Dodaj do ulubionych

Welcome to the NYSE

IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 07:04
Slyszalem ze z Polski mozna juz handlowac na NYSE.
Takiej wolnosci sie doczekaliscie.
Do czego to doszlo.
Domyslam sie ze fachowcy znad Wisly ustawili sie na krotkie strzyzenie Dow,a
tu niespodzianka wyskoczyla w postaci +346.
Nie bede rzucal za bardzo imionami,ale Robert obstawial ze w dwoch pierwszych
tyg wrzesnia mialo wzrosnac a spadlo.
Za to pozniej mialo spadac i we wrzesniu spadalo.
W pazdzierniku mialo byc juz kompletne dno,bo pazdziernik znany jest z
czkawki na gieldzie,ale cos widze ze tutaj tez Dow nie idzie Robertowi na
raczke.
BUFFET nie byl lepszy ze swoimi 6,000 ,no i te magiczne niemal przebicie
glowy i szyi stoi mnie przed oczami jak najgorsza zaraza.

Pawel-l naukowo staral sie to wszystko rozpracowac.
Plany,wykresy,podparcie R.Prechter'rem i inne cuda.
Dla wyjasnienia,w mojej hierarchii waznosci R.Prechter jest daleko za
pornolami.
Dolaczyl do grupy przez wszystkich szanowany guru forum gospodarka F.
Facet poprzebijal juz tyle barier,ze serdecznie zycze mu przebicia szostej z
kolei jutro.
Takiej trafnosci z przebijaniem barier to na tym forum jeszcze nikt nie mial.

jr tez chodzi skolowany ostatnio jak pijany Cygan i nie wie do ktorej grupy
sie dolaczyc.
Nawet malolat RYBA ,ktory nie zaliczyl ani jednego dnia na uczelni tez ma
mocne przekonanie ze Dow spadnie do 6,000 .
A ja pytanie mam jedno:
Co ten Dow wam takiego zrobil,ze go tak nienawidzicie?

Dla zmiany nastroju Morgan Stanley obnizyl wzrost gosp w EU-12 do 0,7% w tym
roku i tu mam tez jedno pytanie.
W jaki sposob EU-12 ,ktore rozpedzilo sie w pierwszym polroczu do 0,3% pogna
az do 1,1% w drugim polroczu,co by srednia wyszla 0,7% za caly rok.???

Jak ktos ma jakas logiczna odpowiedz,to prosze mnie pomoc w rozwiazaniu tej
zagadki.
Obserwuj wątek
    • Gość: RYBA Re: Welcome to the NYSE IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.10.02, 15:11
      Ja do DJ nic nie mam ale wydaje mi sie ze polityka zagraniczna ma spory wplyw
      na sytuacje na gieldzie. Spada Nikkei i indeksy europejskie. W dodatku USA
      trzymaja swiat w niepewnosci co do ataku na Irak. Wszystko wisi w powietrzu i
      malo kto ryzykuje w tym czasie. Lekkie wzrostu DJ moga byc spowodowane
      spekulacjami funduszy hedgingowych. Ale ogolnie tendecja do spadku jest
      silniejsza. Bariere 7100 czy 7000 mozna uznac za psychologiczna. Zauwaz ze
      odplywa sporo pieniedzy z funduszy inwetsycyjnych. Nawet niskie stopy nie
      wspomagaja gieldy. Dlatego napisalem ze to nie koniec spadkow. Niewiem czy
      uwaznie czytales mojego posta ale podalem tez drugi scenaruisz wiec niewiem
      czemu sugerujesz ze wszyscy sa przeciwko DJ. Dodalem nawet ze wygrana wojna
      wspomorze gielde i zacznie sie nadrabianie.

      Co do raportu Morgan Stanley (chodzi ci chyba o ten z 1 pazdziernika,
      przeczytalem go dzis bo wczoraj nie mialem czasu) to obnizyli oni swoja
      prognoze o 1.4% a GDP na 2003 rok ustalili na 1.5%. Wzrost o 0.7% moze
      podskoczyc wtedy gdy panstwa Euro odejda o ustalen traktatu o deficycie ponizej
      3% GDP co moze lekko wesprzec popyt. Poczekajmy na dane za 3Q.

      P.S. Juz ponad tydzien chodze na uczelnie. Zaczelismy troche wczesniej.
    • Gość: jr Re: Welcome to the NYSE IP: 203.129.132.* 03.10.02, 02:52
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > jr tez chodzi skolowany ostatnio jak pijany Cygan i nie wie do ktorej grupy
      > sie dolaczyc.

      zdrowy rozsadek jest pewnie nieco bardziej po Twojej stronie ale moje instynkty
      sa po "drugiej" stronie - schizofrenia czy kie licho???


      > Dla zmiany nastroju Morgan Stanley obnizyl wzrost gosp w EU-12 do 0,7% w tym
      > roku i tu mam tez jedno pytanie.
      > W jaki sposob EU-12 ,ktore rozpedzilo sie w pierwszym polroczu do 0,3% pogna
      > az do 1,1% w drugim polroczu,co by srednia wyszla 0,7% za caly rok.???

      to jest proste, zatrudnia ksiegowych z arthur andersen... hehe
      • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.02, 03:14
        Gość portalu: jr napisał(a):


        > zdrowy rozsadek jest pewnie nieco bardziej po Twojej stronie ale moje
        instynkty
        > sa po "drugiej" stronie - schizofrenia czy kie licho???

        Reakcja jak najbardziej prawidlowa.
        Wiekszosc ludzi tak sie zachowuje,stad takie skoki na gieldzie.

        > > Dla zmiany nastroju Morgan Stanley obnizyl wzrost gosp w EU-12 do 0,7% w t
        > ym
        > > roku i tu mam tez jedno pytanie.
        > > W jaki sposob EU-12 ,ktore rozpedzilo sie w pierwszym polroczu do 0,3% pog
        > na
        > > az do 1,1% w drugim polroczu,co by srednia wyszla 0,7% za caly rok.???
        >
        > to jest proste, zatrudnia ksiegowych z arthur andersen... hehe

        Tu trzeba troche wiecej swiatla rzucic na Morgan Stanley.
        Glownym analitykiem ekonomicznym jest tam S.Roach na ktorym wzoruje sie BUFFET
        pawel-l,Fizyk i Robert,ze o innych nie wspomne.
        Ten wlasnie S.Roach przewiduje slabe wyniki wzrostu gosp USA w 3Q i double dip
        w 4Q.
        Identycznie zreszta jak BUFFET.
        Dla mnie S.Roach jest takim samym Doomeister jak R.Prechter.

        W tym samym Morgan Stanley pracuje Wien,bardzo dobry analityk,ktory mowi prawie
        to samo co ja.
        Wzrost w 3Q 3,5%, w 4Q spowolnienie do +2,5% i nastepnie przyspieszenie w 1Q
        2003r.

        Szkoda ze BUFFET,Robert,Fizyk i pawel-l nie chca uwierzyc ,ze nie da sie
        dopasowac modeli z przeszlosci do terazniejszosci,a to by ulatwilo dyskusje.

        Pytanie dla wszystkich:
        Kto sie zgadza z Morgan Stanley,ze gosp EU-12 wyrwie w 2 polroczu do przodu tak
        by wynik za caly rok byl az +0,7%.??
    • Gość: pawel-l Re: Welcome to the NYSE IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 03.10.02, 13:17
      Dow spada już 6 miesięcy z rzędu (przez 50 lat się nie zdarzyło) a ty się
      podniecasz jedndniowym wyskokiem. Wszyscy oczekują dna w październiku, ale
      myślę że będzie ich czekała niespodzianka, dno będzie duuuużo później.
      Wszyscy będą rewidować prognozy w dół tak jak to robili w ostatnich latach.
      Pytanie o ile.
      A ja pytam się po raz kolejny z czego mają być te wzrosty Dowa.

      - "For the first time in more than 50 years,
      entrepreneurs are failing to lead the United States out
      of recession," writes USA Today. "In the previous nine
      recessions since 1948, self-employment rose as laid-off
      workers started companies." USA Today points out that
      Bill Gates and Walt Disney both launched their great
      American success stories during a recession.
      - Another survey from ChangeWave Research indicated that
      IT spending in virtually all sectors is dead in the
      water. A brand new survey from CIO Magazine reaches a
      similar conclusion. Based on the magazine's survey of
      chief information officers, corporate technology buyers
      aren't likely to start breaking out their wallets until
      well into 2003, if not 2004.

      We reported yesterday that non-financial debt recently
      topped the $20 trillion level. Mortgages, credit cards,
      installment loans...at an average of 7% interest...it
      takes $1.4 trillion per year in interest payments to
      stay current, or about 12% of GDP! Could this be right?
      Is my calculator defective? Have I misplaced a decimal
      point?

      Assessing the present economic situation in
      the United States, the key point to realize is that for
      years it has been exposed to the most inordinate credit
      excesses in history. It has been crystal-clear for a
      long time that it was a typical bubble economy, being
      defined as an economy where unusually sharp rises in
      asset prices fuel extraordinary borrowing and spending
      binges, either in businesses (Japan) or by consumers
      (America)."
      • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.02, 16:02
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Dow spada już 6 miesięcy z rzędu (przez 50 lat się nie zdarzyło) a ty się
        > podniecasz jedndniowym wyskokiem. Wszyscy oczekują dna w październiku, ale
        > myślę że będzie ich czekała niespodzianka, dno będzie duuuużo później.

        Z pierwsza czescia zdania sie zgodze,ze wszyscy oczekuja dna w pazdzierniku i
        czeka ich niespodzianka.
        Niestety dla nich pazdziernik bedzie miesiacem wzrostu Dow.
        Druga duuuuza niespodzianka to taka,ze poza tym rokiem wszyscy oczekuja
        wzrostow gospodarczych w 2003 tak w USA jak i w EU,wiec jaki bylby powod do
        spadku Dow w 2003r.
        Ja jestem w dalszym ciagu sceptyczny co do wzrostow w EU i Japonii ale to tym
        bardziej bedzie napedzalo Dow.

        > Wszyscy będą rewidować prognozy w dół tak jak to robili w ostatnich latach.
        > Pytanie o ile.
        > A ja pytam się po raz kolejny z czego mają być te wzrosty Dowa.

        Z wiekszych zarobkow firm notowanych na gieldzie.
        Jest kilka zrodel wzrostu tych zarobkow:
        1-spadek st% (mozliwy za miesiac)
        2-spadek podatkow(raczej wykluczone)
        3-zmniejszanie zarobkow menadzerom(to ma miejsce juz teraz)
        4-zwolnienia(tez ma miejsce juz teraz-bezrobocie rosnie)

        • Gość: jr Re: Welcome to the NYSE IP: 203.129.132.* 04.10.02, 01:27
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Z wiekszych zarobkow firm notowanych na gieldzie.
          > Jest kilka zrodel wzrostu tych zarobkow:
          > 1-spadek st% (mozliwy za miesiac)
          > 2-spadek podatkow(raczej wykluczone)
          > 3-zmniejszanie zarobkow menadzerom(to ma miejsce juz teraz)
          > 4-zwolnienia(tez ma miejsce juz teraz-bezrobocie rosnie)

          to jest to co mnie niepokoi, firmy nie koncentruja sie na zwiekszaniu
          produktywnosci, nowej technologi (spadek popytu) ale jedynym zrodlem
          zwiekszenia dochodow jest... oszczedzanie. to znaczy glownie zwolnienia,
          wczense emerytory, ciecia plac, bonusow (w 100% usprawiedliwione jesli dla top
          management) itp. czy na podstawie tego analitycy prognozuja wzrost
          gospodarki???

          miejsca do obnizenie stop % w usa wiele nie ma a w japoni jest 0. (my tu w au
          mamy jeszcze 5% do gry). i co wazniejsze onizka stop% = wzrost kredytu.

          podatek? - tu u nas w au sie mowi o jakis wzrostach by sfinansowac wojne z
          irakiem, nie mysle zeby ktos cial podatki w obecnych czasach.

          bardzo ciekawe spostrzezenie jest iz w ciagu ostatnich kryzysow w usa to
          drobni, nowi przedsiabiorcy wyciagali gospodarke. moze 50 czy 20 lat temy to
          bylo mozliwe (jak zalozenie microsoft) ale chcialbym widziec to teraz! ciekaw
          jestem czy mloda niesponsorowana konkurencja bylaby w stanie przetrwac
          na "wolnym" rynku jeden sezon... mysle ze jest niewiele firm cloning ludzi to
          moze by tak otworzyc maly biznesik! ktos ma tu choc jeden rok zaliczony w
          ginekologi??? hehehe

          • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.02, 04:24
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Z wiekszych zarobkow firm notowanych na gieldzie.
            > > Jest kilka zrodel wzrostu tych zarobkow:
            > > 1-spadek st% (mozliwy za miesiac)
            > > 2-spadek podatkow(raczej wykluczone)
            > > 3-zmniejszanie zarobkow menadzerom(to ma miejsce juz teraz)
            > > 4-zwolnienia(tez ma miejsce juz teraz-bezrobocie rosnie)
            >
            > to jest to co mnie niepokoi, firmy nie koncentruja sie na zwiekszaniu
            > produktywnosci, nowej technologi

            Nowe technologie sa.
            I tu nie zgadzam sie z tym co kiedys Fizyk napisal,ze nie ma nowych gadzetow.
            One zdecydowanie sa,tylko dochody sa uszczuplone i kudzie bardziej kupuja
            rzeczy podstawowe.

            > (spadek popytu) ale jedynym zrodlem
            > zwiekszenia dochodow jest... oszczedzanie. to znaczy glownie zwolnienia,
            > wczense emerytory, ciecia plac, bonusow (w 100% usprawiedliwione jesli dla
            top
            > management) itp. czy na podstawie tego analitycy prognozuja wzrost
            > gospodarki???

            To jest to.
            Spadek popytu jest,ale i popyt jest choc nie taki jak drzewniej bywalo.

            > miejsca do obnizenie stop % w usa wiele nie ma a w japoni jest 0. (my tu w au
            > mamy jeszcze 5% do gry). i co wazniejsze onizka stop% = wzrost kredytu.

            To sie niestety tez zgadza i stad taka niepewnosc jutra.

            > podatek? - tu u nas w au sie mowi o jakis wzrostach by sfinansowac wojne z
            > irakiem, nie mysle zeby ktos cial podatki w obecnych czasach.
            >
            > bardzo ciekawe spostrzezenie jest iz w ciagu ostatnich kryzysow w usa to
            > drobni, nowi przedsiabiorcy wyciagali gospodarke. moze 50 czy 20 lat temy to
            > bylo mozliwe (jak zalozenie microsoft) ale chcialbym widziec to teraz!

            Wtedy sytuacja byla o tyle inna ,ze nie bylo globalizacji i w zwiazku z tym
            przebic na rynku mozna bylo sie duzo latwiej niz teraz.

            > ciekaw
            > jestem czy mloda niesponsorowana konkurencja bylaby w stanie przetrwac
            > na "wolnym" rynku jeden sezon... mysle ze jest niewiele firm cloning ludzi to
            > moze by tak otworzyc maly biznesik! ktos ma tu choc jeden rok zaliczony w
            > ginekologi??? hehehe

            Klonowanie juz istnieje,tylko nikt sie z tym nie reklamuje.



            • Gość: jr Re: Welcome to the NYSE IP: 203.129.132.* 04.10.02, 04:46
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > > jestem czy mloda niesponsorowana konkurencja bylaby w stanie przetrwac
              > > na "wolnym" rynku jeden sezon... mysle ze jest niewiele firm cloning ludzi
              > to
              > > moze by tak otworzyc maly biznesik! ktos ma tu choc jeden rok zaliczony w
              > > ginekologi??? hehehe
              >
              > Klonowanie juz istnieje,tylko nikt sie z tym nie reklamuje.

              wlasnie gdzies wyczytalem ze szacuje sie iz jest okolo 50 kobiet z "clonem" w
              brzuszku... - to nie wiele, lepiej sie spieszyc zanim sie monopol zrobi... hehe
              • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 09.10.02, 04:25
                Gość portalu: jr napisał(a):

                > > Klonowanie juz istnieje,tylko nikt sie z tym nie reklamuje.
                >
                > wlasnie gdzies wyczytalem ze szacuje sie iz jest okolo 50 kobiet z "clonem" w
                > brzuszku... - to nie wiele, lepiej sie spieszyc zanim sie monopol zrobi...
                hehe

                To nie jest dla wszystkich ze wzgledu na cene,kosztuje jak dobry samochod.

                Problem zaczyna sie gdzie indziej.
                Jest to glownie dla ludzi,ktorzy nie maja dzieci.
                Pytanie,czy klonowanie ma jakikolwiek sens wynika z ciaglego postepu
                cywilizacyjnego.
                Jesli klon bedzie poslugiwal sie zdolnosciami fizycznymi i umyslowymi jak
                obecny dojrzaly i z osiagnieciami czlowiek-to czy klon bedzie na tyle zdolny by
                dac sobie jako tako rade w spoleczenstwie za 25 lat?

                Dlatego moim zdaniem ,nic nie zastapi ewolucji.
                Klonowanie jest ostatnia deska ratunku dla tych ktorzy nie moga miec dzieci,ale
                i wtedy tez zachodzi wielkie prawdopodobienstwo,ze klon tez nie bedzie mogl
                miec dzieci.
                • Gość: A Any bargains there? IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.10.02, 05:55

                  Mam do stracenia troche pieniedzy. Czy NYSE to wlasciwy adres? Jak dlugo
                  jeszcze?

                  Pozdrowienia,
                  A
                  • Gość: jr Re: Any bargains there? IP: 203.129.132.* 09.10.02, 07:28
                    polecam te indianskie casinos podarowane im od dobroczyncow z amerykanskigo
                    rzadu... jestem pewien sa na internecie! hehehe
                    • Gość: pawel-l Re: Any bargains there? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 09.10.02, 10:01
                      Jest taki ciekawy artykuł dot. przyszłości NYSE trochę rozgadany, ale dla
                      zainteresowanych...
                      www.absolutereturns.net/chapters/chap1.pdf
                      • Gość: A Re: Any bargains there? IP: *.dialup.optusnet.com.au 10.10.02, 04:25
                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                        > Jest taki ciekawy artykuł dot. przyszłości NYSE trochę rozgadany, ale dla
                        > zainteresowanych...
                        > www.absolutereturns.net/chapters/chap1.pdf

                        Dziekuje. Jest rzeczywiscie dobry. Przeczytalem caly.

                        Wydaje sie, ze stock market "zjezdza zgodnie z teoria". Jednakze autorzy chyba
                        troche za bardzo zapatrzeni sa w historie. Jesli tempo spadku bedzie takie jak
                        obecnie, to nie potrzeba wielu lat zeby ceny osiagnely rozsadny i akceptowalny
                        poziom. Chyba, ze rzady zaczna budowac jakies tam "tamy na Pacyfiku". Wtedy
                        zajmie to dluzej.

                        Pozdrowienia,
                        A
                        • Gość: MACIEJ Re: Any bargains there? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.10.02, 04:37
                          Gość portalu: A napisał(a):

                          > Dziekuje. Jest rzeczywiscie dobry. Przeczytalem caly.
                          >
                          > Wydaje sie, ze stock market "zjezdza zgodnie z teoria". Jednakze autorzy
                          chyba
                          > troche za bardzo zapatrzeni sa w historie. Jesli tempo spadku bedzie takie
                          jak
                          > obecnie, to nie potrzeba wielu lat zeby ceny osiagnely rozsadny i
                          akceptowalny
                          > poziom. Chyba, ze rzady zaczna budowac jakies tam "tamy na Pacyfiku". Wtedy
                          > zajmie to dluzej.
                          >
                          > Pozdrowienia,
                          > A

                          Jaki jest ten rozsadny i akceptowany poziom,moglbys napisac cos od siebie?
                          Przybliz ten artykul nam wszystkim.
                          BUFFET inwestuje w options.
                          Nie musisz kupowac akcji,mozesz obstawiac na spadki tych akcji.
                          • Gość: A Re: Any bargains there? IP: *.dialup.optusnet.com.au 10.10.02, 14:10
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > Gość portalu: A napisał(a):
                            >
                            > > Dziekuje. Jest rzeczywiscie dobry. Przeczytalem caly.
                            > >
                            > > Wydaje sie, ze stock market "zjezdza zgodnie z teoria". Jednakze autorzy
                            > chyba
                            > > troche za bardzo zapatrzeni sa w historie. Jesli tempo spadku bedzie takie
                            >
                            > jak
                            > > obecnie, to nie potrzeba wielu lat zeby ceny osiagnely rozsadny i
                            > akceptowalny
                            > > poziom. Chyba, ze rzady zaczna budowac jakies tam "tamy na Pacyfiku". Wted
                            > y
                            > > zajmie to dluzej.
                            > >
                            > > Pozdrowienia,
                            > > A
                            >
                            > Jaki jest ten rozsadny i akceptowany poziom,moglbys napisac cos od siebie?
                            > Przybliz ten artykul nam wszystkim.
                            > BUFFET inwestuje w options.
                            > Nie musisz kupowac akcji,mozesz obstawiac na spadki tych akcji.

                            Artykul trudno jest omowic bo to jest juz omowienie konkluzji kilku prac
                            ksiazkowych na tematy obecnie dyskutowanego spadku cen akcji na gieldach.
                            Obejmuje 26 stron tekstu i jest dosc "eklektyczny".

                            Powtarzam adres: www.absolutereturns.net/chapters/chap1.pdf

                            Teza glowna nie jest nowa: ceny akcji musza powrocic do poziomu
                            gwarantujacego "przecietna" dochodowosc z tego rodzaju inwestycji.

                            Obecnie trudno mowic o wzroscie cen akcji przez szereg najblizszych lat a
                            dywidendy utracily swe tradycyjne znaczenie jako dochod z inwestycji w akcje. W
                            tej sytuacji, zdaniem cytowanych autorow, uplynie szereg lat zanim dzisiejsze
                            bargains zaczna przynosic dochod. Nie ma wiec sensu ich kupowac chyba, ze
                            przyjmiemy perspektywe 20-letnia.

                            Ja sadze, ze rynek "skoryguje sie dol" szybciej niz w historycznie obserwowanym
                            cyklu, ktory autorzy przyjmuja za ok. 13 lat. Mysle, ze w ciagu 2 lat rynek
                            bedzie znow "normalny", tzn. bedzie przynosil dochod nie z "piramidki", ktora
                            stworzyli rozni emerytowani rocket scientists and physicists, ktorzy z braku
                            zatrudnienia w swoich zawodach powymyslali ludziom rozne oscylatory i 100%
                            pewne metody oszkapienia rynku. Skutki widzimy na wlasne oczy.

                            Do omawianych przez autorow przyczyn obecnego spadku cen akcji ja bym dodal
                            jeszcze jedna: w ciagu ubieglego dziesieciolecia przesiewziecia inwestycyjne,
                            ktore tradycyjnie tkwily w bankowych portfelach wierzytelnosci (przewaznie tzw.
                            utilities, drogi, mosty, lotniska itp.), zostaly w znakomitej
                            wiekszosci "skorporatyzowane" aby banki mogly usunac je z wlasnych zobowiazan.
                            Takie przedsiewziecia zwykle nie maja samodzielnego zywota gospodarczego, ale
                            zostaly przez banki sprzedane roznym funduszom emerytalnym, mutuals i innym
                            inwestorom. Obecnie, ze wzgledu na zalamanie dochodowosci wielu z nich -
                            dzialaja one jak kamien u szyji tych funduszow.

                            Artykul warto przejrzec albo nawet przeczytac wieksze kawalki, jesli nie
                            calosc.

                            Pozdrowienia,
                            A
                            • Gość: MACIEJ Re: Any bargains there? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 04:16
                              Gość portalu: A napisał(a):

                              > Teza glowna nie jest nowa: ceny akcji musza powrocic do poziomu
                              > gwarantujacego "przecietna" dochodowosc z tego rodzaju inwestycji.
                              >
                              > Obecnie trudno mowic o wzroscie cen akcji przez szereg najblizszych lat a
                              > dywidendy utracily swe tradycyjne znaczenie jako dochod z inwestycji w akcje.

                              Wg mnie dochodowosc z akcji jaka miala miejsce jeszcze pare lat temu juz sie
                              nie wroci.
                              Konkurencja sie zaciesnia,a Chinczycy pracuja nawet za 50 centow na godz.-
                              dlatego tam kryzysu nie ma.

                              > W tej sytuacji, zdaniem cytowanych autorow, uplynie szereg lat zanim
                              dzisiejsze
                              > bargains zaczna przynosic dochod. Nie ma wiec sensu ich kupowac chyba, ze
                              > przyjmiemy perspektywe 20-letnia.
                              > Ja sadze, ze rynek "skoryguje sie dol" szybciej niz w historycznie
                              obserwowanym
                              > cyklu, ktory autorzy przyjmuja za ok. 13 lat. Mysle, ze w ciagu 2 lat rynek
                              > bedzie znow "normalny",

                              Oczywiscie abstrahujesz od wysokosci Dow.
                              Bo my jak wiesz lubimy tutaj zycie w szybkim tempie i mysle ze wysokosc Dow
                              wyklaruje sie w ciagu 2 miesiecy.

                              > tzn. bedzie przynosil dochod nie z "piramidki", ktora
                              > stworzyli rozni emerytowani rocket scientists and physicists, ktorzy z braku
                              > zatrudnienia w swoich zawodach powymyslali ludziom rozne oscylatory i 100%
                              > pewne metody oszkapienia rynku. Skutki widzimy na wlasne oczy.

                              Piramidki juz chyba popadaly,a zastapila je wielka niepewnosc.

                              > Do omawianych przez autorow przyczyn obecnego spadku cen akcji ja bym dodal
                              > jeszcze jedna: w ciagu ubieglego dziesieciolecia przesiewziecia inwestycyjne,
                              > ktore tradycyjnie tkwily w bankowych portfelach wierzytelnosci (przewaznie
                              tzw.
                              >
                              > utilities, drogi, mosty, lotniska itp.), zostaly w znakomitej
                              > wiekszosci "skorporatyzowane" aby banki mogly usunac je z wlasnych
                              zobowiazan.
                              > Takie przedsiewziecia zwykle nie maja samodzielnego zywota gospodarczego, ale
                              > zostaly przez banki sprzedane roznym funduszom emerytalnym, mutuals i innym
                              > inwestorom. Obecnie, ze wzgledu na zalamanie dochodowosci wielu z nich -
                              > dzialaja one jak kamien u szyji tych funduszow.
                              >
                              > Artykul warto przejrzec albo nawet przeczytac wieksze kawalki, jesli nie
                              > calosc.

                              26 stron,nie dal bym rady.
                              Dziekuje za streszczenie.

                              > Pozdrowienia,
                              > A
    • Gość: CV Re: Welcome to the NYSE IP: *.aei.ca 10.10.02, 17:07
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Domyslam sie ze fachowcy znad Wisly ustawili sie na krotkie strzyzenie Dow,a
      > tu niespodzianka wyskoczyla w postaci +346.


      ...po niespodziewanym +346 DJ osiagnal 7938
      Obecnie po "niespodziewanym" + 136 DJ 7422


      • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.10.02, 17:29
        Gość portalu: CV napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Domyslam sie ze fachowcy znad Wisly ustawili sie na krotkie strzyzenie Dow
        > ,a
        > > tu niespodzianka wyskoczyla w postaci +346.
        >
        >
        > ...po niespodziewanym +346 DJ osiagnal 7938
        > Obecnie po "niespodziewanym" + 136 DJ 7422


        Dla mnie jest to jak najbardziej spodziewane +136 Dow ,poniewaz spadek na NYSE
        jest najwyzszy od Wielkiego Kryzysu a obecnie zadnego kryzysu nie ma.
        Nikt nie przewiduje kryzysu w Stanach,nawet OECD.
        Przygotuj sie na wiecej niespodzianek.
    • Gość: CV Re: Welcome to the NYSE IP: *.aei.ca 10.10.02, 17:47
      • Gość: CV Re: Welcome to the NYSE IP: *.aei.ca 10.10.02, 18:08
        Dzisiejszy optymizm na NYSE i NASDAQ spowodowany jest "dobrymi"
        rezultatami YAHOO i Aetna.
        Ci, ktorzy mieli kupic akcje Yahoo kupil je 8.X.2002 za ok. $9.5
        Dzisiaj Yahoo +21% w stosunku do 9.X.2002, +27%,8.X.2002
        Jesli ktos zalapal sie na Yahoo lepiej niech sprzeda dzisiaj.
        Bez problemu dostanie $12.
        Nagle strajk portowcow przestal byc zagrozeniem.
        Widocznie YAHOO ma nowa technologie przesylania fizycznych
        towarow z portow do magazynow.
    • Gość: CV Re: Welcome to the NYSE IP: *.aei.ca 10.10.02, 17:50
    • Gość: :) Re: Welcome to the NYSE IP: *.acn.waw.pl 10.10.02, 22:28
      ja tam jestem od dawna i nie narzekam...:) pozdrawiam:)
      • Gość: pawel-l Re: Welcome to the NYSE IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 11.10.02, 13:42
        Od 1966r do 82 wzrost GDP w U.S.A. był mniej więcej taki jak od 82 do 2000.
        Jednocześnie w pierwszym okresie Dow nie zmienił swojej wartości, a w drugiej
        wzrósł o 1000%.
        Wniosek: Jak na okładce Neesweeka pojawi się tytuł "End of equities" (jak w
        82r) to będziemy mówić o nowej hossie. A dopóki 54% Amerykanów trzyma pieniądze
        na giełdzie to będzie bessa. Jak przestaniemy pisać o giełdzie to wtedy zacznie
        się nowa hossa.

        P.S. W ostatnich latach w Polsce pojawiło sie sporo funduszy inwestujących w
        amer. akcje. (Teraz są do tyłu 30%) To byli chyba ostatni naiwni gotowi wyłożyć
        kasę.
        • Gość: Robert Re Świat oczami contrarians IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 14:06
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          Wniosek: Jak na okładce Neesweeka pojawi się tytuł "End of equities" (jak w
          > 82r) to będziemy mówić o nowej hossie. A dopóki 54% Amerykanów trzyma
          pieniądze
          >
          > na giełdzie to będzie bessa. Jak przestaniemy pisać o giełdzie to wtedy
          zacznie
          >
          > się nowa hossa.

          Obawaim się, że wiele osób nie rozumie takich zależności. Łatwiej posługiwać
          się np. teoriami samosprawdzających się przepowiedni. Czyli - jak się napniemy
          i będziemy chcieli, żeby wzrosło, to wzrośnie.
          • Gość: MACIEJ Napialem sie i rosnie IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 21:42
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
            >
            > Wniosek: Jak na okładce Neesweeka pojawi się tytuł "End of equities" (jak w
            > > 82r) to będziemy mówić o nowej hossie. A dopóki 54% Amerykanów trzyma
            > pieniądze
            > >
            > > na giełdzie to będzie bessa. Jak przestaniemy pisać o giełdzie to wtedy
            > zacznie
            > >
            > > się nowa hossa.
            >
            > Obawaim się, że wiele osób nie rozumie takich zależności. Łatwiej posługiwać
            > się np. teoriami samosprawdzających się przepowiedni. Czyli - jak się
            napniemy
            > i będziemy chcieli, żeby wzrosło, to wzrośnie.

            Probowalem ci na rozne sposoby wytlumaczyc ,ze nie masz racji z tym nurkowaniem
            do 6,000 i ty nic nie pojales.
            Choc jedno widze dobrze rozumiesz:"My sie napielismy i dlatego rosnie"

            P.S.I bedziemy sie napinac w przyszlosci.
        • Gość: MACIEJ Spojrzenie z lotu ptaka IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 21:38
          Gość portalu: pawel-l napisał(a):

          > Od 1966r do 82 wzrost GDP w U.S.A. był mniej więcej taki jak od 82 do 2000.
          > Jednocześnie w pierwszym okresie Dow nie zmienił swojej wartości, a w drugiej
          > wzrósł o 1000%.
          > Wniosek: Jak na okładce Neesweeka pojawi się tytuł "End of equities" (jak w
          > 82r) to będziemy mówić o nowej hossie. A dopóki 54% Amerykanów trzyma
          pieniądze
          > na giełdzie to będzie bessa. Jak przestaniemy pisać o giełdzie to wtedy
          zacznie
          > się nowa hossa.
          >
          > P.S. W ostatnich latach w Polsce pojawiło sie sporo funduszy inwestujących w
          > amer. akcje. (Teraz są do tyłu 30%) To byli chyba ostatni naiwni gotowi
          wyłożyć
          > kasę.

          Jesli akcje spadaja ,to mozna grac na opcjach jak to robi BUFFET i obstawiac
          spadki,z tym ze to wymaga sledzenia na biezaco rynku i sporej znajomosci
          zachowan rynkowiczow.
          Bo to o czym piszesz,to jest zastapienie baneckowania gieldowaniem,bez
          specjalnego wysilku myslowego.
      • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 21:33
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > ja tam jestem od dawna i nie narzekam...:) pozdrawiam:)

        I takich ludzi nam tu w Stanach potrzeba.
        • Gość: MACIEJ Re: Welcome to the NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 22.10.02, 05:47
          Teraz zdaje sobie sprawe,ze zaprosilem was na gielde w niewlasciwym momencie.
          Wszyscy bez wyjatku stawiali na spadki i popatrz co sie porobilo.
          A,jr,;,pawel-l,ze o wnikliwym analityku przyszlosci,moim koledze Fizyku nie
          wspomne.

          A teraz szczerze BUFFET,zdazyles sie wycofac,czy lizesz rany?
          • Gość: MACIEJ Bencnow dupo o posacke ? IP: *.ny325.east.verizon.net 01.11.02, 21:20
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Teraz zdaje sobie sprawe,ze zaprosilem was na gielde w niewlasciwym momencie.
            > Wszyscy bez wyjatku stawiali na spadki i popatrz co sie porobilo.
            > A,jr,;,pawel-l,ze o wnikliwym analityku przyszlosci,moim koledze Fizyku nie
            > wspomne.
            >
            > A teraz szczerze BUFFET,zdazyles sie wycofac,czy lizesz rany?

            Wg Szamanow w pazdzierniku DOW mial bencnonc dupo o posacke,ale im sie nie
            sprawdzilo.

            Ostatnio naczelne Szamany jakby se wziely chorobowe czy tez znowu wakacjujo z
            nartami w poszukiwaniu pierwszego sniegu.
            • Gość: MACIEJ Re: Bencnow dupo o posacke ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.02, 04:12
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Teraz zdaje sobie sprawe,ze zaprosilem was na gielde w niewlasciwym momenc
              > ie.
              > > Wszyscy bez wyjatku stawiali na spadki i popatrz co sie porobilo.
              > > A,jr,;,pawel-l,ze o wnikliwym analityku przyszlosci,moim koledze Fizyku ni
              > e
              > > wspomne.
              > >
              > > A teraz szczerze BUFFET,zdazyles sie wycofac,czy lizesz rany?
              >
              > Wg Szamanow w pazdzierniku DOW mial bencnonc dupo o posacke,ale im sie nie
              > sprawdzilo.
              >
              > Ostatnio naczelne Szamany jakby se wziely chorobowe czy tez znowu wakacjujo z
              > nartami w poszukiwaniu pierwszego sniegu.


              Szczerze i otwarcie:
              Czy listopad bedzie kolejnym miesiacen wzrostu DOW?
    • Gość: pawel-l The Fed's Prescription for Disaster IP: 137.133.233.* 21.11.02, 16:18
      www.gold-eagle.com/gold_digest_02/shostak111102.html
      Mises.org: The Fed has lowered the interest rate, again, and it seems that the
      whole world is celebrating.

      Frank Shostak: Actually, it is a disastrous move, so far as I'm concerned. Last
      year, the Fed cut interest rates 11 times. Why anyone should believe the 12th
      is the charm is beyond me. From the end of last year until now, the federal
      funds rate was 1.75 percent, and now we have a very aggressive lowering by half
      a percent to 1.25 percent.

      This indicates desperation. It shows that the Fed believes the economy is doing
      poorly, more poorly than is usually reported, but that they have no idea why or
      what to do about it.

      Mises.org: Why does the Fed say it is lowering rates?

      Shostak: The Fed believes it has to fight deflation. This is in addition to its
      traditional claim to be fighting inflation. So now we find that the Fed is
      fighting both inflation and deflation. In truth, the Fed doesn’t fight
      inflation; it creates it, and in doing so, it creates the foundation for
      deflation. They are fighting the problem with the same means that they used to
      create the problem in the first place.

      Shostak: The worry is that this would produce panic. It would underscore the
      reality that the Fed is incapable of producing wealth from its printing press.
      It would show that the Fed is completely powerless, except to produce mis-
      signals that generate malinvestment. The only thing that might temporarily move
      is the stock market.

      Eventually you have to look at what is happening to real corporate profits. So
      far, the indications are not that good. You can do lots of things with smoke
      and mirrors, but the bottom line is that genuine profits cannot be created
      right now. It is not possible, given the level of debt-to-assets on all levels.
      The bottom line is just not there. I cannot agree with those who say that we
      have seen the worst.

      Shostak: Right, but this reminds us that this powerful man only has one tool at
      his disposal: printing money. And this tool only creates an illusion. One
      cannot create real wealth by printing money. If printing money could create
      wealth, there would not be poverty in the world today. Every third world
      country could print money and become rich. There would never be a recession. We
      would have perennial wealth creation with no effort.

      You can pump all the money you want but it does not create anything; it only
      destroys. It creates a misallocation of resources, consumes capital, and makes
      everything much worse.

      Mises.org: With all the new money, why don't price respond more dramatically?

      Shostak: Prices have not responded because businesses do not have pricing
      power. The reason is that people don’t have as much real income as they used to
      have. If you don’t have the means to spend, it is hard for business to raise
      prices.

      There would be price inflation if people were spending at the same level as
      they used to. When production is falling, those who produce have less means of
      payment. We are looking at a snowball of downward pressure.

      Mises.org: What would you tell Greenspan today?

      Shostak: I would tell him that what he has done in lowering rates is delay
      recovery by many months and maybe many quarters.

      ...
      • Gość: MACIEJ Re: The Fed's Prescription for Disaster IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.02, 18:04
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):


        > The bottom line is just not there. I cannot agree with those who say that we
        > have seen the worst.
        >
        > Shostak: Right, but this reminds us that this powerful man only has one tool
        at
        >
        > his disposal: printing money. And this tool only creates an illusion. One
        > cannot create real wealth by printing money. If printing money could create
        > wealth, there would not be poverty in the world today. Every third world
        > country could print money and become rich. There would never be a recession.
        We
        > would have perennial wealth creation with no effort.
        > You can pump all the money you want but it does not create anything; it only
        > destroys. It creates a misallocation of resources, consumes capital, and
        makes
        > everything much worse.

        Oczywiscie nie dyskutuje z toba lecz z Shostakiem.
        Biedak nie wie co mowi.
        Powtarza ten sam horseshit,ktorego mozna sie nasluchac do syta w EU i od co
        mniej zdolnych ekonomistow na tym forum.
        Obnizka st% byla jak najbardziej potrzebna i da pozytywne rezultaty.


        > Mises.org: With all the new money, why don't price respond more dramatically?
        >
        > Shostak: Prices have not responded because businesses do not have pricing
        > power. The reason is that people don’t have as much real income as they u
        > sed to
        > have. If you don’t have the means to spend, it is hard for business to ra
        > ise
        > prices.

        Tutaj powtarza rzecz bardzo ciekawa i rozsadna ale od kogos zaslyszana,bo dalej
        widac,ze on tego nie rozumie.

        > There would be price inflation if people were spending at the same level as
        > they used to. When production is falling, those who produce have less means
        of
        > payment. We are looking at a snowball of downward pressure.

        I tu widac brak zrozumienia przez Shostaka pojecia DEFLACJA.
        Produkcja krajowa nie rosnie,bo polki sa zapelniane tanszym towarem z importu
        (chinskim).

        > Mises.org: What would you tell Greenspan today?
        >
        > Shostak: I would tell him that what he has done in lowering rates is delay
        > recovery by many months and maybe many quarters.

        To,to juz jest glupota w najczystszym wydaniu i jest ona rozpowszechniana w EU
        jak i w Polsce przez np Roberta i RYBA.
        • Gość: pawel-l Re: The Oz's Prescription for Disaster IP: 137.133.233.* 22.11.02, 14:59
          Czy jest z nami jr ?

          Przeczytalem o Australii artykul i jestem ciekawy jak tam jest:

          - "Australia's appetite for badly performing U.S. assets appeared to
          be unrivalled," opines Greg McKenna of the National Australia

          Bank. "Australians have burnt a lot of cash investing in the U.S. over the past
          couple of years."
          Well, for the last couple of years Australia has been one of the world's
          leading printers of money, turning out money and fresh credit with
          conspicuous enthusiasm and exploding their M's at big, double-digit rates.
          Australia was the poster child of exploding monetary aggregates. And,
          as Murray Rothbard notes, "Credit expansion always concentrates its boom in
          titles to capital, in particular stock and real estate." So the
          denizens of Oz had their central bank create the money, and they are spending
          it on titles to capital.
          • Gość: MACIEJ Re: The Oz's Prescription for Disaster IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.02, 18:45
            Gość portalu: pawel-l napisał:

            > Czy jest z nami jr ?
            >
            > Przeczytalem o Australii artykul i jestem ciekawy jak tam jest:
            >
            > - "Australia's appetite for badly performing U.S. assets appeared
            to
            >
            > be unrivalled," opines Greg McKenna of the National Australia
            >
            > Bank. "Australians have burnt a lot of cash investing in the U.S. over the
            past
            >
            > couple of years."
            > Well, for the last couple of years Australia has been one of the world's
            > leading printers of money, turning out money and fresh credit with
            > conspicuous enthusiasm and exploding their M's at big, double-digit rates.
            > Australia was the poster child of exploding monetary aggregates. And,
            > as Murray Rothbard notes, "Credit expansion always concentrates its boom in
            > titles to capital, in particular stock and real estate." So the
            > denizens of Oz had their central bank create the money, and they are spending
            > it on titles to capital.

            jr pojechal badac sytuacje w Chile.
            Niedlugo nam powie czy jest tam lepiej niz w Polsce.
            • Gość: MACIEJ Czy BUFFET inwestuje? IP: *.ny325.east.verizon.net 23.11.02, 06:24
              Czy raczej popeline sieje na forum?
              Czy 8,800 DOW wyglada na stabilna wysokosc,czy tez lada dzien ruszy znowu do
              gory?
              • Gość: MACIEJ Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy IP: *.ny325.east.verizon.net 28.11.02, 03:46
                Gość portalu: MACIEJ napisał:


                > Czy 8,800 DOW wyglada na stabilna wysokosc,czy tez lada dzien ruszy znowu do
                > gory?

                Dzis sie zatrzymal na 8,931 i widze teraz juz wyraznie ,ze DOW zaatakuje 10,000
                duzo wczesniej niz mu to zaplanowalem.

                Ciekawe co srodowisko Szamanow o tym mysli?

                • Gość: pawel-l Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy IP: 137.133.233.* 28.11.02, 08:58
                  Poziom optymizmu w twoich wypowiedziach jest tak duzy ze szczyt jest tuz tuz.
                  Moze dojdzie do 9400. I to jest kolejna twoja szansa na pozbycie sie
                  przewartosciowanych papierow. Juz raz dalem ci szanse na dobra sprzedaz teraz
                  jest nizej, ale straty wciaz nieduze.
                  • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy IP: *.ny325.east.verizon.net 28.11.02, 16:10
                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                    > Poziom optymizmu w twoich wypowiedziach jest tak duzy ze szczyt jest tuz tuz.

                    Gospodarka zadziwiajaco szybko dostosowywuje sie do poziomu mojego optymizmu.

                    > Moze dojdzie do 9400.

                    Nie tylko dojdzie,ale i minie z szybkoscia pociagu pospiesznego.

                    > I to jest kolejna twoja szansa na pozbycie sie
                    > przewartosciowanych papierow.

                    Z 7,200 do 8,931 to juz jest wzrost o ponad 23%.


                    > Juz raz dalem ci szanse na dobra sprzedaz teraz
                    > jest nizej, ale straty wciaz nieduze.

                    Teraz jest niestety dla ciebie wyzej niz nizej.
                    Pokaz mnie samobojce,ktory chce wyskoczyc z pedzacego pociagu.

                    Calkiem inaczej wyglada systuacja w EU: STOI NA STACJI LOKOMOTYWA .....
                    • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWILE IP: *.ny325.east.verizon.net 19.12.02, 07:12
                      Pod koniec listopada zadalem to pytanie i jest ono aktualne do konca kwietnia
                      2003r.
                      W tej chwili mamy 8,400.
                      Kto jest za Szamanami i za tym ze DOW zanurkuje do 6,000 lub nawet TYLKO do
                      7,000 ,co wg mnie jest feezyczna niemozliwoscia,proszony jest o wpisanie sie
                      tutaj.
                      Natomiast ci rozsadni,ktorzy widza,ze dime jest w zasiegu reki tez moga tu
                      swoja opinie wyrazic.
                      Najbardziej strachliwy w przewidywaniach jest Harry Potter of Doomeisters,
                      nobliwy Szwed ktorego z nicka nie wymienie.
                      Arystokraci mysli maja po prostu racje niezaleznie od tego czy nazwa swoje
                      marzenia po imieniu,czy tez tylko po fakcie stwierdza:A NIE MOWILEM.

                      • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 10.01.03, 05:30
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Pod koniec listopada zadalem to pytanie i jest ono aktualne do konca kwietnia
                        > 2003r.
                        > W tej chwili mamy 8,400.
                        > Kto jest za Szamanami i za tym ze DOW zanurkuje do 6,000 lub nawet TYLKO do
                        > 7,000 ,co wg mnie jest feezyczna niemozliwoscia,proszony jest o wpisanie sie
                        > tutaj.
                        > Natomiast ci rozsadni,ktorzy widza,ze dime jest w zasiegu reki tez moga tu
                        > swoja opinie wyrazic.
                        > Najbardziej strachliwy w przewidywaniach jest Harry Potter of Doomeisters,
                        > nobliwy Szwed ktorego z nicka nie wymienie.
                        > Arystokraci mysli maja po prostu racje niezaleznie od tego czy nazwa swoje
                        > marzenia po imieniu,czy tez tylko po fakcie stwierdza:A NIE MOWILEM.

                        Dzwignal sie ostatnio troche DOW do 8,776 i ja w dalszym ciagu wierze ze w ciagu
                        5 miesiecy bedzie 10,000.
                        • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 11.01.03, 01:23

                          > > Najbardziej strachliwy w przewidywaniach jest Harry Potter of Doomeisters,
                          > > nobliwy Szwed ktorego z nicka nie wymienie.
                          > > Arystokraci mysli maja po prostu racje niezaleznie od tego czy nazwa swoje
                          >
                          > > marzenia po imieniu,czy tez tylko po fakcie stwierdza:A NIE MOWILEM.
                          >
                          > Dzwignal sie ostatnio troche DOW do 8,776 i ja w dalszym ciagu wierze ze w
                          ciag
                          > u
                          > 5 miesiecy bedzie 10,000.

                          Jak dlugo grogi Hydrauliku(tylko zebys znowu zawodu nie zmienial) mam czekac na
                          to obiecane 8,300 a nastepnie ta rownie pochyla ,bo zaczyna mnie sie juz to
                          nudzic.
                          Wiesz o czym mowie.
                          Ta formacja g.... i s...
                          • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 19:29
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            >
                            > > > Najbardziej strachliwy w przewidywaniach jest Harry Potter of Doomeis
                            > ters,
                            > > > nobliwy Szwed ktorego z nicka nie wymienie.
                            > > > Arystokraci mysli maja po prostu racje niezaleznie od tego czy nazwa
                            > swoje
                            > >
                            > > > marzenia po imieniu,czy tez tylko po fakcie stwierdza:A NIE MOWILEM.
                            > >
                            > > Dzwignal sie ostatnio troche DOW do 8,776 i ja w dalszym ciagu wierze ze w
                            >
                            > ciag
                            > > u
                            > > 5 miesiecy bedzie 10,000.
                            >
                            > Jak dlugo grogi Hydrauliku(tylko zebys znowu zawodu nie zmienial) mam czekac
                            na
                            > to obiecane 8,300 a nastepnie ta rownie pochyla ,bo zaczyna mnie sie juz to
                            > nudzic.
                            > Wiesz o czym mowie.
                            > Ta formacja g.... i s...

                            Miesiac nie minal i trend zaczyna sie powoli a skutecznie zmieniac.
                            Poczekajmy az pakiet obnizki podatkow Busha przejdzie przez
                            Kongres,szczegolnie z podwojnym opodatkowaniem dywidend.
                            • naivetactic Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL 05.02.03, 20:04

                              mam nadzieje ze sie zaopatrzyles na te okazle w akcje.
                              Szkoda ze nie chce sprzedac mi zlota, ale ja juz dawno
                              swoje kupilem. Macieju, dzisiejszego odcinka bajeczki
                              jutro w CNN czy CNBC nie powtorza.
                              • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 16.02.03, 06:08
                                naivetactic napisał:

                                >
                                > mam nadzieje ze sie zaopatrzyles na te okazle w akcje.
                                > Szkoda ze nie chce sprzedac mi zlota, ale ja juz dawno
                                > swoje kupilem. Macieju, dzisiejszego odcinka bajeczki
                                > jutro w CNN czy CNBC nie powtorza.

                                A jak dlugo bedziesz czekal ze sprzedaza zlota?
                                Bylo po 374 a teraz jest po 352 za uncje.
                                • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.03, 19:53
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > naivetactic napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > mam nadzieje ze sie zaopatrzyles na te okazle w akcje.
                                  > > Szkoda ze nie chce sprzedac mi zlota, ale ja juz dawno
                                  > > swoje kupilem. Macieju, dzisiejszego odcinka bajeczki
                                  > > jutro w CNN czy CNBC nie powtorza.
                                  >
                                  > A jak dlugo bedziesz czekal ze sprzedaza zlota?
                                  > Bylo po 374 a teraz jest po 352 za uncje.

                                  Zaskoczyl cie wzrost DOW w piatek i dzisiaj?
                                  Mialo juz byc wedlug Szamanow ponizej 7,000.
                                  • naivetactic Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL 18.02.03, 20:12

                                    To jutro ma byc juz koniec swiata wg Ciebie ?


                                    Wiem wiem, cieplo sie Tobie zrobilo. 2 dni z rzedu 2% "zysku" he he. Niedlugo
                                    wiosna - zaczna sie budzic misie. Beda spragnione swiezej krwi byczkow.
                                    • Gość: MACIEJ Re: Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy.A NIE MOWIL IP: *.ny325.east.verizon.net 01.03.03, 07:09
                                      naivetactic napisał:

                                      >
                                      > To jutro ma byc juz koniec swiata wg Ciebie ?
                                      >
                                      >
                                      > Wiem wiem, cieplo sie Tobie zrobilo. 2 dni z rzedu 2% "zysku" he he. Niedlugo
                                      > wiosna - zaczna sie budzic misie. Beda spragnione swiezej krwi byczkow.

                                      Nie boj zaby,nawet jak wojna w marcu nie wypali,to rynek wraz z pierwszymi
                                      lodami ruszy i gielda wyrwie do przodu.
                                      • Gość: MACIEJ DALSZY CIAG NIESPODZIANEK NA NYSE IP: *.ny325.east.verizon.net 14.03.03, 13:41
                                        Zaskoczyl was DOW wczoraj i nie da wypoczynku umyslowego rowniez dzisiaj.
                                        Mam sie domyslac,ze Fizyk jak zwykle przegapil.
                                        Hydraulik wmiekl jakos z Pryz... i Kucz....
                                        Beda rysunki zmieniac i porzuca reklame szamponu.
                                        • Gość: MACIEJ DOW 10,000 W CIAGU 5 MIESIECY.CZYLI DO 28 KWIETNIA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.03, 05:01
                                          Pierwszy wpis z tym tytulem mial miejsce 28-Listopad-2002,no wiec do
                                          28 Kwietnia ma DOW podskoczyc do 10,000 albo moje slowo bedzie tyle warte co
                                          Hydraulikowe.
                                          Oglaszam konkurs otwarty,kto jest za ,kto przeciw.
                                          Prosze wpisywac sie pod spodem.
                                          W nagrode ksiazka z proroctwem Kolodki na temat polskiej gospodarki.
                                          • Gość: MACIEJ Re: DOW 10,000 W CIAGU 5 MIESIECY.CZYLI DO 28 KWI IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.03, 19:55
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            > Pierwszy wpis z tym tytulem mial miejsce 28-Listopad-2002,no wiec do
                                            > 28 Kwietnia ma DOW podskoczyc do 10,000 albo moje slowo bedzie tyle warte co
                                            > Hydraulikowe.
                                            > Oglaszam konkurs otwarty,kto jest za ,kto przeciw.
                                            > Prosze wpisywac sie pod spodem.
                                            > W nagrode ksiazka z proroctwem Kolodki na temat polskiej gospodarki.


                                            DOW z wolna powraca na swoje miejsce,za to Hydraulik nam umknal chwilowo.
                                            A.G. nie sprzedaje zlota,bo po 326 teraz nie ma za wielu chetnych.
                                            A nie mowilem zebys sprzedawal po 370.
                                            Proroctwa polskich czolowych analitykow stawialy gold powyzej 400 doll,a nawet
                                            do 600 doll .
                                            Nie tak dawno Hydraulik wspominal o ropie po 40 a nawet 60 doll.
                                            Nie ma jak to ludzi niezle postraszyc.
                                            • Gość: MACIEJ UWAGA NA NASTEPNE POLROCZE IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.03, 18:40
                                              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                              > To ma niewiele wspólnego z wojną w Iraku
                                              > Giełdy są przewartościowane (ameryk. 3 krotnie), góra długów na całym świecie
                                              > nie do spłacenia, insajderzy dawno uciekli z akcji, zostali amatorzy co
                                              czytają
                                              >
                                              > gazety typu WSJ i GW tumanieni nadziejami że ożywienie tuż, tuż.
                                              > Irak jest tylko pretekstem do wyprzedaży, jakby go nie było to znalazłby się
                                              > inny powód.
                                              > Najlepszy okres roku październik-maj zbliża się do końca, w następnym
                                              półroczu
                                              > przewiduję gigantyczną panikę na giełdach. Powód ? Na pewno w gazetach coś
                                              > wymyślą.

                                              Czyli kiedy sie te polrocze zacznie?
                                              W maju?
                                              I do ilu spadnie z obecnych 8,000?
                                              Do 2,666 ?
                                              PRZEDSTAW WSZYSTKO SZCZERZE I KONKRETNIE,A NASTEPNIE PILNUJ CZY CI SIE SPRAWDZA.
                                              Proroku ty moj.
                                              • Gość: MACIEJ Z RANA RUSZYL 180 DO PRZODU I JEST 8,250 IP: *.ny325.east.verizon.net 02.04.03, 17:36
                                                Ze niby lepsze wiadomosci z wojny niz sie pesymisci i antywojenni wykastrowancy
                                                spodziewali.
                                        • macacz Temat na temat 02.04.03, 18:15
                                          Codzienna pobiezna obserwacja NYSE przyprawia mnie o wybuchy smiechu...
                                          Szczerze: Jaki jest zwiazek pomiedzy aktualnymi wiadomosciami w rodzaju :"3
                                          dywizja posunela sie o 527 metrow do przodu" a cenami akcji Microsoftu ?
                                          A moze ja po prost tak sie "odlaczylem" od finansowych niuansow i starzeje sie?
                                          Albo: "W piwnicy szkoly podstawowej polozonej w boblizu El Nasra w Dolek
                                          znaleziono stara maske pegazke produkkcji gruzinskiej" i
                                          DOW idzie w dol 500 punktow.
                                          Oooohhhh, please....
                                          • Gość: MACIEJ Re: Temat na temat IP: *.ny325.east.verizon.net 02.04.03, 22:30
                                            Wiekszosc ludzi ktorzy inwestuja na gieldzie,to przecietny Joe.
                                            Jak wojna dobrze idzie,tzn ropa,zloto stanieja a akcje pojda w gore.
                                            Taka prosta zaleznosc.
                                            W momencie wielkiego strachu ludzie kupuja zloto i chowaja pod siebie,a jak sie
                                            uspokoja to inwestuja(kupuja akcje).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka