Dodaj do ulubionych

Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców?

23.01.13, 09:02
Wiele firm budujących mieszkania będzie walczyło o przetrwanie. W 2013 roku państwo nie pomoże w ich kupnie. Tymczasem wielu deweloperów było wręcz uzależnionych od ”Rodziny na swoim”. Z danych REAS wynika, że jeśli obawy się potwierdzą, w tym roku wielu deweloperów będzie musiało gwałtownie wyprzedawać mieszkania, by przetrwać.

Szczegóły możecie poznać w artykule Marka Wielgi.

Co powinni robić ludzie planujący zakup mieszkania? Czekać na program ”Mieszkanie dla młodych” w 2014 r. czy polować na nadzwyczajne okazje? Czekamy na pytania do autora.
Obserwuj wątek
    • mawi1964 Ustawa deweloperska 23.01.13, 09:11
      Marek Wielgo
      Witam Państwa, mój dzisiejszy czołówkowy tekst w Gazecie Wyborczej prawdopodobnie wzbudzi wielkie emocje. Chętnie podyskutuję z Państwem na ten temat.
      • donvitocorleone21 Re: Ustawa deweloperska 23.01.13, 09:24
        Czy Polski nie stać na prawdziwa politykę mieszkaniową Czy stać ją tylko na co jakiś czas pojawiające się ''programy pomocowe'' ,które nic nie dają?
        • Gość: Marek Wielgo Re: Ustawa deweloperska IP: *.agora.pl 23.01.13, 09:40
          Od dawna lansuję tezę, że państwo powinno wspierać budownictwo czynszowe. Tu nie chodzi tylko o solidaryzm społeczny - pomoc w zdobyciu dachu nad głową rodzinom, których nie stać na kupno samodzielnego lokum. Za rozwijaniem budownictwa na wynajem przemawia także interes gospodarczy, np. zwiększy się dzięki temu mobilność pracowników. Czy to nie paradoks, że pracownikowi z małej miejscowosci łatwiej jest wyjachać za chlebem do Londynu niż np. do Warszawy. To nie tylko kwestia wysokości zarobków, ale także dostepności mieszkań.
      • Gość: Kamil Re: Ustawa deweloperska IP: *.wesola.3.pl 23.01.13, 13:39
        Panie Marku, razi pańska skłonność do socjalistycznego pomagania ktore jest wogole nie skutecznie. Państwo "pomagało" przy pomocy RnS, sam Pan stwierdza,że to szkodliwe dla rynku. Skąd pewność że "pomaganie" nie zaszkodzi rynkowi czynszówek ? Znowu przepchnie pieniędzy z kieszeni podatników do kieszeni deweloperów budujących czynszówki. NIE O TO CHODZI!! Wystarczy uelastycznić prawo, niech najmujący i najemcna mają swobodę zawierania umów, bez durnych regulacji odnosnie eksmisji. Od razu ryzyko bycia rentierem spadnie i rynek ożyje. Teraz to tylko samobójca może kupować mieszkanie pod wynajem. Same obowiązki woboc lokatora, prawie żadnych praw.
        • Gość: Marek Wielgo Re: Ustawa deweloperska IP: *.agora.pl 23.01.13, 14:13
          Uważa Pan, że Niemcy, Wielka Brytania czy Francja to socjalistyczne kraje? Polecam
          wyborcza.biz/biznes/8,100971,12542333.html
          Chcę zwrócić uwage, że pomaganie, to także stworzenie sprzyjajecego rozwojowi tego rynku prawa. Jednak to za mało. Prywatny właściciel nigdy nie zapewni dachu nad głową bezrobotnemu. Właściciel chciałby móc szybko eksmitować lokatora, który nie płaci czynszu. Ok, jestem za, ale pod warunkiem, że ten lokator (rodzina) będzie miała zapewniony dach nad głową. Rolą państwa i samorządów jest więc budowanie noclegowni czy tzw. pensjonatów socjalnych, w których eksmitowani mogliby przebywać do czasu, aż znów staną na własnych nogach.
    • withorwithoutyou Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? 23.01.13, 09:12
      Niepotrzebnie w ogóle uruchomione te dopłaty. Najbiedniejszych i tak nie stać na mieszkanie nawet z dopłatami taka jest prawda. Z kolei dla reszty przez to zawyżane są ceny. Czy nie uważa Pan, że dopłaty to tak naprawdę przelewanie publicznych pieniędzy do kasy banków, a nie jakaś tam pomoc?



      • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 09:44
        Czekam, kiedy deweloperzy oświadczą rządowi: mamy gdzieś Wasz program. Najlepiej żeby go nie było, bo dopłatami dewestujecie rynek mieszkaniowy. Niech o podaży, popycie i cenach decyduje wolna gra rynkowa. Od władz oczekujemy, że nie będą nam szkodziły swoimi nieprzemyślanymi decyzjami.
        • Gość: kkk Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.free.aero2.net.pl 23.01.13, 12:50
          Hahahhaa to mnie Pan rozbawil,prawie spadlem z krzesla ze smiechu.Jedyne co robia to placza ze konczy sie RnS a nie ma jeszcze MdM bo to oni sa najwiekszymi i jedynymi obok bankow,beneficjentami tej patologii.A devy oczekuja od wladz szybkiego wprowadzenia MdM i utrzymania jak najwyzszych cen oraz poluzowania rekomendacji KNF,zeby jelenie dalej dostawaly kredyty na dowod.Ostatnie zdanie o nieprzemyslanych decyzjach to w oczach developerow fakt,ze wladza zaszkodzila wstrzymujac MdM.
          Nie wiem jaki towar Pan bierze ale widac,ze dziala :)
          • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 13:00
            Zapewniam, że w środowisku deweloperskim coraz powszechniejsze jest przekonanie, że interwencje państwa typu RnS czy MdM przynoszą rynkowi wiecej szkód niż pożytku. Problem w tym, że nikt nie powie tego głośno i pod nazwiskiem. Ale kto wie?
            • Gość: kkk Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.free.aero2.net.pl 23.01.13, 13:25
              Rynkowi przynosza szkoda-zgoda.Ale developerom przynosza zyski,ot taka drobna roznica.Zaden developer tego nie powie,ale byc moze w prywatnych rozmowach mamią Pana takimi tekstami.A teraz pytanie-dlaczego zaden developer nie powie tego glosno w mediach?W koncu powiedzialby cos co jest prawda,zyskalby poklask spoleczenstwa wiec co takiego delikwenta powstrzymuje?Zmowa cenowa?Strach przed ostracyzmem srodowiska?A moze mafijne rozliczenia i strach przed zemsta konkurencji?
              Badzmy powazni.
              • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 14:29
                Sądzę, że nikt nie chce wyjść przed szereg. Może to także kwestia solidarności branżowej. Proszę zwrócić uwagę, że RnS (MdM) jest na rękę głównie deweloperom w największych aglomeracjach, w których pułap cen mieszkań objętych dopłatami jest najwyższy. Jednak są też i takie firmy, które budują mieszkania droższe, a więc na dopłatach nie zarabiają. Poza tym, przedsiębiorcy budujący w miasteczkach sąsiadujących z aglomeracjami twierdzą, że są ”dyskryminowani”. Jeśli w MdM pułap cen miałby być ustalany na zasadach analogicznych jak w RnS, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że w tych miasteczkach deweloperzy szybko się wykruszą.
    • reinmarenko Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? 23.01.13, 09:18
      Serio wierzy Pan w te okazje? Teraz deweloperzy póki będą mogli będą czekać na rządowe dopłaty i nie obniżą cen - bo szkoda tracić. a jak już program wejdzie w życie, to ceny też nie spadną, bo rząd dopłaci...
      • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 09:52
        W całym kraju działa grubo ponad 700 firm deweloperskich. Ich sytuacja jest bardzo zróżnicowana. W innej sytuacji jest deweloper, który realizuje kilkanaście inwestycji, i nawet jeśli jedna czy dwie okażą się nietrafione, pozostałe zapewnią przetrwanie trudnego okresu. W gorszej sytuacji są małe firmy, bo niepowodzenie jednej inwestycji może je doprowadzić do bankructwa.
        Jak powiedział mi pewien ekspert: „Jedni deweloperzy będą bankrutami, a inni będą jeździć na Bahamy cztery razy w miesiącu.”
        Zarzucono mi już, że wyolbrzymiam znaczenie RnS dla rynku deweloperskiego, i że bez dopłat mieszkania będą się sprzedawały. Ok. Zatem czekam na oświadczenie, np. PZFD o którym wspomniałem wyżej. Uważam, że jesli rząd ma dopłacać do mieszkań, to tylko do czynszowych.
        • pzfd1 Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? 26.01.13, 11:54
          Nawiązując do toczącej się dyskusji, chcielibyśmy przypomnieć, że Polski Związek Firm Deweloperskich wyraził już stanowisko w kwestii komercyjnego budownictwa czynszowego. Sytuacja na rynku bankowym i zaostrzone regulacje Komisji Nadzoru Finansowego spowodowały, że nieliczne rodziny są w stanie uzyskać kredyt na zasadach komercyjnych. Co więcej, i to niezależnie od cen mieszkań, istnieje spora grupa rodzin, które prawdopodobnie nigdy nie będą w stanie spełnić wymagań dla uzyskania kredytu hipotecznego. Ponadto rynek najmu mieszkań również jest kosztowny, a przy tym z powodu kuriozalnych zapisów ustawy o ochronie praw lokatorów – ryzykowny i krzywdzący dla właściciela wynajmującego dany lokal. Obecnie przeciętna dwuosobowa polska rodzina wydaje aż 30% swojego dochodu na najem, co oznacza, że w tej kwestii zajmujemy przedostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej.

          Polski Związek Firm Deweloperskich od dawna postuluje dwie proste zmiany, które, co istotne nie wiążą się z żadnymi dodatkowymi pieniędzmi wydawanymi z budżetu (a więc de facto z kieszeni podatnika). Więcej, wykreowany popyt spowodowałby wzrost przychodów z tytułu VAT, podatku od nieruchomości i dał ludziom pracę oraz możliwość łatwiejszego zdobycia mieszkania. Propozycjami tymi są:
          • wyłączenie spod przepisów Ustawy o ochronie praw lokatorów najmu prowadzonego w ramach działalności gospodarczej (nie naruszając umów już zawartych) i stosowanie przepisów o najmie zawartych w Kodeksie Cywilnym, co sprawiłoby iż komercyjny wynajem mieszkań stałby się interesującym narzędziem dla inwestorów, w tym funduszy inwestycyjnych czy emerytalnych; oraz
          • wprowadzenie 10 letniej amortyzacji na nieruchomości mieszkalne. Umożliwiłoby to inwestowanie przez owe fundusze w nieruchomości na wynajem i realne ujęcie kosztów w księgach podatkowych. Konsekwencją byłaby tańsza i powszechniejsza możliwość najmu mieszkania na wolnym rynku, zamiast - jak to ma miejsce obecnie – inwestowanie funduszy w obligacje czy akcje – często zagraniczne, co powoduje odpływ kapitału z Polski.
          www.pzfd.pl/aktualnosci,stagnacja_rzadu_blokuje_szanse_na_mieszkania_dla_mlodych,10.html
      • Gość: kdf Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.icpnet.pl 23.01.13, 09:54
        Panie MArku, czy nie widzi Pan zagrozenia ze strony programu MdM? Mam tutaj na mysli sztuczne utrzymanie wysokich cen. Przeciez to co dzialo sie w okresie obowiazywania RnS bylo patologia, ktora jeszcze dlugo bedzie odbijala sie nam czkawka, - zarowno deweloperom jak i ich klientom. Prosze zobaczyc jak rzadowa kroplowka zachwiała rynkiem mieszkan. TAkie wahania nie sa korzystne, wrecz zabojcze w dluzszej perspektywie.
        • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 10:08
          Sądzę, że paradoksalnie końcówka RnS przyspieszyła spadek cen, choć zgadzam się, że wcześniej go hamowała (limit cen stanowił pewien punkt odniesienia, ponizej którego sprzedający nie chcieli schodzić). MdM raczej nie wpłynie na sztuczne utrzymanie cen. Program w pewnym sensie promuje jak najniższą cenę, bo jesli będzie ona niższa od limitu, dopłata będzie większa w stosunku wartości nieruchomości. Zgadzam się jednak z Panem, że każdy tego typu program ma niekorzystny wpływ na rynek. Powtórzę: jesli nasze państwo chce wspierać budownictwo mieszkaniowe, to niech rozwija rynek mieszkań na wynajem.
    • Gość: amj Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: 81.219.246.* 23.01.13, 09:52
      Nie rozumiem - niby którzy deweloperzy byli uzależnieniu od RnS? w Krakowie nowego mieszkania w tym programie praktycznie nie dało się kupić - ceny mieszkań poniżej 5tys? wolne żarty :/ chyba że u dewelopera z opiniami że buduje od kilku lat ale na budowie nic się nie dzieję, żadnych zabezpieczeń dla wpłaconych pieniędzy - ogólnie wielkie ryzyko - i niby osoby które potrzebują skorzystać z pomocy mają zaryzykować kredyt na 30 lat? na takie ryzyko stać tylko osoby które takie mieszkanie to mogą kupić za gotówkę bo uzbierali "drobniaki" ostatnie kilka lat :/
      tak samo będzie z MdM - gdzie w Krakowie niby będą ceny które zakwalifikują mieszkanie do tej dopłaty? NIGDZIE
      • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 09:59
        I to jest niesamowite. Z danych np. Domiporty.pl wynikało, że w Warszawie na dopłatę łapie się ok. 2 proc. nowych mieszkań, a w Krakowie żadne. W praniu okazało sięjednak, że tych mieszkań wcale nie było tak mało. Sęk w tym, że deweloperzy nie obniżali cen ofertowych (m.in. dlatego, zeby nie wkurzać tych, którzy wcześniej zawarli umowy), ale szaleli z promocjami. Polecam ten tekst
        wyborcza.biz/biznes/1,101562,12844616,Deweloperzy_kamufluja_obnizki_cen_mieszkan.html
    • Gość: Miti Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.compress.com.pl 23.01.13, 10:00
      Trudna sytuacja deweloperów nie przekłada się chyba, póki co, na ceny mieszkań. Od pewnego czasu szukam 70 m. mieszkania w Warszawie i trudno znaleźć lokal o rozsądnym układzie i cenie niższej niż 7500/m. Co ciekawe, mimo tych cen - przyznajmy, nie niskich w relacji do zarobków - mieszkania sprzedają się dobrze. Zwykle w biurach sprzedaży dowiaduję się, że co najmniej połowa lokali jest już sprzedana (mowa o niedawno oddanych inwestycjach).

      Nie ukrywam, że mnie to dziwi zważywszy na to, że wiele inwestycji zostało zrealizowanych gorzej niż mój PRL-owski blok, w którym mieszkam obecnie (brak przestrzeni między blokami, brak infrastruktury, niedoróbki konstrukcyjne z fatalnym wygłuszeniem lokali włącznie).

      No, ale cóż. Fakt jest faktem, mieszkania jakoś bardzo nie tanieją, choć spadek w stosunku do lat ubiegłych jest zauważalny (spadek z pułapu 8500-9000).


      • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 10:26
        Przypuszczam, że handlowcy w firmach deweloperskich znają swój fach. Za to kupujacy nie bardzo umieją się targować (ja jestem tego żywym przykładem, dlatego strasznie mnie wkurza brak informacji na stronach deweloperów na temat cen mieszkań). Powiem Panu taką ciekawostkę. Według REAS, w Warszawie średnia cena nowych mieszkań w ofercie firm deweloperskich wynosiła pod koniec grudnia 7810 zł za m kw. Średnia cena ofertowa sprzedanych w czwartym kwartale - 7004 zł za metr. Jednak, jeśli uwzględnić różnego rodzaju obniżki wyjdzi ena to, że sprzedawały się mieszkania po sześć tysięcy z hakiem. Oczywiście w innej sytuacji jest renomowany deweloper, który sprzedał w danej inwestycji 70-80 proc. mieszkań, a w innej ten, który ma tyle niesprzedanych. Ten pierwszy deweloper nie będzie skłonny do ustępstw, bo on już spłacił koszty, a teraz pracuje na zysk.
        • Gość: jaceks20 Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: 213.70.98.* 23.01.13, 12:04
          Panie Marku za taki tekst:
          "Co gorsza, na nabywców będzie czekało również ponad 70 proc. z ok. 20 tys. mieszkań, które mają być gotowe w 2014 r."

          naprawde może Pan z czystym sumieniem spojrzec na siebie w lustrze kazdego dnia?
          • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 12:56
            A może Pan wyjaśnić, dlaczego miałbym mieć mieć nieczyste sumienie? To zdanie wskazuje na to, że na rynku jest do kupienia spora liczba mieszkań w początkowej fazie budowy. Są to z reguły mieszkania, które nie są objęte wymogiem rachunku powierniczego, co oznacza spore ryzyko dla potencjalnego nabywcy. Jego pieniądze nie będą bowiem pod kontrolą banku.
            Może się też okazać, że deweloper sprzeda np. jedną trzecią mieszkań i następuje zastój. Ludzie przestali kupować kolejne mieszkania w danej inwestycji, a bank nie chce udzielić kredytu na jej dokończenie. Wówczas budowa staje. Deweloper, który nie ma pieniędzy na kontynuację inwestycji, plajtuje. Moją intencją było ostrzeżenie potencjalnych nabywców, że taki scenariusz powinni wziąć pod uwagę. Reasumując, patrzę w lustro z czystym sumieniem.

            Jeśli sprzedaż się zatrzyma, inwestycja może
    • Gość: Dawid N Piwowarczy PRAWDA o rynku mieskzaniowym w POLSCE IP: *.play-internet.pl 23.01.13, 10:43
      Po pierwsze zapomniano o tym, że zgodnie z danymi GUS około 1 mln (głównie domów) jest w budowie od wielu lat, a faktycznie jest zamieszkiwana.
      Po drugie bardzo wiele domów budowanych za poprzedniego systemu ma zaniżoną powierzchnie w ewidencji (w praktyce często są tam dwa na nawet więcej samodzielnych mieszkań).
      Po trzecie nigdzie na świecie nie ma tak, że wszystkie gospodarstwa domowe stać na własne mieszkania.
      Po czwarte ocenia się, że z mieszkań w złym stanie wyburza się 10-20 % resztę można (i należy) remontować lub rewitalizować.
      Po piątek sporo osób wyjeżdża, a mało do Polskie przyjeżdża.
      Po szóste starzenie społeczeństwa powoduje, że z roku na rok coraz większa grupa "gospodarstw domowych" przenosi się do domów starców, hospicjów (już teraz po w skali kraju kilka-kilkanście tysięcy przypadków rocznie). Zjawisko to będzie z roku na rok przybierać na znaczeniu.

      z poważaniem
      Dawid N Piwowarczyk
      dawidp@wp.pl
      nauczyciel akademicki, dziennikarz

      PS.
      uważam, że obecnie poza dużymi ośrodkami (głównie Warszawa plus w mniejszym stopniu Kraków, Wrocław, Trójmiasto) nie mamy do czynienia z realnym deficytem mieszkań.
      Z uwagi na procesy demograficzne w Łodzi, na Górnym Śląsku i Opolszczyźnie, terenach wiejskich na wschodzie Polskie i np w Lubuskim już obecnie mamy do czynienia z nadwyżką podaży nad popytem
      • Gość: Marek Wielgo Re: IP: *.agora.pl 23.01.13, 13:08
        Zgadzam się z Panem, że ”obecnie poza dużymi ośrodkami (głównie Warszawa plus w mniejszym stopniu Kraków, Wrocław, Trójmiasto) nie mamy do czynienia z realnym deficytem mieszkań”.
        Problem w tym, by Polacy mieli możliwość migrowania za pracą do tych ośródków, w których ona jest. Tę migrację hamuje mała dostepność mieszkań, zwłaszcza na wynajem. Będę powtarzał jak mantrę: w największych miastach potrzebne są przede wszystkim czynszówki, a nie apartamentowce.
        • Gość: młody dynamiczny Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 16:51
          Mistrzuniu poważnie sądzisz, że młody wykształcony i nie bojący się wyjazdu za granicę będzie pracował w Warszawie za 4000zł netto?
          Gratuluję poczucia humoru...
          Więcej dystansu i wiary w młodych myślących
    • wetib Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? 23.01.13, 10:45
      Deweloperka stoi ostatnimi czasy źle. Większość mieszkań, które teraz się sprzedają to 30-50 m2. Czy nie jest to wina kredytów, a właściwie banków? Mało kto może teraz dostać kredyt i kupić mieszkanie. A jeśli już dostanie to kredyt, który mu starczy na owe 40m2. Czy rząd nie powinien bardziej skupić się na sprawie bardzo trudnego otrzymania kredytu niż na jakiś dopłatach, które i tak trafiają do ludzi, którzy już zdecydowali o kupnie mieszkania? Przecież te dopłaty nie sprawiają, że więcej mieszkań się sprzedaje! Najpierw ktoś decyduje o kupnie mieszkania,potem dopiero myśli o dopłatach, które może uzyskać.
      Druga kwestia : zastanawia mnie jak można porównywać cenę mieszkań wtórnych i pierwotnych. Często widzę tabele i z jednej strony jest 5500/m2 a z drugiej np. 4900/m2 , albo że wtórne to 85% ceny. Nie rozumiem do końca jak można to porównywać. Przecież w cenie wtórnych często wliczone są meble, wyposażenie, podłogi, a przynajmniej zrobiona kuchnia, łazienka itd. Dlaczego tego się nie wlicza? Przecież to także ogromny koszt wykończyć mieszkanie, które się kupiło w stanie deweloperskim.
      • Gość: kkk Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.free.aero2.net.pl 23.01.13, 12:56
        Nie zartuj.80% mieszkan na rynku wtornym to nory z takim wykonczeniem,ze po kupnie trzeba wszystkie graty wyrzucic,zrywac podlogi,kafelki a czesto tez instalacje i robic od nowa tak jak w mieszkaniu kupionym od deva.Popatrz sobie na ogloszenia,to sa mieszkania z wykonczeniem z lat 80 i 90.Paskudztwo.
      • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 13:17
        Pamiętam dobrze realia kredytowe z lat 90. i początku poprzedniej dekady. Obecnie kredyty mieszkaniowe są super dostepnę w porównaniu z tamtym okresem. Oczywiście nigdy i nigdzie nie będzie tak, że każdy ma mieszkanie na własność. Ci, których nie stać na kupno w miarę dużego mieszkania, powinni mieć moliwość jego najęcia. I w tym widzę rolę państwa i samorządów. Propagowanie kupna klitek za kredyt, który wielu kupujacych będzie spacało przez 25-30 lat uważam za szkodliwą działalność.
        • Gość: kkk Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.free.aero2.net.pl 23.01.13, 13:30
          Szkoda,ze tak pozno to Pan widzi,ale jak wiadomo lepiej pozno niz wcale.
          Z czynszowkami pelna zgoda,tylko znajac patologie wystepujaca wsrod politykow dobry pomysl i tak skonczylby sie na nabijaniu kasy krewnym i znajomym krolika oraz odpowiednim instytucjom finansowym.A po glowie dostalby jak zawsze ten biedny potrzebujacy,takie sa niestety realia i takie beda,niezaleznie czy u wladzy beda socjalici pseudo cwaniaki z PO,oszolomy od mgly z PiSu,rodziny z PSL,cudaki od Palikota czy czerwone dziady z SLD.
          • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 23.01.13, 14:01
            Tak się składa, że nie wierzę w to, że gminy będą budowały czynszówki na dużą skalę. Powiem więcej, również uważam, że lepiej, jeśli gminy (urzędnicy i politycy) nie będą się zajmowały tego typu sprawami. Wierzę natomiast w rozwój komercyjnego budownictwa czynszowego. Wystarczy przedsiębiorcom (osobom prywatnym) stworzyć odpowiednie warunki (zmiana ustawy o ochronie praw lokatorów, jakaś zachęta podatkowa na początek, np. w postaci szybszej amortyzacji). Gminy mogą przecież najmować mieszkania w prywatnych zasobach, a następnie podnajmować je swoim lokatorom chożby za niższy czynsz (ewentualne dopłaty najpewniej i tak kosztowałyby mniej niż budowane od podstaw czynszówki). Wreszcie liczę na PPP - w największym uproszczeniu, gmina da grunt, deweloper wybuduje czynszówkę. Część mieszkań dostaliby lokatorzy gminni.
            • Gość: gosccc Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 18:15
              Jasne Panie Marku... Pisze Pan, że w w środowisku developerów są powszechne opinie, że te wszystkie rządowe programy bardziej im szkodzą i pomagają...
              I to pewnie na złość developerom rządu planuje kolejnym programem objąć tylko rynek pierwotny. Kto w to uwierzy? Jestem przeciwko takim programom, ale jak już mają być, to niech obejmują wszystko: rynek wtórny, budowę domów... I dlaczego tylko dopłaty do kredytu?
              • Gość: jarek Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.home.aster.pl 23.01.13, 21:59
                Ponieważ kasa zostaje w kraju i będzie dalej inwestowana a tak to pan X sprzeda mieszkanie za 300k i wyjedzie za granice z tą kasą, co z tego ma państwo?
              • Gość: Marek Wielgo Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.agora.pl 24.01.13, 09:36
                Objęcie dopłatami tylko rynku pierwotnego jest w pełni uzasadnione.
                Po pierwsze, znaczna część pieniędzy wróci do budżetu państwa w postaci podatku VAT, CIT i PIT od deweloperów, firm wykonawczych, producentów materiałów budowlanych i wyposażenia mieszkan oraz ich pracowników. Poza tym, rząd wyda mniej na zasiłki dla bezrobotnych. Dopłaty na używane mieszkania można uzasadnić tylko tym, że jakiś procent sprzedajacych je zainwestuje w nowe mieszkania.
                Po drugie, jesli już dopłacać do nowych mieszkań, to w miastach, w które mają potencjał wzrostowy (gospodarczy, a w konsekwencji demograficzny). Tak się składa, że deweloperzy w takich właśnie miastach inwestują. To pewnie dlatego, rząd nie chce objąć dopłatami budowy domów jednorodzinnych.
                Po trzecie, jak mówi stare powiedzenie, tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Innymi słowy, program skrojony jest na miarę możliwości budżetu państwa. I skończmy z demagogią, że ci, których nie stać na kupno mieszkania, dopłacą ze swoich podatków tym, którym dobrze się powodzi. Jak wspomniałem wcześniej, dopłaty mają przyczynić się do poprawy koniunktury na rynku mieszkaniowym. Dzięki temu, właśnie wielu najgorzej sytuowanych będzie miało pracę. Poza tym, sytuacja materialna prawie każdego z nas jest w jakimś stopniu uzależniona od budownictwa. Tylko w firmach wykonawczych pracuje kilkaset tysiecy osób. Do tego proszę dodać setki tysięcy pracowników firm produkujących materiały budowlane i wyposażenia (meble, wykładziny, sprzęt RTV i AGD), handlowców, pośredników, pracowników banków, firm PR, reklamowych itd. Także my dziennikarze mamy interes w tym, by gospodarka się rozwijała. Bo im lepiej powodzi się Polakom, tym bardziej skłonni są zapłacić nam za naszą pracę (kupując gazetę). Z kolei firmy kupują reklamy.
                Oczywiście, nie mam złudzeń, że MdM ma także zapewnić rządowi poklask wśród potencjalnych beneficjentów programu. Proszę zauważyć, że RnS skorzystało prawie 200 tys. rodzin.
                Reasumując: MdM podoba mi się o wiele bardziej niż RnS, także dlatego, że daje kupującym mieszkania zastrzyk gotówki na starcie. Dzięki temu mogą oni mniej się zadłużyć. Z drugiej strony, wolałby, aby rząd poprawiał koniunkturę w budowlance dopłatami do czynszówek (np. w formie ulgi podatkowej dla inwestorów prywatnych). To one są dziś potrzebne o wiele bardziej niż apartamentowce.

            • Gość: młody dynamiczny Re: Groźny rok deweloperów. Szansa dla nabywców? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 16:56
              Mistrzuniu budować to mogą firmy budowlane a nie deweloperzy.
              Deweloper to najczęściej tylko pośrednik nie mający swoich budowlańców a zatrudniający firmy zewnętrzne.
              Jak coś piszemy piszmy to zgodnie ze stanem faktycznym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka