Gość: anty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.03.06, 22:09
I. Globalizacja czyli neokolonializm.
Choć termin globalizacja jest pojęciem nowym, to jednak w gruncie rzeczy
samo zjawisko, jakim jest globalizacja, do nowych nie naleŞy. Zaczynem
globalizacji sta-y się podboje kolonialne prowadzone przez państwa Europy
Zachodniej w
Afryce, Ameryce i innych czę¶ciach ¶wiata, dzięki którym państwa te zaczę-y
czerpać korzy¶ci finansowe z eksploatacji bogactw i si-y roboczej w swoich
koloniach. Wtedy to w-a¶nie pojawi- się globalny wyzysk i globalny zysk.
Eksploatacja kolonii sta-a się jedn+ z przyczyn powstania w Europie
Zachodniej
kapitalizmu, bowiem kapitalizm rozwin+- się dzięki bogactwom naturalnym
krajów
podbitych i taniej sile roboczej (równieŞ niewolniczej) pochodz+cej z
kolonii.
Kapitalizm jest więc ¶ci¶le powi+zany z kolonializmem państw zachodnich -
dodajmy - jest powi+zany tak ¶ci¶le, iŞ bez kolonializmu nie istnieje. Jak
wiadomo w zwi+zku z narastaj+c+ po II Wojnie |wiatowej fal+ aspiracji
narodowowyzwoleńczych ludno¶ci skolonizowanej przez Zachód, państwa zachodnie
wycofa-y się z większo¶ci swoich kolonii, gdyŞ finansowanie duŞej ilo¶ci
wojska
i policji, koniecznej do utrzymania w pos-uszeństwie buntuj+cej się ludno¶ci
krajów skolonizowanych, sta-o się po prostu zbyt drogie. Kapitalizm nie
istnieje jednak bez kolonializmu, a poniewaŞ państwa zachodnie s+ państwami
kapitalistycznymi, więc i one bez kolonii nie mog-y prawid-owo funkcjonować.
Państwa kapitalistyczne musia-y więc stworzyć now+ wersję kolonializmu. W
neokolonializmie podstawowym narzędziem uzaleŞnienia by-ych kolonii od państw
-
kolonizatorów sta- się pieni+dz, kapita-, a nowymi konkwistadorami zostali
kapitali¶ci, w-a¶ciciele ogromnych koncernów kapitalistycznych.
UzaleŞnienie
by-ych kolonii od państw Zachodu ma więc dzi¶ naturę g-ównie ekonomiczn+,
choć
zachodni koloniali¶ci potrafi+ uŞywać takŞe argumentów militarnych, je¶li
sytuacja w krajach rozwijaj+cych się zagraŞa ich interesom ekonomicznym.
Wspó-czesna globalizacja ekonomiczna, o której się tak wiele ostatnio mówi,
to
nic innego, jak kolejny etap rozwoju neokolonializmu (i kapitalizmu),
cechuj+cy
się postępuj+cym wzrostem znaczenia wielkich korporacji i znoszeniem barier
krępuj+cych ich wp-ywy, a takŞe przeniesieniem pewnych kompetencji państw
narodowych na międzynarodowe instytucje kapitalistyczne. Nie naleŞy jednak
zapominać, tak jak czyni+ to często lewicuj+cy antyglobali¶ci, iŞ za
globalizacj+, wzrostem znaczenia instytucji kapitalistycznych, stoj+ państwa
Zachodu, które ¶wiadomie rezygnuj+ z czę¶ci kompetencji na rzecz wielkiego
kapita-u, aby tym skuteczniej wyzyskiwać państwa rozwijaj+ce się. PrzecieŞ
ostatecznie centrale wielkich koncernów nie s+ zawieszone w przestrzeni
wirtualnej, ale swoje siedziby maj+ w konkretnych państwach
kapitalistycznych,
których elity s+ powi+zane z owymi koncernami. Z tego powodu państwa
zachodnie
(czytaj: elity polityczne) maj+ swój udzia- w globalizacji ekonomicznej,
tworz+c
dla wielkiego kapita-u odpowiednie warunki prawne, jak równieŞ wspieraj+c
go
politycznie i militarnie, a wszystko to w imię neokolonializmu, a więc
wyzysku
dawnych kolonii, zwanych państwami rozwijaj+cymi się. JuŞ czas, aby lewacy
i
co
poniektórzy ekolodzy zdali sobie sprawę z tego, iŞ państwa zachodnie nie
zatrzymaj+ procesów globalizacyjnych, gdyŞ globalizacja jest zjawiskiem,
za
którym stoj+ państwa kapitalistyczne.
Procesu globalizacji nie zatrzymaj+ równieŞ państwa rozwijaj+ce się, bo s+
na
to
ekonomicznie zbyt s-abe, a poza tym elity rz+dz+ce tymi państwami ci+gn+
okre¶lone zyski z kolaboracji z koncernami i stoj+cymi za nimi rz+dami państw
kapitalistycznych, dlatego teŞ rz+dy krajów III |wiata nie przeciwstawi+
się
procesowi globalizacji, nawet je¶li jest on niekorzystny dla szerokich rzesz
ich
obywateli. Lewicuj+cy antyglobali¶ci -udz+ się, kiedy mówi+, Şe moŞna
przecieŞ
wybrać w wyborach do parlamentu uczciwych ludzi (maj+ tu na my¶li najczę¶ciej
siebie), którzy przeciwstawi+ się globalizacji. Demokracja parlamentarna
wytworzy-a takie mechanizmy, które wi+Ş+ elity polityczne z wielkim kapita-
em (równieŞ międzynarodowym). Bez poparcia owego kapita-u (np. mediów,
będ+cych
w
rękach wielkich koncernów) nikt nie ma szans na wygranie wyborów, a je¶li
juŞ
nawet je wygra, to nie ma wielkiej szansy na utrzymanie się przy w-adzy,
dlatego
iŞ kapita- moŞe wywrzeć presję ekonomiczn+ na nieprzychylnie nastawiony do
niego
rz+d, chyba Şe zaraz po wyborach ów rz+d przeprowadzi niezbędne korekty w
swoim
programie. I tak, kraje w radykalny sposób sprzeciwiaj+ce się kapita-owi
moŞna
ob-oŞyć np. embargiem, odmówić im potrzebnej poŞyczki lub ob-oŞyć j+
lichwiarskimi odsetkami, os-abić ich walutę poprzez spekulacje gie-dowe,
co
stawia niesforny rz+d przed konieczno¶ci+ cięć budŞetowych, a st+d juŞ tylko
krok do jego obalenia przez niezadowolonych obywateli. A je¶li zabiegi
ekonomiczne nie dadz+ oczekiwanego rezultatu, jakim jest upadek
antykapitalistycznego rz+du, to zawsze moŞna wys-ać do zbuntowanego kraju
wojsko
w ramach walki o "wolno¶ć i demokrację", albo jeszcze lepiej: znale-ć grupę
lokalnych wojskowych, gotow+ do przywrócenia -adu w swoim kraju przy
braterskim
wsparciu USA lub innego kochaj+cego demokrację kraju kapitalistycznego.
Takie
scenariusze by-y wszak przerabiane w wielu krajach rozwijaj+cych się.
Innymi
s-owy: karty do gry w politykę i gospodarkę rozdaje zawsze ten, kto ma
pieni+dze, a Şe to w-a¶nie kapita- i państwa zachodnie maj+ pieni+dze, więc
moŞna się spodziewać, iŞ to w-a¶nie te si-y będ+ decydować o tym, kto rz+dzi
w
państwach rozwijaj+cych się, a nie lewicuj+cy dzia-acze antyglobalistyczni,
chyba Şe stan+ się oni czę¶ci+ systemu, -agodz+c swoje has-a i wprowadzaj+c
jedynie kosmetyczne zmiany w obecny uk-ad. Chc+c powstrzymać globalizację
ekonomiczn+ naleŞy zatem wyj¶ć poza państwo. O tym, w jaki sposób moŞna
walczyć
z globalizacj+ bez odwo-ywania się do koncepcji państwa narodowego, napiszę w
ostatniej czę¶ci niniejszego opracowania. Teraz przejdę do omówienia
mechanizmów, dzięki którym dokonuje się globalizacji ekonomicznej.