maurycys
18.04.08, 10:30
W odpowiedzi na Państwa listy pragnę przedstawić krótkie i rzetelne wyjaśnienie. Wiem, że cała ta sytuacja wzbudziła Państwa niepokój. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda się nam zażegnać kryzys i razem spotkać się na spacerze w naszym Parku Wielkopolskiego.
Niestety odkąd plan rewitalizacji parku ujrzał światło dzienne budzi kontrowersje. Stołeczny Konserwator Zabytków (SKZ) i Biuro Ochrony Środowiska (BOŚ) nieugięcie trzymają się swoich wytycznych. Prawie 70 letni Park Wielkopolski wymaga renowacji. Cieszę się, że także Państwo się z tym zgadzacie.
Podobnie jak pozostali burmistrzowie, uważam, że to urząd jest dla mieszkańców, a nie na odwrót. Dlatego od roku negocjuje zmiany w projekcie parku. Wszystko to po spotkaniach z Państwem. Po tych interwencjach sądzę, że można dojść do consensusu i wykonać część propozycji. Jednak wszystko musi być zgodne z prawem i w granicach rozsądku. Ponadto zmiany muszą uwzględniać interes wszystkich mieszkańców.
Od 8 lat biorę czynny udział w akcjach dla dzieci. Od dawna wspieram i współpracuję z organizacjami pozarządowymi, które pomagają maluchom. Jestem wiceprezesem Towarzystwa Przyjaciół Dzieci na Ochocie. W 2005 roku zostałem uhonorowany przez najmłodszych mieszkańców Dzielnicy orderem "Przyjaciel Dziecka" oraz nagrodą specjalną Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Zostać nagrodzonym przez małych mieszkańców Ochoty to naprawdę zaszczyt, gdyż jest to taka młoda społeczność, która wszystko mierzy sercem a nie własną korzyścią. Trzy lata temu założyłem stowarzyszenie i nazwie TROSKA, które połowę swoich projektów (mikołajki, zajęcia z angielskiego, akcje plenerowe, nauka gry w kręgle idt.) adresuje do dzieci z Ochoty. Dlatego też jestem po Państwa stronie i staram się w ramach moich urzędowych kompetencji i możliwości pomóc.
Muszę zwrócić uwagę na kilka faktów. Nie mogę sobie przypisywać cudzych zasług, ponieważ do końca grudnia 2006 roku pracę nad rewitalizacją parku prowadził poprzedni zarząd. Fakt drugi, na tym etapie zabrakło konsultacji z Państwem. Fakt trzeci, obecnemu Zarządowi zawdzięcza Ochota promesę ponad 5,5 mln zł na realizację tego zadania w br. Fakt czwarty, projekt był w niewielkim stopniu zależny od Zarządu Dzielnicy i od radnych. Wynika on ze ścisłych wytycznych Biura Ochrony Środowiska (BOŚ) i decyzji Stołecznego Konserwatora Zabytków (SKZ). Przy takich ograniczeniach, Zarząd wykazał się dużą aktywnością w realizacji Państwa propozycji. Rozmowy z SKZ były prowadzone już w marcu 2007 po naszym pierwszym spotkaniu. Ostatnie z SKZ, najbardziej efektywne, 8 kwietnia br. Pragnę podkreślić, że prezentuję efekty rozmów na dzień dzisiejszy, ale już wiem o porozumieniu Państwa z panem Maurycym Komorowskim - burmistrzem Ochoty. Deklaracja burmistrza satysfakcjonuje wszystkich Państwa i pozwala mieć nadzieję na zmianę stanowiska BOŚ i SKZ. Moim zadaniem jest zabezpieczenie środków budżetowych, ponieważ jakakolwiek zmiana projektu i dostosowanie go do Państwa propozycji będą kosztowały do 30 tysięcy zł.
Kości niezgody
Plac zabaw. Przyjmując Państwa rację, że park jest dla Państwa miejscem integracji i spotkań towarzyskich, trudno mi też odmówić słuszności decyzji SKZ. Zostały one wydane w trosce o charakter tej przedwojennej części Ochoty. Plac zabaw nie może pozostać w miejscu, w którym znajduje się w chwili obecnej. Dokładnie tam ma znajdować się zrekonstruowane reprezentacyjne centrum parku. Uważam, że dla dzieci najważniejsze jest, aby zabawki były bezpieczne i atrakcyjne. Nie mniej po rozmowach przeprowadzonych 8 kwietnia br z SKZ, zaprezentowano zmianą lokalizacji placu zabaw dla dzieci starszych i przeniesienie go naprzeciwko placu zabaw dla młodszych dzieci. Niestety taka zmiana Państwa nie satysfakcjonuje a SKZ dopuszcza tylko tą niewielką korektę. Kontrowersyjne może być natomiast usytuowane placu zabaw blisko ulicy, ale i na to można znaleźć rozwiązanie. Zaproponowaliśmy dwa alternatywne: ekrany dźwiękoszczelne, które nie zostały zaakceptowane przez SKZ i rodziców lub ustawienie podwyższonego, ażurowego ogrodzenia obudowanego roślinnością. W ten sposób powstałaby naturalna tama dla hałasu. Propozycję tą zaakceptował SKZ. Obecnie, po deklaracjach burmistrza będą prowadzone rozmowy z SKZ. Ich celem jest zmiana sztywnego stanowiska SKZ oraz BOŚ i w konswekwencji przesunięcie placu dalej od ulicy.
Ażurowe ogrodzenie parku. W rzeczywistości chodzi o delikatny - ażurowy, niski, bo 140 cm płotek. Ogrodzenie parku ułatwi utrzymanie porządku i bezpieczeństwa. Inne argumenty to: zabezpieczenie przed wydeptywaniem strefy przygranicznej parku i uatrakcyjnienie – element architektoniczny. Ważne dla mieszkańców jest także to, że zachowane będą wszystkie dotychczasowe wejścia do parku. Samoczynnie zamykające się furtki nie będą blokowane na noc. Zatem argument o ograniczeniu dostępu, jak również utrudnień komunikacyjnych nie jest prawdziwy. Z roboczych rozmów z przedstawicielami Biura Ochrony Środowiska wynika, że nie wyrazi ono zgody na zrealizowanie projektu bez budowy ogrodzenia parku. Dlatego nadal rozmawiamy negocjując rozwiązanie kompromisowe, które uwzględniłoby wytyczne BOŚ i Państwa propozycje. Warto spotkać się po środku.
Nawierzchnia alejek. W projekcie przewidziane zostały 2 rodzaje nawierzchni: żwirowo-ziemna typu Hanse-Grang (wschodnia część parku między ulicami Reja, Krzyskiego i Dantyszka) oraz elegancka, pasująca do reprezentacyjnej części parku nawierzchnia z łączonych płyt betonowych i kostki granitowej. Jakie są argumenty Urzędu? Po pierwsze estetyka i ułatwienia komunikacyjne dla osób korzystających z parku na zasadzie tzw. biernego wypoczynku np. dla seniorów. Łatwiejszy przejazd dla osób niepełnosprawnych. Pod kątem gospodarności dla Urzędu liczy się również znacznie tańsze utrzymanie tej nawierzchni. Nie mniej SKZ wyraził wstępnie zgodę na zmianę nawierzchni w większej części parku. Tym samym więcej alejek będzie miało nawierzchnie Hanse - Grang, o którą Państwo prosiliście. Fałszywym jest też obawa o przejazd rowerem na Pole Mokotowskie. Zastosowanie nawierzchni łączonej w miejscu dotychczasowej nawierzchni żwirowej nie stanowi ograniczenia w wykorzystywaniu alejek do tego celu.
Reasumując. „Oczywistą oczywistością” jest to, że rewitalizacja Parku Wielkopolskiego wzbogaci nasza dzielnicę. Park będzie atrakcyjny zarówno dla ludzi troszkę starszych, jak też dla coraz liczniejszej grupy młodszych mieszkańców Starej Ochoty. Ważne jest dla mnie też to, ze młodzi ludzie- w większości moi rówieśnicy- utożsamiają się z naszą dzielnicą, dbają o najbliższe sąsiedztwo, powołując w tym celu stowarzyszenie i wyrażając swoje zdanie.
Z wyrazami szacunku
Maurycy Seweryn
zastępca burmistrza Dzielnicy Ochota
Proszę o Państwa opinie na adres : mseweryn@urzadochota.waw.pl