titus_flavius
09.02.10, 07:36
Spodziewałem się głębszej analizy po autorze znakomitej Historii
pieniądza. Mamy natomiast w artykule dość wyświechtane zachwyty nad
USA i biadolenie o sklerotycznej Europie. Tymczasem w ostatnim
półwieczu Europa nadrobiła znacznie dystans wobec USA i zapewnia
swoim obywatelom wysoki standart źycia. Przeciętnie nawet wyższy niż
w USA. USA mają owszem, odmienny system podatkowy, oparty na
podatkach bezpośrednich, od nieruchomości i dochodowym. Sprawdzał
się on w czasach prosperity, natomiast teraz dochodzą informacje, że
staje się on niewydolny. Gwałtownie spadły wpływy z lokalnych
podatków od nieruchomości, zadłużenie rządów stanowych gwałtownie
wzrosło, ale spadły też wpływy z podatków dochodowych. Odbija się
to, jak widać na wynikach rządu centralnego.
Czeka Amerykanów za chwilę nieprzyjemny wybór: mocne obcięcie
wydatków, czyli podcięcie rozwoju, czy też solidna podwyżka podatków.
USA w przeszłosci rozwijały się szybko przedewszystkim dlatego, że
tworzyły ogromny rynek. Firmy amerykańskie korzystały a efekcie
skali. W XXIr. powstały też inne rynki: UE, czy Chiny i nagle się
okazało, że firmy ametukańśkie są coraz częściej niekonkurencyjne.