18.03.06, 13:35
a ja mam nadzieje ,ze nie bedzie za duzo dzieciarnii bo patrzac obecnie na jej
rozwydrzenie to strach wypuszczac kota na dwor ,zeby go nie zaczely meczyc:/
Obserwuj wątek
    • agi4 Re: kot 18.03.06, 14:04
      to go nie wypuszczaj nie bedzie brudził piasku:/
      • akusia Re: kot 18.03.06, 15:01
        To ty nie wypuszczaj swoich bachorów to kot bedzie mial gdzie biegać...
        • agi4 Re: kot 18.03.06, 16:23
          przykre, ze juz takie dogryzanie:::(((, a plac zabaw jest przewidziany do
          zabawy dla DZIECI...., a nasze forum raczej nie słuzy do kłótni, wiec darujmy
          sobie! Mamy sie tu wspierac i sobie doradzac.
          • kbor Re: kot 18.03.06, 17:53
            najpierw sama zaczynasz a pozniej sie dziwisz ze po lapkach dostalas...

            gorszy dzien?
            • m.kasprzak Re: kot 18.03.06, 22:50
              Właśnie sobie przecytałem, co pisze nasza chyba nowa sąsiadka akusia i po
              prostu ręce mi opadły!

              Od razu mówię że jestem mężem Agi4, więc jeśli ktoś będzie chciał mnie posądzić
              o stronniczość to.. ma w 100% rację bo tak właśnie jest! W tym jednak momencie
              (dla informacji) akurat nie bronię żony tylko wyrażam swoje własne zdanie!

              {cytuję akusie}
              1. "strach wypuszczać kota na dwor ,zeby go (zn. dzieciarnia) nie zaczely
              meczyc"
              2. "To ty nie wypuszczaj swoich bachorów to kot bedzie mial gdzie biegać.."

              co oznacza że sierściuch naszej akusi będzie pałętał się po "terenie" bez
              opieki gdzie popadnie bo jak inaczej rozumieć "strach wypuszczac kota na dwor"?

              Sorry.. ale to jest jakieś nieporozumienie!!! Bo jeśli tak, kto gdzie będzie
              się załatwiał? jak myślicie? Brawo! na 150% na piasku na placu zabaw w którym
              to będą się bawić nasze dzieciaki! A ja na to mówię: "no fucking way"!!!

              Dzisiaj byliśmy na spacerze i zobaczyliśmy taką tabliczkę na jednym z osiedli
              przy placu zabaw {cytuję z pamięci} "prosimy sąsiadów o pilnowanie psów i kotów
              aby nie siusiały na nasz budynek, plac zabaw i nasze garaże". I jak sobie teraz
              wyobrażę nasze (WSPÓLNE do cholery) miejsce w kontekście wypowiedzi akusi, to
              aż mnie krew zalewa!

              Od razu mówię: będę pierwszym który zadba o to że ten „wspaniały” kocur jeśli
              tylko będzie łaził bez opieki, błyskawicznie wyrobi sobie odruch warunkowy
              Pawłowa i na samą myśl o placu zabaw będzie dostawał sraczki! Dlaczego? bo
              miejsce to (jak i pozostały teren dla przypomnienia) przeznaczone jest dla
              naszych dzieci (a więc generalnie ludzi) a nie dla sierścióchów bez opieki! Jak
              ktoś chce mieć w domu zwierzątko to bardzo proszę, nie mam absolutnie nic
              przeciwko!, ale niech go pilnuje i się nim zajmuję jak należy!

              Sądzę że my jako przyszli mieszkańcy powinniśmy zrobić wszystko, aby nie
              obudzić się w ręką w nocniku i aby ktoś z nas nie musiał posuwać się w końcu do
              drukowania (o tyle śmiesznej co naprawdę żałosnej) karteczki podobnej treści!

              Poza tym jeszcze jedna sprawa: czuję się urażony i oczekuję na przeprosiny
              przez jak widać nie do końca wychowaną akusię w związku z nazwaniem dzieciaków
              (w tym przypadku akurat moich, ale to nie stanowi, bo takie samo zdanie miałbym
              jeśli chodziłoby o jakiekolwiek inne) "bachory"! Jak widać, bachorem i to
              wyjątkowo niewychowanym to ty byłaś koleżanko kilkadziesiąt lat temu i chyba
              tak ci zostało!
              Uważam że tylko ten nazywa dzieci w taki sposób, kto sam ich nie ma!!! Chociaż
              faktycznie, dzieciaki mogę się czasami wrodzić w mamusię -nic się już na to nie
              poradzi!

              Zatem akusię chciałem poinformować, że jeżeli chce sobie zrazić część
              mieszkańców do siebie, to akurat jest na dobrej drodze!

              Dla kolegi kbor'a (ktoś kiedyś chyba się pytał czy nie gbura?) do którego
              akurat nic nie mam w przeciwieństwie do akusi: myślę że moją żona miała
              znacznie lepszy humor niż szanowny kolega w podczas udzielania się w wątku "
              wątek INFO :))) " (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=34731&w=33027749&a=33027749), szczególnie od dn. 09.01.06.

              Pozdrawiam
              MK
              • a0151 Re: kot 19.03.06, 11:19
                No i posiadacze piesków staja się mile widziani. Pieski będą pełnić pożyteczną
                rolę przeganiania wałęsających się po osiedlu kotów :-)
                Za trzymane zwierzątka ponosi się odpowiedzialność, która między innymi polega
                na tym, że się je pilnuje.
                Ja do kotów nic nie mam, sama jednego posiadam, ma kuwetę i świata tyle widział
                co przez balkon, ale nie wygląda na nieszczęśliwego. Mam też dwójkę chłopaków
                (5 lat i 10 mies.)i mam nadzieję, że spokojnie będę mogła puszczać ich na nasz
                plac zabaw.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkich dzieciatych, zwierzatych oraz
                bezinwentarzowych, ale pozytywnie nastawionych do innych mieszkańców.


              • akusia Re: kot 19.03.06, 12:06
                nie lubie dzieci:) tak jak ktos moze nie lubic zwierzat
                to ja domagam sie przeprosin dla mojego kota:)
    • ettore_ukp Re: kot 18.03.06, 22:36
      :o

      Nie będzie za dużo dzieciarni? Qrka, no po prostu tekst miesiąca... :D

      Jeśli nie chcesz dzieciarni w okolicy to powinnaś była kupić mieszkanie przy
      Hali Mirowskiej ;)
      • m.kasprzak Re: kot 18.03.06, 22:54
        Taa... tam same dziadki :) Raczej się nie bawią w piaskownicy :D
        Fakt, tekst miesiąca to to jest!

        Pzdr..
        MK.

      • libacjusz Re: kot 19.03.06, 00:51
        No przecież dziewczyna ma prawo mieć własne zdanie o dzieciach, ja teżnie
        życzyłbym sobie żeby za ścianą codziennie o 8.00 rano jakiś bachor darł ryja. Na
        szczęscie ma swoje sposoby na ucisznie tego aspołecznego elementu...
        Pozdro
        • nossidar Re: kot 20.03.06, 13:13
          ma prawo, ale niech wypowiada je w inny sposob. Bo takie zachowanie tylko
          agresje wzbudza :/
    • szpin Re: kot 19.03.06, 15:30
      A ja mam nadzieję,że nie usłyszę wyjącego o 3 rano dorosłego. Ci potrafią być
      zdecydowanie gorsi od dzieci.
      pozdr
      • tomaskub Re: kot 20.03.06, 13:39
        widzę, że powstał już trzeci wątek z grubsza dotyczący czystości...
        nie chciałbym nikogo obrażać i atakować, ale przyznać muszę, że plac zabaw
        robiony jest z myślą o dzieciach [chyba nikt nie zaprzeczy],
        kotki i psy muszą gdzieś załatwić swoje potrzeby [tutaj chyba też nikt nie
        zaprzeczy]
        dzieci potrafią być głośne [też chyba nie ma co z tym dyskutować]
        dorośli potrafią być... [też jasne]
        i teraz to wszystko trzeba pogodzić... sprawa nie jest łatwa, ale sami chyba
        rozumiecie, że "kupę" nie robi się w miejscu dla tego nie-przeznaczonym, a co do
        głośności dorosłych [imprezka] to wystraczy uprzedzić sąsiadów a myślę, że
        zrozumieją i będzie wikl syty i owca cała...
        Pozdrawiam wszystkich tych z psami, kotami i dziećmi [ten od dzieci :-)]
        • akusia Re: kot 20.03.06, 21:50
          zgadzam sie, czystosc i cisza to sprawa kazdego z nas, zaczynajac od zwierzat
          ktore trzeba upilnowac, dzieci- ktore trzeba upilnowac doroslych-ktorzy powinni
          sie pilnowac
          i nikt nie powinien nikogo terroryzowac
          metoda dyplomatyczna kazdy powinien dojsc do ladu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka