Dodaj do ulubionych

LPR chce komisji śledczych ds. PHS i STOEN

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:08
No pewnie!A może to tak prokuratury zabrałyby się do pracy?Po co ten
mappetshow telewizyjny?Uważam jeszcze raz - trochę odwagi osobistej i
zgloszenie do prokuratury i patrzenie im na łapy,żeby się nie przepracowali i
nie umarzali z braku znamion popelnienia przestępstwa.Panie Ministrze Kalwas
a może wskazałby pan prokuraturom jakie są ich zadania,a co z wskazywaniem
przez obslugę prawną jednostek popełniania czynów niedozwolonych?Kolejna
martwa ustawa.Radcowie i adwokaci nie bać się o kasę a wskazywać!
Obserwuj wątek
    • Gość: kont Re: LPR chce komisji śledczych ds. PHS i STOEN IP: *.5com.pl 17.02.05, 12:46
      Trzeba zbadać również takie tematy, jak przedstawiono poniżej

      Wniosek przepadł
      Czwartek, 17 lutego 2005r. Gazeta Wrocławska
      KŁODZKO Nie dostali pieniędzy na basen
      Niestety, pierwsza próba uzyskania dotacji w ramach Zintegrowanego Programu
      Rozwoju Regionalnego na budowę krytego basenu w Kłodzku zakończyła się
      niepowodzeniem. Wniosek kłodzkich samorządowców, pomimo że został wysoko
      oceniony, odrzucono.
      – Nie przekreśla to definitywnie naszych planów. Są inne drogi uzyskania
      dotacji.
      W tej chwili mamy aż cztery takie możliwości i będziemy z nich korzystać –
      powiedział nam Roman Lipski, burmistrz Kłodzka. – Mam nadzieję, że uda się nam
      zdobyć dotację na budowę basenu.
      Koszt wybudowania krytej pływalni to 20 mln zł. Burmistrz Lipski nie rozpocznie
      jednak inwestycji, jeśli nie będzie miał przyznanych dotacji (przynajmniej 50
      procent). Jeśli budowa ruszyłaby w tym roku, nie trzeba byłoby robić nowej
      dokumentacji technicznej występować o pozwolenia na budowę. Czasu na to jest
      jednak coraz mniej.
      (PIEL) – Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

      Wiadomości z tego wątku forum to komentarze do Wniosek przepadł.

      NIK i ABW muszą skontrolować przyznawanie dotacji
      autor: kultura (gość)
      data: 2005-02-17 10:37

      Proszę wyciągnąć wnioski z poniższych przykładów i działać. NIK i ABW muszą
      zająć się problemem niegospodarności w gminach w wydawaniu publicznych
      pieniędzy i różnego rodzaju korupcji przy wyborze nieekonomicznych projektów
      przez różne gremia. Powodzenia.

      Budżetowe fikołki Poniedziałek, 14 lutego 2005r.Gazeta Wyborcza
      Legnickie Pole Gmina zaciągnęła olbrzymi kredyt na budowę hali sportowej, bo
      liczyła że dostanie pieniądze z funduszy unijnych. Teraz ma potężne długi O
      tym, że nie dostaniemy zwrotu pieniędzy, dowiedzieliśmy się dopiero w styczniu -
      mówi Halina Przybylska, inspektor ds. inwestycji w Urzędzie Gminy. - Musimy
      spłacać kredyt, zamiast zainwestować te środki w skanalizowanie ośmiu wsi.
      Inwestycja pochłonęła 2,63 mln zł. Gmina dostała po 150 tys. od wojewody
      dolnośląskiego oraz z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. - Rozpoczęliśmy
      budowę, bo liczyliśmy na pieniądze unijne - wyjaśnia Halina Przybylska. - Z
      Zintegrowanego Programu Rozwoju Regionalnego mieliśmy otrzymać 1,775 mln zł.
      Warunek był taki, że inwestycje finansujemy z własnych środków, a dopiero po
      jej zakończeniu możemy liczyć na zwrot pieniędzy. Wnioski o dotację gmina
      złożyła w urzędzie marszałkowskim. Jako że zostały pozytywnie zaopiniowane, w
      maju tamtego roku rozpoczęła się budowa hali. Gmina zaciągnęła na ten cel dwa
      miliony złotych kredytu. Budowa została zakończona w grudniu. Najbardziej
      ucieszyli się z tego uczniowie Zespołu Szkół w Legnickim Polu. Jest to jedyna w
      gminie pełnowymiarowa hala sportowa z trybunami. - Do tej pory lekcje
      wychowania fizycznego mieliśmy w sali Gminnego Ośrodka Kultury - tłumaczy
      Angelika z III klasy gimnazjum. - Tam było ciasno. A tutaj mamy boiska do
      siatkówki i koszykówki. Jest cudownie! Jednak dla wójta Mariana
      Krzeczkowskiego, ta inwestycja może skończyć się ogromnymi problemami. - Ciężko
      jest spłacać kredyt - mówi wójt. - Ciągle jednak liczymy na to, że dostaniemy
      te pieniądze. Do tego czasu musimy wstrzymać wszelkie inne inwestycje. -
      Gdybyśmy wiedzieli, że nie dostaniemy tych pieniędzy, to rozłożylibyśmy budowę
      hali na kilka lat - dodaje Halina Przybylska. - MENiS obiecał nam na ten cel
      około 600 tys. zł w tym roku. W przyszłym też dostalibyśmy coś. Artur Paprota,
      wicemarszałek województwa mówi, że jest jeszcze szansa na zwrot pieniędzy
      Legnickiemu Polu. - Gminy złożyły wnioski o pieniądze na infrastrukturę
      społeczną, na 30 mln euro - wyjaśnia Artur Paprota. - Tymczasem do podziału
      otrzymaliśmy tylko 2,4 mln euro. Z tego programu pieniądze dostali nieliczni. -
      Zwróciliśmy się do Ministerstwa Gospodarki o przesunięci środków z innych
      działów na infrastrukturę społeczną i sportową. Jeżeli ministerstwo się zgodzi,
      na pewno przychylnym okiem spojrzymy na Legnickie Pole - zapewnia Paprota.
      Zygmunt Mułek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Wiadomości z tego wątku forum
      to komentarze do Budżetowe fikołki. Budżetowe fikołki autor: sul (gość) data:
      2005-02-14 15:09 Jeszcze nie jest nic straconego Panie wójcie Krzeczkowski.
      Może Pan zdobyć dla gminy potrzebne pieniądze, ale trzeba dużo silnej woli i
      odwagi. Sejmik wojewódzki (RKS) rekomenduje Zarządowi Województwa
      Dolnośląskiego, na listę do dotacji projekty złożone przez gminy, głównie na
      zasadzie politycznego i regionalnego lobbingu powiązanego z lokalnym biznesem,
      a nie wg ich efektów ekonomicznych i gospodarności gminy w wydawaniu
      publicznych pieniędzy. Są gminy, którym np. jakiś poseł lub marszałek i znajomy
      z RKS przyobiecał załatwienie dotacji i wtedy w gminie nikt nie troszczy się o
      zoptymalizowanie kosztów w stosunku do efektów jakie przyniesie dany projekt.
      Na przykład zamiast budować szkołę dla 150 uczniów za 2 mln zł, rozrzutna i
      niegospodarna gmina wydaje na ten cel 10 mln zł. Niegospodarna gmina dostanie
      po znajomości dotację np. 5 mln zł, a Wasza gmina za gospodarność i budowanie
      podobnej szkoły za 2 mln zł nie dostanie dotacji – zostanie ukarana za
      gospodarność. Gdyby w Sejmiku wojewódzkim i Zarządzie Województwa Dol., przy
      rozdawaniu publicznych pieniędzy z budżetu Polski, czy UE, była robiona analiza
      i porównanie kosztów alternatywnych projektów, nie byłoby takiego marnotrawstwa
      publicznych pieniędzy. Dotacją mogłaby objąć więcej gmin i więcej projektów
      oszczędnych i optymalnych. Podam konkretny przykład. Proszę zajrzeć na budżet
      gminy Sulików w 2005 r.- dochody około 9 mln zł. Gimnazjum dla około 200
      uczniów i sala sportowa ma kosztować prawie 16 mln zł. Gmina została wytypowana
      przez RKS do otrzymania dotacji na ten projekt. Dwa lata temu ten sam efekt
      (zbudować gimnazjum na 240 uczniów i środowiskową pełnowymiarową salę
      gimnastyczną - wg wzoru gimnazjum w Buczu) można było uzyskać za 4 mln zł.
      Jednak po zmianie władz samorządowych w 2002 r., pod patronatem politycznym sld
      i miejscowego posła, nowe władze w Sulikowie przygotowały nowy projekt budowy
      gimnazjum i sali sportowej za cenę 16 mln zł! – czterokrotnie droższy niż to
      można było zrobić wg poprzedniej koncepcji - 2 lata temu. Za tą cenę można było
      wybudować cztery gimnazja na 250 uczniów z halami sportowymi i rozwiązać
      problemy lokalowe szkół gimnazjalnych w czterech polskich gminach. Komu więc
      zależało na przerwaniu w 2002 r. prac zmierzających do rozpoczęcia tego
      ekonomicznie opłacalnego projektu i zablokowaniu wszelkich działań do czasu
      wyboru następnej rady gminy, i na odwołaniu gospodarnego wójta na kilka dni
      przed upływem kadencji rady? Wojewoda w październiku 2002 r. uchylił uchwałę
      rady, którą radni wymyślili, aby wstrzymać wójta z budową, więc gimnazjum za 4
      mln zł mogło i powinno być budowane w następnej kadencji rady. Gmina Sulików
      nie miała i nie ma własnych pieniędzy na tak drogą inwestycję i wyciąga rękę po
      czterokrotnie zawyżone dotacje państwowe oraz zaciąga czterokrotnie więcej
      kredytu na ten cel. Zamiast rozsądku i gospodarności przy planowaniu zadań i
      wydatkowaniu pieniędzy, nowe władze gminy beztrosko zaczęły w 2004 r.
      inwestycję licząc na to, że Państwo Polskie jest bogate i z budżetu, hojnie
      zapłaci za ich głupotę. Władze gminy chcą teraz, aby polscy podatnicy
      sfinansowali ich rozrzutność i niegospodarność. Przez głupotę i politykę sld
      nie dopuszczono do budowy i zbudowania w latach 2002-2003 oszczędnego i taniego
      gimnazjum. Przez głupotę rozpoczęto budowę innego kosztownego gimnazjum
      przepłacając cztery razy. Zamiast planowania i liczenia grosza w gminie wyszła
      wyśmiewana przez obcych „polnische Wirtschaft” w zarządzaniu i wydawaniu
      publicznych pieniędzy. Wydano już prawie 5 mln zł i potrzeba jeszcze drugie 5
      mln zł na dokończenie budynku szkolnego. Na sa
      • Gość: kot Re: LPR chce komisji śledczych ds. PHS i STOEN IP: *.5com.pl 17.02.05, 12:49
        cd.
        Na salę gimnastyczną władze planują wydać następne 7 mln zł. O kosztach
        eksploatacji, jakie gmina będzie musiała ponosić rocznie na utrzymanie
        rozlazłego obiektu, lepiej nie wspominać, Gdyby nie zawiść i tępota ludzka, to
        dwa lata temu, za 4 mln zł byłoby już zbudowane wszystko - szkoła i sala
        gimnastyczna. Gmina zaoszczędziłaby 12 mln zł - prawie dwa roczne budżety
        gminy. Społeczeństwo nie byłoby naciągane na finansowanie niegospodarności. Za
        tą niegospodarnością stoją konkretni ludzie, radni znani z imienia i nazwiska,
        ci co w 2002 zablokowali inwestycję i odwoływali wójta, jak i ci którzy doszli
        do władzy po wyborach, i to oni odpowiadają za naciągnięcie gminy i
        społeczeństwa na niepotrzebne koszty. Czy tak może być dalej w naszym kraju?
        Czy ten przykład ma potwierdzać opinię o nieumiejętności gospodarowania
        Polaków -„polnische Wirtschaft”? Niegospodarność władz gminy należy
        zdecydowanie napiętnować i ukrócić, aby nie pozwolić na dalsze panoszenie się
        ignorancji i głupoty w zarządzaniu gminą. Za niegospodarność i narażanie gminy
        na zbyt wysokie koszty tej inwestycji powinni odpowiadać ludzie, którzy do tego
        doprowadzili. W naszym kraju jest wiele innych ważnych dziedzin życia
        gospodarczego i społecznego, jest dużo gmin, które nie otrzymają wsparcia
        kapitałowego z powodu rozrzutności i niegospodarności przy budowie drogiego
        gimnazjum w Sulikowie. Panie wójcie Krzeczkowski, musi Pan udać się do
        marszałka województwa, do wojewody dolnośląskiego, a jak trzeba to i NIKu w
        swojej sprawie, pokazać korupcyjny system na przykładzie Sulikowa i ukrócić
        stosowane praktyki i niegospodarność w naszym kraju przy różnych funduszach. Za
        swoją gospodarność nie może być Wasza gmina karana brakiem dofinansowania z
        EFRR lub innej instytucji. Jeżeli w Sulikowie władze uważały, że stać ich na
        rozrzutność i niegospodarność, to niech zapłacą sami. Dlaczego za ich głupotę
        mają płacić wszystkie gminy i podatnicy w Polsce i nie tylko? Życzę powodzenia.


        Burmistrzu mówi Pan w artykule, że "Koszt wybudowania krytej pływalni to 20 mln
        zł. Burmistrz Lipski nie rozpocznie jednak inwestycji, jeśli nie będzie miał
        przyznanych dotacji (przynajmniej 50 procent)". A czy wie Pan, że w Sulikowie w
        2003 r. udzielono zamówienia publicznego o wartości prawie 16 mln zł na budowę
        gimnazjum dla 200 uczniów, gdy cały budżet gminy w 2004 r. wynosił około 8 mln
        zł, planując w budżecie na ten cel tylko 600 tys. zł w 2004 r. ze środków
        własnych i bez żadnych przyznanych dotacji rozpoczęto tak kosztowną inwestycję?
        Taki budżet bez zbilansowania finansowania inwestycji zatwierdziła również RIO.
        Czy było to zgodnie z prawem? Czy za tym stało poparcie prominentnych osób? Na
        pewno tak, bo jak Pan wie, każdy inny burmistrz popłynąłby, gdyby nie miał
        protektorów udzielając zamówienia publicznego bez zagwarantowanego finansowania
        w postaci dotacji, przy tak małym budżecie gminy. Kto podpisałby terminową
        umowę z wykonawcą budowy? Więc na jakiej podstawie w Sulikowie wiedziano, że
        otrzymają dotację, jeszcze nawet przed złożeniem wniosków o dotację? Kto jest
        ojcem chrzestnym takich korupcjogennych praktyk? Dlaczego nie dopuszczono
        wcześniej do budowy gimnazjum z pełnowymiarową salą sportową za 4 mln zł.
        Odpowiedź jest jedna, za tym stoją osoby z polityki i biznesu, to widać nawet
        po zawyżonych kosztach tej inwestycji i niewspółmierności efektów do kosztów
        oraz braku analizy wyboru alternatywnych – tańszych projektów. To jest
        narażenie Skarbu Państwa na straty, gminy na kosztowne kredyty i ograniczenie
        możliwości realizacji innych potrzebnych zadań. Za to zapłacą również
        mieszkańcy gminy i podatnicy.
        Przy okazji Pańskich problemów, odpowiednie organa państwowe powinny wreszcie
        zainteresować się korupcjogennymi praktykami w gminach przy niegospodarnym
        wydawaniu publicznych pieniędzy i narażaniu gmin i SP na niepotrzebne straty, a
        także powiązaniami osób mających wpływ na przyznawanie dotacji z różnych
        funduszy z lokalnym, często rodzinnym biznesem i politykami.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka