Dodaj do ulubionych

Media wspólne dla wybranych

08.07.06, 14:48
Szanowni Panstwo.
Przypuszczam ze tak jak ja, wiekszosc mieszkancow nie ma nic przeciwko
uzywania wspolnej wody do podlewania ogrodkow przez lokatorow mieszkajacych na
parterze. Wszak sa one niejako czescia zielona na naszym osiedlu i przyjemniej
cieszyc oczy piekna zielenia niz wyschnietym, spalonym sloncem klepiskiem.
Prosze jednak wyobrazic sobie taka oto sytuacje:
Sobota 08.07.2006 ok godz. 14.00 lokator mieszkajacy w budynku przy ul.
Kondratowicza 63 C lok. nr 6. podlacza przewod wodny do ujecia wody wspolnej.
I jak Panstwo sadzicie??? Coz takiego robi nasz cudowny sasiad??? Podlewa
tereny zielone bedace niewatpliwa ozdoba naszego osiedla??? Otoz nie!!! Nasz
cudowny sasiad mieszkajacy przy ul. Kondratowicz 63 C lok. nr 6 mowiac
kolokwialnie "bąbluje" sobie hektolitry wody na posiadany na I-szym pietrze
balkon, gruntownie go sobie myjac /z posadzkami wlacznie/. Na grzecznie
zwrocona uwage kaze zebrac zuzyta wode i wystawic sobie rachunek za jej
zuzycie. Zeby tego bylo malo podnosi na mnie glos i sugeruje, ze jestem
smieszny zwracajac mu uwage, ze nie powinien tak robic zas ja nie mam ochoty
ponosic kosztow zachowania czystosci w jego domu /tudziez balkonu/.
Jezeli Panstwo nie zgadzacie sie z moja opinia to prosze o zapisanie tego w
statucie wspolnoty wowczas ja zaopatrze sie w dlugi przewod i idac za
przykladem naszego cudownego sasiada pozwole sobie rowniez na zuzywanie wody
wspolnej do celow prywatnych tj. pranie, kapiele, gotowanie itp.
Z wyrazami szacunku.
Obserwuj wątek
    • zbulwersowany7 Re: Media wspólne dla wybranych 08.07.06, 14:58
      Drogi panie z ul. Kondratowicza 63 C lok nr 6!!!
      Czasy kiedy to wspolne oznaczalo niczyje minely wraz ze zmiana ustroju tj ok. 17
      lat temu. Pora na przebudzenie!!!
      • voytass Re: Media wspólne dla wybranych 08.07.06, 17:53
        takiego zachowania nie da sie zmienic zadnymi przepisamy, mozna zamknac dostep
        do wspolnej wody i kwita. Niestety podstawowe wartosci wychowania wychodza na
        zewnatrz w takich momentach. Zawsze mozesz zwrocis sie z problemem do wspolnoty
        , zarazdu czy gdzie tam mozna sie zwrocic i przedstawic sprawe. niech ktos
        przyjdzie i go upomni. przeciez mozna jakos sprobowac tem,u zaradzic. Najlepiej
        zrobic mu zdjecia lub film na goracym uczynku. pozdrawiam.
        Takei zachowanie to niestety bolaczka w Polsce. Taka kulturwa!
        • pitercukero Re: Media wspólne dla wybranych 09.07.06, 02:11
          Wstyd....
          Po prostu wstyd... Najgorsze jednak jest chyba to, że wstyd jest tylko tym
          normalnym ludziom, a taki jegomość tylko się z radościpodskakuje że we własnym
          domowym budżecie zaoszczęscił kilka złotych... A przed znajomymi to pewnie
          WIELKIE PANISKO: Co to on, Gdzie to on i Czego to on... A tak na prawdę to, jak
          to mawiał mój znajomy, "SZKŁEM DU... Ę UTRZEĆ..."... Brawo, Brawo... A prąd
          szanowny sąsiad też z klatki ciągnie...???

          Sorry... Szkoda słów....
          • machara Re: Media wspólne dla wybranych 09.07.06, 12:56
            no własnie, to jest chamówa. dlaczego inni chcąc być ok zakładają sobie ujęcia
            wody do podlewania w swoim mieszkaniu i płacą za to ze swojej kieszeni a jakiś
            nadęty bufon udający bogacza cwaniakuje i wydaje mu się ze jest trendy. zresztą
            nie tylko on korzysta ze wspólnej wody (jest również inny koleś który
            cwaniakuje i też jest z 63c). wstyd. no i jeszcze kwestia przechadzania się
            lokatorów po ogródkach przydomowych które należą do kogoś....
            • machara Re: Media wspólne dla wybranych 11.07.06, 23:02
              o misie puszyste, zresztą nie dziwcie się takim zachowaniom, to jeSt POLAND.
              Pozdrawiam. MACHARKA. KIEDY PÓJDZIEMY NA PIWKO I WSZYSTKO SOBIE WYJASNIMY W
              MIŁEJ ATMOSFERZE?
    • lesnyludzik Re: Media wspólne dla wybranych 09.07.06, 13:13
      Zgadzam sie z Panem w sprawie dotyczącej zużywania wspólnej wody do prywatnych
      celów. Jeśli jednak chodzi o poszanowanie wspólnego dobra oraz mieszkańców
      osiedla to niestety z przykrością muszę przyznać, że Panu również daleko do
      ideału. Jedną z zasad obowiązujących na osiedlu jest wychodzenie z psami na
      smyczy o czym informuje kilka tabliczek rozmieszczonych na terenie osiedla.
      Kulturalni właściciele psów stosują się do tego. Pan wyprowadza psa na terenie
      osiedla bez smyczy. Więc jeśli innym zwraca Pan uwagę na zasady obowiązujące na
      osiedlu to niech Pan da najpierw przykład bo szkoda tylko niewinnego psa na
      którym może skupić się zbulwersowanie "cudownych sąsiadów"
      • zbulwersowany7 Re: Media wspólne dla wybranych 09.07.06, 23:00
        lesnyludziku ty chyba wrozka badz tez czarodziejem jakims jestes????
        skad tez mozesz wiedziec cz posiadam psa czy tez nie???? hmmmmm......, niech pomysle. A moze to wlasnie ty ludziku lesny, ze nie powiem cienki, balkonik sobie szorowales nasza wspolna woda???? Co do pieska mojego, coz... jak widac wzrok masz tak samo bystry jak umysl ale gdybys zechcial dokladniej sie przyjrzrec to z pewnoscia zauwazyl bys ludziku, ze pies jest karny, chodzi przy swoim panu a co najwazniejsze nie uzywa mediow wspolnych dla swoich prywatnych potrzeb z czego wynika, ze nie naraza czlonkow wspolnoty /w przeciwienstwie do ciebie/ na ponoszenie dodatkowych kosztow zwiazanych z utrzymaniem porzadku w twoim lesnym domku!!! Zas, co do zwracania uwagi; INFORMUJE cie lesnyludziku, ze post zamieszczony przeze mnie nie jest zwracaniem uwagi a wrecz pietnowaniem i informacja dla pozostalych czlonkow wspolnoty, ze sa po prostu okradani.
        • lesnyludzik Re: Media wspólne dla wybranych 09.07.06, 23:37
          Pies faktycznie jest zazwyczaj karny czego niestety nie można powiedzieć o
          właścicielu...Czy Pana foksterier jest jedynym karnym psem? Inni posiadacze
          lepiej wytresowanych psów mimo to wyprowadzają je na smyczy. Radzę więc
          wymienić tabliczki, że "karnych" psów wyprowadzanie na smyczy nie dotyczy. Poza
          tym "obsikany" krzaczek w końcu usycha a nowy trzeba kupić za wspólne
          (niestety) pieniądze. I kto tu kogo okrada???!!! Zanim więc zacznie się innych
          piętnować należy samemu być w porządku!
          • intruder2 Re: Media wspólne dla wybranych 10.07.06, 08:04
            Chyba nie chodzi w tej sprawie o 10-20 groszy czyli faktyczny koszt wody zużtej
            na mycie balkonu dielone na 106 mieszkańców, ale fakt zachowania daleki od
            kultury i zasadami współżycia społecznego, Pan od balkonu sam wystawił sobie
            tabliczke "Jestem burak.
            Szkoda ale ma on wielu kolegów na osiedlu, którzy odwracają głowę na widok
            sąsiada. Jedżcie sobie na zachód i zobaczycie, że ludzie znają jeden drugiego i
            wtedy alarmy nie są potrzebne i sztaby w drzwiach zbyteczne.

            Pozdrawiam

            Intruder
            ( nie w znaczeniu z ang. Intruz, ale fan motocykla o tej nazwie)
          • zbulwersowany7 Re: Media wspólne dla wybranych 12.07.06, 12:43
            Witaj lesnyludku.
            Po pierwsze moj Fox terrier jest Welsh terrierem.
            Po drugie znam kilka lepiej wytresowanych psow których posiadacze mieszkajacy na
            naszym osiedlu mimo wszystko wyprowadzaja bez smyczy /z jednym z nich nawet sie
            przyjaznicie i doskonale wiecie, ze nigdy na smyczy jego czworonozny przyjaciel
            nie wychodzi/.
            Po trzecie mysle, ze w/g ciebie glownym sprawca plag egipskich jest rowniez moj
            pies.
            Coz, bede zmuszony napisac zazalenie do Matki Natury, ze tak srodze nas
            doswiadcza i nie podporzadkowuje sie dlugoterminowym prognozom naszych meteorologow.
            Ale z drugiej strony mamy takich meteorologow jak politykow. Lato jest tak zimne
            i deszczowe jak tansze stalo sie panstwo w ktorym zyjemy.
            Pozdrawiam cie lesnyludku.
    • robsta06 Re: Media wspólne dla wybranych 10.07.06, 17:22
      Szanowni sąsiedzi
      pragnąc wyjaśnić zaistniałą sytuację informuję, że:
      - nie szorowałem balkonu i nie myłem terakoty,
      - nie wylałem litrów wspólnej wody
      i nie cwaniakowałem jak to sugerują zbulwersowani.
      Gdyby zbulwersowany zapytał się grzecznie (jak to opisuje) bym mu wyjaśnił
      dlaczego posłużyłem się wodą, która jest opłacona ryczałtem przez moją szanowną
      sąsiadkę.
      Otóż zewnętrzna strona szyb na moim balkonie została nieumyślnie zalana nawozem
      (do roślin doniczkowych) przez sąsiadkę mieszkającą wyżej. Po próbie zmycia tego
      w sposób tradycyjny okazało się, że muszę posłużyć się wodą ze szlaucha ponieważ
      ścierką tylko rozmazuję zanieczyszczenia na szybie. Pomocną osobą okazała się
      w/w szanowna sąsiadka, która użyczyła mi szlauch i wodę za którą PŁACI RYCZAŁT.
      Pragnę tylko dodać iż zrobiłem to tylko raz (i to ostatni ) a woda w ilości ok.
      5 litrów spływając z szyby zewnętrznej wsiąkła w trawnik do którego podlewania
      jest przeznaczona i ZAPŁACONA. Myślę, że zainteresowanym wyjaśniłem zaistniałą
      sytuację. Co do pana zbulwersowanego to nie był pan ani grzeczny ani uprzejmy
      tak samo zresztą jak i pana żona. A za podanie mojego adresu bez mojej zgody
      porozmawiam sobie z panem trochę inaczej i już nie na forum 
      Pozdrawiam Robert
      W odróżnieniu od innych mam odwagę się podpisać.
      • d-tka Re: Media wspólne dla wybranych 11.07.06, 23:52
        Szanowni sąsiedzi
        Poprzez kłamliwą wypowiedź wspomnianego współmieszkańca cyt. "nie był pan ani
        grzeczny ani uprzejmy tak samo zresztą jak i pana żona" zostałam zmuszona do
        zabrania głosu w toczącej się dyskucji.
        Wracając do domu zauważyłam wspomniane zajście, więc zapytałam GRZECZNIE Pana R.
        dlaczego ja mam płacić za mycie jego balkonu, ponieważ nie mam ochoty ani
        obowiazku tego czynić. Moje pytanie bardzo zezłościło tego Pana i wywołało jego
        agresję. Zamiast przeprosić (czym ponoć się szczyci, a teraz udając uciśnionego
        wymaga tego od innych forumowiczów) zaatakował mnie z całą zajadłością. Ponieważ
        był niegrzeczny i napastliwy stwierdziłam, że nie będę zniżać się do jego
        poziomu i odeszłam informując na koniec, że poruszę sprawę na Zebraniu
        Wspólnoty, aby inni mieszkańcy mogli się przekonać jak drenowane są ich
        kieszenie. Oszczędność jest piękną cechą, szkoda tylko, że w tym przypadku jest
        ona czyniona kosztem innych.
    • robsta06 ABY BYŁO JASNE 11.07.06, 12:10
      Moi drodzy sąsiedzi
      Muszę przyznać, że spodziewałem się takiego obrotu sprawy, ale do sedna.
      Jeżeli chodzi o wypisywanie oszczerstw i kłamstw to jesteśmy zawsze pierwsi
      (prawda?)
      Jeżeli chodzi o dopisywanie kolejnych coraz bardziej wulgarnych przytyków np.:
      WIELKIE PANISKO, chamówa, jakiś nadęty bufon udający bogacza cwaniakuje, burak itp.
      To wystarczyło kilka godzin. Ale właśnie jest drobne ale.
      Jeżeli sprawę wyjaśniłem i przedstawiłem zgodnie z prawdą to już brakuje kultury
      aby napisać przepraszamy, sorry, zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez zbyt
      narwanego sąsiada, któremu już wcześniej zdarzało się napuszczać na innych
      sąsiadów na przykład straż miejską.
      Ja bardzo lubię moje osiedle, szanuję moich sympatycznych sąsiadów, szanuję
      nawet tych mniej sympatycznych. Sam zwracam uwagę jeżeli ktoś narusza nasze
      wspólne dobro, ale jeżeli się pomylę to mam i odwagę i kulturę aby powiedzieć
      przepraszam.
      Pozdrawiam Robert
      • intruder2 Re: ABY BYŁO JASNE 11.07.06, 12:42
        Robercie,
        przepraszam, że nawałem Cię burakiem,

        ale wiele jeszcze takich rośnie u nas na osiedlu i trzeba je wyrwac albo
        wyedukować.

        Stefan
      • zbulwersowany7 Re: ABY BYŁO JASNE 11.07.06, 22:39
        Witam Państwa.

        Na początek mały cytat z postu pozdrawiającego roberta:
        zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez zbyt
        > narwanego sąsiada, któremu już wcześniej zdarzało się napuszczać na innych
        > sąsiadów na przykład straż miejską.
        Proszę zwrócić uwagę na:1. "zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez zbyt
        narwanego sąsiada", oraz 2. "któremu już wcześniej zdarzało się napuszczać na
        innych sąsiadów na przykład straż miejską".

        Otóż robercie, hmmmmm..........., drogi.
        Pozwalam sobie na zwrocenie twojej uwagi, że tekst twojej wypowiedzi naruszając
        moje dobra osobiste wyczerpuje znamiona czynu karalnego t.j. art. kk jak niżej.
        Zwróć szczególną uwagę, ze oszczerstwa tego dopuściłeś się za pomoca środków
        masowego komunikowania co jak widzisz w § 2. powoduje zaostrzenie środków
        prawnych oraz sankcji z faktu tego wynikających.


        Rozdział XXVII

        Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej

        Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
        jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
        właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
        zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
        § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
        masowego komunikowania,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec
        nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel
        społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
        § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia
        prywatnego.

        Skupmy się na 1-szej cz. Twojej wypowiedzi. Świadkiem zajścia o którym mowa poza
        mną oczywiście i małżonką moją był również pracownik ochrony pełniący (w
        feralnym dla ciebie dniu) służbę przy bramie wjazdowej na teren osiedla – FAKT a
        nie jak twierdzisz wprowadzanie w błąd przez narwanego sąsiada.
        Przejdźmy do cz. 2-ej twojej wypowiedzi. Informuję cię, ze wszelkie interwencje
        typu wezwanie wozu interwencyjnego na miejsce zdarzenia (bez względu na to czy
        jest to policja czy też straż miejska) odnotowywane są w dzienniku oficera
        dyżurnego pełniącego danego dnia służbę w jednostce pod którą miejsce owego
        zdarzenia podlega. I tutaj bardzo ważna UWAGA!!! OSOBA WZYWAJĄCA PRZEDSTAWIA SIĘ
        Z IMIENIA I NAZWISKA ORAZ PODAJE DOKLADNY ADRES ZAMIESZKANIA. Informuje ciebie
        robercie i Was Drodzy Sąsiedzi , że z całą pewnością nie znajdziecie tam moich
        danych osobowych – nazywam się Zbigniew Kurek.
        JEDYNA STRAZ JAKĄ WEZWAŁEM ODKĄD JESTEM MIESZKANCEM TEGO OSIEDLA TO BYŁA STRAZ
        POZARNA WEZWANA PRZEZE MNIE W DN. 02.07.2006. ok. godz 20.00 do pozaru lasu
        przed naszym osiedlem (który do przyjazdu jednostki gasilem wlasnorecznie wraz z
        moimi dwiema corkami abys ty robercie mogł mieć dzisiaj piekny widok z
        wyszorowanego za nasze pieniadze balkonu).
        I TO JEST WLASNIE OSZCZERSTWO. Co z tym zrobie????? Jeszcze mysle.
        Przepraszam za dlugiego posta. Musze jeszcze zamiescic jedno zdanie do roberta.
        Otóż robercie wpisanie twojego adresu na forum w żaden sposób nie narusza ustawy
        o ochronie danych osobowych, zas twoja reakcja na to zaczyna przybierac rozmiar
        grozby karalnej.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • mmmzzz Re: ABY BYŁO JASNE 18.07.06, 19:41
          zbulwersowany7 łamiesz polskie prawo wyprowadzając psa nie na smyczy.
          • zambezi Re: ABY BYŁO JASNE 19.07.06, 09:49
            jak bylo zamieszanie z 'lub czasopisma' to zapomnieli wpisac 'nie dotyczy psow
            karnych'. ale niektorzy wiedza jak mialo byc ;)
            • zbulwersowany7 Re: ABY BYŁO JASNE 19.07.06, 18:35
              ano nie dotyczy zambezi
          • zbulwersowany7 Re: ABY BYŁO JASNE 19.07.06, 18:32
            mmmzzz pokaz mi taki kodeks a z pewnoscia bede sie do niego stosowal. Proponuje
            zapoznac sie z art 77 kw wraz z kpkw pkt 3. Zycze powodzenia.
            Pozdrawiam.
            • zambezi Re: ABY BYŁO JASNE 20.07.06, 10:56
              moze nie kodeks, ale uchwala rady miasta:
              um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/756_2004.htm
              § 23
              pozdrawiam goraco
            • mmmzzz Re: ABY BYŁO JASNE 24.07.06, 18:26
              zbulwersowany7 twoja nieznajomość obowiązującego prawa jest zadziwiająca.
              Posiadając psa nawet nie wiesz, że trzeba wyprowadzać go na smyczy?
              Zadziwiające.
              Oczywiście dalej będziesz wyprowadzał swojego psa bez smyczy, ale czepiać się
              będziesz wszystkich na około. Np. o kilka litrów wspólnej wody.

              "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie
              dostrzegasz?" Łk 6,41.

              • machara media wspólne 29.07.06, 21:05
                a skąd niby mam wiedzieć że ktoś akurat korzysta ze wspólnej wody za zgodą
                administratora? równie dobrze wszyscy mogą podlewać swoje ogródki i mówić że
                mają zgodę, nawet ci co jej nie mają a ja mam za ich podlewanie płacić. uważam,
                że w tej sytuacji administrator powinien powiesić listę z nr mieszkań osób
                które mają ich zgodę na podlewanie wspólną wodą. oczywiście lista taka powinna
                być na każdej klatce schodowej.
    • scooter8 Re: Media wspólne dla wybranych 12.07.06, 13:48
      Załośni jesteście... Pomyśleć, że to dorośli ludzie... Wstyd.

      -Janek-
      • riding_hood Re: Media wspólne dla wybranych 12.07.06, 15:53
        Tak mi się skojarzyła ta cała dyskusja Rodaków z tekstem, który cytuję dla
        polepszenia humoru Forumowiczów:


        Fragment wywiadu z Holoubkiem:]



        "Przytoczę taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze

        ilustruje to, co się teraz dzieje w polskiej polityce.



        W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie
        nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: "Proszę zgasić
        papierosa, bo tu nie wolno palić". A Kalina jak Kalina - z wdziękiem
        odparła: "Odpierdol się strażaku". I on strasznie się

        zamy¶lił, poszedł za kulisy i tam trwał jaki¶ czas. Potem nabrał

        powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia

        Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z

        w¶ciekło¶ci, i krzykn±ł do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty

        kurwo stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda

        Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że

        strażak zwariował, bo j± zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie
        się zezło¶cił, poszedł do strażaka i powiedział:

        "A pan jest chuj!". Przy czym strażak na posterunku też był już inny. Więc tak
        wygl±da życie polityczne w naszym kraju."

        bez komentarza....


        Pozdrawiam
        Wojtek
    • izabela.tauzowska Re: Media wspólne dla wybranych 20.07.06, 00:11
      Szanowni Sąsiedzi, z ogromnym smutkiem przeczytałam powyższą dyskusję. Jeśli
      można, chciałabym zabrać w niej głos. Po pierwsze- mieszkańcy , posiadający
      mieszkania na parterze mogą zgłosić do Pani Administrator chęć ponoszenia
      kosztów podlewania własnego ogródka wodą pobieraną ze wspólnych hydrantów. Jest
      to rozwiązanie uczciwe i jak dla mnie wygodne. Nikt nie patrzy krzywo i nie ma
      pretensji. Opłata będzie wyliczona proporcjonalnie do powierzchni ogródka.
      Myślę, że większość osób o tym wie.
      Po drugie- sprawa wzywania straży miejskiej. Przed ostatnim długim "weekendem"
      moje dziecko zostało ugryzione przez rudego jamnika, którego właścicielem jest,
      jak łatwo się domyślić Pan od jamnika z bloku 63 a. Pies wybiegł z ogródka i
      ugryzł przebiegające dziecko. Zwierzę nie mało ani kagańca ani smyczy.
      Poprosłam szanownego sąsiada o książeczkę szczepień (oczywiście szczepienie
      było nieaktualne). W sposób niegrzeczny Pan tłumaczył mi, że to wina dziecka bo
      biegło po trawie etc. W związku z brakiem możliwości porozumienia werbalnego,
      wezwałam straż miejską. Nie zrobiłabym tego, gdyby chodziło o innego sąsiada.
      Od tego Pana nie usłyszałam słowa "przepraszam" do dnia dzisiejszego. Parę dni
      póżniej w/w Pan ustawił koło swojego ogródka zasieki z suchych gałęzi z kilku
      centymetrowymi kolcami, strach pomyśleć, że któreś dziecko z sąsiedztwa
      mogłoby w to wpaść.
      Napisałam to wszystko, żeby wykazać, że tak ostre piętnowanie zachowania Pana,
      który RAZ użył wspólniej wody do umycia swojego okna jest przejawem braku
      tolerancji (wiem, że tego dowiedzieliśmy się z póżniejzych wyjaśnień). Należy
      walczyć z zachowaniami ludzi, którzy za nic mają szacunek dla drugiego
      człowieka, nie reagują na kilkakrotnie zwracaną uwagę i do takich należy wzywać
      nie tylko straż miejską ale i policję.
      Kończąc, chciałabym prosić (od siebie) o odrobinę życzliwości, uśmiechu i
      rezerwy do niektórych drobniejszych spraw. Pozdrawiam serdecznie. Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka