Dodaj do ulubionych

problemy z landlordem - moze ktos moze pomoc?

07.04.08, 15:39
Witam was,


Zastanawiam sie czy ktoras z was moglaby mi pomoc, udzielic
informacji, badz tez podzielic sie podobnymi doswiadczeniami.

Otoz wynajelam mieszkanie przez agencje; podpisalam umowe wplacilam
deposit i rent za 1 miesiac. Mieszkanie miala bys FURNISHED i
podkreslima ze chce double bed, table and wardrobe kiedy skladalma
oferte landlordowi. Zgodzil sie wiec ja wplacilam kwote i podpisalam
umowe. Jednakze landlord sie z umowy nie wywiazal -sprawa jest
wydawaloby sie banalana i latwa do rozwiazania - otoz nie mam od
dwoch juz tygodni (czyli od dnia w ktorym rozpoczela sie umowa)
lozka. Skontaktowalam sie z agencja i pania ktora sie mna zajmowala.
I od dwoch tygodni jak lozka nie mam tak nie mam, nikt sie ze mna
nie kontaktuje etc. Wyslalam e-mail do landlorda - po doproszeniu
sie po 10 dniach numeru kontaktowego do agencji (jeszcze jeden
problem) - i dalam mu czas do disz 4pm aby wywiazal sie z warunkwo
kontraktu.
Agencja (Northfields) rowniez sie nie wywiazala - jak dotyczhczas
nie otrzymalam jeszcze oryginalu umowy podpisanego przez
landlorda....czy taka umowa jest wazna? Wydaje sie to podejrzane, bo
pani z agencji dopiero po 10 dnaich dala mi e-mail do lanlodrda i
kontat number do osoby ktora jest building manager. To wydaje mi sie
kolejne zlamanie.
Bede rozmawiac z CAB i Law Far all ale to dopeiro jutr i chcialam
sie zapytac czy ktos moze mial podobna sytuacje. ja chce zwrot admin
fee z agencji ( nie wykonalisowjej pracy) i rent i deposit od
landlorda bo nie chce sie wprowadzac i miec znim nic wspolnego jesli
sie nie potrafi wywiazac z umowy.

Jakies wskazowki? porady? mialayscie podobna sytuacje? nie chce
stracic miesiecznego czynszu, nie chce wydac wiecej i nei chce
stracic admin fee!

Pomocy!:)

z gory dziekuje

pozdr
basia

Obserwuj wątek
    • izabelski Re: problemy z landlordem - moze ktos moze pomoc? 07.04.08, 15:57
      a czy ta agencja jest zrzeszona w jakiejs organizacji

      jak np. tej
      www.arla.co.uk/
      • barbarakaroluk Re: problemy z landlordem - moze ktos moze pomoc? 07.04.08, 16:10
        czesc izabelski, dzieki za odpowiedz,
        Tak, sa zrzeszeni i mam zamiar sie poskarzyc.
        bardzo nieprofesjonalnie sie zachowali, jestem bardzo zaskoczona bo
        dotad nidgy nie maialam/mielismy zadnych podobnych problemow z
        innymi agencjami/landlordami.
        pozdr
        b



        izabelski napisała:

        > a czy ta agencja jest zrzeszona w jakiejs organizacji
        >
        > jak np. tej
        > www.arla.co.uk/
        • jokio Re: problemy z landlordem - moze ktos moze pomoc? 07.04.08, 17:33
          Moze sprobujcie sie umowic z agencja/landlordem, ze to wy kupicie
          lozko i odliczycie koszt z kolejnej oplaty. Oczywiscie nie radze
          robic tego bez wiedzy i zgody wlasciciela.
          • izabelski Re: problemy z landlordem - moze ktos moze pomoc? 07.04.08, 19:27
            dobry pomysl - napisz do nich list, wyslij go jutro poczta (zeby
            potwierdzili jego odbior podpisem)
            napisz w liscie,ze jestes zdesperowana

            uzyj wzoru
            www.howtocomplain.com/info/cl-template.shtml
    • izabelski i jeszcze 07.04.08, 19:31
      ostatecznym odwolaniem (przed pojsciem do sadu) jest

      www.oea.co.uk/
      • barbarakaroluk Re: i jeszcze 07.04.08, 23:19
        witam was i dzieukuje za pomoc
        od czasu mojego postu duzo sie wydarzylo. Zadzwonilam do
        mojej 'starej' agencji prze ktora wynajmowalismy poprzednie
        mieszkanie i udzielili mi pomocy i informacji.

        Opisze sprawe w szczegolach na wypadek jesl ktos bylby w podobnej
        sytuacji kiedys i potrzebowal info.

        1. Znalazlam mieszkanie ktore mi sie podobalo i odpowiadalo,
        zlozylam oferte - podalam cene jak jestem chetne zaplacic i warunki
        do spelnienia przez landlorda (ja chcialam stol, krzesla, szafe i
        double bed)Chcialam mieszkanie FURNISHED i tak jest zaznaczone na
        kontrakcie, a raczej na liscie z agencji ktory dostalam przed
        podpisaniem kontraktu. Wedlug Consumer Advice, mieszkanie jest
        FURNISHED kiedy ma nastepujace rzeczy:
        Furnished flat is one that has the following:
        table and chairs in the kitchen/living room
        sofa and/or armchairs in the living room
        a bed and storage for clothes in each bedroom
        heating appliances
        curtains and floor coverings
        a cooker, fridge, kitchen utensils and crockery

        source:
        www.adviceguide.org.uk/index/family_parent/housing/common_prob
        lems_with_tenancies.htm#Furnished_accommodation

        Ja zaznaczylam ze wezme mieszkanie tylko jesli bedzie FURNISHED i za
        takie jestem chetna zaplacic, innego nie biore.

        2. Agentka powiedziala mi ze skontaktuje sie z landlordem i zapyta
        czy sie zgadza na warunki. Zgaodzil sie i podpisalam kontrakt,
        zaplacilam miesieczny czynsz i deposyt.

        3. Kontrak rozpoczynal sie 25 marca 2008, ale poniewaz musialam
        wyjechac i wrocilam dopiero 31 marca, do mieszkania chcialam sie
        wprowadzic 1 kwietnia. Okazalo sie ze mieszkanie nie ma lozka, ktore
        wedlug kontraktu mialo byc - zdecydowalam ze wprowadzic si enie moge
        bo gdzie bede spac??chcialam najpeirw dostac lozko.. Zadzwonilam
        wiec do agencji, powiedzieli ze rozwiaza problem. Ja uwierzylam bo w
        koncu za to im zaplacilam i to jest ich praca. w pietek, 4 kwietnia
        ide do mieszkania - nie ma lozka nadal. dzwonie do agencji, mowia ze
        rozwiaza i dadza mi znac. w sobote ide do agencji in person,
        wreszcie dostaje contact number for my landlord ( o ktore sie
        prosilam i mialam dostac od tej agentki). Mowie ze jesli nie bedzie
        moje mieszkanie furnished jak bylo w kontrakcie, to zrywam kontrakt.
        W sobote kontaktuje sie z facetem, ktory zajmuje sie naprawami i
        utzrymaniem domu (wreszcie dostalam kontaktowy numer od agencji!).
        zadniej odpowiedzi, niedzieli nic, poniedzialek pisze dlugi e-mail
        do landlorda i mowie za jak do 4pm nie wywiaze si z kontraktu to
        chce my money back i zrywam kontrakt. zadnej odpowiedzi. dzwonie do
        starej agencji po porade i mam nastepujace:

        Ealing Council Housing Advice - mowia ze jest to non compliance i ze
        mam prawo zerwaz kontrakt; radza odwolac standing orders, zglosic
        sie do agencji rozwiazujacej deposit disputes. ale najpier do samej
        agencji i powiedziec ze z powodu nie wywiazania sie z kontraktu
        przez landlorda chce zerwac kontrakt. Rozmowa bardzo smeiszna i
        nieprofesjonalna - agentka chciala mi wmowic ze 'you should have
        come to me earlier, etc tec).Nagralam rozmowe z pania na voice
        recorder. ona skontaktowala sie a landlordem i pozniej on ze mna.

        Zadzwonil do mnie i probowal mi wmowic ze nie moge zerwac kontraktu
        bo on nic nie wiedzial o warunkach:)))) i ze w mieszkaniu MUSI byc
        sofa bed (a nie bylo i nie ma); ale to nic ze ja chcialam double bed
        a NIE sofa bed; jest sofa bed i juz, ja sie powinnam cieszyc, nawet
        jak jest niewidzialna:))))) landlord powiedzial ze pieniedzy mi nie
        odda, a ja mu na to ze w kontrakcie jest FURNISHED i za to place a
        on mi daje part furnished; i ze juz tydzien staram sie rozwiazac ta
        prosta sprawe ale NIKT sie ze man nie skontaktowal itd itp. Mowie ze
        zrywam kontrakt i chce aby mi oddal pieniadze. (a przed jego call,
        dzwonila do mnie agentka mowiaz ze bylo miscommunication between
        agency and landlord and me! oni nie wiedzieli za ja chce bed!!
        mysleli ze chce part furnsihed, mimo ze kontrak jest na furnished:)

        no nic, facet mi probuje wmawiac ze w mieszkaniu jest sofa bed, ja
        mu na to ze nie. itd itp. on mnie straszy court- ja mowie ze jesne
        mozemy isc, i ze nagrywam rozmowe; ja twardo przy sowim, on pod
        koniec rozmowy mowi zebym sie zastanowila i ze jutro porozmawiamy; i
        zebym dzis juz do nikogo nie dzownila......

        poniewaz mieszkam nadal w sowim starym mieszkaniu, pojechalismy ze
        znajomym do tego nowego zeby zobaczyc- moze rzeczywiscie ta sofa sie
        tam pojawila. wzielismy kamere i voice recorder. wchodzimy do
        mieszkania - sofy nie ma!!!ja filmuje i dzownie do landlorda, on
        kaze mi poczekac aby tem facet od budynku przyszedl. przychodzi ja
        wszystko nagrywam, sofy nadal nie ma, ja mowie ze zabieram sowje
        rzeczy (kilka ksiazek i radio) i porozmawiam z landlordem jutro; a
        on ze bardzo chetnie mi teraz wstawi lozko, ja no to ze nie, ze
        teraz to ja juz niechce.

        zero' przepraszam' itd itp.


        landlord zrzuca wine na agencje i kaze mi agencje do sadu podawac bo
        mu nie powiedzieli...co za pacan... jutro umawiam sie na spotkanie z
        Ealing Council Housing advice jak odzyskac moje pieniadze od
        landlordai jak odzyskac admin fee od agencji. KOSZMAR.

        nie polecam NORTHFIELDS na ealing, bardzo nieprofesjonalni, pani nie
        probowal ami nawet pomoc tylko moila co ja 'should have been done';
        a ja zrobilam wszystko co I should have - zaplacilam i wymagam:)


        dzieki za linki, jutro napisze jak sprawa dalej sie rozwinela.
        poszlo o glupie lozko, ale za nie zaplacilam, i nie chce miec do
        czynienia z tymi ludzmi:)

        pozdrawiam i dobranoc







        izabelski napisała:

        > ostatecznym odwolaniem (przed pojsciem do sadu) jest
        >
        > www.oea.co.uk/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka