11.02.06, 02:27
Wokol mnie prawie wszyscy przeziebieni - nie-maz, znajomi. W pracy ludzie
niejako wymieniaja sie choroba, jeden wraca, a drugi wychodzi wczesniej z
pracy, zeby nastepnego dnia w ogole sie nie pojawic. Dzieci nie chodza do
szkoly, slyszalam, ze wiele szkol pozamykano. Szczegolnie zle jest w
Kornwalii, pewnie dlatego, ze tam najcieplej, a przy okazji najlatwiej o
rozprzestrzenianie sie chorobska.

Dbajcie o siebie. Ja sie mimo oblezenia dzielnie trzymam :)
Obserwuj wątek
    • leggetta Re: Epidemia 11.02.06, 10:30
      donosze z KOrnwalii ze jestem zdrowa, moj maz tez oraz wszyscy moi znajomi, w
      pracy tez nikt nie narzeka.
      Slyszalam wczoraj wypowiedz jednej kolezanki ze u niej w szkole kilkoro
      nauczycieli jest chorych ale poza tym spokoj.
    • ralphos Re: Epidemia 11.02.06, 12:05
      W moich okolicach (Oxford) wszyscy znajomi chorowali w grudniu, autentycznie
      epidemia. Teraz na szczęście trzymamy się dobrze.
      • izabelski Re: Epidemia 11.02.06, 12:07
        w polnocnym Surrey - w kalsie syna polowa + nauczycielka chorowali
        a u corki (ta sama szkla) tylko 2 - wiec juz nie wiem jak to z tymi
        chorobami ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka