d.z
12.09.03, 11:53
Po remoncie Ząbkowskiej upstrzono ją światłami na każdym skrzyżowaniu.
Owocuje to tym, iż kierowcy, którzy przebrną przez te światła na
Radzymińskiej (przedłużenie Ząbkowskiej) dodają gazu i wypadki są normą.
Przedwczoraj (11 września) patrząc z balkonu byłem świadkiem takiego wypadku
na skrzyżowaniu Radzymińskiej i Białostockiej.
Wolksvagen zatrzymał się przed przejściem by przepuścić oczekujących i z
impetem wpadła na niego rozpędzona furgonetka bo jej kierowca nie zdążył
wyhamować.
Może by i tak światła na tym skrzyżowaniu zainstalować?
W godzinach szczytu przejść tam na drugą stronę ulicy trudno.
Nawet trochę ten gordyjski węzeł uproszczono likwidując możliwość wjechania w
ulice śnieżną.