Dodaj do ulubionych

moment krytyczny

14.10.05, 19:05
Tak wiec zwykle jestem samowystarczalna ale dzis osiagnelam punkt krytyczny i
potrzebuje Waszych opinii. Mam zamiar w bardzo najblizszej przyszlosci
wyjechac do UK z moim dyplomem psychologa w kieszeni i paroma (slownie 2 i
ciut ) latami doswiadczenia glownie poza granicami Polski na karku. Nie mam
znajomych/kontaktow/czego tam jeszcze wiec praca nagrana jeszcze w Polsce
wydaje mi sie calkiem rozsadnym rozwiazaniem. No i tu zaczyna sie kwadratura
kola. Kilka agencji z UK mnie u siebie zarejestrowalo lecz wyglada to zawsze
tak samo- na poczatku entuzjazm i czeste kontakty - potem cisza i radz sobie
czlowieku sam. Na ogloszenia brytyjskie do tej pory reakcja byla podobna -
zachwyt a zaraz potem mail - ojej ale przeciez pani jest poza granicami UK -
nie nie to my nie mozemy, prosze sie odezawc kiedy juz pani bedzie na miejscu.
Polskie agencje wymagaja podpisania rocznego cyrografu a ja na cos takiego isc
nie chce - swoboda jest moim zdaniem sprawa najwazniejsza. A ja wcale nie mam
wygorowanych oczekiwan - nie planuje wskakiwac od razu na stanowisko
dyplomowanego psychologa - cos na ksztalt assistant byloby w sam raz. No wiec
moje pytanie do Was. Czy jest sens dalej probowac bezposrednio u brytyjskich
pracodawcow ? Wiem ze zatrudnia sie Polakow aplikujacych z Polski ale w moim
przypadku nie chodziloby o takie stanowiska z gornej polki wiec nie wiem czy
bedzie im sie chcialo zawracac sobie glowe ? Znacie jakies pozytywne historie
? Mam dzis niz i bardzo mi pomoga wszelkie informacje :(
Obserwuj wątek
    • ralphos Re: moment krytyczny 14.10.05, 20:42
      Napiszę krótko: nie ma sensu szukanie pracy będąc w Polsce!
      Sam to przerabiałem.
      Pośrednicy nie chcą słyszeć o osobach, które są gdzieś daleko w jakimś
      egzotycznym kraju i w razie czego nie mogą z dnia na dzień umówić się na rozmowę
      kwalifikacyjną. Ja też ciągle słyszałem, żebym przyjechał i dał im szansę
      poszukać mi pracy, bo nie mogą pracodawcy zaproponować kogoś, kto nie jest na
      miejscu. Przez 4 miesiące ambitnie szukałem pracy z Polski, wysłałem 841
      fantastycznych CV i nic... W końcu się posłuchałem, przyjechałem do Londynu i w
      ciągu 10 dni odbyłem dwie rozmowy kwalifikacyjne, wybrałem sobie lepszą pracę.

      Jesteś w bardzo dobrej sytuacji, skoro pośrednicy wyrażają najpierw zachwyt, to
      znaczy że masz duże szanse na znalezienie pracy. Tylko musisz być na miejscu.
    • youmou Re: moment krytyczny 14.10.05, 22:19
      Cynamonko,
      też od jakiegoś czasu szukam pracy przez Internet.
      Tylko że raczej wyszukuję oferty, które by mi odpowiadały i proszę o
      application pack. Później się zazwyczaj okazuje, że nie mam 2-letniego
      doświadczenia i rezygnuję.
      Ktoś mi też odpisał, żebym napisała jak już będę w UK, może będzie coś
      podobnego, choć nie miałam nawet odpowiednich kwalifikacji do tej pracy...
      Oni na pewno potrzebują Care Assistant - pisałam Ci w innym wątku. W najgorszym
      wypadku na to się załapiesz. Często oferują szkolenia.
      Te dwie strony, które Ci podałam, są bardzo dobre. Zapisz się na job alert, to
      będą Ci przysyłać ofert spełniające Twoje kryteria.
      Za tydzień też będę mgr, też psychologii. Gdyby nie moja niewyjasniona sytuacja
      osobista, to bym jechała w ciemno. Tintaja mi kiedyś napisała na forum jakie są
      opcje dla psychologów.
      Jeśli chodzi o asystentów, to do tej pory widziałam tylko jedną ofertę. Ale
      poszukiwani są ludzie do pracy w schroniskach dla ofiar przemocy, dla
      bezdomnych, dla narkomanów..
      Niepokojące jest to, że często chcą, żeby to był QSW, czyli Qualified Social
      Worker, ale może to nie znaczy, że tylko i wyłącznie.

      Poniżej kilka linków:
      www.charityjob.co.uk/index.asp?bhcp=1
      www.refuge.org.uk/jobs.html - tu szukają akurat refuge worker
      www.womensaid.org/ - tu akurat teraz nie szukają, ale nie zaszkodzi
      sprawdzać
      www.sanctuary-housing.co.uk/Work+With+Us/_Homecare-Communitycarers.htm
      Nie namawiam Cię, bo decyzja i odpowiedzialność Twoja, ale skoro piszesz,
      że jesteś w dole, to myślę, że dobrze by było z dołu wyjść, bo w dole to się
      niewiele widzi (z własnego niedawnego doświadczenia wiem). Przejrzyj sobie
      trochę konkretnych ofert. Poszukaj pokoju na Gumtree, jak masz mało kasy, to
      poszukaj kogoś, kto szuka kogoś do pokoju. Najlepiej żeby lokum było z
      Internetem.. Ja bym dała sobie tam miesiąc..
      Kto wie, czy jeszcze sama tak nie zrobię.. ;)

      Powodzenia!
      • cynamonka5 Re: moment krytyczny 14.10.05, 22:43
        Dzieki serdeczne za slowa pociechy ;) Dzis mi tego bylo trzeba. Mysle ze
        jeszcze chwile tu powalcze (fantastyczne linki youmou :) a jesli nie da rady do
        pojade w ciemno. Generalnie mam taka zyciowa zasade ze jak czegos bardzo chce
        to nie ma sily zeby sie nie dalo. Kiedys na tej zasadzie zalatwilam przez
        internet roczny staz w zawodzie w Stanach. I zlosci mnie ze teraz skoro
        jestesmy w UE z Anglia to powinien byc pryszcz . Eh...

        Sciskam Was bardzo mocno!
    • fanny Re: moment krytyczny 14.10.05, 22:51
      Moze w podjeciu decyzji pomoze Ci historia mojego meza, ktory dopiero co
      wczoraj przyjal oferte pracy. On tez wyslal kilka cv w odpowiedzi na konkretne
      oferty w swojej branzy. Odzew byl, ale nie jakis powalajacy, tzn rekruterzy
      wykazywali srednie zainteresowanie i zapraszali do odwiedzin, jak bedzie w
      Londynie. Podjelismy decyzje, ze umowi sobie kilka spotkan telefonicznie
      jeszcze z Polski i poleci do Anglii. Tak tez zrobil. Tam na miejscu mial okazje
      pokazac swoj urok osobisty ;) w bezposredniej rozmowie i juz w czasie
      pierwszego wyjazdu umowiono go z dwoma potencjalnymi pracodawcami. Poniewaz z
      innymi mozna sie bylo spotkac dopiero za jakis czas, to wrocil do Polski na
      kilka dni (w miedzy czasie zaczal sie ruch w interesie
      • cynamonka5 Re: moment krytyczny 15.10.05, 09:16
        Tez sie nad czyms takim zastanawialam fanny. Jest to chyba calkiem rozsadne
        wyjscie. Dzieki bardzo za optymistyczna historie :)
        • natalia.brzeska Re: moment krytyczny 15.10.05, 09:38
          Mój brat zrobił identycznie jak mąż fanny. Wysłał aplikacje do kilku
          potencjalnych pracodawców, z kilkoma umówił się na rozmowy mniej więcej w tym
          samym czasie. W grudniu pojechał na te rozmowy (5 dni), dostał oferty pracy,
          zdecydował się na jedną, zaczęło się załątwianie pozwolenia (nie byliśmy
          jeszcze wtedy w EU) i już w lutym był w UK.
    • cynamonka5 Re: moment krytyczny 15.10.05, 13:58
      Uff ! Dzis mi juz znacznie lepiej a po zastanowieniu i przeczytaniu Waszych rad
      mysle ze opcja z tygodniowa wycieczka do Londynu jest bardzo na miejscu. Dzieki
      Wam wielkie za dobre slowo :) Dam znac kiedy wszystko bedzie juz w moim zyciu
      na swoim miejscu ! Pochwale sie a co.
      Pozdrawiam :)
      • fanny Re: moment krytyczny 15.10.05, 14:38
        Koniecznie sie pochwal, bo goraco Ci kibicuje!
        Pozdr.
        fanny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka