Dodaj do ulubionych

lek na zajady....

11.03.06, 12:29
przytrafila mi sie ta niemila przypadlosc. a poniewaz pamietam, ze zazwyczaj
przytrafia sie dzieciom, to pytam, bo tu duzo mam :)
Obserwuj wątek
    • monikaj Re: lek na zajady.... 11.03.06, 15:48
      Jesli masz na mysli pekanie w kacikach ust to polecam duze ilosci witaminy B
      najlepiej B complex.
    • halaha Re: lek na zajady.... 11.03.06, 18:22
      Potwierdzam, kompleks witamin B. Ostanio poprosilam w aptece jakąś maść na
      zajady, to pani powiedziała, bym kupiła witaminę B. No to kupiłam:)
      • ania.eastwood Re: lek na zajady.... 11.03.06, 19:09
        a mnie zadna witamina B przez pol roku nie pomagala. przeszlo mi dopiero jak
        przestalam pic hektolitry herbaty, ktora zmniejsza wchlanianie zelaza (jeden z
        objawow jego niedoboru to pekajace kaciki).
        • princessjobaggy Re: lek na zajady.... 11.03.06, 20:04
          ania.eastwood napisała:

          > a mnie zadna witamina B przez pol roku nie pomagala. przeszlo mi dopiero jak
          > przestalam pic hektolitry herbaty, ktora zmniejsza wchlanianie zelaza (jeden
          z
          > objawow jego niedoboru to pekajace kaciki).

          Ania, wiesz moze ktory skladnik herbaty zmniejsza wchlanianie zelaza? Moze
          powinnas przerzucic sie na jakas inna, jesli tak lubisz, a nie chcesz calkiem
          zrezygnowac? Jest wiele rodzajow herbat zdrowszych od takiej zwyklej, ktora
          popija wiekszosc ludzi.
          • ania.eastwood Re: lek na zajady.... 11.03.06, 21:27
            princess,
            nie mam pojecia, ktory skladnik. wiem tylko, ze herbata i kawa obie maja takie
            dzialanie (dlatego nie powinno sie popijac posilkow herbata ani kawa, bo czesc
            wartosci odzywczych nie zostanie wchlonieta - tak wyczytalam, moze one dzialaja
            nie tylko na wchlanianie zelaza?). zapewne zielona herbatka nie ma tych "zlych"
            wlasciwosci, ale jakze tu pic zielona z mlekiem? ;)
            wiec pije jedna filizanke na kilka dni - nawet bardziej ja doceniam dzieki
            temu. poza tym jedna kawa dziennie i zwykle ponad 2 litry wody (tak sobie zyje
            od poczatku stycznia i bardzo mi z tym dobrze :))
            • justyna_be Re: lek na zajady.... 11.03.06, 21:35
              A ja uwielbiam zielona herbate z mlekiem! :)
              • ania.eastwood Re: lek na zajady.... 11.03.06, 21:42
                justyna_be napisała:

                > A ja uwielbiam zielona herbate z mlekiem! :)



                zaraz sobie zrobie :)))
    • ania.eastwood Re: lek na zajady.... 11.03.06, 19:10
      tutaj pisalysmy o tym:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=34960502&a=34960502
      • duende1 Re: lek na zajady.... 12.03.06, 14:26
        dzieki dziewczyny. zaopatrzylam sie juz w witamine B2, preparat z zelazem,
        chyba ogranicze picie herbaty i kawy tez, bo faktycznie, wypijam hektolitry...
        poza tym pale i biore pigulke...wiec wszystko nie tak! az zaczelam sie dziwic,
        ze mi sie wczesniej te zajady nie przytrafily. acha, no i poprosilam mame o
        tormentiol :) pani w aptece, jeszcze w polsce, polecila mi masc chlorchinaldin
        h, ktory jest podobno wlasnie na grzybiczne zapalenia skory i sluzowki. ktoras
        z was kiedys uzywala?
        • kasia799 Re: lek na zajady.... 12.03.06, 18:56
          Ja uzywalam chlorchinaldin
          Bedac jeszcze w Polsce, co roku w zime atakowaly mnie zajady
          I tylko ta masc mi pomagala
          Z tego co pamietam zawiera ona antybiotyk i byla na recepte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka