Dodaj do ulubionych

Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ...

IP: 192.28.65.* 28.09.10, 06:14
Bo utrzymanie nowego samochodu staje się coraz droższe, w przeciwieństwie do wielu innych. Dzieje się tak choćby w zwiąku z faktem że kiedyś bardziej stawiano na jakość, a nie marketing i cięcie kosztów. Coraz częściej mamy do czynienia z ich efektem...
Obserwuj wątek
    • Gość: brand Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 06:28
      Pan Kublik znowu dosiadł swojego konika...ciekawe co jeszcze wymyśli,aby lobbowac na rzecz producentów nowych aut.
      • 1zorro-bis Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 07:31
        to zaczna kupowac nowe i malo uzywane auta. Logiczne? Dziwne, ze jakos nikt zlomu do UK, Niemiec czy Francji nie sprowadza....
        • Gość: jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: 217.153.242.* 28.09.10, 08:17
          Nie jest kosztem zakup pojazdu, tylko jego bieżące koszty utrzymania - w tym przeglądy, naprawy itp.
          Kupując nowy samochód mam obowiązek, pod groźbą utraty gwarancji, dokonywać okresowych przeglądów, wymian w ASO, które liczą sobie jak za zboże, a jakością napraw nie grzeszą. Poza tym, utrata wartości dla rozsądnie myślącego człowieka jest powodem, żeby omijać nowe samochody z daleka.
          • pogromca_kretynow Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 08:22
            A kolejny rzad nie robi nic bo boi sie spadku poparcia.
            • Gość: WESZPOLAK Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: *.awakom.net 28.09.10, 09:07
              Gdy zobaczyłem tytuł artykułu od razu wiedziałem, ze kubliczek jest autorem. Świat jest zabawny.
              • jimmyjazz Nowe auta trzeba, ale żarówek 100W nie można 28.09.10, 09:50
                A gdzie tutaj ekologia? Nakłaniać ludzi do kupowania nowych samochodów kiedy starymi można jeszcze jeździć?
                Żarówek 100W i 75W nie można już uzywac, ale kupowanie nowego auta to przeciez żadne obciązanie dla środowiska, gdzie tam.

                A to że autorem jest kublik to przeciez oczywiste - on nie jest w stanie slkecić zdania na inny temat.
                • rydzyk_fizyk Ooo kolejny Kublik 28.09.10, 10:16
                  On to pisze osobiście czy Gazeta ma już generator artykułów o samochodowym "złomie" i wielkim ZUU jakie z tego wynika?
                  • azsxdcf cytując Tuska, hipokryci zmieniający auto co rok 28.09.10, 11:09
                    nie zrozumieją tego co zarabia 1200

                    co to za bzdura z tym niby złomem, jakby ludzi było stać to na 100% kupowali by nowe auta a nie sprowadzone, gdyby nie sprowadzone dalej jeździli by fiatami i polonezami
                    • Gość: koleśzławyszkolnej Re: cytując Tuska, hipokryci zmieniający auto co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 12:02
                      Kublik, pierdnij coś na temat, ile Wybiurcza oraz Ty zarobiliście od producentów samochodów i ich dilerów. Za często mieszasz "w tym temacie", aby to uznać za czysty przypadek?
                • Gość: ddd Re: Nowe auta trzeba, ale żarówek 100W nie można IP: 90.156.118.* 28.09.10, 10:37
                  Niestety efekt jest taki, ze co drugi "golfik" z numerem DWR jest w takim stanie, ze we Wroclawiu a mysle, ze gdzie indziej tez tak jest, nie da sie jezdzic bez zamknietego obiegu powietrza. Czesto bywam w Niemczech i tam nie uzywam tej funkcji.
                  Mnostwo tych aut jezdzi przez rok ,dwa po sprowadzeniu bez OC i badan technicznych, na zasadzie a moze sie uda. Dodalbym wiec do statystyki jeszcze z milion aut, ktorych Polacy w ogole nie rejestruja.
                  • Gość: R. I jeżdż na LEWYCH blachach z .... IP: *.komster.pl 28.09.10, 10:43
                    Niemiec lub Włoch. Sam widuję sporo takich autek. I policja nic z tym nie robi. Przecież to nie problem poznać auto z lewym numerem rejestracyjny (czcionka, faktura, przetłoczenia,).
                  • Gość: kamillo Jak Polak zarobi tyle co niemiec to i kupi nowy! IP: 217.149.250.* 28.09.10, 14:28
                    Żyję w Niemczech i tutaj na nowego VW Scirocco oszczędzałem dokładnie 18 miesięcy. Natomiast w Polsce z tego co liczyłem wg pensji kumpla co został w starej pracy musiałbym odkładać przez minimum 80miesięcy, czyli ponad 6 lat. W Niemczech mogę oszczędzić 1000E przy wystawnym życiu (wycieczki, restauracje, dobre ciuchy, itd...) a w Polsce jak zostawał 1000PLN to byłem w niebowzięty, a trzeba było oszczędzać...
                    Dopóki się to nie zmieni to będzie coraz więcej staruszków.
                • chavez666 UNIA - nowy kołchoz 28.09.10, 10:44
                  z tymi żarówkami i lobby ich producentów to będzie naprawdę zabawne.... jak Islandia wejdzie niedługo do UE.... jej mieszkańcy mają energię elektryczną prawie za darmo, jeszcze 2 lata temu nikt tam jej nie oszczędzał w domach... a obecnie światła na ulicach palą się non stop także przez dzień.... ale ponieważ całą energię produkują z odnawialnych geotermalnych gorących źródeł... nowa religia w UE "CO2 naszym największym wrogiem" nie będzie mogła im nic zrobić... ale ponieważ żaróweczki-świetlóweczki z trującymi gazami i trującymi metalami ciężkimi muszą się sprzedawać.... unia nie będzie robić wyjątków..... i bezsensownie im nakaże oszczędzać energię, która nie pasuje do ich historyjeczki

                  ...i teraz.... pomyślcie że produkcja 1 samochodu kosztuje więcej CO2 niż całkowite paliwo jakie byłby w stanie on spalić w ciągu całego swojego żywotu.... ale że UE oszczędza CO2 wybiurczo, zgodnie z chorym pomysłem na świat i francusko-niemieckim hegemonizmem.... producenci sprzedają nam obecnie shit na 2 lata, który będzie się psuł przez następne 6 lat i potrzebował masę kasy... a potem będzie "za stary" po to żeby kupić nowy.....

                  ..... to są tylko 2 małe przykłady tego, że zachodni świat i konsumpcyjno-centralno-sterowany-pseudo-kapilistyczny twór państwowo-legislacyjny nie ma pomysłu na siebie...i wjeżdża w ślepą uliczkę.... ..... mam tylko nadzieję.... że prężne i jak na razie mądre Chiny, nie będą przyjmować od zachodu tylko złych nawyków..... albo jak najmniej
              • Gość: v gorsze auta wypieraja lepsze selekcja negatywna IP: *.chello.pl 28.09.10, 09:51
                całe sztaby inzynierow pracuja nad tym jak tu skonstruowac autko, zebys sam nie mogl naprawic, a po okresie gwarancji zeby zaczelo sie pie...c

                to jest bardzo dobrze przemyslane

              • Gość: japaz Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:52
                Dzięki importowi zachodnich, używanych aut, z polskich dróg zniknęły polonezy, duże fiaty, trabanty, wołgi i trumny na kółkach zwane maluchami.

                Dzięki otworzeniu rynku i zniesieniu ceł średnia wieku auta w kraju zmniejszyła się z 20 lat do ok. 13. Czyli postęp jest.
                • jakbukda Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 10:06
                  Gość portalu: japaz napisał(a):

                  > Dzięki importowi zachodnich, używanych aut, z polskich dróg zniknęły polonezy,
                  > duże fiaty, trabanty, wołgi i trumny na kółkach zwane maluchami.

                  A mi szkoda, że zniknęły. Na szczęście znów zaczynają się pojawiać :)
                • Gość: TT Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: *.chello.pl 28.09.10, 10:08
                  Gość portalu: japaz napisał(a):

                  > Dzięki otworzeniu rynku i zniesieniu ceł średnia wieku auta w kraju
                  > zmniejszyła się z 20 lat do ok. 13. Czyli postęp jest.

                  Człowieku, co ty bredzisz, jest dokładnie odwrotnie, średnia wieku dramatycznie wzrosła, złom, który zalał kraj, nie dość że niebezpieczny i smrodliwy (w Polsce się nie serwisuje aut ze względu na koszty), to jeszcze skutecznie zakorkował miasta.
                  • Gość: wz Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: 150.254.166.* 28.09.10, 10:24
                    To co proponujesz, motoryzacja tylko dla bogatych?
                    Mam nową furę ale strasznie mnie irytuje takie podejście jak Twoje
                    • framberg Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 10:37
                      75% wszystkich wyprodukowanych od 1948 r. Land Roverów nadal jeździ. To są dobre auta a złomy to teraz produkują.
                      Mój służy mi do pracy, na wakacje, zapewnia przejazd w zimie (a na wsi bywa to problemem).
                      Kupowanie drugiego samochodu, lub złomowanie starego co 6 lat to jest antyekologia. Ten Kubik to dureń.
                    • Gość: ddd Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: 90.156.118.* 28.09.10, 10:40
                      Proponuje bardzo dokladne badania techniczne. Nie mam nic przeciwko sprawnym technicznie 30letnim samochodom. Proponuje drastyczne kary za jazde bez takowych badan.
                  • Gość: swoboda_t Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 10:55
                    Masz rację. Średnia wieku wzrosła. Z bodajże 11 lat w 2003 do 13 lat obecnie. Tylko co z tego? Sam wiek nic nie znaczy, liczy się jakość samochodów i ich stan techniczny. Bo chyba nie powiesz, że 11-letnie Uno jest lepsze niż 13 letni Passat? A mniej więcej na tej zasadzie zwiększyłą się średnia wieku. Warto w tym miejscu dodać, że średnia wieku pojazzdów rośnie na całym świecie, bo te są po prostu bardizej wytrzymałe niż kiedyś (głównie chodzi o blacharkę). Poza tym średnia wieku spadła głównie za sprawą intensywnej motoryzacji wsi, gdzie bo tam głównie jeżdżą starsze auta. Na ulicach większych miast dominują wozy młode i nowe.
            • tymon99 Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 09:34
              a co rząd miałby robić? wprowadzić obowiązek kupowania nowych samochodów pod karą więzienia??
              • resident_troll Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 11:59
                tymon99 napisał:

                > a co rząd miałby robić? wprowadzić obowiązek kupowania nowych samochodów pod ka
                > rą więzienia??

                Mozna prościej - opodatkować posiadanie starych samochodów na tyle wysoko, że typowego nabywcę takowych nie będzie stac na ich utrzymanie. Gdybym - przy zarobkach nieco powyżej średniej krajowej - był zmuszony do płacenia corocznego, wysokiego haraczu za moje starzejące się pomału (choć wciąż jare, bo zadbane) Megane, to zapewne poważnie rozważyłbym sprzedanie czterech kółek, choć odbiłoby się to negatywnie na moim komforcie życia.
                Rozwiązanie takie ma trochę plusów, np. drastycznie zmalałaby liczba pojazdów na drogach, jako że jeździliby tylko ci, którzy naprawde muszą, dzięki czemu poprawiłoby się bezpieczeństwo, zaś w miastach zmienił się na lepsze poziom czystości powietrza i zniknęły problemy z miejscami parkingowymi.
                Z drugiej strony fiskus ucierpiałby, i to mocno. O ile się nie mylę w cenie paliw płynnych znaczny odsetek stanowią rozmaite podatki, odczuwalny spadek liczby samochodów na polskich drogach przełozyłby się na znaczące zmniejszenie sprzedazy paliw, co odbiłoby się m.in. na przychodach budżetu. Straciłyby rafinerie, upadłaby znaczna liczba stacji benzynowych, nie wspominając o warsztatach czy sklepach z częściami zamiennymi.

                Generalnie samochód jest kosztowną zabawką. Kupno nowego, nawet relatywnie małego i taniego, wykracza poza finansowe możliwości statystycznego Polaka, czy to się komuś podoba, czy nie. Zaklinanie rzeczywistości w prasowych artykułach jej nie zmieni.
                • kosskoss Re: zalew Polski odpadami samochodowymi trwa 28.09.10, 12:59
                  w tym wlasnie rzecz, za duzo ludzi zarabia na samochodach (stare, nowe, niewazne, liczy sie sztuka) - z panstwem na czele (akcyza na paliwko) zeby przeszedl pomysl z uduszeniem owcy, ktora mozna przeciez jeszcze strzyc. daj przecietnemu Polakowi wybor - plac za rupcia krocie (nie stac go) albo kup nowe (tez go nie stac) to bedzie kur*il ale przesiadzie sie na transport miejski/PKP. I paliwa nie bedzie kupowal, za naprawy i czesci zapasowe tez nie bedzie placil. Zeby strzyc ludzi to jeszcze trzeba zadbac zeby im ta 'welna' do strzyzenia rosla, a z tym jest problem jak cholera w tym kraju.
                • tymon99 ech, wy, lewicowcy.. 28.09.10, 13:35
                  nigdy nie pojmiecie, że podatki służą do finansowania usług publicznych, a nie do dyskryminacji niektórych obywateli?
                  • resident_troll A o co Ci chodzi 28.09.10, 14:20
                    z tą "naszą lewicowością"?
                    Zadałeś pytanie, co rząd może zrobić, żeby wymusić rezygnację ze starych samochodów na rzecz nowych i dostałeś odpowiedź. Niestety nie wiem, z czego wywnioskowałeś, że popieram taką koncepcję, jak również mój stosunek do podatków jako takich i sposobu ich wykorzystywania.
                    Gdybym tak samo bezrefleksyjnie podszedł do tego, co Ty napisałeś, musiałbym uznać, że proponujesz kary więzienia dla nabywców aut używanych, co byłoby sporym idiotyzmem, nawet jak na standardy obowiązujące na tych forach.
                    • resident_troll Errata 28.09.10, 14:23
                      Zamiast "jak również mój stosunek do podatków jako takich i sposobu ich wykorzystywania" powinno być "jak również jaki jest mój stosunek do podatków jako takich i sposobu ich wykorzystywania".
                    • tymon99 Re: A o co Ci chodzi 28.09.10, 17:46
                      resident_troll napisał:

                      > nie wiem, z czego wywnioskowałeś, że popieram taką koncepcję

                      jeśli nie popierasz, to się cieszę. wybacz.
          • Gość: nie znasz sie Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: 62.148.76.* 28.09.10, 08:27
            Gość portalu: jakbukda napisał(a):

            > Nie jest kosztem zakup pojazdu, tylko jego bieżące koszty utrzymania - w tym pr
            > zeglądy, naprawy itp.
            > Kupując nowy samochód mam obowiązek, pod groźbą utraty gwarancji, dokonywać okr
            > esowych przeglądów, wymian w ASO, które liczą sobie jak za zboże, a jakością na
            > praw nie grzeszą. Poza tym, utrata wartości dla rozsądnie myślącego człowieka j
            > est powodem, żeby omijać nowe samochody z daleka.

            Wcale nie musisz dokonywac przegladow w ASO by nie stracic gwarancji - te wolnosc wyborku gwarantuje Ci prawo Europejskie tyle, ze u nas tak jak Ty - nikt o tym nie wie.
            • freeman00 TY się nie znasz 28.09.10, 08:46
              pierwszy przegląd musi być w ASO! i kosztuje 1,5k za sprawdzenie czy samochód ma światła.
              • wtopek ??? 28.09.10, 09:11
                Za piwrwszy przegląd Forda Kigi zapłaciłem 650 zl, w tym wymiana oleju, filtra klimy, badanie techniczne.
                • Gość: krm Re: ??? IP: *.toya.net.pl 28.09.10, 10:07
                  wtopek napisał:

                  > Za piwrwszy przegląd Forda Kigi zapłaciłem 650 zl, w tym wymiana oleju, filtra
                  > klimy, badanie techniczne.

                  no popatrz jak cie oskubali, ja za wymianę w lanosie filtrów powietrza, oleju i klimatyzacji + olej zapłaciłem 120zł, za przegląd płacę niecałe 100zł, a reszta w kieszeni
                  • wtopek Re: ??? 28.09.10, 10:14
                    Stać mnie na gwarancyjny przegląd Kugi. Ciebie stać na gwarancyjny przeglad Lanosa. Każdy z nas jest więc zadowolony.

                    Daj namiary gdzuie tak tanio kupujesz olej, że lacznie z kosztami przegladu wynosi cię mniej niż 100 zl, o badaniu technicznym nie wspominam bo wchodzimy do sfery liczb ujemnych.
                    • Gość: freeman00 Re: ??? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.10.10, 01:05
                      on kupuje na allegro, a przegląd robi przez facebooka
                      BTW, przegląd Citroena Berlingo po pierwszych 1500 km w autoryzowanym serwisie kosztował 1500zł, (zdziercy jeb...)
                      Na szczescie to był służbowy samochód i już mam inny :)
              • Gość: Pyra Re: TY się nie znasz IP: *.thx.pl 28.09.10, 09:13
                Co ty za bzdury wypisujesz jakie 1,5 tys? Chyba, że masz mercedesa czy bmw. Przy zwykłym aucie, którym zazwyczaj jeździ polski Kowalski przegląd to 400-700.
                Dodatkowo koszta przeglądu możesz obniżyć kupując samemu części do wymian, oleje itp.
                Nie jesteś skazany na ceny ASO.
                • kosmiczny_swir Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 09:25
                  Najbardziej krzycza ci ktorzy nigdy nie mieli nowego auta. Prawda jest taka, ze czy auto stare czy nowe, kilometr bedzie kosztowal tyle samo. W starych autach trzeba wymieniac wiecej drogich podzespolow, wiec oszczednosc jest zadna.

                  Nie wspominajac o tym, ze nowe auta sa bezpieczniejsze. Widzialem kiedys wypadek starego Audi i nowego Renault. Oczywiscie Audi i jego pasazerowie (na oko rocznik '89 ) ucierpieli bardziej.
                  • hooligan1414 bzdury, koleżko 28.09.10, 09:41
                    stare auto (pod warunkiem, ze właściwej marki i dostatecznym stanie) jest o wiele tańsze niż nowe. wiem, bo mam porównanie. Szczególnie, jesli ma się przynajmniej minimum wiedzy technicznej i z byle czym nie leci do mechaniora. mój przypadek - miałem przez dwa lata audi 100 cygaro kombi diesel. rocznik 1990. Zero rdzy (z tego audi słynie). Praktycznie niezawodne, części tanie, brał każde paliwo, czy to ropę od Białorusina czy olej opałowy - zrobiłem 90 tysięcy km i 4 lata temu sprzedałem 800 zł taniej niż kupiłem. Czyli jaka utrata wartości - 400 złotych rocznie. Ile ty masz na nowym wozie? jak juz wspomniałem części takie jak klocki, paski i reszta tego badziewia jest tania jak barszcz, wszystko robiłem sam. I tyle jeśli chodzi o koszty. A bezpieczeństwo - rozumiem, ze jeste lekarzem, i na wylot widziałeś, jak silne obrażenia mieli uczestnicy tego wypadku? poza tym uwierz mi, ze tem Renault już do niczego się nie nadawał po krakcie - jego struktura tak doskonale przyjęła i rozproszyła energię uderzenia, że wszystkie blachy straciły swą geometrię
                    • Gość: rozbawiony Re: uderz w stol a nozyce sie odezwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:56
                      A z Twoim przypadkiem udaj sie do psychiatry.
                      • hooligan1414 a merytorycznie, inwalido intelektualny? :)) 28.09.10, 10:07
                        bo nie rozumiem powodów twego rozbawienia. czy cos nie zgadza w moim wyliczeniue? przeciez matematyka nigdy nie kłamie, a mój poprzednik bredził coś o porównywalnych kosztach. no chyba że to jesteś nim tylko pod zmienionym nickiem, więc sam skieruj się do psychiatry, bo to już schizofrenia
                        • hugow Re: a merytorycznie, inwalido intelektualny? :)) 28.09.10, 10:47
                          nie policzyłeś swojego własnego czasu albo Twój osobisty czas wyceniasz tanio
                          możliwe też, że po prostu lubisz zajmować się samochodem - i nawet jest to dla Ciebie forma relaksu
                          Dla kogoś kto nie lubi takiej zabawy a wręcz uważa jakiekolwiek majstrowanie przy aucie lub perspektywę jakiejkolwiek awarii za koszmar (jak ja), Twoje kalkulacje są nie do przyjęcia.
                          90ooo w dwa lata - ja robię więcej. I niestety nie mam ani chęci ani czasu naprawiać w samochodzie czegokolwiek. Dzień bez auta - to stracone honorarium za ekspertyzę lub szkolenie w najlepszym wypadku a awaria auta to może nawet kary umowne - dotkliwe finansowo kary umowne. Nie liczyłem dla całkiem nowego samochodu ale intuicja mówi mi, że 1km wyjdzie tyle samo o ile uwzględni się wszystkie koszty: bezpośrednie, pośrednie, stałe, zmienne, wydatkowe, bezwydatkowe, alternatywne, utopione, zennętrzne i wewnętrzne...
                          • hooligan1414 koronny argument - intuicja :)))) 28.09.10, 11:06
                            kiedyś w carskiej rosji mozna było skazać człowieka na podstawie intuicji sędziego - dobrze, że ten kraju juz nie istnieje. Ale geny ówczesnych idiotów przetrwały. to ja ci radze POLICZ - i nie jakies wybujałe koszty od czapy tylko to, co wydałeś z kieszeni. zrozumiesz, ze intuicja cię zawiodła
                    • polsz Re: bzdury, koleżko 28.09.10, 10:05
                      wolę koleżko, żeby blachy straciły geometrię niż ja lub moja rodzina życie
                    • elza78 Re: bzdury, koleżko 28.09.10, 10:16
                      rece opadaja :)
                      mam nadzieje ze wladza ten podatek EKO nalozy :)
                      masz racje marka wiele mowi - stare audi = wiejski sprzet kaskaderski naprawiany najczesciej domowymi sposobami, co dor enault po kraksie - stac mnei na to aby w wypadku bardziej ucierpial samochod niz zdrowie i zycie czlonkow mojej rodziny, jak to mowia - zle geny eliminuja sie same wiec po tobie moze audi zostanie z niezmieniona geometria a ciebie w czarnym worku wywioza :P
                      • dzikowy Re: bzdury, koleżko 28.09.10, 10:24
                        Argument bezpieczeństwa raczej nie ma tu zastosowania. Samochody 3-letnie i nowe są pod tym względem bardzo podobne, a starsze... w zależności od marki. Wolę się rozbić starą saabinką 9k niż nówką polówką.
                      • hooligan1414 78 to rok urodzenia czy iloraz IQ? 28.09.10, 10:36
                        Czy to moja wina, że audi cygaro da się naprawić dosłownie na parkingu przed blokiem? że do wymiany żarówki nie trzeba rozbierac połowy przodu - poza tym nie są to sensu stricte naprawy, a planowe wymiany zużytych części, córko mgły i tumanu. Poza tym, skąd u was ten wieczny pesymizm ze śmiercia na drogach - większość wypadków smiertlenych osobówek to czołówki z tirami - w swoim plastikowym padle tez nie masz większych szans
                        • elza78 Re: 78 to rok urodzenia czy iloraz IQ? 28.09.10, 11:49
                          parking przed blokiem i audi wiele mowi :)
                          • hooligan1414 a nie powinno 28.09.10, 12:17
                            nie mieszkam w bloku, apartementowcu czy innym budynku wielorodzinnym. Było to takie porównanie konweniujące z twym poziomem intelektualnym - chodziło mi o to, byś nadążała - "pod blokiem" - w sensie bez większego zaplecza technicznego i narzędziowego, bez kanału, podnośnika etc.
                            • jakbukda Re: a nie powinno 28.09.10, 12:31
                              hooligan1414 napisał:

                              > nie mieszkam w bloku, apartementowcu czy innym budynku wielorodzinnym. Było to
                              > takie porównanie konweniujące z twym poziomem intelektualnym - chodziło mi o to
                              > , byś nadążała - "pod blokiem" - w sensie bez większego zaplecza technicznego i
                              > narzędziowego, bez kanału, podnośnika etc.


                              Kto sie tym zajmuje - zrozumie, kto bedzie Ci chciał dopieprzyć - znajdzie możliwość.
                    • Gość: sss Re: bzdury, koleżko IP: 90.156.118.* 28.09.10, 10:48
                      Co mnie obchodzi co sie stalo z Renault po wypadku. To swietnie, ze to auto przyjmuje energie uderzenia a nie ludzie w srodku. Rozumiem, ze dla ciebie wazniejsza jest mozliwosc wystukania blotnika w stodole niz to, ze bedziesz jezdzil na wozku ?

                      "miałem przez dwa lata audi 100 cygaro kombi diesel. rocznik 1990."
                      Gratuluje, ale nie kazdy kupuje auto po to, zeby jezdzic na oleju rzepakowym. Wiem, ze jestem dla ciebie frajerem, ale pewnie myslisz tez tak o ludziach, ktorzy codziennie zmieniaja skarpetki.
                      • hooligan1414 retoryka godna troglodyty 28.09.10, 11:03
                        masz powszechna manierę, która nie pozwala dyskotowac z tobą ludziom inteligentnym - imputujesz innym zachowania i poglądy, bo w ten sposób podbudowujesz swe wybujałe ego i maskujesz maliznę intelektualną. doatkowo myslisz, że to zabawne, ale zmartwię cię - to żałosne, na równi z całą twą osobą. Skarpetki owszem zmieniam codziennie, kapię się, myję zęby etc.
                  • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 09:52
                    Prawda jest taka, ze
                    > czy auto stare czy nowe, kilometr bedzie kosztowal tyle samo

                    Nieprawda. Starsze samochody mają po prostu mniej wymyślnych elementów, które mogą się zużyć/zepsuć, albo których wymiana nie wymaga warsztatu. Poza tym części, podobnie jak samochody, produkowane są w krótkich seriach, co winduje ceny, a do tego producenci jawnie zarabiają na częściach stosując marże z kosmosu. Dodać więcej powodów?
                    • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 10:21
                      Racja, powinniśmy jeździć Fordami T.

                      dzikowy napisał:

                      > Prawda jest taka, ze
                      > > czy auto stare czy nowe, kilometr bedzie kosztowal tyle samo
                      >
                      > Nieprawda. Starsze samochody mają po prostu mniej wymyślnych elementów, które m
                      > ogą się zużyć/zepsuć, albo których wymiana nie wymaga warsztatu. Poza tym częśc
                      > i, podobnie jak samochody, produkowane są w krótkich seriach, co winduje ceny,
                      > a do tego producenci jawnie zarabiają na częściach stosując marże z kosmosu. Do
                      > dać więcej powodów?
                      • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 10:36
                        Reductio ad absurdum. Pomyśl, dlaczego WAGowskie "graty" nadal są tak popularne, a garbusy i ogórki już nie tak bardzo?
                        • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 10:41
                          po prostu stosuję styl argumentacji zwolenników "używek"

                          idąc dalej tym stylem fabryki powinny produkowac samochody używana, skoro mozna robić wystrzępione i dziurawe jaensy, to czemu nie samochody?

                          gdyby jeszcze te używki były w masie w zadowalającym stanie, prawda jest jednak taka, że 90% to szroty wygrzebane z zachodnich złomowsk, albo auta po dzwonach, których tam nikt o zdrowych zmyslach nie podjąłby się naprawiać
                          • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 10:49
                            Zgadzam się, że wiele samochodów jest po prostu zaniedbanych i źle serwisowanych (lub wcale). Do mnie się jednak ten argument nie stosuje. Niedawno kupiłem staruszka, wymieniam wszystko, co jest mniej lub bardziej zużyte i nadal cenowo wychodzę bardzo na plus. O starsze samochody po prostu trzeba bardziej dbać, to wytrąca przeciwnikom używek wszystkie praktycznie argumenty.
                            • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 11:04
                              w jaki sposób mozna "dbać" o zespawane trzy przysłowiowe przystanki autobusowe?

                              w jaki sposób mozna dbać o auto ktore ma na sobie 20 kg szpachli? Mieć zaufanego tynkarza?

                              problem nie w tym, ze z zachodu ściąga się auta używane, tylko w tym w jakim stanie w ogromnej większości te auta są

                              wystarczy wejśc na dowolna strone z ofertami gdzie 99% to używki od dziadka z przebiegom do 150 tysięcy za kilkutysięczne kwoty, ktos jeszcz daj suię na to nabierać?
                              • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 11:10
                                Widzisz. Kupiłem świadomie i w pełni władz umysłowych samochód z przebiegiem 330k km. Ale nie przez giełdę, a przez fanklub, od mechanika specjalizującego się w marce. Samochód, którym jeździła jego żona. Samochód używany, podobnie jak nowy, trzeba kupować z głową. Jeżeli ktoś kupuje za 3k ,- samochód 15 letni z przebiegiem 80k km :P, którym "staruszka jeździła do kościoła", nigdy nie bity, którego wcześniej na oczy nie widział, a nawet jak widział, to nie potrafi ocenić jego stanu, to sam jest sobie winien.
                                Bo takich samochodów po prostu nie ma.
                                • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 11:41
                                  no i tak kupują, smutna, ale prawda

                                  a ja, wybacz, uważam że samochód kupuje się w salonie, a nie jeżdząc po niemieckich złomowiskach albo od zaufanych mechaników, ktorych ja wiadomo kazdy ma na pęczki
                                  • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 11:45
                                    albo od zaufanych mechaników, ktorych ja wiadomo kazdy ma na
                                    > pęczki

                                    Wybór - komu ufać? Korporacji czy mechanikowi? :)
                                    • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 12:25
                                      kupuję telewizor (drogi) w sklepie.

                                      czy mam go kupić go pana Edka z serwisu rtv albo wziąc go do sklepu ze sobą, żeby go rozkręcił i sprawdził czy czerwony kolor na ekranie jest rzeczywiście czerwony?

                                      no bo z załozenia korporacja Sony albo Samsung jest niewiarygodna
                                      • papalaya Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 12:27
                                        a zresztą po co kupować nowy telewizor? te nowe są przeladowane elektroniką i rożnymi psujacymi sie bajerami, poza tym traca na wartości po wyniesieniu ze sklepu, lepiej kupić używany pancerny crt
                                        • jakbukda Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 12:33
                                          głupie argumenty

                                          nieadekwatne do wątku
                                        • dzikowy Re: Najbardziej krzycza ci 28.09.10, 12:42
                                          Telewizora nie mam, więc się nie wypowiadam, ale tel. kom. używka (i tak nie używam 75% opcji, więc po co jeszcze bardziej rozbudowany?), audio - stary Radmorek... i nie powiesz, że kupując wieżę za kilka stówek dostaję sprzęt lepszej jakości, bo nowy. :P
                              • tymon99 Re: Najbardziej krzycza ci 29.09.10, 11:13
                                a jak brzmi to przysłowie o przystankach??
            • Gość: g Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.legnica.vectranet.pl 28.09.10, 08:51
              Najwyraźniej XMP (za X wstaw Fiat, Ford, czy co tam chcesz) też o tym nie wiedzą, bo z uznaniem gwarancji w takim przypadku jest problem, kończący się sporem sądowym.
          • Gość: gość Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 09:35
            no jeśli 370 pln za przegląd w aso to jest straszny koszt to ja wymiękam!!!! a jak czytam o utracie wartości i "mądrości" polaków......sorry , ale jeśli dla ciebie największym problemem jest utrata wartości to nie wierze , że o ten swój super samochód za grosze dbasz należycie!!!! przecież to kosztuje , a każdy myslący polak nie będzie wsadzał pieniędzy w samochód , które nie zyska na tym na wartośći!!!!!!!
            nigdy nie miałeś nowego auta i tylko dlatego , że cię nie stać na takie w którym poczyujesz się macho , ajeśli cię stać to na coś co uwłaczałoby twojemu " ego"
            prawda jest taka, że kupując nowe rozsądnie nigdy nie płacimy więcej niż na rynku wtórnym kosztuje dwuletnie , a dostajemy samochód beznakładowy ( opony, akku , tłumiki , elementy zawieszenia , sprzęgła etc) dodatkowo dostajemy zdecydowanie tańszy kredyt (czasami nawet nieporocentowany , a bardzo często na 1%) i ostatnia rzecz ubezpieczenie - na nowe auto dostajemy je na świetnych warunkach. reasumując: rabaty przy zakupie , brak nakłądów , cenę kredytu i koszt pełnego ubezpieczenia - nowe auto w dłuższym czasie kosztuje nas dokłądnie tyle co 5 - 6 letnie oczywiście jeśli dbamy należycie również o to 5 letnie!!!! tylko samochodem trzeba jeździć a nie go posiadać robiąc kursy wokół komina i nabijając 10 000 w rok.
            • Gość: zwierzyniecki widzisz synku.... IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 28.09.10, 09:43
              .... 360 pln to ty placisz za przeglad swojego matiza, nowego, a jakze.
              przyzwoici ludzie wola auta ktory przeglad jest duuuuuzo drozszy. wiec nie pier.ziel.
              pogadamy jak bedziesz miec porzadne auto i poniesiesz koszty jego utrzymania.

            • jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:04
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > no jeśli 370 pln za przegląd w aso to jest straszny koszt to ja wymiękam!!!!

              Za całościówkę (przegląd gwarancyjny, wymiany, bieżący serwis) VW przed wakacjami zapłaciłem 1100 PLN. Jak na mój rozsądek sporo.

              a
              > jak czytam o utracie wartości i "mądrości" polaków......sorry , ale jeśli dla c
              > iebie największym problemem jest utrata wartości to nie wierze , że o ten swój
              > super samochód za grosze dbasz należycie!!!! przecież to kosztuje , a każdy mys
              > lący polak nie będzie wsadzał pieniędzy w samochód , które nie zyska na tym na
              > wartośći!!!!!!!

              O ten samochód za grosze też dbam, kosztuje mnie to sporo mniej niż ten za nie-grosze.
              Passata sprzedać mógłbym za połowę ceny zakupu, gdybym kupił dwuletniego, teraz wziąłbym za niego jakieś 70% wydanych pieniędzy - w nominałach wychodzi to jeszcze smętniej.

              Golfa II kupiłem sobie za 1600, bez trudu sprzedałbym go za tyle 3 lata po zakupie.

              > nigdy nie miałeś nowego auta i tylko dlatego , że cię nie stać na takie w który
              > m poczyujesz się macho , ajeśli cię stać to na coś co uwłaczałoby twojemu " ego
              > "

              Faktycznie, nie mam nowego auta, ale mój fiutek nie potrzebuje blaszanych przedłużaczy. I taką sugestią mnie nie urazisz :)

              > prawda jest taka, że kupując nowe rozsądnie nigdy nie płacimy więcej niż na ryn
              > ku wtórnym kosztuje dwuletnie , a dostajemy samochód beznakładowy ( opony, akku
              > , tłumiki , elementy zawieszenia , sprzęgła etc) dodatkowo dostajemy zdecydowa
              > nie tańszy kredyt (czasami nawet nieporocentowany , a bardzo często na 1%) i os
              > tatnia rzecz ubezpieczenie - na nowe auto dostajemy je na świetnych warunkach.
              > reasumując: rabaty przy zakupie , brak nakłądów , cenę kredytu i koszt pełnego
              > ubezpieczenia - nowe auto w dłuższym czasie kosztuje nas dokłądnie tyle co 5 -
              > 6 letnie oczywiście jeśli dbamy należycie również o to 5 letnie!!!! tylko samo
              > chodem trzeba jeździć a nie go posiadać robiąc kursy wokół komina i nabijając 1
              > 0 000 w rok.

              Mam w domu jeden "beznakładowy" samochód i jeden niskonakładowy. Paradoksalnie "niskonakładowy" jest w utrzymaniu i eksploatacji tańszy, niż ten drugi, obecnie już 3 letni.

              A branie kredytu na zakup samochodu świadczy faktycznie o pilnej potrzebie podbudowania swojego "ego". Kompleksy, kolego, czy przerost ambicji?
          • polsz Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:03
            na stary samochód nie masz gwarancji więc i z gwarancji na nowy też możesz zrezygnować, nikt cię nie zmusza do ASO
            • jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:33
              Stary samochód nie ma klimatyzacji, nawigacji, ABSu, wspomagania kierownicy, wysilonej sprężarki, elektroniki, ESP, poduszek, elektrycznych szyb i mnóstwa innych rzeczy, które wcale nie są potrzebne do tego, żeby się sprawnie poruszał, a mogą się zepsuć w każdej chwili, bo producenci oszczędzają jak mogą na kosztach.
              • Gość: swoboda_t Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 11:00
                To jeszcze zależy, jak zdefiniujesz "stary samochód". Bo w większości 10-letnich kompaktów i aut średniej klasy (nie mówiac o większych) takie elementy są. No, może poza ESP, który wtedy był jeszcze zwykle w opcji i jak w popularnym aucie jest to najczęściej w Volkswagenach i Renaultach.
                • jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 11:08
                  To się tyczyło dokładnie mojego "starego samochodu" - 25 letni Golf II.
                  Kupiony "na szybko" po rozbiciu poprzedniego, miał służyć do czasu odebrania odszkodowania, ale się jakoś tak ostał. Może dlatego, że lubię sobie pogrzebać, a do tego jest świetny.
          • elza78 Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:11
            Gość portalu: jakbukda napisał(a):

            > Poza tym, utrata wartości dla rozsądnie myślącego człowieka j
            > est powodem, żeby omijać nowe samochody z daleka.

            hehe jasne jesli "rozsadny" czlowiek przewiduje sprzedaz auta po wyjezdzie z salonu, bo normalny czlowiek kupuje NOWE zeby nim kilka lat pojezdzic i nie zastanawia sie nad spadkiem wartosci tylko nad bezpieczenstwem swoim i swojej rodziny :)
            trzeba byc doprawdy niepelnosprytnym baranem aby nie widziec ze kupno nowego i eksploatacja go przez 10 lat kosztuje rocznie podobnie jak kupno 5 letniego poflotowego szrota i eksploatacja go przez 5 lat
            • dzikowy Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:33
              > hehe jasne jesli "rozsadny" czlowiek przewiduje sprzedaz auta po wyjezdzie z sa
              > lonu, bo normalny czlowiek kupuje NOWE zeby nim kilka lat pojezdzic i nie zasta
              > nawia sie nad spadkiem wartosci tylko nad bezpieczenstwem swoim i swojej rodzin
              > y :)

              Zastanawiam się nad bezpieczeństwem i wygodą. Dlatego za te same pieniądze wolę kupić samochód kilkuletni, a wyższej klasy. Nie wmówisz mi, że kompakt z salonu jest bezpieczniejszy niż kilkuletnie limo.
              • elza78 Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 11:52
                nie mam kompaktu z salonu, wystarczy pojsc po rozum do glowy by miec dobre nowe auto o 1/3 taniej, no ale coz nie wszystkim to dane... musza jezdzic piecioletnimi limuzynami od dziadka z niemiec :)
                • dzikowy Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 12:02
                  > nie mam kompaktu z salonu, wystarczy pojsc po rozum do glowy by miec dobre nowe
                  > auto o 1/3 taniej, no ale coz nie wszystkim to dane...

                  Wywaliło się kasę na darmo, to trzeba bronić decyzji, żeby nie wyjść na frajera.
                  Nowe samochody nie są tanie i nie chodzi o ich cenę. Są przekombinowane i nietrwałe. Tylko wiedza o tym pochodzi "z kanału" w warsztacie, nie z fotela kierowcy.

                  musza jezdzic pieciolet
                  > nimi limuzynami od dziadka z niemiec :)

                  Jeżdżę 15 letnią, następna będzie jeszcze starsza. To też nie każdemu jest dane.
            • jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 10:50
              elza78 napisała:

              > Gość portalu: jakbukda napisał(a):
              >
              > > Poza tym, utrata wartości dla rozsądnie myślącego człowieka j
              > > est powodem, żeby omijać nowe samochody z daleka.
              >
              > hehe jasne jesli "rozsadny" czlowiek przewiduje sprzedaz auta po wyjezdzie z sa
              > lonu, bo normalny czlowiek kupuje NOWE zeby nim kilka lat pojezdzic i nie zasta
              > nawia sie nad spadkiem wartosci tylko nad bezpieczenstwem swoim i swojej rodzin
              > y :)

              Mam jeden samochód kupiony jako nowy. Na wyjazdy rodzinne i dla żony na codzień - wiem ile kosztuje jej spokój, że nic jej nie stuka i nie puka.
              Ale faktycznie - będzie musiał się odpracować, czyli pojeździc jakieś 7-8 a może 10 lat i mam nadzieję, że wytrzyma. Pewnie za 2-3 lata zacznie służyć mi albo w firmie, a kupić trzeba będzie coś nowszego "bezawaryjnego i beznakładowego".
              O utracie wartości pisałem już gdzie indziej, wiec się nie będę powtarzał.

              > trzeba byc doprawdy niepelnosprytnym baranem aby nie widziec ze kupno nowego i
              > eksploatacja go przez 10 lat kosztuje rocznie podobnie jak kupno 5 letniego pof
              > lotowego szrota i eksploatacja go przez 5 lat

              Mam porównanie - zakup i obsługa w sprawdzonym warsztacie wychodzi sporo taniej
          • Gość: ddd Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: 90.156.118.* 28.09.10, 10:37
            Proponuje tramwaj.
            • jakbukda Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... 28.09.10, 11:11
              Nie, dziękuję, choć nie jestem niewolnikiem swoich czterech kółek - mam daleko do przystanku. Korzystam w zamian z autobusów, nie trzeba szukac miejsca do parkowania w centrum.

              Popieram buspasy!
          • Gość: baton Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.akashanet.pl 28.09.10, 12:23
            rozglądałem się za nową fabią wiadomo , że skoda to szajs, ale zawsze nowy. na dzień dobry dopłata do koła zapasowego 200 zeta, wyjęcie zapaliczki i zaślepienie gniazda 150. dywanik do bagażnika 300 plus przegląd zerowy co to takiego? chyba ze 350 dałem sobie spokój. podobnie w fiacie i hundaju. nie mówiąc już o jakości wykończenia i wyposażeniu. na zachodzie w takim standarcie to by na te ,,nowości" nikt nie chciałby nawet nasikać
        • Gość: kamil Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:26
          bo złom w UK, Francji i Niemczech już jest, i go tam więcej nie potrzeba, a używane samochody są tam 2 razy tańsze niż u nas, rynek jest przesycony.

          I kogo w Polsce stac na nowy samochód? przeciętnego Polaka stać żeby kupic samochód za około 10k
        • Gość: swoboda_t Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 10:50
          1zorro-bis napisał:

          > to zaczna kupowac nowe i malo uzywane auta. Logiczne? Dziwne, ze jakos nikt zlo
          > mu do UK, Niemiec czy Francji nie sprowadza....

          Niemcy i Francja mają na tyle rozwinięty rynek wtórny, że nie potrzebują sie posiłkować importem. Ten jednak istnieje, ale w znacznie mniejszej skali niż w Polsce. Co do UK, to sprowadza się tam tańsze auta używane z... Japonii. Ale też nei jakoś bardzo dużo. Natomiast w UK bardzo rozwinięty jest sektor przywracania do życia aut rozbitych i zdziwiłbyś się, jaki złom jeździ po brytyjskich drogach po płaszczykiem nowego lakieru.
          • Gość: gosc Re: Ludzie zaczna wiecej zarabiac..... IP: *.range213-122.btcentralplus.com 28.09.10, 12:40
            a wiesz to bo tutaj mieszkasz?
            Sorry ale w UK podatek placi sie nie od wartosci auta a od poziomu spalin. Im starsze auto tym spalin wiecej wiec i podatek wiekszy. Nie mowiac o ilosci spalanej benzyny czy oleju napedowego.

            Zlomy po wypadkach raczej nie trafiaja na drogi a dosc czeste jest zatrzymywanie auta przez policje i jego kasacja za niespelnianie wymogow bezpieczenstwa czy poziomu spalin.
      • Gość: znafca Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star IP: *.centertel.pl 28.09.10, 08:21
        Och jak ja lubię czytać dyrdymały wypisywane przez Pana Kublika. Jego głęboka troska o stan polskiej motoryzacji jest porażająca. Czy Kublik uważa, że wszyscy są tak samo mało rozgarnięci jak On sam? Swoimi idiotycznymi, nic nie wnoszącymi do sprawy tekstami, w....wia tylko ludzi zmuszonych do jeżdżenia 10-15 letnimi rupieciami z powodów czysto ekonomicznych.
        Lepiej Panie Kublik zajmij się Pan tragiczną sytuacją motoryzacji na Kubie. Tam Twoje światłe rady bardziej się przydadzą.
        A swoją drogą, kto temu gościowi płaci za wypisywanie takich bzdetów?!
        • robbbo Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star 28.09.10, 08:28
          może mu nie płacą tylko to taki pasjonat do wypisywania bzdetów :)))
        • Gość: WESZPOLAK Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star IP: *.awakom.net 28.09.10, 09:10
          Kublik kiedyś przekonywał, że nowa Panda (trumna na kółkach) jest bardziej niezawodna i bezpieczna od pięcioletniego dużego auta rodzinnego (cena podobna). Czy warto to w ogóle komentować.
    • hanishl Na zielonej wyspie auto nie ma takiego znaczenia 28.09.10, 07:26

    • Gość: Tom Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.xdsl.centertel.pl 28.09.10, 08:00
      Pozwólcie pani z sklepowej kasy uczciwie zarobić to na pewno sobie kupi np. nową Corsę zamiast 10 letniej! Inna kwestia stare samochody są solidniej wykonane i przez to nieśmiertelne. Wątpie aby jakieś współcześnie produkowane auto przeżyło tyle lat co dzisiejsze 10 latki bez poważniejszych napraw i wykręciło podobne przebiegi!
      • sammler Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star 28.09.10, 10:18
        Pani ze sklepowej kasy będzie zawsze zarabiała (relatywnie) mało, ponieważ (relatywnie) mało jest warta jej praca. Gdyby pracodawca miał jej płacić więcej (przy tej samej wydajności pracy), musiałby przerzucić cały koszt podwyżki na klientów sklepu. Ostatecznie cała operacja skutkowałaby jedynie wzrostem cen przy niezmienionej - globalnie - sile nabywczej twojego i jej wynagrodzenia.

        Jeśli chcesz, by pani ze sklepowej kasy mogła sobie kupić nowe auto, lobbuj za tym, by powstało w Polsce więcej miejsc pracy wypracowujących wyższą wartość dodaną. Np. biur konstrukcyjnych samochodów (nie ich montowni). Wtedy mąż pani ze sklepowej kasy będzie mógł zarobić tyle, że stać ich będzie na kupno polskiego samochodu (nie jakiejś corsy).

        Jesteś pewien, że nie warto czasem zajrzeć do podręczników ekonomii?

        S.
        • Gość: R. Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star IP: *.komster.pl 28.09.10, 10:40
          W tym sęk, że praca w biurach konstrukcyjnych i technologicznych nie jest odpowiednio doceniana finansowo w Polsce. Mimo, że wyrabiają olbrzymią wartość dodaną dla ich właścicieli. A rynek zewnętrznych, małych firm inżynierskich firm w Polsce prawie nie istnieje, tak jak w starej Unii.
    • Gość: slav Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.toya.net.pl 28.09.10, 08:01
      Gdybym zarabiał więcej niż 1800zł to bym sobie kupił nowe auto zamiast 18-letniego staruszka. Ale nie zarabiam i mnie nie stać ani na zakup, ani na jego późniejsze utrzymanie. I żaden kolejny bzdurny podatek tego nie zmieni, bo sprawi, że będę miał jedynie jeszcze MNIEJ pieniędzy i wtedy na pewno nie pójdę do salonu po auto. Rząd chce, żeby ludzie kupowali więcej nowych aut, to niech rząd nie stosuje metody kija, tylko metodę marchewki, wzorem (chyba) Niemiec.
      • dzikowy Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star 28.09.10, 09:01
        > Gdybym zarabiał więcej niż 1800zł to bym sobie kupił nowe auto zamiast 18-letni
        > ego staruszka.

        A ja nie. Przez cały okres gwarancji płaciłbym w ASO jak za zboże, a zaraz po gwarancji zaczęłaby się sypać elektronika, którą samochody są obecnie przeładowane. Powiedzmy sobie szczerze - jakość nowych samochodów jest kiepska - modele są wymieniane i "liftingowane" co dwa sezony i nie ma czasu na poprawki. Jak samochód był sprzedawany przez 10-15 lat, to wszelkie usterki można było na bieżąco eliminować (dlatego warto kupować egzemplarze z ostatnich lat produkcji). Teraz takiej możliwości nie ma. A z podatkiem problemu nie ma - najwyżej zarejestruje się na Litwie, podobnie jak firmę. :)
        • wtopek Re: Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić star 28.09.10, 09:12
          W 5-letnim focusie nie sypie mi się elektronika. Jedyna "awaria" to rozprogramowany kluczyk.
          • hooligan1414 focus - buahaha - poczekaj jeszcze 2 latka :) 28.09.10, 09:27
            mam takiego focusomaniaka w rodzinie - kiedy jego rupiec był w tym wieku to był strasznie zadowolony. Aż tu nagle - w przeciągu 5 miesięcy (model 1,8 TDCI):
            - całkowicie padł komputer sterujący (w jednym roczniku może być zamontowanych aż PIĘĆ modeli 3 producentów - kupił używany z 5 stówek, do tego montaż.
            - wyłamał (skrzywił) się sworzeń popychający przy pedale sprzęgła (tandeta przyłapana na jeden spawik), co pociągnęło za soba wyłamanie popychacza pompy (tu już megatandeta - cienki plasticzek w nierozbieralnej pompie). Pedał mu pospawałe, to trochę zaoszczędził, ale nowa pompa + montaż to kolejne 5 stów do tyłu. dodam, ze siłownik sprzęgła zasilany olejem a nie płynem hamulcowym/hydraulicznym mieści się, a jakże w obudowie sprzęgła - co w przypadku nieszczelnośc? domyśl się sam :)
            - co jakis czas zapala się migająca kontrolka świec- trzeba jechać wykasowac jakieś błędy, bo inaczej nie ma mocy - nastepna stówa mniej.
            - pekające przewody paliwowe przy filtrze wykonane z jakiegoś badziewnego plastiku
            - pojawiająca sie korozja na niestarym przeciez aucie - i nie chodzi mi o klapę czy drzwi, ale o podłuznice.
            mógłbym tak dalej, ale juz mi się nie chce - słowem focus to raczej nie powód do dumy
            • wtopek ekspert wszechwiedzący 28.09.10, 09:35
              Mam w rodzinie volvomaniaka, ktory regularnie co parę miesięcy odwiedza warsztat ze swoim 15-letnim 940 - sprzegło, komputer, sprezarka, rdza itd.

              A jeżdżę bezawaryjnie, nie nie traktuję samochodu jako przedłuzenie męskosci, z którego jestem dumny.

              Fakt, jazda zespawanym z 5 egzemplarzy szpachlowozem dostarcza na pewno adrenaliny, mój samochod rzeczywiście jest przy tym nudny.

              Ups...sorry, wiadomo, że każdy na forum jeździ zadbanym egzemplarzem od zachodniego dziadka, garazowanym i używanym tylko w wyprawach do kościoła.
              • hooligan1414 Re: ekspert wszechwiedzący 28.09.10, 09:47
                może ma zaniedbany egzemplarz? (o ile w ogóle istnieje). poza tym ma 15 lat - tyle nie ma żaden focus jeszcze, a ci co maja 10-letnie i starsze podobno dzień jego sprzedaży uznają jako bardziej szczęśliwy niż urodziny dziecka. Ja też nie uznaję samochodu za zamiennik dla fajfusa - po prostu nie znoszę wszelkiej tandety - więc na takie focusy nie moge patrzec bez obrzydzenia
                • wtopek Re: ekspert wszechwiedzący 28.09.10, 10:15
                  Nie obchodzą mnie twoje stany emocjonalne. Pozdrow dziadka w Rajchu.
                  • hooligan1414 pudło frajerze :) 28.09.10, 10:22
                    nie z Reichu, tylko z Holandii. Nie facet tylko kobieta. nie babcia, tylko kobieta w sile wieku, choc nie młoda. Co to by jeszcze konia nogami zadusiła - coż, zdrowe zycie i ulubiony sport Holendrów (łyżwiarstwo szybkie) dały skumulowany efekt. A i o auto dbała. I efekty też są . A za 10 lat twój focus będzie ozdoba miejscowego autoszrotu
                    • wtopek Re: pudło frajerze :) 28.09.10, 10:44
                      Wyzwiska to stały element twojej "argumentacji"? Nie robią na mnie wrażenia, bo tylko dowodzą twojego prymitywismy, podobnie jak calej reszty zgrai forumowych frustratów.

                      Zwracam honor co do dzidka, uznaję, ze twoj szpachlowoz byl używany tylko w wycieczkach do fitness clubu.

                      Nie dywaguję co za 10 lat stanie się z moim samochodem, nie obchodzi mnie to, bede miał najprawdopodobniej nowy. Mam inne hobby niż kolekcjonowanie antyków.
                      • hooligan1414 znów pudło 28.09.10, 10:55
                        szpachlowóz? zaprosiłbym cię i za każdy dekagram znalezionej szpachli mogę zapłacić 100 zł, tylko że wrócisz z niczym. co innego focusy z ich wieśniacko-buraczanym edge stylingiem - co drugi ulepiony ze szpachli, zywicy i trytrytek - jest zasadnoścćbo polski burak i tak zawsze kupi
    • Gość: Wzrostowski. III Rzesza nie dala rady a Ministerstwo Finansów - IP: *.motorola-solutions.com 28.09.10, 08:12
      - juz za kilka lat rozwali do konca ten kraj. Ile wzieli lapowek ?

    • Gość: 15 mazda Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 08:12
      Panie Kublik,wiem że jest brzydka pogoda ale nie musi mnie pan dodatkowo dołować swoją notatką>
      • jordanbull Panie Kublik - skończ Pan te bzdety! 28.09.10, 10:00
        Co ten artykuł wnosi? Możeby gazeta wreszcie zatrudniła gościa, który ma chociaż jakie takie pojęcie o motoryzacji jeśli ma o tym pisać. O nowościach, tendencjach czy prawdziwych problemach. Kublik albo ma jakiś problem psychiczny zwiazany z używaniem używanego albo bierze od kogoś kasę za lobbing prodealerski. Może by tak poszedł do warsztatu, pogadał z mechanikami albo poczytał serwis ekonomiczny w swojej gazecie to dowiedziałby się, że kupno auta 4-10 letniego a nawet starszego jest jak najbardziej rozsądne i uzasadnione. Dlaczego?
        Po pierwsze porównajmy siłę nabywczą statystycznej rodziny z Unii i z Polski, samochody u nas w salonie nie kosztują 3 razy mniej! Analiza ekonomiczna, mimo że przerasta możliwości intelektualne redaktora jest bajecznie prosta: po czterech latach samochód traci połowę wartości a w klasie premium nawet 60%, dalej jest w znakomitym stanie bo co znaczy przebieg 100-150 tyś. km? Przykład: Audi A4 1,8 turbo benzyna, cena nowego na fakturze 147 000 zł, po czterech latach przebieg 90 tyś km, cena 47 000 zł.
        Po drugie samochody wbrew powszechnie panującej opinni są caraz trwalsze, ich statystyczna usterkowość wynika głównie z komplikacji systemu elektryczno/elektronicznego a ich naprawy nie są zbyt drogie i uciążliwe. Poza tym właśnie samochody z końca lat 90-tych czyli kilkunastoletnie, uchodzą za najtrwalsze bo jeszcze nie obciążone nadmiarem elektroniki i nie posiadające zbyt wysilonych jednostek napędowych.
        Po trzecie ogólnoświatowy rynek producentów części zamiennych spowodował wielką przecene tychże, kupno azjatyckiego zamiennika jest często kilkakrotnie tańsze i nawet jeśli jego trwałość jest mniejsza o 20-30% to i tak się diabelnie opłaca.
        Po czwarte, przestańmy pitolić w sposób tak idiotyczny o ekologii, CO2 to problem wymyślony przez urzędasów i walnietych ekologów, ostatnio sami sie przyznali do totalnej pomyłki w kwestii efektu cieplarnianego i globalnego ocieplenia. W motoryzacji ważniejsze jest używanie benzyny bazołowiowej a to potrafią już wszystkie samochody, nawet te 15-stoletnie.
        Po piąte, jestem normalnym obywatelem a nie politykiem czy celebrytą z Warszawki, z którymi redaktor jak widać ma głównie do czynienia i też chciałbym patrzeć przez okno na mojego nowego Porsche Cayenne ale naprawdę musiałbym sr..ć kasą i nie wiedzieć już co z nią robić żeby kupić nowy samochód w salonie, nawet klasy Golfa czy Laguny.
        Panie Kubli! Odstaw Pan zioło, mówie Ci, wóda jest fajniejsza!!
        • Gość: TT Re: Panie Kublik - skończ Pan te bzdety! IP: *.chello.pl 28.09.10, 10:16
          jordanbull napisał:

          > Po czwarte, przestańmy pitolić w sposób tak idiotyczny o ekologii, CO2 to probl
          > em wymyślony przez urzędasów i walnietych ekologów, ostatnio sami sie przyznali
          > do totalnej pomyłki w kwestii efektu cieplarnianego i globalnego ocieplenia.

          A to ciekawe, możesz podać źródła tych rewelacji, czy wyssałeś może to z palca?
          • holyfido Re: Panie Kublik - skończ Pan te bzdety! 29.09.10, 22:31
            A co czego nie wiesz, że gazem, który bardziej wpływa na ocieplenie atmosfery jest para wodna?
            Albo, że nie ma dowodu na wpływ człowieka na istotną produkcję CO2 wpływającą na globalne ocieplenie? Czego nie wiesz, napisz.
    • hooligan1414 volvo 740 GLT-mam to zamienić na nowego rupiecia? 28.09.10, 08:20
      auto kupione tanio za granicą, wygodne, trwałe (mimo wieku zero rdzy - dwustronne cynkowanie robi swoje), niezawodne, bezpieczne (volvo prawdziwe szwedzkie i wszystko w temacie, czterotłoczkowe zaciski hamulcowe, można w nieskończoność), dosyć dynamiczne (turbina daje radę), stosunkowo dobrze wyposażone, świetnie wykończone fenomenalnej jakości materiałami a przy tym wciąż bajecznie proste - większość napraw wykona każdy normalny mężczyzna - tak np. wymiana rozrządu do dosłownie kwadrans roboty. Prawdziwy solidny dupowóz z lat 80-tych. Co więcej, auto świetnie trzyma się mimo swoich lat (rocznik 1990) i przebiegu (ponad 400 kkm). I ma to zamienić na jakies nowego, plastikowego gniota? Z góry uprzedzam, stać mnie na nowsze auto, nie dorabiam (jak to wielu forumowych onanistów lubi wypisywać) filozofii do swoich możliwości materialnych. Po prostu w tym aucie czuję się o niebo lepiej, niz w kazdym innym - to możność obcowania z jakością z najwyższej półki i myślą inzynierską też z najwyższej półki. A że koszty utrzymania wychodzą mi ułamek tego, co bym musiał płacić za nowego kompakta klasy golfa, astry, focusa, czy innego plastikowego badziewia? I jeszcze jedno - planuję bez większych przejść dojechać do miliona kilometrów - potem się zobaczy :) Dla młokosów-niedowiarków - rekord przebiegu samochodu osobowego nalezy do volvo właśnie - rocznik 1966, model P1800, jeździ do dziś - wynik 4,6 MILIONA km - kto da więcej, wałkonie w hjundajach i kijankach?
      • Gość: gofer81 Re: volvo 740 GLT-mam to zamienić na nowego rupie IP: *.devs.futuro.pl 28.09.10, 08:40
        Racja! Ja śmigam 18-letnią temprą, zero rdzy, silnik 150kkm przebiegu (od nowości w rodzinie), naprawy banalnie proste, części kosztują grosze, wóz duży i wygodny a przede wszystkim nigdy nie zawiódł. Jaki sens wydawać 40tys na auto z plastiku, które za 10 lat ulegnie biodegradacji? Jak widzę mazdę ojca (ostatni wypust 626) to mam wrażenie, że sie zaraz rozpadnie a motor terkoce jak patyk w szprychach roweru.

        Najlepiej zanabyć saaba, volvo (nie fordowskiego) czy nieśmiertelnego w124 i jeździć do końca świata!
        • dzikowy Re: volvo 740 GLT-mam to zamienić na nowego rupie 28.09.10, 09:02
          > Najlepiej zanabyć saaba,
          (nie oplowskiego)
          >volvo (nie fordowskiego)
        • hooligan1414 niestety nieoplowski saab to raczej hobby 28.09.10, 09:12
          niz auto na co dzień. Chodzi mi w tym przypadku o 900 pierwszej serii, czyli krokodyla. Po pierwsze nawet egzemplarze z końca produkcji (do 93 roku) lubią gnić w róznych niedobrych miejscach (doły drzwi, nadkola etc). Po drugie ceny i dostępność częśći - nie były tak polarne jak volvo, gdzie dodatkowo serie 2xx/7xx/9xx sa ze sobą dosyć głęboko zunifikowane, gdzie jest doskonała zamienność i dostępność części. w krokodylach przy dużym przebiego może zawodzić skrzynia - trudna w naprawie i droga w zakupie - tu winna jest unikalna komstrukcja zespołu napędowego - skrzynia jest pod silnikiem, napęd na nia przekazywany jest trzema łańcuchami rolkowymi, cos podobnie jak w niektórych motocyklach. Generalnie jest to owszem trwałe, solidne i piękne auto, ale tania aksploatacja może byc problematyczna
          • dzikowy Re: niestety nieoplowski saab to raczej hobby 28.09.10, 09:22
            To zależy - kupując używkę po pierwsze spędzasz 2 tyg. w warsztacie (nigdy nie wiesz jak jeździł i konserwował samochód sprzedający), a wtedy nawet kroko nie sprawia problemów.
            Problemem większości używek w Polsce jest podejście - kupujesz i jeździsz, a przydałaby się pierwej "regeneracja" zakupu. Olewane usterki drożeją z dnia na dzień.
            • hooligan1414 dziwne podejście 28.09.10, 09:32
              2 tygodnie? może 2 lata
              na znaczne zużycie skrzyni biegów w latim krokodylu nie pomogą gusła i 2 tygodnie u mechaniora - albo jest w dobrym stanie, albo nie. Jeśli nie jest, pozostaje kosztowna naprawa albo jeszcze kosztowniejsza wymiana, ale to stawia pod znakiem zapytania sensowność traktowania tego auto jako codzienny dupowóz, ponieważ na rynku jest wiele innych propozycji w podobnej cenie i niższych całkowitych kosztach utrzymania. co innego stare Volvo - część używanych multum, łatwe i tanie w naprawie, klasyczny układ napędowy, popularne - po prostu tanie
              • dzikowy Re: dziwne podejście 28.09.10, 09:54
                Ja nie o tym. :) Oczywiście zepsutą skrzynię czy sfajczoną turbinę oceniasz przy zakupie, ale drobiazgi wychodzą "w praniu". Dlatego 2 tyg. po zakupie warto każdą wykrytą usterkę robić od razu i mieć po "okresie próbnym" święty spokój na następne 200k km.
              • dzikowy Re: dziwne podejście 28.09.10, 10:01
                Hm, post mi nie wszedł...
                Oczywiście poważne awaria lub symptomy rychłej awarii oceniasz przy zakupie samochodu. Skrzynia czy turbina wyjdzie przy "jeździe próbnej". Miałem na myśli drobiazgi, które wychodzą przy dłuższej jeździe i które warto zrobić od razu. Dlatego te 2 tyg. po zakupie warto zajeżdżać do warsztatu i robić wszystko na bieżąco, żeby nie narzekać potem, że co 2 m-ce wizyta.
        • polsz Re: volvo 740 GLT-mam to zamienić na nowego rupie 28.09.10, 10:09
          Tempra i zero rdzy? Nie żeń kitów. We wszystkich temprach gniją tylne błotniki
      • forumowiecgwna Re: volvo 740 GLT-mam to zamienić na nowego rupie 28.09.10, 08:47
        A ja podchodze do tematu jeszcze inaczej niz Ty - ja mam nowiutkie, dwuletnie auto, od zakupu u mnie, miejski kompakcik od vw. Wersja wyposazeniowa praktycznie max, choc dzisiaj limit is the sky, wiec ciezko mowic o wyposazeniu w jakichs kategoriach. W kazdym razie jest wszystko co potrzeba do komfortowej jazdy. I mam drugie auto - opelka kombi z 97 roku ze starym silnikiem. Zagazowanego, a jakze, instalacja wtryskowa. Jak myslicie, ktorym jezdzimy wiecej :)? Ktory kosztuje mniej, pomimo ze vw jest nowoczesniejszy i ma malutki silnik? Opelek nokautuje kosztami, tak po prostu - na dodatek nie rdzewieje,swietnie sie prowadzi (w koncu wielowahacz), mozna nim bez jakiegokolwiek strachu wjechac nawet w srodek lasu...
        I dlatego zawsze bede mial takie auto - takie ktorego nie szkoda, ktore moze sobie stac pod kazdym supermarketem i mozna gwizdac na to ze jakis pajac Cie zahaczy drzwiami. Takie ktorym mozna bezpiecznie i spokojnie, komfortowo i tanio dotrzec na wczasy czy na weekendowe wyjazdy.

        Nie uwazam ze nowe auta sa "gorsze" i mniej trwale - to typowy polski urban legend. Sa trwalsze i mocniejsze - tylko po co mi to, skoro 13-letnia vectra kosztuje na lpg o polowe mniej niz przecietny nowoczesny diesel a moc ma wystarczajaca do normalnego poruszania sie po miescie? Co mi po supernowoczesnym dieslu, ktory w kazdej chwili moze sie bardzo drogo popsuc, skoro te 15-letnie silniki sa praktycznie nie-do-zajechania? Co mi po super drogim ocynku, skoro pseudo-ocynk na vectrze z 97roku nie pozwala rdzy na jakakolwiek dzialalnosc - ogniska powierzchniowe pojawiaja sie juz na tylniej klapie i dolach drzwi - ale to smiech, zanim zacznie to rdzewiec to auto bedzie juz dawno na zlomie....

        Czysta ekonomia i podejscie do zycia - nowe jest po prostu kosztowne, dobrze utrzymane stare nie ma wcale tak wiele wad za to ma wiele zalet. I dlatego warto tymi "gratami" jezdzic - i tyle.
        • hooligan1414 chłopaku, ochłoń 28.09.10, 08:59
          przebaczam ci, bo nie wiesz co mówisz. Widziałes kiedyś tego twojego opelka rocznik 97 w którym "ocynk nie pozwala rdzy na jakakolwiek dzialalnosc" od spodu? - gwarantuję, ci że mógłbyś łapać pasażerów za kostki przy zamkniętych drzwiach - zreszta to jeden z wyjatków stoponiowania rzeczownika: korozja, wielka korozja, opel. Jak ci wyrwie belkę z mocowania na wyboju pod obciążeniem, zrozumiesz że jednak trochę bładziłeś
          A co do twego uważania - otóż nowe auta SĄ mniej trwałe - powie ci to (choc pewnie nie wprost) każdy mechanior w wieku powyżej 40 lat, bo ma po prostu porównanie.
        • Gość: jakbukda youngtimersmaniac IP: 217.153.242.* 28.09.10, 09:27
          Moja żona ma trzyletniego Passata (od nowego) i nie wyobrażam sobie, żebym miał zastanawiać się czy jak wyjedzie z domu, to wróci. Pasek robi za samochód rodzinny - duży, pancerny (ponoć, bo nie sprawdzaliśmy), ale tani to on nie jest - wiem ile kosztuje utrzymanie takiej landary (AC+OC+ON+eksploatacja).
          Na własny użytek mam kupionego, nieco przypadkiem, Golfa II. Koszty części - minimalne, eksploatacja - 4,5 ON/100km, więc mu nie żałuję V-Powera, naprawy - jedni chodza na ryby, inni lubią się brudzić smarem - brata potrzebowałem tylko do remontu silnika (koszt 600zł).
          Trochę szkoda, że nie ma klimy, ale... Nobody's perfect.
    • Gość: popbart Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: 217.167.147.* 28.09.10, 08:23
      Jeżeli Polacy kupowaliby tylko nowe samochody, a na pewno w większości na kredyt, to konsumpcja innych dóbr, która uratowała nas po części przed kryzysem, upadła by. Puste sklepy, restauracje, zastój w budownictwie, pusta lodówka, ale nowy wóz przed domem :) Portfele konsumentów nie są nieograniczone. Jeżeli zadłużasz się na samochód to oczywiste jest, że ograniczasz inne wydatki. Moje zdanie jest takie, że bilans zysków i strat dla gospodarki jest na korzyść samochodów używanych.
    • holyfido Kublik Ty... 28.09.10, 08:33
      każdy wie co:-)

      red. Kublik pomimo wielokrotnego skompromitowania się na łamach gazety
      dalej promuje system preferujący zakup nowych aut, czyli system transferu
      pieniędzy z Polski.

      Kublik, martwisz się o wzrost emisji CO2 i wzrost kosztów zakupu ropy.
      A nie martwisz się tym, ze za używane auto z Polski ubywa 5 tys euro,
      a nie 20 tys euro? Co się Polsce bardziej opłaca?

      Po kupnie używanego auta w Polsce zostaje 15 tys euro na inne zakupy.
      Po kupnie nowego ludzie nie będą mieli pieniędzy.

      Nie apeluję już do Ciebie Panie Kublik o pomyślenie, bo Ty promujesz
      system zakupu nowych aut z rozmysłem i kto wie czy nie za jakąś
      gratyfikacją.

      Mój pomysł jest prosty - równe warunki dla wszystkich. Kto chce niech kupuje auto nowe
      kto chce niech kupi używane. Urzędnik nie może mieć prawa decydować za mnie.

      Poza tym Kubliku, wraz z akcesją do UW z Polski zniknęły maluchy i polonezy.
      A to jest spory krok w kierunku unowocześnienia parku maszynowego.
      Nawet jeśli zamieniono je na 15 letnie volkswageny.
      • Gość: troll Re: Kublik Ty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 08:39
        Kubik powiedź człowieku jak mam kupić nowe auto i utrzymać rodzinę przy zarobkach rzędu 1300 PLN ??
    • jwojnar 50 lat? Kto wymyślił taką metodę liczenia? 28.09.10, 08:37
      Założenie, że ludzie przestają sprowadzać używane samochody, a nowe kupują w dotychczasowym tempie jest absurdalna do bólu. Mam nadzieję, że ci co tak liczą nigdy nie będą mieli nic do powiedzenia w sprawie zmian jakichkolwiek przepisów. A sytuacja będzie się zmieniała sama, w miarę wzrostu PKB.
      • Gość: zwieraczmocy tylko 2% wypadków to skutek złego stanu techn. aut IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 08:42
        Ale przecież
        tylko do 2% wypadków dochodzi wskutek złego stanu technicznego samochodów. Z tego część to zapewne samochody "młode" o złym stanie technicznym.
        Więc planowane działania bezpieczeństwa ruchu drogowego nie poprawią.
        Ponieważ 92% wypadków jest skutkiem "niedostosowania prędkości do warunków na drodze", to trzeba poprawić warunki na drogach (a nie też jak błędnie myślą nasi spece - ograniczać prędkość).
        • Gość: orion Re: Skad wiesz? Podaj zrodlo tej informacji :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 11:01
          • robby.ray.stewart Re: Skad wiesz? Podaj zrodlo tej informacji :-) 28.09.10, 11:19
            Bardzo proszę:

            " W 2009 roku stan techniczny pojazdu był przyczyną 101 wypadków drogowych,
            zginęło w nich 8 osób, a rany odniosło 147. Najwięcej stwierdzono braków w oświet-
            leniu 41,6% oraz w ogumieniu 20,8%."

            Żródło:
            Komenda Główna Policji, statystyka za rok 2009:
            dlakierowcow.policja.pl/download.php?s=15&id=56054


            • Gość: orion Re: Skad wiesz? Podaj zrodlo tej informacji :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 14:09
              Nie znalazlem w podanym przez Ciebie dokumencie:
              - ile samochodow wypadlo z drogi bo mialo np. zuzyte zawieszenie, nadmierne luzy w ukladzie kierowniczy, zle ustawiona zbieznosc itp itd. Domniemywam ze wszystkie tego typu przypadki zostaly hurtem podciagniete pod nader pojemna kategorie "niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze"- nie zauwazyle rowniez ile osob rozbilo sobie glowki lub inne czesci ciala z powodu braku poduszek powietrznych (albo zostaly wymontowane albo ich nigdy nie bylo)
              - ile samochodow zgniotlo sie jak puszki po piwie bo byly weteranami wielu stluczek (o samochodach zespawanych z dwoch nie wspomne),
              - ile wypadkow zostalo spowodowane zle ustawionym oswietleniem (w Polsce to standard no bo kto by wydawal kasiore na ustawienie oswietlenia).
              I tak mozna dlugo...
              • Gość: jakbukda Re: Skad wiesz? Podaj zrodlo tej informacji :-) IP: 217.153.242.* 28.09.10, 14:38
                Nie ma tam też informacji o tym ilu sprawców wypadków podróżowało nowymi samochodami łamiąc wszelkie możliwe przepisy.
                - zapie*dala środkiem drogi na czołówkę, bo ma poduszki
                - 140 w zakręt w deszczu, bo ma ESP
                - 100 po osiedlu, bo ma ABS

                Jakoś mniej się obawiam legendarnych dziadków w kapeluszach snujących się szaleńcze 50 kmh.
    • misiu-1 Kublik, spadaj na drzewo, liście pompować. 28.09.10, 08:39

    • Gość: Były PO Tusk szykuje kolejny skok na pieniądze Polaka IP: *.xdsl.centertel.pl 28.09.10, 08:42
      A konkurencja w motoryzacji powinna być. Bo ceny nowych aut to skandal. Nie mówiąc już o cenach oryginalnych części zamiennych, gdzie kawał pręta stalowego potrafi kosztować kilkaset złotych, jak by był częścią ze stacji kosmicznej. A jest jedynie tanim chińskim wyrobem
    • fooji Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... 28.09.10, 08:49
      Czytam i nie wierzę. Jak można otwarcie takie rzeczy pisać? To przecież widać, że autor jest albo naiwny, albo bierze pieniądze od koncernów samochodowych. Argumenty po prostu powalające - "zwiększenie importu ropy i emisja CO2". Czyli taki kowalski, co zarabia 1500 na rękę w pracy do której ma szansę dojechać dzięki sprowadzonemu golfowi z miejsca gdzie o publicznej komunikacji można pomarzyć ma kupić nowe auto "w imię ekologii i ogólnonarodowego dobra" i ma płacić 2000 rat kredytu co miesiąc?
      No ale za to kolesiostwo z banków i motoryzacyjni bonzowie kabzy sobie napchają.
    • Gość: alejaja S-MAX IP: 217.8.188.* 28.09.10, 08:50
      Sluchajcie ! :)

      Podoba mi sie van - ford S-MAX ! Auto rodzinne, duzy bagaznik i - jak dla mnie stylistyka OK (ale to kwestia gustu wiec prosze nie rozwijac tego watku). Pojechalem do salonu Forda - spytac sie o cene, mysle sobie - kupie moze na raty na 5 lat wezme bedzie git.
      I pytam sie za ile mozna wyjechac takim vanem ?

      A Pan w salonie na to: 100.000 zł brutto.

      Buahahahahahah !!!!!
    • Gość: WW Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.10, 08:59
      Mam wrażenie, że artykulik pisany pod lobby producentów aut. Swoja drogą ludzie, którzy zarabiają duże pieniądze nie potrafią zrozumieć, że nawet kogoś takiego jak tzw. statystyczny Polak nie stać na nowe auto. Chyba, że się zaprze i zadłuży po uszy i będzie spłacał kredyt, do tego, obowiązkowe w takim przypadku, wysokie AC. Dochodzi do tego jeszcze z reguły wyższa w pierwszych latach utrata wartości pojazdu niż ma to miejsce w przypadku auta używanego.
    • zaczarowany-olowek-jest-moj Bo w Polsce za mało zarabiamy, aby kupować nowe. 28.09.10, 09:01
      I nie ma co tworzyć specjalnych zespołów i innych sztucznych tworów. No chyba żeby znajomi i rodzinka miała zajęcie. Jeżeli mamy system pracy jaki mamy, czyli XIX wieczny kapitalizm bazujący na wyzysku i głodowych stawkach, to nie będzie poprawy. I nie pomogą tutaj żadne cudaczne komisje, zespoły, Kurso-Konferencje i dyskusje. Jeżeli będziemy zarabiać tak jak zarabiamy to nikt nit kupi nowego auta, a zapewne wielu by chciało.
    • Gość: bez dogmtu Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:01
      Panie redaktorze.
      Czy ta notka ma być wierszówką (jej zawartość na to wskazuje). Jeśli ma być inaczej, to proszę trochę szerzej, żaden rząd nie jest w stanie zmusić ludzi do kupowania nowych samochodów. Oczywiście każdy by chciał, ale :
      - proszę porównać silę nabywczą mieszkańców starej unii i nowej
      - wtórna sprawa to stan komunikacji zbiorowej starej unii i nowej
      - czym się poruszać, gdy przysłowiowy PKS jeźdź raz na dobę albo wcale
      Proszę o wskaźnik zakupów nowych jachtów mieszkańców starej unii i w Polsce. Na pewno nie odstajemy od czołówki.
    • Gość: R. Kublik, do tej pory mąciłeś tylko wodę. Teraz .... IP: *.komster.pl 28.09.10, 09:06
      już, po prostu, p.......sz jak połamany.
    • Gość: ws Polacy kochają stare samochody. IP: *.xdsl.centertel.pl 28.09.10, 09:19
      Nie kupują nowych,bo stary Volkswagen uważają za lepszy od nowego.A tak już poważnie: jeśli mamy takich ekspertów od diagnozowania sytuacji w każdej innej dziedzinie to nie ma się co dziwić,że Polska zdycha.
    • Gość: filip Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.ip.jarsat.pl 28.09.10, 09:22
      według kublika państwo ponosi wyższe koszty na import większej ilośći ropy.To już pan masz nas za debili , a co oni tą rope rozdają czy sprzedają? wyobrażam sobie rzecznika media markt ,który mówi ,że polacy kupili o 100% wiecej tv niż rok temu i w zwiazku z poniesionymi kosztami na import tych tv madia markt ogłasza bankructwo:):) . To jest tylko w pl możliwe Więcej ropy wieksza strata:):):):)
    • ulanzalasem Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... 28.09.10, 09:34
      "Już wiadomo, że rządowy zespół nie podejmie żadnych decyzji"

      To akurat nic nowego, tak wyglądają rządy leni z KLD ups z Platformy ;)


      Kto zatrudnia takich ludzi?!
      Po wejściu do UE Polska przeżywa boom motoryzacyjny. Pięć miesięcy przed akcesją w Polsce było zarejestrowanych 11,2 mln samochodów osobowych, a na koniec 2009 r. już 16,5 mln, o 47 proc. więcej

      1970 - 479 tys. sam. osob.
      1975 - 1 073 tys. -ll-
      1980 - 2 383 tys. -ll-

      i to za tej złej komuny! xD Niech nie wiem kto dziennikarze czy jacyś stażyści sprawdzą dane nie tylko od czasu wstąpienia do wspaniałej UE, ale i wcześniej ;) I to, że będziemy mieli ~ 15 mln wiedzieliśmy już w 1993 roku!

      Gdyby Polacy przestali sprowadzać używane auta i kupowali tyle nowych aut, co dotąd, odnowa parku samochodów w Polsce zajęłaby 50 lat!


      Za 1317zł dużo się nie kupi, ba nawet za netto 2500-3000zł jeśli ma się rodzinę człowiek nie jest w stanie utrzymać nowego samochodu. No chyba, że jakiegoś miejskiego maluszka z proekosupersilnikiem xD
    • Gość: cx Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.10, 09:41
      Kolejny artykuł na zamówienie lobby motoryzacyjnego!!! Wiadomo reklamy nowych samochodów zajmują całe strony, a reklamy używanych samochodów.... nie pojawiają się.
      Od lat wyborcza walczy z używanymi bo na nich nie zarabia. To hipokryzja tuzów dziennikarstwa, którzy (jak wczoraj mówił premier) zmieniają auta co roku, a chcą ograniczyc dostęp do samochodów najbiedniejszym, którzy tylko dzięki samochodowi mogą funkcjonować na rynku pracy i w społeczeństwie gdzie komunikacja publiczna kuleje. Szczególnie na prowincji.
    • janu5 Wielka ściema z podatkiem ekologicznym. 28.09.10, 09:54
      Podatek ekologiczny mamy juz teraz. Jest to podatek zawarty w cenie paliwa. Ilość uwalnianego CO2 jest proporcjonalna do ilości spalonego paliwa. Wiek samochodu nie ma tu nic do rzeczy. Mogę miec 30 letni samochód i jeżdzic nim raz na tydzień do kościoła, a sąsiad będzie mial nówkę i robił srednio 500 km/na dobę. Który z nas wyemituje więcej CO2 rocznie do atmosfery? Czy to proste pytanie jest za trudne dla red Kublika i iinych oszołomów. Myśle ,ze nie oni są po prostu "sposorowani" przez przemysł motoryzacyjny.
      Ten tzw. podatek ekologiczny jest po prostu podatkiem od wieku auta i nie ma nic wspolnego z ekologią,a nawet jest jej wbrew. Wymuszałby bardziej konsumpcyjny styl zycia. Tej planety nie stać na produkcje takiej ilości nowych aut jakie chcieliby sprzedawać producenci i dealerzy. Niech wymyśla nowy silnik ktory spala 2 razy mniej przy tych samych parametrach to problem starych aut rozwiąze się natychmiast sam.
    • Gość: znaczysie Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare ... IP: *.net.autocom.pl 28.09.10, 09:56
      rujnujesz producenta i gospodarkę, jezdzac starym autem. aby zaprzestac
      tej niecnej praktyki kupuj nowe auto co rok. A najlepiej z każdym rokiem więcej,
      w przyroście wykładniczym - wtedy będziemy na pierwszym miejscu w unii,
      a gospodarka raźno ruszy do przodu. Tyle, że po ch.. ci coraz więcej samochodow,
      zwlaszcza nowych? Nieważne, grunt, zeby gospodarka szla do przodu..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka