Dodaj do ulubionych

Euro za mniej niż 3,8 zł

IP: 193.195.200.* 05.01.06, 19:07
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Longisalnder long way to go IP: *.dsl.invision.com 05.01.06, 19:16
      Sila nabywcza zlotowki jest duzo wieksza niz obecny kurs. Realnie euro warte
      jest 2 do 2.5PLN i w dluzszej perspektywie taki kurs sie ustali. Wydajnosc
      pracy w Polsce wzrosla juz tak, ze srednia pensja powinna odpowiadac 1000-1500
      euro miesiecznie. Konwergencji cen i plac nic nie zatrzyma. Rzadze sprzedawac
      CHF i wymieniac na PLN.
      • Gość: NYC Re: long way to go IP: 212.75.100.* 05.01.06, 19:22
        Ty kasztanie zostan lepiej juz na tym Long Island i udzielaj
        sie na lokalnych murzydowskich forumach!

        Ciao!

        • Gość: ;) to sie Lepper wk...zdenerwuje;) IP: *.netcom.poczta.pl / *.crowley.pl 05.01.06, 20:50
          Balcerowicz jednak musi odejsc a te rezerwy walutowe w koncu trafia do biednych.
          • pndzelek Lepper juz balcerka lubi 05.01.06, 21:45
            bo on tez liberal :)
            moze i zlotowka mu sie podoba teraz
            • Gość: Kashubianin Re: Ale chlopak ma racje balwanie ... IP: *.ipt.aol.com 06.01.06, 00:55
              Sila nabywcza zlotowki jest duzo wieksza niz obecny kurs, zgadzam sie. Moze nie
              2 do 2.5 ZL, ale napewno tez nie prawie 5 ZL jak jeszcze rok temu czy 3.80 jak
              aktualnie, przyposzczam ze ponizej 3.00 ZL kurs bylby duzo bedzie bardziej
              realny.

              Wydajnosc pracy w Polsce jednak jest jeszcze duzo nizsza niz w innych krajach,
              dalej mocno rosnac niemamy tez co oczekiwac ze bezrobocie spadnie zdecydowanie.
              • srull [...] 06.01.06, 01:32
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: suchy Re: Ale chlopak ma racje balwanie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:50
                gosciu co ty mi tu bedziesz gadal o sile nabywczej zlotowki, widzisz co sie
                dzieje, wszystko co przedstawia jakakolwiek wartosc drozeje rocznie 10-15%, nie
                mowie o chlebie
                jezeli zlotowa spadnie do 3 zl to w Possce bede najdrozsze ceny w ue a
                najnizsze pensje, przemysl to sobie, porownaj z cenami na zachodzie, wierz mi,
                ja czesto wyjezdzxam to wiem jakie sa tam ceny i ile co kosztuje, wiem tez ile
                zarabiaja tam ludzie.
                • Gość: lichttrager Człowieku nie irytuj się! IP: *.lubzel.com.pl 06.01.06, 11:26
                  Oni mają rację a to co napisałeś jest błędne.
                  W przypadku drożejącej złotówki krajowe płace złotówkowe w stosunku do
                  zagranicznych zarobków w walutach rosną a towary z importu tanieją. To normalny
                  mechanizm wyrównawczy. Tak po prostu musi być. Wystarczy spojrzeć na
                  tzw. "wskaźnik Big Maca" żeby wiedzieć, że złotówka jest przewartościowana.
                  Taki proces ma dwie strony, jest może i dobry dla społeczeństwa ale niezbyt
                  dobry dla gospodarki ponieważ może powodować deflację no i tracą eksporterzy
                  oraz produkujący na eksport (np. rolnicy).
                  • Gość: lichttrager Złotówka jest oczywiście niedowartościowana IP: *.lubzel.com.pl 06.01.06, 11:28
                    w/g wskaźnika Big Maca.
                    przepraszam za błąd
                    • Gość: ktoś tylko że nas nie interesuje wskaźnik BigMac'a, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:53
                      w Polsce ma być kilka razy większy wzrost gospodarczy niż w krajach starej 15
                      UE, mamy ich doganiać,likwidować bezrobocie i spałcać olbrzymie zadłużenie
                      zagraniczne, a jedyną drogą jest eksport........., to kraje starej UE
                      interesuje żebyśmy jak najszybciej wyrównali nasze ceny do ich cen, bo będziemy
                      niekonkurencyjcny do nich, nie rozumiesz tego, czy co ..., wszyscy co śpiewają
                      pieśni pochwalne silnemu PLN (jeszcze najlepiej żeby dalej był w trendzie
                      aprecjacjyjnym) nie mają pojęcia o ekonomii czy widzą też tylko swoje korzyści
                      (tanie wycieczki, tanie kredyty walutowe [pajace nauczcie się, że biezre się
                      kredyty, w walucie jakiej się zarabia], albo są na usługach tych państw!!!
                      • Gość: lichttrager Re: tylko że nas nie interesuje wskaźnik BigMac'a IP: *.lubzel.com.pl 06.01.06, 12:19
                        Ekonomia to nauka o tym jak zachowuje się cała banda ludzi i organizacji
                        widzących własny interes. Każdy ma jakieś, czasami sprzeczne, interesy.
                        Wypadkowe tych interesów tworzą trendy. Na trendy można do pewnego stopnia
                        wpływać ale ogólnie panuje hasło "kijem Wisły nie zawrócisz". Nigdzie nie
                        napisałem, że trzeba się z tego procesu cieszyć ani że trzeba się martwić. Ten
                        proces jest faktem a siłą woli się go nie powstrzyma i tyle.
                        • Gość: ktoś siłą woli i bezsensownymi wypowiedziami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:53
                          Marcinkiewicza nie, to się zgadzam, ale RPP z Rządem RP, mogą zejsć z płynnego
                          wyznaczania kursu PLN na rzecz currency board, proponuję zajrzeć na kursy
                          innych 8 nowych krajów UE, a jak nie to chociaż RPP powinna obniżyć stopy o co
                          najmniej 0.5% jak nie więcej
                          www.ecb.int/stats/exchange/eurofxref/html/index.en.html
                          a szczególnie na:
                          www.ecb.int/stats/exchange/eurofxref/html/eurofxref-graph-ltl.en.html
                          www.ecb.int/stats/exchange/eurofxref/html/eurofxref-graph-huf.en.html
                          i przyrzeć się jak to robią inni, a nie podążać pseudoliberalną właśną drogą.
                          Liberalizm w dzisiejszych czasach to bajka dla dzieci, po co wyważać drzwi
                          które są już otwarte
                          • Gość: ratio Re: siłą woli i bezsensownymi wypowiedziami IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 06.01.06, 14:30
                            Jakoś póki co taki system się sprawdza - w przeciwieństwie do innych krajów
                            regionu Polska od pocz ątku przemian nie miała jeszcze kryzysu finansowego
                            • Gość: ktos ta.... nie miał, a dziura budżetowa Bauca, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:43
                              ufoludki zrobiły w 2000-2001!!!, to oczywiście nie obłędna polityka podatkowo-
                              monetarno-wydatkowa spółki (SLD(Kwaśniewski zawetował zmniejszenie podatków), UW
                              (Balcerowicz utrzymywał bardzo wysokie stopy), AWS z SLD (przezgłosowywanie w
                              Sejmie wszystkich możliwych ustaw socjalno-rozdawniczych)
                              Nie mieliśmy kryzysu walutowego jak już, nieuku :), nie mieliśmy i owszem ale
                              jakim kosztem!!: 23% bezrobocie i znaczącym spadkiem dochodów pracujących
                              • Gość: Sado Re: ta.... nie miał, a dziura budżetowa Bauca, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 15:46
                                Ile razy trzeba powtarzać, zanim debil jeden z drugim zrozumie, jakie były
                                fakty. Nigdy NIE BYŁO dziury budżetowej Bauca. Była jedynie taka możliwość,
                                którą roztrąbiło SLD. Ostatecznie dziura w ostatnim budżecie Buzka wyniosła (jak
                                dobrze pamietam) 18mld zł, a w kolejnym, pierwszym roku urzędowania SLD dziura
                                wyniosła okolo 29mld zł. W mojej opini SLD roztrąbiło tę "dziurę Bauca", aby
                                zwiększyć bez żadnych problemów oficjalną dziurę budżetową. Tym samym manewrem
                                posłużył się ostatnio premier Marcinkiewicz negocjując budżet UE. Brytyjczycy
                                obcieli nam (inna sprawa że pieniędzy danych za darmo) ostatecznie 1mld,
                                nagłośniono możliwe cięcia przekraczające 3mld (?), a społeczeństwo zadowolone
                                że takie udane negocjacje.
                                • Gość: ktoś Re: ta.... nie miał, a dziura budżetowa Bauca, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 15:59
                                  po pierwsze to właśnie sam Bauc powiedział o tej dziurze!!!, a nie SLD, po
                                  drugie nie było aż tak dużej dziury, gdyż zaraz po wyborach SLD kasowało
                                  wszystko to co na spółę z AWS-em pół roku wcześniej pouchwalali czyli długie
                                  urlopy macierzyńskie, podwyższki dla emerytów i rencistów, zablokowano łatwość
                                  przechodzenia na emerytury pomostowe i zredukowano ich wysokość. można mnożyć
                                  te przykłady
                                  A chyba bezrobocia na poziomie 23% i PKB 0.5 to chyba tych danych nie podważasz
                                  Prawda jest taka niezależnie kto rządzi to rządzi polityka monetarna
                                  Balcerowicza, mam gdzieś polityków, głosy na PiS i Prezydenta Kaczyńskiego były
                                  moimi ostatnimy głosami oddanymy w polskich wyborach, jeżeli nawet PiS nie
                                  potraf czy nie chce zmienić chorej polityki finansowej Polski. Tam gdzie jest
                                  potrzebny liberalizm mamy socjalizm i odwrotnie.......
        • Gość: Solis Re: long way to go - szczegolnie dla niektorych... IP: 129.81.192.* 06.01.06, 22:53
          "NYC"... a pojdziesz precz ty rasistowski balwanie!
      • Gość: komentarz Re: long way to go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 19:35
        jak PLN będzie się wg ciebie umacniać to dlaczego radzisz sprzedawać CHF?
        generalnie to bzdury oczywiste co wypisujesz ...
        • Gość: kasus3 Na pewno będzie lato! IP: 195.94.213.* 05.01.06, 19:58
          To norma franek bedzie tracił w stosunku do złotówki. Wiec lepiej mieć longi na
          PLN. Ale zobaczcie na tych co maja kredyty w EURO czy CHF nieźle zyskali, a
          pamiętacie te lamenty pare miesięcy temu:)) Kto przewalutował to teraz pewnie
          cholery dostaje! Co będzie za pare miesięcy?? Na pewno lato, ale kursy mogą być
          różne;))
        • mike1976 Re: long way to go 05.01.06, 20:36
          Longislander: masz rację.
          luzakis: to gospodarka, nie polityka :)
          NYC, komentarz: jesteście barany :)))
        • Gość: Longisalnder Re: long way to go IP: *.dsl.invision.com 05.01.06, 22:46
          Posiadacz lokat w CHF dostanie za nie mniej PLN gdy PLN bedzie sie dalej
          umacniac.
          Pomylilo Ci sie z kredytobiorcami. Ci dobrze wyjda trzymajac swoje zobowiazania
          w walutach oslabiajacych sie: CHF, EUR, USD.
        • Gość: sprawiedliwy Re: long way to go IP: 80.68.236.* 06.01.06, 08:37
          Gość portalu: komentarz napisał(a):

          > jak PLN będzie się wg ciebie umacniać to dlaczego radzisz sprzedawać CHF?

          Zadając takie pytanie stary, kompromitujesz się totalnie bo oznacza to że nie
          znasz magematyki na poziomie szkoły podstawowej.
          Pozwolisz więc że Ci wyjasnię:
          jeśli jakaś waluta (A) jest słaba w stosunku do innej (B) to znaczy że żeby
          kupić 1B trzeba wydać powiedzmy 5A. Jeśli A się umacnia w stosunku do B to
          znaczy że trzeba wydać mniej, np. 3A. Więc jeśli dzisiaj 1B jest warte 4A a ty
          masz 1000B to otrzymasz za nie 4000A, a jeśli prognozy przewidują że A się
          umocni w stosunku do B np. do poziomu 3A za 1B to wtedy będziesz miał tylko
          3000A. Więc będziesz 1000A "w plecy". Zakładając że proces umocnienia potrwa
          mniej niż 10 lat to na pewno jest to strata niepomijalna przy inflacji rzędu 3%
          rocznie.

          > generalnie to bzdury oczywiste co wypisujesz ...
          Dość radykalne wyroki ferujesz jak na takie braki w wykształceniu

          pozdrawiam

        • Gość: Sado Re: long way to go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 09:46
          Nawet z Twojego komentarza, można wyczytać, że jak cos się umacnia to chyba
          należało by to mieć. Więc bzdury oczywiste piszesz Ty.

          Z drugiej strony, złoty będzie się umacniał zdaniem wielu analityków głównie do
          euro, do dolara, żaden specjalista nie wypowiedział się co do relacji PLN-CHF
          (jak będzie to silna korelacja dodatnia?)
      • Gość: oki Re: long way to go IP: *.chello.pl 05.01.06, 21:56
        racja, nietrudno zauważyć że te produkty które zawierają bardzo mało komponentu
        importowego często kosztują w polsce właśnie 1:2 wobec cen w europie a czasami
        nawet tyle w pln co tam w euro; te proporcje muszą się kiedyś wyrównać
    • friedmar 1PLN na Eurogłąbów Marciniewicza 05.01.06, 20:04
      Ciekawi mnie jaka wielka firma musi paść na kolana by nasze rządowe orły
      zagęściły ruch wokół wejscia RP do strefy euro...

      Parę truizmów dla opornych polityków z PISu:
      uzdrowienie finansów publicznych;
      znaczne ograniczenie ryzyka kursowego (w tym ryzyka gwałtownych spekulacji na
      złotym);
      spadek stóp procentowych;
      intensyfikacja eksportu;
      szybszy wzrost gospodarczy;
      UWAGA: Zdaniem ekonomistów, przyjęcie euro nie wiąże się z większymi ryzykami.
      Wbrew spotykanym opiniom, nigdzie nie powodowało wyraźniejszego wzrostu cen.
    • Gość: kasia Re:To jakis absurd IP: *.bredband.comhem.se 05.01.06, 21:29
      Uczono mnie kiedyś,że o wartości waluty decyduje kondycja gospodarki danego
      państwa. W Polsce gdzie wszystko jest "inaczej" ,im kraj biedniejszy tym
      złotówka mocniejsza. Taka sytuacja jak jest obecnie może tylko doprowadzić do
      krachu polskich finansów.Sprzedaż obligacji tylko pogłębia biedę. rujnuje
      opłacalność eksportu, hamuje rozwój przemysłu itd.
      • wet3 Re:To jakis absurd 05.01.06, 21:56
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > Uczono mnie kiedyś,że o wartości waluty decyduje kondycja gospodarki danego
        > państwa. W Polsce gdzie wszystko jest "inaczej" ,im kraj biedniejszy tym
        > złotówka mocniejsza. Taka sytuacja jak jest obecnie może tylko doprowadzić do
        > krachu polskich finansów.Sprzedaż obligacji tylko pogłębia biedę. rujnuje
        > opłacalność eksportu, hamuje rozwój przemysłu itd.
        Masz absolutna racje!
      • Gość: kasior Re:To jakis absurd IP: *.aster.pl 05.01.06, 21:59
        mówisz to Kasiu tym inwestorom zagranicznym którzy kupują polska walutę?
        • trug Re:To jakis absurd 05.01.06, 22:12
          Mam nadzieję, że Kasia pisze o tych "ekonomistach" z (nie)rządu. Zresztą
          wszystkie, jakie były dotychczas lekką rączką wypuszczali obligacja (śmiecie)
          na zasadzie: po nas tylko potop. Co to ich obchodzi, co będzie. Ustawią siebie
          i rodzinki a reszta czyli plebs miech zdycha przez dziesiątki lat. Tak to jest
          z hulaszczą polityką finansową.
        • walesa4 nie, ona mówi,że już niedługo toPLN będzie koszto- 05.01.06, 22:13
          wał 4 Euro, bo takich wspaniałych mamy ekonomistów w rządzie i jeszcze lepszego
          Balcerowicza, jedni warci drugich, tylko poczekajcie jak bezrobocie wzrośnie do
          30%, bo najpierw padnie eksporta potem niedługo później przy takim kursie
          wszyscy którzy czyszczą sracze i zmywają talerze na "Zachodzie" wrócą do Polski
          • Gość: suchy Re: nie, ona mówi,że już niedługo toPLN będzie ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:55
          • Gość: suchy masz racie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:57
            ludzie ktorzy sie zacharowuja na zachodzie za 800-900 e, wroca tu , bo juz im
            sie nie bedzie oplacac za jakies 2000zl na miesiac tam siedziec i dupy podcierac
            • vinogradoff Re: masz racie 06.01.06, 21:29
              Polki zatrudfnione przy opiece nad osobami niedoleznymiw RFN istotnie zarabiaja
              sreednio po 800 do 900 Euro miesiecznie za sluzbe 24 godziny na dobe przez 6
              dni w tygodniu. Taka sama prace wykonuja Rosjankiz Estonii z tym ,ze za 400-450
              Euro miesiecznie. Moga byc dwa powody dla , ktorych rozpocznie sie fala
              powrotow z saxow.
        • Gość: paw@home potem spekulanci sprzedaza obligacje i w nogi IP: *.215-136-217.adsl.skynet.be 05.01.06, 22:14
          a potem ja sprzedaza spekulanci i w nogi w ty bedziesz w tym syfie co zostanie
          zyl ;P

          Juz widze ta rentownosc polskich firm jak EUR=PLN wszystko spie.. do Indii
          czy na Ukraine ;) no bo gdzie poza montowniami lodowek czy innego malo
          przetworzonego sprzetu w Polsce dotcomy? koncerny hi-tech? no gdzie? wymien ...
      • Gość: jacek2 Re:To jakis absurd IP: *.w86-198.abo.wanadoo.fr 05.01.06, 23:42
        PIS-owski rzad podaza droga poprzednikow - jak brakuje kasy no to wypuscic
        troche obligacji i po sprawie... A o obietnicach wyborczych cos bardzo szybko
        zapomniano.
      • jorn Re:To jakis absurd 06.01.06, 08:49
        Kasiu, nie pierwszy raz wypisujesz bzdury na tym forum: uczono cię, że o
        wartości waluty decyduje kondycja gospodarki. Brawo, dobrze zapamietałaś,
        szkoda tylko,że dalej nic nie rozumiesz, o czym świadczy następne zdanie w
        twojej wypowiedzi: "W Polsce gdzie wszystko jest "inaczej" ,im kraj biedniejszy
        tym złotówka mocniejsza". Jakto, "inaczej"? Jest właśnie tak, jak cię nauczono
        (szkoda tylko, że twoja "nauka" opiera się na zapamiętywaniu tekstu, a myślenie
        jest dla ciebie zbyt trudne) - polska gospodarka jest coraz mocniejsza, to i
        złoty się umacnia.
        • Gość: ktoś Europajac napisał co wiedział, popatrz się na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:52
          www.nbp.pl/statystyka/Bilans_platniczy/bop_kw2005.pdf
          od dwóch miesięcy mamy deflację............
        • Gość: kasia Re:Z idiotą nie ma co dyskutować IP: *.bredband.comhem.se 06.01.06, 11:11
          Czy nie widzisz chłepcze ,że wyskrobałeś dużo a treści żadnej.
        • Gość: kasia Re:" JORN" ty IP: *.bredband.comhem.se 06.01.06, 12:54
        • Gość: kasia Re":Jorn" ty pajacu IP: *.bredband.comhem.se 06.01.06, 13:13
          Posłuchaj co przed chwilą powiedział premier rządu RP na temat kursu złotego.
          Jeżeli nie masz radia albo TV w domu to ci powiem co. Dokładnie TO SAMO o czym
          piszę od dłuższego czasu a co do twojego mózgu nie dochodzi.
          • Gość: Daarnor Kasiu, niegrzeczna Ty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:59
            Nie wygłupiaj się dziecko. To, że Jorn głosi poglądy niepopularne nie znaczy
            jeszcze, że są nieprawdziwe.
            A to, co na temat kursu waluty głoszą partie socjalistyczne i wywodzący się z
            nich premierzy (vide: obecny Premier RP) od kilku już lat zalatuje keynesizmem.
            A jest to w obecnej ekonomii określenie niezbyt pozytywne...

            A tak przy okazji z Premiera Marcinkiewicza jest znacznie lepszy nauczyciel
            fizyki, niż ekonomista.
            A nauczycielem był ponoć nienajlepszym...

            No i na koniec: nie obrażaj starszych. Mama Cię nie nauczyła podstawowych zasad
            wychowania?

            Daar
    • untochables Re: Euro za mniej niż 3,8 zł 05.01.06, 22:39
      wszystko ma swoje złe i dobre strony
      mocna złotówka powoduje że polacy moga sie cieszyć tanią elektronika z Chin i
      innymi bajerami z Pekinu
      tańszymi nowymi smochodami i wycieczkami do UE
      słaba złotówka daje prace rośnie export

      praktycznie to że nie mamy nowoczesnych technologi nasze produkty są mało
      przetworzone i nie jesteśmy w strefie Euro powoduje że wiele firm mających
      cene w Euro często ponosi straty na różnicach kursowych wiec czym szybciej do
      strefy euro i równocześnie technologi i wydajności
      • Gość: szurix Re: Euro za mniej niż 3,8 zł IP: *.zeto.lublin.pl 06.01.06, 08:06
        "słaba złotówka daje prace rośnie export" - tylko eksport tworzy miejsca pracy?
        bzdura! sina złotówka -> niższe ceny w sklepach -> większa siła nabywcza
        konsumentów -> większy popyt wewnętrzny -> więcej miejsc pracy. tak to powinno
        działać w normalnej gospodarce, gdzie dobra koniunktura przekłada się na wzrost
        zatrudnienia. no, ale jak mamy "solidarne" państwo, to dzięki opodatkowaniu
        pracy ani wzrost eksportu, ani popytu wewnętrznego nam nie pomoże.
        • Gość: ktoś kolego ci się głęboko pomieszało, silna złotówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:41
          ->duży import= ujemny bilas handlowy=deficyt budżetowy= życie na kredyt
          ->mniejsza atrakcyjnośc dla inwestorów (koszty pracy i inwestycji w Euro i $
          rosną)
          ->mniejsza atrakcyjnośc Polski dla turystów zagranicznych
          ->imigracja zarobkowa nie będzie przywozić walut do Ojczyzny (bo i po co?)
          ->zanik eksportu nisko przetwożonego w całości i zmniejszenie
          wysokoprzetworzonego, a więc wzrost bezrobocia głównie wsród niewykształconej
          częsci społeczeństwa, która sobie totalnie nie radzi i żyć będzie na koszt
          państwa

          ciekawe kto będzie spłacał te obligacje, na pewno nie ja, bo ja z tego tonącego
          statku uciekam, i to chyba na zawsze, przy takim kursie nawet nie warto tu
          przyjeżdzać na 2 tygodnie, a wiem kto będzie spłacał, ty głupkowaty frajerze ze
          swoich podatków, prawdopodobnie na 90% nie tylko nie obniżonych ale nawet
          podwyższonych, trzeba mieć pojęcie o ekonomii pajacu. silna PLN zgoda, ale bez
          trendu aprecjacyjnego na poziomie 3,9 za Euro, może być, ale jak spadnie
          poniżej 3.75 i utrzyma się dłużej niż 1 kwartał, to będziemy miec powtórkę z
          rozrywki 1999-2001, jużod 2 miesięcy mamy deflację.....(jak ktoś wie o co
          chodzi towięcejtłumaczyć nie trzeba) a z LongIslanderem to nie rozmawiam, bo
          ten matoł pisze z "Hameryki", i chce by Polacy nie przyjeżali zarobkowo do USA,
          więc pisze co mu slina na język przyniesie, nie mająć o niczym pojęcia, nawet
          nie wiedział coto jest współczynik BigMac'a!!!

          Do wszystkich którzy myślą że mocna PLN to dobra rzecz, to mówię wam że
          będziemy przy dalszej aprecjcji parobkami we własnym Kraju
          • Gość: MD Re: kolego ci się głęboko pomieszało, silna złot IP: *.chello.pl 06.01.06, 12:58
            też nie zgadzam się z poprzednikiem i doprawdy lepiej, żeby siedział cicho, ale
            nie podoba mi się ton Pana wypowiedzi. Trochę więcej respektu, proszę Pana,
            świadczy o kulturze. Pajac, matoł, głupkowaty frajer - co to za język?

            Rozumiem, że jest Pan sfrustrowany i tylko czeka na okazję na wyjazd z Polski
            na zawsze. Ale proszę mi wierzyć, z taką agresją nie zajdzie Pan tam daleko,
            będzie Pan tylko jeszcze bardziej sfrustrowany niż tutaj.

            A tak między nami: Pan też nie ma wielkiego pojęcia, prawda?
            • Gość: ktoś poziom jezyka dostosowuję do większości uczestni- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 13:42
              ków forum, jak słyszę że ma być 1 do 1 (było już to testowane w NRD), to
              proponuję lepiej za 1 PLN od razu 4 Euro, będziemy jeszcze bardziej bogaci :),
              taki poziom rozmowy i wiedzy ekonomicznej, a ten gostek LongIscośtam... :), to
              nadaje z USA, wrzuć sobie tracert czy traceroute na jego IP, to sie dowiesz
              skąd pisze, parę miesięcy temu z nim dyskutowałem to gośc kompletnie nie ma
              pojęcia o czym pisze, na onecie jest też taki prowokator podpisujący się "tm"
              vel "szwjcarka". A co do mojej wiedzy ekonomicznej jest wystarczająca, poparta
              dyplomem, choć zaznaczam nie jestem z zawodu ekomistą czy ekspertem z tej
              dziedziny, ale macro i micro ekonomię mam w małym palcu. Tak, że ja traktuję
              takich oszołomów jako pajaców, nieuków i matołów, nawet w pewnym sensie
              ograniczonych umysłowo :). Zwróć uwagę że ja nigdzie nie domagam się słabego
              złotego powiedzmy 4.5 czy 5 a nawet więcej za Euro, bo to jest chore, ja mówię
              że trzeba gdzieś już teraz położyć kres aprecjacji PLN, bo za 2-3 kwartały
              zacznie się powtórka z historii z 1999-2001, mocna Marka w Niemczech lat 80-
              tych zapoczątkowała proces destrukcji niemcieckiej gospodarki, dokończonej
              poprzez zjednoczenie z NRD i wprowadzenie jeszcze silniejszego Euro w stosunku
              do $
              • Gość: ktoś a to masz dowód z onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:01
                "skoro mamy ujemny bilans obrotów to silna złotówka jest nam "na rękę"

                Silna złotówka będzie dla nas tak długo na rękę jak długo będziemy mieli ujemny
                bilans obrotów bieżących !!! Jakoś nie zauważam w Polsce zależności pomiędzy
                kursem złotego a poziomem eksportu - 2 lata temu eksporterzy płakali, że poziom
                4.2 za euro to graniza opłacalności, potem była mowa o 4.0 teraz okazuje się,
                że i z poziomem 3.8 ekporterzy potrafią sobie radzić - pomijając tych którzy i
                tak ledwo dyszeli (skoro 10% zmiana kursu kogoś wykończyła tzn, że i tak nie
                zarabiał za wiele). Jeśli czyjeś przedsiębiorsto opiera się jedynie o eksport
                to powinien wiedzieć jak się zabezpieczać, 10% zmiana kursu powinna być brana
                pod uwagę. Jeśli natomiast ktoś sprzedawał swoje towary usługi w kraju i na
                eksport to zmiana jego obrotów jest mniejsza niż 10% - może czas pomyśleć o
                większości społeczeństwa w naszym kraku która większość artykułów kupuje z
                zagranicy, bądź ma kredyty w walutach obcych !!!!
                ~a co Wy na to?, 06.01.2006 13:49 "

                pytanie tylko z czego spłacimy ogromne zadłużenie jak mamy ujemy bilans
                handlowy, kolejny znawca, "pajac", się odezwał
                • Gość: cloclo80 Re: a to masz dowód z onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 20:02
                  Ujemny bilans handlowy jest miara inwestycji zagranicznych poczynionych w
                  Polsce. I nie jest to dziwne. W koncu jesli ktos tu sprzeda swoj towar nie musi
                  zamienic otrzymanych zlotych na EUR i wywozic je za granice. Rownie dobrze moze
                  te pieniadze zaniesc na gielde lub nakupic obligacji skarbowych. Jest to lepsze
                  rozwiazanie niz przywiezienie gotowki, bo mozna zarobic na handlu (zysk), nie
                  wymieniac walut (zysk) i dalej czerpac zyski z rynku kapitalowego (zysk).
                  Oczywiscie wysoki deficyt handlowy nie musi byc rzecza zla, bo jesli oznacza on
                  naplyw kapitalu zainteresowanego zbudowaniem tu fabryk mozna liczyc ze za jakis
                  czas tendencja sie odwroci w zwiazku z eksportem produkowanych tu towarow. Ale
                  polski deficyt taki nie jest. Pieniadze ktore tu naplywaja sa inwestowane w
                  papiery skarbowe (jest na nie ciagle wielki popyt) ktore swiadcza przeciez o
                  stalym zadluzaniu sie panstwa, bo finansuje sie z nich deficyt budzetowy. Sa tez
                  inwestowane na gieldzie, ale pompuja one przede wszystkim kurs akcji a
                  niekonieczne sluza rozwojowi firm, gdyz na to po prostu potrzeba czasu a i same
                  firmy mimo najlepszych checi nie beda w stanie pochlonac i wykorzystac takiego
                  nadmiaru kapitalu. W takich warunkach naplywajacy kapital tylko w nieznacznym
                  stopniu przyczynia sie do rozwoju gospodarki gdyz nie jest on zainteresowany
                  pozostaniem w kraju na dluzej i mocniejszym zwiazaniu sie z Polska. Taki kapital
                  moze zostac szybko wygoniony z kraju w przypadku jakichs perturbacji na rynku
                  finansowym. Dlatego nie nalezy mglic oczu ze to dobrze ze naplywa tu kapital, bo
                  jest to kapital bardzo mobliny z ktorego jest nam w zasadzie nic poza tym ze
                  rzad bez problemu sfinansuje bierzacy deficyt budzetowy.
        • Gość: MD Re: Euro za mniej niż 3,8 zł IP: *.chello.pl 06.01.06, 12:39
          sina złotówka -> niższe ceny w sklepach -> to proszę mi wytłumaczyć!
          (oczywiście zakładam, ze złotówka przestanie być sina i będzie silna)
        • Gość: cloclo80 Re: Euro za mniej niż 3,8 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:41
          > "słaba złotówka daje prace rośnie export" tylko eksport tworzy miejsca pracy?
          > bzdura!

          A import towarowy tworzy miejsca pracy? Ciekawa teza.

          > silna złotówka -> niższe ceny w sklepach -> większa siła nabywcza
          > konsumentów -> większy popyt wewnętrzny -> więcej miejsc pracy tak to
          > powinno

          Silna zlotowka wcale nie oznacza nizszych cen w sklepach co najwyzej wzrost
          zysku importerow (tez najczesciej firm niepolskich). Wiekszy popyt wewnetrzny,
          ale na towary zewnetrzne wiec jakos nie widze zwiazku z miejscami pracy.
      • Gość: ARMI Re: Euro za mniej niż 3,8 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 09:59
        od tego jest rynek FOREX i kontrakty zeby sie zabezpieczac
    • Gość: Kunert to tera ruszy eksport miesa do rosji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.01.06, 22:55
      bo bardzo oplacalny
      • Gość: konsument Re:silna złotówka= dobra gospodarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:16
        w statystykach bedziemy chociarz lepiej wyglądać bo przy dzisiejszym kursie PKB
        warte jest tyle co dani lub norwegii. Dla postronnych obserwatorów 3 świat :) A
        eksporterzy i ich wyzyskiwarnie motłochu mie tyle obchodzą co zeszłoroczny
        śnieg.Funt jest silny i angole jakoś idą do przodu, to samo było z rfn i marką.
        • Gość: ktoś ciekawe jak długo będziesz miał pracę, nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:50
          porównanie między UK, RFN czy Polską. Polska ma olbrzymi dług, cały czasogromny
          deficyt,a więc dług się zwiększa, ktoś kiedyś musi go spłacić, tylko z
          czego :)), zadowoleni mogą być tylko importerzy albopracownicy budżetówki,ale
          to też nie potrwa wiecznie jakieś góra 1,5 roku i będzie powtórka z rozrywki
          1999-2001. A swoją drogą kłopoty w stefie Euro z PKB spowodawne jest (w głównej
          mierze) silnym Euro w stosunku do $,i brak konkurencyjności z produktami z Chin
          i Indii. Patrzcie się dalej na UE, to daleko zajedziecie Europajace
          • Gość: cloclo80 Re: ciekawe jak długo będziesz miał pracę, nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 20:07
            Cala dyskusja sprowadza sie tylko do odpowiedzi na pytanie czy stac nas jako
            kraj na calkowite zabicie eksportu. Czy zwolennicy mocarnie silnej zlotowki
            potrafia sobie wyobrazic co bedzie jesli z Polski nie bedzie eksportowane
            kompletnie nic?

            Odpowiedz dla ciezko myslacych za 30min.
    • przycinek.usa Re: Euro za mniej niż 3,8 zł 05.01.06, 23:21
      "Kres podwyżek stóp w USA sprawił, że więcej kapitału płynie na rynek akcji."

      To blad rzeczowy Pani Patrycjo. Jednak ogolnie swietny tekst.
      Caluje raczki.
    • toja3003 trzeba nam szybko do euro! 06.01.06, 10:21
      • robisc zgadzam sie, ale 07.01.06, 12:47
        nie po 3,80

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka