, bo nie znamy dobrze języka. Szukac pracy myslałam tam na miejscu. Chodząc "od do" lub przez agencje
        - to nasz pierwszy wyjazd w ogóle do Angli.
        • small_elephant Re: Boje się 26.08.05, 12:31
          nie ma strachu, dacie rade, jesli porozumiewacie sie po angielsku. ja
          zaczynalam w hotelu i restauracji, a teraz jestem w agencji nieruchomosci i
          wcale nie zajelo mi to duzo czasu. pojechalam zupelnie w ciemno i sama. na
          poczatku najgorzej bylo z wynajeciem mieszkania- mialam ze soba jedynie 200
          funtow, wiec nie bylo mnie stac ani na miesieczny czynsz, ani na depozyt. ale
          zaczelam od wynajetego pokoju. pierwsza praca z agencji- wyslali mnie do hotelu
          tego samego dnia, ktorego do nich przyszlam. jako pracownik agencji,
          pozalatwialam home offoce, insurance number, konto w banku i takie tam. a potem
          przyszedl czas na szukanie lepszej pracy.

          nie jest zle, a wrzesien to dobry czas na poszukiwanie pracy. pracownicy
          wakacyjni juz praktycznie ''wyjechani'', a niedlugo zaczyna sie okres
          przedswiateczny.

          pozdrawiam, 3mam kciuki i glowa do gory!

          ps. miala byc praca w pubie, prawda? :))))))))
        • leggetta Re: Boje się 26.08.05, 14:34
          Musze Cie powiedzec ze niektorzy z tych ktorzy zapuscili sie glebiej na sezon
          letni niestety pracy nie znalezli. z zamieszkaniem tez bylo trucho bo w sezonie
          oczywiscie kazdy wolal wynajowac tutystom.
          Jesli szukacie jakiejkolwiek pracy i zamieszkania to probujcie szukac tego
          jednoczesnie. uwazam ze hotel nie jest idealnym miejscem pracy ale na poczatek
          moze zapewnic Wam prace+mieszkanie+ jedzenie. Moze ogromnych pieniedzy nie
          zarobicie ale bedziecie mieli czas aby sie rozejrzec. Sprobujcie napisac listy
          do najwiekszych hoteli w tym rejonie, sa one otwarte caly rok, adresujcie listy
          do managerow restauracji/ barow w tych hotelach. napiszcie ze jezyk znacie w
          stopniu u mozliwajacym komunikacje ( zakladam ze tak jest) i ze macie
          doswiadczenie (nikt tego nie sprawdzi), dopiszcie ze szukacie pracy na paly
          etat na stale. na pewne nie beda odposywali Wam do Polski ale podajcie maila
          jako kontakt.
        • leggetta Re: Boje się 26.08.05, 14:38
          dorzuce moje dowiadczenie ze z pakowaniem przed przyjazdem do Kornwalii. A wiec
          naczytalam sie jak tu zimno bo wietrznie i specjalnie kupilam skorzane buty,
          zawiazywane do kostek ( takie a la trapery). okazaly sie zbyteczne, nigdy nie
          bylo tak zimno i juz wrocily do Polski. Kurtka jest tez lepsza niz plaszcz ze
          wzglegu na opady, bedziecie miel samochod - kupisz plaszcz:)
    • trejsi Re: Boje się 27.08.05, 14:59
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi i rady. Podniosły mnie na duchu i poprawiły humor, zwłaszcza jak small_elephant zauważyła, że zamiast w pubie napisałam w pupie. Takie przejęzyczenie. Uśmiałam się z siebie do łez.

      Leggetta - masz rację z tym aby szukać pracy razem z mieszkaniem (hotel). To dobry pomysł. Od poniedziałku zabieram się do wysyłania listów. Ale piszesz, że nie odpowiedza mi do Polski, to skąd będę wiedziała czy mnie/nas przyjmą? A w Angli na początku na pewno nie będziemy mieli kompa.

      Jak macie dla mnie jeszcze jakieś cenne wskazówki to piszcie. Dzięki.
      • leggetta Re: Boje się 29.08.05, 16:18
        Uwazam ze jazda w ciemno test zlym pomyslem. Jesli macie jeszce troche czasu do
        wyjazdu to poszukajcie czegos, tym bardziej ze macie dostep do internetu wiec
        jest latwiej. zobaczcie na stronach job centre
        (www.jobcentreplus.gov.uk).
        Widzialam w tym roku miejsca pobytu roznych grup Polakow i warunki a jakich
        mieszkali byly okropne, a wzajemna zazdrosc, rywalizacja i kradzieze sytuacji
        nie poprawialy. Zastanawialam sie jak tragiczna musiala byc ich syt w kraju ze
        sie na to godzili.
        Duzo zalezy od tego ile jestescie w stanie "zainwestowac" w przyjazd tutaj. Ale
        pomyslcie ze czami pracodawca moze placic nawet po 2 tyg od zaczecia pracy i
        wreczyc Ci czek, kt mozna zrealizowac tylko przelewem na wlasne konto. Z
        zalozeniem konta nie jest tak latwo jak w Polsce...
        Z odpowiedzia pracowdawcy na ew Wasz list mialam na mysli to ze jesli
        pracodawca ma na miejscu podobnego kandydata to oczywiscie nie bedzie sie
        fatygowal z wysylaniem listu do Polski.
        Tutaj kompy sa bezplatnie w bibliotekach.
        Przepraszam ze tak czarno przedstawiam to ale wiedz ze tak tez tu jest.
        Wez koniecznie ze soba krople zoladkowe to przyzwyczajenie sie to tutejszego
        jedzenia jest bolesne.
    • natalia.brzeska Re: Boje się 27.08.05, 15:24
      A jak z jezykiem u Twojego meza?
      • trejsi Re: Boje się 27.08.05, 15:40
        Mój M. jest trochę bardziej uczony, bynajmniej ode mnie. Zna wiecej słówek i szybko wszystko łapie. Ale jakoś rewelacyjnie to też nie jest. Powiem szczerze, że bardzo przeraza mnie ta bariera językowa, boję sie, że nic nie będę rozumiała jak ktoś szybko zacznie do mnie mówić.
        • natalia.brzeska Re: Boje się 27.08.05, 15:51
          Napisalas w swoim pierwszym poscie, ze jedziecie calkiem w "ciemno". Od razu
          Wam to odradzam! Po pierwsze, gdzie zamierzacie spedzic pierwszych kilka nocy?
          Po drugie, znalezienie stalego miejsca zamieszkania nie jest takie latwe, wiec
          nie ludz sie, ze wystarczy kilka nocy w hotelu/hostelu. Landlord zazwyczaj robi
          doglebny "check" zanim komukolwiek wynajmnie. Kolejne, na to wszystko trzeba
          miec sporo pieniedzy. Jesli zdecydujecie sie wynajac cos, to potrzebne bedzie
          na conajmniej miesieczny czynsz (niketorzy chca 2 miesiace z gory), orac na
          depozyt (my zaplacilismy depozyt 800 GBP).
          Nie wiecie jak dlugo bedziecie szukac pracy. Z brakiem znajomosci jezyka bedzie
          Wam niestety baaardzo trudno. Trzeba miec pieniadze na utrzymanie na czas
          szukania pracy. Jesli prace znajdziecie, to trzeba czekac na pierwsza wyplate.
          Obecnie wiekszosc firm placi co miesiac, ale ja wlasnie zaczynam nowa prace i
          placa za dany miesiac jest pod koniec nastepnego miesiaca. Czyli bede pracowac
          we wrzesniu, a wyplate dostane dopiero pod koniec pazdziernika.
          Nie pisze tego wszystkiego, aby Cie zniechecic, ale wydaje mi sie, ze
          poprzednie posty sa troche za bardzo "przeslodzone". Poczytaj troche forum
          Praca w Europie, albo kilka watkow na Z dala od Polski. Duze jest
          zdesperowanych osob, ktore przyjechaly i nie maja pracy, a fundusze sie koncza.

          W kazdym razie odradzam wyjazd w ciemno!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka