01.12.02, 21:21
Na rogu Złotopolskiej i Lusińskiej, nieopodal nowego budynku mieszkalnego
spółdzielni pracowników NIK, stoi stary murowany dom przeznaczony do
rozbiórki.
Z okna na pierwszym piętrze, na wywieszonym prześcieradle wielkimi literami
napisane jest STRAJK.
Mieszkańcy domu protestują w ten spsób przeciwko próbie rozebrania komórek,
które znajdują się na podwórku. Trzymają w nich opał na zimę. Lokatorów miano
przekwaterować czas jakiś temu, ale się nie wyrobiono na czas. Zamiast domu,
zaczęto więc rozbierać komórki. Tylko debil mógł tak uczynić. Debil, który
sobie wyobraził, że węgiel na zimę można trzymać w pokoju na piętrze.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Strajk 01.12.02, 21:27
      O ile mi wiadomo, mieszkańcy tego domu chcieliby się z rudery przeprowadzić do
      pałacu. Pani, która ma pokój z kuchnią ogrzewany piecem nie przyjęła 2 pokoi,
      bo to zbyt mało.
      Tak więc poślizg powstał z winy tych ludzi.
      • palker Re: Strajk 01.12.02, 21:37
        To co napisałeś, jest prawdopodobną historią, jakich wiele się już zdarzało w
        domach przeznaczonych do rozbiórki. Skoro jednak budowę bloku na sąsiedniej
        działce prowadzono od ponad 2 lat, zaś narożna ruina była do rozbórki "od
        zawsze", gminni urzędnicy mogli złożyć lokatorom, w odpowiednim czasie, po parę
        propozycji, a w przypadku ich odrzucenia, przeprowadzić eksmisję do lokali
        zastępczych o standardzie nie gorszym od dotychczas zajmowanych mieszkań.
        Skoro urzędnicy sprawę skopsali nie mają prawa stosować odwetu w postaci
        pozbawiania ludzi miejsc na przechowywanie opału na zimę.
        • sloggi Re: Strajk 01.12.02, 21:43
          Ponieważ mieszkasz blisko, jako człowiek asertywny powinieneś zaproponować tym
          ludziom swoją piwnicę ;)
          A tak poważnie - może to spowoduje, że ludzie Ci spojrzą na całą tą sprawę z
          innej perspektywy i przyjmą oferowane im lokale.
          • palker Re: Strajk 01.12.02, 22:32
            Moja asertywność nijak sie ma do poruszanego problemu. Asertywni powinni być
            urzędnicy załatwiający sprawę z lokatorami. Jak widać nie byli, bo zamiast
            satysfakcjonującego rozwiazania pojawił się żałosny napis STRAJK.
            • sloggi Re: Strajk 27.12.02, 09:31
              Prześcieradło zszarzało, a że okolica że tak powiem "lokalna" więc nic się nie
              ruszyło w tej materii.
              Wieczorem wszystkie okna błyszczą światłem, czyli żyje się tym ludziom
              tam "jakoś" - widocznie same warunki lokalowe nie determinują ich
              przeprowadzki - a gdyby nie rozebranie komórek, jeszcze jakiś czas mogliby
              pomarudzić z wyborem nowych mieszkań.
    • chaladia Re: Strajk 01.12.02, 22:40
      Problemem jest, że u nas w Warszawie rozmyła się granica pomiędzy posiadaniem
      nieruchomości (mieszkania) a posiadaniem tytułu do jego użytkowania (,ieszkanie
      kwaterunkowe). Lokatorzy mają stosunkowo niewielkie prowa do decydowania o
      losie zajmowanych nieruchomości.
      Ludzie protestują przeciwko rozebraniu komórek, ale nie przyjęli lokali
      zastępczych. Nie wiem, jakie te lokale były, ale jakoś nie chce mi się wierzyć,
      żeby były gorsze od ich aktualnych mieszkań, skoro dom jest opalany piecami i
      idzie do rozbiórki. Chyba zresztą przypominam sobie tę ruderę...

      Był już na Forum watek "rozebrać wszystkie pokomunistyczne blokowiska". Zaiste,
      genialny pomysł, skoro mamy taki kłopot z rozebraniem pozaborowych ruder,
      często zagrażających bezpieczeństwu ich mieszkańców.

      Rozumiem przywiązanie ludzi do "swojego" domu, niektórzy zapewne mieszkają tam
      od dziesięcioleci, może od urodzenia, ale takie jest życie. Domy też się
      starzeją, zwłaszcza te nieremontowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka