formaprzetrwalnikowa
03.09.05, 00:56
to witam po krótkim 'urlopie' w polsce.
piszę 'urlopie', bo kto normalny nazwałby urlopem:
pakowanie wszystkich rzeczy w kartony i opisywanie ich,
zdobywanie kartonów i worków
przegladanie i wyrzucanie stert papeirów i gazet nagromadzonych przez 5 lat
rozkręcanie mebli
kombinowanie, gdzie przechowac starą gdanska szafe, takąż witrynkę i pianino
przewozenie w/w przedmiotów do miejsca ich przechowania
szukanie nabywców na wciąz działające: pralkę, lodówkę, telewizor, łóżko
szukanie nabywców na stare, wysłuzona, ale wciaż mogące sie przydać: półki,
szafki i kanapę
wynoszenie starych i zniszczonych: fotela w rozmiarze małej kanapy, dębowych,
rozsypujacych się krzeseł, pęknietego wiadra, dziurawej miski i innych
skarbów chomikowanych przez lata
sprzątanie po wyprowadzce
kupowanie nowych okularów i butów
załatwianie formalnosci zwiazanych ze sprzedażą mieszkania, z wymeldowaniem
się włącznie
odzwiedzanie znajomych
picie, picie, picie
;)