Dodaj do ulubionych

Czas na poranne ziółka- tom II, od listu 606.

    • lelu Betula 16.04.03, 07:18
      W ziołolecznictwie wykorzystać można nawet Beaty (Becie, Betule) a konkretnie
      Betulę pendulę, Betulę verrucosa, czy też Betulę carpatica. Mam znajomych na
      Białorusi, którzy na daczy chodują brzozy pijąc ich sok przez całe lato.
      Obywają się tym samym bez coca coli. Faktycznie są zdrowi. No może nie do
      końca. Podoba im się Łukaszenka.

      "W Polsce najpospolitsza jest brzoza brodawkowata (Betula pendula, Betula
      verrucosa), częsta w lasach na niżu i w górach. Ponadto na terenach wilgotnych
      i bagiennych występuje brzoza omszona (Betula pubescens), natomiast w wyższych
      położeniach górskich, często w kosodrzewinie - brzoza karpacka (Betula
      carpatica). W południowo-wschodniej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej
      rośnie bardzo rzadka, chroniona brzoza ojcowska (Betula oycoviensis). Reliktami
      polodowcowymi są, również chronione, brzoza niska (Betula humilis) i brzoza
      karłowata (Betula nana), niskie krzewy występujące na torfowiskach leśnych oraz
      w tundrze i lasotundrze.

      Brzozy dostarczają drewna o dużej wartości mechanicznej, ale mało trwałego,
      używanego w przemyśle drzewnym (sklejki) i meblarskim (czeczota). Wiele
      gatunków brzóz uprawianych jest jako drzewa ozdobne, sadzone w parkach i
      założeniach krajobrazowych. Niektóre są też cennymi roślinami leczniczymi (np.
      liście brzozy brodawkowatej i brzozy omszonej mają lecznicze właściwości). Sok
      z naciętego pnia brzozy ma zastosowanie w kosmetyce (tzw. woda brzozowa)."

    • lelu Na powaznie 18.04.03, 07:18
    • lelu Na poważnie- cierń Chrystusa 18.04.03, 07:22
      W Wielki Piątek warto wiedzieć, że:
      Cierń Chrystusa, to popularna nazwa kilku kolczastych drzew i krzewów, z
      których gałęzi, wg tradycji, miała być zrobiona korona cierniowa Chrystusa.
      Zaliczane są do nich zarówno gatunki rosnące na obszarze śródziemnomorskim, np.
      głożyna ciernista (Zizyphus spina-christi) i dwukolczak ciernisty (Paliurus
      spina-christi), jak i pochodzące z innej okolic, np. północnoamerykańska
      glediczja trójcierniowa (Gleditsia triacanthos).

      Wszystkim, którzy trafią tu przypadkiem, czy też z własnego wyboru, życzę
      pogodnych i szczęśliwych Świąt Wilkanocnych.

    • lelu rzodkiewka. 16.05.03, 20:00
      Nagle pokazała się u nas GARMA. Jak,by mimochodem, w innym wątku i zgłosiła
      zaginięcie "Ziół".
      Dla niej więc podpompowywuję.
      Wiosna, nie chce się spożywać, najcześciej nismacznych ziół, a więc coś miłego
      i na czasie.
      Rzodkeweczkę nie jest specjalnie głupio schrupać sobie na chlebku z masłem.
      Frajda duża, potem ni stąd, ni z owąd, jesteśmy leciutcy jak piórko i jakby
      dużo mądrzejsi. Rzodkiewka sprzyja dobremu trawieniu, ale tez rozjaśnia umysł.
      Naprawdę. Zjadłem jej pęczek. Teraz mogę zgasić światło, tak mój umysł świeci.

      "Rzodkiewka (Raphanus sativus var.radicula), odmiana rzodkwi pochodząca z
      południowej Azji. Roślina jednoroczna, o krótkim okresie wegetacji. Posiada
      liście lirowate, pokryte z obu stron włoskami. Prawie równocześnie z rozwojem
      liści zaczyna narastać zgrubienie łodygowo–korzeniowe o kształcie kulistym,
      owalnym lub wydłużonym. Zależnie od odmiany zgrubienie ma kolor czerwony,
      biały, różowy lub fioletowy. Rzodkiewka wykształca rozgałęziony pęd
      kwiatostanowy z kwiatami białoróżowymi lub białymi. Z uwagi na walory
      dietetyczne, szybkość wegetacji i łatwość uprawy, rzodkiewka jest powszechnie
      uprawiana w okresie wiosny i jesieni.

      Egipcjanie i Grecy przypisywali jej właściwości lecznicze. Uważano że poprawia
      trawienie i jasność myślenia. Poglądy te przetrwały w tradycji europejskiej
      medycyny ludowej do naszych czasów. Rzodkiewka zawiera sporo witamin i
      związków mineralnych a lekko piekący smak nadają jej olejki eteryczne.

      100 g rzodkiewki zawiera: 1 g białka, 2,8 g węglowodanów, 1 g błonnika, 0,04
      mg witaminy B1, 0,02 mg witaminy B2, 0,2 mg witaminy PP, 0,1 mg witaminy B6,
      25 mg witaminy C, 24 mikrogramy kwasu foliowego, 240 mg potasu, 59 mg sodu, 44
      mg wapnia, 27 mg fosforu, 11 mg magnezu, 1,9 mg żelaza, 0,1 mg cynku."

      • sloggi Re: rzodkiewka. 16.05.03, 21:00
        Rzodkiewki mogę jeść tonami.
    • lelu Re: Czas na poranne ziółka- tom II, od listu 606. 31.07.03, 12:07
      Długo nie pojawiały się tu żadne porady lecznicze. Sądząc po liście aktywnych
      formiarzy i foremek, wielu z nas odeszło (na zawsze?), być może w wyniku
      zaniedbania zdrowia. Może więc zjedzmy bobu. Pożywny. Sporo witamin, no i w
      jakiś czas po spożyciu pozwala osobie wykształconej technicznie, czy też
      odwiedzającej Bengal- na oświetlenie niedużego pokoju, bądź komuś wprawnemu
      gimnastycznie, a uzdolnionemu muzycznie na odegraniu hejnału z Wieży Mariackiej.

      "Bób (Vicia faba, Faba vulgaris), jednoroczna roślina uprawna z rodziny
      strączkowych (motylkowatych). Pochodzi z Bliskiego Wschodu i basenu Morza
      Śródziemnego. Uprawiana już w czasach przedhistorycznych, później bardzo
      popularna w starożytnej Grecji i Rzymie (od łacińskiej nazwy bobu pochodzą
      imiona Fabia, Fabian)."

      Obecnie w Polsce powszechnie uprawiany, nasiona spożywane na świeżo, zwykle w
      stanie niedojrzałym (całkowicie dojrzałe są ciężkostrawne) lub konserwowane.
      Odznacza się dużą wartością odżywczą w związku z wysoką zawartością białka (ok.
      25%), węglowodanów oraz witamin, głównie z grupy B. Odmiana pastewna nosi nazwę
      bobiku."

      • beata_ Boberek 31.07.03, 15:24
        Pyszności!:-))

        Piękne wejście, Lelu - rzec można z hukiem ogni bengalskich!:-))
        • lelu Re: Boberek 31.07.03, 21:16
          Ciekaw jestem, kogo ten mój obsceniczny wpis, poza Tobą Bellu, jeszcze zwabi?
          • beata_ Re: Boberek 01.08.03, 01:02
            lelu napisał:

            > Ciekaw jestem, kogo ten mój obsceniczny wpis, poza Tobą Bellu, jeszcze zwabi?

            Cóż, publiczność już nie ta...:-)
    • lelu Gruszka miłosna. 04.08.03, 09:28
      Zbliża się czas gruszkobranie. Szczególnie klapsy robić będą swoje. Chciałem je
      zaproponować jako jakiś lek wybitny, ale chociaż gruszki jada się na surowo lub
      w postaci suszu, kompotów, w cukrze itp. są raczej ciężko strawne, z powodu
      posiadania w miąższu dużej ilości “kamiennych komórek”. W poszukiwania jednak
      czegoś pozytywnego natrafiłem na GRUSZKĘ MIŁOSNĄ. Ta natomiast może nas
      postawić na nogi.
      "Bakłażan, oberżyna, gruszka miłosna (Solanum mellongena), roczna roślina
      uprawna z rodziny psiankowatych. Pochodzi z Indii, w stanie dzikim nieznana.
      Sprowadzona do Europy przez Arabów, była początkowo uprawiana jako roślina
      ozdobna aby następnie stać się smakołykiem na królewskich stołach. Bakłażany
      wydają jadalne fioletowoczarne owoce (25 cm długości, do 1 kg wagi) i są
      obecnie popularnym warzywem w Grecji i Włoszech. Jada się je przeważnie duszone
      w oleju, jako dodatek do tłustych potraw mięsnych, zwłaszcza baraniny. Są
      ciężkostrawne i niewskazane dla osób z chorobami przewodu pokarmowego.
      Niektóre, współczesne badania potwierdzają zawartość w bakłażanach substancji
      ograniczających miażdżycowe i nowotworowe zagrożenie spowodowane stosowaniem
      zbyt tłustej, mięsnej diety.'



      • palker Re: Gruszka miłosna. 04.02.04, 09:37
        Oberżyna, jako zywo pasuje do zbliżających się Walentynek.
        Wątek sezonował się pół roku i zaczyna smakować, jak stare wino :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka