Dodaj do ulubionych

Dzielnice Londynu NIE do polecenia

02.09.05, 21:08
Hej dziewczyny! Za tydzien wyladuje w Londynie i czeka mnie szukanie
jakiegos lokum. Najbardziej interesuje mnie Londyn Polnocny, Wschodni lub
Poludniowy. Czy mozecie mi poradzic, w jakich dzielnicach zdecydowanie nie
szukac pokoju? Chodzi mi oczywiscie o kwestie bezpieczenstwa.
Obserwuj wątek
      • edavenpo Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 02.09.05, 22:32
        Ogolnie Londyn to niezla szachownica.

        Niby sa lepsze dzielnice ale w kazdej z tych dzielnic bedziesz miala nie za ciekawa okolica.

        Przyklad: ja mieszkam w Islington, niby piekna dzielnica. Piec minut w prawo - domy ida za 1.5 miliona
        funtow, mieszkal tam Tony Blair; piec minut w lewo, dwukilometrowy blok komunalny i pelno
        agresywnej gowniarzerii.

        Hampstead jest piekne, Bobby ma racje, ale cholernie drogie.

        Aldgate East, i w ogole wschodni Londyn za ciekawy nie jest.

        Ja bym szukala na polnocy i zachodzie.

        Poludniowy Londyn ma gorszy transport- wiecej autoubsow i kolejek niz metra. No ale ja jestem
        niestety stronnicza. Cale czas w Londynie mieszkalam w Camden albo Islington wiec polecam moje katy
        ;-)
    • jennifer_e Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 02.09.05, 22:39
      Najgorsze w Londynie to Hackney, Peckham, Brixton

      ale mi i mojemu facetowi kilka tygodni temu grupka białych, znudzonych
      nastolatków groziła zadźganiem nożem w Belsize Park, jednej z zamożniejszych
      dzielnic, tylko dlatego, że chcieliśmy pomóc rowerzyście, którego wcześniej
      obrzucili bez powodu kamieniami

      także te bogate, bezpieczne dzielnice to też tylko ułuda. Wszędzie może
      przytrafić się coś złego.
      Dzielnice rozróżnia się w Londynie według następujących kryteriów:
      -jak zasyfione lub nie są ulice,
      -czy duże ogrody przy domach czy wysprejowane blokowiska,
      -jakiego koloru i statusu emigracyjnego są twoi sąsiedzi,
      -czy Twój lokalny spożywczy to sklepik Hindusa czy Waitrose
      -aha, no i wysokość czynszu oczywiście

      a tak na serio to teoretycznie najspokojniej jest chyba w sypialnianych
      dzielnicach na obrzeżach miasta, ale to też różnie bywa...
      • eballieu Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 02.09.05, 23:02
        Jennifer, wiec miszkalam w takiej enklawie nowego londynskiego bogactwa we.....
        wschodnim Londynie. I? Tez nas okradli. Nigdy nie wiesz czym trudni sie twoj
        sasiad. Ot specyfika Londynu. I to co napisala tez jedna z dziewczyn - tu
        bogate apartamentowce albo wille, a za 10 minut spacerem - blok komunalny.
        Z tego tez wzgledu uwazam, ze lepsze do zamieszkania sa srednio zamozne
        dzielnice, z normalnymi rodzinami, bez ekstremalnych biednych i bogatych.
        Tylko gdzie takie miejsca?
        Podobaja mi sie polnocne czesci Londynu. Sa jeszcze takie angielskie. Mam
        znajmych ktorzy wynajmuja pokoj na Canada Water - patrza na wode a to uspokaja.
        Mila i spokojna okolica.
        Wczoraj przeczytalam, ze srednia cena wynajmu w Londynie za jeden metr
        kwadratowy to 35 euro na miesiac, gdy tymczasem w Brukseli 9,7 euro.
        Dodam jeszcze - w leb bym dostala krzeslem na Canary Wharf gdy biznesmeni
        zaczeli sie rzucac krzeslami. A w mankietach spinki za srednio 150 funtow:-),
        garnitury krojone na miare.
        • jennifer_e Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 02.09.05, 23:32
          hehe, no właśnie mi o to chodzi ebalieu, że tu nie znasz ani dnia ani godziny
          ani miejsca ;)
          rzeczywiście jest tu spore wymieszanie, szczególnie w strefach centralnych
          ja głębokim sentymentem darzę daleki południowy wschód, konkretnie Bromley w
          Kent, mieszkałam tam 3 lata i było fantastycznie, 15 minut do Victoria Station,
          wielgaśny dom z wielgaśnym ogrodem za tę samą cenę co mała klitka w strefie
          drugiej, odwiedzający znajomi mówili, że tam jest właśnie tak angielsko
          (sielsko?;)

    • b.zyla Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 02:36
      Polecam Neasden , bynjmiej nie tylko dlatego ze tu mieszkam , mieszkalem w
      roznych miejscach Londynu jak kazdy :)
      Dlaczego ? NW - w miare zielono , pomimo ze jest ot dzilenica pomiedzy kilburn-
      wembley to jest o wiele lepsza i spokojniejsza niz te 2 dzielnice . Jedynie w
      nojej okolicy lepsze (blizej centrum i podobniejest ) to wilsden green ale ceny
      + 30-40%. Dlaczego jest ok - dzielnica jest sotunkowa mala. Mieszkancy - 5%
      Muslim , 20% czarni - reszta biali z czego po rowno -Angole, Irlandia ,
      Polska !! Centrum handlowe- jako jedno znielicznych jest niejako w slepiej
      ulicy - nie ma duzej szumowiny, mozna sie czuc naprwade kameralnie i
      bezpiecznie. Jest kilka klubow i pubow Irlandzkich, strasznie chalaja ale sa
      ok , nie lataja z nozami ! Jest cala masa polskich towarow , konkurencja zbija
      ceny jest naprawde tanio , do tego mily polski sklep Kubus! W okolicy mietra i
      ronda oraz centrum sklepow jest duzo sosunkowo mlodych bloczkow-
      apartamentowcow , nie ma problemow z parkowaniem. Jest szansa na wylapanie
      naprede stosunkowo tnaie mieskzanie !! Ja place w dobrej lokalizacji , na
      poddaszu ( nie mam skosow prawie wcale , doswietlone lux, ponad 40m2 ,odobna
      kuchnia , duza lazienka , 2 oddzielne pokoje - 700 na miesiac wszystko w
      cneie , nie za dorgo na 2 os , na 3-4 bardzo tanio i ciagle malo osob n achaci
      e. polecam i pozdrawiam !
      • nikatara Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 08:53
        Super, dzięki b.zyla. Też szukam czegoś takiego, niedługo będę w londynie i
        nadal nie wiem gdzie się obrócić i gdzie szukać lokum. Tzn na jakich stronach
        www to wiem, tylko jak wybrać miejsce to wciąż jeszcze nie. Zbieram informacje.
        A moze powiesz jak znaleźć coś w Towjej okolicy? Tzn czy tam są jakieś lokalne
        ogłoszenia, czy jakieś tablice z ogłosz., bo do agencji to ja jako zielony, i
        bez wzystkich papeierów, to się nie wybiorę. Chętnie podnajęłabym pokój dla
        jednej osoby.
        • annamaria0 Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 13:00
          Mieszkalam w Londynie zachodnim, wschodnim i polnocnym, jedynie poludnia nie
          zaliczylam.
          Odradzam caly wschodni Londyn, na poludniu tez generalnie nie chcialabym
          mieszkac. Najlepszy, ale i najdrozszy jest zachod, oraz niektore dzielnice
          polnocne np. Muswell Hill, Highgate czy Hampstead.
          Ogloszenia znajdziesz na stronie www.thegumtree.co.uk lub w pismie Loot.
      • effata NW zielono? 03.09.05, 13:56
        Moze w okolicy NW1 (Regents Park itp).
        Ja mieszkam w Harlesden, wlasciewie to krotki spacerek do Neasden (do Ikei
        chodze na piechote) i ... tu jest absolutna pustynia! Kolo mnie torowisko,
        fabryki (McVities i podobne bodzce zapachowe np. przypalonej czekolady)i
        szeregowce, szeregowce i jeszcze raz szeregowce. Mozna sie zgubic, wszystko
        wyglada tak samo. Jedyny park to Roundwood Park - ok.20 minut spacerkiem ode
        mnie.
        Bialych tu njet. Tylko wlasciwie Polacy.
        A czy jest bezpiecznie? Ja nocami sie nie rozbijam, a krzyki i klotnie slychac
        do poznej nocy!
        Harlesden? Nie polecam!
          • effata Ej, 101krotko 07.09.05, 14:05
            (nie mogę cię już skrótowo nazywać stokrotką, bo mamy na forum jeszcze jedną
            st0krotkę :))
            Bo ja swojego czasu narobiłam niezłego szumu, że chcę się przeprowadzić poza
            Londyn. Narozpoczynałam trochę wątków, typu: jak znaleźć mieszkanie poza
            Londynem, kto płaci agentowi. I wiele osób dzielnie próbowało mi pomóc.
            Ale na razie na zamiarach się skończyło się. Nic nie znaleźliśmy. Nie chcieli
            nas z dziećmi, albo chcieli ... za taką cenę, że szkoda gadać. Więc na razie
            zostaliśmy tu, gdzie ze strategicznego punktu widzenia (szkoła za rogiem,
            sklepy within walking dystance) nie jest tak najgorzej. A i malutka jest już
            bardziej współpracująca w kwestii spacerów, więc czasami nawet udajemy się na
            wyprawę do odległego parku.
            Pozdrawiam,
            Effata, z nadzieją na ucieczkę z Londynu (kiedyśtam), bez nadziei na własne
            mieszkanie :(
            • stafylokokus Re: Ej, 101krotko 10.09.05, 12:08
              A ja sie wlasnie przeprowadzam do Londynu ze swojego zielonego East Grinstead w
              West Sussex. Przeprowadzam sie bo musze, ale i tak sie ciesze, bo mi sie juz
              znudzilo mieszkac w malym miasteczku. I jak znam moje szczescie to pewnie
              wyladuje w jakiejs zakazanej okolicy, bo slumsy sa chyba moim przeznaczeniem :)
                • stafylokokus Re: Ej, 101krotko 13.09.05, 12:36
                  Sorry, ze mieszam w watku, ale chce odpowiedziec na mila zaczepke. Nie ma mnie
                  tu prawie, bo mnie przeniesli na dzienne dyzury i nie mam kiedy chodzic na
                  internet, ale to sie zmieni mam nadzieje, po przeprowadzce, bo moj londynski
                  landlord, kimkolwiek bedzie, nie bedzie chyba taki nienormalny jak
                  dotychczasowy, zeby mi nie pozwalac na zalozenie telefonu ( a co za tym idzie
                  internetu)Pozdrawiam I Ciebie Effato mila i wszystkich, korzystajac z tej
                  rzadkiej okazji, ze moglam wpasc :)(A co do mojego przeznaczenia, to zarty
                  zartami, ale ja jestem z NOwej Huty i w roznych dziwnych miejscach mi sie juz
                  mieszkac zdarzalo - jednak przewaznie mi sie podobalo, bo mam zylke do
                  przygod :) )
    • b.zyla Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 13:54
      Co do Neasden to pokoik mozesz znalezc z ogloszenia , nawet polskich ogloszen
      jest pelno , ceny w miare ( byba ze ktos robi biznes na maxa :) )
      Co do mieszkan to agencje , ale ja ich unikam zawsze bo to zawsze jak sa
      problemy to maja cie daleko , lepiej bezposrednio wynajmowac bo tnaije i jak
      sie koles spoko trafi to jest naprawde ok.
      Polecam mieszkanie z loota (thegumtree - tam zawsze widzialem drogie oferty ),
      ale pod warunkiem ze nie kupisz gazety w sklepie bo juz rano jest pozamiatane,
      dlaczego ? musisz kupic login na necie na ich stronie , i widzisz oferty z
      telefonem 3 dni przed drukiem zasada jest prosta dobre mieszkanie pierrwsza
      osoba bierze ! Z loota mozna wylapac dobre oferty ale raczej gdzie popadnie ,
      tzn caly lodyn trzeba barac pod uwage , ciezko bedzie akurat ta dzielnica co
      sie chce. Unikaj cipatych co maja po 20 mieszkan , drogo norowato itp.
      Najlepiej znajdz kogos kto ma jedno i kupil drugie , moze bedzie troche
      panikowal ale bedzie dbal o ciebie, najlepiej by mieszkal w londynie. Ja mam
      mieszkanie od mlodego brytyjczyka pochodzenia muslim , ktory wynajmuje
      mieszkanie bo sie przeprowadzil do dziweczyny i ze oboje maja preferencyjne
      miszkania gdize sa wplascicielem z councilem w stosunku 40-60% wiec niezle na
      tym wychodz wynajmujac bo sam malo za nie dal ( maly morgate palci) , nie jest
      tak nastawiony na zysk !nawet depozytu nie placiclem, place co 2 tyg przelewem
      i jest od roku ok !
    • b.zyla Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 14:19
      przyjeedziesz to sie szybko dowiesz...
      To nie jest zlosliwe powiedzenie , jak komus o to chidzi !
      Jest to okreslenie ludzi o roznym odcieniu skory , nie czarni, nie biali , nie
      zolci, chodzi tu glownie o muslim z krajow jak pakistan , afganistan itp itd
      Sa najbardzie nielubiaja grupa spoleczna w Londynie przez polkaow , pomlu to
      juz chyba nie tylko prze zpolakow. Fakt ze nie lataja z nozami po ulicy jak
      czesc czarnych ludzi w Londynie, ale
      zeruja na spoleczenstwie ktore pracuje ,
      totalnie nie utozsamiaja sie z europa z krajem w korym zyja , zyja w swoich
      gettach , nie ucza sie jezyka kompletnie nawet przez 10 lat
      sa bardzo brudnym spoleczenstwem , sklepy ich to polski sanepid by im pozamykal
      w 3 min
      oszukuja w sklepach zwlaszcza , zwlaszcza jak sprzedaja na wage , klada i kuz
      cene maja , co za glowy !!
      i jeszczs jedna wada- lubia nosic cos w plecakach co statnio pokazali ...
      • jennifer_e Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 14:35
        dziękuję za dogłębne uświadomienie,
        tak się składa, że mieszkam w Londynie od wielu lat i słyszałam, że właśnie
        wielu polaczków używa bardzo chętnie określenia ciapaty na tę, jakże
        szczegółowo charakteryzowaną przez ciebie grupę osób.
        Byłam po prostu strasznie ciekawa czy odważysz się publicznie na wyjaśnienie.
        Ale jak widać pisanie takich wrednych inwektyw pod adresem innych narodowości
        nie stanowi dla ciebie problemu.
        aha, co do nielubianych tutaj grup narodowościowych to nie chcę cię martwić ale
        polaczkowie wcale nie są dalej za twoimi ciapatymi.

        ps w nawiązaniu do innego wątku na tym forum- właśnie dlatego nie zaczepiam
        Polaków. Wstyd po prostu.
    • b.zyla Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 18:20
      jennifer - po pierwsze wez sie tam nie denerwuj.
      To co napisalem wczesniej to prawda. Nie powiesz ze to narody ktore
      przyjezdzaja i zyja jak europejczycy itp itd .
      Nie na pisalem tez, ze polacy czy jak nas i siebie nazywasz polaczki to idealy
      i sa najbardziej lubianym narodem przez wszystkich. Mamy wiele smiesznych
      cech , wiele - ale i wiele +.
      Ja z kazdego narodu potrafie sie posmiac , z angolami wlacznie , kazdy jest w
      pewien spsob zabawny itp . Ale niestety wiekszosc "ciapatych" sa takimi jak ich
      opisalem, nie wszyscy. Sam fakt jak szukalem miesskania to widzialem z 20-25
      mieszkan, KAZDE do ktorego wprowadzal mnie tkai czlowek to porazka !! strata
      czasu , pod koniec to wychodzilem z mieszkania po 1 min bez slowa...
      Nie wynajolbym od nich pokoju bo ciagle smierdzi w kuchni, a jak jak juz to
      moge powachac bigosy a nie ich jedzenia , muza w ich stylu na caly reg a ja
      wole RMF itp itd . Polecam wynajac pokoj albo u Polaka jak ktos lubi polskie
      klimaty , lub czyje brak ojczyzny albo u anglika jesli chce sie uczyc ang i
      poznac ich zwyczaje itp. Zdala od mieszkania z ludzmi totalnie odmiennymi !
      zwlaszcza z krajow 3 swiata !
      • eballieu Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 03.09.05, 22:34
        Co do zapachow. Jestes do nich przyzwyczajony od niemowalaka. Bo np. moj maz
        zawsze w niedziele rano opuszczal malutki bloczek w Polsce, w ktorym
        mieszkalismy, bo twierdzil, ze ci Polacy to chyba nieswieze mieso gotuja, ze
        tak smierdzi non stop. A wiesz jak ktos nogi na galaretke lub bigos gotuje, to
        niestety, ale smierdzi. Kwestia przyzwyczajenia. O gustach i kolorach nie
        dyskutuje sie:-) Dodam - bardzo lubi bigos.
        Na osiedlu, ktorym mieszkalam w Londynie mieszkalo sporo jak to
        mowisz "Ciapatych". Ale to pewnie nie bylo jedno z leszyych osiedli, mieszkanie
        w ktorym mieszkalam przez rok kosztowalo 500 tys. funtow.
        Ja wiem dlaczego niektorzy Polacy nie lubia tzw. "Ciapatych". Z zazdrosci.
        Chcieliby skoczyc wyzej, ale niestety nie daja rady.
        Co do tego gdzie mieszkac - jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
        Wszedzie mozna czuc sie jak w domu, ja na studiach przez 2 lata mieszkalam z
        kumpela na 11 metrach kwadratowych. To byl najlepszy okres w trakcie studiow.
        Jest wiele miejsc, w ktorych mozna czuc sie dobrze w Londynie.
      • jennifer_e Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 04.09.05, 00:47
        masz rację, szkoda się denerwować, szkoda kogokolwiek o czymkolwiek
        przekonywać.
        śmieszy mnie jednak w obliczu takich wypowiedzi, że Polacy oburzają się, że
        nasz naród ma tutaj opinię pijaków, złodziejów, cwaniaków, kombinatorów, taniej
        niewykształconej siły roboczej i wiele innych epitetów. Oburzamy się gdy ktoś
        nas wrzuca do jednego worka i opisuje niepochlebnymi epitetami a tymczasem
        robimy dokładnie to samo w stosunku do innych narodowości. Bardzo szybko
        przyszło nam zapomnieć, że nieco ponad rok temu my też byliśmy dla Angoli
        trzecim światem. A odkąd nie potrzebujemy wiz, żeby tu pracować możemy
        pogardzać tymi, którzy takiego komfortu nie mają.
        A już bzdurą totalną jest pisanie, że ludzie ci żerują na tym kraju. Popatrz
        kto prowadzi całonocne sklepy, kto jest kierowcą autobusu. Anglicy? Nie,
        właśnie Hindusi, Pakistańczycy i inni ciapaci.

        po drugie to forum to nie londynek i jak do tej pory panował tu jakiś poziom,
        wiele z nas, które tu pisują ma "ciapatych" kolegów w pracy, znajomych,
        przyjaciół, chłopaków, mężów, dzieci. Uważam, że to co napisałeś/aś obraża te
        osoby i nie było ani trochę zabawne.

        a co do 20 śmierdzących mieszkań, które oglądałeś to wybacz, ale ile się płaci
        tyle się ma.
        • violus22 re 04.09.05, 01:03
          jennifer, wybacz, ale chyba sie troche zagalopowalas. piszesz, ze panowal tu
          jakis poziom.... ale nie miej za zle ze ktos obraza inne nacje skoro sama
          odbilas pileczke i zrobilas dokladnie to samo piszac 'polaczki cwaniaczki' i ze
          nie zaczepiasz bo sie wstydzisz.

          ...
          • jennifer_e Re: re 04.09.05, 01:24
            no cóż, może rzeczywiście nieco się zagalopowałam.
            może rzeczywiście trzeba było milczeć, bo jak obraża się "trzeci świat" to jest
            ok, bo to teraz w modzie, ale jak "biją naszych" to już nie.

            użyłam tego sformułowania w odpowiedzi na moim zdaniem dosyć obraźliwy post.
            Zrobiłam to aby pokazać, że identyczne generalizowanie w stosunku do Polaków
            jest dla nas bardzo obraźliwe i krzywdzące. I nie ja jedna i nie ja pierwsza
            napisałam, że wstydzę się przyznawać do rodaków, więc nie rozumiem dlaczego mi
            to zarzucasz.

            Co do poziomu, to masz rację, może się zagalopowałam, może się po prostu
            rozczarowałam. Myślałam, że trochę więcej osób wyrazi swoje oburzenie, tak jak
            to było w przypadku wątku dziewczyny, której mąż jest Pakistańczykiem.
            Myślałam, że mamy jakieś granice kultury i dobrego smaku.
    • b.zyla Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 04.09.05, 01:35
      pozwole sobie odpowiedziec cytatami :
      Ja wiem dlaczego niektorzy Polacy nie lubia tzw. "Ciapatych". Z zazdrosci- no
      nie zartuj. Czego ja mam im zazdroscic , tych sklepow 24/7 w ktorych kantuja
      ile wlezie , wysle ze wiekszosc polkow moze prowadzic normalniejszy tryb zycie
      nieoszukujac reszty spoleczenstwa , przykladow mozna mnozyc , podam kolejny na
      koncu .
      A jeszcze jedno - Anglicy nie zyja jak Europejczycy, to po pierwsze. :-)
      A Ciapaci, to duza czesc historii tego kraju. - nie zyja na 100% , ale to
      ciagle ta sama mentalnosc , roznice nie sa wielkie. A ze Ciapaci to duza
      przeszlosc , pewnie tak ale jak widze to Angole chca ich podmienic za Polakow ,
      im zmnijeszaja przywileje , wydawanie wiz na poczet Polkow. Jak myslicie
      dlaczego Angli ajako jeden z nielicznych krajow tak sie otworzyla na Polske ,
      bo co jstesmy fenomenalni , nie jestesmy lepsi od nich statystycznie , malo
      gadamy dobrze pracujemy , a ze nie stanowimy tu historii to wszyscy wiedza
      dlaczego. Kiedys Angole nie mieli wyjscia , dzis maja w postaci Europy
      wschodniej i z tego co wiedze bardzo im to odpowiada kosztem ....
      śmieszy mnie jednak w obliczu takich wypowiedzi, że Polacy oburzają się, że
      nasz naród ma tutaj opinię pijaków, złodziejów, cwaniaków, kombinatorów- tak
      zgodze sie , mieszkajac tu gdzie mieszkam widze nacodzien , zwlaszcza w
      weekendowe wieczorki Irlandczykow- mowie wam jesli my pijaki to oni element
      totalny. Angole nie lepsi , wystarczy popatrzec jakie bydlo robia w Europie
      gdzie ju zglubia ich mordki kamery itp itp , nie ma narodu, kraju idealnego.
      Nasz anajwieksza wada jest kombinowanie , wsasciwie cecha ktora pozostala po
      ustroju, a ze jest to wada to fakt bo kombinowanie ma sens ale w pewnym
      monencie i kolicznosciach (np praca i pobyt w UK jest zgubne )
      A odkąd nie potrzebujemy wiz, żeby tu pracować możemy
      pogardzać tymi, którzy takiego komfortu nie mają. - i tak i nie . ci co nie
      maja to faktycznie sa poszkodowani , ale nalezy zastanowic sie dlaczego nie
      maja a Polacy maja !!?? Niech za odpowiedz poslozy fakt ze miszkajac na
      dzielnicy shadwell napatrzylem sie co to znaczy Ciapaty- 20% pracuje reszta
      siedzi na garnuszku panstwowym . Jak mi spadla poduszka z balkonu to u sasiada
      na 4 dorosluch ludiz jedynie z 6 latkiem dogadalem sie po ang co mi potrzeba-
      miszkanie tam do ciekawe doswiadczenie ale i koszmar. Nie chce juz jecha cna
      wakacje do Bangladeszu:)
      Obiecalem ze na koniec cos napisze- z racji mojej pracy w Londynie moge cos
      powiedziec na temat ciapatych ktorych czsem mam az za duzo naokolo z racji
      pracy minicab. Ich kultura jest osobista jest straszna , to ze prowadza sklepu
      czy jezdza na taxi w ich biurach to swiadczy o tym ze nie moga znalesc innej
      pracy bo nie sa na tyle przedsiebiorczy. Praca minicab jest ok , ale w normalej
      firmie, nie u Pakistanskiej itp, tak sie nie da , potrafia za 30 GBP siedziec
      12 godzin w nocy ale do domu nie pujda - nie wiem jak to wytlumaczyc!!
      Pracowitoscia ?? chyba nie , raczej bezradnoscia , prakiem asymilowania sie z
      Europejczykami itp .

      po drugie to forum to nie londynek i jak do tej pory panował tu jakiś poziom,
      wiele z nas, które tu pisują ma "ciapatych" kolegów w pracy, znajomych,
      przyjaciół, chłopaków, mężów, dzieci. Uważam, że to co napisałeś/aś obraża te
      osoby i nie było ani trochę zabawne. - taka jak napisalem wiekszosc to ludzie
      tacy jak ich postrzegam ale nie wszyscy , wyjatek to kilka prcent. Mam dobrego
      przyjaciela z Egiptu , jest naprawde wporzadku , on za 30 GBP ze naoc nie
      siedzi w pracy bo ma glowe na karku :) , i zone angileke , nie wiem czy to ma
      wplyw ale pewnie tak !
      co do 20 śmierdzących mieszkań, które oglądałeś to wybacz, ale ile się płaci
      tyle się ma. - zgodze sie , tylko ze te norki to byly 5% tansze niz cena
      rynkowa albo w normalnej cenie , po prostu ciapaty potrafi zrobic z mieszkania
      w kotrym jest lazienka , mala sypialnia i pokoj ktory slozy za wejscie do
      mieszkania z klatki i za aneks kuchenny z kuchnia w rogu. W praktyce to pokoj z
      niby kuchnia itp itp za cene rynkowa 1 bed flat ,po prostu cyrk! Nie spotkalem
      ani jednego Angola , Polaka itp ktory chcial wcisnac taki kit . Za to 80 %
      mieszkan Ciapatych to takie dziwactwa.
      NA koniec chce uspokoic niektorych , nie jestem rasista , mam kilku znajomych
      obcokrajowcow z roznych branz. Z wiekszosci spoleczenstw mozna sie posmiac ,
      tak jak oni z nas ! i nie mam nic przeciwko temu. Moje wypowiedzi sa poparte
      moimi dotychczasowymi doswiadczeniami , ktorych wolalbym uniknac i nie wynikaly
      one z mojej bezradnoci i niecheci do innych . Wszyscy ktorzy poczuli sie w
      jakikolwiek sposob urazeni , przepraszam ! pisze to co mysle ...
      Co do porownania tego forum do Londynka to powiem od siebie ze jest o wiele
      lepsze bo jest lepsze i od strony technicznej tez bo jest na gazeta.pl a nie na
      tej smiesznej stornie ktora chodzi jak zolw albo wcale tka jak ostatnio!
      Pozdrawiam i licze na kolejne odpowiedzi od innych internautow , pomimo ze
      temat troche odjechal ... Jesli kogos urazilem to przpraszam. Bogdan Zyla






      • eballieu Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 04.09.05, 10:22
        "(...)moje doswiadczenia sa poparte moim doswiadczeniem" - tak napisales
        b.zyla. I zgadzam sie z Toba
        Moze Ty nie masz czego zazdroscic komus kto ma sklep otwarty dzien i noc. Ja
        tez raczej nie mam czego zazdroscic, generalnie nie zazdroszcze nikomu rzeczy
        amterialnych.
        Pozwol mi miec jednak inne doswiadczenia.
        Moj lekarz jest "ciapaty", lekarka rozniez, HV mojego dziecka - ta, ktora
        uwazam za najbardzie ambitna rowniez ciapata, pani na poczcie, ktora zawsze ma
        czas zeby porozmawiac. W Berlitzu gdzie troche uczylam sie angielskiego
        doskonala nauczycielka byla Angielka - ciapata.
        JA nie spotkalam takich ciapatych jak Ty. CO wiecej nie spotykam na swojej
        drodze w Wielkiej Brytanii Polakow, ktorych mialabym sie wstydzic. Mieszkam w
        ladnej wsi, jest tu troche Polakow. Niektorzy sa dyrektorami bankow,
        dentsystami, kelnerami, kucharzami, nauczycielami, budowlancami, pracuja w
        rolnictwie. Bardzo rozny przekroj ludzi. Ale wszczyscy maja jeden wspolny
        mianownik - sa sympatyczni. Wies lagodzi obyczaje:-)
        A u jednego ciapatego to z przyjemnoscia bym robila zakupy, nie stac mnie
        jednak na kupowanie w Harrodsie.
        I zgodze sie z Jennifer - ile placisz za lokum, tyle masz:(
        A Londyn to najdrozsze na swiecie miasto pod tym wzgledem, gdzie srednio za
        metr kwadratowy najmu placi sie 35 euro miesiecznie. A badziewia nie musisz
        wynajmowac, od ciapatego. Wolny rynek. Nie zapominaj tez ze w Polsce rowniez
        nie jedna rodzina mieszka w jednej izbie, ktora robi za sypialnie, salon,
        kuchnie i pokoj dla dzieci. Pewnei nei dlatego, ze tak lubia ale dlatego ze nie
        maja innej mozliwosci. I nie mowi to o nich ze sa ludzmi gorszej kategorii.
        Czasem w zyciu tak jest ze nie wychodzi, ze nie mozna skoczyc wyzej, ale nie
        przekresla to szansy na bycie dobrym i szczesliwym czlowiekiem. Jak sie nie ma
        co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
        A co do stylu pracy -oj masz racje, ze jest uwarunkowany kulturowo. Na wlasnym
        polskim podworku widze czesto "czy sie stoi czy sie lezy tyle samo sie nalezy"
        • plonaca.zyrafa To ja jeszcze o NIEDOBRYCH ciapatych 14.09.05, 21:40
          Naprzeciwko mam sklep, bardzo mily Pakistanczyk nieraz gdy mi zabraklo 20p
          przymknal oko, i nigdy nie przypominal mi o tym przy nastepnej wizycie (sama
          odnosilam, bez przypominania).

          Mam wspolny balkon i korytarz z Hindusami. Ostatnio siedzialam pod drzwiami pol
          godziny bo klucza nie wzielam, a w domu nikogo nie bylo. Mlody chlopak
          zaproponowal zeby przeszla balkonem od jego do mojego mieszkania.

          I tak sobie pomyslalam, bo u nas zawsze ze wzgledu na kota i jego na balkonie
          kuwete drzwi sa otwarte, ze gdyby tylko chcieli to juz by pol domu mojego nie
          bylo. Zwlaszcza ze moj chlopak jest informatykiem, mamy w pokoju nie zamykanym
          na klucz 2 komputery i troche "sprzetu". A telewizor, DVD, wieza w kuchni?

          Dalej drzwi nie zamykamy, bo kot sie wkurza i sika na dywan, nawet gdy kuweta
          jest w kuchni a nie na balkonie.

          A kilka tygodni temu poznalam Polke ktorej rodacy z ktorymi mieszkala przez 4
          miesiace ukradli laptopa i troche pieniedzy...
    • eballieu Essex 05.09.05, 15:19
      Ja mieszkam w Essex. Pewnie ze wolalbym mieszkac w okolicach Holland PArku w
      Londynie,bez dyzkusji.
      Ale nie moge tam mieszkac. Mieszkam na wsi w Essex, obok same ladne miejsca -
      Stock, Billericay, Ongar, Brentwood, Ingatestone. W Romford tez pewnei cos
      sympatycznego by sie znalazlo.
      Mama jedna zanjoma w Dagenham i okolice jej domu tez mi sie podobaja, duzo mam
      z dziecmi itp., nie jest zle.
      • annamaria0 Re: Essex 05.09.05, 15:26
        Eballieu, Holland Park to tez moja ulubiona czesc Londynu:-) od czasu kiedy
        mieszkalam tam z eks-bojfrendem przez krotki, ale piekny okres.
        Essex to przeciez nie tylko Romford, i sa tam ladne miejsca.
        • friscodisco Re: Essex 05.09.05, 15:55
          To niezle mnie nastraszylyscie z tym Romford ... Ja co prawda przez ostatni rok
          mieszkalem w Warszawie na Grochowie (wszyscy Warszawiacy wiedza co to za
          dzielnica) wiec jestem obeznany z polskim dresiarstwem pelna geba ale tutaj to
          co innego. Wiem ze to nie na temat , ale moze jednak polecicie cos we
          wschodniej okolicy. Stratford czy moze cos blizej Romford sie znajdzie? Byc
          moze bede pracowac w Romford, wiec najlepiej byloby jak najblizej - z drugiej
          strony wole dojezdzac do pracy pociagiem i miec komfortowy powrot do domu
          wieczorem poki sie nie "zmotoryzuje".
        • eballieu Re: Essex 05.09.05, 15:56
          Wiecie ta dyskusja zaczyna nieco odbiegac od zycia.
          Zwykle mieszka sie tam gdzie:
          - nas stac na to zeby mieszkac
          - skad mozemy dostac sie do pracy,szkoly, itp
          - gdzie lubimy, ale to najczesciej jest ostatnie z kryteriow, szczegolnie w
          Anglii czy okolicach Londynu, ktore sa koszmarnie drogie.
          Wiec znam tez ludzi, ktorzy mieszkaja w Romford i zle im tam nie jest.
          Gdybym nie miala mozliwosci mieszkac tu gdzie mieszkam, to pewnie polubilabym i
          Basildon. Jedno z najgorszych miast w UK.
          Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
          • annamaria0 Re: Essex 05.09.05, 16:13
            Nie chcialam straszyc. Chavs, choc rzeczywiscie najblizszym polskim
            odpowiednikiem byliby dresiarze, to jednak pod wieloma wzgledami sie od nich
            roznia. Nie chodzilo mi o to, ze jest tam niebezpiecznie i po zmroku strach
            wyjsc, bo wcale tak nie jest. Ale nie chcialabym tam mieszkac, bo mi sie
            zwyczajnie nie podoba, i jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze moge mieszkac w
            Hampshire. Gdybym miala prace w okolicy Romford, byc moze mieszkalabym tam.
          • friscodisco Re: Essex 05.09.05, 16:33
            eballieu : oczywiscie. W przypadku wszystkich sytuacji decyzyjnych musimy
            poruszac sie w obrebie ustalonych limitow i ograniczen, ale mimo to dzieki
            informacji mozemy podejmowac bardziej optymalne decyzje. Tak jak napisalem w
            poprzednim poscie : wole dojezdzac pociagiem do pracy a mieszkac dalej w
            spokojnej zielonej okolicy gdzie w weekend moge sie przejechac na jakas fajna
            wycieczke rowerowa niz miec dom pod praca ale wieczorem siedziec przed
            telewizorem. Temat mysle jest bardzo dobry : jak nie wpasc jak przyslowiowa
            sliwka w kompot choc wiadomo ze jest to sprawa mocno subiektywna : kazdy ma
            swoje preferencje - dla jednego przechadzajace sie wieczorem grupki malolatow
            beda juz zagrozeniem, dla innego zbrojna napasc bedzie sygnalem ze czas sie z
            tego miejsca wynosic.
            • eballieu Macie racje 05.09.05, 17:13
              Pewnie dziewczyny, ze macie racje. We wszystkim o czym mowicie i chociaz nigdy
              nie slyszalam o tych niebezpiecnzych dzielnicach, o ktorych pisaliscie , a w
              Londynie mieszkalam rok.
              Jednak dyskusja o tym gdzie nie mieszkac, a gdzie mieszkac powinna zaczac sie
              od tego ile ktos moze przeznaczyc i na jakie lokum. Niestety Anglia jest droga,
              koszmarnie droga.
    • confianza1 Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 05.09.05, 20:29
      Ja rozpoczelam ten watek i moze tez go podsumuje - dzieki Waszym radom
      uniknelam decyzji wynajecia pokoju na miesiac, placac z gory, w dwoch - wg was
      malo ciekawych dzielnicach Londynu - Hackney i Brixton. Nie znam Londynu,
      szukajac lokum z Polski moglam kierowac sie tylko zdjeciem pokoju przyslanym
      przez wynajmujacych. A zapewniam Was, ze ceny tych pokoi wcale nie odbiegaly od
      cen pokoi w lepszych dzielnicach.
      Tak wiec - duze dzieki! Wasze informacje bardzo mi pomogly.
      • agnieszkadydycz Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 14.09.05, 00:40
        haj ja tylko doczytalam ostnia wypowoiedzi magiczne slowo Brixton i
        gratuluje !!!!
        mialam watpliwa przyjemnosc odzwiedzic znajomycvh ktorzy tam mieszkaja trzy
        lata i zyja (co osobiscie uwazam za cud)!!!
        nie zebym byla rasistka ale to na prawde koszmar i jestem w 100% pewna tego co
        pisze bylam tam ok godzinki 11 i wlasnego cienia sie balam nie ma co zycie jest
        jedno wole placici za czynsz dwa razy tyle ale nie bac sie wracac z pracy
        pozdrawiam
        • agnieszkadydycz Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 14.09.05, 00:55
          hm i jeszcze tylkjo chcialam dodoac ze ja wynajmujac mieszkanko sugerowalam sie
          -gdzie jest najblizsza stacja metra ()przychodnia itd.
          -ew autobus
          -cena oczywiscie tez (oj drogo czasami strasznie)
          -wyposarzenie domku
          -no i lokatorzy
          -ach i bym zapomniala jak blisko jest do sklepow i czy jest jakis otwarty cala
          dobe (czasami wracam pozno z pracy i zanim ugotuje obiadek to nagle o 11
          przypomina mi sie brak chlebka na kanapki na rano dla ciezko pracujacej
          polowki:)co jest niestety niewybaczalne i grozi obraza majestetu na dwa dni:))
          wiec migiem do hindusa ktory na zakonczenie dnia powie nawet po polsku
          dobranoc:)
          a tak wg to polecam Acton Town mieszka sie dobrze i moim skromnym zdaniem
          bezpiecznie w miare no i duzo sklepikow rowiez polskich a i mamy nawet polska
          cukiernie:)
          ale wiadomo roznie mozna trafic wiec najlepiej po prostu samemu odwiedzic
          przyszle lokum dokladnie oblukac okolice i mysle za cena tez stanowi pewnien
          wyznacznik tego gdzie sie mieszka (ale to tylko moja prywatana opinia bo w
          okolicy maja tez bloki wiec jak ktos tu juz napisal nigdy nic nie wiadomo)
          a i tak dodatkowo mam blisko straz pozarna szpital i policje to tak na wszeli
          wypadek:)
        • basiaj79 Re: Dzielnice Londynu NIE do polecenia 14.09.05, 13:26
          Ha, dobrze powiedziane!
          z Brixton to kojarza mi sie tylko jedno wydarzenie. Wybralam sie kiedys na
          rynek i
          bylam jedyna biala. Tak nieswojo jak wtedy jeszcze nigdy sie nie czulam. Ale
          jednoczesnie pozwolilo mi to troche zrozumiec, jak musza sie czuc 'kolorowi'
          wsrod
          bialych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka