Gość: mk IP: *.adsl.proxad.net 01.05.06, 21:56 KLM jest normalna a nie tania linia lotnicza. A czytajac art. ma sie wrazenie, ze nalezy do tanich. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oniza Kowencje i obowiazki przewoznika 01.05.06, 22:03 Moze by to ktos tak podsunal szefom Ryanair'a jako lekture do poduszki? Bo oni chyba tak z niewiedzy wszelkie konwencje lamia... Trzeba im pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolex Alitalia to najgorsza firma lotnicza!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:19 ostatnio latałem nią kilka razy. efekt? - zagubiony bagaż, bałagan informacyjny, nonszalancja, przy każdym z lotów (oprócz jednego) opóźnienia, jedno nawet do 40 minut - przy tym zero informacji, czekaliśmy przy gate i był napis ROMA 16.15 podczas gdy już była 16.50 i nikt nic nie wiedział, dopiero potem się pokapowali i rozdali w nagrodę husteczki higieniczne alitalii, nieźli są nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma-ryja Re: Alitalia to najgorsza firma lotnicza!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.06, 13:21 Nie moge tego potwierdzic. Natomiast jednoznacznie stwierdzam, ze obojetnie jaka linia - tania czy droga - przyleci do Polski, to sie balagan i sobiepanstwo nie lada zaczyna, wlacznie z kradziezami z bagazu. wiele latam, ale takiego blaganu, zlego traktowania pasazerow przez serwis naziemny i dezinformacji mozna tylko doswiadczyc w Polsce, przy czym okecie jest w tym wiodace. Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Re: Alitalia to najgorsza firma lotnicza!!!! 02.05.06, 16:04 Gość portalu: ma-ryja napisał(a): > Nie moge tego potwierdzic. Natomiast jednoznacznie stwierdzam, ze obojetnie jak > a > linia - tania czy droga - przyleci do Polski, to sie balagan i sobiepanstwo nie > lada zaczyna, wlacznie z kradziezami z bagazu. wiele latam, ale takiego blaganu > , > zlego traktowania pasazerow przez serwis naziemny i dezinformacji mozna tylko > doswiadczyc w Polsce, przy czym okecie jest w tym wiodace. Zgadza sie, w moim przypadku w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzcina Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: *.ppp.tiscali.fr 01.05.06, 22:12 Chyba autor artykulu zarabia "na wierszowke", artykul jest napisany "na sile" kiepskim jezykiem a podane przyklady jakos mnie nie szokuja. Zaplata o 40 zl wiecej za bilet (pewnie facet nie policzyl oplaty manipulacyjej) ...albo gosc ktory podal w WizzAir zle nazwisko pasazera ... firma jasno zaznacza jakie sa warunki sprzedazy, ktore kupujacy akceptuje kupujac bilet ... wiec jesli gosc nie sprawdzil to zaplaci (za swoja glupote zreszta). A tak na marginesie ... to ostatnio w moim bagazu, ktory zgubila AlItalia byla elektryczna szczoteczka do zebow ... firma bez problemu zwrocila calosc kasy... Nasuwa sie pytanie ... Czy autor lecial kiedys samolotem ;) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BESKITU Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: 195.164.6.* 01.05.06, 22:18 zgadzam sie z przedmowca. art. wyglada na spontan po spotkaniu z kims z tego centrum :// a w ogole w tekscie sa literowki. krecha, beskitu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hihot Co to jest BESKIT ??? IP: *.mm.com.pl / *.pienista.net 01.05.06, 22:46 j. w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyo czasami mam wrażenie, że nikt IP: *.ipt.aol.com 02.05.06, 14:21 tego co tutaj publikują przed publikacją nie czyta ... wyborcza online schodzi na psy ... pewnie dlatego, że wszystkich tych co jako tako piszą skierowali do działu "obrzucania błotem PiS" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiouszatek Re: Co to jest BESKIT ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 15:49 Biedny autor tego artykułu. Jest tak prymitywny, że nie pojął,że za opóźnienie lotu nie należy się pasażerom odszkodowanie na podstawie roz[porządzenia WE 261 z 2004 r. Powinni go wywalić z roboty za to, że pisze o czymś na czym się nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addamg Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: 87.254.72.* 01.05.06, 23:33 zgadzam sie z przedmowcami sam latam wizzairem i nie narzekam. Bylem swiadkiem na lotnisku w Liverpoolu jak Wizzair dawal pasazerom darmowe posilki bo samolot mial 3 godziny opoznienia. Korzystam wlasciwie tylko z tanich linii i jakos zle na tym nie wychodze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.Mamczarek Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: 193.24.24.* 02.05.06, 11:25 W lutym - aby miec pewność - kupiłem bilety do Palermo w Centralwings. Wylot miał się odbyć w dniu 3 czerwca. Po rezerwacji lotu zapłąciłem za dom na Sycylii. Pod koniec kwietnia Centralwings poinformował mnie że lot sie nie odbędzie i oczywiście za nic nie ponoszą odpowiedzialności. Rezolutna osoba na infolinii powinformowała mnie, że pieniądzę zwróca w ciągu czterech tygodni. Po awanturze oddali od razu. Poza tym bilety do Palermo (2) kosztowały 1613 zł, a do Barcelony w zeszłym roku w czerwcu z Lotem 1500. Tanie latanie wcale nie jest tanie. Zdecydowałem się na tanią linię bo normalne były z przesiadkami (lecę z małym dzieckiem). Pierwszy i ostatni raz dałem się skusić. Wolę zapłacić więcej i spać spokojnie. Dziadostwo i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul 02.05.06, 04:12 Gość portalu: Trzcina napisał(a): > ki sprzedazy, ktore kupujacy akceptuje kupujac bilet ... wiec jesli gosc nie sp > rawdzil to zaplaci (za swoja glupote zreszta). A tak na marginesie ... to ostat > nio w moim bagazu, ktory zgubila AlItalia byla elektryczna szczoteczka do zebow > ... firma bez problemu zwrocila calosc kasy... Nasuwa sie pytanie ... Czy auto > r lecial kiedys samolotem ;) ? Bo wiekszosc "normalnych" rejsowych linii zwraca za to co zgubi bz problemu. Ida nawet dalej: w locie KLM z Toronto do Kopenhagi przez Amsterdam, walizka mojej corki pojechala na wycieczke nie calkiem tam, gdzie my. W KLM na lotnisku Kastrup przepraszali i obiecali dostarczyc walizke, kiedy tylko doleci. Poniewaz dziecko nie mialo nawet i koszuli nocnej, powiedzieli, zebym jej zwyczajnie kupil co potrzebuje i wyslal im rachunki z domu towarowego. Zwrocili co do grosza, mimo, ze o tej porze byl juz otwarty tylko najdrozszy dom towarowy w miescie. Fakt, kupilismy tylko takie jakies "nocne" ciuchy, troche bielizny, jakies kosmetyki, w sumie niewielkie pieniadze, bo wszystko razem wynioslo cos okolo 300 USD, mimo, ze walizke przywiozl goniec z lotniska jeszcze tego samego wieczoru, tuz przed polnoca. No, gdybysmy kupili w tym wszystkim i futro z norek, to pewnie ktos by zaczal zadawac niewygodne pytania, szczegolnie, ze to bylo w lipcu... P.S. A ile radosci! Wiecie, ile ta walizka miala do opowiadania, jak juz wrocila z wycieczki do Tokio:)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: 199.67.203.* 02.05.06, 12:37 No to miales szczesie z KLMem. Generalnie ja mialem doswiadczenie dokladnie takie samo jak opisane w artykule! Lecialem z Londynu do Delhi z presiadka w Amsterdamie i pomijajac fakt opoznienia samolotu z Londynu, to po przylocie do Amsterdamu okazalo sie ze lot do Indii tez jest opozniony. Gdy minela jendak godzina "przelozonego" lotu wszyscy zaczeli zadawac pytania ale z KLM nie bylo nikogo kto laskawie by na nie odpowiedzial. W koncu musialem wyjsc poza kontrole celna (mnostwo Hindusow nie moglo, bo nie mialo waznej wizy) i dopiero tam w biurze sie dowiedzialem ze lot zostal przelozony o ... 24 godziny! Po prostu skandal! Co prawda dostalem zakwaterowanie w hotelu na jakims totalnym zadupiu, niemniej jednak nikt nie zwroci mi straconego dnia mojego urlopu! Zal mi bylo zwlascza Hindusa ktory lecial ze Stanow zeby po 4 latach zobaczyc sie z rodzina i mial tylko 10 dni urlopu. Dla niego kazda minuta w domu byla bezcenna a biedaczyna przez niekompetentne linie lotnicze stracil caly dzien. Po rozmowie ze znajomymi dowiedzialem sie, ze takie "obsuwy" KLMowi zdarzaja sie calkiem czesto, wiec chyba napewno w przyszlosci wybiore jakies inne linie lotnicze... Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul 04.05.06, 05:10 Gość portalu: gosc napisał(a): > No to miales szczesie z KLMem. > Generalnie ja mialem doswiadczenie dokladnie takie samo jak opisane w artykule! > > Lecialem z Londynu do Delhi z presiadka w Amsterdamie i pomijajac fakt > opoznienia samolotu z Londynu, to po przylocie do Amsterdamu okazalo sie ze lot > > lot zostal przelozony o ... 24 godziny! Po prostu skandal! Co prawda dostalem Nic sie nie martw, Air France, a wlasciwie to lotnisko CDG, zrobila taki numer na poczatku 2002 roku - mialem leciec Paryz-Toronto, bodajze to byla sobota, odlot 13:50. W ciagu dnia najpierw popadal taki rozmoczony sniezek, ktory sie natychmiast rozpuszczal, potem na krotko wyjrzalo sloneczko i roztopilo reszte, a potem zrobil sie wieczor i -1C. Wszystko zaczelo zamarzac, a to przeciez Francja, wiec -1 to juz jest zywiol. Do samolotu wsiadlem okolo 17:00, a po jakichs 2 godzinach pan kapitan oznajmil, ze musi odwolac lot. No i wtedy zaczelo sie wesolo. AF oznajmila wszem i wobec, ze zamykaja lotnisko i "wszystkim oczekujacym pasazerom zalatwia nocleg w hotelach". Bagaze dostalismy spowrotem okolo 23:00, bo drzwi do luku bagazowego tez juz zdazyly zamarznac, ale pokoi w hotelach wokol lotniska zabraklo juz o godzine wczesniej, wiec nie bylo sie gdzie spieszyc. Zreszta, od samego poczatku bylo dla mnie oczywiste, ze pokoi zabraknie, wiec nie liczylem na AF i tylko przedarlem sie przez rozwscieczony tlum, zeby wziac numer telefonu, pod ktorym mialem wznowic swoja rezerwacje. Potem zas poszedlem do publicznego telefonu, wyjalem notes, i w trzecim kolejnym hotelu w Paryzu dostalem pokoj. Jak sie zreszta okazalo, z Paryza odlecialem dopiero we wtorek, wiec mialem pobyt dluzszy o pelne 2 dni, ale - i to akurat jest niepowazne - AF zwrocila mi za hotel za jedna tylko noc, natomiast zwrocila za rachunki restauracyjne z obydwu dni. W sumie, troche niewygoda, a troche kolejna przygoda w podrozy, nawet juz tak sie z nimi nie klocilem o te dodtakowa noc w hotelu, ostatecznie nie nocowalem u Ritza, wiec mnie to nie zrujnowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf4 Re: Kiepski temat ... i naciagany artykul IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.06, 12:01 Kłopoty z wypłatą odszkodowania są po części winą pasażerów. Zdarza im sie kłamać, oszukiwać, po prostu wyłudzać odszkodowania. Znam osobę, która posiada wózek dziecięcy specjalnie zalany jakimś syfem, tylko po to, aby po przylocie do wyznaczonego miejsca zgłosić jego nieprzydatność do użycia. I zażądać nowego (czyli de facto około 250 euro). Nie sposób udowodnić pasażerowi że oszukuje, zwłaszcza gdy przedstawia masę rachunków pozbieranych od znajomych za rzeczy, które jakoby rzekomo miał w bagażu. Ba, zdarza się i tak, że małżonek zgłasza zaginięcie całego bagażu, podczas gdy żona dawno już opuściła lotnisko z tymże bagażem. To oczywiście dość rzadkie przypadki, niemniej jednak jak najbardziej realne. Poza tym okazuje się, że w tychże bagażach są przewożone takie skarby, że łączne straty opiewją na sumy nierzadko większe od 20.000zł. Nic dziwnego, że aby dochodzić swoich roszczeń, pasażerowie coraz częściej zmuszeni są do wybierania drogi sądowej. Oczywiście - bagaże są też naprawdę okradane. Sęk w tym, że złodzieja okradającego bagaże nie sposób złapać. Ewentualne odszkodowania związane z brakiem w bagażach są z założenia więc wliczone w cenę biletu. Jak najbardziej warto czytać wszystkie informacje dotyczące warunków przelotu. Jak jest możliwość - bagaż ubezpieczyć. A cenne rzeczy wysyłać przez firmy kurierskie, gdzie można dokładnie określić wartośc danego przedmiotu i na tej podstawie domagać się odszkodowania. Oczywiście - wiąże się to chociażby z opłatą celna za w/w przedmioty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx Tanie latanie, drogie przygody IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:43 > ściąganie z karty kredytowej zawyżonej sumy Patrz Ryanair, ktory chyba przoduje we wszystkich mozliwych doplatach (ciekawe, kiedy wprowadza doplate za miejsce przy oknie) Nie dosc, ze trzeba im placic prowizje za platnosc karta (w ktorym normalnym sklepie takie cos jest do pomyslenia?), to jeszcze oplata jest MNOZONA przez ilosc biletow i stron!! Czyli kupujac 2 bilety w 2 strony, oplata jest x4!!! Niedawno wybulilem w ten sposob ekstra 43 zeta do biletow za 740. O mnozniku dowiedzialem sie dopiero jak sprawdzalem, czemu poszlo mi z karty 780zl zamiast 740. Prawie 6%, niezla marza. Oczywiscie to wszystko w "trosce o pasazerow", jak zapewnia strona. Myslicie, ze oni tam maja specjalny etat dla "rolowacza klientow", ktorego zadaniem jest wymyslanie, co by tu jeszcze oclic? Jak inaczej wytlumaczyc wprowadzenie przez Ryanair oplaty za bagaz (nie "nadbagaz", tylko normalny bagaz, 1 torba 20kg na osobe, obecny od zarania dziejow w liniach lotniczych)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Taki haracz bierze Visa, Mastercard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 01:52 Prowizję od transakcji pobierają "operatorzy" kart kredytowych którzy potem dzielą sie szmalem jeszcze z bankiem w którym karta została wystawiona. Płać przelewem nie kartą to nie będziesz płakał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z-USA Re: Taki haracz bierze Visa, Mastercard IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 04:56 To jest mozliwe chyba tylko w Europie!!! W USA jeszcze nigdy nie placilem prowizji tylko dlatego, ze chcialem zaplacic karta! A transakcji juz dokonalem tysiace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.echostar.pl 02.05.06, 03:35 Facet, jakie rolowanie klientów. Zaplacilesc 780 zł za dwa bilety w dwie strony, czyli 390m zł/ 1osoba (95 zł/za jeden odcinek) . Jak myslisz ile na Tobie zarobili? Paliwo, dwaj piloci, oplaty lotnisowe, obsluga itd. Kup w Locie zaplacisz 2000 zł i bez rolowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.echostar.pl 02.05.06, 03:36 Mialo byc 195 zł/za jeden odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Tanie latanie OK IP: *.server.ntli.net 01.05.06, 23:53 Ryanairem latałem około 20 razy, nigdy się nie spóźnił, nigdy nic nie zgubił. Raz pomyliłem nazwisko, zmienili mi za darmo. Sky Europe latałem 2 razy, raz się spóźnił 6 godzin, dawali talony na jedzenie na lotnisku. Easy Jet 3 razy, punktualnie, OK. Lufthansa, jakies 10 razy, bagaż zgubili 2 razy, LOT podobnie. Może chodzi o to, że bagaż gubią przy przesiadkach, których w tanich liniach nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jabol Re: Tanie latanie OK IP: *.cable.mindspring.com 02.05.06, 04:21 Pracowalem na infolinii WIZZAIR - kupa gomna i tyle. Pobieraja czesto podwojne oplaty (blad systemu) na ktorych zwrot czeka sie po trzy - cztery miesiace. Oplaty za platnosc karta to norma, za telecentrum itp. Operatorzy telefoniczni sa jedyna droga kontaktu klienta z firma (poza reklamacjami ktore zalatwia sie JEDYNIE DROGA MAILOWA!) i moga tak waskie pole dzialania ze plakac sie chce, czesto tez dzwoniacy wiecej wiedza o bierzacej sytuacji niz oni. Tragedia, zwlaszcza ze pewnie wszystkie inne firmy tak samo przędą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyo przesadzasz IP: *.ipt.aol.com 02.05.06, 14:18 latam Wizzair - i be zproblemu, bagaże zawsze docierają bna miejsce, infolinia odpowiada dość szybko, jeszcze mi żadnych dodatkowych opłat za kartę nie wzięli (płaciłem brytyjską - może od polskich pobierają? nie wiem), raz nawet na mnie troszkę poczekali ja się spóźniałem ... ale widać tak to już jest - jak jest dobrze - chwalisz, jak coś się popsuje - marudzisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan.kulczyk Re: Tanie latanie OK IP: 217.149.156.* 02.05.06, 04:37 A mnie zastanawia jedno: po cholere ta zalosna konwencja, skoro firmy zawsze zastrzegaja, ze nie odpowiadaja za elektronike, komputery, bizuterie, kase, cenne ubrania itp. Lecialem do Kolumbii z przesiadka w Caracas. Po przylocie do Bogoty okazalo sie, ze brakuje maszynki elektrycznej do golenia, kilku ladowarek, baterii i latarki z plecaka. W sumie jakies 500-600 USD wg cen sklepowych. Lecialem Lufthansa, ale odcinek Wenezuela-Kolumbia obslugiwala juz kolumbijska Avianca. Spojrzalem na liste wylaczen odpowiedzialnosci i az sie za glowe zlapalem. Zapytalem ich wtedy retorycznie: czy oni W OGOLE za cos odpowiadaja? Pusty smiech. Po 3 tygodniach szaprania dostalem od nich marne 80 USD. Bagaz byl ubezpieczony (na kase od PZU wciaz czekam), ale chodzilo o zasady, wiec zwrocilem sie jednak do Lufthansy, w nadziei, ze beda chcieli ratowac swoje dobre imie, w koncu niby niemiecka rzetelnosc. Guzik. Oczywiscie powolali sie na miedzynarodowe przepisy, mowiace o tym, ze za bagaz odpowiada OSTATNI przewoznik na trasie i mnie olali. Chyba teraz bede latal KLMem. Chociaz moze wspomniany wyzej przypadek z kupnem wszystkiego w domu towarowym tez by nie zadzialal, gdyby to byl lot z przesiadka, w ktorym ostatniego odcinka nie obslugiwalby KLM. Pewnie tez by se wypieli. Zwlaszcza, ze wiekszosc burdlu i kradziezy wlasnie przy przesiadkach odchodzi... Po co wiec ta zalosna konwencja, skoro kazdy kto chce, robi sobie od niej wyjatki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaja Re: Tanie latanie OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 06:05 Dobry zwyczaj, wszystkie bardziej wartościowe rzeczy + pierwszej potrzeby, szczególnie na dalekich trasach w bagażu podręcznym. Są kierunki, gdzie bagaż jest "czyszczony" regularnie (Kuba, Kostaryka). Przy okazji linie chcą uniknąć nadużyć ze strony pasażerów, w końcu to tylko nasze słowo przeciwko ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiepski Polaczkom można do... Polska się nie upomni! IP: *.chello.pl 02.05.06, 04:44 Każda ,,tania'' dostanie licencję.Trzeba tylko zapłacić ,,do kieszeni''.Polski sąd za parę gadżetów też wyda wyrok korzystny dla przewoźnika.Idealny kraj dla ,,przedsiębiorcy'',prawie Ameryka Płd. albo inne Chiny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.06, 04:55 jestem w szoku! myslalem ze klm to porzadna linia a tu sie okazuje, ze polak jest 'gorszy ludzia' niz np. taki niemiec... otoz mialem okazje leciec liniami klm do nowego jorku z berlina, na szczescie, przez amsterdam, rzecz jasna. na skutek problemow technicznych samolot klm z berlina odlecial z kilkugodzinnym opoznieniem i rzecz jasna spoznilem sie na samolot do nyc... no i w sumie sie nie zdziwilem, ze zostalem zawieziony do 'holiday inna', zostala mi zaplacona kolacja w restauracji i otrzymalem symboliczne 5 euro na telefon do bliskich, ze zyje i ze przylece nastepnego dnia... zostalem na szczescie potraktowany jak niemiec a nie polaczek, ktoremu mozna dac koc i kazac spac na lotnisku... szok! moze dlatego ze takich osob do nowego jorku bylo wiecej i jak sadze niemcy zrobiliby niezly raban gdyby kazano nam spac na lotnisku. pzdr, g Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z-USA Re: jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 05:02 a ja lecialem z Polski przez Amsterdam do USA (tu przesiadka) i rowniez bylo spoznienie. W USA bez problemow dostalem hotel i talon na jedzenie. Dali mi to wszystko zanim sie zapytalem czy cokolwiek dostane. I wcale nie udawalam niemca. Latalem KLM/NWA wielokrotnie i zawsze byl super standard i obsluga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mądry Re: jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 09:42 Oj, coś kręcisz facet. Piszesz, że leciałeś z Polski do USA, więc po jakie licho Ci był ten hotel i żarcie w USA? Nic nie kumam. Prześpij się może, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logik Re: jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 02.05.06, 10:07 Może ty się kolego prześpij? Napisane jest "USA (tu przesiadka)" - pierwszy port w USA nie był docelowy, tak wynika z tekstu. Kumasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z-USA Re: jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.cinci.res.rr.com 02.05.06, 14:42 Pialem przeciez, ze w USA czekala mnie przesiadka! Proste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr Re: jestem w szoku! klm segreguja ludzi! IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.06, 02:15 ja nikogo nie udawalem, po porstu zostalem potraktowany jako pasazer lecacy z niemiec do usa... i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc marcin KLM najgorszy szajs!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.183.128.* 02.05.06, 07:07 KLM to najgorszy mozliwy syf, ile ja sie przez te linie nerwow najadlem to sie w gloooowie nie miesci, za duzo by pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
contacttome Re: Tanie latanie, drogie przygody 02.05.06, 07:16 polecam airasia www.airasia.com latam tym i jest super ceny takie ze wlasciwie nie wiadomo na czym zarabiaja za 50 dolcow mozesz przemieszczac sie po rewirze wielkosci 2 razy europa pozdro k Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek4 Re: Tanie latanie, drogie przygody 02.05.06, 10:58 A ja polecam regularne linie, ktore nie sa drozsze od tych niby tanich. Czesto latam, nawet bardzo czesto, bilety kupuje sam na internecie. Linie do polecenia: Swiss, Spanair, Lufthansa, BA, KLM, Iberia. Wystrzegam sie Alitalia, LOT - drogie, niesolidne i obsluga niemila. Kiedys latalem JAL, PAN i Quantas - zawsze mialem klopoty z bagazem, a szczegolnie kiedy przesiadka byla w NY na kennedy (najgorsze lotnisko na swiecie). Swiss i Lyfthansa, zawsze placa za hotel ***** pasazerom business class, a *** lub **** paszerom class ekonomicznej. Opozniony bagaz jest dostarczany do hotelu. Nie moge tego powiedziec o LOT, ktory zgubil moj bagaz - cale szczescie tylko "ciuchy" - do dnia dzisiejszego czekam na odszkodowanie - pewnie odpuszcze - wydaje wiecej na telefoniczne polaczenia. Co do tanich linii - mam mase znajomych, ktorzy sa zachwyceni EasyJet, i innymi. Wszystko jest kwestia "gustu" i pieniedzy. Osobiscie cenie WYGODE i nie lubie problemow. Pozdrowienia. contacttome napisał: > polecam airasia > www.airasia.com > > latam tym i jest super > ceny takie ze wlasciwie nie wiadomo na czym zarabiaja > za 50 dolcow mozesz przemieszczac sie po rewirze wielkosci 2 razy europa > > pozdro > k Odpowiedz Link Zgłoś
annakrystyna Drogie biura podróży wybierają tanie linie 02.05.06, 08:33 Korzystam z ofert Neckermanna. Niestety oni wykupują loty w Centralwings. Mimo, że ogólnie jestem zadowolona z wycieczek, zawsze coś nie gra z samą podróżą. Centralwings ma opóźnienia, brakuje im wystarczającej ilości kanapek na pokładzie, obsługa często jest opryskliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BG Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.fastres.net 02.05.06, 09:18 Artykuł tendencyjnie napisany, latam często "tanimi liniami" i nigdy nie miałam problemów. Ostatnio osoba z którą miałam lecieć nie chciała skorzystac z ich usług i polecieliśmy "normalnymi liniami" ... horror ... ALITALIA = overbooking godzine przed wylotem - powiedzieli żebyśmy kupili sobie nowy bilet za pełną cenę i nawet policją straszyli, bo naszych praw chcieliśmy dojść (do tej pory czekam na zwrot kasy, jako że spotkanie było bardzo ważne i musieliśmy dotrzeć za wszelką cenę, poszliśmy do polskiego LOT-u kupić bilety. Kupiliśmy w 2 strony (tak trzeba, bo ALITALIA powiedziała, że jak nie wylecieliśmy na ich to nie możemy wracac na ich biletach) O.K. najważniejsze, ze spotkanie się odbyło (z opóźnieniem ale się odbyło). Teraz powrót ... ALITALIA = bilety nie ważne, LOT = odwołał przelot na tej trasie, bo za mało pasażerów było i do hotelu nas zaprosił i na następny dzień zaproponowal przelot (do tej pory czekam na zwrot za bilet, powiedzieli, ze na rozpatrzenie samej sprawy potrzebuja 3 miesięcy) ... ale jak tu czekać jak do pracy trzeba, bo lubi się swoją pracę i do domku chce się wrócić ... Pozostało co ??? przekonać mojego toważysza podróży do "tanich lini lotniczych" CENTRALWINGS ... udało się :)) i tak powróciłam do domku ... Po tych doświadczeniach jestem w stanie coraz lepiej zrozumieć dlaczego "normalne linie" są w złej kondycji finansowej i boją się konkurencji "tanich lini", które powinny być nazwane normalnymi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Latający Oczywiście polskiemu LOTowi żadne wpadki się nie IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.05.06, 09:32 zdarzają! Co za durny artykuł. To jakby napisać, że pociągi na trasie W-wwa- Katowice są brudne. A inne to co? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 w tym przypadku z WizzAir linie lotnicze 02.05.06, 09:41 miały rację: za każdą zmianę danych trzeba słono płacić i o tym klient powinien wiedzieć przed zamówieniem, bo podpisuje, że zna jego warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: w tym przypadku z WizzAir linie lotnicze 02.05.06, 10:53 W Lodzi problemy notorycznie sprawiaja wszystkie linie poza Ryanairem (zdarzaja sie problemy ze wzgledu na pogode i specyfike lodzkiego lotniska, ale generalnie jest ok. Polecam autorowi artykułu zapoznanie się z podobnymi raportami nt. samego lotu (czy np. CentralWings, który jest przybudówką LOT-u) a na pewno będzie w stanie podać więcej i ciekawszych przykładów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: w tym przypadku z WizzAir linie lotnicze IP: 199.67.203.* 02.05.06, 12:49 Z tym zmienianiem nazwiska to naprawde zalezy na kogo sie trafi. W zeszlym roku moja mama leciala do Londynu i Ryanair odwolal jej lot. Suma sumarum musialam wykupic na pniu bilet na dzien nastepny w Centralwings, bo inaczej rpzepadlby jej urlop. Bilet wykupilam na stronie www, ale niestety po nacisnienciu klawisza "kup" zorientowalam sie ze nie wpisalam porawnie nazwiska mojej mamy ("zgubilam" jeden czlon). Od razu zadzwonilam do Wawy i od reki, bez ZADNEJ DODATKOWEJ OPLATY, moja opmylka zostala naprawiona. A swoja droga to nikomu nie polecam Ryanaira - fakt ze lataja wszedzie i tanio, niemniej jednak obsluga jest barzdo nieprzyjemna oraz czesto maja opoznienia i odwoluja loty. Wole zaplacic kilka funtow wiecej i leciec Easy Jetem albo BA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa w oslo. Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.studby.uio.no 02.05.06, 10:53 Norwegian.no!!!! W Warszawie okradaja bagaze pasazerow odlatujacych tymi liniami do Oslo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KONRAD Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.0502.adsl.tele2.no 02.05.06, 11:13 Sa przepisy prawne i trzeba ich psestrzegac.Mysle ze napewno sa jakies reguly dotyczace zapewnienia zetelnego serwisu nawet na tanich linjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 12:01 Autor nie zadal sobie nawet trudu, by sprawdzic dostepne dane np. na temat punktualnosci rejsow. W przypadku Raynar czy Easyjet te wazne wskazniki sa znacznie lepsze niz dla wielu tradycyjnych linii, miedzy innymi LOT-u i BA. Oczywiscie wsrod tanich linii sa rowniez przewoznicy niesolidni, podobnie zreszta jak wsrod tradycyjnych. Przygody moga byc drogie niezaleznie od tego, jaka linia sie lata. Odpowiedz Link Zgłoś
insp Re: Tanie latanie, drogie przygody 02.05.06, 12:00 A co Wy tak jakos dziwnie rozmawiacie ? Dlaczego jeszcze nikt nie napisal, ze to wszystko wina o. Rydzyka i Kwas... no... tego... Kaczynskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
annasen Re: Tanie latanie, drogie przygody 02.05.06, 12:24 Ja to się boję nawet napisać te nazwiska. W dzisiejszych czasach trzeba uważać, co i kogo się krytykuje. Można trafić za kratki, pójść w kamasze lub dostać w papę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zozole Tanie linie lotnicze IP: *.aster.pl 02.05.06, 13:42 Pracuje w obsludze call center jednej z tanich linii lotniczych i niestety widze najczesciej najgorsze przypadki, bo przeciez kiedy jest wszystko ok, to nikt nie dzwoni, prawda? czasami wina lezy po naszej stronie, a czasami po stronie pasazerow.. ale najwazniejsze - celech tanich linii nie jets zdzieranie kasy. ludzie czesto nie czytaja, co jest napisane. oplaty manipulacyjne sa pobierane, bo to oplata za obsluge transakcji finansowej i nie trafia to do nas, oplata za rezerwacje telefoniczna - bo to usluga, dlaczego ktos musi dokonywac rezerwacji za Ciebie za darmo? nie chcesz dokonac przez net to plac. zreszta, trudno jest dogodzic ludziom, gdy znajdujesz im lot za 200-300 zl w obie strony (takich lotow naprawde jest sporo), a oni mowia ze drogo. nie pobieramy zadnych podwojnych oplat, ani sciagamy z karty 2 razy, jezeli tak sie zdazy to jest ewidentka ludzka pomylka z ktora od razu dzwonimy do pasazera i staramy sie ja naprawic.. jezeli ktos popelnia blad i od razu dzwoni z nim, to wszystko sie da poprawic za darmo, czasami zwrot kasy trwa bardzo dlugo, ale to tez zalezy od osob. bo np ich karta utracila waznosc, a oni nas o tym nie informuja. najwazniejsze - nie krzyczcie na pracownikow cc, bo to nic nie zalatwi, a spokojnie mozna wszystko zalatwic i jakies rozwiazanie wymyslec i cos doradzic. opoznienia zdarzaja sie wszedzie, a taka osoba po drugiej stronie telefony nie jest w stanie w tym momencie w niczym pomoc. zreszta tanie linie nie wykypuja lotow w innych liniach, nie wspolpracuja z innymi liniami (chyba ze centralwings - mozna sie wyklocic o natychmiastowy lot z lotem, jezeli cos sie dzieje). polecam zawsze zadzwonic przed lotem kilka dni i zapytac sie czy wszystko ok, bo czasami loty bywaja odwolane, a ludzie podaja jakies numery gdzie nikt nie odbiera i sie kloca, ze nie informujemy. tanie linie lotnicze staraja sie byc w porzadku wobec pasazerow, troche wyrozumialosci ze strony pasazera tez by sie przydalo:) zreszta sama latam i ostatnio mialam opozniony lot o 5 godz, co zrobisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antikas pora na prawde IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.05.06, 14:01 Skad taki naciagany artykul?? To proste - LOT oplacil go by odstraszyc pasazerow od tanich linii; ktore w rzeczywistosci roznia sie od tzw. "drogich" tym ze nie dostanie sie jakiegos szemranego posilku na pokladzie i wyladuje sie na mniejszym lotnisku. A taki by the way to GW jest najgorszym szmatlawcem w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norsk_skogskatt Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 02.05.06, 14:09 gubienie bagażu jest chyba starczą chorobą wszystkich linii lotniczych. Nawet bardzo solidnych BA. Już się boję latać do Stanów, bo ostatnie trzy podróże kończyły się zawsze zaginionym bagażem. W przypadku pierwszej z nich bagaż się zdematerializował w obie strony. więc na miejscu musiałam kupić pełne wyposażenie, które potem w drodze powrotnej również zaginęło.A że solidni, to zawsze dzień, dwa po podróży bagaż docierał taksówką ? ponad 40 km i przez granicę. Tylko w pierwszym przypadku, bagażu zaginionego w stronę USA czekałam na jego powrót 3 miesiące, przez ten czas obleciał kawał świata i wymoczył się w londyńskich piwnicach. Ale honorowo zwrócili mi wszelkie koszty zakupów w USA oraz cenę biletu. Nie ma jak solidna linia. Tylko że nerwy i tak szarpie. Jak ognia unikam AIR FRANCE i ostatnio KLM. Do tanich limii mam mieszane uczucia. Niestety bezpośrednie loty stąd są tylko na krótkich trasach, np. do Paryża. Już lot do Irlandii wymaga przesiadki w Londynie. Za każdym razem oczekiwanie na następny lot to długie godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
soofcia Re: Tanie latanie, drogie przygody 02.05.06, 14:50 Fajnie ze nikt nie warczy, tylko wszyscy dziela sie swoimi doswiadczeniami ;) Az milo sie czyta. To i ja sie podziele. Przewaznie latam Ryanairem, ostatnio otworzyli nowe polaczenie z Krakowa do Glasgow, co mnie bardzo urzadza :) Nigdy nie zdarzylo mi sie opoznienie, uszkodzenie czy zagubienie bagazu... Bilety kupuje przez internet bez prowizji (specyfika karty). Fakt, ostatnio wprowadzili oplaty za bagaz, ale summa summarum za bilet placi sie tyle samo. Nie narzekam tez na Wizzair, aczkolwiek nie odpowiadaja mi godziny odlotu z Polski. Zdarzylo mi sie korzystac z uslug Czech Airlines i tez wszystko bylo w najlepszym porzadku. Moze po prostu mam szczescie. Za to moi znajomi mieli niezbyt przyjemne doswiadczenia z Wizzair, np. bagaz zalany cuchnaca substancja... Przykre :( Odpowiedz Link Zgłoś
xx23 Starujcie i ladujcie na lotniskach Rzeszy 02.05.06, 14:40 Niemieckiej. Np Dresden , Berlin i autobahn do Breslau. Polecam!I korzystajcie z Niemieckich biur podrozy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uli Re: Starujcie i ladujcie na lotniskach Rzeszy IP: 83.141.69.* 02.05.06, 14:48 Raz skorzystaem z RyanAir'a. Teraz latam tylko duymi liniami jak BA, Lufthansa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter11c Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:49 ten artykuł chyba sponsorują linie nie bedące tzw. "low cost" bo jakby zebrali informacje to każda linia ma wpadki, tania czy droga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man1 Re: Tanie latanie, drogie przygody IP: *.plus.com 02.05.06, 15:26 Ja za to nigdy nie polece american airlines, oczywiscie zgubili mi caly bagaz, odszkodowanie wynioslo 25 dolarow za 1 dzien zwloki, dobrze ze sie zatrzymalem w outlecie zeby kupic jakies ubranie :-/ na pokladzie poza marnym jedzeniem odmowili mi 3 drinka twierdzac ze bede pijany ( lot trwal 10 godzin )itd... Inne linie lacznie z low cost ok Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka123 Re: Tanie latanie, drogie przygody 03.05.06, 18:10 Latalam wiele razy SAs-em. Nie zawiodlam się. Nie dawali za darmo kanapek, czasem dali kolę, bilet kosztowal dosyć sporo, nawet ekonomiczny, jednak zawsze lot był zgodny z planem i bagaż na miejscu. Latałam z przesiadkami, więc liczy się dla mnie czas pomiędzy lądowaniem, a dostaniem się na drugi lot. W SASie jest to około 2 godzin. Trudno jest więc się zgubić tak, by nie zdąrzyc na drugi lot. KLM to ścierwo. Raz lecialam i zgubili mi bagaż. Grupka Holendrów byla juz bardzo spokojna, bo oni zawsze latają KLM - patrioci i często gubią walizki. Czekali w biurze zaginionych bagazy dość potulnie. KLMowe kanapki, ciastka i napoje, mino, że dobre i za free, tanie bilety nie wynagrodzą mi stresu zagubionego bagażu. W walizce miałam ksiązki konieczne na egzamin ze szwedzkiego, ktory byl następnego dnia..... a ja mialam zamiar powtórzyć material. Przyslali mi walizkę next day i dali talon znizkowy 25 euro.... tylko nie wiem czy sięna wizzaira nie przesiąde.. taniej i bezpośrednio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOT artykuł sponsorowany-dobrze za niego zapłaciliśmy IP: *.chello.pl 03.05.06, 18:35 Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: artykuł sponsorowany-dobrze za niego zapłacil 03.05.06, 20:02 Haha... Placicie to przede wszystkim utrzymujac swojego low-costa. Ile to Was kosztowalo w ubieglym roku? 60 milionow strat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Skorzystaj z prawnika i dokop liniom w cenie ... IP: *.centertel.pl 03.05.06, 19:38 ubezpieczenia ochrony prawnej he he ... Na całym świecie ludzie się ubezpieczają od wydamania przez nieuczciwe firmy poprzez ubezpieczenie ochrony prawnej. Masz ubezpieczenie wybierasz sobie prawnika i opłaca go zakład ubezpieczeń. Zakład ubezpieczeń opłaca tez wszystkie koszty sądowe ... ale w Polsce wszystkim ciagle jeszcze żal wyda cna to 200 zł rocznie a szkoda ... Odpowiedz Link Zgłoś