Dodaj do ulubionych

Pękające ściany

14.03.11, 18:19
Witam,

Dzisiaj zauważyłem na ścianie pęknięcie, wzdłuż prawie jej całej długości. Czy ktoś z VII etapu ma podobny problem. Przyznam, że trochę mnie to martwi, bo jesteśmy już po malowaniu i nie wiem, czy "na szybko"" można jakoś temu zaradzić. No i przede wszystkim ciekawi mnie, czy z takim problemem można zgłaszać się do Agmetu (reklamacja gwarancyjna?) Wiem, że ściany pracują i tak pewnie bedzie jeszcze przynajmniej przez rok, niemniej jednak bedę wdzięczny za jakąś radę lub pomoc w tej sprawie.

Obserwuj wątek
    • anikaone Re: Pękające ściany 14.03.11, 22:12
      nie martw się to dopiero początek. U mnie minęło 5 lat od zamieszkania i sciany nadal pękają. No ale jak się buduje byle jak aby szybciej ludziom wcisnąć badziewie za duże pieniądze to potem jest lament...
    • mordor-pl Re: Pękające ściany 15.03.11, 22:50
      Radzę przywyknąć, po jakimś czasie nie zauważa się tego :)

      Po okresie 3lat od oddania do budynków do użytku w ramach gwarancji A. łatał wszystkie spękania i malował lokalnie białą farbą.
      Po okresie 2 lat od naprawy, spękania wygadają tak samo.
      • anikaone Re: Pękające ściany 17.03.11, 12:58
        u mnie jest tak samo, tyle tylko, że pęknięcia w tych samych miejscach jak również nowe pojawiły się już po ok. roku...Poza tym, jakość wykonania naprawy była żenująca. Zamiast gładkich ścian mam "tynk strukturalny"
      • alson Re: Pękające ściany 17.03.11, 20:49
        Raczej się nie przyzwyczaję. Niestety w wielu sprawach jestem pedantem...Chyba pozostaje mi za jakiś czas skorzystać z dobrodziejstw tapety. Jeśli chodzi o gwarancję, to faktycznie (bo pytałem) takie rzeczy naprawiają na gwarancji. Ponoć są to 3-4 wejścia po dwie-trzy godziny w godzinach 8-16, żeby było milej.
        • ltm_14 Re: Pękające ściany 19.03.11, 13:18
          No, sam ostatnio przez to przechodziłem. Ok. 30-40 mieszkań aktualnie poprawiają na etapie III/IV, właśnie skończył się 3letni okres. Syf i rozpierducha jest, nie ma co, tymbardziej, jak się ma pęknięcia w każdym pokoju, jak ja. Za to panowie których miałem bardzo mili i sprzątający po sobie :). Teraz to podobno naprawiają taką technologią, że już nic nie będzie pękać ;), zobaczymy za pół roku.
      • alson Re: Pękające ściany 17.03.11, 21:09
        Byłbym zapomniał. Dziękuję wszystkim Was za wpisy. Z jednej strony trochę się uspokoiłem, z drugiej martwi mnie, że cały czas "coś będzie wisieć nade mną" - czyli sprawa naprawienia/załatania/zamalowania pekniętej ściany, którą widzę codziennie.
        Pozdrawiam wszystkich
        • anikaone Re: zawsze możesz na nas liczyć ;-) 18.03.11, 08:54
          ...drogi alsonie
    • 2_mia Re: Pękające ściany 16.03.11, 08:32
      Witaj,

      pękające ściany nie mają nic wspólnego z fuszerką czy pośpiechem budowy, po prostu tak działa ta technologia. Jeśli byłeś w mieszkaniu zanim były zrobione tynki zauważyłeś że mieszkanie składa się z żelbetowych słupów + odciągi na których stoi cały budynek oraz ścian z różnych rodzajów bloczków, cegieł itd.

      Ponieważ budynek ciągle się rusza, powstają różnej maści naprężenia, które na wzór trzęsienia ziemi uwalniane są przez drganie całego bloku. Dzięki temu wspaniałemu procesowi, na łączeniach (szczególnie odciągów) ścian nośnych i zwykłych powstają poziome pęknięcia. Są one niegroźne i deweloper na 100% naprawia je na gwarancji.

      Moim zdaniem szkoda tego reklamować bo pewnie naprawa będzie wyglądać tak że zagipsują i zamalują a za pół roku znowu to samo będzie. W moim starym mieszkaniu sprawdziło się poszerzenie pęknięcia to kilku milimetrów, wypełnienie szczeliny elastyczną masą, zamalowanie gruntem i farbą. Po czymś takim pęknięcia nie powinny się pojawić przez długie lata. Jesli malowałeś dobrą farbą nie ma się co przejmować po ponownym malowaniu nawet tylko tego pasa ściany nie będzie widać różnicy w kolorze.
      • mordor-pl Re: Pękające ściany 16.03.11, 18:25
        Już było
        >poszerzenie pęknięcia to kilku milimetrów, wypełnienie szczeliny elastyczną masą, >zamalowanie gruntem i farbą. Po czymś takim pęknięcia nie po
        >winny się pojawić przez długie lata."
        Spękania pojawiły się po 2 latach ponownie. Na silikatach będą zawsze
        >po prostu tak działa ta technologia.
      • anikaone Re: Pękające ściany 17.03.11, 13:01
        i tu muszę cię rozczarować znawco... W takich Markach np. blok zbudowany przez spółdzielnię na terenach bagnistych nie ma tego problemu. W mieszkaniu po 3 latach zero pęknieć. Tylko że ten ów blok był budowany troszkę dłużej i z pewnych źródeł wiem, że dokładniej... To są fakty a nie moje wymysły.
        • 2_mia Re: Pękające ściany 23.03.11, 11:02
          ale Ty jesteś niereformowalna, czego niby dowodzi to że w Markach ściana nie popękała? Żadna ściana? We wszystkich mieszkaniach? To że w jednym mieszkaniu pęka nie znaczy że pęka we wszystkich i odwrotnie. U mnie nie pęka i czego niby to dowodzi? Znawco.

          A teren Parku Leśnego ma tyle wspólnego z terenem bagiennym co świnie z lotami w kosmos, pojedź sobie kiedyś na Roztocze i zobacz jak wygląda "teren bagienny".
          • anikaone Re: Pękające ściany 23.03.11, 18:05
            ...no Ty to się w stolicy nieźle zreformowałeś... Gratuluję!
        • offal Re: Pękające ściany 24.03.11, 12:29
          anikaone napisała:

          > źródeł wiem, że dokładniej... To są fakty a nie moje wymysły.

          Faktem to jest, że większość Twoim wpisów na forum to jest krytykanctwo, jak ci tu źle to przeprowadź się tam gdzie nie pękają ściany i nie musisz stać w kolejce do wyjazdu z osiedla a developer codziennie składa życzenia solenizantom mieszkającym na osiedlu.
          • anikaone Re: Pękające ściany 24.03.11, 18:28
            mam rozumieć, że forum służy tylko i wyłącznie do wychwalania osiedla? Myślałam, że można tu wypowiadać swoje zdanie, zadawać pytania, polemizować. Nawet jeśli to zdanie jest odmienne od wszystkich innych poglądów użytkowników. Uważam jednak, iż z pewnością nie jest to miejsce do obrażania (tak jak robi to np. 2mia) Jak sam stwierdziłeś; jednak nie wszystko krytykuję. I proszę, abyś mi nie sugerował co mam robić i gdzie mam mieszkać. A do własnego zdania mam prawo i nie będę dostosowywać swoich poglądów do Twoich i Tobie podobnym. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka