Gość: bob IP: *.emea.ibm.com 28.07.11, 12:21 co za zacofanie w tym kraju.Za to na pewno pracownicy Zusu maja wszystkie swoje dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: znawca Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 12:21 "A gdy przychodzi do ZUS-u po emeryturę, okazuje się, że na tym świadectwie nie ma pieczątki firmowej, " A niby dlaczego ma być pieczątka firmowa. Pieczątki to urządzenia, które ułatwiają życie aby nie wpisywać w kółko nazwy firmy i jej adresu ale nie są "dowodem". Odpowiedz Link Zgłoś
ferning Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać 28.07.11, 12:48 Widzę, że moc pieczątki nie została Ci jeszcze objawiona... Ja tego nie ogarniam, ty tego nie ogarniasz, mało kto to ogarnia... ale ja poznałem moc pieczątki i drżę przed nią. NA KOLANA! ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.me.uk 28.07.11, 14:46 To taka tradycja z czasów carskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Nie jesteśmy zarejestrowani w jednym komputerze? IP: 167.127.218.* 28.07.11, 19:52 "Myśli, że wszyscy jesteśmy zarejestrowani w jednym wielkim komputerze... " Byliśmy zarejestrowani w takim wielkim komputerze dopóki Prokom tego nie rozp... A wszystko po to aby Rychu z IBMem mogli chapnąć miliard zł i trochę za "nowy system". Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać d... 28.07.11, 12:26 ZUS postawił sytuację na głowie bo to on od lat otrzymywał składki i informacje. Teraz ma wszystkich w doopie i każe udowodnić, co gdzie i i le się zapłaciło. Jak już wszystko pozbierają to im się znowu coś zmieni, zgubi i każą by znowu każdy sam uzbierał i przyniósł po 5 kg kwitów. Jak widać z przytoczonych przykładów wielu ludzi uczciwe pracujących nie jest w stanie tego zrobić - obowiązek ten powinien spoczywać na ZUS-ie a ubezpieczony powinien co najwyżej potwierdzić kompletność danych. p.s. na początku istnienia 'płatnika' mieli taki bałagan, że po roku trzeba było im dostarczyć zestawienie roczne ile i kiedy składek się wpłaciło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać d... IP: *.wejherowo.vectranet.pl 28.07.11, 12:26 moze mi ktos zorientowany wyjasnic - od 10 lat pracuje, ZUS w tym czasie uzywa komputerow do ksiegowania skladek od moich pracodawcow - czy ja tez powinienem sie martwic o jakies papierzyska? z gory dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 12:43 Cały dowcip polega na tym ,że wprowadzono przepisy,które nakazują dostarczenie dokumentów, których juz nie ma. Bo dokumenty księgowe / listy płac/ niszczyło się po 5/pięciu/ latach. Nieraz cos wpisali do ksiązeczki ubezpieczeniowej , a potem stwierdzili ,że nie trzeba. Składka od zatrudnionych była płacona procentowo od całego funduszu płac w firmie a jak ktos udawał się na emeryturę wystawiono mu specjalny papier z doliczoną składką - sam pracownik na dobrą sprawę nie wiedział co i ile płacono za niego do zus. . Teraz mam dostarczyć do ZUS informację ile zarabiałam 30 lat temu i do tego potrzeba mi listy płac zniszczonej 25 lat temu. Dobrze jak przyszły emeryt ma umowy o pracę, świadcetwa pracy to ew. procesuje się z zusem o to ile to mógł zarabiać przy stawce np. godzinowej i tu uwaga pracowało się w soboty i też to trzeba zusowi udowodnić.Ha Ha Ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_archiwista Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 13:32 Nieprawda. Dokumenty osobowe zawsze przechowywało się 50 lat. Dokumenty płacowe (listy płac, kartoteki zarobkowe, kartoteki zasiłkowe) do 1991 roku, tj. do czasu Zarządzenia (nie Rozporządzenia, tylko właśnie Zarządzenia) Nr 10 Ministra Finansów (p. L. Balcerowicza) miały okres przechowywania 12-letni (kategoria archiwalna B-12) , co oznacza, że od 1980 roku powinny być zachowane, a czy są, to inna sprawa. Natomiast od 1991 roku mają one okres przechowywania 50-letni (kategoria archiwalna B-50). A już zupełnie inną bajką, w związku z tym co powyżej napisałem, jest czy dokumenty sprzed 1980 roku zachowały się, bo w myśl prawa NIE MUSIAŁY się zachować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r0b0l Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.e-wro.net.pl 28.07.11, 12:45 nie martw się, emerytury i tak nie dostaniesz. Chyba że po 30 latach płacenia haraczu nazwiesz emeryturą te 200-500 złotych Zasada jest prosta: j.e.ba to państwo i zusy a o emeryturze myśleć samemu Odpowiedz Link Zgłoś
chudaryba Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać 28.07.11, 17:27 J.e.b.a.c ZUS, to tak jakbyś j.e.b.a.l swoich starych. Chcesz tego? Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Jakim prawem ZUS żąda jakichś dokumentów? 28.07.11, 12:32 Wpływała do nich składka przez lata? Wpływala. I to wystarczy do wypłaty świadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Jakim prawem ZUS żąda jakichś dokumentów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 12:36 Tylko przed 1999 wpływała, ale nie wiadomo ile za kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Co Ty opowiadasz? Teraz też wpływa. 28.07.11, 12:38 Ile i za kogo też wiadomo, bo przecież ZUS określa ile trzeba wpłacić. Za kogo - również wiadomo. Za pracujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Jakim prawem ZUS żąda jakichś dokumentów? IP: *.unknown.vectranet.pl 28.07.11, 14:00 Ale kiedys nie wpływała indywidualnie, tylko hurtem z całego zakładu pracy. Tak trudno to zrozumieć?? Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante To już ZUS powinien się o to zatroszczyć 28.07.11, 14:29 Skoro to oni pracowali wg takich zasad, to nie mogą na obywatela przerzucać teraz skutków swojej głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać d... IP: 82.139.156.* 28.07.11, 12:37 ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante A sprawę można banalnie prosto rozwiązać 28.07.11, 12:37 Wystarczy zwrócić ludziom wolność, przestać zakładać, że są bezmyślnym bydłem, które własnej d... nie potrafi znaleźć swoimi rękoma i pozwolić im samodzielnie dbać o siebie. Wówczas każdy chętny będzie odkładał na emeryturę tak, jak zechce i sam będzie się martwił o wszelkie związane z tym papierki. Proste? Proste. Uczciwe? Uczciwe. Tanie? Tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsfad ale wtedy kasta urzędnicza.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 13:56 ale wtedy kasta urzędnicza, a przede wszystkim najwięksi szkodnicy ludzkości czyli politycy wycierający sobie gęby tfu... demokracją ...tfu musieliby wziąć się do normalnej roboty. a że to tępaki, to pozostałoby im jedynie zamiatanie ulic. chociaż i z tym mieliby problemy, bo pewnie miotły by zepsuli pierwszego dnia swojej "pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: A sprawę można banalnie prosto rozwiązać IP: *.unknown.vectranet.pl 28.07.11, 14:04 Tak mówisz, taki jestes świadom? To mporozmaawiaj z młodymi: po co mi ZUS emerytura, taka daleko.... I powiedz mi dlaczego na całym swiecie są systemy emerytalne, a w ogromnej wiekszości krajów europejskich takie same jak w Polsce? Wszędzie sa sami idioci i kretyni a tylko ty jestes ten jeden madry?? Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante No, właśnie widzimy, do jakiego szczęścia 28.07.11, 14:48 to prowadzi - Grecja, Portugalia, Hiszpania, Francja już w kolejce stoi. Uważasz, że pełnoletnich ludzi można częściowo ubezwłasnowolnić tylko dlatego, że mogą podjąć decyzję, która może być niekorzystna dla nich w przyszłości? Skoro tak, to dlaczego nie dać politykom prawa do ubezwłasnowolnienia całego społeczeństwa? Miliony ludzi w Polsce codziennie podejmują decyzje, które mogą być dla nich niekorzystne w przyszłości - kupują papierosy, alkohol, źle się odżywiają, łamią przepisy na drodze, uprawiają niebezpieczne sporty i zawody itp. itd. Mówisz o młodych... oki, ktoś ma 20 lat stwierdzi, że nie będzie odkładal na emeryturę. Ale to nie znaczy, że w wieku 30 lat nie zacznie na nią odkładać. Poza tym... jak pokazują dane empiryczne, wraz ze wzrostem ryzyka rośnie skłonność ludzi do zabezpieczania się. Obecnie ludzie nie odkładają na emeryturę bo: 1. nie mają z czego, bo ZUS im zabiera, 2. uważają, że ZUS i tak da, skoro zabiera składkę. W roku 2008, gdy zaczynał rozkręcać się obecny kryzys oszczędności Amerykanów wzrosły. Bo zadziałał mechanizm, o którym mówię - wzrost ryzka, niepewność jutra spowodowały, że ludzie zaczęli oszczędzać. Gdy daje im się złudną nadzieję - a ZUS jest złudną nadzieją - to dochodzi do poważnych problemów. Jeśli dasz ludziom wolność, to zapewnie kilka, kilkanaście procent nie zadba o swoją emeryturę - ich wybór, ich prawo. Gdy masz obecny przymus to w nędzy żyją prawie wszyscy emeryci i wpływa to też na niski poziom życia pracujących, zmuszonych do finansowania ZUS-owskiej piramidy finansowej (nota bene piramidy są zakazane). Gdy ZUS się załamie (a ta chwila nadchodzi wielkimi krokami) to dopiero będzie wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r0b0l to po co ZUS istnieje??? IP: *.e-wro.net.pl 28.07.11, 12:42 wpłaty szły latami, były księgowane. Nie były? to znaczy że złodzieje i mafia. ZUS jest ostatnią instytucją świadcząca o stanie i kondycji państwa. Za najdalej 5 lat się rozleci. Przyszki i bieżący emeryci dostaną zaświadczenia, może nawet papiery wartościowe w zamian za emerytury. Znów będzie kwitł pod pośredniakami handel świadectwami udziałowymi ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ po to żeby zapłacić Krauzemu 5 miliardów IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 12:52 za "system informatyczny" spoko już połowę wpłacili jeszcze tylko 2.5 mld ciemniaki zapłacą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan dokumenty mam a jak przyjdzie czas złoże ale pozew IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 12:45 za okradanie ,pobierali składki a skoro nie mają dokumentów znaczy że robili to nie legalnie ,poprostu kradli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnick Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.217.146.194.generacja.pl 28.07.11, 12:47 Byłem kiedyś na praktyce w sądzie pracy i potwierdzam - szukanie dokumentacji pracowniczej sprzed 1999 roku to horror. I każdy powinien zacząc szukać swoich akt przed przejściem na emeryturę, a najlepiej już teraz. ZUS nie ma żadnych danych, bo do 99 roku wpływały składki ogólnie ryczałtem od całej firmy. Emerytury w starym systemnie były liczone na podstawie wynagrodzeń które w komunie były stałe dla danego stanowiska pracy. Po upadku komuny każdy mógł sobie założyć firmę o nazwie "archiwum" i archiwizować dokumenty upadłych, likdidowanych firm. Były one też często nieumiejętnie wyrzucane przy likwidowaniu firm, np zostawiano tylko okładki, umowę o pracę i wypowiedzenie lub świadectwo pracy. W większości przypadków w ogóle może nie być wiadomo, ile ktoś zarabiał przez cały okres zatrudnienia, kiedy dostał podwyżkę, jakie miał premie! Wasze akta osobowe leżą gdzieś w prywatnych mieszkaniach firm-kogucik, w szopach, stodołach i gdzie kto miał fantazję je umieścić. Tam są często archiwa upadłych kopalni, stoczni, zakładów które zatrudniały tysiące ludzi! Oczywiście firmy archiwizujące też upadały i wtedy akta są diabli wiedzą gdzie. Moim zdaniem to dużo większa afera III RP niż jakiekolwiek Rywiny i inne Blidy. Kluczowym dowodem są więc dzisiaj książeczka ubezpieczeniowa z pieczątkami zakładów pracy, PITy i wszelkiego rodzaju kwitki z wynagrodzeniem, nawet dyplomy, decyzje o podwyżce. Zbierajcie ludzie to wszystko. Widząc zaś, co się stało z archiwami z czasówmkomuny dzisiaj tez radzę zbierać wszystkie druki ZUS RMUA i paski wypłaty, bo kto wie czy za 30 lat obecnego systemu komputerowego zus szlag nie trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziuta Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.11, 13:06 "do 99 roku wpływały składki ogólnie ryczałtem od całej firmy" - no właśnie, wpływały! I co, teraz ZUS nie może się doszukać moich składek płaconych przez firmę, która był, jest i będzie? Obcięli mi w ten sposób składki z trzech lat, mimo, że mam dokumentację dotyczącą zatrudnienie. ZUS to bagno. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać 28.07.11, 14:33 Gość portalu: ziuta napisał(a): > "do 99 roku wpływały składki ogólnie ryczałtem od całej firmy" - no właśnie, wp > ływały! I co, teraz ZUS nie może się doszukać moich składek płaconych przez fir > mę, która był, jest i będzie? Obcięli mi w ten sposób składki z trzech lat, mim > o, że mam dokumentację dotyczącą zatrudnienie. ZUS to bagno. To, że ZUS jest bagnem, to fakt, ale akurat z innego powodu. Nie rozumiesz tego, że do 1999 ZUS nie dostawał indywidualnych wykazów, że Kowalski tyle, a Kwiatkowski tyle? Była jedna suma hurtem od wszystkich pracowników, bodajże 48,5% funduszu płac (to były wszystkie składki, łącznie ze zdrowotnymi i emerytalnymi). Wobec tego, skąd ZUS ma wiedzieć, ile Tobie konkretnie się należy, skoro takich informacji nie dostawał? ZUS mógł wiedzieć co najwyżej tyle, że byłeś zatrudniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z ukosa Co za zalosny brak odpowiedzialnosci... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.11, 12:53 Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Bzdurzysz. Tak, jak państwo nie płaci 28.07.11, 12:58 osobom, które obecnie odkładają pieniądze w bankach, które zbankrutowały, tak nie musiałoby płacić w przyszłości. Ponadto nikt nikomu nie kazałby w banku odkładać pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak-mlody Re: Bzdurzysz. Tak, jak państwo nie płaci IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 13:24 nie wiem czy idiota sie urodziles czy tak z biegiem czasu cie dopadlo? > Ponadto nikt nikomu nie kazałby w banku odkładać pieniędzy. no fakt nikt by nie kazal mozna sobie w doniczce zakopac albo zalozyc ze sie odkorkuje za 10 lat, mozna tez wierzyc jak idioci piszacy na tym forum ze jak bym nie musial placic skladek na ZUS (zalosnie malych zreszta) to by mi sie zylo ze ho ho , poza tym ludzie ile wy na ten ZUS dajecie po 200 , 400 zł na m-c ? czy myslicie ze jakikolwiek prywatny ubezpieczyciel te wasze zalosne skladki rozmnozyl wam do miliona? Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Idiotą to sam jesteś, skoro wierzysz w ZUS 28.07.11, 13:33 Ja nie mam potrzeby oddawania swoich pieniędzy komukolwiek. Niech mi zwrócą wolność i pozwolą samodzielnie decydować o własnych pieniądzach. To mi wystarczy. Sam zadbam o swoją emeryturę i ubezpieczenie zdrowotne. I wyjdę na tym lepiej, niż na obecnym systemie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak-mlody Re: Idiotą to sam jesteś, skoro wierzysz w ZUS IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 13:44 skoro jestes taki gosc to nie wiem w czym ty problem widzisz? przeciez na ZUS odkladales tylko 12 % swojego wynagrodzenia i to tylko do wysokosci 2,5 sredniej krajowej wiec w twoim przypadku moze placisz tylko raz w roku, reszte mozesz sobie zainwestowac i w zloto na Marsie jak masz zyczenie dodatkowo mozesz sobie wykupic np platynowa karte w Medicoverze za cos ok 2 tys na mc i jestes krol zycia Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Problem widzę w tym, że jestem okradany i 28.07.11, 13:51 ogranicza mi się wolność. Z tego powodu, że jestem zobowiązany do płacenia haraczu na ZUS, słuzbę zdrowia itp. itd. nie stać mnie na normalny odpoczynek, normalny samorozwój. Wyjaśnij mi prostą rzecz - dlaczego uważasz, że ludzie wbrew swojej woli powinni być okradani? Jeśli chcesz, by tak z Tobą robiono, to nikt Ci nie broni wyrzucać swoich pieniędzy. Od moich pieniędzy - wara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak-mlody Re: Problem widzę w tym, że jestem okradany i IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 14:13 kolego to ty po prostu nie nadajesz sie do zycia w kapitalizmie , golodupiec jestes i tyle, zainwestuj w kariere czys ty slyszales zeby np taki jakikolwiek np prezes Pekao SA , ING , Citi czy Brebanku.. uskarzal sie ze mu na wakacje nie styka?. albo zeby np taki Ryszard Petru uskarzal sie ze musi na dentyste odkladac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mreck Re: Problem widzę w tym, że jestem okradany i IP: *.elblag.vectranet.pl 28.07.11, 14:37 ale ty głupi jestes. słów szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dkw Re: Problem widzę w tym, że jestem okradany i IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 17:02 No, drodzy rodacy i w ten sposób z kurnika z makulaturą dotarliśmy do epoki kamienia łupanego z resztą. Tak trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufetowa Re: Bzdurzysz. Tak, jak państwo nie płaci IP: 195.187.148.* 28.07.11, 14:27 można inwestować w dzieci i je dobrze wychować, można kupić nieruchomości lub ruchomości, można założyć firmę, prywatnie się ubezpieczyć itd... nie koniecznie trzeba odkładać w banku Ludzie żyli przez tysiące lat bez systemu emerytalnego. A teraz kiedy jest przymusowy system emerytalny to starszy człowiek nie ma na leki, a rodzina dowiaduje się o śmierci, kiedy sąsiadowi zaczęło śmierdzieć z mieszkania obok. Takie czasy samotność, pogoń za pieniądzem, upośledzony przymusowy socjał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak-mlody Re: Bzdurzysz. Tak, jak państwo nie płaci IP: *.ip.netia.com.pl 28.07.11, 14:39 masz racje w jednym ludzie przez tysiace lat zyli bez systemu emerytalnego i rozwiazywali problem w zaleznosci od pozycji materialnej np jedni mieli prawie darmowo sile robocza ktora swoja praca zapewniala odpowiedni zwrot z zainwestowanego w ich zakup kapitalu, w Polsce mozna bylo zainwestowac w ziemie z ruchomoscia w postaci chlopow panszczyznianych i tez przy odrobinie szczescia zyc sobie z procencikow od uzbieranej fortunki, z kolei ta wieksza czesc spoleczenstwa bedaca "ruchomoscia" tez nie miala problemu emerytury bo miala krotki okres przydatnosci do uzycia i zwykle zapierala sie z tego swiata kolo 40tki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufetowa państwowe emerytury nie zdają egzaminu IP: 195.187.148.* 28.07.11, 15:22 pisanie, że wieki temu było niewolnictwo, pańszczyzna jest nie na miejscu! Dzisiejsi emeryci w tym "wspaniałym" socjale nie mają na leki, nie mają na zdrowe jedzenie! I to ma być lepszy system od pańszczyzny? W Rzymie pan musiał zagwarantować niewolnikowi jedzenie i mieszkanie. A dzisiaj Państwo nie jest w stanie zagwarantować wszystkim mieszkania, czy jedzenia. Tak się dzieje w tym "wspaniałym" socjale. "W 1520 roku sejm postanowił, że każdy chłop musi co najmniej jeden dzień w tygodniu przepracować bez zapłaty w folwarku swego pana. W Polsce w późniejszym okresie wprowadzono naliczanie pańszczyzny od wielkości gruntu posiadanego przez chłopa za pomocą dni w tygodniu przypadających na łan – np. pańszczyzna 4 dni od łana tygodniowo oznaczała, że chłop mający połowę łana miał odpracować u pana 2 dni na każdy tydzień, a posiadacz 1 łanu – 4 dni; ponadto chłop nie musiał odpracowywać wyłącznie sam pańszczyzny – jeśli przez 1 dzień pracował wraz z 2 synami powyżej określonego wieku i 1 parobkiem, to zaliczano mu 4 dni." Czyli kiedyś chłop płacił swemu panu mniej niż 50% swoich zarobków. Dzisiaj według różnych wyliczeń podatki pit+vat+akcyza+cło+składki socjalne to ok. 70 do 83% zarobku! I kiedy było gorsze niewolnictwo? Dzisiaj czy w średniowieczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rocdasdkaosd Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.assecobs.pl 28.07.11, 12:59 Na cholera nam ta banda urzędników jak dokumentacji i tak masz sobie sam pilnować? Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Sami tego chcieliście. Przecież to Wy 28.07.11, 13:00 przy każdych wyborach głosujecie na partie, które utrzymują obecny system emerytalny. A skoro głosujecie, to znaczy, że chcecie takiego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: Sami tego chcieliście. Przecież to Wy IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.11, 13:08 A kto proponuje likwidacje ZUS? Tylko jeden, na którego wstyd głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante A niby dlaczego wstyd? Uważasz, że to większy 28.07.11, 13:22 wstyd niż głosować na PO, PiS, SLD czy PSL? Większym wstydem jest głosowanie na kolesia, który zachowuje się mocno niestardardowo, ale ma dobre pomysły, czy głosowanie na kolesi zachowujących się mniej więcej poprawnie, ale którzy prowadzą wprost do katastrofy? Wybierasz na kogo głosujesz na podstawie tego, co mówią media, jak kto wygląda na plakatach czy też na podstawie programu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Sami tego chcieliście. Przecież to Wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 13:53 wstyd to być takim dyletantem jak ty i posiadać tak wyprany mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Zostałem powalony argumentacją :D 28.07.11, 13:54 Ale cóż.. inwektywy zamiast argumentów to nic nowego w ustach miłośników ZUS-u i państwowego zniewolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chudaryba Re: Zostałem powalony argumentacją :D 28.07.11, 17:36 Widzisz, nie mozesz z dnia na dzień wyzerować ZUS-u i przestać płacić składek, bo całe jedno pokolenie zostanie bez świadczeń emerytalnych. To nie jest trudne do zrozumienia, tylko trzeba chcieć trochę pomyśleć. Zakładam, że masz rodziców, być może na emeryturze - z czego będzie płacona ich emerytura, jeśli TY przestaniesz płacić składki. I drugie pytanie - ole masz dzieci? Przyczynisz się do stabilności sytuacji demograficznej w przyszłości, czy raczej jestem kandydatem do płacenia "bykowego"? Odpowiedz Link Zgłoś
okradany_przez_wladze ZUS nie ma twoich danych? 28.07.11, 13:06 a jak qrwa zapisuje forsę która doń wpływa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: ZUS nie ma twoich danych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 15:02 zapisuje na rozrachunku z przedsiębiorstwem które dokonało przelewu a nie na konkretnym pracowniku. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante No, czyli masz dowód na kradzież 28.07.11, 15:08 Zapisywali na rachunek przedsiębiorstwa, a zatem ci, którzy zarabiali lepiej i płacili więcej składek, zostali okradzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
wnukstalina Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. 28.07.11, 13:26 Przepis jest DOBRY! Przecież chodzi o to żeby jak najmniej wypłacić. ZUS jest bankrutem. Przez lata wypłaca więcej niż mu wpływa, bo są zawody, które nie uiszczały nigdy składek a mają wysokie świadczenia, są poza tym renciści, którzy nigdy nie pracowali. Co roku budżet musi dołożyć kilka miliardów, żeby starczyło na wypłaty. Pieniądzy, które wpłacały zakłady pracy przed 1998 rokiem dawno nie ma, chociaż w sensownym systemie emerytalnym powinny leżeć, czekać na przejście składkowicza na emeryturę i procentować ulokowane na jakimś funduszu. Stąd za każdym razem trzeba kombinować skąd wziąc kasę na wypłatę ludziom za pracę przed 1998 rokiem. Im więc mniej się będą upominali tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. IP: 154.5.171.* 28.07.11, 14:33 Wszyscy bajdurzycie. Przeciez wiadomo dobrze, ze na calym swiecie juz od czasow Bismarcka, z nowych skladek emerytalnych wyplaca sie biezace emerytury. Czyli ty placisz za emeryture twoich rodzicow. Za twoja emeryture beda placily skladki twoich dzieci. A skoro tych dzieci nie ma to.... klapa. Z pustego o Salomon nie naleje. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Innymi słowy proponujesz hodowlę niewolników. 28.07.11, 15:00 Zauważ, że to już oficjalne stanowisko wielu polityków. "Trzeba mieć więcej dzieci, żeby pracowały na ZUS". Przymus emerytalny doprowadził do takiej patologii, że argumentem za posiadaniem potomstwa staje się produkcja niewolników pracujących na ZUS. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uszukana Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać d... IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 13:48 Po wielkich problemach niedawno udało mi się wybłagać od kopalni, w której pracowałam w latach 1978- 1985 /1982-85 urlop wychowawczy/ , zarobki z 3 lat.Ucieszona,że chociaż tyle mam Przekazałam je Zusowi i o dziwo otrzymałam odpowiedż, że nie zostaną dopisane do kapitału początkowego, bo w ciągu 10 lat obejmujących te lata pracy, jakiś współczynnik był niewielki- za pozostałe lata liczono najniższą krajową.Jeśli mam iść na emeryturę na nowych zasadach, to chyba powinnam mieć liczone składki z całego stażu pracy. Lata pracy na kopalni były najlepiej płatnymi w całej mojej karierze. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante A odpowiedz mi na takie pytania: 28.07.11, 13:53 Na jakie partie głosujesz od 1989 roku? Czy nie na te, które stworzyły taki właśnie system pozwalający Cię okradać? I na kogo masz zamiar głosowac w przyszłości? Czy nie na te same partie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h ona głosuje na tych, o których powie jej TV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 13:59 na tym polega demokracja w XX i XXI wieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.unknown.vectranet.pl 28.07.11, 13:57 Gdybyś myslał to i ty mógłbyś mieć wszystkie dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Do archiwum po wyższą emeryturę. Gdzie szukać IP: *.unknown.vectranet.pl 28.07.11, 14:06 Zgoda, ale chyba zainteresowany jest skuteczniejszy od ZUS. Co byłoby gdyby ZUS nie znalazł, bo dokumentów juz nie ma, a ty je masz fizycznie w domu i nawet o tym nie wiesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufetowa ZUS to złodziej i oszust IP: 195.187.148.* 28.07.11, 14:17 Przecież przez lata wpływają składki wszystkich pracowników. Jeżeli zus sam nie zapisywał danych o składkach jakie wpływały do nich z naszych pensji to znaczy, że rządzą nami nieodpowiedzialnie ludzie. Stanowione jest bandyckie prawo. Ponieważ, osoba która uczciwie przepracowała 40 lat i płaciła wszystkie składki musi jeszcze udowadniać, że jej się należy emerytura. W cywilizowanym systemie to zus powinien listownie informować o tym, że od danego dnia można przejść na emeryturę i powinien wyliczyć kwotę tej emerytury. Prz pieniądzach jakie płacimy na zus, na pracowników zus, na "kosmiczny" program komputerowy zus, na ministerstwo pracy powinniśmy bez żadnej łaski otrzymywać emeryturę po zgłoszeniu się do zus. Mamy XXI wiek, komputery, człowiek już dawno stanął na Księżycu, budowane są mosty o długości ponad 40km, a polski ZUS pozwala sobie na przechowywanie dokumentów w kurnikach i nie zapisywał na bieżąco składek jakie pobierał. Ale sami sobie jesteśmy winni, ponieważ wybieramy do władzy te same gęby od 20 lat. Tylko nazwę partii czasami zmienią, żeby oszukać naiwnych wyborców. Kiedyś aws, uw, kld, pc teraz po, pis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: ZUS to złodziej i oszust IP: *.radioalfa.pl 12.02.14, 16:36 POTWIERDZAM TYTUL. PRZYMUSOWE POBIERANIE PODATKU KOLEJNEGO OD EMERYTURY Z U.S.A NA TZW."SWIADCZENIA ZDROWOTNE" OPROCZ NORMALNYCH WIELOLETNICH SKLADEK W KRAJU, GDY NIKT I NIGDY NIE INTERESOWAL SIE STANEM ZDROWIA,BYTOWANIA I PRACY ORAZ POBYTOW W SZPITALACH NA TERENIE U.S.A TO CZYSTA KRADZIEZ I WYMUSZANIE ZA POSREDNICTWEM BANKU PKO.SA. POLSKI ROZBOJ W IMIE TZW. PRAWA STWORZONEGO W CELU OKRADANIA BEZBRONNYCH OBYWATELI.DZIKI I NIELUDZKI KRAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max WINA różowo-czerwonego salonu IIIRP IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 14:23 Tow. Balcerowicz i Mazowiecki cieszą się z tego dramatu? To państwo powinno było zobowiązać upadające zakłady pracy przepisem prawnym o konieczności archiwizacji dokumentacji zarobkowej i przesłania do ZUS. I nie byłoby problemu. Armia etatowych komuchów z komitetów PZPR ma doskonale zachowane dokumenty podobnie jak goryle komunistycznej bezpieki z UB i SB. Tylko naiwny nie wie, że tow. Balcerowicz i Mazowiecki nie wiedział o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Ludzie, po co te awantury? 28.07.11, 14:27 ZUS za was tych dokumentów nie zbierze, bo nie jest w stanie. Przed 1999 r., a już z pewnością za komuny, ZUS w ogóle nie dostawał imiennych wykazów składek. Po prostu, każdy zakład robił przelew hurtem do ZUS - określony procent funduszu płac i tyle. (Przy okazji: składka na ZUS była do 1987 (?) roku po prostu podatkiem, bo środki trafiały do Min. Fin., jako że ZUS był jego agendą. Niezależnie od "zwykłego" podatku, rzecz jasna!). Skoro w 1999 roku wprowadzono system zindywidualizowany, to teraz każdy musi sam ustalić kapitał początkowy. Po drugie, działa to od 1999 roku, a wiadomo było dużo wcześniej. Ja zacząłem zbierać dokumenty w 1997 roku i w 2002 r. miałem komplet. Jak ktoś czeka na ostatnią chwilę, to się przewiezie. Czasu na załatwienie było dość, lekko licząc 14-15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Ludzie, po co te awantury? IP: *.chelmnet.pl 28.07.11, 16:46 Dawniej corocznie trzeba było dostarczyć do księgowości książeczkę ubezpieczeniową w celu wpisania rocznych zarobków.Nie pamiętam w którym to było roku zakłady pracy zwolniono z tego obowiązku.W wielu przedsiębiorstwach nadal to praktykowano,ale w niektórych np w moim wręcz odmawiano (chyba z lenistwa) takiego wpisu. Mało tego,gdy odchodziłam z zakładu,bo uległ likwidacji nie chcieli mi wydać żadnego zaświadczenia o zarobkach.Dobrze,ze dostałam chociaż świadectwo pracy. Niestety po wprowadzeniu zarządzenia o możliwości niszczenia akt pracowniczych dane z moimi zarobkami z wielu lat zostały zniszczone. Mam co prawda wszystkie umowy o pracę,ale ponieważ u nas były niskie pensje a wysokie premie więc na nic to mi się te angaże nie przydały. Ja także byłam zapobiegliwa i zbierałam wszystkie dokumenty nawet te z jednomiesięcznego okresu zatrudnienia w wakacje,a i tak mam mniejszą emeryturę niż powinnam mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Ludzie, po co te awantury? 28.07.11, 18:10 Gość portalu: AS napisał(a): > Dawniej corocznie trzeba było dostarczyć do księgowości książeczkę ubezpieczeni > ową w celu wpisania rocznych zarobków.Nie pamiętam w którym to było roku zakład > y pracy zwolniono z tego obowiązku.W wielu przedsiębiorstwach nadal to praktyko > wano,ale w niektórych np w moim > wręcz odmawiano (chyba z lenistwa) takiego wpisu. > Mało tego,gdy odchodziłam z zakładu,bo uległ likwidacji nie chcieli mi wydać ża > dnego zaświadczenia o zarobkach.Dobrze,ze dostałam chociaż świadectwo pracy. > Niestety po wprowadzeniu zarządzenia o możliwości niszczenia akt pracowniczych > dane z moimi zarobkami z wielu lat zostały zniszczone. > Mam co prawda wszystkie umowy o pracę,ale ponieważ u nas były niskie pensje a w > ysokie > premie więc na nic to mi się te angaże nie przydały. > Ja także byłam zapobiegliwa i zbierałam wszystkie dokumenty nawet te z jednomie > sięcznego okresu zatrudnienia w wakacje,a i tak mam mniejszą emeryturę niż powi > nnam mieć. Bo też w tej sprawie jest tak naprawdę kilka spraw. Za komuny nikt nie zaprzątał sobie głowy takimi duperelami, jak indywidualne konta emerytalne, wszystko było z rozdzielnika. Potem, mimo że konieczność reformy ubezpieczeń była oczywista, 10 lat nasi politycy z bożej łaski znosili jajko nie zadbawszy wcześniej o takie drobiazgi, jak dokumentacje płacowe, zwłaszcza w zakładach likwidowanych. Z drugiej strony, jakoś tę żabę trzeba było połknąć. Jednakże trudno mieć akurat w tej sprawie pretensje do ZUS, że wymaga tych wszystkich dokumentów, skoro tak szczegółowych informacji wcześniej nie dostawał. (Też znam przypadki ludzi, którzy stracili po paręset złotych emerytury miesięcznie, bo w dokumentach były pensje, niespecjalnie wysokie, zaś zniszczono dokumentację zawierającą bardzo wysokie premie eksportowe z czasów PRL). Ale to wszystko nie zmienia faktu, że bardzo wielu ludzi nie pilnuje swoich spraw, a potem złorzeczy. W końcu na zebranie tych wszystkich papierów było ogromnie dużo czasu, bo kilkanaście lat! Ja na każdy swój dokument czekałem przeciętnie około roku-półtora, ale załatwiłem wszystko w ZUS ze 7 lat temu i to nie spiesząc się specjalnie. A mogłem to złożyć jeszcze ze 3 lata wcześniej, ale brakowało mi jakiegoś świstka o rekompensatach za okres braku waloryzacji, którego nie mogłem znaleźć. Tymczasem niektórzy dopiero dzisiaj się obudzili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufetowa Re: Problem widzę w tym, że jestem okradany i IP: 195.187.148.* 28.07.11, 14:35 ja popieram wolność a nie swawole i należy odróżnić socjał od służb takich jak wojsko, policja straż pożarna Od zagwarantowania bezpieczeństwa obywatelom jest Państwo dlatego na podstawową działalność Państwa powinniśmy płacić podatki. Podstawowa działalność Państwa to ochrona obywateli a nie opieka nad nimi. Państwo powinno zajmować się: ochroną naszych granic, powinno być stróżem naszej wolności, powinno chronić naszą historię, kulturę, przyrodę, język. Państwo powinno bronić obywateli przed złodziejami, gwałcicielami, przed klęskami naturalnymi, przed epidemią. Państwo powinno być cichym stróżem. Prawo musi być jasne i proste. Tak żeby bandyta wiedział, że jak uderzy policjanta to np. nie uniknie obcięcia ręki. Jeżeli chcemy być bezpieczni to kary muszą być ostre i stanowcze. Tego Norwega powinno się powiesić, a przecież teraz będzie mieszka w spa przez 21 lat. Przecież to absurd! Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Całkowicie się zgadzam 28.07.11, 14:58 Należy wrócić do tego, po co powstało państwo. Ano po to, by chronić obywateli przed agresją z zewną i wewnątrz oraz by ratować ich w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. A nie po to, by za nich myśleć, czy by decydować, na co mają wydać swoje pieniądze. I tyle. W związku z tym np. ze służby zdrowia przymusowo z podatków finansowane powinno być pogotowie i oddziały ratunkowe, bo domniemujemy - tak jak w przypadku policji czy straży pożarnej - że w chwili zagrożenia życia obywatel chce, by go ratowatno. Natomiast reszta służby zdrowia powinna być opłacana na zasadzie pełnej dobrowolności. Chcę, korzystam z usług jakiejś ubezpieczalni w zamian za składkę, nie chcę, moja sprawa - będą płacił z własnej kieszeni lub brał kredyt. Obecny system wygląda tak, że płacę przymusową składĸę, ale na wizytę u lekarza czekam miesiącami lub latami. Gdybym płacił przymusową składkę np. na restauracje, a w zamian za to mógłbym pójść i zjeść obiad (oczywiście w zależności od widzimisię urzędnika i restauratora), to obiad dostawałbym zimny, podawalby mi go chamski kelner, na brudnych talerzach. Bo jaką motywację miałby restaurator, by mnie dobrze obsłużyć? Żadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik/pracodaw To 3 świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.11, 14:39 Po zakończeniu działalności firmy państwowe archiwum lub nawet ZUS powinno mieć obowiązek przejęcia całej dokumentacji pracowniczej. Tylko naiwniak myśli, że firmy ( a po upadku właściciel) będą trzymać papier 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: To 3 świat 28.07.11, 15:26 Gość portalu: pracownik/pracodaw napisał(a): > Po zakończeniu działalności firmy państwowe archiwum lub nawet ZUS powinno mieć > obowiązek przejęcia całej dokumentacji pracowniczej. > > Tylko naiwniak myśli, że firmy ( a po upadku właściciel) będą trzymać papier 50 > lat. Teoretycznie masz rację, tylko co w przypadkach dokumentacji z lat 60-ych, 70-ych czy 80-ych XX w., jeśli wylądowała na makulaturze 20-25 lat temu? A były takie przypadki! Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante A co jeśli nie przekażą? 28.07.11, 18:00 Niech w ciągu tych 50 lat jakieś 5% firm z jakichkolwiek powodów nie przekaże dokumentów. I niech ZUS zgubi kolejne 5% dokumentów (nawet w GW był artykuł o tym, jak np. pracownicy ZUS-u grali sobie w "rugby" dokumentami, a gdy zauważyli, że coś podczas "zabawy" zgubili, to stwierdzili, że nie ma problemu, każą ludziom przynieść brakujące papiery). I co, jak raz na 50 lat dojdzie do pożaru/zalania, podczas którego zniszczonych zostanie kolejne 5% dokumentacji? Patrzysz na to od d... strony. Problem nie w przechowywaniu dokumentów. Problem w tym, że państowy przymus opiera się na piramidzie finansowej, która w końcu musi upaść. Pomysł ciągłego międzypokoleniowego zadłużania się, liczenie na to, że kolejne pokolenia będą utrzymywały pokolenia następne jest skazany na porażkę. Ludzie za ułudę "bezpieczeństwa" zgadzają się na idiotyzm. A tak naprawdę, gdyby mieli szansę na dokonanie oceny, to jestem pewien, że ok. 98% z nich wybrałoby samodzielne dobrowolne ubezpieczenia. Wystarczyloby zrobić prosty eksperyment. Dać ludziom przez np. 3 miesiące do ręki całą pensję (czyli człowiek, który dostaje obecnie na rękę 2200 pln, dostałby 3900 - tyle ile na jego pensję wydaje pracodawca) i kazać im samodzielnie płacić wszystkie podatki. Tak, żeby zobaczyli, ile w rzeczywistości płacą. A po tych trzech miesiącach wystarczyłoby zapytać... czy chcą większość z tych pieniędzy zachować, ale o emeryturę będą martwić się sami, czy też wolą obecny system. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bufetowa a jak nie będzie komu utrzymywać zus? IP: 195.187.148.* 28.07.11, 14:48 Każde inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Nawet "oszczędzanie" w zus jest ryzykowne ponieważ rodzi się coraz mniej dzieci, czyli coraz mniej osób będzie w przyszłości czynnych zawodowo. A co za tym idzie to żyjąc w tym samym systemie coraz mniej pracujących będzie utrzymywać coraz większą ilość emerytów. Jeżeli dojdzie do sytuacji że na 1 emeryta będzie przypadała 1 czynna zawodowo osoba. To, przy przeciętnym wynagrodzeniu ok. 1500zł netto/mc, emeryt dostanie kilkaset złotych. Ciekaw jestem jak się utrzyma za 300 lub 400 złociszy? Odpowiedz Link Zgłoś