formaprzetrwalnikowa
18.02.08, 14:42
zastanawiam się nad zmianą pracy. poniewaz nigdy tego tutaj nie
robiłam, czuję się trochę zagubiona w działaniach, powiedzmy,
zakulisowych. gdybym była w polsce, nie powiedziałabym pracodawcy
ani słowa, do chwili zapięcia na ostatni guzik spraw w nowej pracy.
i powiedziałabym dopiero w momencie złozenia wymówienia. przeciez
nigdy nie wiadomo, co by sie stało, gdyby się obecny pracodawca
dowiedział.
tutaj nei wiem, jak się zachowac. z jednej strony wiem, ze życzą
sobie referencji od aktualnego pracodawcy; a jedna z kolezanek
(angielka) przekonuje mnie, ze nie mogą mnie przeciez zwolnic ani w
zaden sposob ukarac za szukanie pracy.
A z drugiej, doswiadczenie z polski i rozmowa z inną koleżanką
(innej narodowosci, ale w uk od kilkunastu lat) sprawiają, że wolę
na zimne dmuchać (ta druga koleżanka twierdzi, ze na wstępnym
etapie, tj jeszcze przed interview i job offer nie ma co obwieszczac
szefowi, ze sie szuka innej pracy, bo zaczną mnie traktowac jako
potencjalnego 'leaver' i pozbędą się przy byle okazji.
jestem w kropce.
a jak wy przeprowadzaliście 'kampanie zmiany pracy'?