Dodaj do ulubionych

GUS: Inflacja 4,6 proc. w sierpniu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 20:26
(...)"Pokazuje to, że nie ma presji popytowej w gospodarce ..." - moje (i nie tylko) dochody zmalały w
ciągu ostatnich trzech lat. Tylko czas pracy znacznie się wydłużył. Do tego są zjadane przez inflację i
podatki. Ja i moja rodzina wykazujemy tylko popyt na chleb i ziemniaki... i czego tu się dziwić?
Obserwuj wątek
    • Gość: melan skąd bierze się inflacja IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.09.04, 03:04
      Zjawisko inflacji jest efektem wzrostu podazy pieniądza za co odpowiedzialn
      jest NBP. to nie jest tak że Balcerowicz i s-ka hamują wzrost cen. oni go
      powodują zwiększając ilość pieniądza w goposdarce. :)
      oczywiste jest, ze jesli ma sie ograniczoną ilość pieniędzy, i cena dobra A
      (ktore namietnie kupujemy - chleb) rośnie, to mamy mniej pieniędzy na dobro B
      (mleczko odtłuszczone .. tylko takie pije moja kobieta ... )tak wiec ...
      konsumeci kupujący mleko i chlebek bedą mieli mniej mniej środków na mleczko.
      efekt? cena mleczka bądź popyt na nie muszą spaść. tak czy inaczej jeżeli
      wzrost ceny chlebka nie zostanie zniwelowany przez spadek ceny melczka, to
      obdbije sie on na cenach czegoś innego. bardzo prawdopodobne że rozłoży sie na
      spadek cen wielu dóbr.
      jeszcze raz:
      Inflacja - czyli wzrost ogólnego poziomu cen jest efektem wzrostu podazy
      pieniądza, a za to odpowiada NBP. przy stałej podaży nie ma inflacji.
      pozdrawiam ludzi myślących. amen.
      • Gość: WM Re: skąd bierze się inflacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:37
        To tak ładnie w czystej teorii, ale jest jeszcze np. stopa oszczędności
        (rozumiem, że założyłeś stałą) i najgorsze - psychologia społeczna, czyli tzw.
        oczekiwania inflacyjne. To potrafi działać jak samospełniająca się
        przepowiednia NIEZALEŻNIE od "obiektywnej" ilości pieniądza w obiegu.
        • Gość: kurde Re: skąd bierze się inflacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:26
          ta teoria o tzw oczekiwaniach inflacyjnych jest tej samej jakosci c teoria
          Darwina. Takie teorie sa potrzebne aby uzasadnic to co robi wladza w systemie
          kapitalistycznym. Ciekawe co robi bank centralny kiedy oczekiwania inflacyjne na
          gieldzie siegaja zenitu. Historia mowi, ze nie robi nic, bo to by zepsulo
          interes kumpli. I na koniec: nie ma zdarzen niezaleznych, a do podazy pieniedza
          to prosze jeszcze wprowadzic liczbe pieniedze pochodzacych z kredytu. Kredyt
          jest w systemie pustego pioeniadza sila napedowa gospodarki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka