cynamonka5
14.10.05, 19:05
Tak wiec zwykle jestem samowystarczalna ale dzis osiagnelam punkt krytyczny i
potrzebuje Waszych opinii. Mam zamiar w bardzo najblizszej przyszlosci
wyjechac do UK z moim dyplomem psychologa w kieszeni i paroma (slownie 2 i
ciut ) latami doswiadczenia glownie poza granicami Polski na karku. Nie mam
znajomych/kontaktow/czego tam jeszcze wiec praca nagrana jeszcze w Polsce
wydaje mi sie calkiem rozsadnym rozwiazaniem. No i tu zaczyna sie kwadratura
kola. Kilka agencji z UK mnie u siebie zarejestrowalo lecz wyglada to zawsze
tak samo- na poczatku entuzjazm i czeste kontakty - potem cisza i radz sobie
czlowieku sam. Na ogloszenia brytyjskie do tej pory reakcja byla podobna -
zachwyt a zaraz potem mail - ojej ale przeciez pani jest poza granicami UK -
nie nie to my nie mozemy, prosze sie odezawc kiedy juz pani bedzie na miejscu.
Polskie agencje wymagaja podpisania rocznego cyrografu a ja na cos takiego isc
nie chce - swoboda jest moim zdaniem sprawa najwazniejsza. A ja wcale nie mam
wygorowanych oczekiwan - nie planuje wskakiwac od razu na stanowisko
dyplomowanego psychologa - cos na ksztalt assistant byloby w sam raz. No wiec
moje pytanie do Was. Czy jest sens dalej probowac bezposrednio u brytyjskich
pracodawcow ? Wiem ze zatrudnia sie Polakow aplikujacych z Polski ale w moim
przypadku nie chodziloby o takie stanowiska z gornej polki wiec nie wiem czy
bedzie im sie chcialo zawracac sobie glowe ? Znacie jakies pozytywne historie
? Mam dzis niz i bardzo mi pomoga wszelkie informacje :(