Biorąc pod uwagę to, że mamy co roku do czynienia ze śmiertelnymi wypadkami na
przejściach dla pieszych oraz z potrąceniami, chciałbym się dowiedzieć kto z[
Was byłby za wprowadzeniem progów zwalniających.
Pierwsze miejsce to ul. Kondratowicza na wysokości Tesco gdzie:
1. Większość kierowców nie zwalnia
2. Często jedno auto się zatrzymuje, a drugie wyprzedza na pasach
3. Pędzące auta często wkrótce zatrzymują się na czerwonym na następnym
skrzyżowaniu
Dotąd widziałem takie progi zwalniające na Słowacji, ale tam trochę chyba
przesadzili bo były naprawde ostre, także prędkość 5 km/h wskazana.
Drugi rodzaj progów widziałem zarówno u nas (Św. Hironima przy szkole,
Wybrańska, i Słubicka) oraz w Hiszpanii na większych ulicach.
A więc mała sonda: