Dodaj do ulubionych

Europa sama spowalnia swój rozwój

09.02.10, 07:36
Spodziewałem się głębszej analizy po autorze znakomitej Historii
pieniądza. Mamy natomiast w artykule dość wyświechtane zachwyty nad
USA i biadolenie o sklerotycznej Europie. Tymczasem w ostatnim
półwieczu Europa nadrobiła znacznie dystans wobec USA i zapewnia
swoim obywatelom wysoki standart źycia. Przeciętnie nawet wyższy niż
w USA. USA mają owszem, odmienny system podatkowy, oparty na
podatkach bezpośrednich, od nieruchomości i dochodowym. Sprawdzał
się on w czasach prosperity, natomiast teraz dochodzą informacje, że
staje się on niewydolny. Gwałtownie spadły wpływy z lokalnych
podatków od nieruchomości, zadłużenie rządów stanowych gwałtownie
wzrosło, ale spadły też wpływy z podatków dochodowych. Odbija się
to, jak widać na wynikach rządu centralnego.
Czeka Amerykanów za chwilę nieprzyjemny wybór: mocne obcięcie
wydatków, czyli podcięcie rozwoju, czy też solidna podwyżka podatków.

USA w przeszłosci rozwijały się szybko przedewszystkim dlatego, że
tworzyły ogromny rynek. Firmy amerykańskie korzystały a efekcie
skali. W XXIr. powstały też inne rynki: UE, czy Chiny i nagle się
okazało, że firmy ametukańśkie są coraz częściej niekonkurencyjne.
Obserwuj wątek
    • Gość: alek Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: 151.193.220.* 09.02.10, 13:40
      no oczywiscie masz 100% racji ... szczegolnie jak w koncu za parenascie lat
      zacznie sie upowszechniac energia odnawialna ktora pare procent rodakow bede
      moglo produkowac samodzielnie ... samochody elektryczne i inne tego typu
      wynalazki ... czy na prawde musimy czekac az sie to stanie zeby zdac sobie
      sprawe jak slabe mamy prawo podatkowe?
      • Gość: fan podatków kiedy podatek od wypierdzianych gazów ? IP: *.chello.pl 14.02.10, 14:49
        to skandal, że ludzie pierdzą i nie płacą od tego podatku

        niektórzy całkiem jawnie, głośno i nikt nie nalicza im od tego podatku !

        należy natychmiast zainstalować im w dupach kasy pie...e, które będą mierzyć ilość i stężenie wypierdzianych gazów i drukować za każdym razem paragon pie...y


        drugim równie istotnym problemem jest szara (brązowa?) strefa
        pierdzi taki jeden z drugim cichaczem, w domu, albo pod kołdrą, a biedne państwo nie ma potem na pensje dla urzędników wszystko przez tzw. pierd nieewidencjonowany

        dlatego też należy obłożyć wszystkich, ale to wszystkich podatkiem ryczałtowo-pierdowym w wysokości 1000 zł miesięcznie + pierdoVAT 44%


        • Gość: fan podatków mała errata bo boty cenzurowe szaleją IP: *.chello.pl 14.02.10, 14:51
          kasy pie.r.dalne

          i

          paragon pie.r.dalny
      • Gość: tt Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.acn.waw.pl 14.02.10, 22:27
        Niestety, energia odnawialna nie umozliwi unikania podatków. Np. teraz,
        korzystając z przydomowej elektrowni wiatrowej - należy płacic "opłatę
        przesyłową" (nie pytajcie mnie, dlaczego to tak absurdalnie nazwano - przecież
        własnie przesyłania się w takiej elektrowni unika).
        Obawiam się, że znajdą się sposoby, żeby opodatkować takich samowystarczalnych.
    • Gość: praktyk Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: 57.86.133.* 10.02.10, 13:31
      Jako długoletni praktyk oceniam VAT bardzo krytycznie i popieram w
      pełni sugestie i wnioski autora, że ten podatek jest jednym z
      kamieni u szyi naszych przedsiębirców i ogranicza rozwój kraju.
      System podatkowy powinien być przede wszystkim źródłem pieniędzy dla
      racjonalnie ustalonych potrzeb budżetu a nie tematem rozpraw
      naukowych nic nie wnoszących do systemu a w większości przypadków
      pozwalających ich autorom na zaledwie pobieżne zrozumienie zarówno
      przepisów jak i tylko niektórych konsekwencji tych rozwiązań dla
      systemu gospodarczego.
      warte śmiechu jest m.in.:
      - prowadzenie ewidencji i wyliczanie VAT w sytuacji gdzie z góry
      wiadomo, że VAT wyniesie 0,-zł - np przy większości transakcji WNT
      - ponoszenie olbrzymich kosztów biurokracji podatkowej w
      przedsiębiorstwach i aparacie skarbowym jeżeli można osiągać cele
      fiskalne mniejszym kosztem (wg mnie mniejszym o kilkadziesiąt
      procent!!!)
      - przepisy są przygotowywane i komplikowane przez ludzi, którzy
      później zarabiają na ich interpretacjach
      - ucina się dyskusje nad zmianami w podatkach poprzez używanie
      argumentów niemerytorycznych
      - kraje bogate zmuszają takie kraje jak Polska do przyjmowania
      rozwiązań podatkowych takich, które pozwalają na wyprowadzanie
      nienależnych korzyści
      - nasi naukowcy wspierają takie rozwiązania nie w pełni je
      rozumiejąc lub kierując się innymi motywacjami niż obiektywna prawda
      i interes kraju
      - mówiliśmy o ukrytym bezrobociu w gospodarkach socjalistycznych i
      to prawda, bo faktycznie był to jeden z elementów rozkładających
      tamten system. dlaczego nie mówimy o ogromnym ukrytym bezrobociu i
      marnotrastwie spowodowanym niepotrzebną rozbudową aparatów
      skarbowych i innych grup pracowniczych, usługowych, naukowych etc
      pracujących w takich dziedzinach, które mogłyby nie istnieć bez
      szkody dla rozwoju gospodarki i społeczeństwa
      -możemy prosto policzyć i odprowadzić powszechny należny podatek
      przy prostej podstawie i niewielkiej stawce zamiast tworzyć
      skomplikowane przepisy, których nikt!!! w całości nie może pamiętać
      ani zrozumieć
      - administracja podatkowa interpretuje ten sam przepis inaczej w
      zależności od jej siedziby i czasu wydania interpretacji
      - sądy w identycznych sprawach wydają różne rozstrzygnięcia w
      zakresie podatków - w szczególności VAT
      - w obecnym systemie nie widać "siły sprawczej", która mogłaby
      doprowadzić do zmian w podatkach
      Czy naprawdę potrzeba następnej "wiosny ludów" aby zmienić i
      naprawić tę sytuację?
      • grzespelc Re: Europa sama spowalnia swój rozwój 14.02.10, 14:46
        > -możemy prosto policzyć i odprowadzić powszechny należny podatek
        > przy prostej podstawie i niewielkiej stawce zamiast tworzyć
        > skomplikowane przepisy, których nikt!!! w całości nie może pamiętać
        > ani zrozumieć

        > - w obecnym systemie nie widać "siły sprawczej", która mogłaby
        > doprowadzić do zmian w podatkach

        Więc możemy, czy nie? Wydaje mi sie, że jedyne, co możemy, to poupraszczać nieco
        niektóre podatki.
        Faktem jest, że nasz syste podatkowy jest feudalny i o wiele bardziej opłaca się
        dostać lub odziedziczyć (max. 16% podatku), a najlepseiej od rodziny (nie ma
        podaktu), niż azarobić (min. 18%) i kupić (zazwyczaj 22%). Na odatek w ciągu
        kilku ostatnich lat podatek od darowizn i spadków obniżono, a o wprowadzeniu
        podatku od nieruchmości liczonego od wartości tylko się gada. Ten drugi zreszta
        też nie byłby taki prosrty, jak się wydaje, A jakieś podatki muszą być i nie ma
        możliwości, żeby nie wpływały one negatywne na gospodarkę.
        A w samym artykule rozbawiło mnie negowanie VAT-u jako skomplikowanego z
        jednoczesnym chwaleniem licznych ulg w podatku dochodowym - czyli skomplikowany
        VAT jest be, a skomplikowany dochodowy fajny...
        • Gość: a Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.chello.pl 14.02.10, 15:26
          dla mnie takim p[rzzykladem ukrytego bezrobocia i marnotrawstwa sa dotacje
          unijne. nie dosc ze ogolny bilans jest ujemny )bo przygotowanie wnioskow etc.
          kosztuje(, to jest to jeszcze darmowy wywiad gospodarczy dla udzielajacych tych
          dotacji........ a firmy nie dzialaja zgodnie z prawami rynku tylko patrza z
          czego bedzie wieksza dotacja LOL
          • babaqba Re: Europa sama spowalnia swój rozwój 14.02.10, 22:44
            Gość portalu: a napisał(a):

            > dla mnie takim p[rzzykladem ukrytego bezrobocia i marnotrawstwa sa
            dotacje
            > unijne. nie dosc ze ogolny bilans jest ujemny )bo przygotowanie
            wnioskow etc.
            > kosztuje (...)

            To ciekawe, napisz mi jaka samobójcza siła kieruje naszymi
            przedsiębiorcami, że masowo o te dotacje się ubiegają, tracąc
            ewidentnie na kosztach przygotowania wniosków? Dawaj wyliczenia!
        • Gość: chór wujów Te teorie podatkowe to na serio, czy dla jaj? IP: *.lanet.net.pl 14.02.10, 22:30
          Pierwszy raz stykam się z kimś, kto chwali podatek od spadków i darowizn.
          Zwracam Twoją uwagą na fakt, że majątek otrzymany w spadku musiał być podczas
          gromadzenia go przez spadkodawcę już co najmniej raz opodatkowany. Podobnie jest
          z podatkiem katastralnym - do k... nędzy, zarobiłem pieniądze, zapłaciłem
          podatek, a z tego, co zostało po oskubaniu, zbudowałem dom. Budując go, również
          uiściłem sporą kwotę do budżetu: VAT od materiałów, pod. dochodowy budowlańców
          etc. Dlaczego więc jeszcze mam płacić co roku haracz od jego wartości, i to do
          końca życia? Wiadomo, że dochód każdego podatnika spada wraz z przejściem na
          emeryturę czy śmiercią współmałżonka - ale tego już fiskus nie uwzględnia.
          Zbudowałeś/kupiłeś - to płać...
          • babaqba Re: Te teorie podatkowe to na serio, czy dla jaj? 14.02.10, 22:47
            Polski podatek katastralny pewnie ma szansę być taki, jak opisujesz.
            Wstąp do zakonu, wtedy go unikniesz, boeiwm w 100% olbrzymie
            latyfundia kościoła będą z niego zwolnione. Taka plugawa moralność
            katolicka panuje nad Wisłą. W normalnych krajach, kierujących się
            rozumem a nie wiarą, twoje jedyne miejsce zamieszkania nie jest
            obciążone tym podatkiem. Ale słusznie się boisz. W Polsce będzie jak
            z innymi prawami unijnymi. Innym narodom pomagają w Polsce
            niezmiennie szkodzą, bo nikt tutaj ich nie rozumie i używa ich jak
            małpa kalkulatora do tłuczenia po głowach słabszych.
            • Gość: chór wujów Re: Te teorie podatkowe to na serio, czy dla jaj? IP: *.lanet.net.pl 15.02.10, 00:31
              To Ci opiszę jeszcze jeden przypadek, który uzasadnia, dlaczego z nieufnością
              patrzę na podatki nakładane przez władze lokalne, których entuzjastą jest
              p.Bratkowski. Należy do nich np. podatek od środków transportu, czyli pojazdów o
              masie powyżej 3.5t. Otóż moje miasto, nakładając ów podatek, wprowadziło drobną
              zmianę semantyczną - w miejsce słowa "powyżej" wstawiło "od", rozszerzając tym
              sposobem grupę płatników o wszystkich właścicieli pojazdów o masie RÓWNEJ 3.5t.
              Ci z kolei żyli sobie parę latek w błogiej nieświadomości, przekonani o tym, że
              uiszczanie tegoż podatku w postaci opłaty paliwowej wystarczy dla zaspokojenia
              pazernego fiskusa. Aż zbliżył się termin przedawnienia roszczeń, i błoga
              nieświadomość została brutalnie zburzona wezwaniami do zapłaty zaległego podatku
              wraz z odpowiednimi odsetkami. Za 5 lat uzbierało się tego z 8 tys., nie licząc
              odsetek. Najzabawniejsze jest to, że obecnie - zapewne wskutek protestów
              oburzonych podatników - semantyczna wolta została poprawiona, i znów podatek
              dotyczy tylko właścicieli "prawdziwych" ciężarówek. Czyli magistrat uznał swój
              błąd, ale z egzekucji kiedyś nałożonego (nawet błędnie) podatku ani myśli
              rezygnować. No i te odsetki... Normalna praktyka lokalnego fiskusa - czekać
              najdłużej, jak się da, żeby wyciągnąć jak najwyższe karne odsetki. A na koniec
              pytanie: co w takiej sytuacji mają zrobić pechowi podatnicy?
    • tornson Kolejny szarlatan z Polski wciskający 10.02.10, 16:06
      cywilizowanej Europie najbardziej zezwierzęconą wersję kapitalizmu.
      Wszechwładza biznesu, zero praw pracowniczych, zero świadczeń socjalnych, oto
      jak wygląda zaraza z Polski która atakuje cywilizowany świat.
      • Gość: karol Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? IP: *.bredband.comhem.se 14.02.10, 14:57
        Te "eksperty" nie kumają, że zarówno VAT jak i inne formy opodatkowania
        wprowadzono wprowadzono po ta aby zaspokoić potrzeby budżetu.
        Co ciekawsze na temat VATu wypowiadają się durnie, którzy najprawdopodobniej
        nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej.
        Teoretyk Bratkowski i jemu podobni nie dostrzegają , że VAT ma także
        wielką dodatkową funkcję KONTROLNĄ, zniechęca skutecznie do działalności w
        "szarej strefie".
        Co do "tysięcy" dodatkowych pracowników to p. Bratkowski
        plecie bzdury.Prowadzę firmę i od lat rozliczam się z VATu.
        Gwarantuję, że ani ja mój księgowy czy Wydział Finansowy nie mamy z tym żadnych
        kłopotów.
        pozdrawiam
        Zauważyłem, że Polacy mają wyjątkową zdolność do bezsensownych dyskusji i
        komplikowania spraw.
        Ostatnio z ubawem obserwuję dyskusję setek forumowiczów n/t włączonych świateł w
        dzień.Co drugi DEBIL oślepiany jest
        w DZIEŃ !!!!!! światałami mijanie. Inny specjalista boi się,
        że zabije przechodnia w DZIEŃ!!! bo oślepi go samochód!!!
        ha ha ha ha ha ha
        • Gość: ygrek powiedzial co wiedzial neokomunistyczny dureń IP: *.chello.pl 14.02.10, 16:41
          > Te "eksperty" nie kumają, że zarówno VAT jak i inne formy opodatkowania
          > wprowadzono wprowadzono po ta aby zaspokoić potrzeby budżetu.


          a ty ćwoku nie kumasz, że 90% potrzeb budżetu to potrzeba opłacenia milionowej armii urzędasów paraliżujacych na każdym kroku rozwój tego kraju



          > Co ciekawsze na temat VATu wypowiadają się durnie, którzy najprawdopodobniej
          > nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej.


          i nie będą prowadzić, bo mają w dupie taki system, w którym większość czasu i zasobów zżera właśnie owo "prowadzenie działalności" - na robotę brak sił i ochoty




          > Teoretyk Bratkowski i jemu podobni nie dostrzegają , że VAT ma także
          > wielką dodatkową funkcję KONTROLNĄ, zniechęca skutecznie do działalności w
          > "szarej strefie".


          aha
          zwłaszcza pana Franka od rur i pana Mietka od murarki
          oni dadzą sobie radę zawsze i nie zapłacą ani ZUS ani VAT ani dochodowego
          a jak zapytasz o rachunek to uslyszysz zebys sp...lał szukac innego fachowca




          > Co do "tysięcy" dodatkowych pracowników to p. Bratkowski
          > plecie bzdury.Prowadzę firmę i od lat rozliczam się z VATu.
          > Gwarantuję, że ani ja mój księgowy czy Wydział Finansowy nie mamy z tym żadnych
          > kłopotów.

          a jakby nie skomplikowany system podatkowy to twoj ksiegowy moglby sie zajac strzyzeniem baranow, albo inna pozyteczna praca, np. optymalizacja twoich wydatkow
          • Gość: karol Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pomyśl. IP: *.bredband.comhem.se 14.02.10, 18:00
            ,,"a ty ćwoku nie kumasz, że 90% potrzeb budżetu to potrzeba opłacenia milionowej
            > armii urzędasów paraliżujacych na każdym kroku rozwój tego kraju"/..

            Więc proponuję tobie durniu pieprzony abyś zrozumiał, że 90% budżetu
            to nie tylko "urzędasy" a także pielęgniarki,lekarze,nauczyciele
            naukowcy etc. etc.
            To także koszty budowy dróg, oczyszczalni itd.
            Urzędasy też są potrzebni.Jeżeli ta "armia" istnieje to musi coś żreć!! Jeżeli
            ci się to nie podoba to ich zlikwiduj póki co
            będzisz płacił podatki śmieciu aby ich utrzymać.

            .."zwłaszcza pana Franka od rur i pana Mietka od murarki
            > oni dadzą sobie radę zawsze i nie zapłacą ani ZUS ani VAT ani dochodowego
            > a jak zapytasz o rachunek to uslyszysz zebys sp...lał szukac innego fachowca
            > "...
            Prymitywie pieprzony. Polska gospodarka nie opiera się na p. Franku
            czy "Mientku". Twój zlasowany mózg ma wyrazne kłopoty ze zrozumieniem
            najprostszych prawidłowości.

            .."a jakby nie skomplikowany system podatkowy to twoj ksiegowy moglby sie zajac st
            > rzyzeniem baranow"..
            Nawet najprostszy system podatkowy najwyrazniej jest za bardzo
            skomplikowany dla twojego sflaczałego mózgu.
            PS
            Słownictwo i styl dopasowane do postu interlokutora.

            Jeżeli ci się to nie podoba, to wywal ich na bruk
            • agg Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom 14.02.10, 18:24
              > to nie tylko "urzędasy" a także pielęgniarki,lekarze,nauczyciele
              > naukowcy etc. etc.
              > To także koszty budowy dróg, oczyszczalni itd.
              > Urzędasy też są potrzebni.Jeżeli ta "armia" istnieje to musi coś żreć!! Jeżeli
              > ci się to nie podoba to ich zlikwiduj póki co

              moze niech sie utrzymuja sami. przeciez skoro placisz za ich uslugi czemu sam
              tego nie robisz? Wyszlo by taniej. Panstwowe to niczyje nikogo nie obchodza
              koszty dzialalnosci. Nie ma powodow dla ktorych przechodzi to przez budzet poza
              damegogia.
              • myslacyszaryczlowiek1 Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom 14.02.10, 19:16
                > moze niech sie utrzymuja sami. przeciez skoro placisz za ich uslugi czemu sam
                > tego nie robisz? Wyszlo by taniej. Panstwowe to niczyje nikogo nie obchodza
                > koszty dzialalnosci. Nie ma powodow dla ktorych przechodzi to przez budzet poza
                > damegogia.

                Niestety nowoczesna organizacja społeczeństwa wymusiła zlecenie szereg zadań
                państwu. Bo na poziomie państwa mamy optymalne warunki zapewnienia tych potrzeb.
                Szczególnie jeśli chodzi o usługi które każdy obywatel, niezależnie czy go stać
                na nie czy nie, powinien otrzymać.
                • agg Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom 14.02.10, 19:50
                  w obecnym ukladzie obywatel co go nie stac i tak placi a placic moglby mniej,
                  cala roznica. Oczywiscie zaraz pojawiaja sie placzki ktore twierdza ze to
                  szkodzi biednym. A co biednym nie szkodzi? Czy jest co co im nie szkodzi?
                  • myslacyszaryczlowiek1 Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom 15.02.10, 01:19
                    To tylko ci się wydaje że byś mniej płacił, że byś dostał lepszą obsługę,
                    itd. w stylu balcerowiczowskiej propagandy wyższości prywatnego nad państwowym,
                    a tu dużo zależy od bardzo od wielu często niewymiernych czynników.

                    Weźmy chociażby szkolnictwo prywatne. W czym niby jest lepsze? Dlaczego
                    najlepsi uczniowie nie idą do prywaciarzy, a wybierają państwowe szkoły. Czyżby
                    chodziło tylko o czesne. Nie sądzę, aby bariera 300zł czy 500zł była jakimś
                    czynnikiem decydującym.
                    Weźmy chociażby system zdrowia w USA, a w Niemczech.
                    • Gość: k2ce Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom IP: 109.243.176.* 15.02.10, 09:49
                      Szkoły prywatne mają znacznie więcej środków na prowadzenie
                      działalności dydaktycznej, w konsekwencji mogą konkurować o
                      najlepszych profesorów i dostarczać najwyższą jakość kształcenia.
                      Jestem gotów zaryzykować twierdzenie, że uczniowie wybierają szkoły
                      publiczne z uwagi na ich ugruntowaną opinię w oczach pracodawców,
                      którzy w obliczu braku innych możliwości kończyli te same uczelnie.

                      System ochrony zdrowia w Stanach Zjednoczonych jest najbardziej
                      zaawansowanym systemem na świecie i bez wątpienia otrzymuje się tam
                      najwyższy możliwy standard opieki zdrowotnej. System ten, jest
                      kosztowny z uwagi na praktycznie zerową konkurencję na tym rynku
                      (dostawcy usług zdrowotnych są wyłączeni spod postępowań
                      antymonopolowych, a firmy ubezpieczeniowe mogą funkcjonować tylko i
                      wyłącznie w obrębie jednego stanu). W konsekwencji, firmy
                      ubezpieczeniowe, szpitale i kliniki mogą dyktować ceny i nikt nie
                      jest w stanie ich kontrolować. Jeśli szukasz kraju w Europie z
                      prywatną służbą zdrowia, który radzi sobie z w problemami podobnymi
                      do naszych, spójrz w kierunku Szwajcarii i Holandii.
                      • Gość: azaliż Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom IP: *.net.inotel.pl 15.02.10, 12:53
                        1 Wyższe szkoły państwowe mają zdecydowanie lepsze opinie, ale nie tylko w tym objawia się ich przewaga. Pomimo, jak twierdzisz, większych środków na działalność dydaktyczną, które szkoły prywatne posiadają, zaplecze dydaktyczno-badawcze jest zdecydowanie lepsze w szkołach publicznych.

                        2 To, że system ochrony zdrowia USA jest najbardziej zawansowany (pod pewnymi względami tak jest: wiedza i technologia), nie oznacza jeszcze, że a/ jest najbardziej skuteczny, ani b/ że amerykanie są zdrowsi od innych krajów. Kraje w których mamy publiczną służbę zdrowia radzą sobie pod tym względem często lepiej (klasycznym przykładem są kraje skandynawskie, a ciekawostką np. Kuba)
            • Gość: śmieć oto przykład kultury i myślenia urzędnika w RP IP: *.chello.pl 15.02.10, 00:07
              do petentow tez bys sie tak odzywal, gdybys mógł

              boli cię, ze ludzie widza ze jestes pasozytem



              całą twoja filozofie mozna strescic "macie płacic na mnie bo tak, wy smierdzace spoleczenstwo"

              0 argumentow tylko rynsztokowe ujadanie

              typowe dla urzędasów
            • Gość: zxcv Re: Śmieciu jeden, zanim otworzysz paszczę to pom IP: *.icpnet.pl 15.02.10, 00:44
              Hahaha no to żeś się popisał. Wytłumaczę Ci imbecylu pewną sprawę.
              Szkoła i nauczyciele mówisz. W normalnym kraju ojciec Jasia płaci 200zł
              bezpośrednio szkole, która z tego utrzymuje siebie i nauczycieli. A w kraju
              socjalistycznym jak np. Polska tata Jasia płaci 300zł, pieniądze idą do izby
              skarbowej, dalej do ministerstwa finansów, później dzieli je komitet ekonomiczny
              rady ministrów, potem idą do ministerstwa edukacji narodowej potem idą do
              kuratoriów, na różne delegacje itd. i w końcu do szkoły trafia 150zł na jej
              utrzymanie i nauczycieli. Mam nadzieję, że zrozumiałeś na takim prostym
              przykładzie jakim idiotą jesteś parszywy lewaku.
        • kylax1 Swiatla bardzo pomagaja. 14.02.10, 16:41
          Dzieki nim uniknalem kilka razy powaznego wypadku, czy stluczki.
          • agg Re: Swiatla bardzo pomagaja. 14.02.10, 18:26
            > Dzieki nim uniknalem kilka razy powaznego wypadku, czy stluczki.

            ja tez uniknalem tylko ze tu gdzie jeszcze nie ma obowiazku jazdy na swiatlach,
            wiec jak to mozliwe? Moze po prostu nie wsiadaj za kolko jak masz problemy z
            widzeniem?
        • j.an Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? 14.02.10, 16:48
          Do Karola: Jest takie polskie przysłowie- po czym poznać głupiego.....resztę
          sobie dopowiedz.
        • Gość: J.J-P. Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 21:04
          Też mam doświadczenie i niestety nie masz racji. Ty lub twój
          pracownik ponosisz większą odpowiedzialność niż urzędnik .Poprzez
          dowolne interpretacje niejednoznacznego prawa podatkowego ( a i VAT i
          dochodowy takie są) jesteś na łasce i niełasce urzędnika. Zmiany
          prawa i wysokość obciążeń są właściwie robione za plecami (który z
          posłów prowadzi działalność gospodarczą) obywateli by zaspokoić
          ambicję władzy. Po co mi pośrednik pomiędzy lekarzem, a pacjentem
          (NFZ). Po co mi pośrednik typu ZUS. Wyobraź sobie, że ten urzędnik
          jest społecznie zbędny i ten twój pracownik robiący te rozliczenia
          (przepisywanie faktur, wypełnianie deklaracji, RMUA itp.)też jest
          zbędny. Ci zbędni ludzie mogliby wytwarzać rzeczy społecznie
          użyteczne i pożądane np. mieszkania, drogi, rozwój badań naukowych i
          wdrożeń, odnieżać ulice, robić masaże i gimnastykę rehanilitacyjną,
          itd itp. Zobacz sobie w GUSie ile mamy urzędników, pomnóż to przez
          2 bo drugie tyle jest w zakładach czy budżetowych instytucjach.
          Tylko ok. 5 mln ludzi pracuje w produkcji, z tego 1 mln obraca
          papierami. Co robi pozostałe 15 mln dorosłych obywateli?
          Cały system podatkowy u nas jest robiony wg zasady zabrać ile można,
          a jak nie dadzą rady to ewentualnie spółdzielnia socjalna.
          To nie jest państwo obywatelskie i dla obywateli. To jest państwo w
          którym zabiorą ci wszystko i zmuszą do proszenia się o ulgę ,
          dotację, zapomogę, stypendium, wizytę lekarza, emeryturę. Dzień
          wolności podatkowej w Polsce jest ok. 7 lipca, czyli zanim zarobisz
          to pół roku robisz za darmo. Drugie pół roku jak, zarobisz to i tak
          jeszcze zapłacisz podatki pośrednie wydając te pieniądze.
          Wprowadzenie podatków pośrednich zamazuje obrót tych pieniędzy i
          stąd firmy które ciągną z budżetu (podatków) np. górnictwo,
          stocznie, szpitale cały czas domagają się wyższych podatków, bo
          wiedzą że TY byś im bezpośrednio za ich towar, czy usługę takiej
          forsy nie zapłacił, a tak poprzez budżet i tak płacisz, nie masz nic
          do gadania. Zobacz sobie stanowisko KK wprowadzające nowy grzech
          koscielny, unikanie płacenia podatków. Ciekaw jestem czy się
          spowiadasz.
          • Gość: karol Nie spowiadam się. IP: *.bredband.comhem.se 14.02.10, 21:56
            Co z tego , że w tym zdemoralizowanym państwie urzędnik nie ponosi
            odpowiedzialności.Co z tego , że w Polsce panuję skarbowa patologia.
            Czy chcesz powiedzieć, że z tego powodu nie mamy płacić podatków?
            Podatek płaci się nie dlatego, że jakiś polityk tak sobie wymyślił.
            Chyba nie muszę tłumaczyć , że w każdym nowoczesnym państwie płacenie podatku
            jest koniecznością.I czy to będzie VAT, czy coś innego nie ma znaczenia./zwróć
            uwagę na funkcje kontrolne VATu/
            Dla Twojej informacji, np. w Polsce powinno się zwiększyć podatki
            o 70 MILIARDÓW PLN bo tyle wynosi deficyt ZUSu rocznie.
            Jeżeli nie z podatku to z czego? Z likwidacji KRUSu, likwidacji administracji?
            Dobrymi radami jest piekło wypełnione.Gorzej z praktyczną implementacją tych
            pomysłów.
            pozdrawiam


          • pusiek8 Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? 14.02.10, 22:01
            Zdziwisz się pewnie, ale antidotum na wymienione tu przeż Ciebie bolączki jest właśnie system podatkowy oparty na podatku konsumpcyjnym (w przybliżeniu obecny VAT).

            Wiele się mówi o dniu wolności podatkowej, a nigdy o dniu wolności płacenia dywidend różnym inwestorom.

            Wtedy też łatwo można by się było przekonać, że on się cały czas przesuwa a także, w którą stronę.

            Podatek konsumpcyjny ma także tę cechę, że jest przejrzysty i trudno go uniknąć. Ponadto każdemu zostawia swobodę wyboru, co kupi, jak wyda swoje pieniądza i w którą stronę w życiu pójdzie.

            Z górnikami, stoczniowcami, ich wymaganiami - a także o dziwo - oczekiwaniami system oparty na podatku konsumpcyjnym doskonale by sobie poradził.
            Ku zadowoleniu chyba wszystkich, bo łatwiej i rozumniej można tam określić także sprawiedliwość.
            • Gość: chór wujów Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? IP: *.lanet.net.pl 14.02.10, 23:24
              Pod warunkiem, że jest przejrzysty... Z resztą się, mniej więcej, zgadzam. I
              jeszcze jedno: od czasu do czasu pojawia się postulat likwidacji podatku
              dochodowego. Bo utrzymanie aparatu jego poboru i kontroli kosztuje więcej niż
              wpływy z niego, zaś "uwolnione" dochody obywateli albo zostaną skonsumowane, a
              wtedy wrócą do budżetu w formie VAT-u, albo zainwestowane, co zaowocuje rozwojem
              gospodarczym, zmniejszonymi wydatkami budżetu na bezrobotnych etc. Podpisuję się
              pod tym oburącz...
              • pusiek8 Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? 15.02.10, 01:41
                Warto się nad tymi różnicami podatku dochodowego i konsumpcyjnego zastanowić. Bratkowski tego zupełnie nie uczynił.

                Podatek dochodowy jest na początku drogi zabierany. Podatnik już tylko przez to, że coś wytwarza musi płacić. Państwo zabiera mu pieniądze nie pytając go w ogóle, jak chyciałby je wydać. To budzi sprzeciw. Jest nieefektywny, niesprawiedliwy, nieprzejrzysty.

                Podatek konsumpcyjny jest pobierany na końcu drogi. To podatnik ma przedtem okazje wydać zarobione pieniądze, tak jak chce i dopiero wtedy zapłaci podatek. Skoro ściąganie podatków jest tak trudne itd. to dlaczego nie byłoby rozsądniej płacić ich przy kasie. Bez żadnych szwindli. Byłaby też jedna dziura do kontrolowania, a nie sto kilkadziesiąt.

                Teraz jedni wcześniej płacą (lub nie) podatek dochodowy i póżniej podatek VAT, a inni tylko podatek VAT. To jest jednak niesprawiedliwe.

                Wolny rynek finansowy (czy bardziej wolna amerykanka na tym rynku, o czym Bratkowski też przedkłada nie wspominać) doprowadziła do światowego kryzysu gospodarczego. Inwestoryrzy już dawno w realną gospodarkę nie inwestują i żadnych podatków starają się nie płacić. Dyskusja o podatku konsumpcyjnym spowodowałaby także dyskusję na temat podatków dla finansistów. Tu też wydaje się lepszy podatek od każdej transakcji, niż podatek od dochodów - bo w dzikich spekulacjach dochód trudno zdefiniować i często go w ogóle nie ma.

                Na razie niekontrolowane spekulacje finansowe spowodowały wzrost wydatków budżetu, wzrost bezrobocia - a gdzie są właściwie te inwestycje?

                Bratkowski bardzo jednostronnie i w jego stylu znacząco zawężył i zaciemnił zagandnienie.
        • Gość: k Re: Komu to tłumaczysz?Neoliberalnym durniom? IP: *.chello.pl 15.02.10, 05:16
          Gość portalu: karol napisał(a):

          Ty na serio wierzysz, że VAT powstrzymuje szarą strefę?
          Ja zaś uważam, że dość wysoki VAT 22% właśnie napędza szarą strefę.
          Często nie opłaca się wliczać w koszty firmy faktury droższej właśnie o te 22%, a często po negocjacjach nawet więcej. Ten procent ceny to czyjeś pieniądze, duże firmy nie mogą sobie pozwolić na tego typu praktyki, ale mali przedsiębiorcy jak najbardziej z premedytacją, stąd jest ogromna szara sfera, drobna budowlanka, mechanicy wszyscy na czarno robią.
          A skąd się to bierze? Proste, fakturę z Vatem trzeba wystawić, a to podbija przychody wystawiającego więc idzie na układ z klientem i daje mu np. fakturę na części, a cenę robocizny obniża np. o 30-35%.
      • Gość: Bolek Właśnie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.02.10, 16:07
        świadczenia socjalne nas zabijają
    • Gość: mijau wyjątkowo mierny intelektualnie artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 14:43
      Czy facet ma rację czy nie to nie wiem, ale tak słabej i źle przeprowadzonej
      argumentacji dawno nie widziałem.
    • Gość: Fiskus the Little Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.spray.net.pl 14.02.10, 16:01
      artykuł słaby, przypomina mi się podobny tegoż autora o morzu sprzed kilku
      lat, jakieś wyniki? ale bravo za otwarcie dyskusji nt ile i jak wpłacić do
      wspólnej kasy, żeby państwo wypełniło swoje zadania, a już jakby na to
      spojrzeć z perspektywy czasu, może nawet być dumnym, że się coś ładnego
      wspólnie udało zrobić, ale chyba jednak jest za dużo pasażerów na gapę, takich
      co to po staropolsku poczywają a inni popierd..ać mają,
    • iulius Europa sama spowalnia swój rozwój 14.02.10, 16:32
      "kończąc na kilku XIX-wiecznych państewkach Niemiec, gdzie opodatkowano...
      słowiki."

      Jakby dzisiaj słowiki nie były opodatkowane...
    • kylax1 W USA jest ogromna biurokracja. 14.02.10, 16:39
      USA ma kolosalnego molocha biurokratyczno-urzedniczo-sadowego. Nie wiem komu ten
      dziennikarzyna chce wmawiac te bzdury.
    • Gość: irs Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.nwrknj.east.verizon.net 14.02.10, 17:40
      IRS - Internal Revenue Service, a nie System
    • agg problemem nie jest VAT ale jego wielkosc 14.02.10, 17:49
      Polska mogla by miec przeciez stawke 15%. Poza tym lepiej jest miec VAT niz
      podatek od mieszkan (co tak autor chwali) jak jest stanach czy UK gdzie
      placisz za to ze mieszkasz , i nie ma znaczenia czy masz prace czy nie. Ten
      podatek jest znaczacy i bardzo dokuczliwi. Poza tym wracajac to VATu
      naliczanie vatu do ceny oczywiscie zmiensza sile nabywcza ale ten vat jest
      potem czescia budzetu ktory i tak wydaje te pieniedza na cos. Obnizony popyt
      wraca gdzie indziej tylko ze urzadasy decyduje gdzie i to jest kluczowy
      problem. Lepiej by bylo by te pieniadze rynek mogl oszczedzac i inwestowac ale
      zycie jest jakie jest.
    • Gość: kraq Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.chello.pl 14.02.10, 17:53
      To ze VAT is BAD to sie zgadzam, ale
      - jasli mamy byc w UE to nie ma innej opcji , duzi nie pozwola na wylom
      - is BAD bo opodatkowuje prace - im wiecej produkujesz tym wiecej placisz -
      dochodowy co prawda jest gorszy bo progresywny,
      - is bad bo niesprawiedliwy spollecznie - emeryt kupujacy chleb musi go
      zaplacic - biznasmen ktory wrzuca lunch w koszty nie musi,
      - jest technicznie trudny do naliczenia.
      Nie rozumiem po co te zachwyty nad USA czyzby autor nie zauwazyl ze od pewnego
      czasu to juz niemodne , a centrum swiata przesunelo sie za Pacyfik.
      Chyle czola nad erudycja i znajomoscia teorii ale odrrobina logiki by sie
      przydala : np. zasada ze jesli panstwo sluzy do ochrony mienia obywateli to
      ten co ma wiecej mienia powiniem placic wiecej. Masz palac i 2000ha ziemi
      placisz wiecej niz ten co mieszka w kawalerce i sie dorabia. Ale to nie
      przejdzie bo PSL zablokuje. Podatki zalezne od wielkosci nieruchomosci sa
      BARDZO latwe do naliczenia i moze to w skali kraju robic pareset osob + pare
      mocnych komputerow.

      • Gość: x Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.10, 18:28
        dokladnie tak - VAT to czyste zlodziejstwo - wieksza czesc prowadzacych firmy to
        zlodzieje - oszukuja na kazdym kroku - uzywanie aut sluzbowych do celow
        prywatnych ( zakupionych z odliczeniem VAT ) itp.
        podatek od nieruchomosci jest bardziej sprawiedliwy
        • agg Re: Europa sama spowalnia swój rozwój 14.02.10, 18:56
          > podatek od nieruchomosci jest bardziej sprawiedliwy

          obys sie nie zdziwil. Placisz podatek za posiadanie mieszkania lub wynajem i to
          nie zaleznie czy osiagasz jakies dochody czy nie!! To jest sprawiedliwe? To
          bardzo podnosi koszty zycia. W UK taki podatek do koszt od 400 - 700 zl za
          mieszkanie miesiecznie.
          • Gość: tt Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 14.02.10, 21:26
            co sie przyczepiles do bryt. jakiegos podatku od mieszkania gdzies tam. chyba
            masz na mysli council tax. jesli tak to jest to podatek lokalny za
            wode,smieci,oswietlone miasta, rowne drogi, bezpieczenstwo ,no ikoszty
            utrzymania wladz lokalnych.nie jest istotne za co sie placi. wazne jest co sie
            za to otrzymuje . tu nie jest najgorzej.polska ze swoim zacofaniem
            cywilizacyjnym i powszechna korupcja moze tylko pomarzyc o takiej sytuacji
            • agg Re: Europa sama spowalnia swój rozwój 14.02.10, 23:39
              kazde mieszkanie ma council tax. Wode, smieci itd placisz osobno. A co
              dostaniesz w zamian? No cos do bogaty kraj, skorumpowany jest o wiele bardziej
              niz Polska a przecietny mieszkaniec UK ma dlugi szasonawe na 500% w relacji do
              PKB dlugu do splaty. Ale to kraj bogaty wiec zyje sie tu lepiej.
      • Gość: ArK Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: 188.33.105.* 14.02.10, 23:56
        kraq napisał:
        > - is bad bo niesprawiedliwy spollecznie - emeryt kupujacy chleb musi go
        > zaplacic - biznasmen ktory wrzuca lunch w koszty nie musi,

        Otóż nie zgadzam się, VAT jest w tym sensie sprawiedliwy, mianowicie gdy dużo konsumujesz, to duzo płacisz. A sytuacja, gdy biznesmen swój lunch wlicza w koszty firmy jest przestępstwem podatkowym, więc nie traktujmy tego jako normalnej sytuacji.
        Pozdrawiam
        ArK
    • Gość: bronskow UE IP: *.gorzow.mm.pl 14.02.10, 18:17
      Unia Europejska nie ma szans konkurować gospodarczo z USA,czy Chinami.Jest za bardzo pazerna w stosunku do swych obywateli i biznesu.W całości popieram autora.A Prof. Buzek powinien zapoczątkować nie tylko dyskusję ale i ograniczenia pracowników administracyjnych w samej Unii ale i samych posłów do parlamentu.We wszystkich krajach unii jest o połowę za dużo pracowników administracji, co podnosi koszty i to groźnie wysoko.To są ludzie i wykształceni i jednocześnie cwani, dadzą sobie radę na przykład w usługach czy w przemyśle.Nie można pozwolić, by żerowali na podatnikach.Jeśli tak dalej będzie to Unia stanie się wobec w/w jak kraje dawnego demoludu do zachodu.
    • pusiek8 Bratkowski się cofa 14.02.10, 18:25
      Mam coraz mniej respektu do tego skądinąd pana.

      Tekst głupi, stronniczy i nawet z rażącymi sztubackimi błędami.

      Na pomysł tego podatku wpadł jeszcze w latach 1754/1755 hrabia Henryk von Brühl, ale oczywiście idea sięga dużo dalej w przeszłość.
      Cytuje jako autora "jednego z młodszych Siemensów", rok 1919, później wymienia Carla von Siemensa - zmarłego 21 marca 1906.

      Pan Bratkowski tego podatku z wiadomych mu powodów wyraźnie nie lubi.
      Ale żeby już różnorodne stawki tego podatku np. dla chleba i papierosów poczytywać za wadę, świadczyćby to mogło o głęboko już posuniętym skretynieniu starczemu.

      Podatki powinne posiadać funkcję sterującą, wskazującą kierunek, w którym chce iść dana społeczność. Tę funkcję tego podatku widać tu wyraźnie.
      Szybko zmieniająca się rzeczywistość, przechodzenie coraz szybsze z systemu samowystarczalnego do systemu konsumpcyjnego opartego na wytworach pracy innych sprawia, że ten podatek jest dobrze przystosowany do realiów współczesnego świata - jego bardzo pozytywna funkcja sterująca w handlu międzynarodowym.

      Bratkowski proponuje tu alternatywę: albo będziecie płacić wysoki VAT, albo prawie w ogóle nie będziecie nic płacić. Bez komentarza.
      Z tą biurokracją też bym za bardzo nie przesadzał. Informatyzacja życia jest już dzisiaj tak wielka, że tylko patrzący ciągle w głęboką przeszłość mogą tego nie dostrzegać.

      Skoro wg Bratkowskiego w systemie tym część pieniędzy jest bezproduktywnie związana, to można by wprowadzić tam bez żadnych konsekwencji dodatkowe pieniądze i wszystko byłoby OK.
      A może właśnie przeniesienie wszystkiego (lub jeszcze większej części)na VAT, uwolniłoby dodatkowe środki dziś ugrzęzłe w podatkach bezpośrednich?

      Pan Bratkowski tego podatku wyraźnie nie lubi. Cała reszta jest tylko tego konsekwencją.

      Podawanie tu przez niego tak wyraźnie USA za przykład, zakrawa już na perwersją intelektualną.

      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Bratkowski się cofa 14.02.10, 18:52
        > Z tą biurokracją też bym za bardzo nie przesadzał. Informatyzacja życia jest ju
        > ż dzisiaj tak wielka, że tylko patrzący ciągle w głęboką przeszłość mogą tego n
        > ie dostrzegać.

        Jasne trzeba zatrudnić księgowego w każdym sklepie. I tu nie chodzi o
        naliczanie. Wystarczy że coś przeoczysz, jakiś przepis zmieniono i ... możesz
        zapłacić karę że się okaże że rok przepracowałeś za darmo. Przykład - kupno
        samochodu na firmę - ile Vatu możesz odliczyć?

        > Z tą biurokracją też bym za bardzo nie przesadzał. Informatyzacja życia jest ju
        > ż dzisiaj tak wielka, że tylko patrzący ciągle w głęboką przeszłość mogą tego n
        > ie dostrzegać.

        Za socjalizmu, przy ręcznie sterowanej gospodarce wystarczyło 150 tys
        urzędników z liczydłami, przyszedł VAT i kapitalizm który z założenia miał się
        sam sterować rzesza urzędników urosła do 600tys i to w dobie komputerów.
        Czyli każdy z nas 1/5 życia zapierdziela na biurokrację. Z związku z tym
        żądam tak przemodelować system abym można było iść na emeryturę w wieku 55lat.

        > Bratkowski proponuje tu alternatywę: albo będziecie płacić wysoki VAT, albo pra
        > wie w ogóle nie będziecie nic płacić. Bez komentarza.
        Inni mądrzejsi chcieli zamiast Vatu niewielki podatek obrotowy.
        • pusiek8 Re: Bratkowski się cofa 14.02.10, 19:13
          Poruszył Pan tu kilka ciekawych, istotnych i, jak pewnie wiele to od razu uzna, bzdurnych problemów.

          Tak na to zareagowałem, bo ostatnio idea radykalnego uproszczenia systemu podatkowego i oparcia go w zasadzie tylko na podatku VAT (obrotowym, konsumpcyjnym - tu należałoby precyzyjnie te znaczenia zdefiniować) bardzo mnie urzekła. Bratkowski całkowicie nie dostrzega tych możliwości VAT-u, a raczej po prostacku je ignoruje.
          Przecież ci ludzie, którzy siedzą w urzędach podatkowych nie zajmują się tylko VAT-em. Jeżeli coś tam wymaga (pilnego) uproszczenia, to na pewno bardziej ten cały coraz bardziej przyjmujący surrealistyczne cechy system. Tu zgoda.

          System podatkowy oparty na podatku VAT zlikwidowałby w ogóle problem, kiedy przejść na emeryturę - i jeszcze jakieś, lekko licząc, kilkadziesiąt innych trapiących nas, współczesny świat, jak się wydaje, nierozwiązywalnych problemów.

          Bratkowski zupełnie tego nie dostrzega, chociaż zabierał tu niedawno głos w sprawie rent i emerytur.




          • Gość: zalogowany inaczej Re: Bratkowski się cofa IP: *.chello.pl 14.02.10, 19:53
            VAT nie ma nic wspólnego z podatkiem obrotowym - prostym, jasnym i nie
            generującym w zasadzie żadnych dodatkowych kosztów. Najbliższy tego jest obecny
            ryczałt, chociaż też jest częściowo skażony m.in. właśnie istnieniem VATu.
      • Gość: - Re: Bratkowski się cofa - artykuł jest nonsensowny IP: *.xdsl.centertel.pl 14.02.10, 18:56
        Dokładnie zgadzam się z przedmówcą.
        VAT jest najprawiedliwszym podatkiem, gdyż ostatecznie spada na konsumenta. Czym
        więcej konsumujesz tym więcej płacisz w przeciwieństwie do np PIT, który jest
        podatkiem od pracy.

        Dywagacje nt VAT vs podatek obrotowy są śmieszne. Podatek obrotowy był fajny jak
        nie potrafiliśmy rozliczać VAT. Teraz wrpowadzenie czegoś takiego doprowadziłoby
        do wzrostu konkurencyjności wertykalnych nieefektywnych czeboli w stosunku do
        sprawnego i elastycznego łańcucha dostaw złożonego z mniejszych kooperantów.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Bratkowski się cofa - artykuł jest nonsensown 14.02.10, 19:24
          Przykład Korei Południowej dowodzi czegoś odwrotnego. Jeśli ich gospodarkę
          nazywasz nieefektywną. To właśnie takie sztuczne tworzenie spółek na dużych
          gierkowskich firmach doprowadziło do stagnacji polską gospodarkę.

          Teraz wrpowadzenie czegoś takiego doprowadziłob
          > y
          > do wzrostu konkurencyjności wertykalnych nieefektywnych czeboli w stosunku do
          > sprawnego i elastycznego łańcucha dostaw złożonego z mniejszych kooperantów.
    • myslacyszaryczlowiek1 Ernesty,yungi,barszcze i modzelewskie to z czego 14.02.10, 18:39
      będą żyli? Swego czasu już Duńczycy próbowali się buntować przeciwko Vatowi
      ale ich spacyfikowano.
    • z.wyspy jakie wykształcenie ma bratkowski? 14.02.10, 19:50
      ...i czy dalej chce rozdawc nagrody nobla z ekonomii_
    • Gość: Polak Brawo za artykuł IP: 109.243.123.* 14.02.10, 20:23
      Może to naświetli tym złodziejom z administracji państwowej, że czas
      na reformy. Na tych darmozjadów bardzo ciężko jest liczyć. Hitler
      był synem urzędnika i co z niego wyrosło? Niestety Parlament
      Europejski jest pod wpływami komunistczynej francji i faszystowskich
      niemiec więc na wielki zmiany w najbliższym czasie nie ma szans.
      Chyba że Polska zacznie odgrywać należną jej rolę.
      • Gość: tt Re: Brawo za artykuł IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 14.02.10, 21:38
        no tak bo polska i polacy sa tacy bardzo postepowi, otwarci, sprawiedliwi
        ,dobroduszni i uczciwi . sa wlasciwie narodem wybranym a polska jest krajem
        wybitnym.wszyscy dookola sa zli, wszystkie panstwa sasiedzkie sa rowniez zle
        ,agresywne i roszczeniowe. wszyscy zawsze polakow i polske krzywdzili i
        rabowali.polska i polacy od wiekow szerza jedynie dobro
    • moritani Jeden sprawiedliwy w Sodomie 14.02.10, 20:25
      + demencja. Po cholerę nim dyskutować, pomimo dawnych zasług. To tak
      z Rudzykiem, Chomeinim czy balcerowiczem. Szkoda gadac. Wogóle
      zlikowowac podatki, jakiekolwiek,państwo zlikwidowac, wszystko
      zlikwidować. Kolejny Kononowicz(?)
    • spinaker206 1 % od przychodu dla wszystkich prowadzących dział 14.02.10, 21:41
      1% ryczałtu od przychodu dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą.
      Wpływy do budżetu będą większe, gdyż wielkie firmy wyprowadzające dochód za
      granicę wirtualnymi kosztami i tak będą musiały ten 1% zapłacić w naszym kraju.

      Podatek dochodowy od osób fizycznych zlikwidować, ponieważ koszty jego poboru
      są większe od wpływu z tego źródła!

      Poboru podatków, tak jak opisuje Pan Redaktor powinny dokonywać gminy i
      przekazywać je wyżej.

      Przed wprowadzeniem jakiegokolwiek podatku należy sprawdzić jakie będą koszty
      jego poboru!

      Przy okazji życzę Panu zdrowia i jak najdłuższego narażania na "straty"
      naszego cudownego ZUS!


      • pusiek8 Re: 1 % od przychodu dla wszystkich prowadzących 14.02.10, 22:15
        1%? To się chyba nawet jeszcze Balcerowiczowi nie śniło.

        Przy okazji zdemaskowałeś Bratkowskiego.

        Chłopu się marzy, że podatki będą tak niskie, że już nikomu nie będzie się opłacać ich pobierać.

        Tak jest, podatki niech pobierają wujtowie, sołtysi, burmistrze... i proboszcze - bo czemu nie? Są przecież blisko ludzi i najwięcej o swoich owieczkach wiedzą.

        Ignorancja na tematy ekonomiczne, w czym Bratkowski ma swój spory udział, sprawia, że kretyństwami starca taj wielu się tu jeszcze zachwyca.
        • titus_flavius Re: 1 % od przychodu dla wszystkich prowadzących 14.02.10, 23:10
          pusiek8 napisał:

          > 1%? To się chyba nawet jeszcze Balcerowiczowi nie śniło.
          >
          > Przy okazji zdemaskowałeś Bratkowskiego.
          >
          > Chłopu się marzy, że podatki będą tak niskie, że już nikomu nie
          będzie się opła
          > cać ich pobierać.
          >
          > Tak jest, podatki niech pobierają wujtowie, sołtysi, burmistrze...
          i proboszcze
          > - bo czemu nie? Są przecież blisko ludzi i najwięcej o swoich
          owieczkach wiedz
          > ą.
          >
          > Ignorancja na tematy ekonomiczne, w czym Bratkowski ma swój spory
          udział, spraw
          > ia, że kretyństwami starca taj wielu się tu jeszcze zachwyca.

          Słowem, powstałby raj dla krętaczy i oszustów. Podatki by płacili
          wyłącznie biedacy, bo cała reszta miałaby tysiąc sposobów na
          przekonanie sołtysa, że pieniądze to mają inni.
    • Gość: Tichy62 Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.83.230.24.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 15.02.10, 00:37
      VAT - to najbardziej łajdacki podatek jaki wymyślił czlowiek
    • Gość: zenek448 Bratkowski znowu nadaje IP: 87.204.222.* 15.02.10, 01:03
      W latach 90 bratkowksi tryskał pisarstwem ekonomicznym niby gejzer
      ale jakoś nikt jego światlych porad nie wcielał w życie z wyjatkiem
      kas Stefczyka. Dziś znowu objawieniem dla niego jest wiek XIX.
      Szanowny panie Bratkowski w XIX wieku państwo było tylko stróżem
      nocnym i gmin królów i cesarzy niewiele obchodził, ponadto
      wykształconych ludzi było mało a i komputerów nie było.To co wtedy
      było skomplikowane dzisiaj jest banalnie proste albo wspomagane
      przez komputery.Żcie sie skomplikowało, to co kiedyś przy
      samochodzie mógł naprawić kowal dzisiaj musi sie samochodem zająć
      fachowy warsztat.Skomplikowała się działalność gospodarcza bo jest
      bardziej złożona i wyrafinowana to i rozliczanie jest bardziej
      złożone ale na szczęście nie jesteśmy juz analfabetami i pomagaja
      nam komputery. Dlaczego pan proponuje powrót do XIX wieku.
      Pańskiniemądry bunt przypomina jak w pocz. xIX w. robotnicy w
      Anglii niszczyli maszyny, bo się ich bali.
    • Gość: darek_w1 Beznadzieja IP: *.54.17.115.static.telsat.wroc.pl 15.02.10, 01:41
      Niestety, po raz kolejny okazuje się, że nawet wybitni wydawałoby się znawcy
      ekonomii znają się na niej niewiele lepiej niż Lepper.

      Po pierwsze VAT nie jest podatkiem od wartości dodanej. Wartość dodana to zysk
      (w pewnym uproszczeniu), a podatek od zysku to podatek dochodowy. VAT jest
      podatkiem obrotowym, jak ktoś nie wierzy to cytuję art.29 ustawy "Podstawą
      opodatkowania jest obrót...". OBRÓT a nie WARTOŚĆ DODANA. Weźmy producenta np.
      wózków inwalidzkich (PKWiU 35.43.11), jego wyroby objęte są stawką VAT 7%, a
      materiały do produkcji jakie kupuje objęte są stawką podstawową czyli 22%.
      Producent ten, o ile nie ma jakiejś wyjątkowo wysokiej marży zysku, będzie
      miał więc stałą nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym, a więc nie tylko
      nie będzie niczego płacił do urzędu skarbowego, ale wręcz przeciwnie, będzie
      dostawał stamtąd zwroty. Czy to oznacza, że u niego nie występuje wartość
      dodana w toku produkcji? A może nawet, skoro dostaje zwroty, to występuje
      "wartość odjęta"? ;-)
      Podatek VAT jest zwyczajnym podatkiem obrotowym, którego specyfika polega
      jedynie na tym, że jedynie część podatku odprowadza się bezpośrednio do urzędu
      skarbowego, a część pobierają dostawcy spełniający rolę płatników podatku.
      Jeżeli jak w przypadku wspomnianego producenta wózków płatnicy pobrali więcej
      niż się należy, to urząd oddaje nadpłatę. Ot i cała filozofia.

      Po drugie rzeczywiście polski podatek VAT jest absurdalnie skomplikowany i
      wymaga ogromnego nakładu pracy i kosztów obsługi rozliczeń, ale to nie jego
      wina tylko matołów z Ministerstwa Finansów (na czele z twórcą tego podatku w
      Polsce Witoldem Modzelewskim), którzy nie potrafią napisać dobrej i prostej
      ustawy. Skomplikować można każdy podatek, także dochodowy, którego komplikacja
      w wielbionych przez p.Bratkowskiego Stanach Zjednoczonych jest już od dawna
      zmorą Amerykanów. To właśnie z tego powodu odżyła tam kilkanaście lat temu
      idea podatku liniowego. A więc nie należy likwidować podatku VAT tylko go
      uprościć.

      Po trzecie już zupełnie osłabia mnie teoria spadku siły nabywczej i popytu na
      skutek nałożenia tego podatku. Panie Bratkowski, siła nabywcza danej osoby to
      jej dochód netto podzielony przez cenę towaru. Oczywiście, że siła nabywcza
      spadnie jeśli zwiększymy cenę towaru czyli mianownik ułamka. Ale tak samo
      spadnie jeśli pozostawimy cenę bez zmian czyli bez podatku, ale zmniejszymy
      dochód netto tej osoby (licznik ułamka) nakładając podatek dochodowy. Ułamków
      się pan w szkole nie uczył czy co? O zmniejszeniu siły nabywczej ludności
      decyduje kwota ściągniętego od niej podatku, a nie w którym miejscu i w jaki
      sposób został on ściągnięty.

      Z jednym można się zgodzić, że nie ma sensu utrzymywać systemu podatkowego
      składającego się zarówno w podatku dochodowego jak i VAT. VAT jest dla
      przedsiębiorstw neutralny, obciąża końcowych odbiorców czyli jest to podatek
      nakładany jest na wydatki ludności. A co ludność wydaje jak nie swój dochód? W
      pewnym sensie VAT jest drugą częścią podatku dochodowego, bo najpierw zarobki
      obciążana są podatkiem dochodowym, a to co pozostaje w chwili konsumpcji jest
      obciążane podatkiem VAT. No to lepiej scalić te dwa podatki w jeden i uprościć
      system podatkowy. Pytanie czy zlikwidować VAT i zostawić dochodowy czy
      odwrotnie. Zdecydowanie lepiej byłoby zlikwidować dochodowy, a pozostawić VAT.
      Dlaczego? A np dlatego, że podatników VAT jest wielokrotnie mniej co rzutuje
      na koszt funkcjonowania systemu poboru podatku. Także dlatego, że jest
      znacznie łatwiejszy do kontrolowania, o ile zrezygnujemy z bzdurnego
      opodatkowania usług, zwłaszcza niematerialnych. Dlatego, że jest prorozwojowy
      - wydatki inwestycyjne i oszczędności są z definicji zwolnione z podatku, a
      opodatkowana jest wyłącznie konsumpcja. Dlatego, że łatwo jest wbudować w
      niego ulgi socjalne stosując obniżone stawki podatku na takie towary jak
      żywność czy usługi komunalne, które stanowią u osób o niskich dochodach dużo
      większy odsetek budżetu niż u zamożnych, a więc automatycznie osoby mniej
      zamożne dostają większą ulgę. A także dlatego, że spod podatku VAT nie
      wymigają się żadne dochody, ani te ukrywane obecnie przed fiskusem, ani nawet
      te czysto nielegalne np z działalności przestępczej. Przecież przestępca
      zdobyte pieniądze wydaje na swoje potrzeby i płaci zawarty w cenach VAT, a
      podatku dochodowego nie płaci.

      Reasumując - ręce precz od VAT-u.
    • Gość: cool_matt@gay.com Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.rdqf1.ken.bigpond.net.au 15.02.10, 02:03
      cooboze co za idiota ! i dotego to zachwycanie sie stanami !
      przeciez
      to kraj chronicznego deficytu budzetowego ,i jak porowna sie jego
      wszystkie wskazniki ( zadluzenie deficyt)to bardziej przypomina
      grecje czy bananowe republiki niz np niemcy czy francje .po za tym
      rzad amerykanski dostarcza serwisy bardzo niskiej jakosci
      (infrastuktura ) lecznictwo i wyzsza edukacja sa bardzo drogie i
      platne . najwieksza zaleta podatkow posrednich jest to ze bardzo
      trudno jest ich uniknac . placi kazdy emerytka , zlodziej ,
      prostytutka , bogaty biznesmen itp.
      uproscic oczywiscie powinno sie ale to zupelnie inna bajka .
    • Gość: m. Co z VAT i dochodowym od nieotrzymanych pieniędzy? IP: *.centertel.pl 15.02.10, 02:44
      To jest dopiero draństwo. Nie zapłacił mi kontrahent. Trudno, zdarza się,
      ryzyko zawodowe. On pobrał już podatek VAT od konsumenta końcowego, a moją
      fakturę odliczył, więc niejako przywłaszczył sobie tą kasę. Ale to ja (ofiara)
      jestem ścigany przez państwo jak złodziej o ten VAT!

      Mam taki zawód, że mogę działać na umowę, ale nie na etat. DG zawiesiłem, bo
      komornicy sparaliżowali jej działanie. Wynagrodzenie z umów mogą zająć w 100%.
      Efekt? Ja, legalista, który nigdy nie miał zamiaru okradać państwa, ukrywam
      się przed komornikami, pracuję na czarno bez umów i ubezpieczenia, tracąc
      energię i nerwy w bezsensowny, bezproduktywny sposób. Rozumiałbym, gdybym to
      ja coś ukradł, byłbym niejako na własne życzenie wyjęty spod prawa. Ale do
      cholery to mnie okradziono, a państwo zamiast złodzieja ściga jego ofiarę. Co
      więcej, dzięki obecnym przepisom o przedawnieniu, skarbówka może de facto
      ścigać mnie do końca życia - bez przedawnienia. Nie mogę mieć żadnych
      nieruchomości ani spadków. Morderstwo się przedawnia. VAT od niezarobionych
      pieniędzy - nie.
      • Gość: darek_w1 Re: Co z VAT i dochodowym od nieotrzymanych pieni IP: *.lan.pop.pl 15.02.10, 11:17
        > fakturę odliczył, więc niejako przywłaszczył sobie tą kasę. Ale to
        > ja (ofiara) jestem ścigany przez państwo jak złodziej o ten VAT!
        >
        A także o podatek dochodowy od "dochodu". Ale to nie jest wina samego podatku
        tylko idiotycznego, a ponadto moim zdaniem rażąco łamiącego Konstytucję
        memoriałowego sposobu rozliczania podatków. Podatki, zarówno VAT jak i dochodowy
        powinny być liczone od dochodu faktycznie otrzymanego, a nie od kwot należnych.
      • Gość: widzisziniegrzmisz Re: Co z VAT i dochodowym od nieotrzymanych pieni IP: 57.86.133.* 15.02.10, 13:05
        Podałeś jeden z ważniejszych dowqodów na to, że VAT płaci tylko
        końcowy konsument. Podatek ten płacony jest na wszystkich etapach
        obrotu i przez wszystkich uczestników obrotu. jest on komplikowany
        po to aby zaciemnić jego istotę. Z każdym podatkiem jest tak samo -
        płacą je ci, którzy są zobowiązanie przepisami do płacenia. Ci,
        którzy nie są zobowiązani (np oszuści, którzy ciebie naciągnęli)-
        nie płacą. Bo piszący przepisy chcieli aby tak było. Dorabianie
        nieprawdziwych teorii do istniejącej rzeczywistości jest także
        nieuczciwe. VAT obciąża przedsiębiorców na każdym etapie obrotu i co
        więcej odpowiadają oni za innych podatników (!!?). Każdy
        poważniejszy przedsiębiorca spotkał się z surrealistyczną
        rzeczywistością tego podatku - czego jesteś przykładem. Niektórym
        udaje się wygrać z fiskusem przy zaangażowaniu drogich prawników a
        czasem dopiero po wielu latach. Twórcy tego podatku nie mieli chyba
        tego wszystkiego na myśli? Jakoś tak samo wyszło??
      • Gość: widzisziniegrzmisz Re: Co z VAT i dochodowym od nieotrzymanych pieni IP: 57.86.133.* 15.02.10, 13:21
        powtarzam, bo chyba moja opinia "zniknęła" z forum
        Podałeś jeden z ważniejszych dowodów na to, że VAT nie płaci tylko
        końcowy konsument. Podatek ten płacony jest na wszystkich etapach
        obrotu i przez wszystkich uczestników obrotu. jest on komplikowany
        po to aby zaciemnić jego istotę. Z każdym podatkiem jest tak samo -
        płacą je ci, którzy są zobowiązanie przepisami do płacenia. Ci,
        którzy nie są zobowiązani (np oszuści, którzy ciebie naciągnęli)-
        nie płacą. Bo piszący przepisy chcieli aby tak było. Dorabianie
        nieprawdziwych teorii do istniejącej rzeczywistości jest także
        nieuczciwe. VAT obciąża przedsiębiorców na każdym etapie obrotu i co
        więcej odpowiadają oni za innych podatników (!!?). Każdy
        poważniejszy przedsiębiorca spotkał się z surrealistyczną
        rzeczywistością tego podatku - czego jesteś przykładem. Niektórym
        udaje się wygrać z fiskusem przy zaangażowaniu drogich prawników a
        czasem dopiero po wielu latach. Twórcy tego podatku nie mieli chyba
        tego wszystkiego na myśli? Jakoś tak samo wyszło??
    • Gość: Marcus Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.aster.pl 15.02.10, 06:40
      Panie Stefanie! Jeśli zaczyna Pan się cofać w swoich wywodach przed
      rok 1900, to zapewniam Pana, że nikt spośród 30-latków nie czyta
      dalej Pańskiego tekstu. To po pierwsze primo. Po drugie, nie chodzi
      o to by jakaś Unia, czy inna organizacja była tłem rozważań, ale
      obywatel - ten oto, tu i teraz. VAT jest jedynym podatkiem nie
      angażującym obywatela w rozliczenia biurokratyczne. Po prostu płaci
      podatek przy zakupie i to wszystko. VAT powinien pozostać, ale jako
      JEDYNY podatek! I to jest rozwiązanie, Panie Stefanie, a nie
      międlenie o wyższości szarych komórek nad białymi. Już Pan się
      kiedyś wyprodukował książeczką o tytule bodajże "Jak być dobrym
      byznesmynem" czy jakoś tak. Piasał Pan tam, a właściwie
      poprzepisywał, historyjki z 15 i 16 wieku mające ilustrować robienie
      dobrego byznysu i co? Gucio. Przeminęło z Pana wiatrem. Propaguj Pan
      mądre idee a nie mądrzyj się Pan ideowo. Podpowiem Panu, choć może
      to być dla Pana za trudne, bo jest bardzo proste. TYLKO VAT, żadnych
      podatków dochodowych, skarbowych i innych. TYLKO VAT i to za każdą
      transakcję sprzedaży, ale żadnych innych obciążeń. Pomyśl Pan, jaki
      świat byłby prosty. Jak dawniej, Pan to lubisz, dziesięcina i ju.
    • Gość: Feyd Re: Europa sama spowalnia swój rozwój IP: *.ixonos.com 15.02.10, 08:14
      o czym ty mówisz, w ostatnim dziesiecioleciu tzw stara europa
      rozwijala sie szybciej od USA tylko w jednym roku, porównaj sobie
      dane o PKB per capita, USA 46 tys , strefa euro 37 tys
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka