Dodaj do ulubionych

Polskie wino według unijnych standardów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 18:22
hmmmm, chyba jednak zostane przy dobrym hiszpanskim winie.
Obserwuj wątek
    • Gość: joanna Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: 209.167.94.* 01.03.05, 18:33
      na samo wspomnienie polskiego wina dostaje dreszczy... to naprawde nie jest
      dobry pomysl.
      • Gość: Nikus A ja tam wole winko z zytniej winnicy, 40%, mniam! IP: *.azvu.nl 02.03.05, 11:24
      • Gość: imw Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 11:34
        poczytaj coś np. o winnicy Golesz a nie myśl o winie marki "wino"
        • Gość: Mario Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: 217.17.32.* 02.03.05, 15:11
          dziękuję za kontakt do tej strony.
      • Gość: konradm Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.net.autocom.pl 02.03.05, 12:28
        hm. jak na razie jest przeciwnie. ci polscy producenci, którzy robili wino do
        tej pory (a nie mogli sprzedawać z powodu przepisów promujących tylko hurtowe
        uprawy na jabola) robią typowe białe wina środkowoeuropejskie - porównywalne
        chociażby z reńskimi. Kto pił wina niemieckie czy austriackie wie, że to nie
        jest mistrzostwo świata - ale jest na tyle przyzwoite, że we Francji zapewne
        byłoby nieco lepszym "vin de pays".
        • Gość: wierzynek Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.03.05, 12:44
          jestes znawca
        • Gość: Jan Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.05, 14:08
          W Reinland-Pfalz rosna dziko drzewa figowe i drzewa migdalowe dajace owoce.
          Gdzie w Polsce taki klimat.?
    • baby1 Re: Polskie wino według unijnych standardów 01.03.05, 19:06
      To już lepiej produkować coś ze śliwek, ewentualnie z jabłek.
      • Gość: La Rioja Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.stevenet.eu.org / *.stevenet.mm.com.pl 01.03.05, 19:22
        eeeee, moze nie bedzie tak zle? Ja sie ciesze, ze odradzaja sie u nas
        winiarskie tradycje. Moze klimat nie jest idealny, no ale skoro nawet w Szwecji
        mozna uprawiac winorosl i produkowac wino, to czemu nie u nas? Moze nie bedzie
        to najlepsze wino swiata, ale mysle, ze na przyzwoite stolowe naszych winiarzy
        stac.
        Powodzenia! i czekam na swoja pierwsza butelke polskiego wina (nie mylic z
        jabolami:))
        • Gość: joanna Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: 209.167.94.* 01.03.05, 19:36
          a jakie to tradycje maja sie odrodzic? tradycja jest polski miod, ale gdzie
          wino? i gdzie poza Szwecja pije sie szwedzkie wino (ja o takim pierwszy raz
          slysze). pilo sie "wegrzyna" (ktory rowniez nie jest wystrzalowy, poza
          oczywiscie tokajem - ale to juz zupelnie cos innego...)
          • Gość: La Rioja Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.stevenet.eu.org / *.stevenet.mm.com.pl 01.03.05, 22:12
            no i nie masz Joanno racji, bo w sredniowieczu np. pod Krakowem rozciagaly sie
            winnice, w ktorych produkowano wino. Pozniej klimat sie ochlodzil i winorosl
            zginela. W Lubuskiem z kolei uprawa winorosli i produkcja wina kwitla az do
            przejecia tych ziem przez Polske po II WS. wtedy przybyla na te ziemie ludnosc
            polska, przyzwyczajona do kultury kartofla, winorosl wyciela, konczac tym samym
            dluga tradycje upraw winorosli i produkcji win na tych terenach.
            • Gość: mikrek Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: 193.59.91.* 02.03.05, 11:13
              A ja z przyjemnością kupię polskie wino (z winogron naturalnie), kiedy pojawi
              się w sklepie. Hiszpańskie sa za ciężkie
            • Gość: sévigné Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.igr.etu.univ-rennes1.fr 02.03.05, 13:24
              Gość portalu: La Rioja napisał(a):

              > no i nie masz Joanno racji, bo w sredniowieczu np. pod Krakowem rozciagaly
              sie
              > winnice, w ktorych produkowano wino. Pozniej klimat sie ochlodzil i winorosl
              > zginela. W Lubuskiem z kolei uprawa winorosli i produkcja wina kwitla az do
              > przejecia tych ziem przez Polske po II WS. wtedy przybyla na te ziemie
              ludnosc
              > polska, przyzwyczajona do kultury kartofla, winorosl wyciela, konczac tym
              samym
              >
              > dluga tradycje upraw winorosli i produkcji win na tych terenach.

              Dokladnie, w Zielonej Gorze produkowano wino od XII wieku do lat 60tych naszgo
              wieku, keidy to panstwowa zielonogorska winiarnia calkowicie przestawila sie na
              produkcje sikaczy, jaboli i wina marki wino.

              Tak swoja droga jak zielonogrskie odradzajace sie wino osiagnie qualité
              lepszego vin de pays to juz bedzie dobrze...

              Zreszta co roku na Winobraniu w ZG mozna kupic wina miejscowe, ale to na razie
              produkcja "garazowa" ;))

              Pozdro z kraju win
            • Gość: joanna do La Rioja IP: 209.167.94.* 02.03.05, 16:45
              przyznaje, nie wiedzialam. wina nauczylam sie pic poza Polska - Polska
              rzeczywiscie kojarzy mi sie do dzis z kultura kartofla. Nawet teraz, kedy
              przyjezdzam, z przykroscia widze, ze wino bardzo, bardzo powoli wpelza na
              polskie stoly - chociaz wybor w sklepach coraz lepszy.

              Pozdrowienia ze slonecznej Kanady (niektore rieslingi sa bardzo dobre, a ja sie
              ostatnio przerzucilam na biale...)
              • agtom11 Re: do La Rioja 02.03.05, 18:21
                Gość portalu: joanna napisał(a):

                > przyznaje, nie wiedzialam. wina nauczylam sie pic poza Polska - Polska
                > rzeczywiscie kojarzy mi sie do dzis z kultura kartofla. Nawet teraz, kedy
                > przyjezdzam, z przykroscia widze, ze wino bardzo, bardzo powoli wpelza na
                > polskie stoly - chociaz wybor w sklepach coraz lepszy.
                >
                > Pozdrowienia ze slonecznej Kanady (niektore rieslingi sa bardzo dobre, a ja
                sie
                >
                > ostatnio prze
                --------------------------------------------------------------------------------
                Napij się polskiego Patyka lub Uśmiech Sołtysa to ci przypomną dobre stare
                czasy,bo jak lubisz wino to musiałeś w przeszłości to CHLAĆ,niezapieraj się,a
                gdy pojechałeś być niewolnikiem w Kanadzie to odrazu zmieniły ci się gusta.
                A przecież kiedyś chlałeś Patykiem Pisane i się jeszcze oblizywałeś,a teraz
                kandajskie Rislingi ci smakują.
                • Gość: joanna ag_tom IP: 209.167.94.* 02.03.05, 19:34
                  musial sie kolega dobrze nachlac (moze sie gdzies w piwniczce zachowal stary
                  czar pegeeru) jesli nie kojarzy, ze imie "joanna" jest imieniem zenskim.
                  dalej - bez komentarzy...
    • Gość: na zimno Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.05, 11:14
      Ciekawe, co sie stanie z takim szampanopodobnym produktem,
      ktory mozna kupic w polskich sklepach, a ktory to napoj
      nosi wszelkie cechy produktu ... przemyslu chemicznego (!)

      Bo na pewno nie ma on nic wspolnego z produktem z winorosli.
      Czy unia juz to pila ? Moze dzieki temu unia jeszcze zyje.

      Podobnie z benzyna, olejem napedowym, ....



    • Gość: jacenty Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:13
      Życzę powodzenia i czekam na wyniki.
      Konsument
      • Gość: Schuja Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.05, 13:43
        Czy te ludziska w Polsce musza chciec wszystko co dobrego na swiecie
        spaprac.Zostancie przy ksiezycowie. W tym to sa mistrzami. Kartofli albo cukru
        jest w Polsce juz dosyc.
        • Gość: student Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:06
          wlasnie, a moze by tak jak oscypki zalegalizowac jakis dobry bimberek, moze
          chociaz sliwowica ladzka by byla legalne (aktualnie, teoretycznie nie jest). A
          takie dobre 70% ma w Polsce znacznie wieksze tradycje! zreszta skoro w
          Portugalii za 2,5 euro ma sie NAPRAWDE dobre wino to po co sie pchac na taki rynek?
          • Gość: Mario Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: 217.17.32.* 02.03.05, 15:07
            Byłem w Portugalii i piłem ich wino. Jest dobre. Sam zajmuję sie produkcją wina
            na potrzeby swojej rodziny - potarfę zrobić wino które smakuje nie gorzej a
            nawet ma smak bliższy nam - smakuje jak prawdziwe wino z winogron. Wiem ,że w
            wielu domach są przepisy i znajomość robienia wina. Uważam, że warto i należy
            robić dobre polskie wino, nie ogladałbym się na cenę - większa rolę przwiązuję
            do smaku.
            Czy ktoś wie jaka uczelnia rolnicza szkoli w zakrecie uprawy winogron?
          • Gość: Remek Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 15:51
            W Hiszpani niezłe stołowe wino można kupić za 1 euro w kartonie. Nawet mniej.
            To ciężki rynek i trzeba szukać własnych przepisów, jakiejś odmienności bo
            szans ścigać się tu nie mamy.
            Śliwowicę też robimy coraz lepszą, niesty drogą, Za 4 euro mozna spokojnie
            kupić butelkę 0,7l całkiem niezłego destylatu. Natomiast nasza nielegalna hest
            naprawdę mocna - 80% - gdzie indziej takiej nie widziałem
    • Gość: Remek take polskie porto np IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 15:41
      Nie mamy szans w produkcji wina z pełną fermentacją, za mało słońca. Czerwone
      wino u nas zawsze będzie gorsze niż na południu europy. Ale już białe wina z
      owoców zbieranych w listopaqdzie to mogły by wyjść (eis-wine w niemczech).
      A najlepiej gdybyśmy się dopracowali takiej technologi jak przyt produkcji
      porto: jedna szybka fermentacja, dodanie spirytusu (zazwyczaj gronowego) i do
      dębowej beczki na minimum 2 lata. Przecież dębów ci u nas dostatek jeszcze. A
      zamiast spirytusu można by dodawać do wina destylatów owocowych. Juz to sobie
      wyobrażam ciężkie czerwone wino gronowe z samego soku z aromatem czarnych
      pożeczek albo gruszek.

      A Czesi i Słowacy robią genialne destylaty gruszkowe, jabłkowe i z wielu innych
      owoców. Są świetne a u nas nawet robienie starego poczciwego jabłecznika
      zanikło.

      Można by też w Polsce robić cydr (sydar). Jest tani stosunkowo, słaby jak piwo,
      kwaskowaty, zdecydowanie mniej tuczący. Niestety nietrwały. Robią go w
      Hiszpani, Francji, masowo w USA a u nas jabłek nikt nie chce kupować. Polska
      jabłkami stoi a taki skarb marnuje. Wyobrażam sobie taką mieszankę - cydr
      jabłkowy lub gruszkowy do którego pod koniec fermentacji dodać miodu - mniam
      mnaim..... sie rozmażyłem
      • Gość: rafał Re: cydr w Polsce IP: *.unregistered.media-com.com.pl 02.03.05, 17:09
        Jest bardzo prosty powód, dla którego cydru się w kraju nie robi pomimo
        ogromnej ilości jabłek. PODATKI!!! Z najsłodszych odmian dostaniesz tylko ok 6%
        alkoholu a to lokuje ten produkt w przedziale dla którego akcyza jest
        PODWÓJNA!!!. Jabol, gdzie 9 albo 12 % dostajesz wskutek ogromnego dodatku cukru
        do fermentacji ma akcyzę 1.36 zł za 1 litr. A za litr cydru akcyza jest 2.67
        zł. Absurd, ale tak jest.
        • Gość: ignorant Re: cydr w Polsce - tylko jablka nie cydrowe IP: 62.37.221.* 02.03.05, 18:05
          Moj mily panie, aby produkowac cydr - nalezy miec specjalny gatunek jablek na
          cydr. Glownie we francuskiej Normandii sa uprawiane.
          Polskie jablka przemyslowe sa doskonale - ale glownie nadaja sie na sok
          jablkowy.

          Co do cydru - dobrej europejskiej jakosci - droga jeszcze daleka, ale cuda
          przeciez sie zdarzaja .....
        • Gość: Michnik Adaś Na ch.. nam cydr IP: *.block.alestra.net.mx 02.03.05, 23:40
          przeciez tego syfu nie da sie pic, to po wala kalkulujesz jak glupej jakis.
    • toja3003 J-23 pozdrawia - teraz tylko 50% siarki - brawo! 02.03.05, 16:22
    • Gość: Pawel C Czy wino marki wino to tez wino? IP: *.przeglad.com.pl / *.marquard.pl 02.03.05, 17:56
      np, siarkopol tarnobrzeg?
    • Gość: pijak Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.03.05, 18:00
      żytnie winko najlepsze
      • Gość: obudzony Re: Polskie wino - Pomarzyc zawsze mozna IP: 62.37.221.* 02.03.05, 18:23
        Osobiscie, zycze powodzenia, nigdy nic nie wiadomo. Tak jak pisze jeden z
        naszych dyskutantow : cuda zawsze mogo sie stac rzeczywistoscia.

        Cala idea nie jest taka glupia, tylko:

        Jak by sie uparl - wino mozna robic prawie z kazdego owocu - wierzcie sam
        probowalem, wcale nie najgorsze.

        A teraz do powazniejszych spraw. Szkoda, ze prasa Polska nie daje sprawozdan
        dot. produkcji wina na swiecie. Coraz nowe panstwa chca produkowac wino. I
        wierzajcie produkuja coraz lepiej: Chilie, Ausralia, Nowa Zelandia, nier mowiac
        juz z wina z Nappa Valle w Californi. Rynek zbytu robi sie ciasny.

        My Europejczycy przyzwyczailismy sie do dobrego francuskiego wina, ktorego
        producenci maja potworne klopoty via a vis rosnacej konkurencji (sila robocza
        we Francji jest b.droga, podatki, ograniczenia reklamowe) - jednym slowem maja
        klopoty ze sprzedaza.

        Hiszpanskie wina, powoli sie polepszaja, nawet "Parker" je dosyc dobrze ocenia,
        ale sa ciagle w tyle za Francja. Nie z powodu jakosci, glownie z powodu malej
        gamy win (kwestia zieli - terroir), Wlosi - maja dosc dobre wino,ale poniewaz
        bylo duzo oszustw (dodawanie cukru) - rynek nieufnie podchodzi do ich ofer.
        Ja osobiscie uwielbial wloskie "Barolo" a latem "Lambrusko".

        A ex-domoludach - Wegry maja palmee jakosciowa (zadne wino nie zastapi Tokaya),
        Bulgarzy tez dobrze podazaja.

        Jezeli Polscy specjalisci uwazaja, ze jest to dobre przedsiewziecie - dlaczego
        nie. W koncu jednym z lepszych oneologow jest Polka (zapomnialam nazwiska) ale
        widzialam ja dwa lata temu w Madrycie na konkursie wina.

        Osobiscie Rioja nie lubie - wole zwykle Chilijskie Cabernet Savignon (tanie i
        doskonale), nie moçwiac juz o Francuskich - sa nie do pobicia.

        Nie gardze rowniez bialym Szwajcarskim z cantonu Vaud - bardzo cenione na
        swiecie.

        Jak widzicie panstwo - mamy juz wina , dla kazdego gustu i dla kazdej kieszeni.

        Zycze Polsce powodzenia, uprzedzam, aby nie bylo rozczarowan - beda bardzo
        kosztowne!!!!!!!







    • agtom11 Re: Polskie wino -to PATYK,lub Uśmiech Sołtysa 02.03.05, 18:10
      Polskie wino to Patyk lub Uśmiech Sołtysa i niepotrzebne jest inne od lat to
      się pija i jest OKEY,lekarze na starość mają robote a budżet domowy nie jest
      mocno obciążony bo kosztuje tylko 3.50zł.
    • Gość: sik [...] IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 18:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Arak UNIJNY STANDARD TO CH.. NIE STANDARD IP: *.block.alestra.net.mx 02.03.05, 23:38
    • Gość: janusz Re: Polskie wino według unijnych standardów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:42
      mam winnice od 12 lat, robie wino, kocham i wino i winnice! nie da sie z tego
      zrobic biznesu!!!! prawo nikomu nie przeszkadzalo robic i sprzedawac w Polsce
      wina, to bzdury! ale jak moge kupic pijalne wina z Wegier, Hiszpanii czy nawet
      Francji za 10-15 PLN, a z tego producent dostaje max. 3 PLN... to niech ktos
      robi polskie wino, zarabia te 3 PLN za butelke brutto i utrzymuje z tego
      winnice i rodzine?? na Slowacji winnice dziczeja, zarastaja krzakami, a klimat
      lepszy i tradaycja jest,ale dobre slowackie wino kosztuje 200-300 koron, a
      nawet ponad 1000!
      • Gość: na zimno Ceny win importowanych w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.05, 11:23
        Z analizy cen win importowanych do Polski w polskich sklepach wynika, ze
        importerzy+handel doprowadzaja do przelicznika:

        1 Euro = ok 10 PLN ! ( lub nawet wiecej )
        co placi klient.

        Handlarze winem wiedza doskonale, ze w Polsce znajomosc rodzajow win,
        marek, piwnic i tak dalej jest znikoma.
        I rzna wszystkich na potege sprzedajac sikacze po cenach horrendalnych.
        Jak dlugo jeszcze tak bedzie ?
        Nie dajcie sie !
        A moze za niewiedze i glupote trzeba zaplacic ?
        Sam nie wiem.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka