lianis
23.03.13, 17:00
Qrde strasznie glupio sie czuje, zachowalam sie dzis jak burak. Mam pms'a, kiepski poranek, snieg za oknem, przemoczona i ogolnie wkurzona na swiat caly, wiec jak wrocilam do domu i na moim miejscu parkingowym stal jakis samochod to go zastawilam, a ledwo weszlam do domu i zdjelam przemoczone ubranie, dwie kobiety zaczely mi sie dobijac do drzwi, czy moglabym przestawic auto. Powiedzialam, ze to prywatny parking, i moga na nim parkowac tylko osoby mieszkajace w domach dokola niego, ze dopiero weszlam do domu i nie chce mi sie, a ona mogla sobie postawic samochod gdzie indziej. Ubralam sie i auto przestawilam. Okazalo sie ze jedna z tych kobiet mieszka trzy domy dalej, a druga czyli wlascicielka auta jest jej gosciem. Nie mamy konkretnie miejsc przypisanych do domow, kazdy dom ma dwa miejsca, i kazdy wie gdzie kto staje i ustawia sie na tym samym miejscu. Nie mialam okazji wczesniej widziec tej babki co mieszka po sasiedzku, chyba tylko raz z daleka, oni sie wprowadzili jakos latem. Tak czy inaczej jestesmy sasiadami, a ja zachowalam sie nieuprzejmie, niegrzecznie, niekulturalnie, jest mi z tym bardzo zle i chcialabym ja przeprosic, tym bardziej ze pierwszy raz mi sie zdarzylo takie zachowanie, w dodatku do obcej osoby, glupio sie czuje. Biorac pod uwage ze od lata nie minelysmy sie nigdzie przypadkiem, to marne szanse ze tak sie stanie teraz, wypada mi podejsc zapukac do drzwi i przeprosic? Jesli tak to z czym pojsc? Jakis kwiatek, kartka, wino, czekoladki?
Wstyd mi, poratujcie.