Gość: Arek
IP: 142.204.20.*
19.09.05, 19:06
Domy pietrowe sa faktycznie tansze w budownie od parterowych, bo nie wymagaja
takiej dlugosci fundamentow. Do tego sa tez tansze w eksploatacji - ogolna
powierzchnia scian bryly bedzie mniejsza niz w parterowym, do tego bedzie mial
mniejsza powierzchnie dachu przez ktory sa najwieksze straty.
Dla zainteresowanych energooszczednymi domami w konstrukcji kanadyjskiej
poszukajcie literatury o kanadyjskim standardzie R-2000. Bardzo fajny pomysl,
tylko niestety bardziej popularny w Wlk. Bryt niz kanadzie.
Tak na marginesie, koszt budowy domu w Kanadzie to ok 80-100 CAN za sqare foot
(troche ponad 9 stop na metr kwadratowy)
Ogolnie pomysl budowy domu dziala - do czasu as sie nazbiera tlum podobnych
budowniczych, potem beda wszyscy stac w korkach do stolicy zeby sie do pracy
dostac. Taki rozwoj przedmiesci musi byc poparty rozwojem komunikacji i
infrastruktury, bez tego powielimy model amerykanski - suburbia - ktory jest
przeklenstwem zycia na tym kontynencie, a jednoczenie szczytem marzen.
Ta impregnacja drewna to polski chory pomysl, tu sie tego nie robi a jakos
domy stoja, robaki ich nie zjadaja. Owszem sa okolice z termitami gdzie to sie
moze dziac, ale to raczej wyjatki.
Do tego zabezpieczenie przez pozarem - tu sie po prostu hebluje deski zeby
ogien sie "slizgal" po gladkich powierzchniach, no i kostuuje sie sciany tak
zeby nie dostarczac powietrza do reakcji spalania. DZieki temu drewno jest o
wiele zdrowsze dla mieszkancow.
Ogolnie kanadyjski system jest godny polecenia, tylko w polsce jest
niepotrzebnie skomplikowany.
W Kanadzie taki dom moze zaprojektowac kazdy kto umie przeczytac tutejszy kod
budowlany (nawiasem mowiac ten kod to 8 cod swiata jak chodzi o jego
konstrukcje - wielkosci standardowych belek i innych elementow wybiera sie z
tabeli i dziala).