Dodaj do ulubionych

Urzędnicza paranoja

15.09.05, 22:18
Z życia wzięte.
Pani A. mężatka (nie ma rozdzielności majątkowej), kupiła sobie auto, chcąc
je ubezpieczyć (obowiązkowe OC) dowiedziała się, że w związku z tym, że nie
ma jeszcze prawa jazdy ubezpieczenie wyniesie 1.400 zł, ale jeżeli auto
będzie zarejestrowane na jej mężą (długoletnie prawo jazdy i bezwypadkowa
jazda)to kwota ta wyniesie 1.050 zł. Pani A. długo się nie zastanawiała i
podarowała auto mężowi. I tu zaczyna się komedia. Pani A. poszła do US z
umową darowizny owego pojazdu, tam pani urzędniczka zwróciła uwagę, iż pani
A. nie daruje mężowi całego auta ale tylko jego połowę, gdyż drugą ma już z
racji bycia mężem pani A. A. dopełniła formalności, dostała decyzję
zarejestrowania darowizny na 1/2 pojazdu mężowi. Na drugi dzień mąż pani A. z
ową decyzją w ręku poszedł zarejestrować auto do wydziału komunikacji i tam o
dziwo dowiedział się, że pojazd nie będzie zarejestrowany, gdyż umowa jest na
część auta a nie na całe. Mąż pani A. zdenerwowany wyczekiwaniem w ogromnej
kolejce wykrzyczył, pani z okienka, że wczoraj w US kazali zmienić ową umowę
z całego auta na 1/2, a panienka z okienka na to, że jak nie przyniesie umowy
darowizny na całe auto to nici z rejestracji. Mąż pani A. wyjął starą umowę
na całe auto i zarejestrował pojazd. Więc kto ma rację Urząd Skarbowy czy
Wydział Komunikacji ? Paranoja czyż nie? Jedno Państwo a jakie różne prawo.
No cóż pani A. wraz z mężem cieszą się nowym autem i nie rozstrząsają
problemu czy mąż pani A. jest jego właścicielem w 1/2 czy w całości. Dla nich
to jest ich auto i na zawsze (przynajmniej do rozwodu) będzie wspólne.
Obserwuj wątek
    • Gość: malgosia Re: Urzędnicza paranoja IP: *.aster.pl 16.09.05, 21:35
      faktycznie, skoro nie ma rozdzielności majątkowej, to państwo A. nabyli
      samochód wspónie, do swego majątku dorobkowego (chyba że pani A. nabyła go za
      środki ze swojego majątku odrębnego - to znaczy, że stanowiłoby ono wówcas jej
      odrębną wółasność). stali się jego współwłaścicielami w ramach bezudziałwej
      wspólności majatkowej - w ramach tej wspólności nie może dojść do darowizn
      między małżonkami. według mnie, to nikt nikomu nie miał czego darować i cały
      ten układ jest - z prwnego punktu widzenia - do chrzanu. M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka