Dodaj do ulubionych

Almamer - proszę o opinię

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:56
Proszę o opinię tej szkoły,wybieram sie na i rok ekonomia.
z góry dziękuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: elst Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.chomiczowka.waw.pl 14.08.08, 23:44
      hmm...
      jak jesteś sumienna i ambitna - dużo można się nauczyć. Wykłady
      ciekawe, zdarzają się wybitni wykładowcy.

      Ale studenci - większość, to raczej średni poziom inteligencji i w
      głowie im nie nauka. W ogóle, nie wiem, po co przychodzą na zajęcia,
      bo zazwyczaj tylko przeszkadzają. Czasem to jest bardzo irytujące.

      Chodzi dużo malowanych lal, co mają pusto w głowie. Ale zdarzają się
      bardziej normalni ludzie. W mojej grupie będzie z 6 osób (na jakieś
      40), które przyszły po to, aby nie tylko uzyskać dyplom, ale aby się
      czegoś nauczyć.
    • Gość: momo Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.cable.ubr08.dals.blueyonder.co.uk 21.10.08, 10:57
      czy ktos studiuje na almamer TiR tylko ze w wersji English??
      poszukuje jak najlepszej ofetry studiowania turystyki i rekreacji
      specj. hotelarstwo i kiedy wydaje sie mi ze dana uczelnia jest
      numerem 1 to opinie na forum motywuja mnie do dalszego poszukiwania
      rzetelnej odpowiedzialnej szkoly. Po dokladnym przyjrzeniu sie
      ofertom najciekawiej prezentuje sie Awf ale test sprawnosci
      fizycznej to nie dla mnie;| Wazne jest dla mnie zeby uczelnia
      umozliwila nam nauke przynajmniej dwoch jezykow obcych tak by
      konczac licencjata bede w stanie swobotnie sie nimi poslugiwac NIE
      CHCE SZKOLY NA POKAZ mile widziana nauka jezyka migowego :) CZY MA
      KTOS JAKIES PROPOZYCJE???? CZY ISTNIEJE TAKA SZKOLA ??? moje
      GG:5785192 z góry dziekuje :)
      Pozdrawiam :)
      • Gość: anna Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.spray.net.pl 27.06.10, 17:56
        Każdy ma swoje zdanie. Uważam jednak, iż nie masz racji. Ukończyłam
        uczelnię panstwową i teraz w almamer na kierunku ekonomia robię
        magisterkę. Jestem bardzo zadowolna. Podoba mi się zarówno poziom
        wykładów, jak i pracownicy dziekanatu. Te panie może i są niemiłe,
        ale tylko do tych studentów, którzy swoją kulturę zostawili przed
        progiem dziekanatu. Niestety takich studentów nie brakuje. Mogę z
        całą odpowiedzialnością stwierdzić, iż na jednego wykładowcę
        pobłażliwego, 10 serio traktuje zajęcia, a 7 to piły. Na uniwerku
        też w miarę łatwo jest skonczyć studia, jeśli chce się mieć na
        dyplomie trójczynę. W almamer na ocenę dobrą czy bardzo dobrą na
        dyplomie trzeba się wysilić - podobnie jak na uniwerku. Jest jednak
        pewna różnica. Należy pamiętać, iż almamer jest uczelnią zawodową,
        a nie akademicką. Nie kształci przyszłych naukowców, tylko kadry. A
        dla Twojej wiadomości dodam, że na SGH jest nawet kilu doktorów,
        którzy ukończyli almamer.
    • Gość: ewa Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.spray.net.pl 27.06.10, 08:09
      Uważam, że ALMAMER jes dobrą uczelnią. Poziom nie jest niski. Jeżeli
      ktoś oszukuje na egzaminach i potem twierdzi, że jest luzacko, to mu
      gratuluję.
      Ja ukończyłam uniwesytet i tam też uzyskałam tytuł magistra z oceną
      bardzo dobry. Następnie w Almamer studiowałam drugi fakultet i nie
      uważam by poziom odbiegał od normy.
      Wprawdzie warunki nie są tam za specjalne, ale ponoć uczelnia
      uzyskała kredyt na dokończenie ich nowego budynku i teraz ruszą tam
      prace. Wiem, bo mój znajomy - jego firma - będzie tam teraz kończyć
      budowę. Na wiosnę 2011 budynek ma być już nareszcie oddany do
      użytku.
      • Gość: Mini mini Re: Almamer - proszę o opinię IP: 46.113.250.* 03.01.11, 21:53
        Polecam. Super studenci, dobra kadra wykładowców.
        Wysoki poziom. W dodatku masa imprez dla studentów.
        Nauka jazdy konnej. Obozy. Praktyki zawodowe w kraju i za granicą.
        Własna przychodnia.
        Zespół taneczny, lekcje śpewu i chór bezpłatne.
        Lokalizacja w samym centrum przy Wolskiej.
        Kulturalni ludzie studiują.
        Nie ma buractwa.
        Po ukończeniu studiów w Almamer nie ma problemów ze znalezieniem ciekawej pracy.
        Ale jak ktoś chce to i tam nic się nie nauczy.
        Ma możliwość bo wykładowcy stawiają na tych co przyszli studiować a nie po papierek.
    • Gość: loret Re: Almamer - proszę o opinię IP: 46.113.5.* 18.01.11, 16:39
      Kochani chciałam was przestrzec przed wyższą szkołą ekonomiczną ALMAMER Wydział turystyki i rekreacji, niby 15 lat, ale z roku na rak jest coraz gorzej. Profesorowie głównie przerzucają prezentacje oprócz paru wyjątków ( wielki szacunek dla profesora Pilicha ) Ważne są tytuły , a nie to czy profesorowie są w stanie poprowadzić wykłady w związku z swoim zasłużonym wiekiem. ( sama teoria ) 3% osób z praktyką) Opłaty z roku na rok coraz wyżej. Nowa siedzibą nęcą studentów, a prawda jest taka, że wydziały porozrzucane są po całej warszawie. Obóz obowiązkowy, brud , smrut, a prowadzący go to profesorowie na egzaminie każą zostawiać rzeczy i torby pod ściana i opuścić aule.
      Kompletny brak szacunku dla studenta. Szczerze odradzam za te pieniądze można naprawdę wybrać coś o wiele lepszego. Niech nie zwodzi was kampania reklamowa. Piszcie opinie bo tylko tak możemy pomóc tym którzy się jeszcze wąchają.
      • Gość: Gosia Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 19:17
        Ci co jeszcze się wahają (a nie wąchają, jak pisze "loret") powinni wejść na fora innych uczelni. Tam na pewno przeczytają podobne opinie. Często subiektywne uczucia przesłaniają rzeczywistość. Jeśli chcecie się czegoś nauczyć, Almamer jak najbardziej to umożliwia. Profesorowie z racji swojego zawodu nie są praktykami tylko naukowcami, trudno więc oczekiwać by mieli wiedzę praktyczną na temat np. hotelarstwa. Studia z założenia mają nauczyć teorii, którą trzeba potem wykorzystać w życiu zawodowym. Ja z Almameru wyniosłam ogromną wiedzę, która bardzo mi się przydaje w prowadzeniu pensjonatu. Pozdrawiam
    • Gość: Olcia Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.aster.pl 24.01.11, 18:52
      Zrobiłam licencjata z organizacji i ekonomiki przedsiębiorstw w 2006 roku i było super, teraz robię mgr z zarządzania w biznesie i jest tragedia!!!!
      Szkoła dla tumanów!!!!
      Przykładem jest to, że mam dwie koleżanki po lic. (są ze mną na mgr), które nie wiedzą jak podstawić pod wzór, co to jest popyt, co to jest kolejność wykonywania działań, a praca dyplomowa, to dla nich "te punkty"!!!!!
      Z ręką na sercu mówię, że jedna z tych dziewczyn, podstawówki nie powinna skończyć...
      Wystarczy chodzić, żeby zdać, żadna wiedza nie jest potrzebna, a nawet lepiej nie wiedzieć, bo za mądrym po tej szkole wyjść nie możesz.
      Jak masz wiedzę, a na wszystkich wykładach się nie było (nie mówię o ćwiczeniach, tylko o wykładach), to obniżają ocenę, a jak egzamin napiszesz na 2, a byłeś na wszystkich wykładach, to w indeks 5!!!! Jestem w trakcie sesji, widziałam to na własne oczy, oficjalnie wykładowcy nam powiedzieli, że za obecności z 5 można mieć 2 i z 2 można mieć 5.
      Co do płatności, to raz w roku podwyżka.
      Narzucają tematy prac dyplomowych, a jak chce się zmienić, to znowu kasa...
      Nie polecam, wstyd mieć dyplom z tej szkoły!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      A jak już ktoś będzie miał dyplom (tak jak ja niestety, ale kasa już została wydana, więc trzeba dokończyć), to proponuję od razu jakieś dobre, podyplomowe zrobić.
      Wcześniej, czy później to wyjdzie i w żadnej porządnej firmie ludzi po Almamer nie zatrudnią.
      Zastanówcie się poważnie, czego oczekujecie po skończeniu studiów, czy wiedzy i dobrego dyplomu, czy byle, jakiego świstka, ale z mgr z wiedzą na poziomie 2+2....
      Odradzam Almamer.
      • Gość: Gosia Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 18:57
        Nie wiem skąd u Olci taka zajadłość na Almamer. Co najmniej kilka informacji jest nieprawdziwych. Jestem na III roku i od początku nauki płacę takie samo czesne. /u Olci wzrasta raz w roku/. Nie znam też osoby która dostała 5 za obecność na wszystkich wykładach, nie mając wiedzy. Wiem natomiast jak wiele czasu poświęcam na naukę, żeby zaliczyć egzaminy. Tematy prac licencjackich wybieraliśmy sobie sami, chyba że ktoś zupełnie nie wiedział o czym pisać, wtedy wykładowcy sugerowali tematy. Myślę że szkoła niczym negatywnym się nie wyróżnia. Znam wiele opinii o innych uczelniach zdecydowanie gorszych. Pozdrawiam.
      • Gość: Praktyk "olcia" i jak bruździ konkurencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.11, 22:24
        Almamer to dobra, markowa uczelnia.
        Ponad 15 lat już działa.
        Od czerwca cała uczelnia znajdzie się w nowoczesnym wierzowcu przy Wolskiej 43.
        Super warunki i dojazd. Praktycznie w sercu Warszawy.
        Karda naukowa to sami znani profesorowie i doktorzy.
        Kierunki: ekonomia, politologia, fizjoterapia, turystyka.
        Spytajcie o nią ludzi w biurach podróży, hotelach, bankach, firmach. Masa absolwentów tam pracuje.
        Studenci są wspaniali. Nie ma dziczy.

        "Olcia" to typowy marketing szeptany konkurencji "almamer" a nie studentka.
        O czesnem bajki opowiada. Nie ma podwyżek i opłat za zmianę tematu.
        Nie wierzcie w jedno słowo przez "nią" napisane.
        Uczelnie prywatne mają wielu konkurentów i część z nich zatrudnia pracowników robiących "marketing szeptany" na forach itd. czyli robią negatywne wpisy uczelni która jest dobra i dobrze oceniana przez samych studentów.
        Brzydka praktyka ale, niestety, skuteczna.
        Odstrasza.
      • Gość: Agnieszka Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 17:54
        Jak ktoś nie chce się uczyć to wszędzie znajdzie na to miejsce.
        Almamer to prawdziwa szkoła wyższa a nie szkółka. Wykładowcy uważają studentów za ludzi dorosłych. Nie ma zmuszania do nauki. Jak widać są tacy, dla których takie traktowanie studiów to "niski poziom".
        Poziom przekazywanej w almamer wiedzy jest wysoki. A że niektórzy studenci nie uczą się i jakoś im idzie to już inna sprawa. Poziom uczelni widać po tym jak absolwenci znajdują pracę a z tym akurat jest tutaj dobrze.
        • Gość: fmh Re: Almamer - proszę o opinię pilnie:) IP: *.play-internet.pl 24.07.11, 12:23
          skończyłam dziennie studia na "uniwersytecie", ewidentnie był to czas zmarnowany dyplomem mogę się za przeproszeniem podetrzeć. Magistra postanowiłam zrobić sobie szybko, łatwo i przyjemnie. Szukam szkoły pt. "płace i wymagam", "nasz klient nasz pan", rozumiem, że ta szkoła świetnie się do tego nadaje? Potrzebuje odpowiedzi od osoby która już tam studiuje.
    • Gość: Asia Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 20:46
      Czytam i czytam Wasze opinie i widzę że większość negatywnych. Czego wogóle nie rozumiem. Jestem na III roku Turystyki i Rekreacji i muszę powiedzieć ze jestem zadowolona z wyboru szkoły. Praktyki miałam za granicą. Mieliśmy świetny obóz na wakacje. Nauka jazdy konnej, kajakarstwo i wiele innych.
      Świetni profesorowie z dużym doświadczeniem.
      W dodatku nie długo wszyscy będziemy w nowym już budynku który ma być do oddania do użytku w tym roku. Fakt ten aktualny jest w kiepskim stanie- i to jedyna rzecz z którą mogę się zgodzić.
      Śmiało mogę polecić tą szkołę. Wszędzie można zdobywać wiedzę wystarczy tylko chcieć :)
      Pozdrawiam
      • Gość: Prokopiuk Iwo Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.opera-mini.net 25.09.11, 18:19
        Jestem zaskoczony! Syf malaria w szkole. Na dzień dobry smród starego oleju z bufetu. Totalny grzyb w łazience bufetowej - pozostałe łazienki na tym samym poziomie! Nie wiem jak dziewczyny to znosicie?! Szkołą bierze kupę kasy od studentów i ładuje w swoje kieszenie. Wykładowcy - częściowo - nastawieni na anty na studentów,mianowicie - nie sprzyjające warunki do wykładania na auli - kiepska akustyka - wykładowcy zamiast używać mikrofonu dosłownie bełkoczą (nie wszyscy na szczęście mają problem z dykcją), nic nie słychać. Ja mam taki plan zajęć, że jestem i w sob i niedz w jednym miejscu zmieniam tylko sale. Kumpel w ub roku musiał się przemieszczać na Szczęśliwicką. Oczywiście towarzyszyły temu dość długie okienka - kompletna strata czasu. Licencjata Kończyłem w Uczelni Warszawskiej n a Łabiszyńskiej i chyba nie dostrzegałem że to była super uczelnia. Automaty z Kawą (w Almamerze pół godziny trzeba czekać w kolejce żeby kupić sobie kawę czy herbatę.) UW MSC łazienki czyściutkie, kilka razy dziennie sprzątane przez panie które do tego są zatrudnione i również w sob i niedz. W almamer przynajmniej na Wolskiej są wąskie korytarze, wąskie sale, duszno wszędzie, aula wychłodzona można zamarznąć latem. w UW MSC zajęcia na aulach czy na Łabiszyńskiej czy na jagiellońskiej w ławkach dla dorosłych a nie tak jak tutaj ławki jak z podstawówki - szkoda że krzeseł takich małych nie postawili. Nie polecam tej szkoły i z bólem serca będę musiał ją skończyć. Fatalna pod względem brudu, fatalna pod względem logistycznym i możliwością poruszania się. I oczywiście brak miejsc parkingowych - bo oczywiście gdzie? Nie ma gdzie ?
        • Gość: Rzecznik ALMAMER Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.almamer.pl 08.11.11, 09:29
          W odpowiedzi na ostatniego posta pragnę zamieścić sprostowanie - ALMAMER Szkoła Wyższa od kilku tygodni mieści się w nowoczesnym, przystosowanym specjalnie dla potrzeb uczelni budynku przy ulicy Wolskiej 43. Wszystkie zajęcia odbywają się w jednym miejscu. Sale są przestronne i wygodne, wyposażone w nowe sprzęty, pracownie komputerowe znajdują się na osobnym piętrze, jest też biblioteka z panoramicznym widokiem na Warszawę, przestrzeń bufetowa na parterze z wygodnymi kanapami i stolikami, ogromna szatnia etc. Są oczywiście też nowe automaty do kawy, do których na pewno nie trzeba stać w kolejce. Łazienki - w wysokim standardzie, płytki i ceramika, osobne dla osób niepełnosprawnych. Miejsca parkingowe znajdują się przed budynkiem uczelni i każdy student ma do nich dostęp. Budynek spełnia wszelkie unijne normy, niewiele uczelni może pochwalić się tak nowoczesną bazą dydaktyczną. Zapraszam do obejrzenia nowej siedziby uczelni, wszyscy studenci mile widziani :)
          Rzecznik ALMAMER Szkoły Wyższej
    • Gość: Wykładowca Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.play-internet.pl 03.12.11, 09:08
      Witam. Odradzam. Pracuję dla tej "uczelni" i zarówno ja jak i inni pracownicy od dawna olewamy sobie pracę. Olewamy, bo nas olewają. Co miesiąc musimy dzwonić do księgowości i żebrać o wynagrodzenie. To jest poniżające. Władze mają nas za nic. Nigdy nie było "przepraszam" za wielomiesięczne czekanie na wynagrodzenie. Nie myśl, że taki wykładowca będzie się starał.
        • Gość: Wykładowca Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.12.11, 09:01
          Dwa lata temu trzeba było co miesiąc wydzwaniać i dopytywać się kiedy almamer przeleje pieniądze. Łatwiej było osobie prowadzącej działalność gospodarczą uzyskać wynagrodzenie, ponieważ argumentowała, że musi zapłacić podatek. Dopiero dzwoniąc, i to zazwyczaj wielokrotnie otrzymywało się wynagrodzenie i tak co miesiąc.
          W zeszłym roku akademickim całkowicie przestano przelewać wynagrodzenia i musieliśmy co miesiąc się dopytywać i wydzwaniać do kasy, czy są już jakieś środki, czy jednak kasa jest pusta. Gdy się okazywało, że jakieś środki są to trzeba było się osobiście umówić na spotkanie i wybrać do kasy uczelni.
          W tym roku powtarza się sytuacja z przed dwóch lat. Czyli znowu jeżeli się nie zadzwoni i nie poprosi, nie dopilnuje, to przelewu nie ma.
          Nie dziwi mnie, że ktoś z księgowości bądź jakiś rzecznik almameru pisze coś innego, jeżeli władze uczelni mają taką etykę zawodową, to czemu się dziwić, że ktoś z nich tu pisze, że ja kłamię. Oczywiście z różnych podwodów może się zdarzyć że uczelnia jest zmuszona zapłacić w późniejszym terminie, ale należy to zrobić z klasą, przepraszając pracowników, kontaktując się z nimi , wyjaśniając a nie wymagając od nich by co miesiąc „na klęczkach” prosili o to co im się należy.
          • Gość: ABC Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 13:51
            Z tego co pisze "wykładowca" wynika że pieniądze dostaje. Z jakimiś problemami ale jednak. Czyli nieprawdą jest że mu uczelnia nie płaci.
            Pracownicy etatowi dostają pensje co miesiąc.
            Uczelnia przeniosła się właśnie do nowego 9 piętrowego, całkowicie przebudowanego budynku przy ulicy Wolskiej. Nowoczesna budowla, lobby, windy, sale wykładowe, media, wyposażenie.
            Zachęcam do zwiedzania.
            Jest co oglądać.
            Uczelnia XXII wieku!
            W dalszym ciągu mam poważne wątpiwości czy osoba podpisująca się "wykładowca" jest nim naprawdę.
            Żaden prawdziwy wykładowca nie napisze bowiem że jakość swojej pracy łączy z wysokością i terminowością wypłacanych mu wynagrodzeń.
            • Gość: Wykładowca Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.play-internet.pl 05.12.11, 17:20
              Szkoda, że almamer zatrudnia „rzecznika” który czyta bez zrozumienia. Gdzie napisałem, że uczelnia mi nie płaci? Nigdzie!!! Pisałem, że uczelnia płaci z dużym opóźnieniem (zdarzały się 2-3 miesiące)i że co miesiąc jest ta sama zabawa: trzeba wydzwaniać/chodzić by otrzymać wynagrodzenie.
              „Rzecznik abc” pisze, że pracownicy „etatowi” otrzymują pensję co miesiąc. Nareszcie przyznaje, że tylko etatowi. Oni są w zdecydowanej mniejszości. Może rzecznik się do tego ustosunkuje.

              Nie rozumiem, po co jest opis budynku uczelni, jaki to on nowoczesny. Jaki to ma związek z moim wpisem? Czy z tego wynika, że uczelnia może traktować pracowników jak śmieci?
              Oczywiście że „rzecznik ABC” wie, że jestem z almameru. Jak inaczej wiedziałbym o sposobie wynagradzania (skandalicznym) pracowników?
              „Żaden prawdziwy wykładowca nie…” – a co zbadaliście wszystkich wykładowców na świecie by takie sądy wygłaszać? Nauczyciel akademicki, tak jak i każdy inny normalny człowiek jeżeli będzie źle traktowany, to odbije się to na jego pracy. Czy sfrustrowany pracownik będzie polecał almamer? Co będzie mówił studentom, którzy go zapytają czy warto kontynuować studia, bądź zapisać się na studia podyplomowe? Co opowie znajomym, rodzinie o tej uczelni? Myślę, że almamer na takiej polityce wiele traci. A wystarczyłoby płacić na czas, bądź chociaż informować i przepraszać, kiedy to nie jest możliwe.
              Przepraszam, ale władze uczelni zachowują się głupio. Kilka złotych, które uczelnia zarobi zwlekając z wypłatą nie zrekompensuje szkód, które niezadowoleni pracownicy wyrządzą. To jest chore. Nie dbają o dobre relacje z pracownikami. Znowu w listopadzie wydzwanianie i proszenie o pieniądze. Znowu tracę czas, nerwy i płacę co miesiąc za rozmowy i patrzenie na stan konta, czy się coś zmieniło i czy w tym miesiącu zostanie spełniona złożona nam (rok temu, na spotkaniu opłatkowym) obietnica, że już wszystko będzie przebiegało dobrze z wypłatami. (kto oszukuje?) W grudniu pewnie znowu to samo.
              Tak nawiasem czy uczelnia przenosi się „do nowego”, czy do „całkowicie przebudowanego” budynku? Albo, albo. Jest to może dość stary budynek, świeżo wyremontowany? Przyznaję, że dość ładnie się prezentuje.
                • Gość: Rzecznik ALMAMER Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.almamer.pl 19.12.11, 11:21
                  Pragnę zauważyć, że Rzecznik ALMAMER zamieścił wpis dot. nowego budynku jako odpowiedź na poprzedniego posta (o adekwatnej treści), natomiast informacje dotyczące wypłat wpisuje gość "ABC", a nie rzecznik uczelni. Osoba wytykająca brak zrozumienia u rzecznika powinna najpierw sama przeczytać dokładnie post i podpis, i zauważyć, czego komentowane wpisy dotyczą, a nie rzucać bezmyślnie obelgami. pozdrawiam
                  Rzecznik ALMAMER
                  • Gość: wykładowca Re: Almamer - proszę o opinię IP: *.ostrowmaz.mm.pl 26.12.11, 11:32
                    Wróćmy do spraw fundamentalnych. To forum ma na celu ułatwić potencjalnym studentom wybór uczelni. Kandydaci zazwyczaj chcą wiedzieć jak najwięcej, by podjąć właściwą decyzję. Myślę, że poruszony przeze mnie wątek (3.12.2011) i reakcja pracowników mówią bardzo wiele o uczelni. Na moje wpisy zareagowały cztery osoby (ABC, Aneta, Też pracownik i Rzecznik Almameru). Najprawdopodobniej pierwsze trzy, to pracownicy administracyjni. Wnioskuje tak ponieważ wypowiadają się na temat polityki płacowej uczelni a mój wpis wzbudził ich wielką złość.

                    Jednak "Rzecznik Almameru" jest od tego by merytorycznie informować, a nie jak pozostali pracownicy atakować moje zarzuty wobec uczelni. Ale rzecznik umywa ręce, uważa, że kandydatów można zbyć informacjami o ładnym gmachu a problemy są zamiatane pod dywan. Myślę, że kandydat może sobie zadać pytanie, czy uważa, że właściwie jestem traktowana przez uczelnię i czy chce być tak traktowany przez jej pracowników jak ja jestem traktowana przez nich na tym forum.

                    -Podtrzymuję zarzuty, może "Rzecznik Almameru" się ustosunkuje.

                    -Aneta pisze, że podaję "ćwierćprawdy". Proszę podać jaka jedna/czwarta mojego wpisu jest zdaniem Pani prawdziwa. Może studenci mają prawo się dowiedzieć. (PS: nie wiem, jaki ssak potrafi podcinać gałąź)

                    -Wiele o "Rzeczniku Almamer" mówi też, iż oburza go moje stwierdzenie iż "rzecznik-abc" (nazwałem abc "rzecznikiem", bo taką rolę przyjął) czyta bez zrozumienia, (które podtrzymuję, gdyż nigdzie nie napisałam, że nie płacą mi, lecz że nieterminowo i w niegodnym stylu) jednak wpis "pracownika", że jestem mendą nie powoduje żadnej reakcji "Rzecznika Almameru". Czy naprawdę Panie Rzeczniku pracownicy którzy prezentują taki poziom jak "też pracownik" są zatrudniani przez almamer, czy to jest wasz język? Widocznie tak, jeżeli nie wywołało to żadnej reakcji z waszej strony.

                    Pozdrawiam i liczę, że następny wpis któregokolwiek z pracowników almameru jednak przekona kandydatów, że warto tu studiować. Studenci podejmą decyzję, kto jest bardziej wiarygodny, ja czy "czwórka Almameru", bo na chwilę obecną obawiam się, że mogą być tacy których zachowanie "czwórki" może do uczelni zrażać, a moje argumenty o złym traktowaniu wykładowców, pozostawione bez merytorycznej odpowiedzi też nie muszą działać na korzyść uczelni.



                    Wracając do drobiazgów: jeżeli odpowiedź znajduje się bezpośrednio (z wcięciem) pod moim wpisem (05.12.11, 13:51), to jest to odpowiedź skierowana do mnie, inaczej byłby pod innym wpisem (chyba że podaje dodatkowego adresata). Jeżeli â??abcâ?? nie rozgranicza w swoim wpisie między mną a inną osobą, to źle. Nie powinna mieszać tylko klarownie pisać do kogo się zwraca. Zwłaszcza, że pisze coś o mnie, potem o uczelni (twierdzi Pan, że nie do mnie) i znowu o mnie, co to za struktura? Nazwałem abc rzecznikiem bo taką rolę przyjął.

                      • Gość: Rzecznik ALMAMER Re: Almamer - kondycja finansowa IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.01.12, 13:06
                        Szanowni Państwo, ponieważ dyskusja na tym forum zmierza w ślepą uliczkę, pragnę zamieścić pełną informację dot. kondycji finansowej ALMAMER Szkoły Wyższej.
                        Prawdą jest, że uczelnia boryka się z przejściowymi kłopotami finansowymi, co skutkuje m.in. nierytmicznymi wypłatami dla pracowników; dla ścisłości: obecnie wypłacane są pensje listopadowe i grudniowe.
                        Kłopoty te są jednak w pewnym sensie wkalkulowane i spodziewane przez władze uczelni, jako koszt przeniesienia się do nowego, komfortowego budynku, na czym nam wszystkim – i pracownikom i studentom, od lat bardzo zależało. Temat nowej inwestycji i problemów finansowych jest ze sobą nieodłączny, dlatego niech nie dziwi fakt, że mówimy o nich jednocześnie.
                        Podjęcie decyzji o generalnym remoncie nowej siedziby ALMAMER nie było proste. Uczelnia nie mogła liczyć na dofinansowanie ze strony Ministerstwa, unijne, czy jakiekolwiek inne. Wszystkie prace były przeprowadzone w ramach własnych i kredytowych środków. Oczywiście, że tak ogromna inwestycja miała i ma wpływ na kondycję finansową firmy; tego wysiłku wszyscy zatrudnieni na pewno byli świadomi – władze uczelni podkreślały tą kwestię przy wielu okazjach.
                        Wszystkim pracownikom, którzy są z nami od lat, jesteśmy ogromnie wdzięczni za ich cierpliwość, zrozumienie i zaufanie, zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestie wypłat. Liczymy też na zrozumienie u innych, czyli związanych z uczelnią od niedawna. Wybudowaliśmy siedzibę uczelni, w której wszyscy będziemy mogli pracować i uczyć się w dobrych warunkach, w dobrej atmosferze. Chcemy też zauważyć, że w ostatnich latach kwestia warunków lokalowych była wiele razy podnoszona przez naszych studentów, a zapewnienie im nowoczesnej siedziby stało się koniecznością i jednocześnie naszym „być albo nie być” na rynku edukacyjnym. Nie było innego wyjścia, jak podjąć się trudu przygotowania nowej siedziby. Jesteśmy dumni, że w czasach niżu demograficznego i jednocześnie ogólnego kryzysu, nam się to udało.
                        Wszystkie osoby, które nadal wątpią w stabilność finansową uczelni, władze uczelni pragną uspokoić, że sytucja jest pod kontrolą. Uczelnia dysponuje kilkoma piętrami do wynajęcia w nowym budynku, oferta ta cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, a jej sfinalizowanie jest tylko kwestią czasu. Posiada również atrakcyjny teren na sprzedaż.
                        Podczas tegorocznego skromnego spotkania wigilijnego Rektor uczelni dziękował pracownikom za ich poświęcenie i jednocześnie przepraszał za zaistniałą sytucję. Władze uczelni nie chowają głowy w piasek – są świadome problemów i otwarcie przyznają, że w kontrolowany sposób będą one jeszcze przez chwilę obecne w naszym uczelnianym życiu. Natomiast dyskusja na ten temat na forum publicznym jest bezzasadna. Drzwi do Rektora uczelni są zawsze otwarte, o czym długoletni pracownicy dobrze wiedzą. Zawsze można umówić się na spotkanie i porozmawiać, z pewnością będzie miało to lepszy skutek niż dyskusja bez znajomości pewnych faktów na forum internetowym.
                        Mając nadzieję, że sprawa kondycji finansowej ALMAMER została nieco rozjaśniona, w imieniu władz uczelni pozdrawiam
                        - Rzecznik ALMAMER.
                        • Gość: Wykładowca Re: Almamer - kondycja finansowa IP: *.play-internet.pl 04.02.12, 22:04
                          Drogi, potencjalny studencie. Proszę wyobraź sobie taką sytuację: Pracujesz i nie dostajesz pieniędzy. Pracujesz dobrze, starasz się. Musisz chodzić i upominać się o pieniądze. Słyszysz, że to już niebawem się skończy. Przeprosin nie słyszysz. Musisz co miesiąc sięgać po telefon i dzwonić, i prosić. Często nie możesz się dodzwonić, jesteś przełączany do kogoś innego, musisz tłumaczyć kim jesteś i dlaczego pilnie potrzebujesz pieniędzy, dopytujesz się kiedy będą. A gdy mija termin w którym obiecano przesłać pieniądze i nadal ich nie masz, znowu dzwonisz, chodzisz, żebrzesz. Jak byś pracował? Czy z taka samą motywacją jak kiedyś, kiedy Cię poważnie traktowano? Wierzę, że są wykładowcy, którzy pracują na tym samym poziomie, niezależnie od tego jak są traktowani. Ja i nie tylko ja, pracuję gorzej.

                          Często jest tak, że otrzymuję wynagrodzenie po interwencji w księgowości. Ale dlaczego dopiero po interwencji? Dlaczego almamer nie może po prostu przelać pieniędzy gdy są, a czeka na mój telefon?

                          Rzecznik pisze, że: „Drzwi do Rektora uczelni są zawsze otwarte, o czym długoletni pracownicy dobrze wiedzą.” Wiemy i dlatego się tam nie wybieramy zbyt często, gdyż doświadczenie uczy, że może to być ostatnia wizyta na uczelni.

                          Odłóżmy mój brak motywacji i złośliwości wobec mnie na bok. Dziwi mnie polityka almameru. Jest nieprofesjonalna. Inaczej traktowałabym brak wypłaty gdyby robiono to na poziomie. Gdybym była o tym na bieżąco informowana i przepraszana. A nie na zasadzie żebrania i komentarza: „Jak się nie podoba, to możesz odejść”. Na pewno dobre traktowanie przekłada się na jakość pracy wykładowców (po wpisach wiem, że nie wszystkich, czego też nie twierdziłam) i na to jak reklamują uczelnie. Jakość pracy zależy od atmosfery i dlatego np. rektor nie powinien tolerować pracowników, którzy terroryzują innych korzystając ze swojej władzy (tym wątkiem nie będę zanudzała studentów). Powinien reagować na takie sygnały, a było ich wiele. Wprawdzie zastraszonymi pracownikami zyskuje spokój, ale traci wiele więcej, więcej niż może nadrobić reklamami na autobusach, pracownicy nie polecają i nie wspierają uczelni.