wmordejeza5
07.09.05, 12:04
Cześć, nie wiem, czy już się nie pojawił ten wątek, ale chciałam zapytać jak
wspominacie tirowców? Jechałam z nimi wiele razy, ale z rozmów zwykle wyłania
się ten sam scenariusz: faceci, którzy zapieprzają po 29 dni w miesiącu, albo
wakacji nie mieli od 3 lat, a ich rodziny się złoszczą, że nie mają dla nich
czasu, chętnie zmieniliby pracę, ale co robić, brak perspektyw. A najgorsze
były ich gorzkie spojrzenia, gdy pytałam (teraz nauczona doświadczeniem już
tego nie robię), czy widzieli ostatni mecz w TV itp. Oczywiście nie widzieli,
bo byli w trasie.
Z jednej strony rozwiała się moja romantyczna wizja kolesi, którzy po prostu
kochają jeździć, z drugiej częsty wizerunek kierowcy-perwersa, którego
seksualne potrzeby zaspokajają prostytutki w lesie. Od tego czasu mam dla
nich dużo szacunku, bo panowie naprawdę strasznie harują i wkurzają
mnie "osobowcy", gdy psioczą na tirowców, że za wolno/za szybko/zbyt
niebezpiecznie jeżdżą. A tak BTW, tirowcy w osobówce - toż to dopiero komfort
jazdy, i szybko i bardzo pewnie!