zdenka55
25.06.07, 23:47
Wlasnie siedze sobie sama i tak mysle o tym jak to jest z przyjazniami w
Anglii. Takimi babskimi. Ostatnio jest mi troche smutno bo nie bardzo mam sie
z kim spotkac na kawe, plotki, zwierzyc sie.
Zauwazylam ze nie jest latwo z kims sie zaprzyjaznic. Praca odpada, bo pacuje
ze starszymi ludzmi w malym zespole, a po za praca jakos mi nie wychodzi.
Moja jedyna przyjaciolka (Polka) ostatnio nie ma czasu i dlateo zaczelam
zastanawiac sie jak to z ta przyjaznia jest.
Nie moge rozgryzc Angielek! Pamietam ze byl tu kiedys taki watek. Jednego
dnia zwierzaja ci sie z historii zycia, a na drugi dzien zdawkowo odpowiadaja
na twoje dzien dobry.
Czy tez najlepiej dogadujecie sie z polskimi przyjaciolkami? Bo ja chyba tak.
Na nieszczescie w mojej okolicy nie spotkalam zadnych Polakow chociaz
mieszkam niedaleko Londynu, a marzy mi sie ktos do pogadania.
Jakos mi smutno i musialam sie troche wypisac.