Dodaj do ulubionych

6 mln Polaków chce emigrować. Ty też?

    • Gość: mac242 Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 212.244.167.* 10.10.01, 14:33
      W żadnym wypadku
    • Gość: stys Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.icpnet.pl 10.10.01, 16:11
      Tak, bardzo chcę wyemigrować. Pracuję na uczelni, przygotowuję doktorat,
      zarabiam 900zł i właściwie jestem na utrzymaniu rodziców. To upokarzające, tym
      bardziej że czuję że tu w kraju moje badania nie sa nikomu potrzebne. Moja
      tematyka za to swietnie ma się na Zachodzie. Szukam mozliwości i znajdę je.
    • Gość: Przemek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.ub.rug.nl 10.10.01, 16:14
      badania PWC to kpina, moim zdaniem sa to dane wyssane z palca, za sporzadzeie ktroych ktos
      zaplacil.
      robiac praktyke w uznanej firmie konsultingowej w niemczech, zaowazylem jakie bledy, uchybienia i
      niedbalstwo harakteryzuje te firmy.

      Konsultanci to przewaznei zadne sukcesu japiszony, po studiach ekonomicznych i bez pojecia o
      swiecie, pracujac 70 godzin w tygodniu tworza tego tyupu analizy
      • Gość: margit Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.stacje.agora.pl 10.10.01, 16:25
        Ja tam nie wiem jak robiono te badania, ale osobiście zamierzam wyemigrować. Tyle, że dopiero na
        emeryturze (no może trochę wcześniej :-)) Najlepiej do Nowej Zelandii, bo klimat tam lepszy, ludzi
        mało, a ceny nieruchomości niższe niż w Warszawie. Tyle, że nudno więc póki można sobie pohulać
        to jeszcze tam nie wyjadę :-)
    • Gość: Wlodek Tak tak tak tak - chce emigrowac - jak nadalej stad!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 10.129.135.* / *.acn.pl 10.10.01, 17:13
      Niektórzy mówiš, że na zachodzie nie można pracowac w wyuczonym zawodzie. A gdzie mozna??? Mam znajomego Islandczyka, znajoma Finke, znajomych Szwedow, Francuzow, Austriakow, Hiszpana, Wlocha i jakos oni tez nie zawsze pracuja w wyuczonych zawodach, co jest oczywistoscia w dzisiejszych czasach.
      Sprawa jest inna. Po prostu w Polsce nie ma pracy i juz. Nie musi to byc praca w wyuczonym zawodzie.
      Przez 10 lat ja osobiscie nigdy nie widzialem nigdzie ogloszenia o prace dla skandynawisty. I co???? Gdybym czekal na prace w wyuczonym zawodzie tlumacza skandynawisty to bym umarl z glodu. Sprawa polega na tym, ze w Polsce w ogole nie ma pracy, bo wszystkie stanowiska sa juz zajete przez absolwentow z lat 90-tych, a nowych sie nie tworzy, a wyz demograficzny idzie.
      Zlodzieje rozkradli gospodarke 9wiemy co to za zlodzieje - widzimy ich z okazji kazdych wyborow)...

      Tak wiec coz: znam 5 jezykow, mam praktyke 5 lat w marketingu w miedzynarodowych firmach, do tego w dziennikarstwie, znajomosc doskonala komputerow, oprogramowania biurowego, graficznego, designerskiego, robie drugi fakultet zaocznie (informatyke), wiele razy bylem na zachodzie, uczylem sie w Szwecji, mam obycie w Europie i poza Europa, a teraz od kilku tygodni jestem bezrobotny, bo firma nie przedluzyla umowy - wyslalem ok. 60 listow motywacyjnych i CV - wg doradcow doskonalych listow - dzwonie, pytam, chodze, a pracy nie ma.
      Wiec prosze mi nie pieprzyc ze to moj obowiazek zostawac w tym popieprzonym kraju, gdzie nikogo nie interesuja moja wiedza, umiejetnosci, zaangazowanie i lojalnosc, gdzie ludzi traktuje sie jak infantylnych idiotow, gdzie dzieci nie dojadaja, a politycy z kadencji na kadencja obrastaja w tluszcz, gdzie wyszarpuje sie ostatnie pieniadze ludziom, zeby zalatac dziure w budzecie bedaca wynikiem elementarnego analfabetyzmu gospodarczego politykow, jesli nie ich zlej woli i zlodziejstwa.
      A do tego jak sie patrzy na te prymitywne geby w telewizji czlowieka krew zalewa.... Wiec prosze mi nie mowic ze mam zdechnc w tym kraju usilujac na sile odwdzieczyc mu sie za cos czego koszty ja ponosilem (informatyka jest platna i to slono).
      Boze znowu glupota - widzieliscie reklame tpsa, ktora oprocz tego ze robi reklamy dla debilow, to jeszcze nas okrada????

      Nie nie nie - trzeba uciekac z tego kraju jak najdalej, znam szwedzki i dunski - moge pracowac w Skandynawii, znam niemiecki - moge pracowac w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, znam angielski - moge pracowac w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Stanach, Australii i wszedzie gdzie znaja angielski, znam rosyjski - moge pracowac w Moskwie, mam siostre w Paryzu - moge pojechac do Francji, mam kolezanke na Tajwanie - (HR Director) - moge pracowac na Tajwanie....
      To co mnie tu trzyma - patriotyzm ??? Nie nie nie - nic nie dostalem od tego nienormalnego kraju.
      Nawet do dentysty chodze prywatnie, choc place ubezpieczenie... to za zeby czy porzadne lecznie place jeszcze raz, a lekarz zarabia podwojnie.
      Chory kraj, ktory nigdy do niczego nie dojdzie - wszyscy licza, ze unia europejska przyjdzie i da kase....
      Nie wiem co jeszcze powiedziec - uciekac stad jak tylko skoncze moja druga szkole......
      Koniec i kropka.......












      • Gość: Pankracy Re: Tak tak tak tak - chce emigrowac - jak nadalej stad!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ssees.ac.uk 10.10.01, 17:47
        W dzisiejszych czasach w calym rozwinietym swiecie rzecza normalna jest zmiana
        kraju zamieszkania ze wzgledow zawodowych. Ja tez kraze sie po swiecie bo wiem,
        ze "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma". Po jakims czasie pobytu poznaje sie
        wiele wczesnieje nieznanych wad danego miejsca i bardziej ceni sie "wlasne" czy
        poprzednie. Dlaczego od razu stawiac taki ostry dylemat: emigrowac albo nie? On
        rzeczywiscie byl aktualny za komuny. Jak sie wyjechalo droga powrotu byla
        zamkinieta. Dzis najbardziej rozsadna wydaje sie strategia pelnej mobilnosci -
        wykorzystywanie maksimum zalet kazdego z krajow bez przywiazywania sie do
        zadnego. Choc siedze teraz na zachodzie z przyjemnoscia odwiedzam czasem Rosje
        bo i ona ma cechy ktorych brak spolecznstwom zachodnim. Z drugiej strony po
        pobycie na wschodzie bardziej docenia sie nasza Ojczyzne, wszystko jawi sie w o
        wiele optymistyczniejszych barwach niz maluje to wiekszosc uczestnikow tej
        dyskusji. Mysle wiec ze jezdzic trzeba jak najwiecej, pracowac tam gdzie
        warunki najlepsze bo to ze Polakom sie udaje za granica sluzy dobrze calej
        Polsce. Ale dlaczego zaraz tak dramatycze pytania o porzucaniu Ojczyny? Swoja
        droga to PriceWaterhouse zostal chyba podkupiony przez Bruxele aby nastaszyc
        perspektywa "polskiego najazdu" na rynki pracy Unii. Mysle ze Polacy sa
        mocniejsi w gebie - w narzekaniu na swoje nieszczesne polozenie - niz zdolni do
        takiego masowego exodusu.
        • Gość: Narinio Re: Tak - chce emigrowac ? IP: *.hamburg.ipdial.viaginterkom.de 10.10.01, 18:49
          Od paru dobrych lat mieszkam w Niemczech,konkretnie w Hamburgu.
          Czuje sie tu prawie jak w Polsce.Mam sasiadow Polakow, ogladam polska TV,sa tu
          polscy lekarze, adwokacii, w urzedach jest wiele formularzy w w jezyku polskim,
          mozna zdawac egzamin na prawo jazdy w jezyku polskim, w pracy mam
          polskich kolegow itp.
          Emigracja to dobra sprawa dla mlodych ludzii.
          Ja gdy przyjdzie czas na emeryture zapewne powroce do Polski.
          Musimy zrozumiec ze zyjemy w Europie i zamieszkanie w innym kraju bedzie
          wkrotce taka sama sprawa jak przeniesienie sie z Krakowa do Warszawy.
          • drpsycho Re: Tak - chce emigrowac ? 10.10.01, 20:10
            Gość portalu: Narinio napisał(a):

            > Od paru dobrych lat mieszkam w Niemczech,konkretnie w Hamburgu.
            > Czuje sie tu prawie jak w Polsce.Mam sasiadow Polakow, ogladam polska TV,sa tu
            > polscy lekarze, adwokacii, w urzedach jest wiele formularzy w w jezyku polskim
            > mozna zdawac egzamin na prawo jazdy w jezyku polskim, w pracy mam
            > polskich kolegow itp.
            > Emigracja to dobra sprawa dla mlodych ludzii.
            > Ja gdy przyjdzie czas na emeryture zapewne powroce do Polski.
            > Musimy zrozumiec ze zyjemy w Europie i zamieszkanie w innym kraju bedzie
            > wkrotce taka sama sprawa jak przeniesienie sie z Krakowa do Warszawy.

            Zwrocmy uwage co ma nawalone w glowie autor oryginalnego postingu w tej serii.
            Ma on pretensje ze nie ma pracy dla... skandynawistow!!! I obwinia za to Polske
            czy tez zlodziei co ja okradli. Jest to przyklad kolosalnego zametu w glowie.
            Przeciez jest rzecza oczywista ze NIGDZIE na swiecie praca dla skandynawistow
            nie lezy na ulicy. Jest tez rzecza oczywista ze wszedzie moga byc problemy z praca
            gdy jest recesja. A w rozwijajacym sie kraju takim jak Polska pracy nie moze byc
            dla kazdego - wszystkie kraje w Europie maja za soba duza emigracje.

            Zamiast wiec jeczec i narzekac autor postingu powinien sie wziac do roboty tzn.
            najpierw poszukac roboty tam gdzie ona jest. Obecnie swiat jest globalny a Europa
            to po prostu grajdolek.




            • Gość: smutas Re: Tak - chce emigrowac ? IP: *.FLNT.splitrock.net 10.10.01, 21:03
              OJ OJ !!
              Cos nie jest dobrze!! Czy zeczywiscie swiat sie tak skurczyl?? Napewno nie dla
              Polakow. Do Europy dojdziemy - w przyszlym tysiacleciu - jak nas wpuszcza! Co
              jest rowniez ciekawe. Bruksela wlasciwie uzyskala wszystko czego pragnela od
              Polski, do tego jestesmy najwiekszym "rynkiem zbytu" dla calego tego
              towarzystwa - Jak by nie bylo prawie 40mln dusz- a wpuscic niechca. Moze nie
              powinnismy o to prosic, niech Oni poprosza. Wracajac do tematu emigracji,
              sprawa ma sie w miare dobrze dla osob bardzo wysoko wyksztalconych. Co jednak z
              tymi szescioma milionami, o ktorych pisze Redakcja. Podobno w Polsce jest ok.
              5% ludzi z wyzszym wyksztalceniem to cos sie nie zgadza w rachunkach 6mln = 5%
              spoleczenstwa, to i niemowlakow braknie!! Problem w tym, ze wiekszosc tych(nas)
              ma bardzo srednie wyksztalcenie, a na swiecie jest od jasnej cholery innych,
              lepszych, szybszych i tanszych pracownikow z Mexyku, Chin, Indii i tym
              podobnych egzotycznych miejsc. Tak naprawde nikt nas (tych srednich) nie chce!!!
              Nasze checi sa takie same jak za glebokiej komuny checi "a'paczow" w PEWEX'ach.
              Na tzw. Zachodzie(po czesku to sracz)dobry mechanik np. samochodowy czy ma na
              to ochote czy nie i tak zaczyna od pomocnika murarza albo sprzatania biur.
              Mijaja lata, nauczy sie troche jezyka i ... i jest za stary, zbyt zmeczony by
              wrocic do zawodu a bez gory "dularow" wstyd wrocic do kraju. Zostaje wiec zyjac
              na granicy ubustwa i robi to co robil - marnuje zycie. Nikt nie pomoze takim
              ludzom, ani "polonia" ani zadne organizacje rzadowe danego panstwa. Od tych
              rzadowych najlepiej uciekac, bo jesze sie do czegos doczepia.

              Poprzedni Respondent pisze, ze na calym swiecie nie ma zbyt duzo prac dla
              skandynawisow - to tez sie lekko mija z prawda. Szwedzi handluja ze wszyskimi,
              I wszyscy handluja ze Szwedami. Nie musze chyba przedstawiac takich firm jak
              VOLVO SAAB czy NOKIA, sa znane i szanowane na calym swiecie. A milo jest
              handlowac we wlasnym jezyku, czyz nie?. Polska jest tak uboga, ze w zasadzie
              nie ma miejsca dla tych dwoch pierwszych firm. Czyli jest za uboga Na wysoko
              wyksztalconych specjalistow. Zastanawiajace jest jednak jak Wietnamczycy np. w
              Warszawie czy w Lodzi potrafia znalezc dla siebie prace a Polacy we wlasym
              kraju nie. Wiem sa sponsorowani przez mafie importujacja zakazane krewetki!!!

              Chciec to my mozemy.... Smutas
            • Gość: WLodek Re: Tak - chce emigrowac ? IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 22.10.01, 16:08
              Coz - jak widac czytania pana nie nauczyli - moze to wina systemu szkolnictwa. A moze tylko z niezglebionej glupoty pan nie zauwaza ze ja sie nigdzie nie uskarzam, a juz na pewno nie o to ze nie ma pracy dla Skandynawisty. Po prostu stwierdzam pewien fakt, ktory akurat w Polsce jest bardzo widoczny.
              Co do pracy to mam paru znajomych Skandynawistów w Niemczech i na brak pracy nie narzekajš - wręcz przeciwnie, pracuja od jednego projektu do drugiego bez żadnych znaczacych przerw.
              No ale co tam - jak mowilem nie narzekam i stad moje wieloletnie marketingowe doswiadczenie, drugi fakultet informatyczny i inne 4 jezyki (nie skandynawskie). W ostatecznosci moge grac w knajpie na fortepianie, bo i taka umiejetnosc posiadlem (gram od 18 lat).
              Moze z duzo umiem jak na Polske. Tu wciaz ceni sie tak zwanych "specjalistow", ktorzy maja obkuty jeden temat lub rodzaj pracy. A propos - z obserwacji wiem, ze praca ale ta dobra rozchodzi sie po prostu po znajomosci he he a ten mit lowcow glow to tylko bujda dla naiwnych studentow. Mialem znajoma - lowcę glow w znanej duzej firmie. Po otrzymaniu oferty pracy, lowcy glow najpierw sprawdali czy sami sie nie nadaja, potem dzwonili po znajomych, a na koniec wykonywali search... Tak to wyglada w duzej firmie zajmujacj sie wyszukiwaniem personelu - ale w takim razie jak to wyglada w firmach malych, nie majacych takiej pozycji na rynku?????????
              Tak wiec nie uskarzam sie, ale jeszcze raz stanowczo stwierdzam - nic temu krajowi nie zawdzieczam. W ciagu moich lat pracy zaplacilem tyle podatkow, ze moglbym kupic mieszkanie - i co ja z nich mam. Ano nic - moze doplate do posilku w barze mlecznym (ale ja tam nie jadam - jadam w domu). Do lekarza chodze do prywatnej firmy, bo na panstwowego musialbym sie zwalniac z pracy (na to, zeby tak sie leczyc maja czas tylko bezrobotni i babcie na emeryturze - kiedys chyba sluzba zdrowia przeksztalci sie wlasnie w sluzbe dla emerytow, bezrobotnych i ewentualnie marginesu - komus kto ciezko pracuje z zachodnia wydajnoscia nigdy nie uda sie zajac kolejki do panstwowego okulisty, a potem stac i stac i stac i stac).
              Tak wiec nie uskarzam sie i optymistycznie patrze w przyszlosc - za granica.

              PS. To nie prawda ze wyjezdzaja niedorajdy. Tak bylo czesto w latach komuny, obecnie najlepsi juz wyjechali. Nie podniecajmy sie tez tak informatykami - jak sie skurczy rynek pracy IT (a juz sie kurczy) to oni tez wyjada...
      • Gość: Mazioe Re: Tak tak tak tak - chce emigrowac - jak nadalej stad!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.bayer.de 11.10.01, 09:19
        Hej,

        troche smutnawo wieje z twojego listu, ale mysle, ze masz racje.

        Zyje od 14 lat w Niemczech i w koncu postanowilem zlozyc papiery o obywatelstwo--wlasnie z tego
        powodu (powodow) ktore ty przytoczyles.
        Wizyty w Polsce to juz raczej poszuikiwanie jakiejs przeszlosci, pogadanie sobie ze wspanialymi
        przyjaciolmi, najedzenie sie rewelacyjnej kielbasy--i szbki zwrot ku ... domowi.
        Tu jest moj dom. Ciekawe, ze to zdanie przemowilo do mnie dopiero niedawno.
        Podobnie jak wiekszosc uczestnikow znam to uczucie bycia zakompleksionym, lekliwym
    • Gość: Jacek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.01, 00:30
      Wydaje mi się, że liczba ta jest przesadzona, bo od deklaracji do działań jest
      długa droga. Przykładem niech będzie niewykorzystana liczba oferowanych przez
      rząd niemiecki miejsc dla informatyków m.in. z Polski. Niewiele z nich
      skorzystało. Obecnie, po ostatniej ekipie rządowej (na którą również
      głosowałem), a przede wszystkim po wyniku ostatnich wyborów, przyznaję się, że
      chętnie bym wyemigrował, ale przede wszystkim ze wstydu , że mamy
      społeczeństwo, które głosuje na postkomunistów i wszystkich tych antysemitów i
      półinteligentów z radiem Maryja w klapie, nie mówiąc już o Samoobronie. Wstyd
      mi przyznać się do tego społeczeństwa znajomym zza granicy.... Prowadzę własną
      działalność, którą mogę wykonywać w każdym miejscu na świecie, ale chętniej
      płaciłbym podatki na inne cele, niż w Polsce. Z rozmów ze znajomymi wiem, że
      wielu myśli podobnie. Przykre, ale prawdziwe.
      • drpsycho Gawedziarze o emigracji 11.10.01, 07:03
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Wydaje mi się, że liczba ta jest przesadzona, bo od deklaracji do działań jest
        > długa droga. Przykładem niech będzie niewykorzystana liczba oferowanych przez
        > rząd niemiecki miejsc dla informatyków m.in. z Polski. Niewiele z nich
        > skorzystało.

        Zgadza sie. Ale wielu deklarujacych wyjazd nie wyjedzie bo po prostu nie
        zna jezyka albo nie ma odpowiednich kwalifikacji!


        > Obecnie, po ostatniej ekipie rządowej (na którą również
        > głosowałem), a przede wszystkim po wyniku ostatnich wyborów, przyznaję się, że
        > chętnie bym wyemigrował, ale przede wszystkim ze wstydu , że mamy
        > społeczeństwo, które głosuje na postkomunistów i wszystkich tych antysemitów i
        > półinteligentów z radiem Maryja w klapie, nie mówiąc już o Samoobronie. Wstyd
        > mi przyznać się do tego społeczeństwa znajomym zza granicy....

        Kompletna bzdura kolego. Slyszales cos o Le Penie we Francji, faszystach w Belgii,
        NPD w Nimeczech, populistach w Italii? Wyniki wyborow sa zupelnie normalne dla
        kraju o wysokim bezrobociu, wykorzystuja to demagodzy.

        > Prowadzę własną
        > działalność, którą mogę wykonywać w każdym miejscu na świecie, ale chętniej
        > płaciłbym podatki na inne cele, niż w Polsce.

        Tak ci sie tylko wydaje ze caly swiat czeka na twoja dzialalnosc. Sprobuj dzialac
        zagranica i daj znac jak idzie - ja ci mowie z duzym prawdopodobienstwem ze jesli
        juz wyjedziesz, co jest malo realne, bedziesz zasuwal w czyms innym, ponizej
        twoich wyobrazen. A wiekszosc ludzi to gawedziarze, duzo gadaja, malo robia.

        > Z rozmów ze znajomymi wiem, że wielu myśli podobnie. Przykre, ale prawdziwe.

        Nie ma w tym nic przykrego bo ludzie maja mysli na granicy paranoi. Przestancie
        myslec a zacznijcie ROBIC, potem pochwalcie sie wynikami! Bo na 99% mozna
        przewidziec ze nie zrobicie NIC oprocz snucia paranoi o wyjezdzie i narzekania
        na polityke. A z pozostalego 1% marzycieli ktorzy cos zrobia 99% nie bedzie mialo
        sie czym pochwalic...

    • Gość: mniam Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 10.40.193.* 11.10.01, 09:18
      A ja nie chcę, przynajmiej nie w tym roku...:)
    • Gość: Marcin Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: 217.153.49.* 11.10.01, 10:02
      Bylem kilka razy w USA i spotkalem sie z Polonia. Wniosek po tych spotkaniach
      jest tylko jeden: emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce,
      a podczas rozmow oczekuja tylko aby uslyszec jak zle jest w Polsce i tym samym
      utwierdzic sie w swojej opini, ze zrobili dobrze emigrujac ze swojej ojczyzny.
      Zal mi tych ludzi. To zrozumiale, ze Polska nie jest idealna, szczegolnie gdy
      rzadza nia pieprzeni komunisci (no ale przeciez tak chciala wiekszosc, tak samo
      jak chciala buraka Leppera zrobic poslem), ale wcale nie jest tak zle, jak sie
      duzo umie i wie jak swoja wiedze wykorzystac. Jezeli juz jestem przy
      umiejetnosciach i poziomie nauczania w Polsce, to jest on calkiem wysoki w
      Polsce i nie ma co na niego narzekac, ewentualne braki zawsze mozna nadrobic
      wlasna praca.

      Jeszcze kilka slow o mieszkancach USA, z ktorymi sie spotkalem (nie mowie tu o
      Polonii), to banda przyglupow, ktorzy z czesto nie opuscili stanu, w ktorym sie
      urodzili (California) mimo ze, z reguly mieli ukonczone wyzsze uczelnie
      techniczne. W dodatku ich schamtyczne i ograniczone myslenie jest naprawde
      zenujace, szczegolnie w branzy, gdzie pomyslowosc i blyskotliwosc sa potrzebne.
      Znalezienie dobrego programisty w USA grniczy z niemozliwoscia. To, ze branza
      IT kwitnie w USA, to zasluga tylko i wylacznie emigrantow !!!

      Podsumowujac, caly dobytek intelektualny USA, to nie wynik pracy ludzi tam
      urodzonych, lecz emigrantow. Dzieci tych emigrantow w wyniku spozywania
      hamburgerow glupieja z dnia na dzien, az dochodza do standartowego poziomu
      rozwoju umyslowego przecietnego Amerykanina, czyli staja sie idiotami...
      • Gość: Zbyszek Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.bresa.com.pl 11.10.01, 11:04
        Marcinie, gratuluję dobrego samopoczucia!
        Ja mieszkałem w USA przez 6 lat, skończyłem tam studia i nie zgadzam się z
        żadnym z twoich stwierdzeń, z wyjątkiem tego, że USA zostały zbudowane przez
        immigrantów.
        Do kraju wróciłem, bo kocham Warszawę i nigdzie indziej nie chcę żyć. Teraz
        jednak coraz częściej zastanawiam się jaką cenę zapłaci za to moja żona i moje
        dzieci.
        Powala mnie twój brak szacunku dla innych ludzi i wiary w nich (typowy objaw u
        ludzi o lewicowych poglądach).
        Jestem człowiekiem, któremu się dobrze powodzi, ale nie jestem ślepy. Widzę
        dokoła miliony ludzi, którzy żyją w skrajnym ubóstwie, choć są pracowici, pełni
        inicjatywy i zdeterminowani, żeby rzucić się na głęboką wodę i próbować nie
        utonąć. Problem jest tylko taki, że nie mają takiej możliwości.
        Znam też ludzi, którzy zarabiają wielokrotnie więcej ode mnie (tj. DUŻO!!!) i
        też chcą emigrować. Nie chcą więcej żyć w kraju bez perspektyw, gdzie płacą
        blisko 70% swojego dochodu w różnych podatkach i jedyną perspektywą jest że
        będą płacić więcej.
        Dlatego nie dziwi mnie, że 6 mil Polaków chce wyemigrować. Dziwi mnie tylko
        zdziwienie tym faktem.
        A gdybyś zrozumiał co widziałeś w USA to byś zobaczył kraj, w którym przed
        każdą decyzja Prezydenta lub Kongresu są prowadzone badania opinii publicznej
        na dany temat. Jeśli większość chce kary śmierci - będzie ją miała, jeśli
        większość chce aborcji - będzie ją miała, jeśli większość chce małego rządu i
        likwidacji dopłat do nierobów - tak się stanie.
        Za spowodowanie śmierci odpowiada się jak za zabicie a nie poszturchanie.
        Ofiara jest chroniona przestępca ścigany.
        Prezydent USA nie pyta co na temat kary śmierci lub podaktu na benzynę myśli
        Unia Europejska.
        Tym się różni demokracja od jej braku i tym się różni wolność od jej braku i
        tym się różni sprawiedliwość od jej braku.
        Dlatego Polacy chcą uciekać od Państwa gdzie nie ma demokracji, wolności i
        sprawiedliwości. Chcą głosować nogami, ponieważ wybory do parlamentu są
        ustawione (i jeszcze musimy za to płacić - obelga do krzywdy).
        Czas się obudzić, zanim ktoś będzie musiał zgasić światło.
        • Gość: Helmut Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.ssees.ac.uk 11.10.01, 14:42
          W duzym stopniu podzielam zdanie Marcina choc jest to obraz przerysowany. Na
          wiekszosc dzieci Polonii juz urodzonych juz w USA rzeczywiscie przykro jest
          patrzec. Ale chyba trzeba by tez odejsc od zbyt szerokich generalizacji bo jak
          pisali juz niektorzy uczestnicy dyskusji sa rozne Ameryki. Jak mi sie wydaje
          emigranow-nieudacznikow czesciej spotkac mozna w Chicago i okoliach natomiast
          Polacy osiedli w Kaliforni sa rzeczywiscie czesto ludzmi sukcesu ktorzy tu
          rozwineli skrzydla.
          Co do demokracji w USA to uwazam ze jest to kraj tylko czesciowo demokratyczny.
          Utozsamianie demokracji z badaniami opinii publicznej jest dla mnie glebokim
          nieporozumieniem. Glowny problem Ameryki lezy w tym ze najwazniejsze mass-media
          sa w reku jednego monopolu i wszystkie sprzedaja z grubsza rzecz biorac taka
          sama, zatwierdzona przez elity z NY i Waszyngtonu wersje rzeczywistosci. Pod
          tym wzgledem kraje Europejskie od Portugalii po Rosje sa o wiele
          demokratyczniejsze bo mass-media sa tam pluralistyczne. Nie przypadkowo to
          wlasnie Blair musial ujawnic dowody oskarzenia bin Landena i gesto tlumaczyl
          sie z sensu bombardowan itp. Bush w Ameryce z niczego nie musial sie tlumaczyc,
          ludziom wmawia sie po prostu za pomoca mediow ze zlu calego swiata winny jest
          jeden czlowiek i bombarduje sie na oslep bez obawy ze ktos wyrazi jakies
          watpliwosci co do celowosci takich dzialan (bo wynik sondazy jest
          zagwarantowany po tym jak na ekranach pokaze sie wystarczajaco duzo
          sugestywnych obrazkow). Potem Amerykanie grzecznie siedza przed telewizorami i
          wpatruja sie w explozje na ekranach pelni podziwu dla swojego dzielnego
          prezydenta, ktory sprawnie rozwiazal caly problem....
      • Gość: celtus Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: 53.48.71.* 11.10.01, 14:25
        Widze, ze tresc listu jest zaprzeczeniem jego tytulu. Piszesz, ze emigruja
        nieudacznicy, a dalej ze potega Ameryki jest wynikiem pracy tych niudacznikow.
        Zaprzeczasz sam sobie. Chyba, ze ci nieudacznicy tak naprawde nimi nie sa.
        Mysle, ze emigracja wymaga wiele odwagi, checi poprawy swojego losu. Emigruje
        sie po to, zeby sprobowac swoich w nowym srodowisku. Napewno finanse tez sa
        wazne przy podejmowaniu takiej decyzji, bo kto nie chcialby lepiej zyc?
        • Gość: Marcin Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: 217.153.49.* 11.10.01, 16:00
          No moze to byl za duzy przeskok myslowy. Piszac o nieudacznikach myslalem
          konkretnie o czlonkach Polonii Amerykanskiej, ktorzy zapewne w Polsce nie
          wykazali sie niczym specjalnym. Co oczywiscie nie przeczy, ze mogli cos wiecej
          wniesc do budowy potegi USA. Zreszta prawda jest taka, ze sile spoleczenstwa i
          rozwoj nowych technologii nie wprowadza masa szaraczkow, ale mala grupka ludzi
          naprawde zdolnych. Ci naprawde zdolni mogli przeciez wyemigrowac wcale nie z
          racji zupelnego braku umiejetnosci zaaklimatyzowania sie w rozdzinnym kraju,
          lecz mogli zostac (i tak w wiekszosci przypadkow bylo) kupieni za odpowiednia
          cene.
      • Gość: smutas Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.FLNT.splitrock.net 11.10.01, 22:33
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Bylem kilka razy w USA i spotkalem sie z Polonia. Wniosek po tych spotkaniach
        > jest tylko jeden: emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce,

        Ciesze sie, ze odwiedziles ten "wspanialy" kraj. Ja mieszkam tu od lat. Nie moge
        sie z toba jednak zgodzic co do - nieudzcznikow -. Kazde spoleczenstwo sklada sie
        z elity, pospolstwa i marginesu spolecznego. Plepsu jest wszedzie najwiecej,
        sredniak nie jest jednak synonimem - idioty! Przyjezdrzaja tu ludzie z roznych
        srodowisk, z roznym wyksztalceniem. Nie piszesz, ktora czesc Poloni poznales- ta
        z green cards czy "turystow". Pierwsi maja jakie takie szanse na przezycie,
        zaleznie od wyksztalcenia. Druga grupa - to wegetacja - praca 7 dni w tygodniu,
        nie w swoim zawodzie, lek przed INS i czy bos wylaci za ostatni tydzien?
        Osobiscie nie wyjechalem z kraju bo sobie nie radzilem. Zylo sie inaczej, w US
        zyje sie latwiej.


        Jezeli juz jestem przy
        > umiejetnosciach i poziomie nauczania w Polsce, to jest on calkiem wysoki w
        > Polsce i nie ma co na niego narzekac, ewentualne braki zawsze mozna nadrobic
        > wlasna praca.

        Absoluta prawda. Poziom "testow" na uczelnie i do collegow to polska 7 - 8 klasa
        podstawowki.


        > Jeszcze kilka slow o mieszkancach USA, z ktorymi sie spotkalem (nie mowie tu o
        > Polonii), to banda przyglupow, ktorzy z czesto nie opuscili stanu, w ktorym sie
        >
        > urodzili (California) mimo ze, z reguly mieli ukonczone wyzsze uczelnie
        > techniczne. W dodatku ich schamtyczne i ograniczone myslenie jest naprawde
        > zenujace, szczegolnie w branzy, gdzie pomyslowosc i blyskotliwosc sa potrzebne.
        >
        > Znalezienie dobrego programisty w USA grniczy z niemozliwoscia. To, ze branza
        > IT kwitnie w USA, to zasluga tylko i wylacznie emigrantow !!!
        >
        > Podsumowujac, caly dobytek intelektualny USA, to nie wynik pracy ludzi tam
        > urodzonych, lecz emigrantow. Dzieci tych emigrantow w wyniku spozywania
        > hamburgerow glupieja z dnia na dzien, az dochodza do standartowego poziomu
        > rozwoju umyslowego przecietnego Amerykanina, czyli staja sie idiotami...

        Zgadzam sie !!!! Myla wszysko ze wszystkim - ale na zarciu sie znaja.
        Moge dodac tylko jedno pytanie;
        Czemu Amerykanie maja mozgi wielkosci orzecha wloskiego?

        Odp-Bo im spuchly.....
        bye bye
        • Gość: baker Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.mentorg.com 11.10.01, 22:51
          Czytajac niektore posty mozna dochodze do wnoisku, ze ja to chyba mieszkam w
          jakims innym kraju, a nie w usa (tylko kiedy mnie wywiezli??), bo:

          1.wcalem nie uwazam, ze amerykanie to debile. To normalni ludzie, wiec sa i
          madrzy i ci troche mniej (w polsce tez nie ma samych geniuszy).
          2.tak samo potrafia byc bardzo dobrymi fachowcami ( w tym tez programistami), a
          wierzcie mi, ze wiem o czym mowie.
          3.co do tumanienia 'zamerykanizowanych' dzieci emigrantow, to chyba to w jakims
          stopniu swiadczy o rodzicach, a nie tylko o ameryce.



      • Gość: CA Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.na.21stcentury.net 12.10.01, 07:09
        Ja Ci szczerze gratuluje zakompleksienia. Na prawde chcialbym miec taka doze
        dobrego samopoczucia na temat tego z kad pochodze, ale nie mam. Do wyjazdu z
        Polski zawsze uwazalem sie za Polaka. To przeciez naturalne. Ale po kilku
        dobrych latach w Stanach, bardzo zlych doswiadczeniach z Polonia amerykanska
        (ktora faktycznie jest w wiekszosci dnem spolecznym) i trzewiejacym spojrzeniu
        na Polske i Polakow, sklaniam sie raczej do tego, ze ja sie tam tylko
        urodzilem.

        Jest to dla mnie tym latwiejsze, ze jestem "tylko" pol-polakiem. I z dnia na
        dzien raczej to widze jako "malejaca polowe" (mniejsza polowa to moj sarkazm...)

        Miedzy innymi piszesz, ze polska nauka jest na wysokim poziomie. Jaki poziom
        masz na mysli - nad powierzchnia morza? Co ta nauka soba reprezentuje? Co ta
        nauka daje swiatu? Ile dostaje za to nagrod Nobla? Czy Ty sobie zdajesz sprawe
        z tego, ze tylko University of Chicago ma wiecej nagrod Nobla niz
        prawdopodobnie wszystkie kraje bloku wschodniego razem wziete (o ile dobrze
        pamietam - ponad 60...)

        Z pewnoscia wiele z tych nagrod zostalo przyznanych obcokrajowcom tu
        pracujacym, ale roznica miedzy Ameryka i Europa jest taka, ze tu nie musisz sie
        urodzic zeby byc Amerykaninem. Mnie tu nikt nie traktuje jak Polaka. Ja tu
        jestem ceniony jako osoba, jestem docenianyza ciezka prace i lubiany za to ze
        jestem mila osoba. Ja tu nie chodze po ulicach jakbym mial trad. W Polsce?
        Niestety w Polsce jak ludzie sie dowiadywali, ze moj ojciec jest innej
        narodowosci (ni francuskiej, ni brytyjskiej), to mi wspolczuli. Co za prostaki!

        Ja juz swoja "Polskosc" pogrzebalem bezpowrotnie. Wszystkim ludziom, ktorzy
        maja odrobine rozsadku, ambicji i checi do ciezkiej pracy polecam sprobowac
        wyjechac z kraju. Warto.

        Adieu
      • Gość: Marcin Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: *.*.*.* 12.10.01, 14:18
        Ja w Polsce zarabialem 3 srednie krajowe, przed rokiem wyemigrowalem do Niemiec
        (Wiesbaden), teraz zarabiam 3 razy wiecej niz zarabialem w Polsce, mieszkam w
        bezpiecznym, sympatycznym kraju i nie czuje sie nieudacznikiem.
        • Gość: Marcin PS. Jestem innym Marcinem niz ten na poczatku. IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 14:20
          x
      • Gość: Piotr Re: Emigruja tylko nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie w Polsce ! IP: 170.28.16.* 12.10.01, 15:51
        Komentrz niepotrzebny:
        Dochod na glowe glupka w USA: 34 000 tysiace dolarow rocznie.
        Dochod na glowe medrca w Polsce: 3400 dolarow rocznie.
        I sam sobie zaprzeczasz: Z Polski emigruja nieudacznicy, a jednoczesnie
        imigranci buduja potege USA? Skad ci emigranci wiec?
        Rozumu ci zycze.
        • Gość: nr.X Dochody dla Piotra IP: *.212.144.224.Dial1.Detroit1.Level3.net 13.10.01, 18:24
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Komentrz niepotrzebny:
          > Dochod na glowe glupka w USA: 34 000 tysiace dolarow rocznie.

          Jak policzyles te sumke? Glupek w US zarabia $6.50 na godzine to przy 40h
          tygodniowo daje $260.00 a rocznie $13520.00. Odejmij jeszcze podatek. Ja glupkiem
          nie jestem a mam porownywalny dochod o jakim piszesz. Jak jeszcze powiesz, ze
          chodzi ci o "nielegalnuch" to sprzedam ci moje papiery!
          Przeswitl to - nr.X

          • Gość: Piotr Re: Dochody dla Piotra-jak liczyc? IP: 170.28.16.* 15.10.01, 17:10
            Policzylem to prosto :Gross Domestic Product podzielony przez liczbe
            pracujacych podatnikow. Tyle statystycznie zarobil rozliczajacy sie z podatkow
            w US of A w roku podatkowym 2000.( Sprawdz!) A ze ktorys z dyskutantow nazwal
            wszystkich Amerykanow glupkami, wiec mozesz uznac, ze jest to sredni dochod na
            glowe glupka.
            Twych papierow nie potrzebuje, mam swoje.
            Jesli pracujesz za 6.5 na godzine, to wspolczuje. Naucz sie plynnie
            angielskiego, idz na College, zrob conajmniej Bachelor's Degree bedziesz, tak
            jak ja po paru zarabial 60 000 dol rocnie

      • Gość: Pedro Lepiej byc debilem w USA IP: 170.28.16.* 12.10.01, 16:30
        Dochod na glowe amerykanskiego debila: 34 000 dolarow rocznie
        Dochod na glowe geniusza wyksztalconego w Polsce: 3400 dolarow rocznie.

        Po co sie w takim razie ksztalcic? Lepiej byc debilem w USA.
    • Gość: limona Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.01, 14:46
      Ja tez. Po prostu nie widze powodow dla ktorych mam tu zostac. Nie ma co sie
      dziwic ze narzekaja ludzie niewyksztalceni i niedouczeni, bo takim zawsze i
      wszedzie bedzie zle. Ale to nie jest normalna sytuacja, zeby ludzie
      wyksztalceni i w miare dobrze zarabiajcy musieli narzekac. Ja nic od tego kraju
      nie chce: za studia place, za lekarzy tez, mieszkania od panstwa nie
      potrzebuje, chcialabym jedynie miec mozliwosc dzialania. Zalozyc firme i
      tworzyc miejsca pracy dla siebie i innych, ale juz na dzien dobry musze
      zaplacic haracz do zus-u, a nie mam pewnosci ze na to zarobie. I to mnie m.in.
      powstrzymuje.
      Mieszkanie jakos udalo mi sie kupic, ale przez pol roku mieszkalam w golych
      murach i gotowalam na turystycznej kuchence, bo nie mialam pieniedzy na
      kuchenke i meble!!! Czy to sa normalne warunki w jakich w tym kraju zyja
      ludzie, tzw. klasa srednia?!?
      Dziekuje bardzo, wole nawet byc obywatelem drugiej kategorii w USA, ale miec
      normalnie urzadzone mieszkanie, meble i samochod, niz byc Polakiem ktory nie ma
      pieniedzy zeby kupic sobie lozko do domu!
      • Gość: Mark Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 216.191.137.* 11.10.01, 16:44
        Iwana, ty mislisz ze cie tak bedzie od razu stac na mieszkanie za granica?
        Mieszkania sa wszedzie drogie. Ja mieszkam w Kanadzie i tutaj ceny sie zaczynaja od $110 000 w gore. Srednie
        mieszkanie to okolo $135000 i to daleko poza centrum. Utrzemanie mieszkania nawet jak splacisz to okolo
        $350-500 miesiecznie. Ludzie tutaj zeby sobie kupic cokolwiek biora hipoteke na 25 lat! Osoba utrzymujaca sie
        sama moze tylko sobie pozwolic w wiekszosci wypadkow na wynajm mieszkania.
        Wy wszyscy nazekacie ze malo w Polsce zarabiacie ale wiele cen w Polsce jest nadal duzo nizsza niz na
        zachodzie. Wielu z was twierdzi ,ze brakuje pracy , chcial bym was widziec np. Kanadzie w czasach kryzysu a
        jest on tutaj prawie co 5-7 lat. W chudych latach ludzie po szkolach zapieprzaja w McDonaldzie za minimalna
        place przy ktorej moze sobie pozwolic na pokoik za $300-$400 dolarow u kogos w domku w piwnicy.
        Wot i Ameryka, lozko i fabryka.

        Juz nawet nie wspomne o tym ze tracisz kontakt z cala swoja rodzina i przyjaciolmi. Malo ludzi tutaj stac zeby
        sobie poleciec do Polski na wesele bylego kolegi lub nawet kogos z rodziny.

        Takich gierojow emigrantow tutaj niebrakuje. Pozniej ludzie z wyksztalceniem (nie wszyscy, zalezy tu wiele od
        koniunktury w danym czasie) zapieprzaja w manufakturkach na tasmie za grosze i swoj dyplom moga sobie
        wsadzic w D...e !

      • Gość: Byrd2 Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 170.28.16.* 12.10.01, 17:57
        Hej,
        Napisz do mnie, prosze.
        byrd2scum@aol.com
    • Gość: marek Materialna strona nie jest najwazniejsza. IP: 216.218.12.* 11.10.01, 15:16
      To bardzo ciekawe opinie.W wielu jest duzo prawdy ale wiele jest skrajnych jak
      np.-Amerykanie -idioci, Emigranci- nieudacznicy.
      Idioci i nieudacznicy sa wszedzie : w Polsce , USA, na calym swiecie.
      Ja mieszkam w Kanadzie od 14 lat. Zyje mi sie calkiem dobrze : mam dobra
      prace,dom, samochod etc. Mam to o czym marzylem wyjezdzajac w 1987.
      Nie mam jednego : Rodzicow, rodzenstwa , znajomych ze studiow i podworka na
      ktorym sie wychowalem. To jest cos czego potrzeba dla ducha i z czego ludzie
      nie zdaja sobie sprawy jak jest wazne zanim wyjada.To jednak trzeba przezyc.
      • Gość: darek moge tylko przytaknac po 11 latach w us IP: *.proxy.lucent.com 17.10.01, 21:01
    • Gość: mirex Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 10.128.129.* / *.acn.pl 11.10.01, 16:01
      redakcja napisał(a):

      > Blisko sześć milionów Polaków, czyli aż 40 proc. polskiej siły roboczej,
      > chciałoby pracować i mieszkać za granicą, z czego ponad 20 proc. jest na to
      > zdecydowane - wynika z najnowszego opracowania firmy doradczej
      > PricewaterhouseCoopers. Sądzisz, że to prawda?

      A ja nie. Nie chcę i nie zamierzam pracować i mieszkać za granicą, chyba że
      krótkoterminowo aby podnieść kwalifikacje. Uważam, że nasz kraj bardzo potrzebuje
      wykształconych ludzi aby się rozwijać i myślę, że lepiej będzie gdy osoby takie
      jak ja zostaną w kraju. Polak za granicą raczej nie może liczyć na naprawdę dobrą
      pracę więc wole robić coś ciekawego w Polsce za mniejsze pieniądze niż robić za
      podawacza kawy w USA. Szanuje ludzi, ktorzy po studiach pracują w Stanach jako
      opiekunki do dzieci bądź zamiatają ulicę bo to ciężka praca. Ja jednak wolę być
      trochę biedniejszy w Polsce i nie marnować swoich zdolności i wykształcenia.
      Jeśli sytuacja byłaby naprawdę tragiczna mógłbym rozważyć wyjazd z kraju ale na
      pewno nie na całe życie.
      • Gość: Marcin Stereotypy IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 14:30
        Hej, Kolego, nie wszyscy pracuja jako opiekunki do dzieci, czy podaja kawe. Sa
        tez ludzie wyksztalceni, ktorzy maja dobra prace i robia kariere. Sam sie do
        nich zaliczam (mieszkam w RFN). Moi Koledzy z Polski pracuja w RFN, Angli i USA
        i tez robia kariery. Wszystko jest kwestia nie papierka, ale rzeczywistych
        umiejetnosci i predyspozycji.
    • Gość: Andrzej Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mofnet.gov.pl 12.10.01, 08:44
      Poważnie sę zastanawiam. W mojej nieszczęsnej Polsce nic już się pewnie nie
      zmieni. Ludzie dalej będą głupi i coraz gorsi, politycy będą prawie wyłącznie
      złodziejami, będzie się praktykować sprawiedliwość społeczną na zasadzie
      Janosika (oprócz swoich). Będziemy z uwielbieniem małpować Zachód sprzed 20-30
      lat, zamiast patrzeć na współczesne trendy (i widoczne tam obecnie skutki
      dawnych). Inni ludzie, zwłaszcza młodzi wyjadą i skąd państwo weźmie na moją
      przyszłą (za 27 lat) emeryturę?
      Nie chcę wyjeżdżać, ale rozum mówi co innego...
      • Gość: PiotrUSA Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.133.120.24.lvcm.com 12.10.01, 10:29
        Czesc, zyje w stanach juz 11 lat lecz czesto przyjezdzam do polski (srednio
        min. raz na rok) i rozumiem bole i dylematy mlodego pokolenia w Kraju...
        Nie sa one latwe i trudno naprawde wybraz jednoznczna decyzje , zawsze bedzie
        jakis bilans zyskow i strat.
        Moze napisze troche o USA :
        1. Mozesz spodziewac sie na ogolnej niecheci do polakow , "polish jokes" co
        najmniej raz w tygodniu ,braku respektu i uczucia upokorzenia , aluzji do twych
        korzeni"eastern europe" itp, itd...bylem wiele razy w UE i rozumiem ze jest to
        w pewnym stopniu czesto spotykane zjawisko, ale przygotuj sie , drogi
        potencjalny Emigrancie, ze w USA wystepuje ono ostrzej niz w wiekszosci krajow
        Europy(no,moze z wyjatkiem Niemiec).
        2. Ciagle czytam o tych wspanialych zarobkach na Zachodzie, i choc nie przecze
        ze jest to glowny istotny element w podejmowaniu decyzji o wyjezdzie moze coz
        sprobuje wyjasnic:HISTORIA NIE KONCZY SIE NA TYM ZE NP. TWE ZAROBKI SA 10
        KROTNIE WIEKSZE NIZ W KRAJU BO TERAZ ZARABIASZ PRZYKLADOWO 2000 $ NA MC.
        • Gość: Marcin Niechec IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 14:26
          Mieszkam od roku w Wiesbaden (RFN) i nie spotkalem sie jak dotad z zadna
          niechecia w stosunku do mojej osoby, a nigdy nie ukrywam, ze jestem Polakiem.
          Wrecz przeciwnie, traktowanie mnie w np. urzedach niemieckich a polskich, to
          niebo a ziemia. Polscy urzednicy powinni przyjechac na szkolenia z kultury w
          stosunku do petenta do Niemiec.
    • Gość: mar Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.zus.pl 12.10.01, 11:38
      Zarabiam dosyć dobrze w Polsce, ale jeśli państwo zacznie dalej zabierać mi
      tyle moich pieniędzy to pewnie będę tym 6000001.
    • Gość: Marcin Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.arcor-ip.de 12.10.01, 14:15
      Ja juz wyemigrowalem, przed rokiem, do Niemiec (Wiesbaden). Jestem bardzo
      zadowolony. Zarabiam duzo, Koledzy i Kolezanki w pracy sa w porzadku, sasiedzi
      tez, mieszka i zyje sie tutaj o wiele wygodniej i bezpieczniej(!) niz w Polsce.
      Zamek w dzwiach mam jeden, calkiem zwykly (tak jak wszyscy sasiedzi), rower
      trzymam w piwnicy, we wspolnym, niezamknietym pomieszczeniu, zostawiam tez go
      pod praca, na ulicy, radia z samochodu nie wyjmuje, blokad na kierownice czy
      skrzynie biegow nie zakladam, w srodku nocy mozna tutaj spokojnie spacerowac po
      ulicach.
    • Gość: Piotr Wyemigrowalem, 15 lat temu IP: 170.28.16.* 12.10.01, 14:37
      Witam,
      Wyjechalem do USA 15 lat temu, skonczylem tu studia i pracuje w swoim zawodzie.
      Zarabiam 10 krotnosc dobrej polskiej pensji, mam wlasny dom i samochod i
      wszystko to po co wyjezdza sie z Polski.
      Zapewniam wszystkich potencjalnych kandydatow na emigrantow, ze przy pewnej
      dozie samozaparcia materialny sukces jest relatywnie prosty do osiagniecia ,
      przynajmniej w USA.
      Refleksja przychodzi pozniej, bo zaspokoiwszy materialne potrzeby zdajemy sobie
      sprawe z tego, ze nigdy naprawde nie uzyskamy autentycznej satysfakcji z tego,
      co osiagnelismy.
      Dlatego uwazam, ze kazdy wyjazd jest bledem. Nawet czasowy.
      Polske mozna i trzeba zmienic na lepsze w naszym wlasnym interesie ,zrobic
      wszystko by nie byla to Polska dryfujaca z powrotem w strone komuny, Polska
      niebotycznych podatkow zabijajacych kazdy business, nierobow na zasilkach,
      partyjnych zlodziei i Leszka Millera.
      Ludzie, obudzcie sie: W 12 lat po zgnieceniu komuny sami wynosicie ich z
      powrotem do wladzy?!
      A wszystkim tym, ktorzy mi teraz powiedza :Latwo ci tak gadac, bo siedzisz tam
      a nie tu" od razu odpowiem: Gdybym mogl cofnac czas o te wszystkie lata, na
      pewno podjalbym kazdy trud, byle zostac w Polsce.
      • drpsycho Re: Wyemigrowalem, 15 lat temu 12.10.01, 16:15
        Gość portalu: Piotr napisał(a):


        > Refleksja przychodzi pozniej, bo zaspokoiwszy materialne potrzeby zdajemy sobie
        > sprawe z tego, ze nigdy naprawde nie uzyskamy autentycznej satysfakcji z tego,
        > co osiagnelismy.Dlatego uwazam, ze kazdy wyjazd jest bledem. Nawet czasowy.

        Nonsens. Brak satsyfakcji swiadczy po prostu o problemach psychicznych. Innymi
        slowy nigdy i nigdzie nie bylbys szczesliwy. Dlatego budujesz idealna kraine
        marzen.

        > Polske mozna i trzeba zmienic na lepsze w naszym wlasnym interesie ,zrobic
        > wszystko by nie byla to Polska dryfujaca z powrotem w strone komuny,

        Glupota. Polska podaza w kierunku Zachodniej Europy i jest w stanie takim
        w jakim byly Grecja, Hiszpania czy Portugalia w latach 60. Potrzebuje wiec
        ok. 20-30 lat aby osiagnac w miare przyzwoity poziom. Tego sie nie da
        przeskoczyc i tak musi byc.

        > Polska niebotycznych podatkow zabijajacych kazdy business, nierobow na
        > zasilkach, partyjnych zlodziei i Leszka Millera.
        > Ludzie, obudzcie sie: W 12 lat po zgnieceniu komuny sami wynosicie ich z
        > powrotem do wladzy?!

        Totalna bzdura. Podzial na komune i anytkomune stracil juz w Polsce sens.
        I nie ma co zlorzeczyc na partyjnych zlodziei - ty masz na mysli jedna partie
        a prawda jest o wiele bardziej brutalna bo w kazdej partii sa zlodzieje.
        Nie ma co wymieniac jednego nazwiska polityka mrugajac do jego przeszlosci
        bo wszyscy politycy oakazali sie niewiele warci. Chcialbys rozotczyc obraz
        zlych czerwonych i reszty dobrych ludzi a prawda jest bardziej zlowieszcza,
        wszyscy sa tacy sobie. Polska jest po prostu BIEDNYM KRAJEM KAPITALISTYCZNYM
        ktorych na swiecie jest PELNO. Jakbys patrzyl trzezwo to bys zauwazyl ze we
        wszystkich tych krajach o podobnym dochodzie narodowym na glowe mieszkanca sa
        podobne problemy.

        > A wszystkim tym, ktorzy mi teraz powiedza :Latwo ci tak gadac, bo siedzisz tam
        > a nie tu" od razu odpowiem: Gdybym mogl cofnac czas o te wszystkie lata, na
        > pewno podjalbym kazdy trud, byle zostac w Polsce.

        I bys zlorzeczyl dlaczego nie wyjechales. Marzycilee teksniacy za idealna kraina
        snów nigdy i nigdzie nie beda szczesliwi w realnym zyciu.
        • Gość: Piotr Re: Wyemigrowalem, 15 lat temu IP: 170.28.16.* 12.10.01, 17:11
          > Polske mozna i trzeba zmienic na lepsze w naszym wlasnym interesie ,zrobic
          > wszystko by nie byla to Polska dryfujaca z powrotem w strone komuny,

          Glupota. Polska podaza w kierunku Zachodniej Europy i jest w stanie takim
          w jakim byly Grecja, Hiszpania czy Portugalia w latach 60. Potrzebuje wiec
          ok. 20-30 lat aby osiagnac w miare przyzwoity poziom. Tego sie nie da
          przeskoczyc i tak musi byc.
          Oczywiscie, masz zupelna racje. Polska jest na etapie Portugalii badz Hiszpanii
          40 lat temu. Tylko to wcale nie oznacza, ze my idziemy, tak jak tamte kraje, we
          wlasciwym kierunku. Twoja teza przypomina mi stwierdzenie, ze bezrobocie na
          poziomie 20 procent to nie tragedia, bo w Irlandii bylo jeszcze wyzsze, nim
          zaczelo spadac. Tyle ze tu wygodnie pomija sie fakt, ze Irlandia wypowiedziala
          bezrobociu madra i zdecydowana walke. Obnizono podatki, nawiazano
          miedzynarodowe kontakty( glownie z USA)w celu sciagniecia inwestorow,
          sciagnieto z powrotem ludzi z emigracji do pracy w kraju. I tymze samym
          sposobem, Portugalia i Hiszpania doszly do dzisiejszego, wcale nie imponujacego
          poziomu prowadzac rozsadna polityke stymulujaca. A kto to zrobi w Polsce?
          Kwesta kolego , nie poziomu na jakim jestesmy, kwesta jest kierunek w ktorym
          trzeba isc.
          Komuna: Przeczytaj zyciorys Millera. Jaka szkole skonczyl? Z jakiej partii
          wyszedl? Do prowadzenia jakiej polityki jest wiec zdolny i przygotowany?
          Do polityki obnizenia podatkow, tanich kredytow i prostego kodeksu pracy ,
          ktory nie chroni lamag i nieudacznikow- tylko tak mozna pobudzic gospodarke.
          Komuna, antykomuna- to tylko umowne nazewnictwo.
          Inne biedne kraje kapitalistyczne na swiecie: OK, ile z nich jest w Europie?
          Porownywanie Polski do Bangladeszu to czcza demagogia. Polska lezy w EUROPIE.
          Brak satysfakcji i marzenia: Jestem usatysfakcjonowany mym statusem. A ze
          jestem marzycielem, to prawda !Marze o Polsce bogatej i szczesliwej i tobie tez
          zycze, bys o takiej marzyl. Niestety, Miller ani Lepper nie uczynia twych
          marzen realnymi.

        • Gość: Helmut Re: Wyemigrowalem, 15 lat temu IP: *.ssees.ac.uk 12.10.01, 17:15
          Ja to widze tak, ze to jest po prostu naturalny dylemat pomiedzy zyciem w
          centrum i zyciem na peryferiach. Polska do Zachodu ma sie mniej wiecej tak jak
          biedna wies na prowincji do Warszawy. Smutno opuszczac rodzinne strony, ale dla
          ludzi wyksztalconych jest to czesto jedyna droga. Na peryferiach zostaja zwykle
          ci mniej utalentowani i mniej energiczni. Ci ktorzy wyprowadzili sie do centrum
          czasem adaptuja sie w nim doskonale inni ciagle wspominaja rodzinne strony nie
          mogac znalezc ukojenia w wylacznie materialnym sukcesie. Dylemat stary jak
          swiat a Polska niezaleznie od ustroju byla i w przewidywalnej perspektywie
          bedzie peryferia Zachodu.
      • Gość: KorbA Re: Wyemigrowalem, 15 lat temu IP: *.esw-heim.tu-clausthal.de 13.10.01, 12:31
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Witam,
        > Wyjechalem do USA 15 lat temu, skonczylem tu studia i pracuje w swoim zawodzie.
        >
        > Zarabiam 10 krotnosc dobrej polskiej pensji, mam wlasny dom i samochod i
        > wszystko to po co wyjezdza sie z Polski.

        To niesamowite, fajnie ze to piszesz, ja pracuje dorywczo jako student w
        instytucie jako pomocnik i dostaje niemal tyle, co moj tato po 35 laty pracy w
        kopalni w dozorze, ale to chyba mija sie z celem, porownywanie w ten sposob
        zarobkow.

        > Zapewniam wszystkich potencjalnych kandydatow na emigrantow, ze przy pewnej
        > dozie samozaparcia materialny sukces jest relatywnie prosty do osiagniecia ,
        > przynajmniej w USA.
        > Refleksja przychodzi pozniej, bo zaspokoiwszy materialne potrzeby zdajemy sobie
        >
        > sprawe z tego, ze nigdy naprawde nie uzyskamy autentycznej satysfakcji z tego,
        > co osiagnelismy.
        > Dlatego uwazam, ze kazdy wyjazd jest bledem. Nawet czasowy.

        No to wroc do polski i oddaj to, co masz w stanach. Jak tak mowisz, sam nie wiesz
        co mowisz, zobacz do slownika na znaczenie slowa kazdy, mam nadzieje, ze nie
        zapomniales jeszcze j. polskiego. Ciekawe, co zrobilbys, gdybys mial rodzine na
        utrzymaniu i nagle stracil prace? Nie pojechalbys do pracy nawet na 3 miesiace w
        roku za granice? Niestety w Polsce ludzie sa do tego zmuszani. Sa tez wyjazdy w
        innych celach, np. na studia, po to by sie jezyka nauczyc, by poznac inne kultury
        i sie rozwinac przez to.

        > Polske mozna i trzeba zmienic na lepsze w naszym wlasnym interesie ,zrobic
        > wszystko by nie byla to Polska dryfujaca z powrotem w strone komuny, Polska
        > niebotycznych podatkow zabijajacych kazdy business, nierobow na zasilkach,
        > partyjnych zlodziei i Leszka Millera.
        > Ludzie, obudzcie sie: W 12 lat po zgnieceniu komuny sami wynosicie ich z
        > powrotem do wladzy?!

        Mowisz jak typowy Polak z zachodu, co iles lat nie jest w Polsce. W srodowiskach
        polonijnych jest wlasnie najwieksza propaganda na postkomunistow. Mowisz jak
        ktos, dla kogo Polska to slowa typu "zrobiliscie", "jestescie", dla mnie to brzmi
        w Twoich ustach zenujaco. Jesli juz upewnich sie, co znaczy "kazdy", to
        przygladnij sie dokladniej sytutacji politycznej i gospodarczej Polski ostatnich
        lat, moze zrozumiesz wiecej rzeczy.

        > A wszystkim tym, ktorzy mi teraz powiedza :Latwo ci tak gadac, bo siedzisz tam
        > a nie tu" od razu odpowiem: Gdybym mogl cofnac czas o te wszystkie lata, na
        > pewno podjalbym kazdy trud, byle zostac w Polsce.

        Nie wierze, nie zrobilbys tego, a skoro tak mowisz, no to jak juz powiedzialem,
        droga do Polski stoi otworem.

        • Gość: Piotr Re: Wyemigrowalem, 15 lat temu IP: 170.28.16.* 15.10.01, 16:50
          Oczywiscie, masz racje we wszystkim. Ja zawsze chcialem z Polski wyjechac i
          nigdy nie chcialem wracac. Dlatego zrzeklem sie polskiego obywatelstwa.
          Wsunalem taki bull shit, by sprowokowac dyskusje, bo bylem ciekaw co kierowalo
          ludzmi , ktorzy poszli glosowac na socjaldemokracje. Niewiele sie dowiedzialem.
          Dyskusja dotyczyla emigracji a nie wyjazdu w celach naukowych czy nauki jezyka,
          wiec niepotrzebnie sie nastraszasz.Stad stwierdzenie "kazdy" rowniez dotyczylo
          wyjazdu emigracyjnego lub zarobkowego.
          Jesli zechcialbys zdobyc sie na troche szersza refleksje, to moze zauwazysz
          pewna zaleznosc miedzy tym, na kogo glosuja ludzie w Polsce a tym, ze tak latwo
          stacic prace i trudno ja znalezc, a w konsekwencji niektorzy sa zmuszeni do
          szukania zarobku za granica. Poczytaj sobie, co to socjaldemokracja ,panstwo
          opiekuncze etc. co wyniknie z ich polityki dla ekonomii. Socjaldemokracja moze
          sprawdzic sie w Szwecji, nie w Polsce.
          Ja nie musze sie przygladac sytuacji gospodarczej w Polsce, bo wiem jak jest
          syfiasta. A ja dodatkowo jeszcze wiem , dlaczego taka jest.
          I jeszcze jedno: Mowisz, jak prawdziwy komunista: "Wroc do Polski i oddaj
          wszystko co masz" A niby dlaczego? I komu? Partii czy masom ludowym?



          • Gość: LG Cwaniak... IP: *.acn.waw.pl 16.10.01, 03:28
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Oczywiscie, masz racje we wszystkim. Ja zawsze chcialem z Polski wyjechac i
            > nigdy nie chcialem wracac. Dlatego zrzeklem sie polskiego obywatelstwa.
            > Wsunalem taki bull shit, by sprowokowac dyskusje, bo bylem ciekaw co kierowalo
            > ludzmi , ktorzy poszli glosowac na socjaldemokracje.

            Cwaniak z Ciebie. Okaże się jeszcze, że tak naprawdę to mieszkasz w Białej
            Podlaskiej i jesteś chorym psychicznie konfabulantem :))

            > Jesli zechcialbys zdobyc sie na troche szersza refleksje, to moze zauwazysz
            > pewna zaleznosc miedzy tym, na kogo glosuja ludzie w Polsce a tym, ze tak latwo
            > stacic prace i trudno ja znalezc, a w konsekwencji niektorzy sa zmuszeni do
            > szukania zarobku za granica. Poczytaj sobie, co to socjaldemokracja ,panstwo
            > opiekuncze etc. co wyniknie z ich polityki dla ekonomii.

            No właśnie co...Zresztą wpadliśmy w ten syf pod wodzą rzekomych liberałów czyli
            Balcerowicza i kolesiów z UW.

            Socjaldemokracja moze
            > sprawdzic sie w Szwecji, nie w Polsce.

            Właśnie - sprawdza się w Szwecji, Finlandii, Norwegii - mają oni USA w d... -
            słyszałeś o jakiejś masowej emigracji ze Skandynawii. Państwo jest b. opiekuńcze
            (tak, że w USA nawet się nie śni), a ludzie są szczęśliwi. Mało tego - nie ma w
            ogóle "świrów", których przeczież tak łatwo spotkać w północnych stanach USA
            (Montana, Dakota...mam na myśli milicje prawicowe). W Sztokholmie mozesz wyjść na
            dwór o każdej porze w każdej dzielnicy, a w L.A. tylko w południe i broń Boze nie
            w East LA. Chyba, że w pancernym furgonie.

            > Ja nie musze sie przygladac sytuacji gospodarczej w Polsce, bo wiem jak jest
            > syfiasta.

            Szczęściarz z ciebie.

            >A ja dodatkowo jeszcze wiem , dlaczego taka jest.

            Ja niestety nie wiem, zresztą to nie ważne, bo przy sprawach nieodwracalnych wina
            jest nieistotna.

            Swoją drogą co możesz wiedzieć o Millerze i innych zawodnikach, skoro od 1986
            jesteś w USA.

            Pozd.
            LG
            • Gość: CwaniakP Re: Cwaniak... IP: 170.28.16.* 16.10.01, 14:45
              Nie, nie mieszkam w Balej Podlaskiej.
              Moj adres:
              PO Box 150 - 109
              Kew Gardens, NY 11415
              Pchnij mi pocztowke z Siemiatycz , ja ci wysle z NY.
              W Szwecji, Finlandii i Norwegii mieszkaja normalni ludzie, ktorzy nie beda
              zerowac na systemie. W Polsce i USA jest malo ludzi, ktorzy systemu nie beda
              chcieli wykorzystac, wiec panstwo opiekuncze sie nie sprawdzi tam ani tu, za
              duzo ludzi ustawi sie w kolejce do kasy... My to rozumiemy tutaj, wy tam na
              razie nie. Dlatego tu sie zyje dostatnio, a w Polsce nie.

              • Gość: LG Re: Cwaniak... IP: *.acn.waw.pl 16.10.01, 18:34
                Gość portalu: CwaniakP napisał(a):

                > Nie, nie mieszkam w Balej Podlaskiej.

                To był z kolei mój żart.

                > Moj adres:
                > PO Box 150 - 109
                > Kew Gardens, NY 11415
                > Pchnij mi pocztowke z Siemiatycz , ja ci wysle z NY.

                OK - wyślę Ci jutro pocztówkę, ale nie licz na Siemiatycze (gdybym z stamtąd
                pochodził to już dawno byłbym w Belgii).

                > W Szwecji, Finlandii i Norwegii mieszkaja normalni ludzie, ktorzy nie beda
                > zerowac na systemie. W Polsce i USA jest malo ludzi, ktorzy systemu nie beda
                > chcieli wykorzystac, wiec panstwo opiekuncze sie nie sprawdzi tam ani tu, za
                > duzo ludzi ustawi sie w kolejce do kasy...

                OK.

                >>>My to rozumiemy tutaj, wy tam na
                razie nie. Dlatego tu sie zyje dostatnio, a w Polsce nie.

                Za wami stoi potęga gospodarcza 270 mln. kraju budowanego na zdrowych zasadach od
                200 lat. U nas nic nie da się zmienić - no chyba, że w 200 lat. Ale to mnie nie
                podnieca.

                Pozd.LG


    • Gość: Przemo Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.dmbigbg.com.pl 12.10.01, 16:24
      Według mnie jest to ewidentny błąd metodologiczny PriceWaterHouse. ALbo wybrali
      złą grupę "reprezentatywną" (w moim zespole mogłoby tego być nawet 60%, ale to
      wszystko ludzie z wyzszym wykształceniem i znający języki) albo źle
      zdefiniowali "zdecydowanie". 90% społeczeństwa realnie nie wyobraża sobie
      wyjazdu na dłużej ze swojego kraju, ludzie ci mogą ten wyjazd rozważać najwyżej
      w kategoriach marzeń.
    • Gość: piotrek ONET.PL to komunistyczna cenzura IP: 64.107.216.* 12.10.01, 23:51
      Wprawdzie tez wyjechalem z Polski i mieszkam juz od kilku lat w USA, to jednak
      nie o tym chce pisac.

      Chce tutaj pochwalic Gazete Wyborcza za swietny portal internetowy! To co
      robicie jest na prawde dobre. W calkowitym przeciwienstwie do ONET.PL. Ich
      wiadomosci sa jednostronne, a uwagi Internautow w ohydny sposob cenzurowane
      przez jakis palantow z ubeckim zycirysem. Nic dziwnego, ze ich wypowiedzi sa
      take jednostronne, bo tylko takie sa dopuszczane do glosu. Dla prostakow, przez
      prostakow...

      ONET.PL to dno i mam szczera nadzieje, ze WYBORCZA.PL doprowadzi to bande do
      bankructwa!

      Pozdrowienia
      • Gość: Marcin Re: ONET.PL to komunistyczna cenzura IP: *.arcor-ip.net 13.10.01, 05:39
        Tak, to prawda. Puszczenie jakiegos postu zalezy od dobrego humoru chlopcow z
        Onetu, chocby nie wiem jak byl on kultularny i rzeczowy.
        • Gość: Tadeusz Re: ONET.PL to komunistyczna cenzura IP: 213.76.164.* 13.10.01, 07:48
          Facei z ONET.PL musieli przejść dobrą szkołę cenzury najprawdopodobniej
          gdzieś w Chinach albo na Kubie.
          Przecież to co oni wyczyniają to się po prostu w głowie nie mieści.
          Niestety ale zauważyłem też próby ingerencji w korespondencję pocztową a to jest
          już naprawdę "przegięcie pały".
          • Gość: interme Moje doswiadczenie z cenzura na Onecie IP: 195.205.96.* 14.10.01, 21:21
            Nie moge zaprzeczyc tego, co powyzej o Onecie zostalo napisane.

            Udalo mi sie jednak wykryc, ze na forum Onetu dziala pewien tepy automat cenzorski, ktory odrzuca posty zawierajace brzydkie slowa. Jednak robi to tak glupio, ze stara sie tez rozpoznac zakamuflowane brzydkie slowa, np. "k8rwa". W efekcie czesto sie zdarza (np. mi), ze moj tekst zostanie odrzucony przez ten durny automat pomylkowo, z powodu frazy np. "haker w internecie", gdzie "ker w " jest wziete za probe przemycenia slowa "kvrwa". Tylko zeby do takich wnioskow dojsc, trzeba najpierw przez piec godzin testowac swoj tekst na ich durnym automacie, co grozi zablokowaniem ciebie i calej sieci, w ktorej ty jestes, bo oni moga pomyslec, ze to atak. Jak widac, nie jest to przypadek "wrogiej" cenzury, tylko glupota automatu.

            Druga podejrzana rzecz, jaka zdarzyla mi sie na onecie, to to, ze przetrzymywalem duza kolekcje poczty na swoim koncie @poczta.onet i niedawno najstarsze przechowywane przeze mnie listy z ciekawymi multimediami w zalacznikach zostaly selektywnie zesute. Czy specjalnie? Trudno powiedziec.

            Ponadto helpdesk Onetu od pewnego czasu nie odpowiada na ZADNE pytania (m.in. nt. powyzszy). Nawet proponowalem im, ze jesli nie nadazaja z odpowiadaniem na e-maile od klientow, to moga mnie zatrudnic, bo akurat szukam pracy. Nie odpowiedzieli...

            Niniejszym swoj obowiazek uwazam za spelniony.

            Jestem ciekawy Waszych przypadkow cenzury i dezinformacji na Onecie. Moze to wszystko to tylko Wasza nadinterpretacja?
    • Gość: wojtek Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.01, 11:48
      wyemigrowalem do Niemiec 6 lat temu ; chociaz nie jest tak (jak wielu mysli)
      latwo,to jednak nie zaluje.Mozna dosyc dobrze zyc za granica nie tracac wcale
      kontaktu z krajem.
      • Gość: smutas Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.90.233.67.Dial1.Detroit1.Level3.net 15.10.01, 22:32
        Gość portalu: wojtek napisał(a):

        > wyemigrowalem do Niemiec 6 lat temu ; chociaz nie jest tak (jak wielu mysli)
        > latwo,to jednak nie zaluje.Mozna dosyc dobrze zyc za granica nie tracac wcale
        > kontaktu z krajem.

        Dobrze zyc OK. Co powiesz o "kontakcie" z rodzina jezeli bys byl w Australi,
        Stanach czy Kanadzie. Przez kanal La Manche tez nie jest blisko. Jak myslisz ile
        kosztuje bilet np. New York - Warszawa, a nie lecisz sam tylko z zona dziecmi?
        Albo chcez zaprosic rodzine z Polski. Oni nie maja na bilecik ty fundujesz....

        Emigracja to nie jedno slowo to caly kompleks slow, przemyslen i cierpienia. Moze
        niektorzy tego nie odczowaja tak silnie, inni w pirwszych latach jeszcze inni po
        kilku latach ... ale wszyscy maja jakies uczucia - mam nadzieje....
        tez emigrant
    • Gość: KorbA Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.esw-heim.tu-clausthal.de 13.10.01, 12:56
      Ja tez, przynajmniej na jakis czas. Obecnie studiuje w niemczech i po studiach
      chcialbym tutaj troche popracowac. Ale caly czas sie zastanawiam, czy takie
      pojscie na latwizne to dobre wyjscie. Ale co mi pozostaje? W Polsce koncze
      jeden z jalepszych krajowych wydzialow elektrycznych. Moi znajomi co juz
      skonczylyli, albo nie maja pracy, albo maja wynagrodzenie o wielkosci godnej
      zwrocenia sie do miedzynarodowej organizacji praw czlowieka. Ale juz pomijajac
      wysokosc zarobkow, w Polsce nie widac na razie perspektyw, absolwenci nie sa
      szanowani, bo jest ich zbyt wielu w stosunku do miejsc prac. Sa eksploatowani i
      zwalniani, maly procent ludzi otrzymuje konkretna i dlugoterminowa prace. W
      Niemczech bardziej sa szanowani polscy absolwenci, niz w samej Polsce.
      Jesli ktos mowi, ze jestesmy bardziej wyksztalceni od innych, to zgadzam sie ze
      stwierdzeniem, ze to sa kompleksy polskiego narodu. W zyciu mniej sie liczy
      wiedza nabyta na studiach, bo w pracy mozna sie wszytkiego nauczyc, od
      znajomosci jezykow, innych krajow, odwagi, braku kompleksow. Niestety typowy
      absolwent polskiej uczelni jest bardzo ubogi w te cechy. Nie ma wystarczajacego
      wsparcia od rzadu, czujes sie niepotrzebny, zagubiony i szuka swojej szansy w
      krajach, w ktorych wszystko wyglada sensowniej i prosciej. Prosciej, bo
      przykladowo w niemczech wystarczy miec prace i nie martwic sie, ze nie bedzie
      co do garka wlozyc po dwoch tygodniach zycia.
      Chcialbym bardzo pracowac w Polsce, licze, ze w koncu przyjda lepsze czasy i
      jakies perspektywy na przyszlosc.
      Mowienie, ze jestesmy lepiej wyksztalceni prowokuje zapytanie, dlaczego wiec
      jestesmy tacy biedni? Bo jestesmy biedni, nie da sie tego ukryc. Zamiast wszem
      i wobec mowic o naszej inteligencji wolalbym widziec, jak jest ona
      wykorzystywana do czgos innego, niz tylko do podnoszenia sie na duchu.
      A w ogole, to ja wcale sie nie uwazam za inteligentniejszego od mojego
      odzwierciedlenia na zachodzie, powiem nawet, ze ono ma szersze spojrzenie na
      swiat i zamiast myslec, zeby nie glodowac po studiach, mysli jaka praca by go
      najbardziej satysfakcjonowala i dazy, by ja zdobyc.
      Jak dlugo jeszcze beda polscy studenci i absolwenci zmuszani do emigracji w
      poszukiwaniu satysfakcji z wysilku, jaki wlozyli przez okres studiow?
      A na koniec chcialbym napisac do wszystkich uczestnikow chatow, ircow, itp., ze
      wchodzenie na zagraniczny kanal i obrazanie innych nacji na pewno nie jest
      krokiem w przod, tylko w tyl, to potwierdzenie faktu, ze Polacy swoje kompleksy
      kompensuja chamstwem.
      Dzieki i zycze milego weekendu!
      • Gość: Greta Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.cybercable.tm.fr 14.10.01, 00:05
        Gość portalu: KorbA napisał(a):

        W zyciu mniej sie liczy
        > wiedza nabyta na studiach, bo w pracy mozna sie wszytkiego nauczyc, od
        > znajomosci jezykow, innych krajow, odwagi, braku kompleksow.

        򗧈 X zgoda! Srodkami do ogolnego postepu - intelektualnego, materialnego,
        uczuciwego - sa TOLERANCJA, szacunek w stosunku do swojej kulury i kultury
        innych, postawa konstruktywna, chec przystosownia sie do nowych sytuacji i nowych
        osob, szukanie dialogu a nie "zludnego triumfu " wypowiedzenia ostatniego slowa.
        Te "skuteczne" i w sumie latwe metody mozna stosowac w prawie wszystkich krajach
        na swiecie.
        Jestem od kilkunastu lat za granica - nie zaluje wyjazdu, pobyt we Francji i
        podroze po calym swiecie byly i sa niezwykle wzbogacajace (dotyczy to takze
        podrozy do Polski).
        Mysle ze motywacje emigracyjne sa bardzo indywidualne. Emigracja nie jest byc
        moze 100% skutecznym lekiem na
        dolegliwosci finansowe, mentalne. Ale wielu osobom moze pomoc. Wazne jest aby
        odstawic ten "srodek" na bok jesli nie pomaga on w niczym, tzn. jesli stoi sie w
        miejscu zawodowo, sentymentalnie, towarzysko, materialnie, lub jesli nie jest on
        nam wiecej potrzebny. A wtedy co? Mozna wrocic do Polski, wyjechac do jeszcze
        innego kraju. Nie trzeba poddawac sie zniecheceniu, warto analizowac przyczyny
        sukcesow i przyczyny porazek i dzialac.
        To oklepane przyslowie, ale faktem jest ze kowalem swego zycia kazdy bywa sam,
        okolicznosci moga pomoc lub skomplikowac - chwilowo - samorealizacje.

    • Gość: nina Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.mntp1.il.home.com 14.10.01, 02:46
      Dla wszystkim zainteresowanych wyjazdem za granice mam kilka rad:
      1. myc sie czesciej
      2. uczyc jezykow (naprawde uczyc sie a nie tylko chodzic na lekcje)
      3. pozbyc sie tak zwanego "polskiego cwaniactwa".
      • Gość: Jack Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? Do NINY IP: *.proxy.aol.com 14.10.01, 07:42

        > Dla wszystkim zainteresowanych wyjazdem za granice mam kilka rad:
        > 1. myc sie czesciej
        > 2. uczyc jezykow (naprawde uczyc sie a nie tylko chodzic na lekcje)
        > 3. pozbyc sie tak zwanego "polskiego cwaniactwa".

        Udzielasz rad, a odpowiedz czy Ty masz czyste cialo i dusze?

    • Gość: jaceK Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 208.238.226.* 15.10.01, 03:06
      Nie dziwi mnie to wcale,sam to zrobilem przed kilku laty.Coz moglem
      oczekiwac mieszkajac w tzw.Polsce B.Upokorzenie i korupcja-wybralem cos innego
      i mysle ze byl to trafny wybor.
      Pozdrawiam ,
      jacek
    • Gość: piotr Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 195.240.227.* 15.10.01, 07:01
      Ja juz jestem za granica kilka lat i nie moge sie doczekac powrotu do domu pod
      koniec przyszlego roku. Mysle, ze ci co deklaruja sie jako zwolennicy emigracji
      nie bardzo zdaja sobie sprawe z tego co mowia. Wsrod wielu minusow zycia za
      granica mnie najbardziej dokucza to, ze przy calej obcej sila rzeczy kulturze i
      obyczajach zawsze jestem traktowany jak ktos nietutejszy, nie nalezacy do
      lokalnego srodowiska. Dopiero dzieci tych potencjalnych emigrantow bylyby w
      stanie sie stac Holendrami czy Anglikami, nigdy to pierwsze pokolenie.

      Piotr
      • Gość: Marcin Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: *.arcor-ip.de 15.10.01, 09:32
        Mieszkam w Niemczech i wcale nie chce stac sie Niemcem. Moje dziecko chodzi juz
        do przedszkola i robie wszystko, zeby czulo sie Polakiem (w przeciwienstwie do
        wielu rodzicow tutaj, ktorzy z dziecmi nawet w domu rozmawiaja po niemiecku,
        rzekomo dla jego dobra). Zauwazylem, ze ludzie zagranica bardziej szanuja
        osoby, ktore nie udaja, ze sa kims innym, tylko sa soba, w tym wypadku Polakiem
        i nie podkreslaja tego na kazdym kroku, ale tez i nie ukrywaja tego. Ludzie
        nigdy, w zadnym kraju, nie lubia tzw. farbowanych lisow.
    • Gość: MarcinK Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 213.216.77.* 15.10.01, 15:02
      Marzę o tym - nie cierpię naszego kraju, w którym toleruje się nieróbstwo,
      złodziejstwo, a do tego jeszcze zmusza się coraz mniej liczne grono pracujących
      do utrzymywania różnego rodzaju nieudaczników życiowych. A nasze społeczeństwo
      niestety, składa się głównie z ludzi, którzy wierzą, że można mieć dużo mało
      robiąc - za granicą przynajmniej ten mit już upadł.
    • Gość: Emigrant Emigrowac-- a dokad?!?!?!? IP: 170.28.16.* 15.10.01, 19:05
      A dokad chcecie emigrowac? Gdzie pracowac za granica?
      Bardzo watpie, czy pod wodza Millera wejdziemy do Unii. A jesli juz, to z
      takimi restrykcjami, ze pracowac normalnie nie bedziemy mogli tam przez lata,
      bo Miller zrobi z Polakow pariasow Europy bardzo szybko.
      Na bilet do Nowej Zelandii czy Australii malo kogo bedzie stac, zreszta tam juz
      nie chca emigrantow. Kanada wybiera wg. systemu punktowego bardzo selektywnie
      i woli Azjatow niz nas, duzo gadajacych nierobow.
      USA dotychczas byly krajem, gdzie mozna bylo wysiasc z samolotu na turystycznej
      wizie i bez zanjomosci jezyka zarobic w miare przyzwoite pieniadze. Po jakims
      czasie nawet zalegalizowac pobyt. Za pare miesiecy to sie skonczy, bo po
      atakach na WTC zostanie wprowadzony ogolnonarodowy dokument identyfikacyjny bez
      ktorego bedzie mozna najwyzej sobie pozwiedzac ten piekny kraj.
      Pozostanie wiec sezonowa praca przy zbieraniu agrestu gdzies w Niemczech lub
      szycie trampek w Indonezji.
      Tylko czy o takiej emigracji i pracy marzy potencjalny emigrant z Polski?

      • Gość: Janusz a ja chce wracac IP: *.proxy.aol.com 16.10.01, 04:40
        • Gość: Janusz do Polski IP: *.proxy.aol.com 16.10.01, 04:41
      • Gość: Marcin Jaka praca IP: *.arcor-ip.de 16.10.01, 09:15
        Zauwazylem, ze w sporej ilosci listow przewija sie watek "Polak w roli
        pariasa", "nieznajomosc jezyka", "zbieranie agrestu" czy "czyszczenie kibli". A
        przeciez nie tylko tacy sa ludzie wyjezdzajacy do pracy za granice - powielamy
        tutaj stereotyp Polaka, ktory wymyslily zachodnie media. Sa tez ludzie
        wyksztalceni, znajacy jezyki i sami wybierajacy sobie dobra prace, zaleznie od
        oferowanych warunkow. Sam jestem informatykiem, pracuje w Níemczech i
        moje "bycie Polakiem" nikogo nie interesuje, a jesli juz budzi jakies
        zainteresowanie, to wylacznie pozytywne - ludzie chca sie dowiedziec skad
        pochodze, jak wyglada zycie w Polsce, co ciekawego mozna zwiedzic. Jezeli
        chodzi o prace, to pracuje juz w czwartej firmie, na ogol udaje mi sie
        wynegocjowac pobory wyzsze niz maja moi koledzy (mam dosyc rzadka specjalnosc i
        spore doswiadczenie), na moja kariere nigdy nie wplywala moja narodowosc. Tak
        samo jest z moimi Kolegami (kilku rowniez pracuje na zachodzie, w Anglii i w
        USA). Oczywiscie moi sasiedzi jak wszyscy ludzie w kazdym kraju (tak samo
        byloby w Polsce w stosunku do np. Ukraincow) byli na poczatku troche
        zaniepokojeni widzac nowych lokatorow z zagranicy (mamy samochod z polska
        rejestracja), jednak lody zostaly przelamane juz w ciagu kilku dni. Nasz
        poltoraroczny synek jest w tej chwili rozchwytywany przez blizszych i dalszych
        sasiadow. Moim zdaniem to jak jest sie postrzeganym za granica zalezy wylacznie
        od danej osoby, od jej kultury, wyksztalcenia, umiejetnosci kontaktu z
        otoczeniem, szacunku dla lokalnych obyczajow i mentalnosci.
        • Gość: smutas Re: Jaka praca IP: *.212.147.195.Dial1.Detroit1.Level3.net 18.10.01, 21:31
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Zauwazylem, ze w sporej ilosci listow przewija sie watek "Polak w roli
          > pariasa", "nieznajomosc jezyka", "zbieranie agrestu" czy "czyszczenie kibli". A
          >
          > przeciez nie tylko tacy sa ludzie wyjezdzajacy do pracy za granice - powielamy
          > tutaj stereotyp Polaka, ktory wymyslily zachodnie media. Sa tez ludzie
          > wyksztalceni, znajacy jezyki i sami wybierajacy sobie dobra prace, zaleznie od
          > oferowanych warunkow.

          To nie jest stereotyp. Na emigracji zyja rozni: Polacy i polacy. W wiekszosci
          przypadkow to niestety - "polacy". Charuja az im pot po d.. cieknie w najgorszych
          sortach prac. Dlaczego? Bo to jest statystyka, a przecietny Polak nie zna jezykow
          obcych (rosyjski z podstawowki), ma SREDNIE wyksztalcenie i jest sredio
          inteligentny. To samo dotyczy innch narodowosci np. Irlandczykow z tym,ze ci
          znaja angielski :-).

          >Sam jestem informatykiem, pracuje w Níemczech i
          > moje "bycie Polakiem" nikogo nie interesuje, ....

          To sie ciesz chlopie!! Ile jest rodzajow zawodow poszukiwanych na tzw. Zachodzie?
          Jakie to sa zawody? Praktycznie wszystkie pochodza z galezi nauk scislych; Zachod
          pozwoli imigrowac nie tyle Polakom co specjalistom, to znaczy, ze to nie jest
          zadna uprzejmosc z ich strony. To jest jedynie TWOJA zasluga, ze sie uczyles i
          STWORCY, ze dal ci rozum lepszy od innych. Powtorze jeszcze, ze tacy ludzie jak
          Pan, Panie Marcinie jestescie marginesem statystycznym, choc lepiej brzmi ELITA.
          Prosze pomyslec ilu bylo ucznow w Pana klasie w podstawowce, ilu z nich poszlo do
          szkol srednich ( nie zawodowek), ilu z nich skonczylo studia, i wreszcie ilu
          posiada uzdolnienia w naukach scislych? Ja na Pana miejscy bylbym z siebie b.
          dumny ale prosze opierajac sie na jednostkowych przypadkach nie budowac
          ogolnikow. Na marginesie znam wiele osob mieszkajacych w Niemczech - przekroj
          zawodow jest b. roznorodny - to nie sa sami fizycy nuklearni rozszezajacy teorie
          kwarkow.

          >Moim zdaniem to jak jest sie postrzeganym za granica zalezy wylacznie
          > od danej osoby, od jej kultury, wyksztalcenia, umiejetnosci kontaktu z
          > otoczeniem, szacunku dla lokalnych obyczajow i mentalnosci.

          Tu nie mam nic do dodania - czysta prawda.
          z powazaniem Smutas
    • Gość: ?.. Re: 6 mln Polaków chce emigrować. Ty też? IP: 213.77.31.* 16.10.01, 08:22
      Na pewno w miejsce gdzie mniej doja z szarych obywateli. Najchetniej na
      bezludna wyspe. W mysl sentencji: "Skromnie ale przynajmniej bez nerwow".
    • Gość: Aq BUJDA NA RESORACH IP: 172.28.173.* / *.fm.intel.com 16.10.01, 12:24
      Bujda. Reakcja polskich informatykow na oferte zatrudnienia w Niemczech
      pokazuje prawdziwa skale mozliwej emigracji. Swoja droga oferta byla nedzna -
      Niemcy mysleli, ze wystracza "ochlapy" aby pozyskac tlumy wyksztalconych i
      doswiadczonych pracownikow z Polski. A netto (koszty mieszkania, wyzywienia,
      podatki) wcale nie byla to konkurencyjna oferta! Ci informatycy, ktorzy sa
      dobrzy i mobilni wola USA niz Europe. I to sie jeszcze dlugo nie zmieni...
      Poza tym czyzby 6 mln doroslych Polakow znalo dobrze jakis jezyk obcy? Nawet
      rosyjskiego tylu nie zna aby sie dogadac. Chyba, ze chodzi o prace typu
      smieciarz badz zbieracz na plantacji czegos tam. Ale takich emigrantow Zachod
      sie chyba nie obawia w sytuacji, gdy sami brzydza sie taka robota. A takich
      Polakow chetnych do tego typu prac nie ma wiecej niz 200-300tys.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka