Gość: Olo IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.06.06, 20:38 No no obrona Stypułkowskiego na zamówienie czy wypadek przy pracy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Doradca Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 17.06.06, 12:53 Pan Gadomski jak zawsze broni układu czerwono-rózowego z Michnikiem w tle i komunistami, z którymi weszli w konszachty już od 1968 r. poprzez J.Kuronia i Michnika, wprowadzając w błąd przedewszystkim całe społeczeństwo, co do swoich intencji i swego doradztwa w Solidarności,która opanowali z Geremkiem na czele i oszukali co do swych praqwdziwych intencji.I pan Gadomski ciągnie to dalej we współczesnych czasach oszukując wszystkich co do intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O. Kazimierz Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 01:07 Zgadzam się z Gadomskim - powołanie amatora Netzla jest beznadziejnym kiksem obecnej ekipy. Ci którzy w tym kontekście kwestionują fachowość Stypułkowskiego muszą mieć zdrowo wyprane mózgi - tym bardziej zaciekle powinni krytykować nowego prezesa który nie ma żadnego doświadczenia z ubezpieczeniami, ale za to prawdopodobnie jest lojalny wobec ministra skarbu. Nie mówiąc już o tym, że Stypułkowski JEST niezły, i na pewno szybko znajdzie intratną posadę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZU Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:39 Wystarczy wejść do zrujnowanych palcówek BH czy zaniedbanych PZU i przekonać się na własne oczy o 'fachowości' pseudo fachowca Stypułkowskiego.... Fachowość to nie fakty medialne i propaganda, ale fakty i stan firm (nie ich zysk papierowy jak w przypadku PZU) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 18.06.06, 09:06 tak weszli w konszachty ze dla niepoznaki ich zamkneli na 9 lat do wiezienia. A ty pewnie dzielnie walczyles z komuna, wysadzales pociagi z radzeickimi czlogami i roznosiles patriotyczne ulotki pod radziecka ambasada, prawda? A SB sie bala cie zamknac, nie? Co za hiena... Odpowiedz Link Zgłoś
eutrapelia Stypułkowski - przyjaciel PO i nie tylko 18.06.06, 10:28 No i z tego powodu nadzwyczajny menadżer, wprost kosiarz menadżerskich umysłów. Trochę tu o nim: Nie wiem czy dziwacy robiący spisy przeróżnych rekordów znaleźli w swoich spisach miejsce na kategorię „najszybszy dziennikarz śledczy”, ale – gdyby znaleźli – na pierwszym miejscu znalazłby się z pewnością ten as z „Rzeczypospolitej”, który ekspresowym tempie przeprowadził dziennikarskie śledztwo w sprawie przeszłości pana Jaromira Netzela, nowego prezesa PZU. Tak się jakoś składa, że pewne dziennikarskie materiały śledcze pojawiają się jak na zamówienie, oczywiście nie sugeruję niczego – poza sprawnością naszych dziennikarzy. Netzel ani mi brat, ani swat, co z nim będzie zobaczymy, ale w całej tej sprawie zabrakło mi informacji o starym prezesie PZU, panu Cezarym Stypułkowskim. Dowiedzieliśmy się, że to dobry fachowiec, i – właściwie - nic więcej. I to już był dobry powód, by zabawić się w dziennikarza śledczego. Bo też – powiedzmy sobie wprost - któżby nie chciał być dziś śledczym dziennikarzem? Dawniej (w młodym wieku) każdy chciał być kominiarzem, kosmonautą, czasem – aż wstyd pisać – milicjantem, dziś, pewien jestem, dzieci bawią się w dziennikarzy śledczych. Dziennikarz śledczy - oto pozytywny bohater naszych czasów. Uczciwy i bezwzględny tropiciel afer, nie pobłażający nikomu bojownik o Prawdę. To i ja tak chcę. Chociaż w skali „mini”. Ale – do rzeczy. Otóż, pan Cezary Stypułkowski to, okazuje się, postać niezmiernie interesująca. Doradzał rządom PRL, sekretarzował Komitetowi Rady Ministrów ds. Reformy Gospodarczej, był też - w latach 80-tych - stypendystą Fulbrighta. Ta ostatnia informacja jest szczególnie ciekawa. Otóż, w latach 80-tych na zagraniczne stypendia wysłana została grupa osób, które później odegrać miały kluczową rolę w czasie "transformacji ustrojowej". Jadwiga Staniszkis nazywa ich „pokoleniem 84”, jej zdaniem te wyjazdy były elementem scenariusza rozgrywanego przez władze PRL. Rzecz prosta najgłośniejszym przedstawicielem „pokolenia 84” jest „ojciec polskiej złotówki” Leszek Balcerowicz, ale - wracajmy do Stypułkowskiego. W 1991 roku Stypułkowski zostaje prezesem Banku Handlowego, kilka lat później odgrywa wiodącą rolę przy jego prywatyzacji. No, już o Banku Handlowym aż strach pisać. Sami sobie pogrzebcie. Dość powiedzieć, że na jego czele mógł się znaleźć tylko ktoś wyjątkowy, bo był to bank szczególny. Ot, na przykład - to za jego pośrednictwem operował niegdyś FOZZ. Starczy. BH zostawmy w spokoju, zajmijmy się innym bankiem, w którego orbicie pojawia się postać Stypułkowskiego, czyli Bankiem Inicjatyw Gospodarczych. BIG powstał w czerwcu 1989 roku, zakładały go osoby prywatne, między innymi późniejszy współzałożyciel Platformy Obywatelskiej Andrzej Olechowski (tak, zgadliście - to jeden z "pokolenia 84"), firmy państwowe, w tym PZU (po latach upasiony w międzyczasie BIG będzie brał udział w prywatyzacji PZU), a także prywatne spółki. Jakie spółki zakładały BIG? Na przykład "Interster". Otóż, tenże "Interster" dostał 4 miliardy (starych) złotych pożyczki od Komitetu ds. Młodzieży, na czele którego stał wówczas Aleksander Kwaśniewski. Dodajmy, że pieniądze nigdy zwrócone nie zostały. Komitet ds. Młodzieży ma zresztą jeszcze większe zasługi w budowie polskiego kapitalizmu, wsparł finansowo chociażby Bank Turystyki (był to czas burzliwego rozwoju sektora bankowego), szefem Rady Nadzorczej Banku Turystyki został pan Olechowski, ale zaznaczmy to tylko na marginesie, bo interesuje nas raczej BIG. Przy zakładaniu BIG czynnych było jeszcze całe mnóstwo innych interesujących postaci, na przykład pan Aleksander Borwicz, od października 1989 roku dyrektor gabinetu I sekretarza KC PZPR, nazwisko Borwicza pojawia się w kontekście sprawy "moskiewskiej pożyczki". BIG rozwijał się błyskawicznie, weźmy na przykład coś takiego: w 1990 roku 160 miliardów (starych) złotych lokuje w banku nasz stary znajomy FOZZ, tylko jedna operacja tymi pieniędzmi przyniosła BIG-owi ponoć 1,8 miliarda zysku. Wokół takich właśnie spraw obracał się pan Stypułkowski, będący, bez wątpienia, dobrym fachowcem. No dobrze, a co stało się z udziałami jakie w BIG miało PZU? Otóż, w 1999 roku stojący akurat na czele PZU panowie Jamrorzy i Wieczerzak wpadli na pomysł, by sprzedać akcje BIG-u Niemcom z Deutsche Banku. Wybuchła panika. Z Davos wrócił na gwałt Marek Belka („pokolenie 84”) i transakcję zablokował. Akcje później sprzedano, ale – Portugalczykom, ponoć gwarantowało to utrzymanie pozycji ludzi Kwaśniewskiego w BIG. A jaki był dalszy los panów Wieczerzaka i Jamrorzego – wiemy. Belka dbał o BIG już wcześniej, w 1997, będąc ministrem finansów sprzedał BIG-owi pakiet kontrolny Banku Gdańskiego, później konsorcjum Eureko - BIG Bank Gdański (Bank Millenium) czynne było przy prywatyzacji PZU. Na czele PZU pan Stypułkowski znalazł się w 2003 roku jako człowiek Kwaśniewskiego. Itd., itd. tak się to wszystko kręci wokół dość wąskiego zbioru nazwisk, ale– nie przedłużajmy. Nie wypisuję tego wszystkiego by, cokolwiek rozwikłać, za wysokie progi na moje nogi, piszę po to, by pokazać, że Stypułkowski pojawia się w towarzystwie niezwykle interesujących postaci, w kontekście niezwykle interesujących instytucji i operacji. Słowem – jest to ktoś do rozpracowania przez kogoś takiego jak błyskawice dziennikarstwa śledczego z „Rzeczypospolitej”. Czekamy... PS Informacje przedstawione w poscie zebrałem metodą „białego wywiadu”, pochodzą głównie z „Gazety Polskiej”. Nie jest więc tak, że dziennikarze panem Stypułkowskim wcale się nie interesują. Ale powiedzmy sobie szczerze – „GP” to nie jest medium głównego nurtu. perlyprzedwieprze.blox.pl/2006/04/O-Srodzie-w-czwartek-czyli-czy-Kali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal a może by tak za pomocą białego wywiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 11:17 zebrać również wycinki z innych gazet, a nie tylko z jednej? Takie "zestawienie" na postawie samej GP mozna o kant tyłka potłuc, nawet mi się nie chce całego czytać. Jeśli artykuły w GW są subiektywne wg ciebie, to dlaczego wierzysz że w innej, również nacechowanej politycznie gazecie będą obiektywne? Dopiero całość zebrana razem może dać w miarę obiektywny pogląd. Nie widzę tego u ciebie. Ad rem: jaki Stypułkowski by nie był, na pewno jest: - mniej szemrany niż Netzel - bardziej zaangażowany w działania PZU niż Netzel - lepiej wykształcony kierunkowo niż Netzel - bardziej doświadczony niż Netzel - mniej zależny od jakiejkolwiek partii politycznej niZ Netzel Niestety, dla PiS te zalety są wadami... Pewnie Chalupec też raz-dwa pójdzie w diabły, bo się sprawdził na stanowisku... Odpowiedz Link Zgłoś
slawekpl Re: Prezes - dobro rzadkie 19.06.06, 11:21 Jak zwykle winni zostali natychmiast znalezieni: Michnik, Kuron, Geremek etc... i ciagle, ciagle to samo; prawie w kazdym postingu. BYDLA coraz wiecej, i wiecej na tych politicznych pastwiskach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Moze cos konkretniej o zaslugach Stypulkowskiego IP: *.hsd1.ma.comcast.net 17.06.06, 13:29 w czym sie przejawil jego talent menadzerski, ze sie kreci po karuzeli? To, ze ktos jest prezesem nie czyni z niego jeszcze dobrego menadzera. Jeszcze swietniejszy byl Olechowski z dobrej SB-eckiej szkoly. dlaczego ugody z Eureko nie zalatwil ulubieniec gada niejaki belch? Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: Moze cos konkretniej o zaslugach Stypulkowski 18.06.06, 10:33 Jurek napisał(a): > w czym sie przejawil jego talent menadzerski ... Po wynikach firm, np. PZU. Sądzisz, że tzw. załoga broniłaby głąba, którego jedyną zaletą jest tkwienie "w układzie"? > ...To, ze ktos jest prezesem nie czyni z niego jeszcze dobrego menadzera... Słuszne hasło! Pan Stypułkowski (a właściwie PZU pod jego panowaniem) miał jednak b. dobre wyniki;) > ...Jeszcze > swietniejszy byl Olechowski z dobrej SB-eckiej szkoly. dlaczego ugody z Eureko > > nie zalatwil ulubieniec gada niejaki belch? Żółć ci mózg zalała? Chlapiesz nie na temat:)) BTW, co TY potrafisz? Czym dobrze zarządzasz/łeś? < Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Ale żenada 17.06.06, 14:11 Aż przykro czytać jak żałosny poziom argumentacji prezentuje PiS i jego zwolennicy. Każdy mianowany "nasz", mimo braku kwalifikacji i niejasnej przeszłości będzie broniony za wszelką cenę, a każdy kto "naszego" skrytykuje to były UBek (mimo ze UB nie istnieje od 40 lat) i sprzedawczyk działający na zamówienie "wiadomych sił". Gomułkowszczyzna w czystym wydaniu. Kisiel nazywał coś takiego dyktaturą ciemniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozsadny Re: Zenada totalna na forum IP: *.globit.net.pl / 81.219.210.* 17.06.06, 23:32 oczywoscie placi z wlasnej nowobolszewickiej kiesszeni, by miec kogo obwiniac za swa biede. Coz, glupota nie boli, nawet 'solidarna":) P.S. Naleze do paranoicznej koncepcji UKLADU i jestem z tego DUMNY:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Prezes - dobro rzadkie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.06.06, 23:57 Jest mi szalenie zal Pana i wszystkich inteligentnych ludzi w mojej starej ojczyznie.Wladze choc sadze ze na krotko przechwycila najbardziej prymitywna czesc polskiej sceny - pozal sie Boze - politycznej.Wladze te zawdziecza przede wszystkim wplywom kosciola katolickiego w tej wlasnie ciemnej i nie oswieconej t.zw.wiekszosci spoleczenstwa.Teraz probojac przejac prawie wszystkie dziedziny zycia spolecznego i gospodarczego,obsadzajac swoimi potworami intelektualnymi stanowiska zarowno polityczne jak i gospodarcze pökazuje nam swoje prawdziwe oblicze. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Gadomski chyba jest kapany w goracej... 18.06.06, 01:18 wodzie. Jak npwuprezes PZU Netzel zostanie przeswietlony to zobaczymy czy Gadomski maracje czy nie; a poki co to dobrze byloby trzymac buzie na klodke i nie byc nadgorliwym przydupasem ukaldu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Ale dlaczego przeswietlony dopiero teraz IP: *.tirol.surfer.at 18.06.06, 08:33 a nie przed mianowaniem na stanowisko chyba najpierw sprawdza sie kandydata a potem oferuje mu stanowisko, a nie odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: Ale dlaczego przeswietlony dopiero teraz IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 18.06.06, 09:08 w IV RP najwieksza glupota jest cnota pod warunkiem ze patronuje jej mysl Kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
warsawyak Re: Ale dlaczego przeswietlony dopiero teraz 18.06.06, 13:26 No coś Ty, przecież chłopina musi odprawę chapnąć! Odpowiedz Link Zgłoś
wan4 "będą pełnili role politycznych komisarzy" 18.06.06, 07:23 "Mianowani przez PiS prezesi państwowych spółek będą pełnili role politycznych komisarzy, a nie menedżerów z prawdziwego zdarzenia" Dokładnie, ale nie bedą pełnili a już pełnią! Piszę o tym od roku. Należy zrobić wszystko, by PiSiORom spadło poniżej 5% i by to oni zapłacili za "szleństwa włądzy". Poza polityką pracy nie znajdą, bo te nieudaczniki na niczym się nie znaja i niczego pozytywnego zrobić nie potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzesiek Re: "będą pełnili role politycznych komisarzy" IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 18.06.06, 09:09 oczywiscie ze sie nie znaja na niczym oprocz lustracji i walki z wrogami. Wrogow zreszta potrafia tworzyc szybciej niz ktokolwiek inny w tym kraju. Za to nowych przyjaciol - Samoobrony i LPR - jakos im nie zazdroszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee obecne wladze maja chlopska mentalnosc kosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 09:10 wszystkich, ktorzy sa z sasiedniej wsi. A jak slonce spali uprawy, obarczaja odpowiedzialnoscia sasiadow. Raz przypadkiem okazalo sie, ze sasiedzi maja mistrza europy w uprawie pnacych burakow cukrowych, naslali na nich polroczna kontrole, wies padla, a znajomi mieli wreszcie spokoj, wycieli przeciwnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Anonim Gadomskiego "zywoty swietych" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 09:15 Ale sie usmialem. Dlaczego? Mam znajomego po LSE (doktorat). Rodzice z Polski i na poczatku lat 90-tych facet zrezygnowal z pracy w National Westminster po to aby jak to sam okreslal "przydac sie do czegos w Polsce". Aby nie bylo niedomowien - mimo ze urodzil sie w Londynie, to swietnie mowi po polsku jak przyjechal mial wieloletnie doswiadczenie w bankowosci. I co? W NBPie zaproponowano prace tlumacza (naprawde!), pare prywatnych uczelni posade wykladowcy. I wsio. No to po pol roku facet powrocil do Londynu, najpierw w pracowal na miejscu, obecnie od lat pracuje w Stanach w Wells Fargo (naprawde na wysokim stanowisku). Pytanie za dwa punkty: jakie zdolnosci mial wtedy Stypulkowski, a nie mieli ludzie pokroju mojego znajomego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Gadomskiego "zywoty swietych" IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.06.06, 09:29 Przepraszam, ale twój znajomy musiał być straszną d*.* bez inicjatywy, żeby się nie znaleźć na rynku pracy na początku lat 90-tych. Wtedy każdy dobrze wykształcony ekonomista był skarbem, tylko trzeba było pokazać wszystkim, że się istnieje. Osoba, o której nikt nic nie wie, jest bezużyteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: Gadomskiego "zywoty swietych" 18.06.06, 10:38 Gość portalu: Gall Anonim napisał(a): > ... jakie zdolnosci mial wtedy Stypulkowski, a nie mieli ludzie pokroju mojego znajomego? Może nie mieli inteligencji emocjonalnej, przystającej do polskich umysłów :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan sorki miś, ale coś mi tu nie pasuje IP: *.chello.pl 18.06.06, 17:01 na pocz. lat 90-tych karierę w polskiej bankowości mozna było zrobić nawet bez przepraszam za wyrżenia pierdnięcia. Ktoś kto znał perfect język, znał reguły pracy w banku na zachodzie i miał tam doświadczenie nieco wyzsze od obsługi kopiarki mógł zrobić w Polsce karierę bez najmniejszego problemu. Jak nie państwowe banki to na pewno prywatne stały szeroko otworem. Czemu do nich nie uderzył? Wtedy nawet tyle koncernów otwierało swoje siedziby w Polsce i szukali ludzi na stanowiska. > Pytanie za dwa punkty: jakie zdolnosci mial wtedy Stypulkowski, a nie mieli > ludzie pokroju mojego znajomego? Chodzi ci o to że państwowy wtedy Bank Handlowy miał wywalic Stypułkowskiego a przyjąc z pocałowaniem reki Twojego znajomego który chciał tu się wkręcić pod szyldem "żeby przydać sie Polsce"? hehe to tak teraz sie nazywa? Czyli "kasa misiu kasa" ubrana w wielkie słowa o "patriotyzmie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan sorki miś, ale coś mi tu nie pasuje IP: *.chello.pl 18.06.06, 17:01 na pocz. lat 90-tych karierę w polskiej bankowości mozna było zrobić nawet bez przepraszam za wyrżenia pierdnięcia. Ktoś kto znał perfect język, znał reguły pracy w banku na zachodzie i miał tam doświadczenie nieco wyzsze od obsługi kopiarki mógł zrobić w Polsce karierę bez najmniejszego problemu. Jak nie państwowe banki to na pewno prywatne stały szeroko otworem. Czemu do nich nie uderzył? Wtedy nawet tyle koncernów otwierało swoje siedziby w Polsce i szukali ludzi na stanowiska. > Pytanie za dwa punkty: jakie zdolnosci mial wtedy Stypulkowski, a nie mieli > ludzie pokroju mojego znajomego? Chodzi ci o to że państwowy wtedy Bank Handlowy miał wywalic Stypułkowskiego a przyjąc z pocałowaniem reki Twojego znajomego który chciał tu się wkręcić pod szyldem "żeby przydać sie Polsce"? hehe to tak teraz sie nazywa? Czyli "kasa misiu kasa" ubrana w wielkie słowa o "patriotyzmie"? Odpowiedz Link Zgłoś
cierpliwy Re: Prezes - dobro rzadkie 18.06.06, 09:57 Niestety "dyktatura ciemniaków" ma się coraz lepiej. PiS z satelitami robi wszystko abyśmy mogli to szkodliwe dla Polski zjawisko (PiS) porównać z najgorszymi latami (po 1945 r.). Przecież układ kolesi - wcale nie z lewicy - umacnia się z dnia na dzień i wyprawia harce, które dla społeczeństwa muszą się skończyć tragedią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyzma Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.eranet.pl 18.06.06, 12:35 A za ancient regimu bylo inaczej? Dyzma kazdy byc moze. Nie placzmy nad prezesami, ktorych glownym atutem byly znajomosci, z kim trzeba. Jesli naprawde sa dobrze, to znajda robote, jak nie w Polsce, to gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaC Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 11:00 Skoro taki dobry, to szybko znajdzie pracę, w najgorszym przypadku w końcu u... S.Zasady ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Re: Prezes - dobro rzadkie 18.06.06, 12:45 Członkowie PiS mają mentalność gomólkowskich aparatczyków. Wszystko muszą mieć pod kontrolą, a to zapenią im tylko własne kadry. A że nie mają fachowców menagerów, bo z taką mentalnoscią nie da się, to wysyłają swoich komisarzy do kontroli wszystkiego co się da. Im się wydaje,że nawet koń może być prezesem byle był z PiS. Oczywiście,że szykują katastrofę tym firmom, a prznajmniej osłabienie rozwoju. Niektóre firmy surowcowe jak KGHM mogą być zarządzane nawet przez byłego skarbnika gminnego, który nie rozumie, ze finanse gminne, a firmy tak wielkiej to dwie rózne sprawy i nadal ja w gminie uprawia politykę zamiast zarzadzania. Przy obecnym popycie na surowce nikt się nie kapnie, że można ta firmą zarządzać lepiej, bo zysk i tak będzzie miała, ale w innych firmach tacy fachocy na pewno doprowadzą do katastrofy. Problem w tym, że panowie z PIS zupełnie nie rozumieją gospodarki, wszystko zależy od jakichś układów wydaje im się. Ciekaw jestem czy zauważyli, że tworza w tej chwili największy układ jaki był w historii Polski, po PRL. Faktycznie tacy fachowcy jak Stypułkowski dadzą sobie radę. Za błedy układu pisowskiego zapłacimy my podatnicy. Powinniśmy stworzyć jakies forum, na którym były by analizowane decyzje polityków i skutki jakie one przynoszą, po to by za kilka lat wystawić tym panom rachunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.06, 13:45 Ktoś napisał"jak Netzel zostanie prześwietlony..."ha,ha przez kogo?Ludzi Kaczorów i ich przyjaciela Jasińskiego z Ziobrą.Kto choć trochę oriętuje się jak funkcjonują firmy wie,że dyrektor,księgowa i oczywiście PRAWNIK,zwłaszcza prawnik wiedzą co w firmie"piszczy".Prawnik chroni jej"tyłek"gdyby jakieś nieprawidłowości....A przy takim przekręcie gdzie wyprowadza się miliony,a firma upada,on wie wszystko!zresztą sam się przyznaje do czeku na kilkaset ttsięcy,a ile ich było?Zresztą miał być wezwany na przesłuchani,tylko prkuratora zmieniono.Ciekawe dlaczego?Dla mnie jest on umoczony jak choler i żadne "prześwietlenie" mnie nie przekona,nie na darmo prześwietlaczy zmieniono. Odpowiedz Link Zgłoś
tingri nie obrona stypulkowskiego,tylko krytyka PiSukladu 18.06.06, 20:48 -chyba ze juz ich nie mozna krytykowac, tak jak zabronione bylo krytykowanie przewodniej roli partii -PZPR w PrL-u. Mamy nowa przewodnia parie - PiS z jego nieomylnym liderem (dawniej zwanym pierwszym sekretarzem KC) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Racjonalny Re: nie obrona stypulkowskiego,tylko krytyka PiSu IP: *.eranet.pl 18.06.06, 23:17 A ten dotychczasowy uklad...z tymi prezesami rozdajacymi panstwowe pieniadze na sponsoringi zlecane przez kolegow z kancelarii i ministerstw. Te nagrody idace w miliony (np. dla poprzedniego zarzadu KGHM), te szkolenia i zlecenia na nikomu niepotrzebne konsultingi tez za grube miliony. Kto widzial to z bliska, ten wie, ze naprawde nie ma powodu starego ukladu tak bronic. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Obrona nowego układu 19.06.06, 00:31 > A ten dotychczasowy uklad...z tymi prezesami rozdajacymi panstwowe pieniadze [...] > ten wie, ze naprawde nie ma powodu starego ukladu tak bronic. Najważniejsze to bronić nowego układu, który jest jeszcze bardziej bezczelny niż stary, ale "nasz". Takiego numeru jak utworzenie Minsterstwa Gospodarki Morskiej dla jakiegoś gó..arza, który z morzem ma tyle wspólnego że "obserwuje przez okno ruchy statków" to nawet PZPR nie odwaliła, ale to jest OK, bo to robią "nasi", "katolicy" i "patrioci". Gratuluję poziomu zakłamania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Obrona nowego układu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 09:37 Trzeba czytac ze zrozumieniem. Nikt nie broni nowego ukladu. Jedyne, co napisal Racjonalny, co bezdyskusyjny fakt, ze nie ma powodu plakac nad starym ukladem. Chlopaki tak sie przysluzyli kolegom z poprzednich ekip, ze do konca zycia spac moga spokojnie. Przyklady mozna monozyc, ale wystarczy przytoczyc znany niektorym casu Mr. Wrobla, bylego szefa Orlenu. Odpowiedz Link Zgłoś
tludzki4 Re: Prezes - dobro rzadkie 18.06.06, 23:37 jestem zmęczony jałowością. widzać, słychać i czytać też należy ogłupkach. tylko oni tego nie rozumieją. przypominm skecz w wykonaniu Kobuszewskiego o znalezieniu rozumu - na uluicy - i próbie zwrotu. dlaczego ja, czlowiek dnia codziennego trudu muszę skupiać swoją uwagę na głupkach??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Prezes - dobro rzadkie IP: *.acn.waw.pl 01.07.06, 18:44 po prostu "Jaromir chciał sie sprawdzic w biznesie" Odpowiedz Link Zgłoś