14.01.07, 19:21
Zblizam sie do momentu starcia z urzednikami gminy miejskiej w Krakowie. Mam
juz sadowy wyrok eksmisji z klauzula prawomocnosci.

Mam w zwiazku z tym prosbe o rady do zyczliwych sprawie Internautow. Otoz
wyslalem do UM żądanie wykonania prawomocnego wyroku sadu - o placenie
odszkodowania do czasu wykonania eksmisji i sama eksmisje. Nie spodziewam sie
pozytywnej reakcji, a wrecz proby zmuszenia mnie do wykonania punktow
zapisanych w procedurze ML-35 (upierdliwej, biurokratycznej i kosztownej dla
petenta).

Moje pytania sa nastepujace :
1. Kto - gmina, czy ja - powinien poprosic druga strone o zawarcie ugody ?
2. Czy w ogole musi dojsc do ugody ?
3. Czy moge od razu pchnac pozew do sadu przeciwko gminie ?
4. Czy pozew powinien byc "o zaplate", czy "o ustalenie" ?
5. Czy ktos juz przeszedl przez UMKrakowa i ma jakies doswiadczenia ?

Pozdrawiam jml13060
Obserwuj wątek
    • xstrzeciak Re: UGODA 15.01.07, 12:40
      inicjatorem będzie ten, kto ma w tym interes, a więc właściciel - jak mu nie
      zależy to nie musi żądać zapłaty;
      procedura, jak procedura zauważ, że do sądu tez musisz przygotować różne
      dokumenty, przecież nie idziesz z ulicy i twierdzisz że coś Ci się należy, a
      sąd to zasądza, nigdzie tak nie ma;
      sprawa dotyczy zapłaty odszkodowania, aczkowiek nalezy uprzednio ustalić
      wysokość tego odszkodowania (ale to w ramach pozwu o zapłatę);
      jak pójdziesz do sądu, masz zapewnioną jedną rzecz - wysłużenie okresu
      finalizacji sporu, chyba, że o to chodzi;
      rozumiem, ze lata upokorzeń systemowych rodzą flustrację, ale wystarczy trochę
      spokoju i mozna na tym więcej zarobic (w sensie dosłownym);
      juz na tym forum pisałem, opłaca się wykonać na własne zamówienie wycenę
      wysokości czynszu rynkowego, co odpowiada odszkodowaniu i to przyspieszy
      załatwienie sprawy, w przeciwnym razie czeka się na wizje lokalne, wyciąganie
      każdego mankamentu mieszkania i mocną dendencję do zaniżania świadczenia;
      w Zrzeszeniu właścicieli powinni podac nazwiska rzeczoznawców symapatyzujących
      z właścicielami i sporządzającymi korzystne wyceny
      • jml13060 Re: UGODA 15.01.07, 15:18
        Dzieki. Rzeczywiscie jestem wkurzony na caly swiat. Stoje na stanowisku, ze
        wystarczy sam wniosek od petenta. Reszte koniecznych dokumentow ma juz urzad :

        * wyrok sadu, no bo gmina uczestniczyla w postepowaniu jako interwent uboczny i
        zna wyrok,
        * opis nieruchomosci, no bo regularnie place podatki i od lat moj dom jest w
        ich ewidencji,
        * w trakcie procesu sadowego gmina nie poddala watpliwosci prawa wlasnosci
        strony powodowej,
        * sad przez dlugie lata procesu tak dokladnie przeswietlil sprawe, ze gdyby
        znalazl krzywo postawiona pieczatke na zalaczniku do pozwu, to by go odrzucil.

        Zwracam uwage na Kodeks Postepowania Administracyjnego, a w szczegolnosci :

        Art. 75 par. 2 : Jezeli przepis prawa nie wymaga urzedowego potwierdzenia
        okreslonych faktow lub stanu prawnego w drodze zaswiadczenia wlasciwego organu
        administracji, organ administracji publicznej odbiera od strony na jej wniosek
        oswiadczenie zlozone pod rygorem odpowiedzialnosci za falszywe zeznania ....

        Art. 77 par. 4 : Fakty powszechnie znane oraz fakty znane organowi z urzedu nie
        wymagaj dowodu ....

        Art. 227 : Przedmiotem skargi moze byc w szczegolnosci zaniedbanie lub
        nienalezyte wykonanie zadan przez wlasciwe organy lub przez ich pracownikow,
        naruszenie praworzadnosci lub interesow skarzacych, a takze przewlekle lub
        biurokratyczne zalatwianie spraw.

        Uwazam, ze procedura ML-35 jest klinicznym przykladem przewleklego i
        biurokratycznego podejscia do spraw, godzacego w interes petentow. Jezeli nie
        bedziemy protestowali przeciwko takiemu traktowaniu, to urzednicy beda nami
        pomiatac i ganiac jak koty po pietrach zamiast ruszyc swoje ciezkie dupy z
        foteli i samemu zebrac material po sasiednich pokojach i biurkach urzedu.

        Ja naprawde nie rozumiem, jaka wartosc dowodowa w postepowaniu administracyjnym
        moze miec "odpis ksiegi wieczystej uzyskany nie wczesniej niz 3 miesiace przd
        zlozeniem wniosku" ??????????????????? To kosztuje petenta 100-200 zlotych i
        zabiera czas.

        Bardzo prosze innych internautow o relacje ze swoich potyczek z gminami. Nie
        wierze, ze jestem pierwszy i dopiero przecieram szlak.
        • henryk.tubacki Re: UGODA - to chyba nie taka kolejność!!! 15.01.07, 22:27
          jml13060 napisał:
          > Bardzo prosze innych internautow o relacje ze swoich potyczek z gminami.
          > Nie wierze, ze jestem pierwszy i dopiero przecieram szlak.

          Oczywiście, że nie jesteś pierwszy, zobacz:
          www.wyroki-decyzje.lokatorzy.info.pl/index-wy-o_pliki/index-w-o_01.htm
          i niestety nie będziesz ostatni.

          Ale do rzeczy: ja już kiedyś tutaj o tym pisałem.
          Jak masz wyrok o eksmisję z pieczątką, że jest on prawomocny, należy wysłać
          pismo do Prezydenta Miasta X, by przydzielił orzeczony prawomocnym wyrokiem
          sądowym lokal socjalny, do tego naszego wniosku dołączamy kserokopię wyroku z
          pieczątką prawomocności. Odpisze, że nie ma, bo ... . Wobec jego odpowiedzi
          lub braku odpowiedzi (powiedzmy przez 2 m-ce od doręczenia tego pisma do
          sekretariatu Prezydenta), wystosowywujemy drugie Pismo do naszego umiłowanego
          Prezydenta Miasta, że skoro nie dostarcza lokalu socjalnego, to niech płaci
          odszkodowanie w wysokości x zł ( ile jest to "x" zł, to poniżej). Jeżeli i na
          to pismo odpowie, że nie ma lokali socjalnych, da jak będzie miał, że jest
          kolejka oczekujących na lokale socjalne i trzeba grzecznie czekać na swoją
          kolej (za 200 lat), to piszemy do naszego umiłowanego Prezydenta Miasta ...,
          trzecie pismo jako wezwanie o zapłatę przedsądowe i powtórnie wzywamy go do
          zapłaty odszkodowania w kwocie x zł. Jeżeli odpowiedź będzie podobna lub przez
          2 miesiące nie będzie żadnej odpowiedzi organu Urzędu Miasta, to piszemy pozew
          o zapłatę do sądu rejonowego naszej umiłowanej miejscowości. A dalej Kpc i
          sędzia rozstrzygnie ile nam należy się kasy. O ilość kasy napiszę poniżej.
          Jak gmina miasta X dostanie pozew o zapłatę, to albo przedsądowo będzie
          chciała z właścicielem zawrzeć ugodę, albo dopiero ugodę przed sądem, albo
          będą czekać na wyrok sądu, zdając się na sędziego i jego ustalenie wysokości
          odszkodowania.
          Pozdrawiam Henryk Tubacki
          • henryk.tubacki Odszkodowanie, czyli ile zł ? 15.01.07, 22:44
            Odszkodowanie, czyli ile zł?
            Proponuję zapoznać się z dwoma wyrokami TK, linki na:
            www.kamienice.info.pl/nowosci/
            wpis z 21-26.09.2006

            Jak obliczyć należne nam odszkodowanie?
            Są różne metody jakie biegli sądowi przyjmują w swoich opiniach sądowych.
            Ja proponuję (szczególnie w miastach akademickich), tzw. "metodę na studenta".
            Metoda ta nie jest prawnie poprawna, ale daje wynik finansowy zbliżony do
            wysokości odszkodowania określanego przez biegłych. Liczymy ilość pokoi w
            danym mieszkaniu, jeżeli duże pokoje to w każdym z dużych pokoi może
            zamieszkać po 2 studentów, jeżeli jakieś pokoje są małe, to 1 student w
            pokoju. Wiemy ile u nas "chodzą" pokoje 1 osobowe, dwu osobowe w mieszkaniach
            studenckich, kwoty sumujemy i mamy kwotę odszkodowania, ajkie moglibyśmy
            otrzymać gdyby to mieszkanie było wolne i gdybyśmy chcieli je wynająć za
            czynsz wolny.
            Druga metoda to metoda na "umowę przedwstępną". Wiemy jakie stawki są na
            naszym rynku najmu i z kimś chcącym wynająć mieszkanie spisujemy umowę
            przedwstępną najmu, w której strony umowy ustalają, że gdyby to konkretne
            mieszkanie było wolne do wynajęcia, to przyszły najemca wynająłby to
            mieszkanie za x zł. I taka umowa przedwstępna jest dla nas dowodem w pozwie o
            odszkodowanie jak również dowodem jest nasz wniosek o przesłuchanie jako
            świadka tego co z nami podpisał tą przedwstępną umowę.
            W czym jeszcze problem?
            Pozdrawiam
            Henryk Tubacki
            • jml13060 Re: Odszkodowanie, czyli ile zł ? 16.01.07, 09:45
              Dzieki.
              A wiec wysylam pismo do Prezydenta CK Miasta Krakowa.

              Metoda liczenia odszkodowania "na studenta" wydaje sie OK. A co sadzicie o
              sumie (1) kwoty amortyzacji liczonej wg. wskaznika odtworzeniowego m^2 i
              (2) "godziwego zysku" wg. ustawy antylichwiarskiej ? Wynik tez jest OK,
              dzialania arytmetyczne proste, mieszczace sie w zakresie wiedzy matematycznej
              przecietnego sedziego. Dane do dzialania sa pewne, bo wziete wprost z ustawy i
              uchwaly wojewody.

              Pozdrowienia jml13060
        • xstrzeciak Re: UGODA 17.01.07, 22:08
          zgadzam się, zresztą w większości państw ustrój należało by określić jako
          tyranię "małych" biurokratów, ale na pocieszenie porównaj sobie wnioski o
          jakiekolwiek środki unijne
    • jml13060 Re: UGODA 18.01.07, 23:16
      Jak odzyskac zasadzone od lokatorow odszkodowanie za przegrany przez nich
      proces (tytulem zwrotu kosztow postepowania ? Nie jest to wiele, ale nawet 80
      zlotych lokatorom nie odpuszcze. Bylo-nie-bylo jest to wartosc 30 puszek piwa,
      a wiec powazna sprawa.! :-)) Wedlug komornika na przedlozonym mu wyroku nie mam
      klauzuli wykonalnosci i nie stanowi on tytulu wykonawczego :-(( . A tymczasem
      ja widze na wyroku pieczatke jak byk czerwona z nastepujaca informacja, ze "...
      niniejsze orzeczenie jest prawomocne i wykonalne". To jak to jest z ta
      wykonalnoscia ?????????? Komornik robi sobie jaja ???????????

      Drugi problem - czesc dotychczasowych lokatorow (2 osoby - rodzice) ma
      przyznane prawo do lokalu socjalnego ale w stosunku do nich sad nakazal
      wstrzymanie oproznienia lokalu do czasu zlozenia przez Gmine oferty zawarcia
      umowy najmu lokalu socjalngo, a czesc - (2-oje pelnoletnich dzieci) nie prawa
      do lokalu socjalnego.

      Czy ja moge, czy ja powinienem, czy jest to rozsadne (???) aby juz eksmitowac
      osoby bez przydzialu lokalu socjalnego (owe pelnoletnie dzieci) ? Rozumiem, ze
      wobec tych dwoch osob sad nie nakazal wstrzymania oproznienia lokalu i komornik
      nie powinien odmowic mi pomocy w ich usunieciu. Z drugiej strony ... nastepnego
      dnia po wyrzuceniu starzy wpuszcza je do domu i wszystko wroci do obecnego
      stanu. Wiec to chyba nie ma sensu ?

      Trzecia sprawa, kiedy bede mogl zajac sie wymeldowaniem tych ludzi z mojego
      domu.

      To wszystko jest takie skomplikowane ...................
      • henryk.tubacki Re: UGODA = 3 pytania 19.01.07, 11:07
        1. inna jest pieczęć sądu o prawomocności wyroku, inna o wykonalności wyroku.
        Wzór treści pieczęci o wykonalności wyroków reguluje rozporządzenie ministra
        sprawiedliwości.
        2. sam sobie odpowiadasz (niestety takie jest prawo)
        3. meldunek to jest administracyjne potwierdzenie pobytu osób. Wymeldowanie i
        nowe zameldownie związane jest z aktualnym miejscem pobytu danych osób. Jeżeli
        Twoje mieszkanie będzie opróżnione z tych osób, to oni sami lub Ty w trybie
        administracyjnym będziecie mogli dokonać czynności wymeldowania.
        Pozdrawiam
        Henryk Tubacki
        • jml13060 Re: UGODA = 3 pytania 19.01.07, 15:47
          Pod wyrokiem mam nastepujace pieczęcie :

          >> z lewej <<

          Sad Rejonowy dla Krakowa - Krowodrzy
          Wydzial I Cywilny
          stwierdza, ze niniejsze orzeczenie
          jest prawomocne i wykonalne
          Krakow, data / podpis Sedziego nieczytelny

          >> posrodku <<

          2 x okragla pieczec Sadu z Godlem

          >> z prawej <<

          Na oryginale wlasciwe podpisy
          Zgodnosc z oryginalem
          stwierdza
          Podpis

          ................................

          W moim rozumieniu tresci pieczeci ten wyrok jest prawomocny i wykonalny. Czy
          sie myle ?
          • henryk.tubacki klauzula wykonalności 19.01.07, 19:09
            ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI
            z dnia 21 stycznia 2005 r. w sprawie określenia brzmienia klauzuli
            wykonalności (Dz. U. z 2005 Nr 17 poz. 154 z dnia 31 stycznia 2005 r.)

            Na podstawie art. 783 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks
            postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.1)) zarządza się,
            co następuje:
            § 1. 1. Ustala się następujące brzmienie klauzuli wykonalności: "W imieniu
            Rzeczypospolitej Polskiej, dnia ... 20 ... r. Sąd ... w ... stwierdza, że
            niniejszy tytuł uprawnia do egzekucji w całości/w zakresie ... oraz poleca
            wszystkim urzędom oraz osobom, których to może dotyczyć, aby postanowienia
            tytułu niniejszego wykonały, a gdy o to prawnie będą wezwane, udzieliły
            pomocy. Orzeczenie podlega wykonaniu jako prawomocne/natychmiast wykonalne.".
            bap-psp.lex.pl/serwis/du/2005/0154.htm

            Pozdrawiam
            Henryk Tubacki
            • jml13060 Re: klauzula wykonalności 19.01.07, 19:45
              Dzieki.

              Zastanawiam sie, co za g... dal mi krakowski sad ? Rownie dobrze moglby na
              wyroku nie przykladac tej pieczatki. Ona tylko wprowadza ludzi w blad. Po co ?

              Jeszcze raz dziekuje ... ale musze sie pilnie napic .........
              • krotki NiE MA PROBLEMU 19.01.07, 20:46
                nic się nie dzieje taka jest procedura. Wyrok, to wyrok a klauzula, to klauzula.
                Tylko uważaj zasada jest taka, że klauzulę się nadaje tylko jeden raz!!! Lepiej
                nie gubić, bo później sporo kłopotów. Wszędzie składać kopie!!
                Pozdrawiam
                PS czyli zbliżamy się do końca chociaż, to jeszcze potrwa ale przynajmniej
                odszkodowanie będzie!
                • jml13060 Re: NiE MA PROBLEMU 19.01.07, 21:30
                  Napilem sie i ... nadal nie kumam. Moze to "od nadmiaru miodku" ?

                  Rozumuje nastepujaco : klauzuli nie dostalem, no bo sad zawiesil wykonalnosc
                  wyroku eksmisji do czasu dostarczenia przez gmine lokalu socjalnego dla czesci
                  lokatorow. To FAKT. Juz negocjuje z gmina. Bedzie OK.

                  No ale .... w tym samym wyroku, i na tej samej kartce papieru, sad orzekl
                  eksmisje bez przyznania lokalu socjalnego pozostalym lokatorom i odszkodowanie
                  dla mnie (80 zl) za poniesione koszty sadowe (w rzeczywistosci wydalem ok. 1500
                  zlotych, ale sad nie byl mi laskaw). Brak klauzuli powoduje, ze ta czesc wyroku
                  jest "o kant stolu". Wychodzi na to, ze ja tych 80 zlotych to NIDGY nie
                  dostane. Po co bylo je orzekac ? Dobrze, ze to tylko 80 zlotych. Ale co by
                  bylo, gdyby to byla bardziej znaczaca kwota ?

                  Panowie, czy nie ma tu jakiejs sprzecznosci ?
                  • krotki Re: NiE MA PROBLEMU 19.01.07, 22:43
                    W odróżnieniu ja nie mogę.......... od czwartku do poniedziałku -)( napić się)
                    bo np. jutro mam maraton 14 godzin !!!! ( czysta fikcja ale tak w papierach!)
                    Co do klauzuli, to jest jakby ostatni akt potwierdzający wyrok, bez niego jest
                    tylko świstkiem papieru. Dlatego trzeba to mieć. Co do szans odzyskania 80 zł to
                    wbrew pozorom są duże, poważnie, ale musisz się przygotować na idiotyczną
                    korespondencję z komornikiem. Koniecznie miej Pesel klientów i pamietaj, że dane
                    o ich dochodach są w Urzedzie Skarbowym i Zusie!!. Komornik sam palcem nie
                    kiwnie ( wiem co pisze!!).
                    Wyrok jest Ci potrzeby jako kolejny szczebel w drabinie do wolności. Wiem, że
                    to trwa, współczuję, ale jest bliżej jak dalej.
                    Teraz idealnie podpasowała Ci nowelizacja i odszkodowania zatem bądź dobrej myśli.

                    Pozdrawiam
                    • jml13060 Nowelizacja 20.01.07, 17:40
                      Nowelizacja ustawy rzeczywiscie przyszla w sama pore.

                      Zauwazam, ze jestem nieco znerwicowany i reaguje zbyt impulsywnie. Z mojej
                      korespondencji z urzedem miasta wynika, ze idzie ku lepszemu, powoli, powoli,
                      powoli, ale jestem coraz blizej celu. Jest zapowiedz, ze moja nieruchomosc beda
                      wkrotce oceniac inspektorzy wydzialu mieszkalnictwa - zeby urzad mogl zlozyc mi
                      propozycje kwoty odszkodowania.

                      Mysle, ze miejscy urzednicy maja kalkulatory i po oblczeniach dojda do wniosku,
                      ze wydawanie znacznych kwot odszkodowania za 2 lokatorow mieszkajacych sobie
                      wygodnie na b.duzej powierzchni sie nie oplaca. Lepiej bedzie dla budzetu
                      miasta przeniesc ich do jakiejs nory 20m^2 ...... i o to mi wlasnie chodzi :-))
    • jml13060 Re: UGODA 21.01.07, 12:45
      Szukam kontaktu z niezaleznymi ekspertami/firmami, ktorzy(-re) maja uprawnienia
      do sporzadzenia kontrekspertyzy wobec ekspertyzy inspektorow urzedu miasta
      Krakowa. Oczywiscie zalezy mi tylko na takich osobach/firmach, ktorych renoma
      pozwoli przekonac sad do uwzglednienia moich interesow, tj. maksymalizacji
      kwoty miesiecznego odszkodowania od gminy.
    • jml13060 Tysiace na bruk 24.01.07, 09:07
      METRO, Warszawa 24 stycznia 2007 roku, str.3
      > BUDOWNICTWO. Tysiace na bruk
      .................
      Ponad 13 tys. osob powinno byc eksmitowanych z lokali, w ktorych mieszkaja -
      twierdzi Andrzej Aumiller, minister budownictwa. Nie ma ich jednak gdzie
      wykwaterowac. Aumiller dodal, ze w sprawie kolejnych 19 tys. osob zlozone sa
      wnioski o eksmisje.
      .................

      Chechecheche...... A co z PiS'owskim programem budowy kilku milionow mieszkan ?
    • jml13060 PECHOWCY 25.01.07, 17:39
      Inni maja gorzej . Rzeczpospolita 25 stycznia 2007 roku, Prawo co Dnia
      ............
      PRAWO ADMINISTRACYJNE Rzecznik oprotestował trwałe ograniczenie praw
      właścicielskich

      Policjanci wciąż mieszkają w prywatnych domach


      Właściciele budynków, w których mieszkania przydzielono funkcjonariuszom
      policji, nie mogą ich odzyskać. Ustawa o policji trwale ogranicza ich
      uprawnienia. Rzecznik praw obywatelskich zaskarżył ją do Trybunału
      Konstytucyjnego


      Już wcześniej Janusz Kochanowski występował w tej sprawie do ministra spraw
      wewnętrznych i administracji. Minister podzielił wprawdzie zastrzeżenia co do
      zgodności z konstytucją tych uregulowań, ale poinformował, że nie prowadzi się
      obecnie prac nad ich zmianą. Mieszkań dla policjantów stale bowiem brakuje i
      nie sposób tego niedoboru szybko uzupełnić.

      Tymczasem do rzecznika wciąż nadchodzą skargi od właścicieli budynków
      mieszkalnych, którzy do dziś nie mogą odzyskać prawa do dysponowania własnymi
      lokalami, zasiedlonymi w przeszłości przez funkcjonariuszy milicji, a obecnie
      zajmowanymi przez policjantów bądź ich rodziny. Kiedyś na przejęcie takich
      mieszkań przez państwo pozwalały publiczna gospodarka lokalami, a następnie
      szczególny tryb najmu. Obecnie policjanci zajmują je na podstawie wydanych
      przydziałów. Z mocy art.90 ust.1 ustawy o policji, lokale te pozostają nadal w
      zasobie mieszkaniowym MSWiA. Prawo do nich przysługuje nie tylko
      funkcjonariuszom pozostającym w służbie, ale również zwolnionym ze służby,
      uprawnionym do policyjnej emerytury lub renty oraz członkom rodzin zmarłych
      funkcjonariuszy.

      Przepis ten, wprowadzony w 1991 r., powtarza w istocie uregulowania z prawa
      lokalowego z 1974 r. Różni się też od rozwiązań przyjętych w ustawach z 1994 r.
      o najmie lokali mieszkalnych oraz z 2001 r. o ochronie praw lokatorów, która
      kontynuuje proces przywracania właścicielom lokali w prywatnych domach,
      zajmowanych przez najemców kwaterunkowych. Szkopuł w tym, że przepisy tej
      ostatniej ustawy można stosować, jeżeli przepisy odrębne nie stanowią inaczej.
      Do takich należy zaś art. 90 ust. 1 - 5, którego konstytucyjność rzecznik
      kwestionuje. Nie przewiduje on analogicznych uprawnień dla właścicieli lokali
      mieszkalnych zajętych przez policjantów i włączonych do zasobu mieszkaniowego
      MSWiA. Stawia przez to tę grupę w gorszej sytuacji niż właścicieli innych
      budynków mieszkalnych i lokali, w tym także objętych niegdyś szczególnym trybem
      najmu na podstawie prawa lokalowego.

      Zwolnione mieszkanie w prywatnym domu może być przekazane właścicielowi dopiero
      wówczas, gdy właściwy organ wyda decyzję administracyjną o opróżnieniu lokalu.
      Sam właściciel nie ma żadnych środków prawnych, dzięki którym mógłby
      doprowadzić w jakiejś perspektywie do odzyskania mieszkania. Ustawa o policji
      zakłada więc dalsze, w zasadzie nieograniczone czasowo, dysponowanie przez
      MSWiA oraz podległe mu organy lokalami mieszkalnymi w prywatnych budynkach.

      Przepisy te, których brzmienie nie zmieniło się od momentu ich wprowadzenia, są
      też sprzeczne z równą dla wszystkich ochroną własności. Nie przystają także do
      warunków społeczno-ekonomicznych wynikających z reguł gospodarki rynkowej -
      podsumowuje rzecznik.

      Danuta Frey

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka