Dodaj do ulubionych

Pracownicy Handlowego kontra fiskus

IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.05, 02:12
Panie Neneman ZGROZA.Czemu znowu za błędy urzędników państwowych musi płacić obywatel?Może w tej sprawie wypowie się pan premier Belka,jeden z tych "fachowców"
Obserwuj wątek
    • fpitt Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus 22.10.05, 04:11
      Panowie od prywatyzacji... czy cos tam. Czemu w tym kraju "rzekomo" kazdy
      obywatel , uwlaszczony na swej firmie, cos podobno dostal w formie akcji... A
      co z NAUCZYCIELAMI - wiadomo - nikt ICH nie lubi - ale to tez jakas FrAKCJA
      zawodowa. CZY KTOS PODA MI SYTUACJE W KTOREJ NAJBARDZIEJ "UDUPIONY" ZAWOD SWIATA
      (POZA ZAWODEM "MILOSNYM" ) DOSTAL SWOJA "AKCYJNA" OFERTE OD TEGO- PODOBNO-
      WSZYSTKICH OBYWATELI "PANSTWA"????? Sprzedano moze jakies Kredy czy
      Tablice??? moze jakies Matury lub cos w tym STYLU? Nagle okazalo sie, ze
      "rzekomo" WSZYSTKO jest nasze, nawet nasz warsztat pracy. Stalismy sie
      BOGACZAMI - poza nauczycielami, ich szkoly i tablice nie byly poddane
      procesowi "UWLASZCZENIA OBYWATELI RZ-plitej". Chyba tez taka TA "rzplita" -
      gowno warta, skoro w swych haslach zapomniala kto "BUDUJE I UTWIERDZA"-
      pozosatawila swych WYCHOWAWCOW w skrajnej nedzy i z ....ogryzkiem KREDY w reku.
      Nie ich jedynych w NEDZY BYTOWANIA, ale jedynych w BEZ POOSIADANIA SWEGO ZAKLADU
      PRACY- czyli SZKOLY. MOZE gdzies, kiedys zrozumiemy ze, WIEDZA USZLACHETNIA I
      DAJE SILE. Tak jak na tym, zgnilym, ZACHODZIE. JAkichs OXFORDACH , SORBONACH
      (jak ja lubie sie czepac, no nie ;-))) Tylko TAM za Wiedze sie PLACI!!! Stac
      ich na rozwoj ( TAKIE tam BADANIA I KOMPUTERY) Ale prawdziwa SOCJALI-styczna
      nauka nie potrzebuje BADAN I ROZWOJU, to tylko moze zburzyc porzadek SWIATA. A
      poco to KOMU? i tak wiadomo, ze Ziemia jest w srodku, ...... i reszta sie
      kreci wokol NIEJ..... CZY MOZE ODWROTNIE? ALE KOGO TO DZIS OBCHODZI??? JAK dasz
      buta na swym porsche, to nawet nie zauwazysz, ze SLONCE W OGOLE ZACHODZI.PA

      • dziadek544 Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus 22.10.05, 07:45
        Nie słyszałem też o prywatyzacji urzędów- co z urzędnikami ciężko pracującymi
        dla naszego dobra? Niech każdy obywatel płaci za pracę urzędnika, i każdy uczeń za
        pracę nauczyciela (stawki ustalą sami). Zaraz, a nie płacimy już podatkami?
        ZLIKWIDOWAĆ PODATKI!
        Niech każdy pracuje na siebie. urzędnik i nauczyciel, policjant i żołnierz.
        Urzędnik dostanie pieniądze jak sprawnie obsłuży petenta, nauczyciel wtedy,
        kiedy bez korepetycji, pracując 40 godzin tygodniowo, 11 miesięcy w roku
        wykształci ucznia, policjant za złapanego przestępcę, żołnierz za zabitego
        wroga. PRYWATNA ARMIA, POLICJA, URZĄD, WSZYSTKO.
        JKM
        • mborko powinni placic i licytowac ich 22.10.05, 08:39
          dziadek544 napisał:

          > Nie słyszałem też o prywatyzacji urzędów- co z urzędnikami ciężko pracującymi
          > dla naszego dobra? Niech każdy obywatel płaci za pracę urzędnika, i każdy
          uczeń
          > za
          > pracę nauczyciela (stawki ustalą sami). Zaraz, a nie płacimy już podatkami?
          > ZLIKWIDOWAĆ PODATKI!
          > Niech każdy pracuje na siebie. urzędnik i nauczyciel, policjant i żołnierz.
          > Urzędnik dostanie pieniądze jak sprawnie obsłuży petenta, nauczyciel wtedy,
          > kiedy bez korepetycji, pracując 40 godzin tygodniowo, 11 miesięcy w roku
          > wykształci ucznia, policjant za złapanego przestępcę, żołnierz za zabitego
          > wroga. PRYWATNA ARMIA, POLICJA, URZĄD, WSZYSTKO.
          > JKM

          bankowcy kase maja i niech nie placza, ze taka trudna ich sytuacja materialna.
          w takim handlowym to im dobrze placa, ze potem tylko w tych mcdonaldsach
          przesiaduja. jak maja to trzeba im zabrac i bedzie jak znalazl na odwracanie
          panstwa twarza do obywatela, bo taka operacja to bedzie musiala kosztowac.
    • Gość: Pafcio Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 07:45
      "Nieznajomość prawa szkodzi". Ci ludzie mają po kilkadziesiąt lat, są od dawna
      dorośli i ciągle zachowują się jak dzieci. Wstyd.
      Dostał akcje za 4tys., sprzedał je po 2 latach za 55tyz. a teraz jest zdziwiony.
      Mentalność gościa spod monopolowego połączona z mentalnością Kalego.
      Przy takim podejściu obywateli, ten kraj zawsze będzie krajem rozwijającym się.
      Znacie historyjkę o człowieku, który się bardzo dobrze zapowiadał, ale tak
      długo "rozwijał" swój talent, że zdążył umrzeć nim to nastąpiło?

      Oczywiście całe nieszczęście sowodowali urzędnicy, którzy wraz z wymiarem
      sprawiedliwości uciskają i podcinają skrzydła zwykłym obywatelom :-)
    • Gość: andy Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 10:27
      Komentarz prawny do tego moze byc tylko jeden : pracownicy otrzymali akcje co
      do ktorych nie bylo obowiazku zaplaty podatku - wynikalo to z charakteru
      przekazu. Z drugiej strony z pozycji fiskusa mozliwa jest takze interpretacja
      oparta na kryterium zysku, ktory jest zawsze opodatkowany -tym bardziej, ze
      realizacja zysku nastapila po pewnym okresie czasu a wiec "trzymanie akcji"
      bylo dzialaniem nakierowanym na osiagniecie tego zysku.
      Rzeczami kuriozalnymi sa jedynie takie sprawy jak to,ze
      1/ pracownicy powinni byC uprzedzenie,ze po okreSlonym casie ich zysk moze (
      podkreslam - moze ) byC opodatkowany,
      2/fiskus nie ma prawa sciagac odsetek za okres w ktorym - jak to potwierdzil
      Neneman " ustalal w biurach maklerskich liste zyskobiorcow,( w
      zadnym "normalnym" paNstwie fiskus nie pobiera odsetek za czas ktory potrzebn6y
      byl do ustalenia osob i zobowiazan tych osob do opodatkowania) natomiast trzeba
      zwrocic uwage, ze okres ten w polskim prawie podatkowym biegnie od momentu
      powstania obowiazku (co nalezy rozumiec jako moment transakcji sprzedazy akcji)
      podatkowego i co w tym przypadku daje mu przewage nad podatnikami - tyle, ze
      lacznie jest to przyklad ulomnego prawa powodujacego sprzeczne interpretacje a
      raczej tylko takie, ktore preferuja pozycje fiskusa.
      Ogolnie mozna powiedzeC, ze jest przyklad oslawionej Polski -"panstwa prawa"
      Kwasniewskiego, ktory jak mam nadzieje odejdzaie teraz w przeszlosc. Dlatego
      nalezy stawiac na tych ktorzy obiecuja poprawic nasz system prawny,gdyz od
      niego wszystko sie zaczyna i na n im konczy!!!!!!
    • Gość: doradca podatkowy rozbieżnośc opiniii organów państwa IP: 213.199.198.* 22.10.05, 10:51
      ...niestety w praktyce naszej pracy doradztwa podatkowego wielokrotnie mieliśmy
      do czynienia z podobnymi sytuacjami, w których różne organy administracji
      państwowej wydają rozbieżne decyzje a ich skutki ponosi kto??? no oczywiście
      podatnicy i to najczęściej ci niewyedukowani, małe firemki często jednoosobowe,
      które sądzą że nie stać ich na doradztwo podatkowe albo jak w przypadku powyżej
      osoby fizyczne działające w dobrej wierze opierające swoje postepwanie na
      decyzji organu administracji państwowej jakim jest KOMISJA PAPIERÓW
      WARTOŚCIOWYCH I GIEŁD!!! dodam że z tego co słyszałem o sprawie decyzję KPWiG
      potwierdziło też ministerstwo skarbu i sejmowa komisja prywatyzacji... no i jak
      tu budować zaufanie ludzi do Państwa... A potem politycy dziwią się że w
      wyborach frekwencja wynosi 49%... no ale dzięki temu mamy co robic!:)
    • Gość: Obywatel Przeczytajcie! IP: 213.199.198.* 22.10.05, 11:04
      Ze zdziwieniem przyjalem do wiadomosci informacje dotyczace, jak to
      wielokrotnie zostalo sformulowane "akcji" urzedow skarbowych dot. egzekucji
      rzekomo zaleglych podatkow z tytulu sprzedazy akcji prywatyzowanego Banku
      Handlowego w Warszawie SA.
      Samo sformulowanie "akcja" brzmi groteskowo, gdyz kojarzy sie z dzialaniami,
      ktore w skrytosci byly przygotowywane od dluzszego czasu, a celem ktorych
      byla maksymalizacja odsetek od zaleglosci i "napompowanie" wierzytelnosci.
      Odnosze wrazenie, ze dzialania Panstwowych Urzedow Skarbowych, prowadzone z
      taka determinacja, w mocno watpliwej dla podatnikow sytuacji prawnej, maja na
      celu skuteczne podcinanie i tak watlej wiary obywateli (przykladem jest
      frekwencja wyborcza w tym roku) w prawidlowosc dzialania aparatu
      administracyjnego i Panstwa jako calosci. Skad ta zla wola Panstwa, skad chec
      wykorzystania braku precyzyjnych przepisow na szkode jego obywateli?
      Najdziwniejsze jest to, ze dzialania Urzedow Skarbowych stoja w calkowitej
      sprzeczonosci z celami prywatyzacyjnymi Panstwa. To Skarb Panstwa sprzedajac
      polskie instytucje wprowadzil zapisy rekompensujace pracownikom przejscie
      instytucji, ktore budowali przez lata ciezkiej pracy, pod kontrole prywatnego
      kapitalu. W przypadku Banku Handlowego w Warszawie SA skonczylo sie to
      zwolnieniem tysiecy pracownikow i oddaniem steru wladzy nad Bankiem
      amerykanskiemu konglomeratowi finansowemu Citigroup. Teraz dawni pracownicy
      BHW S.A. nie tylko nie maja pracy, ale takze nie moga spokojnie zasnac, gdyz
      grozi im widmo bankructwa...A Komisja Nadzoru Bankowego zachodzi w glowe skad
      tak wysokie koszty wewnetrzne funkcjonowania CitibankuHandlowego....
    • kontaktowa Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus 22.10.05, 11:05
      Wiceminister Neneman zaslania sie wyrokami NSA, ale nie wspomnina nic o uzasadnieniu ostatniego wyroku, ktory w tresci uzasadnia, ze informacja umieszczona w prospkcie emisyjnym byla bledna i niezgodna z prawem juz w momencie sporzadzenia prospktu tj.w 1997.Cytujac za uzasadnieniem Sadu -nie mozna nie zauwazyc, z ten sam Skarb Panstwa dzialajacy tylko przez inny organ tj.urzedy, izby skarbowe oraz Ministra Finansow przygotowuje i interpretuje prawo podatkowe.Sytuacja, w ktorej organ Panstwa stwierdza, ze istnieje zwolnienie podatkowe a drugi organ tego samego Panstwa neguje to zwolnienie zas negatywne skutki ponosi podatnik jest w ocenie Sadu nie do pogodzenia z zasada demokratycznego Panstwa. W zaistnialej sytuacji wypowiedz wicemninistra Nenemana, ktory mowi,ze nie darujmy tych piniedzy - brzmi zuplnie jak uzasadnienie:
      owszem Ministr Skiarbu pomylil sie przy prywatyzacji w 1997/narazil Skarb Panstwa na straty/, ale ktos musi poniesc koszty tej pomylki.Ministra nie mozna juz ukarac/nie jestm pewna al chyba jest wlasnie urodputowanym i siedzi w Brukseli/, ale na pewno uda sie cos wydusic z zastraszonych podatnikow.Nawet juz sobie wstepnie oszacowal kwote ok.200mln.A co bedzie gdzy fiskus sciagnie podatki od pracownikow, a za kilka lat sady przyznaja im racje i Skarb Panstwa bedzie musial zwrocic nadplacony podatk wraz z odsetkami, jak to mialo miejsce w kilku ostatnio glosnych sprawach?
    • Gość: Obywatel smutna prawda IP: 213.199.198.* 22.10.05, 11:05
      Ze zdziwieniem przyjalem do wiadomosci informacje dotyczace, jak to
      wielokrotnie zostalo sformulowane "akcji" urzedow skarbowych dot. egzekucji
      rzekomo zaleglych podatkow z tytulu sprzedazy akcji prywatyzowanego Banku
      Handlowego w Warszawie SA.
      Samo sformulowanie "akcja" brzmi groteskowo, gdyz kojarzy sie z dzialaniami,
      ktore w skrytosci byly przygotowywane od dluzszego czasu, a celem ktorych
      byla maksymalizacja odsetek od zaleglosci i "napompowanie" wierzytelnosci.
      Odnosze wrazenie, ze dzialania Panstwowych Urzedow Skarbowych, prowadzone z
      taka determinacja, w mocno watpliwej dla podatnikow sytuacji prawnej, maja na
      celu skuteczne podcinanie i tak watlej wiary obywateli (przykladem jest
      frekwencja wyborcza w tym roku) w prawidlowosc dzialania aparatu
      administracyjnego i Panstwa jako calosci. Skad ta zla wola Panstwa, skad chec
      wykorzystania braku precyzyjnych przepisow na szkode jego obywateli?
      Najdziwniejsze jest to, ze dzialania Urzedow Skarbowych stoja w calkowitej
      sprzeczonosci z celami prywatyzacyjnymi Panstwa. To Skarb Panstwa sprzedajac
      polskie instytucje wprowadzil zapisy rekompensujace pracownikom przejscie
      instytucji, ktore budowali przez lata ciezkiej pracy, pod kontrole prywatnego
      kapitalu. W przypadku Banku Handlowego w Warszawie SA skonczylo sie to
      zwolnieniem tysiecy pracownikow i oddaniem steru wladzy nad Bankiem
      amerykanskiemu konglomeratowi finansowemu Citigroup. Teraz dawni pracownicy
      BHW S.A. nie tylko nie maja pracy, ale takze nie moga spokojnie zasnac, gdyz
      grozi im widmo bankructwa...A Komisja Nadzoru Bankowego zachodzi w glowe skad
      tak wysokie koszty wewnetrzne funkcjonowania CitibankuHandlowego....
    • Gość: fred Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 11:43
      Problem polega na tym, ze zyjemy w państwie gdzie nikt za nic nie odpowiada i
      dlatego każdy gada co mu ślina na język przyniesie, mam tu na myśli urzędy
      skarbowe, ministerstwa itp. Gdyby jeden z drugim urzędnik czy minister ponosił
      odpowiedzialność prawną albo finansową za wytwory swego umysłu bałagan
      błyskawicznie by zniknął, nie byłoby żadnego ciągania ludzi po sądach i bicia
      piany. Dopóki pracownicy skarbówek i ministerstw będą bezkarni zawsze
      najbardziej poszkodowani będą zwykli ludzie, to pozostałość po mentalności 60
      lat socjalizmu, że władza ma zawsze rację nawet jak nie ma racji
    • Gość: Gość Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.eranet.pl 22.10.05, 12:52

      Zgodnie z przygotowanym przez Ministra Skarbu, a zatwierdzonym przez KPWiG
      prospektem emisyjnym BHW jednoznacznie stwierdzono, że akcje nabyte w
      publicznej ofercie w transzy pracowniczej, tak jak wszystkie akcje nabyte w tej
      ofercie w pozostałych transzach, są zwolnione od podatku dochodowego od osób
      fizycznych. Potwierdził to również później Sejm RP oraz ponownie (!)
      Ministerstwo Skarbu i KPWiG oraz kilkadziesiąt Urzędów Skarbowych które wydały
      decyzję o tym, iż podatek jest nienależny.

      Urzędy Skarbowe mają zaś zupełnie inne zadanie, spokojnie odczekały niemalże do
      okresu przedawnienia, aby zmaksymalizować odsetki od zaległości podatkowych i
      rozpoczęły akcję ściagania Bogu ducha winnych podatników, wcielając w ten
      sposób w życie Art. 121. § 1. Ordynacji podatkowej "Postepowanie podatkowe
      powinno byc prowadzone w sposób budzacy zaufanie do organów podatkowych."...

      Tak więc polecam wszystkim skupienie się raczej nie na wątku "inni mają więcej
      ode mnie" ale zastanowienie się nad tym, że w takim systemie podatkowym każdy
      jest wielokrotnym przestępcą podatkowym, tyle tylko, że jeszcze o tym nie wie...

      Wiele spośród tych osób, które dostały 8 lat temu możliwość ZAKUPU akcji BHW w
      transzy pracowniczej zostało niedługo później przymusowo wysłane na
      wcześniejsze emerytury (bo już przecież mają z czego żyć...) albo wyrzucone z
      pracy po przejęciu BHW przez Citibank, w jednym z najtrudniejszych okresów na
      rynku pracy.

      Nie wątpię, że osoby z zawiścią wypowiadające się na tym forum, chętnie by się
      teraz znalazły na miejscu tych byłych pracowników BHW...
      • Gość: Gość Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.eranet.pl 22.10.05, 13:03

        Skoro jedni pracownicy BHW dostali decyzje Urzędów Skarbowych, że podatek jest
        nienależny, a inni teraz muszą płacić go wraz z odsetkami karnymi, to widać, że
        podwładni pana Nennemana wcielają również w życie Art. 32. Konstytucji
        RP "Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania
        przez władze publiczne. "
        • mclip Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus 22.10.05, 13:42
          jakoż i można przytoczyć z katalogu ulubionych instrumentów MF czyli wyroku NSA
          z dnia 6 marca 1996 SA/BK 95/95 o treści (akurat niewygodny :-)):
          „nie można czynić podatnikom zarzutu naruszenia przepisów, jeżeli przepisy te
          są niejednoznaczne, a podatnik wybrał jedno z możliwych stanowisk. Skoro same
          organy podatkowe miały trudności z interpretacją obowiązujących przepisów, to
          nie można przerzucać na podatnika skutków tych trudności………..”.

          Taaaaaaaa. Ale oni to maja gdzieś. Z wypiekami na twarzy wykryli po 5 latach
          przestepstwo. Dziwnym trafem teraz, dziwnym trafem przed okresem rozdzielania
          światecznych nagród.
    • Gość: xea Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.10.05, 16:59
      typowo polskie podejście! banda gnojków za nic dostała kupę forsy w postaci
      akcji pracowniczych i nie raczy zapłacić podatku, twierdzą, że nic nie
      wiedzieli, że trzeba płacic podatek i że biedaczki nie mają już pieniędzy. W
      tym kraju ci , którzy płacą podatki wychodza na frajerów, a krętacze jak
      obdarowani akcjami pracownicy BH wychodzą na swoje.
        • Gość: xea Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.10.05, 12:31
          Cześć hooligan. Pseudonim, którego używasz dobrze pasuje do twojej wypowiedzi,
          chociaż może bardziej pasowałoby bandzior, skoro mi wygrażasz?!To co napisałem
          nie ma nic wspólnego z zawiścią, tylko z moją oceną przestrzegania prawa w
          naszym kraju. To, że jest z tym beznadziejnie potwierdza tylko twoja
          wypowiedź.W to, że jak piszesz banda gnojków z BH chętnie sklepałaby mi
          facjatę, jak to obrazowo opisujesz, i w co skłonny jestem uwierzyć, również
          jest tego potwierdzeniem. W końcu nikt nie lubi, jak mu sie zwraca uwagę, że
          oględnie mówiąc nie jest zbyt uczciwy.
          PS. Czy kiedykolwiek przedtem przeczytałeś tyle słów naraz?!
          • Gość: Hooligan Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.aster.pl 23.10.05, 13:28
            Xea, z twojej wypowiedzi wynika że kompletnie nie znasz sprawy.Gdybyś
            przeczytał tyle słów naraz co jest w tych wszystkich postach zmienił byś
            zdanie.Jak byś się czuł gdybyś musiał płacić podatek (z odsetkami) większy od
            zysku z inwestycji w akcje, bo tak to było traktowane przez wszystkich ludzi
            kupujących te akcje.Nie było by sprawy gdyby konieczność płacenia była w
            jakikolwiek dokument publikowany w momencie prywatyzacji Banku.Więcej ,
            wszędzie było napisane ,że nie ma takiej konieczności . Czy nie jest dla ciebie
            zastanawiające, że US nagle sobie o tym przypomniały tuż przed przedawnieniem
            kiedy odsetki są największe.

            Życzę ci aby coś takiego też cie kiedyś spotkało, ciekawy czy będziesz taki
            radykalny w swoich opiniach.

            p.s. Mój nick został został dopasowany do treści poprzedniej wypowiedzi.
    • Gość: v Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.aster.pl 22.10.05, 17:13
      Bank Handlowy to stara sprawa, już dawno był wyrok NSA nakazujący płacić
      podatek, więc myślę, że zainteresowani o tym wiedzieli i mogli się zapyytać w
      swoim US i ewentualnie zapłacić podatek. BH to trochę mniej typowa sprawa, bo
      tam wchodziła w grę nie tylk ustawa o papierach wartościowych, ale także
      regulacje prywatyzacyjne. Temat jest szerszy - dotyczy praktycznie wszystkich
      programów akcji pracowniczych, dosć popularna forma na zachodzie i w Polsce
      osytatnio też. Pytanie jest proste: czy akce zostały nabyte w ofercie
      publicznej, czyli co znaczy oferta publiczna. Odpowiedź trudniejsza, bo nie
      jest to nigdzie zdefiniowane. Sądy ostatnio raczej wypowiadały sie o tym, że
      trzeba to rozumieć językowo, czyli "publiczny" = dostępny dla każdego
      potencjalnie zaineresowanego. Szkoda mi tych ludzi po ludzku, zwłaszcza tych,
      którzy z tym sobie nie potrafili poradzić i nikt im nie podpowiedział. Ale nie
      zapominajcie, że taki dochód jest co do zasady opodatkowany, a zwolnienia, w
      tym to dla akcji z oferty publicznej, należy interpretować ściśle, czyli na
      pewno nie rozszerzająco. A problem jest szerszy - i wcale nie dziwię, się, że
      tak duże larum jest na Wyborczej. W końcu pracownicy Agory mają ten sam
      problem. Choc chyba trochę lepiej załatwiony. Ale to trzeba potrafić....
      • Gość: v Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.aster.pl 22.10.05, 17:21
        jeszcze tylko w uzupełnieniu: dla sądu rok temu publiczy nie oznaczało akcji
        pracowniczych, bo te są dostępne tylko dla ściśle określonych osób -
        pracownikó; a fakt umieszczenia tych akcji w prospekcie emisyjnym jest wtórny,
        nieistotny; jest w tym trochę logiki, nie da się odmówić;

        przy okazji - zwolnienia dochodów z giełdy są niesprawiedliwe i niepotrzebne -
        zostawic podatejk belki; niech się POPIS zastanowi, kto na braku podatku belki
        zarobi najwięcej; zakładam sie o każde pieniadze, że nie małe szare myszki
        ciułające akcje po kilka;
      • Gość: Gość Re: Pracownicy Handlowego kontra fiskus IP: *.pekao.com.pl 22.10.05, 17:31
        > już dawno był wyrok NSA nakazujący płacić
        > podatek, więc myślę, że zainteresowani o tym wiedzieli

        wyroki NSA zapadały w konkretnych sprawach konkretnych podatników, tak więc
        jeśli ktoś nie jest doradcą podatkowym lub prawnikiem śledzącym na bieżąco
        orzecznictwo NSA, nie miał możliwości zapoznania się ze sprawą ani z wyrokiem

        > Sądy ostatnio raczej wypowiadały sie o tym, że
        > trzeba to rozumieć językowo, czyli "publiczny" = dostępny dla każdego
        > potencjalnie zaineresowanego

        Pracownicy BHW nabyli akcje w ramach oferty publicznej, w transzy skierowanej
        do pracowników. W ramach tej samej oferty były również inne transze, np.
        inwestorów instytucjonalnych. W ramach takiej transzy zwykły Jan Kowalski nie
        mógł złożyć zapisów na akcje BHW, tak jak nie mógł, nie będąc pracownikiem,
        złożyć zapisów w transzy pracowniczej. W związku z tym, kierując się
        zaprezentowaną wyżej wykładnią językową NSA, również inwestorzy instytucjonalni
        nie nabyli akcji w ofercie publicznej...
    • gniewek.113 To nie były akcje z oferty publicznej. 22.10.05, 18:50
      Powinni płacić podatek, bo ustawa BARDZO JASNO o tym mówiła. Wkurzają mnie
      prywatyzacje typu "Handlowy", "Bank Śląski".. Niby z jakiej racji pracownicy
      byli uprzywilejowani? To była część majątku narodowego i cały naród powinien
      mieć równe prawa do akcji. Cieciowa z BŚ mogła sobie kupić dobre auto za akcje.
      Nie pogodzę się z tym nigdy. To był przekręt. Żaden ze mnie pies ogrodnika. Ja
      po prostu domagam się sprawiedliwości.
      • mclip Re: To nie były akcje z oferty publicznej. 22.10.05, 22:07
        to dla Ciebie Gniewek a propos jasności ustawy:art 52 pkt.1 lit.a Ustawy z dnia
        26.07.1991r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, stanowi:
        „zwalnia się z podatku dochodowego – w okresie od 1 stycznia 1993 roku do dnia
        31 grudnia 1999 roku dochody ze sprzedaży …… akcji dopuszczonych do obrotu
        publicznego, nabytych na podstawie publicznej oferty lub na giełdzie papierów
        wartościowych albo w regulowanym pozagiełdowym wtórnym obrocie publicznym …”.
        może i jestem z innej czasoprzestrzeni ale dla mnie wynika coś zupełnie innego.
        dla ponad 3600 pracowników BH także.
          • Gość: azb Co to znaczy niepubliczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 18:27
            Zgodnie z ustawą z 1997 roku ofertą publiczną jest oferta skierowana do więcej
            niż 300 inwestorów. Tu mamy 1400 osób ściganych przez urząd skarbowy. To chyba
            trochę więcej niż 300. Co ciekawe wiadomo było, że do 1999 roku akcji tych nie
            można było sprzedać na giełdzie. Więc dlaczego twój pracodawca (jesteś
            rzeczoznawcą, więc dla niego pracujesz) wysłał pismo dopiero pod koniec 2005
            roku? Czy nie wydaje ci się, że można to było zrobić już w roku 2000 przy okazji
            rozliczeń za rok 1999? Uważam, że sprawa jest bardzo jasa. Albo ktoś w US
            przespał sprawę i powinien być za to pociągnięty do odpowiedzialności, albo
            odłożył sprawę na sam koniec, żeby powiększyć wpływy o wieloletnie odsetki.