formaprzetrwalnikowa
01.02.06, 20:24
mam takiego małego swira na punkcie swoich danych. zawsze patrze, co
podpisuje i zawsze pilnuje, zeby zaznaczac opcję, ze nie zgadzam sie na
udostępnianie moich danych osobowych nikomu poza instytucja/organizacją/itp,
której swoje dane powierzam. od kilku dni dostaje poczta zaadresowane do mnie
oferty: jedna z banku (nie mojego), jedna z jakiegos tygodnika i jeden jakis
smiec. podejrzewam, ze ktos sprzedał moje dane osobowe - podejrzewam bank,
wydawce Economista i Bootsa - to jedyni, (ktorzy przychodza mi do glowy),
ktorzy maja moje pelne dane z adresem. rozumiem,z e jestem niezlym celem dla
roznego rodzaju sprzedawcow rozmaitych dobr, ale do jasnej anielki nie zycze
sobie przysylania mi tych smieci. czy jest jakis sposob, by zapobiec dalszemu
zasmiecaniu mojej skrzynki i dalszym probom zamachu na moja kieszen?