Dodaj do ulubionych

Koźmiński czy Łazarski

15.01.07, 18:55
Wybieram się na prawo ....hm... może administracje na którąś z tych uczelni, wiem że są to dwie najlepsze uczelni prywatne w polsce, ale czy ktośmoże mi udzielić więćej informacji, czy sa jakieś akademiki blisko tych uczelni np, czy wogóle tam jest fajnie i jaki jest poziom nauczania :):):)
Obserwuj wątek
    • Gość: ola Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.jed.isu.net.sa 25.01.07, 21:05
      Żadna, jeżeli jesteś tak tępy/a, że chcesz tu iść to lepiej sobie odpuść bo
      tylko sobie nerwy popsujesz. Jak to mówią na koźmina "Wyższa szkoła lansu i
      bansu" i tak w rzeczywistości jest. Wszyscy ludzie to lanserzy pełną gębą a
      głównie to gada się z nimi o tym w jakim to oni się klubie nie nawalili albo o
      tym jak na kite'cie przelecieli cały Hel. Atmosfera bełkotu pseudo
      intelektualistów gdzie większość ma takie pojęcie o prawie (czyli de facto o tym
      o czym najwięcej bredzą) jak świnia o gwiazdach. Panie i pan w dziekanacie
      bardzo mili ale tylko do momentu jak masz wszystkie opłaty uregulowane bo jak
      już nie masz to możesz zapomnieć o karcie egzaminacyjnej czy innych
      świadczeniach. Wszystko od góry do dołu jest płatne zaczynając od kserówek (np.
      na językach) do poprawek. Mówie ci szczerze - odpuść sobie koźmińskiego bo:
      1. niczego się nie nauczysz 2. nie poznasz fajnych ludzi 3. będziesz miała do
      czynienia z ludźmi, którym się myli hierarchia myśląc, że doktor jest wyżej niż
      profesor (;]) i to będąc na II roku. 4. będą z twojego intelektu (a raczej jego
      braku) kpić wykładowcy. Tyle.
    • Gość: e.n. Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:52
      Miałam podobny dylemat. Zadecydowałam i zaczynam w październiku. Jestem
      przekonana, że to dobry wybór, dlatego polecam Koźmińskiego. Słyszałam i
      czytałam opinie o wysokim poziomie kształcenia na tej uczelni oraz o dobrym
      podejściu do studenta. Szukałam informacjii na internecie oraz przekonałam się
      sama, odwiedzając szkołę.
    • Gość: Raffap Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 19:56
      Ja z osobistego doswiadczenia moge polecic kozminskiego.Wydział Prawa jest na
      poziomie który napewno nikogo nie rozczaruje .Powiem wiecej ,polecalbym ta
      uczelnie nawet tym ,ktorzy maja mozliwosc studiowania darmowo na wydzialach
      prawa uczelni publicznych.Oczywiscie wiem ze sa tradycjonalisci ktorzy uznaja
      to za herezje ,aczkolwiek mysle ze na dzien dzisiejszy naprawde warto
      zastanowic sie nad ofertami najlepszych szkol niepublixznych a niewatpliwie
      kozminski taka szkolą jest.
      Ps.Olu jedyne co mozna powiedziec o twojej wypowiedzi to kompleks ,kompleks i
      jeszcze raz kompleks.Zero konkretow.Obrazanie ludzi z Kozminskiego naprawde nie
      sprawi ze bedziesz mogla bardziej skutecznie rywalizowac z nimi na rynku pracy
      pozdrawiam
    • wyrkos Re: Koźmiński czy Łazarski 18.09.07, 23:51
      A powiedzcie wy mi, obrońcy szkół prywatnych, dlaczego wybraliście
      szkoły prywatne? Dlatego, że trzeba było się mniej uczyć na
      egzaminy? Jeśli tak bardzo wam zależy na wysokim poziomie nauki, to
      dlaczego nie poszliście na studia państwowe? Skoro tak dużo jest na
      nie chętnych, to znaczy że tam musi być naprawdę dobry poziom!
      Mam to szczęście że dostałem się na studia dzienne na UW. O
      prywatnej szkole w ogóle nie myślałem, bo nie mam zamiaru wydawać
      pieniędzy na studia, a poza tym:
      Uniwersytet Warszawski to Uniwersytet Warszawski:)
      Mnie osobiście śmieszą ludzie, którzy mówią na jakich to studiach
      nie są. A te niektóre prywatne szkoły mają naprawdę świetne nazwy!
      Świetnie brzmiące i robiące wrażenie.
      Wiem, że na żadnej z tych prywatnych szkół nie byłem, ale mam takie
      wrażenie, że to taka trochę jest imitacja studiów. Taka moda w
      ramach tego, że wszyscy "muszą" mieć magistra.
      Pozdr
      • Gość: asd Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 22:05
        Wybrałem szkołe prywatną i jestem z tego bardzo zadwolony. Mniej się
        trzeba uczyć powiadasz. Ja mieszkałem razem z dwoma studentami
        uczelni państwowej z Warszawy i powiem tyle że więcej im zajmowało
        gotowanie czy załatwianie potrzeb fizjologicznych w łazience niż
        nauka. Próg dostania się na tą uczelnie był niski. Kumpel z 27 pkt
        na 100 był w środku listy. Egzaminy dość zmieszne i oryginalne(
        przepisywanie ocen z ćwiczeń) . Po dwóch latach zminiłem
        współlokatorów na koleżanke z uczelni państwowej (zaoczna
        pedagogika). Uczyła się na 3 dni przed egzamami z zeszytu format a 4
        książki nie widziałem w jej łapce nigdy. Egzamin z resocjalizacji
        zdany na 4,5 przez komórke. Dyktowałem jej odpowiedzi podczas finału
        MŚ w siatke POL- BRA .Jeśli chodzi o UW. Mówiz że ciężko się dostać?
        Przyjrzyjmy się prawu. Studia wieczorowe kosztują tyle samo co na
        dobrej uczelni prywatnej czyli są to tak naprawde dzinne płatne,
        tylki za co płacisz tak naprawde? Zajęcia dwa razy w tygodniu, brak
        języków. Studenci dobrych uczelni prywatnych rywalizują z
        powodzeniem z kolegami z publicznych szkół. Swiadczą o tym wyniki
        różnorakich konkursów, próbnych aplikacji czy prawdziwych egzaminów
        aplikacyjnych. Szkoły prywatne prowadzą studia doktoranckie na
        których studiują też absolwenci UW ( np doktoranckie u Koźmińskiego)
        Jak na mój gust to masz lekkie kompleksy ze swoim UW. Przyczyny nie
        widze. Moze za długo stoisz w kolejce pod dziekantem, albo przeraża
        cię fakt ,że jestes tylko numerkiem indeksu wsród tysiąca innych i
        tak naprawde uczelni twojej wisi co będziesz robił w przyszłości i
        nie jest zainteresowana swym przyszłym absolwentem. Może jesteś
        jedną z wielu nieznanych twarzy dla kadry profesorskiej i jest ci
        smutno , że nikt ci na ,, dzień dobry " nawet nie odpowie. O mnie
        się nie martw.Rynek zweryfikuje naszą wiedze i znajomość języków.
        Jakoś się tej konfrontacji nie boje. Poziom twego języka jest bardzo
        prosty i przypomina raczej gimnazjalny niż uniwersytecki. Argument
        typu: ,, Skoro tak dużo jest na
        nie chętnych, to znaczy że tam musi być naprawdę dobry poziom" jest
        komiczny. Poprostu nie każdego jest stać na uczelnie prywatną i ja
        to rozumiem.
        • wyrkos Re: Koźmiński czy Łazarski 20.09.07, 00:46
          Co do języka jakiego używam, to nie dziw się że nie jest on uniwersytecki, w
          końcu dopiero zacznę tam naukę. Dopiero co skończyłem liceum. Doświadczenia więc
          akademickiego nie mam żadnego. Ale skądś muszę moją wiedzę czerpać. Ano czerpię
          ją z rozmów z innymi ludźmi. Czasem też przeczytam jakiś artykuł. I z wielu
          źródeł dochodzi do mnie, że Uniwersytet Warszawski jest najlepszą uczelnią w
          Polsce. Jestem b. zadowolony, że dostałem się na państwowe studia dzienne. Moim
          błędem, którego ciągle nie mogę naprawić, jest to że gdy myśle o uczelni
          państwowej, gdy o niej mówię, mam na myśli też że ktoś tam będzie studiwał w
          trybie DZIENNYM. Wieczorowych i zaocznych w tym uogólnieniu w ogóle nie biorę
          pod uwagę.
          Co do "przeraża cię fakt ,że jestes tylko numerkiem indeksu wsród tysiąca
          innych" to nie zgodzę się, bo mnie ten fakt wcale nie przeraża. Oczywiście,
          przyjemne jest i satysfakcjonujące, kiedy profesor zna twoje imię, kiedyś jesteś
          traktowany indywidualnie (mam nadzieję, że jest to poprawne językowo). Ale mi
          się to podoba, że przejdę taką "produkcję taśmową".
          Co do argumentu "UW to UW" to jednak uważam że jest on trafny. Ze względu
          chociażby na jego reputację/renomę. Ludzie z którymi rozmawiałem, a byli oni
          starsi ode mnie, właśnie to podkreślali że ważne jest dla pracodawcy, oprócz
          tego jakie kto ma wykształcenie, też jaką uczelnię skończył.
          Dobra, przyznaję
          ,, Skoro tak dużo jest na nie chętnych, to znaczy że tam musi być naprawdę dobry
          poziom"
          to akurat kiepski tekst z mojej strony. Szymona M. Show też ogląda wielu ludzi a
          wcale nie świadczy to o wysokim poziomie tego programu.
          Pozdr
          Bez nerwów;)
          • Gość: asd Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 11:59
            Słuchaj. Ja Ciebie nie atakuje tylko dlatego, że będziesz studiował
            na UW. Gratuluje świetnego zdania matury i dostania się na tą
            uczelnie. Jest to twoja indywidualna sprawa jak chcesz być
            traktowany i czy Ci się to będzie podobało czy nie. Ja też mam
            znajomych na tej uczelni bądz takich co ją skończyli. Pozatym znam
            osoby co zrezygnowali z niej, a powdy tego były różne. Słysze o
            panującej tam atmosferze między studentami i sytuacjami
            patologicznymi z tym związanymi. Nie popieram ściągania i brzydze
            się tego, ale nie wyobrażam sobie sytuacji na mej uczelni, kiedy
            student podczas egzamu wstaje i mówi to profesora ten pan obok mnie
            ściąga. Niestety takie sytuacja mają miejsce na UW tak samo jak złe
            podpowiadanie na złość koledze. Pozatym odnieś się do swego
            pierwszego postu. Wysoki poziom nauki kojarzysz tylko z uczelniami
            państwowymi? Przecież podałem Ci swoje przykłady. Nie idze tylko
            oto , że ci ludzie się nie uczyli tylko poprostu ich inteligencja
            była niska tak sama jak poziom znajomości języków. A przecież to
            byli studenci dziennych szkół państwowych. Studiować na państwowej
            nawet na UW może przeciętny człowiek. Są przecież ogłoszenia o
            wolnych miejscach na poszczególnych wydziałach. Mówisz, że ludzie
            Ciebie śmieszą na jakich to uczelniach nie studiują. Nie wiem czy
            będzie Cie śmieszyć jak będziesz się np starał o prace u nich. Nie
            generalizuj ludzi bo Ci się to czkawką może odbić. Są dobre uczelnie
            publiczne masz racje, ale i są dobre prywatne . Tak samo druga
            strona medalu. Ja też czytam rankingi i rozmawiam z ludzmi. Pozatym
            znam osoby które studiują dwa kierunki jeden na dobrej państwowej
            drugi na dobrej prywatnej i powiem Ci , że koleżanka dwie dwóje
            miała na prywatnej uczelni własnie. Polecam troszke szacunku do
            innych i mniej buty bo na UW jesteś, ale jeszcze go nie skończyłeś.
            Życze powoadzenia na studiach zadowloenia z wyboru i zapraszam na
            doktoranckie na moją PRYWATNĄ uczelnie.
            Pozdr
            • wyrkos Re: Koźmiński czy Łazarski 20.09.07, 13:14
              Mam nadzieję, że doktoranckich nie będę musiał robić;)
              Co do tego kablowania na innych i podstawiania świń kolegom, to
              wydaje mi się że wszędzie, i na państwowych i na prywatnych i na
              lepszych i na gorszych uczelniach, to zjawisko występuje. To zależy
              od ludzi, a nie od uczelni.
              Co do tego że ci ludzi mnie śmieszą i ich ewentualnej roli mojego
              przyszłego pracodawcy. Przede wszystkim ja mówię że oni mnie śmieszą
              tutaj na forum. W miejscu, w którym mogę pozostać anonimowym. Nie
              ogłaszam tego szeroko całemu światu, że ja "Jan Kowalski" uważam to
              co uważam. Piszę to tu na forum, bo uważam, że tutaj nic mi nie
              grozi.
              Ja prawdopodobnie posługuję się stereotypami w stosunku do uczelni
              prywatnych i państwowych. Wiadomo, że jeśli ktoś będzie chciał coś
              wynieść z zajęć, nieważne na jakiej uczelni, to i tak mu sie to uda.
              Ja nie przekreślam ludzi ze szkół prywatnych. W moim oczach oni po
              prostu startują z trochę gorszej pozycji niż ludzie z państwowych
              (dziennych!). A nie uważam że jest to przekreślenie, tylko po prostu
              delikatna stronniczość.
              POzdr
              • Gość: asd Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:47
                Co do kablowania to powtarzam u mnie czegoś takiego nie było.
                Mówisz ,że zależy to od ludzi a nie od uczelni. Masz napewno troche
                racje , ale nie całkiem. Z tym zjawiskiem spodkałem się jak
                dotychczas tylko na dwóch uczelniach. Jedna z nich okazał się UW.
                Nie wiem może ludzie akurat tego charakteru poszli na ten
                uniwersytet. Ale fakt jest taki, że środowisko uczelniane kształtuje
                człowieka i jego poglądy także do otaczających go kolegów. Uczelnia
                ta ma swój specyficzny charakter. Czy Ci się to będzie podobało
                zobaczysz sam. Racja posługujesz się sterotypami z tym się zgadzamy.
                Co do startu z gorszej pozycji to się nie zgadzam. Studenci dobrych
                szkół prywatnych mają poprostu lepsze warunki do nauki z tym się
                musisz zgodzić. Mniejsze grupy, kontakt z profesorem, dyskusja,
                łatwiejszy dostęp do kół naukowych, indywidualne podejście no i
                nauka języków.
                Pozdro
                • wyrkos Re: Koźmiński czy Łazarski 20.09.07, 14:22
                  Owszem, środowisko w jakim przebywasz kształtuję cię w pewnym
                  stopniu, a jaki stopniu, to już zależy od... wielu rzeczy:) Ja
                  myślę, że na studia przychodzą już jednak ludzie w miare
                  ukształtowani. Ludzie przecież zaczynają dorastać trochę wcześniej.
                  Ale nie zmienia to faktu, masz rację, że uczelnia też kształtuje
                  człowieka. Bo o tym że kształci w ogóle nie wspominamy;)
                  Mi chodziło o "start" tylko w moich oczach! Po prostu podchodzę do
                  studiowania takiego człowieka z trochę większym sceptyzmem.
                  Owszem, warunki z pewnością są lepsze w prywatnych uczelniach, w
                  końcu na coś te pieniądze idą. Ale powiedz mi, co mam myśleć o
                  prywatnych uczelniach, kiedy słyszę że to kto się na nie dostanie
                  zależy od tego kto szybciej się zapisze?!
                  Nie wiem czy tak robią wszystkie prywatne szkoły, ale dlaczego to
                  one przyjmują ludzi z "amnestią"? A państwowe uczelnie na dzienne
                  studia nie przyjmują z "amnestią".
                  • Gość: asd Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 14:48
                    Ej z amnestią przyjmowała na przykład Politechnika Świętokrzyska na
                    studia dzienne. UW także przyjmował poszukaj na tym forum to może
                    znajdziesz taki wątek ( oczywiście na kierunki mało oblegane bo są
                    też takie przecież). Jeśli chodzi o egzaminy wstępne to sory ale na
                    połowe polskich politechnik były one banalne ( w czasach starych
                    matur). Trzech kolegów ze średnią około 3,4 dostało się bez
                    problemowo. Znowu gnerealizujesz wrzucając wszystkie prywatne do
                    jednogo worka. Powiedz mi co ja mam sądzić po aferach na
                    Politechnice X gdzie doktor przepsisał rozprawe doktorską zmieniając
                    kolejnośc rozdziałow i tę prace przedstawił jako habilitacyjną? Co
                    mam sądzić o pewnej uczelni publicznej w Polsce (również
                    politechnika) jeżeli na tydzień przed sesją nie można kupić butelki
                    wódki w okolicznych monopolowych bo studecci zaopatrują się w
                    prezenty dla egzaminatorów? Co mam myśleć o Uniwerku Gdańskim po
                    aferze łapówkarsiej na Wydziale Prawa i Administracji. Co mam
                    pomyśleć o profesorze na uniwersytecie który pyta się studentki przy
                    całej grupie za jaką ocene mi się pani odda? Też moge generalizować
                    a tego nie robie bo to nie ma sensu. Są pojedyncze wypadki w obydwu
                    typach szkół i tego nikt nie zmieni. A podział publiczne cacy a
                    prywatne feee jest niesprawiedliwy i krzywdzący. Na moją uczelnie
                    nie decyzduje kolejnośc zapisów chyba że idzie o zaoczne ale w tym
                    wypadku na państwowych jej w większości tak samo.
                    POzdro.
                    • wyrkos fin 20.09.07, 15:34
                      Dobra, znów posługuję się stereotypami.
                      Generalizowanie nie ma dużego sensu.
                      Najwięcej zależy od osobistego podejścia studenta do studiowania.
                      Myślę, że dalsze roztrząsanie sprawy także nie ma sensu.
                      Pozdr i miłego studiowania;)
                      • Gość: Kasia Re: fin IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.12, 02:40
                        Lubię to :) też tak miałam i miewam teraz czasem takie niby głupie "a za jaką ocenę mi się Pani odda?" To jest piękne. To oczywiście przenośnia, dziewczyna spuszcza wzrok i tematu nie było. Całkiem miłe dla obu stron.
      • Gość: Raffap Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 22:33
        Nie no Wyrkos twoje argumenty po prostu dobijaja."Uniwersytet
        Warszawski to Uniwersytet Warszawski:)"-po prostu wyzszego poziomu
        samozachwytu chyba jeszcze niewidzialem.Gratulacje ze dostales sie
        na badz co badz dobra uczelnie i oblegany wydzial ale mimo wszystko
        troche pokory i szacunku dla innych TYSIĘCY ludzi ktorzy studiuja
        gdzie indziej i wkladaja w to mase pracy.Chyba ze masz jakies
        kompleksy i starasz sie przez umniejszanie innych wywyzszac siebie?
        Bo to neistety w ten sposob wyglada."Nie bylem ale mam wrazenie" -
        Tego nie bede komentowal.Pozatym ,ze wczesniej stwierdzasz ze o
        szkolach prywatnych wogole nie myslales , wiec skad te twoje
        glebokie wrazenia i przekonania o nich ?Co jest takiego smiesznego w
        ludziach ktorzy studiuja i sa z tego zadowoleni?Nie sa tak
        bardzo "prestizowi" jak Ty?Przepraszam w koncu "Uniwersytet
        Warszawaski to Uniwersytet Warszawski"-zapomnialem.
        Powiem tak czy ci sie to podoba czy nie wszedzie na swiecie w
        warunkach wolnorynowych powstaje rynek edukacyjny na ktorym uczelnie
        prywatne sa na rowni traktowane z panstwowymi (tak samo jak ich
        absolwenci)Polska nie bedzie a w przypadku najlepszyc uczelni
        niepublixznych juz nie jest tutaj wyjatkiem czy sie to komus podoba
        czy nie.Uczlenie sie dzieli na lepsze i gorsze a nie na publiczne i
        prywatne a tym bardziej na UW i reszte
        pozdrawiam
        • wyrkos Re: Koźmiński czy Łazarski 20.09.07, 00:54
          Już drugi mnie podejrzewa o kompleksy;)
          Co do moich wrażeń na temat szkół prywatnych, to kto Ci powiedział że to są
          głębokie wrażenia? A "wrażenie" jest słowem bardzo tu pasującym, bo wcale nie
          świadczy o tym że się bliżej sprawie przyglądałem. PO prostu, tak jak czasem
          widzisz człowieka na ulicy i MASZ WRAŻENIE że on jest niemiły, niesympatyczny
          czy wręcz groźny. To takie ulotne uczucie, które przecież niekoniecznie ma
          związek z prawdą.
          Co jest śmiesznego w takich ludziach? Mnie to trochę śmieszy, ponieważ wg mnie
          zwiększająca się liczba szkół prywatnych jest wynikiem takiej mody panującej
          wśród młodych ludzi, że TRZEBA mieć wyższe wykształcenie. Że to głupio nie pójść
          na studia, choćby byle jakie i żeby były zaoczne.
          Co do odpowiedzi na to jak "rynek" nas oceni w przyszłości, to ja jestem zdania,
          że z tego co będzie leżało w gestii zainteresowanego pracą, najważniejszy i tak
          będzie jego charakter, a nie uczelnia czy dziedzina wykształcenia.
          Może i jestem za bardzo zapatrzony w ten UW, ale... :) To chyba nic groźnego,
          prawda;)?
          Pozdr
      • Gość: Lilith Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.aster.pl 22.02.10, 11:15
        studiuję i na UW i na UKSW i żałuje że nie poszłam na Koźminskiego nie dlatego ze trzeba się mniej uczyć tylko dlatego ze ma lepszy program!
        Prawo na UKSW jest żenujące, wcale nie ma wysokiego poziomu a uczelnia udaje ze jest super oblewając ludzi za choćby ubranie czy to ze się umie więcej od wykładowcy! (tak dokładnie był taki przypadek na moim roku)do tego jeśli pójdziesz z tym do dziekanatu możesz byc pewien ze wykładowca będzie wiedział już następnego dnia
        UW jest całkiem przyjemne przyznaje ale niezbyt wymagające (prawo na 1 roku ma tylko 5 przedmiotów)choć to zależy od kierunku na jaki pójdziesz swój polecam ;p ale trzeba się na nim uczyć co nie wszystkim idącym na UW się podoba
      • mika0208 Re: Koźmiński czy Łazarski 24.07.09, 13:56
        Nie mam wykazu przedmiotów, ale powinni bez problemu podać Ci lub wysłać mailem aktualny program.
        www.lazarski.pl/przeniesienie.php, przy warunkach rekrutacji masz podany numer telefonu i adres e-mail.
        Wiem, że sporo osób się przenosi z innych uczelni. Sama studiuję w Łazarskim i nie narzekam.
        Pzdr
    • peter.szabo Re: Koźmiński czy Łazarski 24.01.09, 23:11
      Studiuję prawo na Koźminskim (tryb niestacjonarny - dawniej
      zaoczne), wczesniej kończyłem UW. Dlaczego Koźmiński?
      Wiem, jak na UW traktuje się studentów wieczorowych i zaocznych.
      Wiem, jak wygląda organizacja pracy, poziom "naukowy" itp.

      I dlatego wybrałem Koźmińskiego. I jestem zadowolony. W miarę dobra
      organizacja, dostęp do sekretariatu o niebo lepszy niż na UW, poziom
      ok (po półtora roku studiów odpadła połowa ludzi, dlaczego? pewnie
      się zdziwili, że trzeba było się czegos "naumieć"), zajęcia z
      ciekawymi ludźmi, częśto praktykami, a nie ino teoretykami prawa. No
      i jeszcze jedna kwestia związana z trybem studiów. Uczęszczają tu
      ludzie pracujacy, i każdy z nich wnosi ciekawe kazusy na zajęcia,
      dzięki czemu poznajemy praktyczne aspekty poszczególnych działów
      prawa, odbywamy dyskusje, i wykładowcy za to nas cenią...

      Więc jeśli ktoś lubi "żywe" zajęcia, gdzie można się czegoś nauczyć,
      to zapraszam.
      • Gość: aga Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:56
        Zdecydowanie Koźmiński:) o łazarskim nie słyszałam za dobrych
        opini...Zresztą na Koźmińskiego przeniosłam się z Uniwersytetu
        Gdańskiego...Różnica niebo a ziemia...na UG połowa wykładowców rrobi
        wogłe łaskę że cokolwiek wykłada bo zajęcia z zaocznymi odbiejają im
        weekendy, zaliczać można do skutku, generalnie np. Ekonomia to
        wydział gier i zabaw a wykładowcom trzeba bic pokłony...za co? w
        dziekanacie obsługa wyjatkowo nie miła, podanie pisałam 3 razy bo
        ciagle miała Pani inna wizję a poprzednie dyktowała mi
        osobiście...jakies nieporozumienie!!!!
        Na Koźmińskim jest zupełnie inaczej rozmowa z dziekanem nie jest
        stresujaca, każdy jest miły i uprzejmy, wykładowcy zaangarzowani w
        swoją pracę, wcale nie jest łatwo zaliczyć, trzeba się uczyć wiecej
        niż na UG, zresztą zwróćcie uwage na wykładowców z Koźmińskiego
        wykładaja na UW,UJ,SGH itp. więc jak ta szkoła może być gorsza mając
        tak perfekcyjnie dobraną kadrę....?
        Dodam z własnego doświadczenia że po licencjacie skończonym w
        Koźmińskim dostałam super pracę, za dobre pieniądze w dużym japońsko-
        polskim koncernie i na rozmowie usłyszałam "Ooo Koźmiński-bardzo
        dobra szkoła":)
        jeśli chodzi o prawo to zwróćcie uwage ilu absolwentów prawa na
        Koźmińskim dostaje się na aplikacje przekroju ogólnopolskim
        wyprzedza nie jedna państwową uczelnię...
      • Gość: Marta Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 14:04
        Witam.
        Moja koleżanka skończyła prawo w Łazarskim. Tryb stacjonarny. Często
        podkreślała, że to prestiżowa szkoła, że praca właścicwe na
        absolwentów czeka. Obroniła tytuł mgr rok temu, nie dostała się na
        aplikację, nie może znależć pracy. Nie chcą jej przyjąć nawet jako
        pomoc biurową w kancelarii. Znajoma chciała jej pomóc, znalazła jej
        pracę w charakterze właśnie takiej pomocy biurowej, zaproponowano
        jej 1500 brutto na początek. Koleżanka nie przyjęła pracy, bo uważa,
        że po tak elitarnych studiach powinni jej płacić na dzień dobry 2500
        na rękę, a po okresie próbnym 4000. Jest bez pracy już rok. Zgadzam
        się, że 1500 brutto to bardzo mało, ale miałaby cokolwiek. Z resztą
        to jej sprawa, nie oceniam tylko podaję przykład.
        Mam również drugą koleżankę, która w październiku zaczyna III rok w
        Koźmińskim. Studiuje zaocznie. Pracuje w kancelarii jako asytentka.
        Jak na studentkę II roku zarabia naprawdę dużo. Jest bardzo
        zadowolona z pracy. Oprócz pensji, ma również dodatki typu kurs
        językowy, karnet na siłownię itp. Wątpię, żeby miała znajomości.
        Gdyby tak było to pewnie studiowałaby na UW, bo ktoś ważny pewnie by
        ją wcisnął.
        To są tylko przykłady z mojego otoczenia, więc może to tylko
        przypadek.
        Ja bym wybrała Koźmińskiego.
        • Gość: aga Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 21:47
          Studiuję prawo (I rok) na Koźmińskim. Nie wiem, jak jest na Łazarskim, na
          plotkach nie chcę się opierać, ale Koźmiński jest na 1 miejscu wśród
          niepublicznych uczelni. Studiuje się komfortowo, dobrzy studenci są doceniani,
          kadra jest dobra. Na każdej uczelni, też na Koźmińskim znajdą się
          studenci-lanserzy, ale wysoki poziom nauczania przyciąga tez całą masę (nazwijmy
          ich)normalnych osób. Studiując na Koźmińskim, czuję, że szkoła ta pnie się do
          góry i chce wydać świetnych absolwentów. Polecam.
          • Gość: M Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 14:32
            Rok temu skończyłam studia na ALK (licencjat) i dostałam się na SGH. Z perspektywy czasu muszę wam powiedzieć że żałuje studiów na prywatnej uczelni.Mi też się wydawało że ta uczelnia pnie do góry ,ale uwierz mi że w życiu nawet najlepsza prywatna uczelnia nie zastąpić ci studiów na państwowej. nie mówie że poziom był niski bo każdy kto chce się czegoś nauczyć nauczy się nawet w przysłowiowej "wyższej szkole smażenia kotletów". Nie umiem dokładnie tego określić ale na SGH poznałam wielu ludzi ,którzy żyją tymi studiami a nie poszli na nie bo rodzice chcieli i zapłacili.Nie żyją od sesji do sejsi albo od imprezy do imprezy, poprostu mają w sobie pasje do tych studiów.(i wcale nie mówie ze sghowcy to sztywniacy:)też lubią się bawić) . A ta pasja przenosi się na innych np. na mnie;)Gdybym jeszcze raz miała wybierać studia poszłabym na studia państwowe np. na uw lub pw i nawet jakby się nie dostała na dzienne poszłabym na wieczorowe płacisz o wiele mniej niz na kozminie a rekrutacja polega na tym ze sie tylko zapisujesz i studiujesz prawie tak jak dzienni. A jak jesteś dobra w nauce po roku możesz przenieść się na dzienne.
            Przyjmijmy też taką wersje ,że wywali cię ze studiów państwowych to zawsze możesz przenieść się na koźmina oni zawsze cie tam przyją z otwartymi rękami:)
          • Gość: julka Re: Koźmiński czy Łazarski IP: *.cebit.com.pl 25.06.09, 09:20
            Raczej nie byłabym pewna tego I miejsca Koźmińskiego wśród niepublicznych
            uczelni wyższych. W rankingu szkół wyższych niepublicznych, kształcących na
            Wydziale Prawa Gazety Prawnej z 2008, WSHiP Łazarski zajął pierwsze miejsce.
            Trudno mi cokolwiek więcej powiedzieć na temat tej szkoły, bo dopiero rozważam
            na jakie studia i gdzie się wybrać, ale na pewno na uczelnię prywatną. Mogę
            tylko napisać, że kilka dni temu byłam na dniu otwartym na Łazarskim i bardzo
            podobała mi się organizacja całej imprezy oraz warsztaty prawne czy pokaz
            technik śledczych.
        • mika0208 Re: Koźmiński czy Łazarski 24.07.09, 16:29
          Uważam, że to jaką pracę się znajdzie zależy od wielu czynników. Jednym z nich rzeczywiście może być to, jaką szkołę się ukończyło. Zgadzam się, znajomości pomagają. Zdarza się też, że to czy znajdzie się dobrą posadę zależy najzwyczajniej w świecie od szczęścia. Myślę jednak, że wiele też leży w rękach samej osoby, która tej pracy poszukuje, od jej predyspozycji, zdolności, a także od tego jak była aktywna w trakcie studiów. Nie uzależniałabym tego, że ktoś pracuje w kancelarii, a komuś się nie udało, tylko i wyłącznie od tego jaką skończyli szkołę. Szkole prywatnej łatwiej jest dostosować się do studenta i aktualnych potrzeb. Jest wiele możliwości rozwijania się i tak na prawdę tylko od studenta zależy jak to wykorzysta. Ja studiuję w Łazarskim i mogę śmiało polecić tę Uczelnię. Jedyne czego żałuję, to tego, że nie zaczęłam działać od razu, a dopiero na 3cim roku. Poradnia prawna, wyjazdy z "Prawem na co dzień" dla licealistów... takie akcje wiele uczą, a dodatkowo można sobie nimi "wzbogacić" CV.
          Pozdrawiam.
    • Gość: lbtc.pl legal english angielski dla prawników IP: *.xdsl.centertel.pl 03.06.09, 13:44
      LEGAL ENGLISH (ANGIELSKI DLA PRAWNIKÓW)
      Intensywny, wakacyjny kurs dedykowany dla studentów oraz absolwentów
      prawa a także osób, które na co dzień mają do czynienia z językiem
      angielskim zawierającym słownictwo prawnicze.

      Celem kursu jest kształcenie umiejętności językowych w zakresie
      specjalistycznego słownictwa, negocjacji, sporządzania dokumentów
      prawnych (criminal law, contract law, company law, writing for law,
      statutory vs. common law, legal personalities).

      Czas trwania kursu: lipiec – sierpień
      Łącznie godzin lekcyjnych: 48h lekcyjnych ( 2 x 4h tygodniowo)
      Cena kursu: 1 300,00 zł

      W cenie kursu podręcznik oraz materiały dydaktyczne
      Małe, kameralne grupy: 5-7 osób
      Zajęcia w nowoczesnym centrum szkoleniowym w samym centrum Warszawy.

      HARMONOGRAM ZAJĘĆ

      Grupa średniozaawansowana:

      harmonogram: wtorki i czwartki po 4 godziny lekcyjne
      GRUPA LE
      GRUPA LE
      GRUPA LE

      1
      2009-07-07
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      2
      2009-07-09
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      3
      2009-07-14
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      4
      2009-07-16
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      5
      2009-07-21
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      6
      2009-07-23
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      7
      2009-07-28
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      8
      2009-07-30
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      9
      2009-08-04
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      10
      2009-08-06
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      11
      2009-08-11
      wt
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      12
      2009-08-13
      czw
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15


      Grupa zaawansowana:

      harmonogram: poniedziałki i środy po 4 godziny lekcyjne
      GRUPA LE
      GRUPA LE
      GRUPA LE

      1
      2009-07-06
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      2
      2009-07-08
      śr
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      3
      2009-07-13
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      4
      2009-07-15
      śr
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      5
      2009-07-20
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      6
      2009-07-22
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      7
      2009-07-27
      śr
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      8
      2009-07-29
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      9
      2009-08-03
      śr
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      10
      2009-08-05
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      11
      2009-08-10
      pn
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15

      12
      2009-08-12
      śr
      7.00-10.15
      12.00-15.15
      17.00-20.15


      Cele kursu

      posługiwanie się językiem w sytuacjach zawodowych w dziedzinie prawa
      rozwijanie płynności i poprawności w zakresie języka formalnego
      specjalistycznego
      wzbogacanie słownictwa z zakresu prawa
      doskonalenie wszystkich sprawności językowych w zakresie języka
      prawniczego
      Przewidywane efekty kształcenia po zakończeniu kursu

      rozumienie wypowiedzi o tematyce prawnej sformułowanej w aktach
      prawnych i żargonie zawodowym prawników
      rozumienie języka pisanego typowego dla języka prawa (umowy,
      kontrakty, korespondencje, ustawy)
      rozumienie treści wykładu, dyskusji, rozmowy, wywiadu, reportażu,
      sprawozdania o tematyce prawnej i prawniczej oraz społecznej i
      politycznej
      znajomość tekstu formalnego i złożonego i umiejętność jego
      interpretacji
      umiejętność sporządzania korespondencji oficjalnej (email, raport,
      recenzja, case brief)
      umiejętność redagowania klauzuli do umów i kontraktów
      umiejętność streszczania tekstów prawniczych
      umiejętność prowadzenia negocjacji w sytuacjach spornych
      umiejętność słuchania oryginalnych nagrań, programów telewizyjnych i
      radiowych, wykładów,
      rozumienie referatów, prezentacji, wywiadów, wiadomości, relacji i
      sprawozdań dotyczących
      problemów prawnych i prawniczych oraz filmów i mów sądowych
      umiejętność czytania tekstów ustaw, umów, wyroków, orzeczeń,
      artykułów prasowych i naukowych, sprawozdań sądowych
      umiejętność pisania aplikacji przy ubieganiu się o pracę w zawodach
      prawniczych
      umiejętność wypowiadania się na tematy prawne i prawnicze
      umiejętność wyrażania i uzasadniania swoich opinii w rozmowie na
      tematy zawodowe




      kontakt:

      www.lbtc.pl
      (22) 854-11-01
    • Gość: cassidy Zdecydowanie Łazarski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.10, 12:44
      Studiuję na łazarskiem i zdecydowanie polecam tę uczlenię, w tym
      roku dodatkowo jest dofinansowanie do kierunku administracja. Szkoła
      nowoczesna i dobrze wyposażona, poza tym większość wykładowców
      pracuje też na innych uczelniach, również państwowych. Ja jestem
      zadowolona ze szkoły, dlatego polecam.
    • karolina_torres Angielski prawniczy 09.11.10, 12:25
      Obojętnie w której ze szkół prawniczych studiujecie polecam dodatkowe szkolenia z Legal English w kameralnych grupach czteroosobowych. Warszawa, 50 metrów od stacji Służew. www.ctlegal.pl
    • Gość: zachwycony Jacek Re: ForexForex praca IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.14, 10:45
      Polecam studia na Wyższej Szkole Rekreacji i Medytacji w Warszawie. Zajęcie zapewnione po ukończeniu.Poziom wysoki, ukończenie jest równoznaczne z przyznaniem CofR (Certificate of Relexation- Yoga Forest Accademy Hanipur India). Panie w sekretariacie są super, miłe i odprężone. Rektor dostępny dla studentów, nie żaden tam wielki profesor, po prostu mgr. Opłaty nie są wysokie.
    • Gość: Redzik Re: ForexForex praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.14, 17:56
      Z 5-letniego doświadczenia polecam Ci Uczelnię Łazarskiego. Nie wiem konkretnie, jaki kierunek by Cie interesował, ale zapewniam, że na każdym z wydziałów spotkasz wykwalifikowaną kadrę naukową- wymagającą. Nacisk jest nie na teorię, ale wykładowcy mają obowiązek prowadzić zajęcia również pod kątem praktyki np: na kierunku prawo- rozwiązywanie kazusów lub zajęcia w sali rozpraw na terenie Uczelni. Rekomenduję tę Uczelnię, ponieważ jest pro-studencka, zdobędziesz niezbędne doświadczenie zawodowe (praktyki/ staże) już podczas studiów i w obecnych czasach liczy się także prestiż Uczelni, czego wynikiem jest zajmowanie pierwszych miejsc w rankingach.
      • Gość: iza Rankingi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.14, 19:17
        to jakie rankingi, o których wspominasz?
        To co zamieszczają na swojej stronie? Jakiś ranking rzepy z nie wiadomo którego roku, czy dyplom uznania magazyny Brief?
        A tu proszę ranking Perspektyw 2013:
        Ranking wydziałów prawa: Łazarski na szarym końcu. Koźminski niewiele lepiej zresztą.
        www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=780:prawo-i-administracja&catid=97&Itemid=230
        Ogólnie wśród szkół niepublicznych:
        www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=725:uczelnie-magisterskie&catid=93&Itemid=230
        Ale w rankingu uczelni publ. i niepubl. Koźmiński na miejscu 15 a Łazarskiego... nie ma
        www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=724:uczelnie-akademickie&catid=93&Itemid=230
        Prestiż według pracodawców w mazowieckim :
        www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=731:prestiz-wg-pracodawcow-woj-mazowieckie&catid=94&Itemid=230
        Dla odmiany rankingi Rzeczpospolitej:
        static.presspublica.pl/red/rp/pdf/kraj/ranking/Ranking-w-Grupach-Kierunk%C3%B3w.pdf
        www.rp.pl/artykul/1007173.htmlWprost
        szkoly.wprost.pl/ide,30/tab,13/edycja-2013.html
        szkoly.wprost.pl/
        Nie studiowałam ani w Koźmińskim ani w Łazarskim, ale rankingi mówią same za siebie. I jeśli już porównywać te dwie szkoły, to Koźmiński jest w zupełnie innej lidze.
      • Gość: gość Re: Prawo na Łazarskim IP: *.play-internet.pl 14.12.15, 12:00
        Cóż, ja studiuję 3 rok psychologię na uw i zaczęłam prawo na koźmińskim... i mając porównanie to koźmin wypada o niebo niebo lepiej . Na UW miałam styczność z WPiA (trzeba było wyrabiać OGUNY) i na prawdę - raz że koźmin ma podejście do studenta po prostu niesamowite i zupełnie inne niż UW. Na UW szacunek do studenta-praktycznie 0 poziom . Owszem na Koźminie są tępsze osoby, ale wszędzie są takie i na UW także . Ale sesja robi czystki . Na razie jestem bardzo zadowolona z koźmina i nie żałuję że wybrałam tę uczelnię , na drugi kierunek .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka