Dodaj do ulubionych

Samochod w Anglii!

09.05.06, 20:30
Mam zamiar pojechac autkiem do Anglii, wiem ze mozna nim tam jezdzic pol roku
na naszym ubezp., ale co potem?
gdzies na granicy wbijaja date przyjazdu,z eby wiedziec ze juz te pol roku
minelo, gdyby policja zlapala?
i co sie dalej robi z autkiem po pol roku?
co sie wykupuje i robi, aby mozna bylo nim dalej jezdzic?
lub czy mozna wyjechac z kraju i znow nim wjechac i znow pol roku jezdzic?
bardzo prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • basiak6 Re: Samochod w Anglii! 09.05.06, 22:02
      Policja moze nie zauwazy ale sasiedzi na pewno, i dadza znac ze dlugo jezdzicie,
      u nas tak wlasnie bylo pare lat temu:)
      • ewarainko Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 13:46
        bardzo zyczliwi Ci sasiedzi
        • basiak6 Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 21:12
          No! To bylo jakies 7 lat temu, za czasow kiedy jeszcze wynajmowalismy, w South
          Harrow w Londynie. Sasiedzi byli conajmniej dziwni. No ale kazdy obywatel ma
          obowiazek informowac jesli widzi bezprawie:)
      • kott2 Piatek w nocy wylamali mi oba lusterka w aucie 09.01.07, 08:57
        W spokojnej ,srednio zamoznej okolicy , kompletnie bez obcokrajowcow tyle ze
        auto na polskich numerach.
        A mam 2 auta , to drugie na angielskich numerach narazie nie uszkodzili.
        • e-vil Re: Piatek w nocy wylamali mi oba lusterka w au 09.01.07, 09:36
          Anglicy też są agresywni.. widocznie komuś Polska źle się kojarzy.
          Współczuję.
          Moim znajomym pijani młodzieńcy wybili sporym kamieniem szybę..
          wybór chyba też był przypadkowy, bo samochód na angielskich blachach zaparkowany
          rzędowo wśród innych..
    • mariolka32 Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 19:19
      nie chodzi o ubezpieczenie tylko o prawo jazdy, na polskim mozna jezdzic pol
      roku potem trzeba wymienic. samochod mozeyc na polskich blachach tak dlugo jak
      sie chce ubezpieczenie tez. Sama znam pare odob ktore tak zrobily bo
      ubezpieczenie w pl jest o wiele tansze
      • ralphos Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 21:23
        mariolka32 napisała:
        > nie chodzi o ubezpieczenie tylko o prawo jazdy, na polskim mozna jezdzic pol
        > roku potem trzeba wymienic.

        Co za bzdury! Na polskim prawie jazdy można jeździć bez ograniczeń.
        Jeżeli ktoś nie wierzy, polecam zajrzenie na stronę DVLA.
        • mariolka32 Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 21:31
          guzik prawda, poczytaj dobrze, jesli tu mieszkasz to musisz wymienic na ang,
          polecam czytanie ze zrozumieniem, a tak apropo to ile ty jestes?
          • aniek133 Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 21:40
            My jezdzimy na polskim prawie jazdy i polskim ubezpieczeniu juz dwa lata i
            nigdy nie bylo zadnych problemow. Cale szczescie, ze nic nie zmienialismy, bo
            teraz trzeba byloby to wszystko odkrecac. W nosie mam w tym momencie prawo -
            najwyzej poniose konsekwencje (jakie tu moga byc konsekwencje - mandat,
            upomnienie?). Poza tym, kto moze mi udowodnic, jesli jezdze z polskimi
            dokumentami, ze za miesiac nie wracam do kraju?
            Ciekawe, czy w Polsce tez sa takie przepisy, ze obcokrajowiec powinien zmienic
            prawko na polskie po pol roku? W sumie to taka zmiana jest dla mnie bezprawna,
            bo przy wymianie prawa jazdy na brytyjskie, otrzymuje potwierdzenie moich
            zdolnosci do jezdzenia po UK, a w sumie moge nie znac zadnego z ich przepisow.
            Dziwne to dla mnie i troche nielogiczne. Jak ktos przyjedzie do UK na 15
            miesiecy to po kilku miesiacach ma wymienic prawo jazdy na angielskie, a po
            kolejnych kilku znow na polskie? Osobiscie logiki tu nie moge sie doszukac :)
            • ralphos Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 00:01
              aniek133 napisała:
              > Dziwne to dla mnie i troche nielogiczne. Jak ktos przyjedzie do UK na 15
              > miesiecy to po kilku miesiacach ma wymienic prawo jazdy na angielskie, a po
              > kolejnych kilku znow na polskie? Osobiscie logiki tu nie moge sie doszukac :)

              Akurat w tym przypadku na szczęście jest logicznie, jeżeli jednak chodzi o
              prawo, to nie ma sensu szukać w nim jakiejkolwiek logiki.
              W UK ilość kretyńskich wręcz przepisów nie jest mała :(
          • ralphos Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 23:58
            mariolka32 napisała:
            > guzik prawda, poczytaj dobrze, jesli tu mieszkasz to musisz wymienic na ang,
            > polecam czytanie ze zrozumieniem, a tak apropo to ile ty jestes?

            No dobra, to będzie łopatologicznie dla nie potrafiących czytać.
            Cytuję ze strony DVLA:

            If you have a valid Community licence, this will authorise you to drive in this
            country for the periods set out below. Alternatively, you can apply to exchange
            your licence for a British one at any time.
            Provided your licence remains valid you may drive in GB -
            Until aged 70 or for 3 years after becoming resident whichever is the longer period.

            A teraz po polsku:
            "Dopóki nie skończy się 70 lat lub upłyną 3 lata od przyjazdu."
            I najważniejsze: "whichever is the longer period", czyli osoba młoda do 70-tki
            nie musi myśleć o wymianie prawa jazdy. Wymienić je musi 70-latek w ciągu 3 lat
            od przyjazdu. Już bardziej łopatologicznie się nie da.

            Aha, w UK mieszkam rok z kawałkiem. Nie wiem co to ma do rzeczy.
            • natalia.brzeska Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 00:22
              ralphos napisał:

              > >
              > Aha, w UK mieszkam rok z kawałkiem. Nie wiem co to ma do rzeczy.


              Nie wiesz co ma? Mariolka sugeruje, ze jest dłużej, więc wie lepiej!

              Mój brat 2 lata jeździł na polskich blachach, z polskim prawkiem. Miał tez
              kilka mandatów (za przekroczenie prędkości) i nic się nie stało. Teraz ma już
              angielski samochód, na ang blachach i tam ubezpieczony, prawko nadal polskie. I
              nic się złego nie dzieje...
            • mariolka32 Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 17:19
              i co z tego? jak mnie zlapal na kontroli policjana w Dartford to powiedzialal
              ze DVLA swoje a ja ze jako tu mieszkam powinnam zmienic prawo jazdy na
              angielskie, i poprawiam nie pol roku tylko po roku powinno sie zmienic, w sumie
              to jest logiczne jezeli tu sie mieszka na stale a nie chwilowo wpada to powinno
              sie dostosowac do ich przepisow, wiec z wlasnego doswiadczenia wiem ze powinno
              sie zmienic.
              • natalia.brzeska Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 17:28
                mariolka32 napisała:

                > i co z tego? jak mnie zlapal na kontroli policjana w Dartford to powiedzialal
                > ze DVLA swoje a ja ze jako tu mieszkam powinnam zmienic prawo jazdy na
                > angielskie, i poprawiam nie pol roku tylko po roku powinno sie zmienic, w
                sumie
                >
                > to jest logiczne jezeli tu sie mieszka na stale a nie chwilowo wpada to
                powinno
                >
                > sie dostosowac do ich przepisow, wiec z wlasnego doswiadczenia wiem ze
                powinno
                > sie zmienic.


                Po prostu policjant nie zna przepisów. Gdyby wystawił Ci mandat to mogłabyś sie
                odwołać.

                I skąd nagle teraz wzięłaś ten 'jeden rok'???

                Podobnie było z wjazdem na dowód osobisty do UK - też przepisów nie znali, bo
                nie chcieli wpuszczać. trzeba było na lotnisku dzwonić do konsula, który
                personel pouczał...
                • darma13 Wysokosc mandatu 08.01.07, 19:06
                  Czy ktos sie orientuje jaka jest wysokosc mandatu za przekroczenie predkosci,
                  gdy jest sie posiadaczem polskiego prawka. Moj maz wlasnie dostal list, ze
                  strzelili mu fotke. Jest tam napisane, ze kierowca moze dostac tzw Conditional
                  Offer of Fixed Penalty w wysokosci 60GBP i 3 pkt. Jednoczesnie jest klauzula,
                  ze gdy posiada sie zagraniczne prawko to Conditional Offer of Fixed Penalty nie
                  ma zastosowania i sprawa jest kierowana do sadu. Podejrzewam, ze mandat bedzie
                  znacznie wyzszy, czy ktos sie orientuje o jaka kwote moze chodzic?
                  Moze warto wystosowac pismo do DVLA o wymiane prawka, tylko czy nie jest juz za
                  pozno? Bede wdzieczna za info. Pozdrawiam
            • mariolka32 Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 17:23
              >> Aha, w UK mieszkam rok z kawałkiem. Nie wiem co to ma do rzeczy.

              No wlasnie, jeszcze cie nie zadazyli zlapac, i krotki masz staz. Bawia mnie te
              wszystkie opinie osob ktore co dopiero tu przyjechaly i mysla ze wszystko juz
              wiedza. czasami jest dobrze posluchac tych z dluzszym stazem,
              • ralphos Ręce opadają... 12.05.06, 00:25
                mariolka32 napisała:
                > Bawia mnie te wszystkie opinie osob ktore co dopiero tu przyjechaly
                > i mysla ze wszystko juz wiedza. czasami jest dobrze posluchac tych
                > z dluzszym stazem,

                Nie no, po prostu ręce już mi opadły.
                Żeby tyle lat mieszkać w Wielkiej Brytanii i nie znać angielskiego?
                Mało tego, z polskim też kiepsko, bo po polsku wyjaśniłem co jest na stronie DVLA.
                No cóż, po prostu wiesz lepiej, jako nowicjusz nie będę podskakiwał...

                A na poważnie, to właśnie ludzie z dłuższym stażem plotą często głupoty, bo
                pamiętają przepisy obowiązujące przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej i
                nawet jak się aktualne przepisy pokazuje, to i tak wiedzą swoje...
        • princessjobaggy Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 14:23
          Polecam dokladne przeczytanie stron DVLA. Na polskim prawie jazdy osoba, ktora
          nie jest kierowca z zawodu moze jezdzic 3 lata.
          • natalia.brzeska Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 14:29
            princessjobaggy napisała:

            > Polecam dokladne przeczytanie stron DVLA. Na polskim prawie jazdy osoba,
            ktora
            > nie jest kierowca z zawodu moze jezdzic 3 lata.

            Ordinary licence holders
            Until aged 70 or for 3 years after becoming resident whichever is the
            longer period.
        • gugitsa Re: Samochod w Anglii! 13.05.06, 13:06
          a co w sprawiewypadku...? moj maz mial wypadek na polskim pw i mu policja
          powiedziala, ze jak nie wymieni na uk to pociagna go do odpowiedzialnosci i
          zaplaci slona kase. dali mu 2 tyg na wyslanie papierow do dvla. oczywiscie,
          sprawdzili.
          • pati.zop78 Re: Samochod w Anglii! 13.05.06, 21:29
            to chyba nie do konca o to chodzilo. tez mialam wypadek na polskim prawku. z
            mojej winy. prawie 1,5 roku temu. nadal nie zmienilam na angielskie.
            z polskim prawkiem jest tak, ze nie moga ci dac punktow karnych i musza je
            zastapic kara finansowa ale nie ma obowiazku wymiany.
      • pati.zop78 Re: Samochod w Anglii! 10.05.06, 22:24
        sama czytaj
        ze strony www.dvla.gov.uk/drivers/drvingb.htm#2

        'Residents
        If you have a valid Community (chodzi o EEC) licence, this will authorise you
        to drive in this country for the periods set out below. Alternatively, you can
        apply to exchange your licence for a British one at any time.
        Provided your licence remains valid you may drive in GB -
        Ordinary licence holders
        Until aged 70 or for 3 years after becoming resident whichever is the
        longer period.
        Vocational licence holders
        Until aged 45 or for 5 years after becoming resident whichever is the
        longer period.
        If you are aged over 45 (but under 65) until your 66th birthday or for 5
        years after becoming resident whichever is the shorter period.
        If you are aged 65 or over for 12 months after becoming resident.'

        i www.dvla.gov.uk/vehicles/exptimpt.htm

        'A vehicle which is permanently imported for use in Great Britain must be
        registered and licensed as soon as possible after it arrives in this country.
        The vehicle should not be used or kept on public roads until the licensing and
        registration formalities have been completed.'

        'There are International agreements which provide for the temporary use of a
        vehicle in a foreign country for a limited time, usually 6 months in a 12 month
        period. A visitor to the UK may use a vehicle displaying foreign plates,
        provided that all taxes (including vehicle excise duty) are paid in their
        country of origin.'
    • reginan120 Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 01:33
      A ja tak troche z beczki innej :)
      Podzielic sie chce :) trudno uwierzyc ile ludzi z anglii robi w polsce prawko w dzisiejszych czasach. Poczawszy od Niemcow po Wlochow, Albanczykow itd... Wymagania sa banalne, poza tym kazdego w zasadzie obcokrajowca 'stac' na drobna lapowke...Naprawde jest latwo. Aj zreszta...
      • violus22 Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 12:18

        No dobrze, prawo prawem.. trzeba wymieniac czy nie trzeba , mniejsza o to..

        Ale powiedzcie czy wiecie jaka jest procedura w razie wypadku? powiedzmy
        powazniejszego wypadku z waszej winy, jak wtedy bedzie z ubezpieczeniem?
        • princessjobaggy Re: Samochod w Anglii! 11.05.06, 14:26
          violus22 napisała:

          >
          > Ale powiedzcie czy wiecie jaka jest procedura w razie wypadku? powiedzmy
          > powazniejszego wypadku z waszej winy, jak wtedy bedzie z ubezpieczeniem?

          Pierwsza i najwazniejsza dla Twojego ubezpieczyciela prcedura bedzie wyszukanie
          czegokolwiek, co mogloby ich z wyplacenia pieniedzy zwolnic ;)
        • steph13 Re: Samochod w Anglii! 12.05.06, 00:48
          Osobiscie, niw chcialabym byc strona poszkodowana w wypaku spowodowanym przez
          kierowce posiadajacego polskie ubezpieczenie. Otrzymanie odszkodowania w takim
          scenariuszu to zapewne baaardzo dlugotrwaly proces. Ogolnie nie rozumiem
          dlaczego ktos chcialby zyc tutaj a samochod ubezpieczac z uporem w Polsce.
          • mak4701 Re: Samochod w Anglii! 12.05.06, 01:15
            Kolega mojego męża jezdził w Angli samochodem na polskich blachach i z polskim
            ubezpieczeniem. Pewnej pięknej nocy samochód jak zwykle stał przy ulicy pod
            jego domem. Pewnien pijany polaczek jadąc swoim autem zjechał niespodziewanie
            na lewą strone i zachaczył trzy stojące pokolei samochody. miedzy innym kolegi
            męza. Z tego co wiem kolega ten miał tylko kupe kłopotów z tego tytułu - mimo
            iż sprawca tego wypadku został zatrzymany. Auto nie zostało sciągniete na zaden
            parking tylko kazali mu go osłonic "jakims czyms" zeby przypadkiem ktoś nie
            zapruszył ogniem czy cos podobnego. Pech chciał ze po 2 dniach samochód mu
            spalono. Policja zabrała ten wrak auta na jakis tam parking, chłopaczek musiał
            jeszcze zapłcic za ten parking ok 600f (w przyblizeniu bo dokładnej sumy nie
            pamietam) po czym udało mu sie stargowac na około 400f. A odszkodowania z
            wypadku ani tego pierwszego ani po spaleniu nie dostał poniewaz musiałby
            zawiadomic ubezpieczalnie i sprowadzic do człowieka do ogledzin auta
            (rzeczoznawce). Niewiem jak to sie tam dalej potoczyło ale chłopak dał sobie
            swiety spokój bo wcale to łatwa sprawa nie była i nie było warto zawracac sobie
            dalej tym głowy i narazac sie jeszcze na dodatkowe koszty. Kolega teraz kupił
            sobie auto na angielskich blachach, ubezpieczył je tutaj w Anglii i ma wszystko
            gdzies. W razie wypadku, stłuczki itp. nic go nie obchodzi - zawsze jakies
            pieniadze dostanie a tam tylko na straty sie naraził. Sa sposoby na wykupienie
            tanszych ubezpieczen w Anglii - wiec chyba jednak nie warto.
          • violus22 Re: Samochod w Anglii! 12.05.06, 09:26
            steph13 napisała:

            > Ogolnie nie rozumiem
            > dlaczego ktos chcialby zyc tutaj a samochod ubezpieczac z uporem w Polsce.

            A ja rozumiem hihih - po to zeby OSZCZEDZAC ;-)))))))

            Tak troche wydaje mi sie ze ludzie ktorzy tu zyja a samochod maja ubezpieczony w
            PL nie maja zbyt duzo wyobrazni. Nie chodzi o pieniadze, o wysokosc
            ubezpieczenia o to czy trzeba czy nie trzeba, ale jeszcze nikt mi nie
            odpowiedzial co bedzie w razie wypadku? Wtedy ta oszczednosc moze okazac sie
            zgubna, a raczej na pewno sie okaze.
            • violus22 Re: Samochod w Anglii! 13.05.06, 10:29

              A wczoraj widzialam hit sezonu ;)
              Samochod na polskich blachach z kibicowskimi choragiewkami powiewajacymi dumnie
              na wietrze. Choragiewki oczywiscie ENGLAND ENGLAND :))))
              • ralphos ROTFL! 13.05.06, 11:56
                No to rzeczywiście, przepiękny widok! Mistrzostwo świata ;)
              • gugitsa Re: Samochod w Anglii! 13.05.06, 13:16
                uuu! lowli!! :D :D :D :D lol!!!!
    • onionka Re: Samochod w Anglii! 10.01.07, 21:39
      Nic nie wiem o pol roku, zawsze kojarzyl mi sie rok na wymiane i nie wiem skad.
      Nie mniej jednak mialam tutaj (UK) polski samochod i szczerze mowiac przez caly
      czas (11 m-cy) modlilam sie o szczescie bo nie wyobrazalam sobie procedury
      ubezpieczeniowej. Prawie sie udalo, uniknelam jakiejkolwiek stluczki( w zlych
      warunkach atm. po prostu nie jezdzilam) ale pech chcial, wysiadl mi akumulator.
      Niby drobiazg, takie byle co; O! nic podobnego. W trzech kolejnych garazach
      panowie kiwali glowami, mowili continental...? i kazali czekac na zamowienie, a
      samochod nie palil nadal. Dopiero kiedy w internecie sprawdzilam ogloszenia
      garazy okazalo sie, ze sa takie od samochodow europejskich. Dowcip polega na
      tym, ze tutaj stosuje sie inny sytem miar i nawet bardzo popularne marki na
      rynek angielski dostosowuja sie do angielskich wymogow. Moj akumulator byl
      zwyczajnie kwadratowy podczas gdy w tych samych samochodach tej samej marki
      sprzedawanych w Angli akumulator jest prostokatny,drobiazg, prawda?
      Prowo jazdy wymienilam kupujac samochod angielski z uwagi na ubezpieczenie
      (pytali o "clear driving licence od tego zalezala wysokosc ubezpieczenia. Przed
      wstapieniem PL do Unii trzeba bylo zdawac egzamin, teraz wystarczy tylko
      wymiana.
      Zatem, jesli chcesz jezdzic polskim autem mozesz spotkac sie z nieoczekiwanymi
      komplikacjami. To tylko tak na marginesie, mnie jezdzilo sie bardzo dobrze,
      wiekszych roznic nie zauwazalam.
      Pozdrawiam
      • aleksandrawu Re: Samochod w Anglii! 10.01.07, 22:33
        To ja dodam na pocieszenie, ze my jestesmy tu naszym"peżocikiem" i wymienialismy
        juz tłumik i akumulator bez NAJMNIEJSZYCH problemów.Akumulator kupilismy w
        Halfords, chcielismy sami wymienic, ale mial jakies inne koncowki, wiec
        oddalismy do mechanika.Widocznie trzeba trafic na dobrego, zeby nie kombinowali-
        just like in our mother-land:))
    • 18_lipcowa1 Re: Samochod w Anglii! 18.01.07, 12:55
      Moj znajomy jezdzi polskim autem na polskim ubezpieczeniu dosc dlugo.
      Ja mam ang auto, ale prawka tez nie mam zamiaru wymieniac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka