aniek133
01.07.06, 16:34
No, i jestem w Polsce. Effata, wierz mi, ze naprawde jeszcze sie nie
rozpakowalam. Nawet sobie nie wyobrazasz, co to znaczy taka przeprowadzka po
dwoch latach :)) Ciuchy poupychalam po szafach, ale zostala cala reszta.
Teraz jest weekend, wiec odpoczywam, a w ogole to przeprowadzka nie zajac i
nie ucieknie, wiec sie zbytnio nie spiesze :)
A w Polsce? Mhm... coz... Piekna pogoda, polskie powietrze itd. A poza tym
moje najulubiensze RMF - takiego radia jak to nie ma na calym swiecie :)
Inne wrazenia dopiero nadejda. Generalnie stwierdzam, ze poza jedzeniem i
uslugami, jest drogo.
Wczoraj mialam zjazd klasowy ludzi z liceum. Zdziwilo mnie, ze wszyscy
pokonczyli studia, niektorzy robia doktoraty, kazdy ma prace w swojej
dziedzinie i generalnie ludziom sie dobrze wiedzie, choc troche sa rozsypani
po Polsce. Poza mna, tylko dwoch wyjechalo za granice: jeden do Francji,
drugi do Japonii. Reszta zyje w kraju, wiec moze az tak zle nie jest :)
Jak pojawia sie jakies nowe spostrzezenia to napisze o nich w tym watku. Ale
naprawde cudownie byc wsrod znajomych, u siebie, w swoim domu, swoim kraju,
swoim miescie.... Nie podejrzewalabym siebie o takie przywiazanie :)