violus22
11.05.06, 12:36
Moze ja jakas dziwna jestem, ale to co widze wokol siebie czasem (juz nawet
czesto) poprostu mnie przerasta. Mam juz dosc ludzi, ktorzy oszczedzaja!
ktorzy licza kazy funt... rece mi poprostu opadaja...
Ludzie zyja w meliniarskich warunkach nie dlatego ze ich nie stac na godne
zycie, ale dlatego, ze trzeba OSZCZEDZAC. kupuja nie to co chca kupic ale to
co tansze, nie dlatego ze ich nie stac ale dlatego ze trzeba OSZCZEDZAC. To
sie stalo jakas narodowa paranoja. najdziwniejsze jest to, ze ludzie nie
wiedza na co oszczedzaja, ot tak zeby bylo wiecej funtow na koncie.. wrrr... I
co powstaje z tego? Zazdrosc ze ktos ma a ja nie mam (nie mam bo nie chce
miec, wole funty na koncie niz cos miec z zycia), obkupowanie sie ubraniami i
wytwornymi prezentami dla znajomych przed tygodniowym pobytem w Polsce zeby
sie pokazac itd itp
Obrazem Polaka nie jest juz dla mnie przeklinajacy i pijany mlody czlowiek, a
dusigrosz zyjacy w spartanskich warunkach, ktory gdy wroci do Polski zapamieta
pobyt w UK jako jeden z najgorszych okresow w swoim zyciu. ale dlaczego? tylko
i wylacznie na wlasne zyczenie!
Ludzie co sie z wami dzieje?
Przepraszam ze wrzucilam wszystkich do jednego worka, tak wiem sa i tacy
ktorzy maja jakis cel na te swoje pseudo oszczedzanie, ale to nie o tych jest
ten post, bo ci stanowia dla mnie naprawde mniejszosc.
wygadalam sie i jest lepiej;)