Moda na płoty - Skorosze

IP: 77.222.253.* 16.04.09, 20:56
Cholera mnie bierze, mieszka się tu już jak w więzieniu. Kolejna wspólnota stawia ohydny cynkowany płot. A oprócz kwestii estetyki pozostaje problem pozamykanych ciągów komunikacyjnych. Matki z małymi dziećmi mogą już chodzić tylko chodnikami wzdłuż dość ruchliwych ulic. Straszna ta mania płotowa!!!
    • Gość: xxx Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.acn.waw.pl 16.04.09, 21:51
      Dlaczego? Płoty trzymają element za płotem z właściwej strony.
      • ms32 Re: Moda na płoty - Skorosze 17.04.09, 10:02
        Tak tak, maniacy zamykają się w gettach i to jest dla nich miejsce właściwe. najlepiej ,żeby te getta tworzyli z daleka od innych ludzi, skoro im oni tak przeszkadzają. Proponuję Madagaskar:)
        • ogar_polski Re: Moda na płoty - Skorosze 17.04.09, 13:33
          Oj jak ja się cieszę że się ogrodziliśmy. Obce dzieci nie przychodzą na nasz
          plac zabaw i nie niszczą czegoś za co zapłaciliśmy.
          Bezpieczniej dużo się też zrobiło...
          A ciągi komunikacyjne? Cóż mieszkając w domkach też się ma ogrodzenie i nie
          idzie się przez plac sąsiada żeby było bliżej do sklepu...
          • bluekaktus Re: Moda na płoty - Skorosze 17.04.09, 13:48
            tak, tak, oj dużo musieliście sprzedać tych buraków, aby sobie kupić
            to bezpieczeństwo ;-)
            • Gość: monias Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: 77.222.253.* 17.04.09, 14:19
              Ale nie mieszkacie w domkach, więc nie ma tematu. A tak na osiedlu porobiły się wielkie wyspy, które trzeba obchodzić naokoło. Jakaś głupia moda, nigdzie na świecie takiej nie ma - no, móże w Rosji, tam sporo nuworyszy...
              • Gość: nelly Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 15:22
                Całe Skorosze to zbieranina ludzi kołków z pól burakowych. Panoszą
                sie i udają WARSZAWIAKÓW!
                • Gość: sas Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 15:58
                  faktycznie, najechało się na Skorosze wszelkiego badziewia z całego kraju!!
                  • Gość: monias Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: 77.222.253.* 17.04.09, 22:55
                    Ale to chyba akurat nie do ad remu wypowiedź...
                • pani.misiaczkowa Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar 18.04.09, 20:57
                  A można wiedzieć skąd Ty jesteś, Nelly?
                  • Gość: nelly Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 10:42
                    Jestem mieszkanką Ursusa od 40 lat, czyli całe życie tu mieszkam:)
                    • pani.misiaczkowa Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar 19.04.09, 12:57
                      Grodzenie osiedla to nie tylko pomysł w nowym budownictwie, ale
                      także starszym

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=93260315&v=2&s=0
                      Jeżeli osiedla są grodzone to znaczy, że mieszkańcy mają ku temu
                      powody np tak jak napisał ogar_polski, że nie są wtedy niszczone
                      place zabaw. Mieszkam tu od niedawna, ale jakoś nie zauważyłam, żeby
                      na starszych nieogrodzonych osiedlach były zadbane place dla dzieci.
                      Twoje określenie "ludzie z pól burakowych" chyba jest bardzo
                      adekwatne, bo co było kiedyś na terenie, na którym stoją teraz nowe
                      osiedla? Pola buraków? Łany zboża? Ugory?
                      Może to zabrzmi niegrzecznie, ale czuję się upoważniona, bo nazwałaś
                      mnie "człowiekiem-kołkiem" (tak, mieszkam na ogrodzonym osiedlu).
                      Uważam, że po prostu zazdrościsz nowym mieszkańcom, sama będąc
                      mieszkańcem starego nieodnawianego od lat, śmierdzącego bloku, bez
                      zadbanej zieleni, bez placów zabaw, miejsc parkingowych, a za to
                      mając pijących na klatce bełta osobników.
                    • mii.krogulska Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar 20.04.09, 07:06
                      Witam,
                      oj, to bardzo daleko Nelly miałaś do Centrum, pewnie się nasłuchałaś z jakiej to
                      wsi jesteś, kiedy już dotarłaś na Plac Teatralny... współczuję traumy!

                      Pozdrawiam, Mii
                      • Gość: nelly Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:14
                        To Wam Skoroszaki wystaje słoma z butów:)
                        • mii.krogulska Re: Moda na płoty - Skorosze do ogar 20.04.09, 16:53
                          Przepraszam, ale ja się urodziłam na Mokotowie i nie dzielę ludzi na kategorie
                          "wieśniaki" i "miastowi".

                          Pozdrawiam :)
                          Mii
      • hydros Re: Moda na płoty - Skorosze 20.04.09, 01:27
        Nie, elementu to nie zatrzyma. Zatrzymuje tylko porządnych ludzi.
    • Gość: nelly Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 10:09
      Może i ta odpowiedź nie jest na temat ale to co piszą buraki ze
      Skoroszy przechodzi pojęcie!!! Wszystko im nie odpowiada!!! Niech
      poprostu zmienią miejsce zamieszkania. Nikt ich tu nie trzyma!!!
    • pani.misiaczkowa Re: Moda na płoty - Skorosze 18.04.09, 21:04
      Wspólnota stawia płot, bo dostała na to pozwolenie od władz
      dzielnicy. Powinnaś złożyć protest do urzędników, że tak bezmyślnie
      zamykają ciągi komunikacyjne.

      Moda na płoty panuje nie tylko na Skoroszach, na Nowodworach trzeba
      się mocno nachodzić, żeby dojść nad Wisłę. Kiedyś była moda na
      boazerię teraz na płoty.
      • ckliwy_wiesio Nie wiem czy płoty łączą sie z buractwem 19.04.09, 01:22
        ale wiem, że Skorosze zasiedlone jest gremialnie przez buractwo
        przez duże B. Będąc w sklepie czy też w innym publicznym przybytku
        wystarczy posłuchać gadek ... Gogol wymięka :). Kolesie parkujący i
        z dumą spozierający na "swoje" autka ala PH, w wyrobach garnituro
        podobnych etc. Doprawdy ciekawy folklor, dostarczający wielu
        wzruszeń :). Zasadniczo migracja jest naturalną sprawą tylko po co
        ta buta i nieuzasadniona wyniosłość? Wg. mnie kredyt na 20-30 lat i
        firmowe auto typu focus powinny uczyć raczej pokory a nie w łebach
        przewacać... ale ... jak łeby nie wytrzymją to i efekt jak wyżej.
      • Gość: to ja Plot podlega jedynie zgloszeniu... IP: *.121.225.195.static.bait.pl 19.04.09, 23:20
        Do tego nie do Dzielnicy, a do Delegatury Wzdzialu Architektury. Dyielnica nie
        moze zrobic nic z tym co miasto (lub mieszkancy)postanowi jej wybudowac.
        • pani.misiaczkowa Re: Plot podlega jedynie zgloszeniu... 20.04.09, 23:25
          Jeżeli sie mylę, popraw mnie, proszę.

          Jeżeli gmina ma (pewnie nie ma, ale mogłaby wziąć się do roboty i
          stworzyć) miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, w których
          byłby zapis o nie zamykaniu ciągów komunikacyjnych to Wydział
          Architektury raczej nie powinien wydać zgody na płot zamykający
          jakiś ciąg komunikacyjny. Według mnie gmina ma pełną swobodę w
          kształtowaniu zagospodarowania terenu, czyli architektoniczny
          bałagan na Skoroszach spowodowany jest brakiem pomyślunku u
          urzędników, którzy wydają pozwolenia jak leci nie zwracając uwagi,
          że tworzą chaos.
          A co do ciągów komunikacyjnych. Pytanie co się przez nie rozumie. Bo
          jak były ugory i żadnej drogi nie było to nikt nie narzekał. Ale jak
          powstało nowe osiedle i chodniczki, to można by z nich skorzystać, a
          tu przykrość - zagrodzili i płacz, bo nie można po nich chodzić.
          Żadna ze wspólnot nie zagrodziła ulicy, zagrodzone zostały osiedlowe
          uliczki powstałe razem z osiedlem.
          • Gość: to ja Re: Plot podlega jedynie zgloszeniu... IP: *.121.225.195.static.bait.pl 20.04.09, 23:41
            Problem polega na tym, ze zatrzymalas sie w swojej wiedzy o ustroju Warszawy
            pare lat wstecz. Obecnie GMINA to WARSZAWA - cala jest jedna gmina.
            Plot zas zbudowac moze kazdy wlasciciel, ba nawet taki, ktory ma wpisana
            sluzebnosc - byle z tej sluzebnosci sie wywiazal.
            W planie mozna wrysowac ulice i wtedy nikt ich nie ogrodzi, trzeba wtedy jednak
            odkupic ziemie od wlascicieli i te ulice zbudowac. Stad niechec gminy Warszawa
            do ich uchwalania. Po prostu uchwalenie planu wiaze sie z ogromnymi kosztami, a
            w Warszawie nie obowiazuje obecnie renta planistyczna platna na rzec gminy przez
            wlascicieli obszarow objetych planem.
            Wszyscy zwalaja balagan architektoniczny na dzielice, ktore nie moga nic zrobic,
            bo plany, a wlasciwie warunki zabudowy to domena gminy Warszawa, a nie jej
            dzielnic. Te moga wiec tylko patrzec na co urzednicy ratusza wyrazili zgode i
            ewentualnie podejmowac na radzie uchwaly, ktorych ratusz pewnie nawet nie czyta,
            bo nie maja zadnej mocy prawnej.
            • pani.misiaczkowa Re: Plot podlega jedynie zgloszeniu... 22.04.09, 11:09
              Dziękuję za wyjaśnienie. Człowiek uczy się całe życie. A ja ostatnia
              naiwna myślałam, że naciskając na władze dzielnicy jesteśmy w stanie
              zmusić ich do rozsądnego planowania i dbania o nasze włości, a
              wychodzi na to, że nie mogą one nic. Więc po co są? Wiem, pewnie
              mają całą stertę innych bardzo ważnych obowiazków.
    • hydros Re: Moda na płoty - Skorosze 20.04.09, 01:38
      Jest to po prostu przyzwyczajenie chłopów ze wsi przenoszone do
      miast. To jest okropieństwo, które powinno być prawnie zabronione,
      bo zawęza przestrzeń publiczną.W niektórych krajach jest zabronione
      grodzenie osiedli mieszkaniowych.Osiedle Marina przy Racławickiej to
      jeden wielki koszmar zamknięty ogrodzeniem stalowym pilnowanym przez
      ochronę.A w ogóle, czy ktoś w Warszawie panuje nad rozbudową miasta?
      • ogar_polski Re: Moda na płoty - Skorosze 20.04.09, 09:36
        Jeśli chodzi o ludzi zamiejscowych to jest ich tu moim zdaniem
        multum- wystarczy spojrzeć na spustoszenie podczas weekendu albo
        świąt - osiedle świeci pustkami.
        ale aż żal ściska jak taki "warszawiak" panoszy się jak u siebie na
        wiosce...
    • Gość: Paw Mniej pracy dla policji i straży miejskiej IP: 81.219.11.* 20.04.09, 09:47
      Przynajmniej straż miejska i policja nie będzie się musiała użerać z
      mieszkańcami takich osiedli, którzy zakłócają spokój, źle parkują czy też piją
      alkohol „pod chmurą” np. na placu zabaw. Wszak odgrodzonej przestrzeni nie można
      traktować, jako miejsca publicznego i organy statutowo stworzone do utrzymania
      porządku nie muszą tam zaglądać i interweniować wewnątrz takiego osiedla. Taka
      sytuacja miała już miejsce na terenie okrytej złą sławą Mariny, ale i na
      wszelkich parkingach przy centrach handlowych. Wasza przestrzeń, więc do Was
      należy utrzymanie porządku.
    • Gość: to ja A jak to sie ma do zamknietych kamienic? IP: 194.181.0.* 20.04.09, 10:54
      Sluchajcie spece - a jak to wspolczesne grodzenie ma sie do grodzenia
      przedwojennego i zamykania podworek kamienic oraz stroza pilnujacego kto
      wchodzi? W ten sposob pozamykane byly (w wielu maiastach dalej sa) cale wielkie
      kwartaly? To prawda, ze oddzielnie, ale przejsc mozna tez tylko ulica?
      • Gość: AW Re: A jak to sie ma do zamknietych kamienic? IP: *.acn.waw.pl 22.04.09, 10:38
        Ma to się tak, że przedwojenne kwartały były zamknięte naturalnymi barierami
        architektonicznymi - w ten sposób zaprojektowanymi budynkami, tworzącymi spójną
        i jednolitą tkankę miejską. Poza tym zwartą zabudowę mają najczęściej budynki
        albo w ścisłym centrum (drogie grunty i budowa od granicy działki do granicy),
        albo wzdłuż ulic.

        Należy to odróżnić od całych połaci bloków zagrodzonych płotami, często na
        terenach o charakterze prawie podmiejskim (jak Zacisze), gdzie płot (ogrodzenie
        dużego terenu) jest po prostu gwałtem na przestrzeni, gdzie powinno się ją czuć,
        a jej nie ma. Wygląda to przerażająco (jechałam ostatnio Św. Wincentego na
        Bródnie, strasznie, jak getta). Nie chciałabym tak mieszkać.

        I nie, nie zazdroszczę :-) I wbrew stereotypom, ze wsi jestem.
    • Gość: popo Re: Moda na płoty - Skorosze IP: 167.202.221.* 20.04.09, 11:46
      Poniekąd w temacie - nie mieszkam na Skoroszach, ale, owszem, czasem
      bywam. I nachodzi mnie za każdym razem taka sama refleksja: To jest
      ohydnie zaprojektowane monotonne blokowisko z budynkami
      stwarzającymi wrażenie betonowych wykwitów. Widać to szczególnie z
      perspektywy tzw. Centrum Rodzinnego Skorosze - ostatnie bloczyska
      Ebejotu dochodzące do Ryżowej domykają tę wyrafinowaną
      urbanistycznie "koncepcję", a kropkę nad "i" stawiają przeraźliwie
      brzydkie i fatalnie rozmieszczone budynki osiedla, które nazywa się
      chyba Rodzinne (po drugiej stronie Ryżowej). I płoty tu wiele nie
      pomogą, ani nie zaszkodzą - to jest po prostu zwykłe blokowisko, z
      przeważającą większością osób pochodzących spoza Warszawy (to mnie
      ani nie dziwi, ani nie przeszkadza) i wszystkimi wadami
      współczesnych blokowisk. Czy ma jakieś zalety? Nie wiem. Dla
      mieszkańców pewnie ma, przestrzeni miejskiej, moim zdaniem, jako
      wyraz chorej tendencji wyłącznie szkodzi.
      • bluekaktus Re: Moda na płoty - Skorosze 20.04.09, 12:40
        ogarze_polski - czy ja dobrze kojarzę? - najpierw piszesz, jaki to
        jesteś szczęśliwy, ze się odgrodziłeś, a teraz wygadujesz na
        burakowych ziomków? ;-))
        i na tym wlaśnie polega inteligencja przyjezdnych - po pierwsze nie
        robi się do własnego gniazda, a po drugie nie udaje się kogoś kims
        się pozostanie do końca zycia, bo człek wyjdzie ze wsi, ale wieś
        nigdy nie wylezie z człowieka
        • Gość: . Re: Moda na płoty - Skorosze IP: 78.133.159.* 20.04.09, 13:43
          O przepraszam mieszkam w Ursusie od urodzenia czyli od 27 lat -
          najpierw z rodzicami na niedzwiadku teraz na skoroszach
          w "ogrodzonym" bloku i nie zauwazylam aby mieszkałe same buraki -
          jak to ich nazywacie czasami przyjezdni sa o wiele bardziej pomocni
          niz "tutejsi" a jak komus przeszkadzaja te płoty - sa inne dzielnice
          w Warszwie niz Ursus
        • ogar_polski Re: Moda na płoty - Skorosze 20.04.09, 23:12
          Mi tam nie przeszakadza kto tu mieszka - do momentu jak umie się zachować.
          Dopóki nie mieliśmy ogrodzenia było pełno włamań do garaży i kradziono radia
          samochodowe. Na placu zabaw pełno było matek z dziećmi z obcych wspólnot.
          Gdy sie ogrodziliśmy odrazu jak ręką odjął - kradzieży nie ma a na placu zabaw
          spotykam same sąsiadki ;)
          I to mi najbardziej odpowiada.
          Mi np. wydłużono drogę na pocztę bo wspólnota się ogrodziła- dopóty nie byli
          ogrodzeni miałam na pocztę 3 kroki - teraz muszę obejśc naokoło. I NIE NARZEKAM
          bo umiem to zrozumieć i uszanować a nie narzekać jak inni...
          Na spacer z dziećmi chodzę chodnikami pomiędzy ogrodzonymi osiedlami i też mi to
          NIE PRZESZKADZA.
          Najlepiej to zrzędzić jak to nie jest po naszej myśli i nie po drodze ale to
          chyba z zawiści i zazdrości...
          • Gość: AW Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.acn.waw.pl 22.04.09, 10:41
            Ale co one robiły, te matki z 'obcych wspólnot'? Sikały Wam do piaskownicy?
            Akurat dla dzieci fatalne jest zamknięcie za płotem.
            • ogar_polski Re: Moda na płoty - Skorosze 22.04.09, 16:04
              A na co to niby fatalnie wpływa ?
              Na psychikę może?
              Przecież nie bawią się przy płocie tylko na super placu zabaw.
              A co robiły matki?
              Z racji że w czasie kiedy nie byliśmy jeszcze ogrodzeni nasz plac był jednym z
              najładniejszych to było tych dzieci multum - czasem była kolejka do zjeżdzalni
              albo po prostu "nasze" dzieci nie miały gdzie usiąść w piaskownicy nie wspomnę o
              ławkach.
              Teraz jest super.
              • Gość: pop Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.acn.waw.pl 22.04.09, 21:23
                Wasze pieski obsrywają, jak rozumiem, tylko Wasze trawniki? Wasze samochody
                parkują tylko na Waszych miejscach parkingowych? Wasze nieco starsze pociechy
                chodzą tylko do Waszych szkół, przychodni zdrowia, kin i klną oraz drą twarze
                tylko pod Waszymi oknami???
                • ogar_polski Re: Moda na płoty - Skorosze 22.04.09, 23:03
                  Od zawsze sprzątam po swoim psie , mam miejsce parkingowe w garażu więc tam parkuję.
                  Dzieci nie chodzą jeszcze do szkoły i tutaj chodzić nie będą.
                • pani.misiaczkowa Re: Moda na płoty - Skorosze 23.04.09, 10:55
                  Gość portalu: pop napisał(a):

                  > Wasze pieski obsrywają, jak rozumiem, tylko Wasze trawniki?

                  Nie mam psa

                  >Wasze samochody parkują tylko na Waszych miejscach parkingowych?

                  Znając problemy z miejscami parkingowymi kupiłam miejsce w garażu
                  podziemnym

                  >Wasze nieco starsze pociechy chodzą tylko do Waszych szkół,
                  przychodni zdrowia, kin i klną oraz drą twarze
                  > tylko pod Waszymi oknami???

                  Korzystam z prywatnej służby zdrowia, a dziecię długo jeszcze nie
                  bedzie chodziło do szkoły, kina i darło twarzy pod oknem. Na razie
                  się drze tylko w domu. Poza tym płacę podatki, więc chyba będzie
                  miało prawo iść do tutejszej szkoły?
    • Gość: tom Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.wat.edu.pl 02.05.09, 12:46
      Prosze mi odpopowiedzieć, jeśli już są tutaj sami mądrzy i zaradni w
      budowaniu płotów na dwa proste pytania: gdzie chodzicie na spacery z
      pieskami - gdzie znajduje się miejsce do tego przeznaczone (czy
      wasza wspólnota ma umowe najmu działki lub ma własną do tego
      przeznaczoną?); gdzie "wasza" młodzież wychodzi wieczorami i pod
      którymi blokami lub na których placach zabaw przebywa wieczorami?
      Tylko prosze. Mnie w tych dwóch sprawach wy za płotem drażnicie. tom.
      • Gość: gosc Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.chello.pl 02.05.09, 22:10
        Dokladnie... z pieskami wychodza i chodza na moje osiedle na ktorym
        nie racza sprzatac po swoich pieskach a jak sie zwroci uwage to
        tylko na pyskowke mozna liczyc... Ja mieszkam w starym,
        nieogrodzonym bloku i sprzatam po swoim psie a od gosci z pieknych
        grodzonych osiedli nie moge sie tego doprosic... ze nie wspomne o
        zasikaniu swiezo zasadzonych krzewow ktore potem usychaja:(
    • Gość: august Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 01:47
      Cieszy mnie, że wiele osób zauważa problem z powstawaniem nowych
      płotów. To istny wrzód na tkance miejskiej. Istna zbrodnia
      estetyczna. Ludzie trzeba w końcu cos z tym zrobić. Nie chce mi się
      już po raz n pisać czemu to jest negatywne zjawisko bo czyniłem już
      to wiele razy. Wiele powodów zostało juz wymienionych. Najgorsze
      jest, że ten proceder sie pogłebia. Samorządy i architekci nie robią
      kompletnie nic. Dziwie się takim architektom co podpisują takie
      plany. Zgrywają najpierw wielkich artystów i osoby wrażliwe na
      sztukę, a jak developer powie coś to nawet nie pisną.
      • Gość: irc Re: Moda na płoty - Skorosze IP: 78.155.51.* 03.05.09, 02:13
        Ilość płotów jest wprost proporcjonalna do ilości ludności
        napływowej. Grodzili się po wsiach płotami to i miastach w gettach
        żyć muszą. Skorosze są tego ikoną. 90 % migranci - 90 % powierzchni
        opłocona.
    • Gość: anonim Re: Moda na płoty - Skorosze IP: *.centertel.pl 10.05.09, 22:40
      A JA CHCIAŁABYM SIE Z WAMI PODZIELIC MOIMI ODKRYCIAMI NA TEMAT NASZEGO
      WARSZAWSKIEGO PIE...NEGO PROWINCJAŁA , KTORY LECI SE W CH...A

      a mianowicie:

      mieszkam prawie naprzeciwko niego i ostatnio jak mylam okna widzialam jak sie
      lize z jakas baba . NORMALNIE MNIE WRYŁO!!!! szkoda ze nie mialam aparatu bo bym
      odrazu do jakiejs gazety wyslala.

      Zeby tak postawiony wysoko duchowny robil takie rzeczy to w bani sie nie miesci
      ..... i co z tym zrobic......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja