Dodaj do ulubionych

Kara dla Polski jest nieuchronna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 19:36
Nie będzie to opinia lecz pytanie. Czy ktoś wie jakie są możliwości prawne
postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za tą sprawę? Przy czym chcę
być dobrze zrozumiany.Nie pałam chęcią zemsty lecz uważam ,że przyczyniłoby
się to do zapobieżenia tego typu sytuacjom w przyszłości. Ponadto jestem
bardzo zniesmaczony wszelkiego typu komisjami sejmowymi gdzie posłowie
wyżywają się w różnego rodzaju grach politycznych natomiast -jak widać-
dociekanie prawdy materialnej czy też dbanie o interes Państwa jest im obce.
Na koniec ;chętnie zapoznałbym się z listą posłów , którzy głosowali
przeciwko ugodzie z Eureko. Pomogłoby to mi w czasie najbliższych wyborów do
Sejmu.
Obserwuj wątek
    • fritz.fritz Re: Kara dla Polski jest nieuchronna 26.08.05, 20:49
      Kazda kara liczona w perspektywie 10 lat jest napiwkiem w porownaniu ze
      stratami, jakie by powstaly poprzez okradnie firmy przez Euroke, transferujac
      kapital za granice.

      Doradca prezydenta Belka, dobrze doradzil Eureko a polski minister podpisal
      dobrowolnie annex 21. To ten o akcjach.

      Teraz trzeba bedzie zaplacic kare i sprawa jest z glowy.
      • Gość: Antoni Re: doradca Eureko, czyli Belka dobrze doradzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:09
        I chyba dalej prowadzi tą grę, zmierzającą do wyrwania jak największej kwoty
        z Polski.
        Do diabła z takim premierem, który gra na korzyść zagranicznego oszusta.
        • Gość: michtec@wp.pl Trybunał czyli kto? IP: 80.51.246.* 27.08.05, 10:03
          werdykt jest 2 do 1. Trzeba poczekać na zdanie odrębne i uzasadnienie. To jest
          miejsc do debaty.
          Głównego sędziego powoływały zgodnie obie strony. Ale jeśli polska strona
          działała na rzecz Eureko... A tutaj cały czas polskie władze są niewiarygodne,
          patrz Belka.

          Kogo reprezentuje pan Domański? Bo wydje się że popełnił błąd. Uważa że jedynie
          wcześniejszy werdykt polskiego sądu by miał wpływ na skutek arbitrażu.
          Oczywiście tak nie jest. Jeśli zostanie unieważniona umowa prywatyzacyjna to
          konsekwencją będzie werdykt polskiego sądu o nieważność arbitrażu lub jeśli o
          odszkodowanie za nieuzasdnione korzyści. Eureko samo musiałoby zwrócić kwotę by
          nie mieć karnego zarzutu odniesienia bezprawnej korzyśći. Liczy się tylko
          werdykt w sprawie ważności umowy prywatyzacyjnej. To jest oczywiste dla każdego
          prawnika ale czy dla pana Domańskiego?
        • Gość: LPR Belka przed Trybunał Stanu - OBCIĄŻYĆ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:30
          Komisja sledcza, Sąd, Trybunał a potem obciążyć Belkę i rodzinę i krewnych i samo nazwisko spłatą tej kary
          • Gość: Kefas Co wy ciągle o tym Belce ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:59
            Kiedy Belka razem z Sochą mówił żeby podpisać ugodę to wszyscy krzyczeli że
            działa przeciwko Polsce!

            Teraz, kiedy kara jest tylko kwestią czasu wszyscy zarzucają mu to samo! A
            podpisanie ugody uchroniłoby nas przed zapłatą kary, a PZU i tak musimy
            sprzedać tak jak obiecaliśmy.

            A Belka miał rację mówiąc że jeżeli państwo Polskie obiecało to tej obietnicy
            musi dotrzymać! Miał rację wzywając do podpisania ugody i przestrzegania prawa.
            Tak tylko chciałem publicznie o tym napisać, bo widzę że autorom poprzednich
            postów chodzi raczej o zgnojenie tego faceta a nie o dotarcie do prawdy jak to
            faktycznie było z PZU i prywatyzacją. tfu.
            • Gość: stop Re: Co wy ciągle o tym Belce ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 16:09
              Gość portalu: Kefas napisał(a):
              bo widzę że autorom poprzednich
              > postów chodzi raczej o zgnojenie tego faceta a nie o dotarcie do prawdy jak
              to
              > faktycznie było z PZU i prywatyzacją. tfu.

              daj spokój, to prości ludzie, oni nie myślą tylko powtarzają jak papugi słowa
              swoich guru z LPR-u: Giertycha, Wrzodaka i Dobrosza
    • Gość: Barbara Jo,jo - to Komisja Sejmowa jest wszystkiemu winna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:13
      Jeśli pozwolimy działać Komisji nadal, to może doprowadzić do ukarania
      Buzka, Wąsacza, Kameli Sowińskiej, Belki i resztę zgraji.
      Więc huzia na Komisję Sejmową.
      • Gość: spelunker Re: Jo,jo - to Komisja Sejmowa jest wszystkiemu w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 16:04
        Ty tu nie ironizuj - Komisja została powołana w momencie gdy ugoda z Eureko
        była już gotowa. Celem jej powstania było nie dopuszczenie do podpisania ugody
        i wstrzymanie arbitrażu. Nawet pamiętam informację w gazecie o tym że sąd
        oddalił prośbę sejmu czy rządu o wstrzymanie procedury arbitrażowej.

        A jeżeli chodzi o Komisję, to nie sądzę aby jej posiedzenia do czegokolwiek
        doprowadziły. Wnioski z jej posiedzeń to tylko poszlaki, dzięki którym posłowie
        mogli snuć swoje teorie i rzucać pomówienia podczas telewizyjnego spektaklu.
        Ale podejrzewam że żaden szanujący się prokurator nie ulepi z tego prawdziwej
        sprawy.
    • Gość: kojot Brawa dla oszolomow z LPR!!! IP: *.mia.bellsouth.net 26.08.05, 21:16
    • adalberto3 A ile zarobi Belka po tej decyzji ? 27.08.05, 00:56
    • Gość: pzu Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 10:36
      Gość portalu: jojo napisał(a):
      Na koniec ;chętnie zapoznałbym się z listą posłów , którzy głosowali
      > przeciwko ugodzie z Eureko. Pomogłoby to mi w czasie najbliższych wyborów do
      > Sejmu.

      przeciwnicy ugody: LPR, PO, PiS, PSL, Samoobrona. Poniżej masz link do
      głosowania w sejmie i szczegółowy wykaz posłów którzy głosowali przeciwko
      ugodzie:

      orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&4&93&88
      • Gość: jojo Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:13
        Thanks, PZU.
      • Gość: x15 Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.acn.waw.pl 27.08.05, 16:22
        Czyli jakoby odrzucic wszelkie insynuacje, domysly, i pobozne zyczenia i
        spiskowe teorie to sprawa wyglada tak:

        1. prawica sprzedala PZU (wasacz)
        2. prawica zablokowala realizacje umowy (chronowski)
        3. kamela a potem socha probowali ratowac katastrofalna sytuacje, ale ci idioci
        (glosujacy przeciw):
        orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&4&93&88
        nie pozwolili
        4. Teraz wszyscy zaplacimy za te szopke gruba kase

        Odrzucajac emocje nalezaloby w tej sytuacji zaglosowac na SLD. Mimo wszystkich
        ich wad i bledow maja jeszcze czasami jakis przeblysk rozumu. Prawicowe glupki
        puszcza nas z torbami, uwala wejscie do euro, uwala fundusze ue. Nie stac nas
        na to.
        • Gość: baca Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:47
          Lepiej mieć do czynienia z przekrętasami niż z oszołomami. Przekrętasów można
          ścigać skutecznie na drodze prawnej . Na oszołomów nie ma antidotum.
    • bush_w_wodzie kto zgodzil sie na arbitraz? 27.08.05, 16:24
      czy nie jest tak ze sprawa powinna byc rozpatrywana w pierwszej kolejnosci przed
      polskim sadem?

      rola marka belki od samego poczatku tej sprawy (doradztwo dla abn amro) az do
      samego konca (kiedy to wyraznie dazy do przekazania kontroli nad pzu eureko)
      jest conajmniej zastanawiajaca. to kto byl arbitrem ze strony polski i jakie
      stanowisko zajmowal w tej sprawie polski rzad to kolejne ciekawe fakty.

      przy okazji - wycena pzu a.d. 2000 - 10 mld zl.
      dywidenda pzu a.d. 2005 - 3 mld zl
      • Gość: konrad Re: kto zgodzil sie na arbitraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:42
        Postman bush_w_wodzie napisał o dywidendzie PZU w roku bieżącym w wysokości 3
        mld zł. Jak widać jest to kolejna ,"dobrze poinformowana osoba" w
        sprawie ,której celem jest sianie fermentu w i tak zagmatwanej materii.
        Tymczasem fakty są takie:
        1. O wysokości dywidendy decyduje walne zgromadzenie akcjonariuszy , które może
        odbyć się w tym przypadku dopiero gdy będzie sporządzony bilans roczny
        Spółki ,a więc gdzieś za 10 miesięcy.
        2. Dotychczasowa polityka dywidendowa PZU mówiła o przeznaczeniu na dywidendę
        25-50% wypracowanych zysków.
        3. Na ostatniej konferencji prasowej Prezes PZU C. Stypułkowski stwierdził , że
        zysk firmy w tym roku wyniesie 2,5-3,0 mld zł.
        No cóż ;są jednak ludzie , którzy wiedzą lepiej.
        • bush_w_wodzie slusznie 27.08.05, 18:21
          masz racje. zysk 3 mld zl. czesc zostanie przeznaczona na dywidende a czesc
          powiekszy majatek spolki. w kazdym wypadku zestawienie wyceny z 2000 roku: 10
          mld zl i prognozy zysku za 2005: 3 mld zl - daje do myslenia - nieprawdaz?
          • Gość: ewa Re: slusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:18
            Czy wolicie,żeby firmę PZU okradali kolejni beznadziejni,głupi politycy?Czy
            ktoś uwierz,że 60% kosztów w PZU to koszty wynagrodzeń?Tak,tyle zarabia armia
            dyrektorów/ok.300 gł.księgowych ok.100 i niewzliczona ilość kierowników.To
            wszystko kolesie kolesi czyli opcje z prawa i lewa.Wojna specjalisty od
            traktorów wrzoda rozpoczęła się w momencie kiedy oszołomska LPR miała dosyć
            wysokie naotowania.Już się widział jako łowca pieniędzy i wsadzania na stołki
            bardzo wysoko opłacane swoich kretynów.A majątki wieczerzaka i jamrożego to
            przyniosły im krasnoludki?W tym kraju lepiej prywatyzować,niż pozwolić
            złodziejom z kręgu polityków zagrabić to co pozostało.Tak zarządzana firma i
            tak długo nie pociągnie.
            • Gość: konrad Re: slusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:12
              Nie bardzo wiem co jest zastanawiającego w zestawienie zysku planowanego w roku
              bieżącym z wyceną spółki z roku 2000. W dzisiejszym wydaniu gazety
              giełdowej "Parkiet" jest artykuł na temat sprawy PZU, który mówi , że rynkowa
              wycena 21% pakietu akcji Spółki wynosi 4-5.5 mld zł co daje wycenę całości PZU
              na poziomie 19-26,2 mld zł . Wynik wcale nie rewelacyjny . Za tradycyjne
              kryterium inwestycyjne w USA przyjmuje się podwojenie wartości firmy w ciągu 7
              lat. Trzeba jednak patrzeć na to , że Polska jest rynkiem dynamicznie
              rozwijającym się i osiągnięcia PZU są dosyć mierne jeżeli chodzi o rozwój.
              Najwazniejszą jednak sprawą jest wysoki , znacznie wyższy niż np. w USA poziom
              inflacji co też powoduje ,że tempo rozwoju Spółki w tym okresie było raczej
              przeciętne.
              Zgadzam się natomiast z opinią Ewy.
              • bush_w_wodzie Re: slusznie 27.08.05, 22:14
                Gość portalu: konrad napisał(a):

                > Nie bardzo wiem co jest zastanawiającego w zestawienie zysku planowanego w roku
                >
                > bieżącym z wyceną spółki z roku 2000. W dzisiejszym wydaniu gazety
                > giełdowej "Parkiet" jest artykuł na temat sprawy PZU, który mówi , że rynkowa
                > wycena 21% pakietu akcji Spółki wynosi 4-5.5 mld zł co daje wycenę całości PZU
                > na poziomie 19-26,2 mld zł . Wynik wcale nie rewelacyjny . Za tradycyjne
                > kryterium inwestycyjne w USA przyjmuje się podwojenie wartości firmy w ciągu 7
                > lat. Trzeba jednak patrzeć na to , że Polska jest rynkiem dynamicznie
                > rozwijającym się i osiągnięcia PZU są dosyć mierne jeżeli chodzi o rozwój.


                1) zakladajac trafnosc wyceny a.d. 2000 wartosc pzu zwiekszyla sie 2-2.5 krotnie
                w ciagu 5 lat. to ma byc mierny wynik w zestawieniu z twoim tradycyjnym
                kryterium inwestycyjnym (wzrost wartosci 10% rocznie)?
                wzrost wartosci 14-18% rocznie to ma byc miernie???

                2) polski rynek w latach 2000-2005 nie rozwijal sie wcale dynamiczniej niz rynek
                amerykanski. w szczegolnosci byly 2 lata wzrostu pkb okolo 1%.


                > Najwazniejszą jednak sprawą jest wysoki , znacznie wyższy niż np. w USA poziom
                > inflacji co też powoduje ,że tempo rozwoju Spółki w tym okresie było raczej
                > przeciętne.

                tak? czy naprawde znasz wskazniki inflacji w polsce i usa?

                cpi w polsce i usa

                2001: 5.5% 2.8%
                2002: 1.9% 1.6%
                2003: 0.7% 2.3%
                2004: 4.4% 3.4%
                2005: ok. 1% ok 3%



            • bush_w_wodzie Re: slusznie 27.08.05, 21:55
              Gość portalu: ewa napisał(a):

              > Czy wolicie,żeby firmę PZU okradali kolejni beznadziejni,głupi politycy?

              za przeproszeniem wszsytko jedno kto okrada. wazne ile sie na tym traci.
              transfer zyskow za granice nie jest w niczym lepszy niz wydawanie tych samych
              pieniedzy na wynagrodzenia. malo tego - jest nawet dla gospodarki bardziej
              szkodliwy.

              gdyby eureko kupowalo firme o udzialach rzedu 10-20% rynku - nie byloby sprawy.
              ale pzu jest w niektorych uslugach niemal monopolista. chyba nikt nie chce
              powtorzenia casusu prywatyzacji tpsa?


              a jesli juz eureko kupowalo rynek ubezpieczen w polsce to powinno to byc jasno
              zaznaczone w prospekcie prywatyzacyjnym. wtedy udalo by sie uzyskac duzo wyzsze
              oferty od axy np. nie wierzysz? zapytaj marka belke

              pojawiaja sie tez pytania w rodzaju tego - jak to sie dzieje ze wycena pzu przez
              abn amro byla zanizona o kilkadziesiat procent?

              jak to sie stalo ze abn amro pomylilo sie w szacowaniu przychodow pzu o czynnik
              kilka?

              jak to mozliwe ze w 2005 roku premier polskiego rzadu zeznajac przed komisja
              tlumaczy ze abn amro mialo pelne prawo tak sie mylic?
              • Gość: pzu Re: slusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:29
                bush_w_wodzie napisał:
                za przeproszeniem wszsytko jedno kto okrada. wazne ile sie na tym traci.
                > transfer zyskow za granice nie jest w niczym lepszy niz wydawanie tych samych
                > pieniedzy na wynagrodzenia. malo tego - jest nawet dla gospodarki bardziej
                > szkodliwy.

                czyli odgrodzić się od świata jak Białoruś, nic nie sprzedawać, pogonić
                zagranicznych inwestorów a wtedy nasza gospodarka rozkwitnie bo zyski zostaną w
                kraju. Proste? Że też nikt na to nie wpadł do tej pory, no może poza Łukaszenką
                i paru innymi geniuszami.

                • bush_w_wodzie bez demagogii 27.08.05, 22:32
                  sprzedac zle potrafi kazdy duren lub lapowkarz. sztuka jest tak prywatyzowac
                  zeby dostac dobra cene i nie niszczyc konkurencji na rynku. prywatyzacje pzu czy
                  tpsa powinny trafic do podrecznikow ekonomii jako przykaldy fatalnych decyzji na
                  podlozu korupcyjnym
                  • Gość: konrad Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 09:23
                    W Twoim zestawieniu są pewne nieścisłości;
                    1. Brakuje poziomu inflacji za rok 2000 ,
                    2. Brakuje zagregowanego skutku inflacyjnego za okres 5 lat , który dałby
                    jasność sytuacji.
                    Nie to jest jednak najważniejsze . Co prawda nie jest to najlepsze forum do
                    roztrząsania tego typu kwestii ale Twój upór jednak do tego prowokuje. Otóż
                    należy pamiętać ,że w chwili rozpoczęcia prywatyzacji PZU było w naprawdę
                    kiepskiej sytuacji finansowej. Dynamiczny wzrost w takim momencie rozwoju
                    spółki nie jest trudny do osiągnięcia . W tym przypadku same rezerwy proste
                    wystarczą niejednokrotnie do skokowego wzrostu wartości spółki niejednokrotnie
                    przekraczającego 100%. Nie muszę chyba dodawać , że PZU prowadzący tak szeroką
                    działalność tych rezerw miał mnóstwo. Dla porównania zapraszam do
                    przestudiowania historii rozwoju notowanych na giełdzie ( oczywiście w
                    analizowanym okresie)spółek. Osiągnięcia PZU wypadają na tym tle dosyć
                    mizernie. Zaznaczam ,że nie chodzi tu o jakieś pojedyncze spółki typu
                    Boryszew , Echo, Cersanit, PKN Orlen , PKO SA .........ale naprawdę o większość
                    spółek. Zaś na koniec co do wyceny; jedyną miarodajną ceną za udziały w spółce
                    jest cena ustalona przez rynek. Wszelkie inne wyceny wartości firmy są
                    ułomne.Pozdrawiam.
                    • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 28.08.05, 14:32
                      Gość portalu: konrad napisał(a):

                      > W Twoim zestawieniu są pewne nieścisłości;
                      > 1. Brakuje poziomu inflacji za rok 2000 ,


                      swiadomie nie wpisalem bo cpi w polsce w tym roku szybko malalo - a nie pamietam
                      dokladnej daty wyceny.

                      > 2. Brakuje zagregowanego skutku inflacyjnego za okres 5 lat , który dałby
                      > jasność sytuacji.


                      slusznie. zmiana indeksu cen od czerwca 2000 do lipca 2005:
                      pl: +14% usa: +13%
                      dane z www.econstats.com/IMF/
                      i
                      z www.economagic.com/em-cgi/data.exe/var/cpiu-long


                      > Nie to jest jednak najważniejsze . Co prawda nie jest to najlepsze forum do
                      > roztrząsania tego typu kwestii ale Twój upór jednak do tego prowokuje. Otóż
                      > należy pamiętać ,że w chwili rozpoczęcia prywatyzacji PZU było w naprawdę
                      > kiepskiej sytuacji finansowej. Dynamiczny wzrost w takim momencie rozwoju
                      > spółki nie jest trudny do osiągnięcia. W tym przypadku same rezerwy proste
                      > wystarczą niejednokrotnie do skokowego wzrostu wartości spółki niejednokrotnie
                      > przekraczającego 100%.


                      to tylko oznacza ze wycena nie uwzgledniala tych rezerw prostych co jest
                      powaznym bledem metodologicznym


                      > Nie muszę chyba dodawać , że PZU prowadzący tak szeroką
                      > działalność tych rezerw miał mnóstwo. Dla porównania zapraszam do
                      > przestudiowania historii rozwoju notowanych na giełdzie ( oczywiście w
                      > analizowanym okresie)spółek. Osiągnięcia PZU wypadają na tym tle dosyć
                      > mizernie. Zaznaczam ,że nie chodzi tu o jakieś pojedyncze spółki typu
                      > Boryszew , Echo, Cersanit, PKN Orlen , PKO SA .........ale naprawdę o większość
                      >
                      > spółek.

                      to ciekawe co piszesz.

                      sprawdzilem wig20. to najbardziej miarodajny wskaznik w danym przypadku.


                      www.rynek.bph.pl/gieldy/profile/indeksy_wykresy.html?wlid=280&rdz=2&wsk=1&porow=&okresy=120&rn=&typ=2&skala=0&srednia=1
                      czerwiec 2000: wig20 okolo 2400
                      sierpien 2005: wig20 okolo 2200

                      > Zaś na koniec co do wyceny; jedyną miarodajną ceną za udziały w spółce
                      > jest cena ustalona przez rynek.

                      pod warunkiem ze

                      1) przetarg jest uczciwy - tzn wszyscy uczestnicy przetargu wiedza co jest w ofercie

                      2) decydujacy o sprzedazy dazy do uzyskania mozliwei najlepszej ceny

                      > Wszelkie inne wyceny wartości firmy są ułomne.

                      to prawda. mozesz jednak sprawdzic np tu:

                      orka.sejm.gov.pl/KomSled.nsf/0/D19D1CA5C9CB7007C1256FD60050AE0D/$file/pzu13.pdf
                      na stronach 32-35 jak premiere polskiego rzadu (marek belka) usprawiedliwia
                      firme (abn amro) ktora wyceniajac wartosc pzu `pomylila sie' w prognozie zyskow
                      o czynnik 5!. ponoc zle ocenili perspektywy makro polskiej gospodarki. tymczasem
                      o ile pamietam prognozy z konca lat 90-tych dotyczace polski - to byly one
                      przesadnie optymistyczne a nie peysmistyczne

                      to sugeruje ze wycena byla prowadzona po partacku albo w zlej wierze.

                      takze pozdrawiam.
                      • Gość: konrad Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:17
                        Niestety z demagogią. Bo jak inaczej nazwać to co wypisujesz . Już mi ręce
                        opadają ale trudno. Po pierwsze WIG20 wcale nie jest najbardziej miarodajnym
                        wskażnikiem giełdowym a wręcz przeciwnie z uwagi na dużą podatność na gry
                        spekulacyjne kapitału zagranicznego i istnienie kontraktów terminowych. Po
                        prostu daje on zbyt wąski obraz sytuacji. O wiele bardziej miarodajny jest WIG.
                        Po drugie to nie ten sam WIG20 co w roku 2000. Nie chce mi sie szukać
                        dokładnych danych ale myślę ,że Ty to skrupulatnie sprawdzisz i przekonasz się
                        jak dalece w tym czasie indeks ten uległ zmianie. Po trzecie , podając wartość
                        WIG20 z 2000r należałoby się zastanowić skąd taki wysoki poziom tego wskażnika.
                        Ano byliśmy wtefy w czasie tzw. bańki internetowej , jednej z największych
                        manii w historii giełd . Spółki informatyczne rosły wówczas jak na drożdżach
                        natomiast inne jakby mniej.Dla przykładu podaję wyceny niektórych "perełek" z
                        WIG20 z tego okresu : Elekrim -cena w 2000r-77,5 zł , cena obecna 1,23zł
                        Computerland 179 zł /97zł ,Prokom 327 zł/113,5 zł , Netia 120zł/ 4,56 zł. To
                        chyba powinno wystarczyć dla zobrazowania skąd wzięła się wtedy taka wartość
                        indeksu. Dlatego zachęcam do porównania wycen banków (które jako instytucje
                        finansowe są najbardziej predysponowane do porównań z PZU )z tego okresu i tak
                        BPH w 2000r cena 235 zł obecnie 615 zł , PKO S.A. 67,8 zł / 161,50 zł .
                        Oczywiście nie przytaczam tu sporej grupy spółek których wartość w tym czasie
                        wzrosła wielokroć wyżej (no może jeszcze z WIG20 Cersanit 37 zł/124,50 zł).
                        Czy więc dokonania PZU w tym czasie są takie rewelacyjne? Jeszcze raz
                        podkreślam , jeżeli chodzi o wzrost wartości firmy to raczej przeciętne.No coż
                        ale jak się ktoś uprze to nie ma rady, zawsze swoje wie wbrew oczywistym
                        faktom.Ponadto pisząc o wycenie rynkowej spółki miałem na myśli jej wycenę
                        rzeczywistą czyli przez giełdę . Na koniec pozdrawiam i zachęcam do bardziej
                        szczegółowej analizy w oparciu o faktyczne przesłanki a nie wyszukiwanie
                        pseudoargumentów mających na celu udowodnienie księżycowych hipotez.
                        • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 28.08.05, 22:06
                          Gość portalu: konrad napisał(a):

                          > Niestety z demagogią.

                          jaaaasne.

                          > Bo jak inaczej nazwać to co wypisujesz . Już mi ręce
                          > opadają ale trudno. Po pierwsze WIG20 wcale nie jest najbardziej miarodajnym
                          > wskażnikiem giełdowym a wręcz przeciwnie z uwagi na dużą podatność na gry
                          > spekulacyjne kapitału zagranicznego i istnienie kontraktów terminowych.


                          wig20 jest indeksem dla najwiekszych firm. dlatego jest dobrym wskaznikiem dla
                          oceny sytuacji pzu. wbrew temu co piszesz wig20 jest stabilniejszy niz indekzy
                          branzowe i mniej podatny na spekulacje


                          > Po
                          > prostu daje on zbyt wąski obraz sytuacji. O wiele bardziej miarodajny jest WIG.


                          ok. wig wzrosl o 50%

                          >
                          > Po drugie to nie ten sam WIG20 co w roku 2000. Nie chce mi sie szukać
                          > dokładnych danych ale myślę ,że Ty to skrupulatnie sprawdzisz i przekonasz się
                          > jak dalece w tym czasie indeks ten uległ zmianie.

                          zapewne zmienily sie spolki wchodzace w jego sklad. i co z tego? czy to oznacza
                          ze indeks nie ilustruje tendencji zmian cen na polskije gieldzie?


                          > Po trzecie , podając wartość
                          > WIG20 z 2000r należałoby się zastanowić skąd taki wysoki poziom tego wskażnika.
                          >
                          > Ano byliśmy wtefy w czasie tzw. bańki internetowej , jednej z największych
                          > manii w historii giełd . Spółki informatyczne rosły wówczas jak na drożdżach
                          > natomiast inne jakby mniej.Dla przykładu podaję wyceny niektórych "perełek" z
                          > WIG20 z tego okresu : Elekrim -cena w 2000r-77,5 zł , cena obecna 1,23zł
                          > Computerland 179 zł /97zł ,Prokom 327 zł/113,5 zł , Netia 120zł/ 4,56 zł. To
                          > chyba powinno wystarczyć dla zobrazowania skąd wzięła się wtedy taka wartość
                          > indeksu.

                          ty podawales przyklady pojedynczych spolek. rozumiem ze wig20 nie jest indeksem
                          doskonalym ale z pewnoscia lepszym niz ceny wybranych przez ciebie losowo papierow.

                          zgadzam sie ze wig moze byc lepszy. dalej notuje tylko wzrost o 50%.


                          Dlatego zachęcam do porównania wycen banków (które jako instytucje
                          > finansowe są najbardziej predysponowane do porównań z PZU )z tego okresu i tak
                          > BPH w 2000r cena 235 zł obecnie 615 zł , PKO S.A. 67,8 zł / 161,50 zł .

                          pod koniec lat 90-tych banki takze prywatyzowano na potege. to oznacza pewna
                          nadpodaz tych papierow w owym czasie... i byc moze oznacza takze zanizenie wycen
                          (wide bank handlowy przejety przez citi)


                          > Oczywiście nie przytaczam tu sporej grupy spółek których wartość w tym czasie
                          > wzrosła wielokroć wyżej (no może jeszcze z WIG20 Cersanit 37 zł/124,50 zł).

                          dobrze ze nie przytaczasz bo to byloby bardzo glupie prawda?


                          > Czy więc dokonania PZU w tym czasie są takie rewelacyjne? Jeszcze raz
                          > podkreślam , jeżeli chodzi o wzrost wartości firmy to raczej przeciętne.

                          wig mowi cos innego. sa ponadprzecietne

                          > No coż ale jak się ktoś uprze to nie ma rady, zawsze swoje wie
                          > wbrew oczywistym faktom.


                          niestety - niczego nie wykazales. podajesz tylko ceny pojedynczych papierow.
                          gdzie sa te `oczywiste fakty'?

                          moze ta rzekomo wysoka polska inflacja ktora z taka powaga przytaczales?


                          > Ponadto pisząc o wycenie rynkowej spółki miałem na myśli jej wycenę
                          > rzeczywistą czyli przez giełdę.

                          a to ok. sadzilem ze piszesz o wycenie w transakcji sprzedazy pzu.


                          > Na koniec pozdrawiam i zachęcam do bardziej
                          > szczegółowej analizy w oparciu o faktyczne przesłanki a nie wyszukiwanie
                          > pseudoargumentów mających na celu udowodnienie księżycowych hipotez.


                          prosze o darowanie sobie tego rodzaju pouczen w sytuacji gdy kilka twoich
                          kluczowych argumetow zostalo zbitych po ustaleniu stanu faktycznego.

                          pozdrawiam rowniez
                          • Gość: konrad Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 23:25
                            Właściwie miałem nie odpowiadać na ten post gdyż jego poziom merytoryczny jest
                            żenujący, ale przez wrodzoną grzeczność postanowiłem inaczej. Może jednak
                            zmuszę Cię do elementarnego myślenia?
                            1. Po pierwsze podane przeze mnie spółki nie były dobierane losowo lecz miały
                            uzasadnić jedną tezę : za wysoką wartość WIG-u20 w 2000 r odpowiedzialne były
                            jedynie spółki tzw. nowych technologii ( w rozumieniu tamtego okresu były to
                            informatyka, telekomunikacja i media).Jeżeli mamy pociągnąć tą zabawę to
                            dorzućmy jeszcze pozostałe spółki: TP S.A. 40,30/22,70 zł ; Agora 188,50/69,10
                            zł. Toż wszakże mamy już połowę WIG20 i czy nie widać jednoznacznie co
                            stanowiło o jego tak wysokiej wartości w tym czasie?
                            2. W Twoim rozumomowaniu wystąpił zasadniczy błąd. Oczywistą rzeczą jest ,że
                            indeks giełdowy odzwierciedla tendencje panujące na giełdzie (chociaż akurat
                            WIG20 robi to wyjątkowo nieudolnie) natomiast nie zawsze niestety trendy
                            panujące w gospodarce. Wymienione powyżej spółki to przecież elita. CZy od
                            2000r coś złego w nich zaszło jeżeli obecnie wyceniane są znacznie ( nieraz
                            nawet kilkadziesiąt razy niżej)? Nie , po prostu rynek w tym okresie dokonał
                            takiej wyceny co zresztą szybko w sposób brutalny skorygował.Spółki te w
                            dalszym ciągu dobrze prosperują chociaż na wycenę z roku 2000 muszą jeszcze
                            poczekać.Reasumując odniesienie wyceny jednej spółki (nota bene nie notowanej
                            na GPW)do indeksu giełdowego obejmującego całe spektrum branż zwłaszcza w
                            okresie manii giełdowej jest conajmniej śmieszne. Po to zresztą tworzone są
                            indeksy branżowe a w tym przypadku najbliższe prawdy (choć też nie w pełni)
                            mogłoby byc odniesienie do Indeksu WIG-Banki.
                            3. Jeszcze raz powtarzam :najbardziej miarodajną wyceną spółki jest wycena
                            giełdowa. Ponieważ PZU nie jest Spółką publiczną pozostają inne metody
                            wyceny.Najczęściej stosowane to DSF (zdyskontowanych przepływów finansowych )
                            oraz porównawcza (jak sama nazwa mówi polega ona na ustaleniu ceny w oparciu o
                            wyceny spółek notowanych na giełdzie prowadzących działalność podobną do spółki
                            wycenianej. Powtarzam , podobną działalność a nie diametralnie odmienną ponadto
                            zniekształconą przez bąble spekulacyjne). W tym przypadku z braku lepszych
                            przybliżeń pozostają banki oraz zagraniczne firmy ubezpieczeniowe.Według tego
                            typu metod wyceniona zostało PZU przy czym wycenę podawałem wcześniej. Pytam
                            więc po raz kolejny czy na tle firm z branży finansowej wzrost wartości jest
                            tak znaczący .
                            4. Dalej wszystko zależy od Ciebie . Jeżeli wreszcie coś z tego zrozumiałeś to
                            ok.Natomiast jeśli dalej będziesz w sposób dowolny dokonywał takich
                            interpretacji to Twój wybór. Idąc bowiem Twoim trybem rozumowania to w zasadzie
                            możnaby powiedzieć ,że ceną godziwą za np TP S.A. jest ok. 40zł (wszak taka
                            była cena papieru w 2000r a przecież WIG20 jest na podobnym poziomie).
                            Analogicznie możemy przeszacować wartości innych papierów. A co , że WIG20
                            spadł w międzyczasie poniżej 1000pkt.? Co z tego, jeśli chcemy dowieść absurdów.
                            Teraz to już naprawde życzę dobrej nocy.
                            • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 29.08.05, 00:00
                              Gość portalu: konrad napisał(a):

                              > Właściwie miałem nie odpowiadać na ten post gdyż jego poziom merytoryczny jest
                              > żenujący, ale przez wrodzoną grzeczność postanowiłem inaczej. Może jednak
                              > zmuszę Cię do elementarnego myślenia?


                              jeszcze raz: tego rodzaju uwagi sa zwyczajnie niestosowne i swiadcza tylko i
                              wylacznie o tobie.

                              a teraz do meritum.



                              > 1. Po pierwsze podane przeze mnie spółki nie były dobierane losowo lecz miały
                              > uzasadnić jedną tezę : za wysoką wartość WIG-u20 w 2000 r odpowiedzialne były
                              > jedynie spółki tzw. nowych technologii ( w rozumieniu tamtego okresu były to
                              > informatyka, telekomunikacja i media).Jeżeli mamy pociągnąć tą zabawę to
                              > dorzućmy jeszcze pozostałe spółki: TP S.A. 40,30/22,70 zł ; Agora 188,50/69,10
                              > zł. Toż wszakże mamy już połowę WIG20 i czy nie widać jednoznacznie co
                              > stanowiło o jego tak wysokiej wartości w tym czasie?


                              no dobrze. czego wlasciwie chcesz dowiesc?

                              ze ceny spolek moga bardzo fluktuowac? zgadza sie.

                              ze kazda spolka jest inna? zgadza sie.

                              ze wig20 jest zlym wksaznikiem? dobrze - wezmy wig. wzrost o 50%.

                              w latach 2000-2005 realny pkb polski wzrosl o kilkanacie procent. inflacja o
                              kilkanascie procent. to daje wzrost nominalny pkb o 30%.

                              mysle zatem ze wlasciwym poziomem odniesienia bedzie zatem wzrost wartosci firmy
                              o 30-50%. w przypadku pzu mamy wzrost o 100-150%. 3 razy powyzej poziomu
                              odniesienia.

                              napiszesz zeby porownywac do bankow. tylko ze banki to nie firmy ubezpieczeniowe.

                              porownajmy zatem z warta. wzrost ceny akcji: z 160 zl w polowie 2000 do 220
                              dzisiaj. okolo 40%.


                              > 2. W Twoim rozumomowaniu wystąpił zasadniczy błąd. Oczywistą rzeczą jest ,że
                              > indeks giełdowy odzwierciedla tendencje panujące na giełdzie (chociaż akurat
                              > WIG20 robi to wyjątkowo nieudolnie) natomiast nie zawsze niestety trendy
                              > panujące w gospodarce. Wymienione powyżej spółki to przecież elita. CZy od
                              > 2000r coś złego w nich zaszło jeżeli obecnie wyceniane są znacznie ( nieraz
                              > nawet kilkadziesiąt razy niżej)? Nie , po prostu rynek w tym okresie dokonał
                              > takiej wyceny co zresztą szybko w sposób brutalny skorygował.Spółki te w
                              > dalszym ciągu dobrze prosperują chociaż na wycenę z roku 2000 muszą jeszcze
                              > poczekać.Reasumując odniesienie wyceny jednej spółki (nota bene nie notowanej
                              > na GPW)do indeksu giełdowego obejmującego całe spektrum branż zwłaszcza w
                              > okresie manii giełdowej jest conajmniej śmieszne. Po to zresztą tworzone są
                              > indeksy branżowe a w tym przypadku najbliższe prawdy (choć też nie w pełni)
                              > mogłoby byc odniesienie do Indeksu WIG-Banki.


                              przypomne ze to ty zaczales podawac zmiany cen pojedynczych papierow (bankow)
                              zeby dowiesc jak to wartosc pzu slabo rosla.

                              zestawienie sektora ubezpieczeniowego (glownie ubezpieczenia komunikacyjne i
                              majatkowe i na zycie) z sektorem bankowym (operacje kapitalowe kredyty lokaty)
                              jest nieporozumieniem. to zupelnie inne rodzaje dzialalnosci.


                              > 3. Jeszcze raz powtarzam :najbardziej miarodajną wyceną spółki jest wycena
                              > giełdowa.

                              i z ta teza mozna polemizowac. ocena wartosci fundamentalnej na jest rownie
                              uprawiona forma wyceny. jak wiadomo (nasdaq2000) wycena przez gielde moze
                              podlegac bardzo silnym fluktuacjom bez uzasadnienia w przeslankach fundamentalnych


                              > Ponieważ PZU nie jest Spółką publiczną pozostają inne metody
                              > wyceny.Najczęściej stosowane to DSF (zdyskontowanych przepływów finansowych )
                              > oraz porównawcza (jak sama nazwa mówi polega ona na ustaleniu ceny w oparciu o
                              > wyceny spółek notowanych na giełdzie prowadzących działalność podobną do spółki
                              >
                              > wycenianej.


                              slusznie. co powiesz o przykladzie warty?


                              > Powtarzam , podobną działalność a nie diametralnie odmienną ponadto
                              >
                              > zniekształconą przez bąble spekulacyjne). W tym przypadku z braku lepszych
                              > przybliżeń pozostają banki oraz zagraniczne firmy ubezpieczeniowe.Według tego
                              > typu metod wyceniona zostało PZU przy czym wycenę podawałem wcześniej. Pytam
                              > więc po raz kolejny czy na tle firm z branży finansowej wzrost wartości jest
                              > tak znaczący .


                              > 4. Dalej wszystko zależy od Ciebie . Jeżeli wreszcie coś z tego zrozumiałeś to
                              > ok.Natomiast jeśli dalej będziesz w sposób dowolny dokonywał takich
                              > interpretacji to Twój wybór. Idąc bowiem Twoim trybem rozumowania to w zasadzie
                              >
                              > możnaby powiedzieć ,że ceną godziwą za np TP S.A. jest ok. 40zł (wszak taka
                              > była cena papieru w 2000r a przecież WIG20 jest na podobnym poziomie).

                              > Analogicznie możemy przeszacować wartości innych papierów. A co , że WIG20
                              > spadł w międzyczasie poniżej 1000pkt.? Co z tego, jeśli chcemy dowieść
                              > absurdów


                              nie rozumiem czego chcesz dowiesc. z jednej strony twierdzisz ze wycena przez
                              gielde jest optymalna a z drugiej strony zwracasz uwage ze jest bardzo
                              niedoskonala bo podlega ogromnym fluktuacjom m.in. wskutek spekulacji.
                              no i zgoda. dlatego wolalbym nie uzywac cen gieldowych jako miernika wartosci
                              akcji. zwlaszcza ze nie ma braznowego wskaznika dla firm ubezpieczeniowych na
                              polskiej gieldzie.


                              dobranoc



                  • Gość: pzu Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 17:44
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > sprzedac zle potrafi kazdy duren lub lapowkarz. sztuka jest tak prywatyzowac
                    > zeby dostac dobra cene i nie niszczyc konkurencji na rynku. prywatyzacje pzu
                    cz
                    > y
                    > tpsa powinny trafic do podrecznikow ekonomii jako przykaldy fatalnych decyzji
                    n
                    > a
                    > podlozu korupcyjnym

                    PZU zostało sprzedane w 1999/2001r. przez prawicowy rząd Buzka, koniec, kropka.
                    Co najwyżej można dla przykładu ukarać paru decydentów z tamtego okresu,
                    oczywiście w razie udowodnienia przestępstwa. Natomiast uporczywe trwanie w
                    przekonaniu, że jak się nic nie będzie robić to sprawa rozejdzie się po
                    kościach szkodzi PZU i Polsce. Odrzucenie ugody, w której Eureko rezygnowało z
                    zakupu 21% akcji, zobowiązywało się do nieprzekraczania pakietu 40% bez zgody
                    polskiego rządu oraz godziło na wycofanie sprawy z arbitrażu to jest właśnie
                    prawdziwy SKANDAL, SABOTAŻ I GŁUPOTA! Teraz Rokita woła, że trzeba rozmawiać z
                    Eureko i prywatyzować PZU. Tyle, że nasza sytuacja po przegranej w arbitrażu
                    jest nieporównywalnie gorsza niż pół roku temu gdy zmarnowano jedyną szansę
                    wyjścia z twarzą i bez strat z całej sytuacji. Tak korzystnej ugody jaką
                    wynegocjował Socha już nie będzie, bo zarząd Eureko to nie harcerzyki tylko
                    biznesmeni, rozliczani przez swoich akcjonariuszy. Teraz karty rozdaje Eureko i
                    żadne zaklęcia Rokity, Giertycha, Wrzodaka, Dobrosza tego nie zmienią!
                    • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 28.08.05, 18:10
                      Gość portalu: pzu napisał(a):

                      > bush_w_wodzie napisał:
                      >
                      > > sprzedac zle potrafi kazdy duren lub lapowkarz.
                      > > sztuka jest tak prywatyzowac
                      > > zeby dostac dobra cene i nie niszczyc konkurencji na rynku.
                      > > prywatyzacje pzu czy
                      > > tpsa powinny trafic do podrecznikow ekonomii jako przykaldy fatalnych dec
                      > yzji
                      > n
                      > > a
                      > > podlozu korupcyjnym
                      >


                      > PZU zostało sprzedane w 1999/2001r. przez prawicowy rząd Buzka,
                      > koniec, kropka.

                      zostalo wtedy sprzedane 30% akcji.

                      rzad millera uznal ze nie sprzeda reszty. w 2002 roku eureko chcialo zakonczyc
                      sprawe pzu nie przejmujac kontroli nad pzu. list pozostal bez odpowiedzi.
                      potem bylo jeszcze kilka zwrotow sytuacji.

                      w szczegolnosci warto zapytac czy polski rzad musial sie zgodzic na arbitraz
                      skoro w umnowie ponoc stoi ze spory rozstrzygaja polskie sady?

                      a jesli nie musiala to kto i dlaczego sie zgodzil?

                      >
                      > Co najwyżej można dla przykładu ukarać paru decydentów z tamtego okresu,
                      > oczywiście w razie udowodnienia przestępstwa. Natomiast uporczywe trwanie w
                      > przekonaniu, że jak się nic nie będzie robić to sprawa rozejdzie się po
                      > kościach szkodzi PZU i Polsce. Odrzucenie ugody, w której Eureko rezygnowało z
                      > zakupu 21% akcji, zobowiązywało się do nieprzekraczania pakietu 40% bez zgody
                      > polskiego rządu oraz godziło na wycofanie sprawy z arbitrażu to jest właśnie
                      > prawdziwy SKANDAL, SABOTAŻ I GŁUPOTA!


                      ta ugoda byla fatalna. gwarantowala eureko ze bedzie najwiekszym akcjonariuszem
                      - w wiec kontrole nad spolka i to bez kupienia wiekszosciowego pakietu akcji!

                      > Teraz Rokita woła, że trzeba rozmawiać z
                      > Eureko i prywatyzować PZU. Tyle, że nasza sytuacja po przegranej w arbitrażu
                      > jest nieporównywalnie gorsza niż pół roku temu gdy zmarnowano jedyną szansę
                      > wyjścia z twarzą i bez strat z całej sytuacji. Tak korzystnej ugody jaką
                      > wynegocjował Socha już nie będzie, bo zarząd Eureko to nie harcerzyki tylko
                      > biznesmeni, rozliczani przez swoich akcjonariuszy. Teraz karty rozdaje Eureko i
                      >
                      > żadne zaklęcia Rokity, Giertycha, Wrzodaka, Dobrosza tego nie zmienią!



                      premier belka jest ostatnia osoba ktora powinna miec cokolwiek do czynienia z ta
                      sprawa. od samego poczatku stoi po innej stronie transakcji niz panstwo polskie.

                      dokad on ma wplyw na te sprawe - trudno uwierzyc ze sprawa jest zalatwiana
                      dobrze dla poslki.

                      przykladem jest dobor polskiego arbitra. eureko wybralo renomowanego arbitra -
                      top prawnika s. schwebela. rzad polski wyslal profesora rajskiego z uw ktory nie
                      dosc ze nie ma miedzynarodowej renomy i orientacji - to jeszcze pracowl dla
                      kancelarii prawnej obslugujacej eureko. wspomagal go prof. wierzbowski - eskpert
                      cimoszewicza d/s wyjasnienia statusu transakcji cimoszewicza akcjami orlenu

                      niestety. trzeba czekac na nowa ekipe zeby moc liczyc na dobre dla polski
                      zalatwienie tej sprawy.

                      • Gość: pzu Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 18:35
                        bush_w_wodzie napisał:

                        .........................

                        niestety powtarzasz argumentację Wrzodaka i Giertycha, którzy zapewniali naród,
                        że wygrana Polski w arbitrażu jest pewna. Co do "korzyści" z przegranej i
                        nowych rozmów z Eureko-pożyjemy zobaczymy. I porównamy nowe warunki rozwiązania
                        sporu z tymi, które wynegocjował Socha. Zazdroszczę wiary tym wszystkim, którzy
                        uważają, że teraz Eureko zgodzi się na gorsze warunki niż przed swoim sukcesem
                        w arbitrażu.
                        • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 28.08.05, 18:45
                          Gość portalu: pzu napisał(a):

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          >
                          > .........................
                          >
                          > niestety powtarzasz argumentację Wrzodaka i Giertycha, którzy
                          > zapewniali naród, że wygrana Polski w arbitrażu jest pewna.


                          niestety. tej pewnosci to ja nie mialem bo ten kto dobiera arbitrow ma duzy
                          wplyw na przebieg arbitrazu.

                          zadalem ci pytanie o to czy polska musiala przystepowac do arbitrazu.
                          nie odpowiedziales - a to przeciez bardzo istotne. znasz odpowiedz?

                          • Gość: pzu Re: bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:02
                            bush_w_wodzie napisał:

                            zadalem ci pytanie o to czy polska musiala przystepowac do arbitrazu.
                            > nie odpowiedziales - a to przeciez bardzo istotne. znasz odpowiedz?

                            skoro jednak przystąpiła, to odrzucenie ugody było równoznaczne ze zgodą na
                            przegraną. Na miejscu Eureko dałbym premię tym, którzy ugodę tak skutecznie
                            blokowali. Dzięki nim Holendrzy zyskali w arbitrażu, w przeciwieństwie do
                            Polski, pozycję strony skłonnej do kompromisu, co dla żadnego sądu nie jest
                            obojętne. Wyszliśmy na pieniacza ,który nawet w obliczu istotnych ustępstw
                            przeciwnika, nie zamierza na nic się godzić i dotrzymywać zawartych umów. A
                            może Eureko poszło na takie ustępstwa bo miało pewność, że ugoda zostanie
                            zablokowana?
                            • bush_w_wodzie Re: bez demagogii 28.08.05, 19:15
                              Gość portalu: pzu napisał(a):

                              > bush_w_wodzie napisał:
                              >
                              > zadalem ci pytanie o to czy polska musiala przystepowac do arbitrazu.
                              > > nie odpowiedziales - a to przeciez bardzo istotne. znasz odpowiedz?
                              >
                              > skoro jednak przystąpiła, to odrzucenie ugody było równoznaczne ze zgodą na
                              > przegraną.

                              a wiec jednak to polski rzad (millera czy belki?) zdecydowal sie przystapic do
                              arbitrazu na ktorym mozna bylo tylko stracic? nie oburza cie to?

                              > Na miejscu Eureko dałbym premię tym, którzy ugodę tak skutecznie
                              > blokowali. Dzięki nim Holendrzy zyskali w arbitrażu, w przeciwieństwie do
                              > Polski, pozycję strony skłonnej do kompromisu, co dla żadnego sądu nie jest
                              > obojętne. Wyszliśmy na pieniacza ,który nawet w obliczu istotnych ustępstw
                              > przeciwnika, nie zamierza na nic się godzić i dotrzymywać zawartych umów. A
                              > może Eureko poszło na takie ustępstwa bo miało pewność, że ugoda zostanie
                              > zablokowana?


                              nie wiem. nie czytalem umowy. wiem tyle ze belka i kwasniewski sa zwiazani od
                              dawna z bankiem big ktory byl wspolnikiem eureko w tej transakcji. z tych i z
                              wyzej wymienionych przyczyn uwazam ze:

                              1) ci ludzie nie powinni decydowac o sprawach zwiazanych z ta prywatyzacja

                              2) nalezy sprawdzic ich dotychczasowe dzialania zwiazane z ta sprawa i w razie
                              potrzeby wyciagnac odpowiednie konsekwencje prawne

                              3) nalezy uratowac co sie da z tej transakcji. musza to jednak robic ludzie
                              ktorzy nie graja na dwie strony.
    • Gość: Win Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 09:38
      Karę jaką poniesie Polska powinny zapłacić z własnej kieszeni osoby ją
      PRYWATYZUJĄCE- wtedy może skończy się nieudolność naszych decydentów
      • Gość: x15 Re: Kara dla Polski jest nieuchronna IP: *.acn.waw.pl 28.08.05, 15:10
        > Karę jaką poniesie Polska powinny zapłacić z własnej kieszeni osoby ją
        > PRYWATYZUJĄCE-

        Ale dlaczego wlasnie oni? Przeciez oni wszystko zrobili dobrze. Kara nie jest
        za prywatyzacje, tylko niedotrzymanie umowy przez chronowskiego i nastepnych
        przy wspoludziale rozjuszonych patriotow z sejmu.

        Nie wiadomo czy z prywatyzacja bylo cos nie tak. Ktos podobno widzial krzaka w
        portugalii jak spiskowal z eureko, belka doradzal firmie, ktora tez doradzala w
        sprawie eureko, jakies tam czepiania, ze inwestor byl "niebranzowy", choc takie
        pojecia w prawie nie ma. Slowem przestepstwo jest, ale nie wiadomo jakie i kto
        by mogl je popelnic.

        A w druga strone mamy czarno na bialym: umowy parafowane przez rzad RP,
        wszystkie dokumenty na stole, dowody jak to rzad kase wzial, umowy nie
        dotrzymal, prosby, ponaglenia, spotkania, negocjacje, ugoda zablokowana przez
        naszych kochanych partiotow.

        • Gość: wuł Dobrze piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:14
          W pełni się zgadzam.

          wszyscy krzyczą że prywatyzacja była oszukana,
          ale nikt nie potrafi powiedzieć kto oszukał i kiedy.
          są tylko w stanie robić osobiste wycieczki do belki, do sochy,
          wąsacza albo kameli,

          podczas gdy prawdziwymi "łotrami" byli:
          1. wieczerzak z jamrożym, którzy chcieli utrzymać się na stołkach
          2. sterowany przez nich chronowski, który im pomagał walcząc z eureko
          3. kaczmarek który trzymał twardy kurs ignorowania eureko (bo bał się
          konsekwencji politycznych)
          4. montkiewicz który jak wieloryb w składzie porcelany realizował idee fixe
          premiera - czyli wynocha holendrzy z PZU bo my tu robimy narodową grupę bankowo-
          ubezpieczeniową i proszę nam nie przeszkadzać (choć PZU dawno sprzedane).
          5. pozostali ministrowie skarbu (nie pamiętam nazwisk) którzy sprawę ignorowali
          5. LPR, Wrzodak i !o zgrozo! PO którzy storpedowali długotrwałe prace jedynego
          ministra skarbu który naprawdę chciał zażegnać konflikt, czyli Sochy.

          p.s.
          Czy jakiś ekspert PO może mi wyjaśnić dlaczego PO głosowała przeciwko ugodzie?
          Bardzo proszę, bo partia która nazywa się liberalną nigdy nie powinna tak
          głosować... No chyba że wchodzi w grę partyjniactwo, czyli podejmowanie
          niesłusznych decyzji byle tylko zrobić na złość "konkurencji"...?

          Proszę, krótki komentarz: dlaczego?

          • bush_w_wodzie Re: Dobrze piszesz 28.08.05, 19:21
            pytanie:

            czy polska musiala zgodzic sie na ryzkowny arbitraz? jeslio nie to kto i
            dlaczego zdecydowal o przystapieniu do arbitrazu?


            pytanie:

            czy ugoda w mysl ktorej eureko mialoby zagwarantowana kontrole nad pzu nie
            kupujac przy tym nawet 50% akcji byla dla polski korzystna?
            • Gość: pzu Re: Dobrze piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:03
              bush_w_wodzie napisał:

              > pytanie:
              >
              > czy polska musiala zgodzic sie na ryzkowny arbitraz? jeslio nie to kto i
              > dlaczego zdecydowal o przystapieniu do arbitrazu?

              stary, daj już spokój z tymi argumentami a'la Wrzodak. Gdyby Polska nie
              przystąpiła do arbitrażu, to tym samym dała by dowód, że się boi
              rozstrzygnięcia i dla każdego kolejnego sądu byłaby to wskazówka, kto tu jest
              krętaczem.

              pytanie:
              >
              > czy ugoda w mysl ktorej eureko mialoby zagwarantowana kontrole nad pzu nie
              > kupujac przy tym nawet 50% akcji byla dla polski korzystna?

              czy ktoś chce czy nie chce, Eureko ma już minimum 32% akcji i ugoda która
              gwarantowała, że Eureko bez zgody Polski nie przekroczy 40% akcji wcale nie
              oznaczała przejęcia kontroli nad PZU, bo do tego trzeba pakietu ponad 50%.
              Przegrana w arbitrażu oznacza, że umowa, wedle której Eureko może dokupić 21%
              akcji, czyli przekroczyć 50%, czyli przejąć kontrolę, NADAL OBOWIĄZUJE! I
              Eureko, mając korzystny wyrok w ręce, te akcje w końcu kupi. Pytanie, czy zrobi
              to za nasze pieniądze z odszkodowania. Ugoda Sochy wszystkie te
              niebezpieczeństwa eliminowała a PZU dawno byłoby na giełdzie. Tylko, że wtedy,
              po wyborach, politycy zwycięskich partii nie mieli by w PZU czego szukać.
              • Gość: konrad Re: Dobrze piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:26
                Oczywiście PZU ,masz zupełną rację. Ponadto bardzo ciekawe jest to co napisałeś
                na temat odrzucenia ugody . Faktycznie może dojść do sytuacji w której Eureko
                dokupi akcje PZU za pieniądze polskiego podatnika a kwota 1 mld euro - choć
                nie sprawdzałem tego dokładnie -powinna wystarczyć na cały ,zagwarantowany w
                umowie pakiet. K.................a.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • bush_w_wodzie jesli przeoczyles 28.08.05, 21:31
                  to moja odpowiedz na twoj post jest powyzej.

                  pozdrowienia
                  • Gość: konrad Re: jesli przeoczyles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:48
                    Sorry , ale jakoś nie widzę odpowiedzi na mój post , przynajmniej ten
                    dzisiejszy z godz. 20.17. Zresztą uważam to za zbyteczne. Życzę dobrej nocy.
              • bush_w_wodzie Re: Dobrze piszesz 28.08.05, 21:31
                Gość portalu: pzu napisał(a):

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > pytanie:
                > >
                > > czy polska musiala zgodzic sie na ryzkowny arbitraz? jeslio nie to kto i
                > > dlaczego zdecydowal o przystapieniu do arbitrazu?
                >
                > stary, daj już spokój z tymi argumentami a'la Wrzodak. Gdyby Polska nie
                > przystąpiła do arbitrażu, to tym samym dała by dowód, że się boi
                > rozstrzygnięcia i dla każdego kolejnego sądu byłaby to wskazówka, kto tu jest
                > krętaczem.


                nie zartuj. tylko idota oslabia swoja pozycje oddajac sprawy do arbitrazu jesli
                mozna zalatwic je przed polskim sadem. zwlaszcza ze od decyzji arbitrazu nie ma
                odwolania (co jest prawnym curiozum jesli arbitraz to pierwsza instancja)



                >
                > pytanie:
                > >
                > > czy ugoda w mysl ktorej eureko mialoby zagwarantowana kontrole nad pzu ni
                > e
                > > kupujac przy tym nawet 50% akcji byla dla polski korzystna?
                >
                > czy ktoś chce czy nie chce, Eureko ma już minimum 32% akcji i ugoda która
                > gwarantowała, że Eureko bez zgody Polski nie przekroczy 40% akcji wcale nie
                > oznaczała przejęcia kontroli nad PZU, bo do tego trzeba pakietu ponad 50%.

                nieprawda. w tej samej ugodzie gwarantowano ze eureko pozostnaie najwiekszym
                akcjinariuszem. przy 40% udzialow to oznacza pelna kontrole.


                > Przegrana w arbitrażu oznacza, że umowa, wedle której Eureko może dokupić 21%
                > akcji, czyli przekroczyć 50%, czyli przejąć kontrolę, NADAL OBOWIĄZUJE!


                na razie nie wiemy co konkretnie ustalil arbitraz. nie wiemy w jakich kwestiach
                eureko zostalo zle potraktowane. powolutku z wnioskami dopoki fakty nie stana
                sie znane


                > I Eureko, mając korzystny wyrok w ręce, te akcje w końcu kupi. Pytanie, czy zrobi
                >
                > to za nasze pieniądze z odszkodowania. Ugoda Sochy wszystkie te
                > niebezpieczeństwa eliminowała a PZU dawno byłoby na giełdzie.
                > Tylko, że wtedy, po wyborach, politycy zwycięskich partii
                > nie mieli by w PZU czego szukać.


                w tej samej konwencji odpowiem ze nie mieliby czego szukac bo wszystkie profity
                bylyby juz przechwycone przez politykow obecnie sprawujacych wladze.

                tak czy inaczej kto jak kto ale belka powinien sie trzymac od pzu z daleka. z
                tym chyba sie zgadzasz?
                • Gość: wuł Re: Dobrze piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:46
                  Jeżeli można, to chętnie się nie zgodzę z twoim ostatnim zdaniem.

                  Nie wiem czemu, być może dlatego że jest to urzędujący premier, a więc idealny
                  chłopiec do bicia, wielu ludzi wiąże Belkę z tą sprawą.

                  A fakty są takie że był w RN Banku Millennium - czyli mniej więcej raz na
                  miesiąc przychodził na spotkanie gdzie w sporym gronie, gdzie wszystko jest
                  protokołowane, debatował nad działalnością i rozwojem spółki. Z drugiej strony -
                  był zatrudniony przez ABN Amro jako doradca w kwestiach ogólnogospodarczych i
                  strategicznych i 2 albo 3 razy spotkał się w gronie doradców i rozmawiali o
                  kierunkach rozwoju polskiej gospodarki.

                  Myślę że trzeba dużo złej woli, żeby z tego ulepić teorię o kluczowym znaczeniu
                  Belki w tej prywatyzacji. Widzę tu więcej manipulacji politycznej niż
                  faktycznych możliwości działania.
                  • bush_w_wodzie Re: Dobrze piszesz 29.08.05, 09:57
                    Gość portalu: wuł napisał(a):
                    >
                    > Nie wiem czemu, być może dlatego że jest to urzędujący premier, a więc idealny
                    > chłopiec do bicia, wielu ludzi wiąże Belkę z tą sprawą.
                    >
                    > A fakty są takie że był w RN Banku Millennium - czyli mniej więcej raz na
                    > miesiąc przychodził na spotkanie gdzie w sporym gronie, gdzie wszystko jest
                    > protokołowane, debatował nad działalnością i rozwojem spółki.


                    nie zartuj. belka jest bardzo wazna figura w big. pamietasz jak go kwasniewski
                    sciagal go z davos gdy prywatny bank big byl zagrozony przejeciem przez deutsche
                    bank?


                    > Z drugiej strony
                    > -
                    > był zatrudniony przez ABN Amro jako doradca w kwestiach ogólnogospodarczych i
                    > strategicznych i 2 albo 3 razy spotkał się w gronie doradców i rozmawiali o
                    > kierunkach rozwoju polskiej gospodarki.


                    zainkasowal ze te `kilka spokan' kilkaset tysiecy zlotych.

                    przy okazji - wiadomo ze poinformowal abn amro o tym ze wygrany przetargu na
                    akcje pzu bedzie mogl uzyskac kontrole nad spolka - czego nie wiedzieli inni
                    oferenci - np axa

                    i to ma byc malo?

                    przy okazji - abn amro pomylilo sie o czynnic _piec_ w prognozie zyskow pzu


                    >
                    > Myślę że trzeba dużo złej woli, żeby z tego ulepić teorię o
                    > kluczowym znaczeniu Belki w tej prywatyzacji.

                    mysle ze kazdy sie zgodzi ze rola postkomunistycznego big banku w tej transakcji
                    jest kluczowa. bliskim zwiazkom kwasniewskiego belki i kotta nie sposob zaprzeczyc


                    > Widzę tu więcej manipulacji politycznej niż
                    > faktycznych możliwości działania.

                    zobaczymy
            • Gość: wuł odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:48
              Tak, Polska musiała przystąpić do arbitrażu - do wszczęcia arbitrażu nie jest
              potrzebna zgoda strony pozwanej. Strona polska była przekonana że uda się jej
              przekonać arbitraż żeby sprawę oddalił. Ale się nie udało...
              • bush_w_wodzie Re: odpowiedź 28.08.05, 21:24

                > Tak, Polska musiała przystąpić do arbitrażu


                skad wiesz?

                jakim prawem jesli to prawda ze w umowie zapisano ze wszelkie spory rozstrzygaja
                polskie sady?

                • Gość: baca Re: odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:51
                  Polska musiała poddać się arbitrażowi co wynika z postanowień prawa
                  międzynarodowego.
                • Gość: wuł Re: odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:29
                  Eureko zwołało arbitraż żeby poskarżyć się że Polska swoimi działaniami złamała
                  prawo międzynarodowe, a konkretnie umowę inwestycyjną między Polską a Holandią.
                  Gdyby skarżyła się na złamanie umowy prywatyzacyjnej między RP a Eureko (tzn.
                  że państwo nie sprzedało akcji) to faktycznie musiałoby wszczynać proces w
                  Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka