ogrudek
06.08.07, 09:17
Od lat obserwuje degradację Nowej Pragi. Degradację, przychodzącą z rąk (bo
nie z głów) miejskich urzędników, wszelkiej proweniencji zresztą. Krzywe,
"ruchome" chodniki (oho! wymienili na kostkę koło Urzędu Skarbowego na
Dąbrowszczaków), z rzadka rozmieszczone śmietniki, znikające linie autobusowe,
nieobecna straż miejska i policja. Nieobecne służby oczyszczania miasta. Byle
jak zaparkowane auta (nieobecna policja). Od lat niewyremontowane budynki
straszą "tymczasowymi" wiatami. Od lat - puste lokale użytkowe (bo za drogo!).
Slums. Wiadomo, bo to dzielnica starców i tym samym - niepełnosprawnych. Żeby
ulżyć PiSwładzom i budżetowi PiSpaństwa trzeba odciąć to zdegenerowane osiedle
od dogodnej komunikacji z centrum miasta, koleją, szpitalem, metrem. I niech
na krzywych chodnikach starcy łamią sobie nogi - nie będą się szwendać i
szybciej powymierają (nie będą pobierać emerytury i zawracać głowy szpitalom i
kasować fundusze NFZ). Proste? Zacznijmy od autobusów: zlikwidowano kilka
linii, bo za łatwo było dojechać o Szpitala Praskiego, za łatwo było dojechać
do metra (Dw. Gdański), do Centrum, na Wolę, na ul. Targową i Wschodni oraz na
Bielany i Cmentarz Północny, bo ludzie spod Jabłonny czy z Tarchomina mieli za
łatwo, a na Rondo Starzyńskiego można z Dąbrowszczaków czy Namysłowskiej
podreptać piechotą. Dwa kilometry. A nie - dali 170 (w zamian ? za linie 103,
101 i 144), trzy razy na godzinę. Dziś jechałem 0 siódmej rano - ludzie klną w
żywy kamień. Dali też 174. Ma robić za linie 192 i 178 na raz. Ale do Szpitala
Praskiego trzeba od przystanku powędrować 800 m. O kulach na ten przykład. Do
tego służą przecież... Za to do Urzędu Dzielnicy blisko (ktoś tam pracuje
ważny? Bez limuzyny?). No i zawsze można "dmuchnąć" do tramwaju na 11-go
Listopada. Jak kto ma siłę. A jak nie, to niech zdycha w domu. Ale mamy
wakacje i może potem wróci do roboty ktoś normalny i przywrócą dawny układ?
Chyba, że budują metro przez pl. Hallera. Ale coś nie widać...
Z drugiej strony - to "osiedle" pedałów, komuchów i żydów: Szymanowski (homo),
Brecht (komuch), Darwin, Linneusz (żydzi), Dąbrowszczacy (komuchy), prof.
Groszkowski (komuch, a może i żyd). I niekochanych postaci w ogóle - gen.
Haller (nie cierpiał Piłsudskiego oraz primo voto - pl. Leńskiego) na ten
przykład, albo jakiś inny parweniusz, architekt czy malarzyna. Więc jakaś kara
się należy, co nie? :)