07.09.05, 12:04
Cześć, nie wiem, czy już się nie pojawił ten wątek, ale chciałam zapytać jak
wspominacie tirowców? Jechałam z nimi wiele razy, ale z rozmów zwykle wyłania
się ten sam scenariusz: faceci, którzy zapieprzają po 29 dni w miesiącu, albo
wakacji nie mieli od 3 lat, a ich rodziny się złoszczą, że nie mają dla nich
czasu, chętnie zmieniliby pracę, ale co robić, brak perspektyw. A najgorsze
były ich gorzkie spojrzenia, gdy pytałam (teraz nauczona doświadczeniem już
tego nie robię), czy widzieli ostatni mecz w TV itp. Oczywiście nie widzieli,
bo byli w trasie.
Z jednej strony rozwiała się moja romantyczna wizja kolesi, którzy po prostu
kochają jeździć, z drugiej częsty wizerunek kierowcy-perwersa, którego
seksualne potrzeby zaspokajają prostytutki w lesie. Od tego czasu mam dla
nich dużo szacunku, bo panowie naprawdę strasznie harują i wkurzają
mnie "osobowcy", gdy psioczą na tirowców, że za wolno/za szybko/zbyt
niebezpiecznie jeżdżą. A tak BTW, tirowcy w osobówce - toż to dopiero komfort
jazdy, i szybko i bardzo pewnie!
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: tirowcy 08.09.05, 19:57
      E tam. W polsce moze w wielu przypadkach jeszcze tak jest, ale jest coraz
      lepiej - jezeli znajomy pracuje np. od pn do [piatku i zarabia za to 1200 Euro -
      zle to jest?

      Co do zasuwania - wiem co to jest. Ja teraz robie na furgonetce po 12 godzin
      dziennie i tez przychodze do domu i ide spac, bo nast. dnia znowu wstaje na 5
      rano...

      A autostopowiczow tu na lekarstwo - nei ma do kogo geby otworzyc...

      Pzdr :-)
      • mark17 Re: tirowcy 02.01.06, 11:10
        > E tam. W polsce moze w wielu przypadkach jeszcze tak jest, ale jest coraz
        > lepiej - jezeli znajomy pracuje np. od pn do [piatku i zarabia za to 1200
        Euro
        A świstak siedzi..... Nie pisz o tym co Ci sie wydaje- pisz jak znasz temat i
        cos o nim wiesz...., bez obrazy, ale nie masz pojęcia o tej pracy
        Bajek sie nasłuchałeś- za miesiąc jesli tyle dostaje -to też dobrze, ten raj
        jakim wydaje wam się zachód, w realu wyglada nieco inaczej , jeżdżę 8 lat więc
        dużo widziałem i powiem tyle-jeśli masz pracę tutaj, nie wierz ,że tam
        dostaniesz kokosy za nic. A i nawet za harówkę nie licz na super pieniadze.
        Ja widzę tą polską "elitę " na saksach, i np przed swietami kolejki w
        wypozyczalniach, bo rodzina musi zobaczyć merola ,który to niby jest mój bo tak
        mi się tam powodzi( zastaw się a postaw-nie ważne koszty).Naprawdę , nieraz jak
        słucham opowieści (to nie oTobie teraz) ludzi którzy tam nie byli i snują swoje
        fantazje- to żal ogarnia ,że ten naród jest taki naiwny

        <Co do zasuwania - wiem co to jest. Ja teraz robie na furgonetce po 12 godzin
        > dziennie i tez przychodze do domu i ide spac, bo nast. dnia znowu wstaje na 5
        > rano...
        Nie wiesz co to jest, średnio pracujemy po 12-15 godzin, a nie zyczę Ci ładować
        np stali górą przy 15 stopniowym mrozie

        • tomek854 Re: tirowcy 03.01.06, 00:55
          > A świstak siedzi..... Nie pisz o tym co Ci sie wydaje- pisz jak znasz temat

          Bodajże Rosner w zielonej górze. Znajomy meble woził do niemiec. Ostatnio z nim gadałem w listopadzie 2004. To ze Ty pracujesz więcej i za gorsze pieniądze nie znaczy, że inni nie mają lepiej.

          > cos o nim wiesz...., bez obrazy, ale nie masz pojęcia o tej pracy

          Jeżeli chodzi o zachód - 3 miesiące byłem w wakacje w Szkocji i jeździłem busem żebyzarobić sobie na prawko C+E. Byłem tam u kumpla który tam jeździ na dużych już od blisko roku. Więc oczywiście nie jest tak, zeby sobie po 2 tygodniach mercedesa kupił, ale wynajęcie sobie KApsułki i pojechanie na moto GP do anglii - co jest jego pasją - nie sprawia mu żadnych trudności finansowych. Wiem doskonale jak jego praca wyglądała, bo mieszkałem u niego na mieszkaniu - wychodził do pracy później niż ja, a wracał wcześniej (jeździł na jakimś kurierze) i zarabiał dwa razy tyle (wiem, bo mi zawsze przedstawiał wyciągi z konta, bo jego kasa wpływała do niego, bo nie miałem swojego). Więc aż tak znowu źle nie jest. Jeżeli źle Ci tutaj, i możesz to wyjedź - na pewno nie pożałujesz. A już z twoim doświadczeniem nie będziesz musiał zaczynać od agencji tak jak my.

          > Nie wiesz co to jest, średnio pracujemy po 12-15 godzin, a nie zyczę Ci ładować
          > np stali górą przy 15 stopniowym mrozie

          To że Wy tak pracujecie (jak mniemam w Polsce, co mnie akurat wcale nie dziwi) to nie znaczy, że wszyscy tak pracują. Jeżdżę stopem od 10 lat praktycznie wszędzie, bardzo dużo TIRami i choć widzę, że większość ma przesrane tak jak Ty w robocie zdarzają się też ludzie którzy zarabiają przyzwoite pieniądze w uczciwych warunkach. Nawet w naszym kraju. Owszem, znam i takiego (mieszka na podwórku mojej koleżanki) co węgiel kamazem wozi - on ma jeszcze gorzej niż Ty na pewno.
          • mark17 Re: tirowcy 03.01.06, 10:24
            tomek854 nie chodzi o to żeby sie kłócić, tylko chce Ci uświadomic ,że w realu
            to nie wyglada już tak pieknie jak niektórzy opowiadają i na tym poprzestańmy,
            każdy ma prawo do obrazu swiata jaki sobie tworzy, czy to z opowieści czy z
            tego co widział.
            > Bodajże Rosner w zielonej górze. Znajomy meble woził do niemiec
            Tak jak pisałem, jesli zarabiał tyle na miesiąc (Ty piszesz o tygodniu) to
            super, ale też nie wierzę, Rosnera akurat znam ;)
            Taki jest real, a moja rada na początek ;) nie wierz we wszystko co usłyszysz
            na radiu czy w kolejce na granicy ;)
            Wielu szybkich stopów
            Pozdrawiam Marek
            • tomek854 Re: tirowcy 03.01.06, 16:48
              Hej oczywiście, ale też ja Cię chcę uświadomić ze nie zawsze jest aż tak czarno jak Ty piszesz.

              Rosner oczywiście zarabiał tyle w miesiąc - pensję miał około tysiąca a reszta jakieś dodatki do pensji - to stary wyga był chyba od zawsze u nich.

              Poza tym można powiedzieć że przez 10 lat stopowania troszkę się nasłuchałem z pierwszej ręki - szczególnie ostatnio, od kiedy wróciłem ze Szkocji i wszyscy mnie pytają jak tam jest i potem sobie liczą "to ja zarabiam tutaj tyle a tyle to mi się opłaca/nie opłaca"

              Z tych moich ostatnich doświadczeń wyszło mi jednak, że od kiedy do Unii weszliśmy zarobkli tirowców spadły...

              Ale przecież są i tacy (przynajmniej byli jakiś czas temu), co wyciągają po 5000 złotych na miesiąc - czy to PKS warszawa, czy to Rico, czy inne formy ()teraz nie pamiętam które, mogę się pomylić). Moja ex robiła w logistyce, to też trochę stamtąd mam pojęcie...

              Pozdrawiam i szerokości (i wysokich pensji) :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka