lubat
23.03.10, 08:58
"Przywódcy Chin uważają utrzymanie monopolu we wpływaniu na opinię publiczną
za kluczowe dla partii. Od dwóch lat cenzura informacji w Chinach się
zaostrza, a internet jest coraz ściślej kontrolowany - mówi "Gazecie" David
Bandurski, znawca chińskiego internetu i mediów."
Problem w tym, że tu nie są potrzebni znawcy chińskiego internetu,
mediów i owszem, ale z tekstu wynika, że David Bandurski, jak i wielu innych
"znawców" ich nie zna, albo nawet znając, nie umie wyciągnąć wniosków.
Akurat niedawno był na ten temat tekst w "Przekroju"
www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,6402,1.html
"Chińczycy nie chcą nikogo naśladować, od USA i Europy chcą tylko
technologicznego know-how. Bo „z perspektywy Chin historia polityczna Zachodu
jest zgoła egzotyczna, innymi słowy nie stanowi normy, wedle której należałoby
oceniać inne społeczeństwa”; a cóż dopiero państwo na tę modłę budować –
twierdzi Jacques Gernet. Sęk w tym, że teraz z Państwem Środka trzeba
rozmawiać, biorąc poprawkę na jego narodową mitologię, zgodnie z którą to
Chiny są „ziemią pod niebiosami” i centrum świata przerastającym inne
cywilizacje. Ta asertywność w zderzeniu z poczuciem wyższości Zachodu grozi –
jak twierdzi Jacques – „konfliktem osobowości”.
Tyrania nie wytrzyma rozmnażania
I jeszcze jedno złudzenie perspektywy, któremu ulega Zachód: chiński rząd
traktuje jak paranoiczną dyktaturę, którą cały niemal naród chętnie by obalił,
ale się boi. Kłopot w tym, że postrzeganie władzy w Chinach od zawsze było
inne niż w naszej cywilizacji."
Również "Polityka" opublikowała tekst o Chinach, który odbiega od stereotypów
gazetowyborczych agitek.
www.polityka.pl/swiat/analizy/1503996,1,nowe-technologie-w-chinach.read
"Chiny prześcigną USA. Staną się liderem w dziedzinie nowych technologii.
Za 30 lat Polska będzie źródłem taniej siły roboczej dla Chin."
"Dziś zachodnie koncerny toczą kosztowne procesy z firmami chińskimi o
ochronę własności intelektualnej. Tyle tylko, że coraz częściej to Chińczycy
są stroną skarżącą. I wygrywającą."
Przyjemnej lektury o tyranii chińskiej;))